🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

45 total messages Started by Łukasz Gełeta Tue, 24 May 2005 18:22
"W stronę Pysznej"
#208011
Author: Łukasz Gełeta
Date: Tue, 24 May 2005 18:22
10 lines
1026 bytes
Witam,
tak się zastanawiam dlaczego tylko pierwsze wydanie z 1961 sygnowane 
jest nazwiskami Wanda Gentil - Tippenhauer i Stanisław Zieliński, 
wszystkie kolejne juz tylko nazwiskiem Stanisława Zielińskiego. Zna ktoś 
tę historię?

Pozdrawiam,

-- 
MOPS
Re: "W stronę Pysznej"
#208012
Author: Titus_Atomicus
Date: Tue, 24 May 2005 22:19
17 lines
1461 bytes
In article <d6vrds$7mm$1@inews.gazeta.pl>,
 Łukasz Gełeta <lge_usunto_@gazeta.pl> wrote:

> tak się zastanawiam dlaczego tylko pierwsze wydanie z 1961 sygnowane 
> jest nazwiskami Wanda Gentil - Tippenhauer i Stanisław Zieliński, 
> wszystkie kolejne juz tylko nazwiskiem Stanisława Zielińskiego. Zna ktoś 
> tę historię?

Wydaje mi sie, ze Ruda byla Zydowka. Wiec po 1968 wycieli ja z 
okladki... Zastanawiam sie tez, czy to pierwse wydanie jakos rozni sie 
od nastepnych...

No i jak tak na prawde bylo z tym Oppenheimem w czasie wojny (tzn. po 
ktorej byl stronie). I kto go zabil???

Pozdrav
TA
Re: "W stronę Pysznej"
#208013
Author: Stefan
Date: Wed, 25 May 2005 06:49
18 lines
1715 bytes
Użytkownik <Titus_Atomicus@somewhere.co.uk> napisał w wiadomości
news:Titus_Atomicus-B1D697.00194425052005@gigaeth-gw.news.tpi.pl...
> In article <d6vrds$7mm$1@inews.gazeta.pl>,
>  Łukasz Gełeta <lge_usunto_@gazeta.pl> wrote:
>
> > tak się zastanawiam dlaczego tylko pierwsze wydanie z 1961 sygnowane
> > jest nazwiskami Wanda Gentil - Tippenhauer i Stanisław Zieliński,
> > wszystkie kolejne juz tylko nazwiskiem Stanisława Zielińskiego. Zna ktoś
> > tę historię?
>
> Wydaje mi sie, ze Ruda byla Zydowka. Wiec po 1968 wycieli ja z
> okladki... Zastanawiam sie tez, czy to pierwse wydanie jakos rozni sie
> od nastepnych...
Tak, Ruda była Żydówką, w niektórych miejscach są drobne korekty

pozdrawiam
Stefan
Re: "W stronę Pysznej"
#208014
Author: any
Date: Wed, 25 May 2005 11:59
34 lines
2587 bytes
Dnia 25-05-2005 08:49, Użytkownik Stefan napisał:

 > Tak, Ruda była Żydówką, w niektórych miejscach są drobne korekty

Może inaczej.
Część książki, to są obszerne fragmenty przewodnika narciarskiego 
Oppenheima, np.: "O śniegu", "O lawinach", "O mgle" i kilka innych, w 
pierwszym wydaniu, był zamieszczony wykaz źródeł, z których obficie 
czerpali autorzy, z późniejszych wydań, ten wykaz wyleciał. Także 
pierwszy tytuł brzmiał nieco inaczej: "W stronę Pysznej. Tatry, narty i 
ludzie".
W 1973 roku wyszło, uwaga!, *pierwsze* wydanie książki Stanisława 
Zielińskiego, na nowo datowane - "Zakopane-Warszawa 1971" i co ciekawe 
kolejne wydania były numerowane od trzeciego.
Także kilka osób znających Rudą, twierdzi stanowczo, że wiele opisów 
jest pióra Rudej, m.in. wspaniały, plastyczny opis krokusów, które to 
Ruda namiętnie malowała.

Większość powyżej zamieszczonych mądrości pochodzi z artykułu, pani 
Szewczyk zamieszczonego w Roczniku Podhalańskim, bodajże w 1996 roku. 
Niestety autorka nie podała przyczyn, dla których tak się stało, jednak 
między wierszami wyczytałem, że Zieliński poprostu przywłaszczył sobie 
pracę nieżyjących przyjaciół.
Dla chwały, dla pieniedzy? Niewiem.

Jednak patrząc na datę wznowienia raczej nie przypuszczam, żeby w 1973 
roku miało już znaczenie pochodzenie Rudej, zresztą nieżyjącej od kilku lat.

BTW. Artykuł powinienem posiadać w domowym archiwum, jeżeli ktoś byłby 
nim zainteresowany, to mogę odszukać.

-- 
pozdrawiam
any
Re: "W stronę Pysznej"
#208015
Author: Titus_Atomicus
Date: Wed, 25 May 2005 12:37
59 lines
3563 bytes
In article <d71p99$g0b$1@inews.gazeta.pl>,
 any <andrzej.bielak_m@lpka_interia.pl> wrote:

> Dnia 25-05-2005 08:49, Użytkownik Stefan napisał:
> 
>  > Tak, Ruda była Żydówką, w niektórych miejscach są drobne korekty
> 
> Może inaczej.
> Część książki, to są obszerne fragmenty przewodnika narciarskiego 
> Oppenheima, np.: "O śniegu", "O lawinach", "O mgle" i kilka innych,

Zgadza sie. Mam obie ksiazki. W zasadzie jest to przepisane slowo w 
slowo to samo...

> W 1973 roku wyszło, uwaga!, *pierwsze* wydanie książki Stanisława 
> Zielińskiego, na nowo datowane - "Zakopane-Warszawa 1971" i co ciekawe 
> kolejne wydania były numerowane od trzeciego.

Mam wydanie z  r. 1987 (MAW - wydanie IV). Zakopane-Warszawa 1975.
Ostatnia strona poswiecona jest Rudej.
'Ruda przezyla Jozia prawie o dwadziescia lat...' 
Zmarla 12 sierpnia 1965...
Potem - jedyny raz w ksiazce - wymienione jest jej prawdziwe imie i 
nazwisko (Wanda Gentil-Tippenhauer Widigierowa) i kilka slow o pogrzebie 
na Starym Cmentarzu w Zakopanem. Oppenheim zostal pochowany na Nowym 
Cmentarzu...

> Także kilka osób znających Rudą, twierdzi stanowczo, że wiele opisów 
> jest pióra Rudej, m.in. wspaniały, plastyczny opis krokusów, które to 
> Ruda namiętnie malowała.
> 
> Większość powyżej zamieszczonych mądrości pochodzi z artykułu, pani 
> Szewczyk zamieszczonego w Roczniku Podhalańskim, bodajże w 1996 roku. 
> Niestety autorka nie podała przyczyn, dla których tak się stało, jednak 
> między wierszami wyczytałem, że Zieliński poprostu przywłaszczył sobie 
> pracę nieżyjących przyjaciół.
> Dla chwały, dla pieniedzy? Niewiem.

To smutne. Taka piekna ksiazka...
BTW w ostatnich slowach Zielinski pisze:

'Zapalajac swiatelka na starym cmentarzu, mysle o Rudej. Tak wytrwale 
znosila wspomnienia, anegdoty i bajki, tak mi przydeptywala piety i 
takie dziury wiercila w brzuchu, ze w koncu napisalem opowiesc jak potok 
wijaca sie wsrod faktow i zmyslen u ponoza Gor Najwyzszych.'
> 
> Jednak patrząc na datę wznowienia raczej nie przypuszczam, żeby w 1973 
> roku miało już znaczenie pochodzenie Rudej, zresztą nieżyjącej od kilku lat.
> 
> BTW. Artykuł powinienem posiadać w domowym archiwum, jeżeli ktoś byłby 
> nim zainteresowany, to mogę odszukać.

Ja bardzo prosze. Interesuje mnie wszystko na temat tej ksiazki, Rudej i 
Oppenheima. Rowniez - jak pisalem poprzednio - okolicznosci smierci 
Oppenheima i jego rola podczas wojny.
Po ktorej stal stronie i przez kogo zostal zabity...

Pozdrav
TA
Re: "W stronę Pysznej"
#208016
Author: any
Date: Wed, 25 May 2005 13:41
20 lines
1712 bytes
Dnia 25-05-2005 14:37, Użytkownik Titus_Atomicus@somewhere.co.uk napisał:

> nazwisko (Wanda Gentil-Tippenhauer Widigierowa) i kilka slow o pogrzebie 
> na Starym Cmentarzu w Zakopanem. Oppenheim zostal pochowany na Nowym 

W moim wydaniu nie ma nic na ten temat, sprawdzę w domu, które mam.

> Ja bardzo prosze.

OK, daj mi tylko trochę czasu.

  Interesuje mnie wszystko na temat tej ksiazki, Rudej i
> Oppenheima. 

Mnie też kiedyś zaintrygowała ta śmierć, no nic, pochodzę, popytam na 
mieście, może coś się dowiem.

-- 
pozdrawiam
any
Re: "W stronę Pysznej"
#208017
Author: Titus_Atomicus
Date: Wed, 25 May 2005 15:13
23 lines
1999 bytes
In article 
<Titus_Atomicus-4E55FC.14370225052005@gigaeth-gw.news.tpi.pl>,
 Titus_Atomicus@somewhere.co.uk wrote:


> 
> Ja bardzo prosze. Interesuje mnie wszystko na temat tej ksiazki, Rudej i 
> Oppenheima. Rowniez - jak pisalem poprzednio - okolicznosci smierci 
> Oppenheima i jego rola podczas wojny.
> Po ktorej stal stronie i przez kogo zostal zabity...

No i ten Zielinski. Chyba to ten chirurg. 
Jesli tak, to napisal tez 'Kawal zycia z chirurgia w tle' 
(http://www.twojaksiazka.pl/x_C_I__P_421720-410002.html) - nie czytalem.
Czy jeszcze zyje?  
Ech, marzy mi sie takie pelne wydanie 'W strone Pysznej'. Ale to juz 
niemozliwe. Tamte wydania osiagnely pewnie laczny naklad z kilkaset 
egzemplarzy ('moje' - 50.000) - rynek zostal nasycony. Kto mial kupic to 
kupil. Poza tym - ksiazka jest chyba dosc hermetyczna - probowalem 
podrzucic matce - odpadla po kilkunastu stronach.
 Ciekawe jak wyglada sprawa praw autorskich?

TA
Re: "W stronę Pysznej"
#208018
Author: any
Date: Wed, 25 May 2005 15:41
53 lines
3508 bytes
Dnia 25-05-2005 17:13, Użytkownik Titus_Atomicus@somewhere.co.uk napisał:
>
> No i ten Zielinski. Chyba to ten chirurg. 

Chyba nie. Tutaj masz hasło z encyklopedii onetu:

"Zieliński Stanisław (1917-1995), prozaik, krytyk literacki, z 
wykształcenia prawnik. Walczył w kampanii wrześniowej 1939, podczas 
której dostał się do niewoli niemieckiej. W latach 1945-1946 slużył w 2 
Korpusie we Włoszech. Od 1946 do 1947 był oficerem łącznikowym Polskiej 
Misji Repatriacyjnej przy armii amerykańskiej w Niemczech. W 1947 wrócił 
do Polski. Debiutował jako prozaik w 1948 w "Kuźnicy". Współpracował z 
czasopismami "Świat" i "Nowe Książki", był członkiem kolegium 
redakcyjnego "Literatury Polskiej" (1963-1990), redaktorem "Tu i Teraz" 
(1982-1985).

Wybrana twórczość: zbiory opowiadań Dno miski (1949), Stara szabla 
(1957), Statek zezowatych (1959), We mgle wrześniowej (1974), Spirytus z 
tureckim pieprzem (1974), powieści Jeszcze Polska (1953), Sny pod 
Fumarolą (1969), Listy z Amerdagandy (1988), felietony literackie 
Wycieczki balonem. Gawędy z pretekstem (1962), wspomnienia Kiełbie we 
łbie (1963), W stronę Pysznej (1973), reportaże."

http://portalwiedzy.onet.pl/40730,haslo.html

"Kiełbie we łbie" czytałem, gdzieś chyba nawet mam swój egzemplarz. 
Fajnie się czyta, mocno zdziwiony byłem, bo nabyłem książkę jeszcze 
przed wyboprami w 1989 roku i czytałem tam wspomnienia z Kijowa (gdzie 
się urodził) z czasów jak Polacy, bolszewicy i Petlura wzajemnie się 
przeganiali z miasta - miał wtedy kilka (wychodzi mi że trzy) lat i tak 
dokładnie to pamięta?
Acha i książka opisująca wydarzenia do wybuchu wojny raczej nie 
wspominała o Tatrach i Zakopanem, co mnie mocno zdziwiło. Z "Pysznej" 
wynikałoby, że był dość mocno związany z Zakopanem, Rudą i Oppenheimem i 
powinien o tym coś wtrącić, a tutaj raczej nic.
Dziwne to wszystko...

> Ech, marzy mi sie takie pelne wydanie 'W strone Pysznej'.

W jakim sensie pełne?

> niemozliwe. Tamte wydania osiagnely pewnie laczny naklad z kilkaset 
> egzemplarzy ('moje' - 50.000) - rynek zostal nasycony.

ZTCP wydań samego Zielińskiego było łącznie koło 100 000.

> Ciekawe jak wyglada sprawa praw autorskich?

Pewnikiem ma spadkobierców.

-- 
pozdrawiam
any
Re: "W stronę Pysznej"
#208019
Author: Titus_Atomicus
Date: Wed, 25 May 2005 16:15
35 lines
2290 bytes
In article <d7269h$nk9$1@inews.gazeta.pl>,
 any <andrzej.bielak_m@lpka_interia.pl> wrote:

> Dnia 25-05-2005 17:13, Użytkownik Titus_Atomicus@somewhere.co.uk napisał:
> >
> > No i ten Zielinski. Chyba to ten chirurg. 
> 
> Chyba nie. Tutaj masz hasło z encyklopedii onetu:
A to faktycznie mi sie pomylilo. Cos mi sie platalo, ze Zleinksi byl 
lekarze...
[...]
> 
> "Kiełbie we łbie" czytałem, gdzieś chyba nawet mam swój egzemplarz. 

Ja tylko slyszalem o tej ksiazce...

> Acha i książka opisująca wydarzenia do wybuchu wojny raczej nie 
> wspominała o Tatrach i Zakopanem, co mnie mocno zdziwiło. Z "Pysznej" 
> wynikałoby, że był dość mocno związany z Zakopanem, Rudą i Oppenheimem i 
> powinien o tym coś wtrącić, a tutaj raczej nic.
> Dziwne to wszystko...

Moze on tylko zebral do kupy i spisal to co Ruda mu przekazala? Tylko w 
obecnych czasach nawet by pewnie nie bylo jego nazwiska na okladce...

> 
> > Ech, marzy mi sie takie pelne wydanie 'W strone Pysznej'.
> 
> W jakim sensie pełne?

No pelne. Z usunietymi fragmentami. O ile to cos istotnego, a nie 
kosmetyka... Przypisami, zrodlami etc...

Pozdrav
TA
Re: "W stronę Pysznej"
#208020
Author: any
Date: Thu, 26 May 2005 19:32
26 lines
2055 bytes
Dnia 2005-05-25 18:15, Użytkownik Titus_Atomicus@somewhere.co.uk napisał:

> A to faktycznie mi sie pomylilo. Cos mi sie platalo, ze Zleinksi byl 

A bo Zielińskich panie jak jabłków papierówków, był jeszcze bibliofil i 
bibliotekarz z Warmii.

> Ja tylko slyszalem o tej ksiazce...

Dobrze się czyta i tyle.
> 
> Moze on tylko zebral do kupy i spisal to co Ruda mu przekazala? Tylko w 

Być może.

> No pelne. Z usunietymi fragmentami. O ile to cos istotnego,

Znaczy usunięte były właśnie te przypisy, poza tym to raczej on coś 
dopisywał.

BTW znalazłem artykuł, w jakim formacie Ci go przesłać i na jaki adres? 
Ten gdzieśtam w junajtd kingdomie jest OK?

-- 
pozdrawiam
any
Re: "W stronę Pysznej"
#208021
Author: Titus_Atomicus
Date: Thu, 26 May 2005 21:09
15 lines
1675 bytes
In article <d758h9$n4d$1@nemesis.news.tpi.pl>,
 any <andrzej.bielak_m@lpka_interia.pl> wrote:


> BTW znalazłem artykuł, w jakim formacie Ci go przesłać i na jaki adres? 
> Ten gdzieśtam w junajtd kingdomie jest OK?

Nie, nie... to falszywka jest (na dodatek ostatnio mnie pogonili, bo 
taka domena istnieje)...
Daj na Titusa, ale na spymac.com na przyklad. Format taki w jakim 
zeskanowales (byle nie Corel :-)...

TIA

TA
Re: "W stronę Pysznej"
#208022
Author: Łukasz Gełeta
Date: Sun, 29 May 2005 14:28
12 lines
1626 bytes
any wrote:
> BTW znalazłem artykuł, w jakim formacie Ci go przesłać i na jaki adres? 
> Ten gdzieśtam w junajtd kingdomie jest OK?

Miło się dowiedzieć, że są jeszcze inni miłośnicy tej książki. Z pięć 
razy już ją przeczytałem.

Czy tez moglbym prosić o ten artkuł? W dowolnym formacie na mops@trygon.pl

Pozdrawiam,
-- 
MOPS
Re: "W stronę Pysznej"
#208023
Author: any
Date: Sun, 29 May 2005 20:34
19 lines
1846 bytes
Dnia 2005-05-29 16:28, Użytkownik Łukasz Gełeta napisał:

> Miło się dowiedzieć, że są jeszcze inni miłośnicy tej książki. 

Łe, no bez takich... Owszem fajnie się czyta tę książkę, ale IMHO jest 
kilka lepszych pozycji.

> Z pięć razy już ją przeczytałem.

Słuchaj, czasem w bibliotece można jeszcze trafic coś ciekawego z tej 
dziedziny...
> 
> Czy tez moglbym prosić o ten artkuł?

Poszło.

-- 
pozdrawiam
any
Re: "W stronę Pysznej"
#208024
Author: Titus_Atomicus
Date: Sun, 29 May 2005 22:13
21 lines
1785 bytes
In article <d7d9a1$r6e$1@nemesis.news.tpi.pl>,
 any <andrzej.bielak_m@lpka_interia.pl> wrote:

> Dnia 2005-05-29 16:28, Użytkownik Łukasz Gełeta napisał:
> 
> > Miło się dowiedzieć, że są jeszcze inni miłośnicy tej książki. 
> 
> Łe, no bez takich... Owszem fajnie się czyta tę książkę, ale IMHO jest 
> kilka lepszych pozycji.

Bo nie jezdzisz na nartach.

> 

> > 
> > Czy tez moglbym prosić o ten artkuł?
> 
> Poszło.
A ja wciaz nie dostalem...

TA
Re: "W stronę Pysznej"
#208032
Author: Andrzej J. Makarczuk
Date: Mon, 30 May 2005 02:55
36 lines
2068 bytes
any <andrzej.bielak_m@lpka_interia.pl> w
<d71p99$g0b$1@inews.gazeta.pl>:

>Większość powyżej zamieszczonych mądrości pochodzi z artykułu, pani 
>Szewczyk zamieszczonego w Roczniku Podhalańskim, bodajże w 1996 roku.

Ponad dwa lata temu dyskutowaliśmy tutaj o tym.
W Message-ID: <culgqvs7f350fl0lqobjj8v7q0chvtc0nk@4ax.com> napisałem
wówczas:

>"Rocznik Podhalański" t. VII, Wyd. Muzeum Tatrzańskiego, vol. 22
>Zakopane 1997, ss. 536, il., format 16,8 x 23,8 cm, cena 50,00 zł,
>ISBN 83-902302-4-0, ISSN 0208-4155
>...
>Bogusława Szewczyk, O Rudej, Józiu i Stanisławie Zielińskim, czyli ?
>pójdźmy raz jeszcze w stronę Pysznej; Helena Średniawa, Wanda
>Gentil-Tippenhauer Widigerowa 1899-1965, artystka malarka zajmująca
>się kulturą Podhala; 
>...
>
>
>Może ktoś z grupowiczów ma w domu i mógłby się podzielić wiedzą?


Tak więc ja też poproszę o ten mityczny artykuł, jeśli można.



                        pozdrawiam
                             makar

-- 
makaraj              Gravity sucks?
na               Gravity is a Myth.
gazeta             The Earth sucks!     
pl          http://www.akglodz.org/
Re: "W stronę Pysznej"
#208030
Author: Łukasz Gełeta
Date: Mon, 30 May 2005 05:35
10 lines
1412 bytes
any wrote:
  >>
>> Czy tez moglbym prosić o ten artkuł?
> 
> 
> Poszło.
Dzięki, odebrałem.

-- 
MOPS
Re: "W stronę Pysznej"
#208025
Author: any
Date: Mon, 30 May 2005 07:34
40 lines
3312 bytes
Dnia 30-05-2005 00:13, Użytkownik Titus_Atomicus@somewhere.co.uk napisał:

>> Bo nie jezdzisz na nartach.

A skąd wiesz? ;-)
A tak na poważnie, wolę np. "Miejsce przy stole", Kroha, a ostatnio 
zaczytuję się w Malczewskim.

BTW sięgnąłem do dostępnych mi pozycji, aby sobie poczytać o Zielińskim 
i jest niewiele. W sumie ta notka z WIEM jest najpełniejsza, jest o nim 
trochę w WET, mocno zdawkowo. I IMHO nie była to wielka postać w 
dziejach Zakopanego. Mam jeszcze A. Uziembły "Ludzie i Tatry" w indeksie 
St. Zieliński jest, ale starszy od "naszego" i bibliofil i bibliotekarz, 
czyli raczej ten o którym pisałem wcześniej (warmińsko-mazurski).
Wspominając, czytane przed laty "Kiełbie we łbie" uważam, że w obu 
pozycjach widać rękę tego samego autora, podobny styl narracji, tak samo 
lekko się czyta obie książki. Z kolei Zieliński w Tatrach bywał może 
często, ale raczej okazjonalnie.
Reasumując.
"W strone Pysznej" napisał Zieliński, pod dyktando Rudej, może 
korzystając z jej i innych zapisków, wspomnień. Dopóki żyła kurtuazyjnie 
dopisał ją jako współautorkę, po jej śmierci uznał, że nie ma takiej 
potrzeby i zrobił wszystko po swojemu.

I jeszcze co do śmierci Oppenheima, jego lewicowe poglądy były 
powszechnie znane, kilku autorów nawet wyraźnie nazywa O. "działaczem 
lewicowym", myślę, że tutaj trzaby rozpytać kogoś od "Ognia".
Znam takiego gościa, to przy okazji popytam.
Pozostaje jeszcze kwestia działalności O. w czasie wojny, ale tutaj za 
słabo znam ten kawałek historii, aby się wypowiadać. Może kto co wie?

> A ja wciaz nie dostalem...

Dziwne, posłałem tak jak chciałeś, tą samoą pocztą co Łukaszowi, jak nie 
dojdzie do wieczora odezwij się do mnie na priv, wywal z adresu "_m" i 
"lpa_", to Ci prześlę zwrotnym mailem.

-- 
pozdrawiam
any
Re: "W stronę Pysznej"
#208033
Author: any
Date: Mon, 30 May 2005 07:35
9 lines
1247 bytes
Dnia 30-05-2005 04:55, Użytkownik Andrzej J. Makarczuk napisał:

> Tak więc ja też poproszę o ten mityczny artykuł, jeśli można.

Będzie wieczorkiem.

-- 
pozdrawiam
any
Re: "W stronę Pysznej"
#208034
Author: Szymon 'Zbooy' Madej
Date: Mon, 30 May 2005 09:01
19 lines
1543 bytes
Gdy zegar i kalendarz wskazywały Mon, 30 May 2005 09:35:02 +0200, any
napisał (a może napisała?) tak oto:

>Dnia 30-05-2005 04:55, Użytkownik Andrzej J. Makarczuk napisał:
>
>> Tak więc ja też poproszę o ten mityczny artykuł, jeśli można.
>
>Będzie wieczorkiem.

I ja poproszę... :-) To może gdzieś dasz radę wystawić?
Ew. podeślij, to położę na pepperonim.

zbooy

-- 
Szymon 'Zbooy' Madej  --  ysmadej[małpka]cyf-kr.edu.pl
OZSR => http://www.cyfronet.krakow.pl/rowery/
Szersze spojrzenie => http://pepperoni.fm.pl/zbooy/panoramy/
Stara Górska Biblioteczka => http://pepperoni.fm.pl/zbooy/gory/biblio/
Re: "W stronę Pysznej"
#208035
Author: any
Date: Mon, 30 May 2005 09:10
16 lines
1623 bytes
Dnia 30-05-2005 11:01, Użytkownik Szymon 'Zbooy' Madej napisał:

> I ja poproszę... :-)

Dobra. Zrobiłem pedefa, to będzie jak znalazł, tylko zdjęcia wywaliłem, 
ale kiepskawe były. Gdyby był kto biegły w obróbce starych obrazków, to 
mogę podesłać ksero artykułu ze zdjęciami i plik OpenOffica z tekstem do 
edycji.

> Ew. podeślij, to położę na pepperonim.

Nie wiem jak wyglada sprawa praw autorkich, ale pójdzie wieczorkiem.

-- 
pozdrawiam
any
Re: "W stronę Pysznej"
#208026
Author: Titus_Atomicus
Date: Mon, 30 May 2005 09:27
45 lines
2954 bytes
In article <d7efke$apa$1@inews.gazeta.pl>,
 any <andrzej.bielak_m@lpka_interia.pl> wrote:

> Dnia 30-05-2005 00:13, Użytkownik Titus_Atomicus@somewhere.co.uk napisał:
> 
> >> Bo nie jezdzisz na nartach.
> 
> A skąd wiesz? ;-)

Obserwacja i dedukcja...

> A tak na poważnie, wolę np. "Miejsce przy stole", Kroha, a ostatnio 
> zaczytuję się w Malczewskim.

'Miejsca przy stole' nie czytalem (od prawie 20 lat sie przymierzam, ale 
nigdy mi nie wpadlo w rece), Kroh jest wielce OK, Malczewski wydaje mi 
sie jakos nieporadny jezykowo...
Ale u mnie wciaz 'W strone Pysznej' to numer jeden.


> Reasumując.
> "W strone Pysznej" napisał Zieliński, pod dyktando Rudej, może 
> korzystając z jej i innych zapisków, wspomnień. 

No i przepisujac obszerne fragmenty przewodnika Oppenheima...

>Dopóki żyła kurtuazyjnie 
> dopisał ją jako współautorkę, po jej śmierci uznał, że nie ma takiej 
> potrzeby i zrobił wszystko po swojemu.

Moze by tak skontaktowac sie z wlascicielami praw autorskich (jako 
'srodowisko') - zaapelowac, zeby w przypadku wznowienia przywrocic 
przypisy i Ruda jako wspolautorke?

> 
> I jeszcze co do śmierci Oppenheima, jego lewicowe poglądy były 
> powszechnie znane, kilku autorów nawet wyraźnie nazywa O. "działaczem 
> lewicowym", 

O pogladach jest nawet mowa w 'W strone Pysznej'. Poglady pogladami, ale 
tam jest wzmianka, ze po jego smierci MO i UB mowily, ze O. 'to byl nie 
byle kto'... (i czy mieli na mysli tylko to, ze byl kierownikiem 
Pogotowia?)...

TA
Re: "W stronę Pysznej"
#208027
Author: any
Date: Mon, 30 May 2005 09:43
37 lines
2387 bytes
Dnia 30-05-2005 11:27, Użytkownik Titus_Atomicus@somewhere.co.uk napisał:

> Obserwacja i dedukcja...

Zawiodła :-p
> 
> 'Miejsca przy stole' nie czytalem

Warto.

> nigdy mi nie wpadlo w rece), Kroh jest wielce OK,

Ostatnio u mnie number one.

  Malczewski wydaje mi
> sie jakos nieporadny jezykowo...

Eeee, dlaczego, jego "Tatry i Podhale" wciągły mnie ostatnio po uszy.

> No i przepisujac obszerne fragmenty przewodnika Oppenheima...

A to tak.
> 
> Moze by tak skontaktowac sie z wlascicielami praw autorskich (jako 

IMHO nie chyci, prawami autorskimi zapewne dysponują spadkobiercy 
Zielińskiego, a tutaj dochodzi ryzyko pojawienia się ew. spadkobierców 
Rudej i obudzenia starych demonów.
> 
> byle kto'... (i czy mieli na mysli tylko to, ze byl kierownikiem 
> Pogotowia?)...

Coś czuję, że nie tylko...

-- 
pozdrawiam
any
Re: "W stronę Pysznej"
#208036
Author: Wojciech Roliński
Date: Mon, 30 May 2005 10:15
8 lines
1143 bytes
> BTW. Artykuł powinienem posiadać w domowym archiwum, jeżeli ktoś byłby 
> nim zainteresowany, to mogę odszukać.

poproszę

-- 
pozdrawiam
Wojciech Roliński
Re: "W stronę Pysznej"
#208028
Author: Titus_Atomicus
Date: Mon, 30 May 2005 10:25
75 lines
5313 bytes
In article 
<Titus_Atomicus-62EB40.11275530052005@gigaeth-gw.news.tpi.pl>,
 Titus_Atomicus@somewhere.co.uk wrote:


> O pogladach jest nawet mowa w 'W strone Pysznej'. Poglady pogladami, ale 
> tam jest wzmianka, ze po jego smierci MO i UB mowily, ze O. 'to byl nie 
> byle kto'... (i czy mieli na mysli tylko to, ze byl kierownikiem 
> Pogotowia?)...
> 
 Za Maciejem Pinkwartem ('Zakopane od A do Z', SIT 1994):

Wanda Gentil-Tppenhauer Widigerowa
ur. 13.01.1899 w Port-au-Prince, Haiti [... ladnie]
zm. 12.08.1965 w  Zakopanem
malarka, narciarka

mature zdawala w Lozannie, a nast. podjela studia w Hamburgu, w 
tamtejszej Szkole Sztuk Pieknych. Do Polski przyjechala w czasie I wojny 
swiat. i zamieszkala w Warszawie, gdzie ksztalcila sie w ASP. Od 1921 
wystawiala swoje prace na wystawach krajowych. W 1925 przyjechala do Z. 
i wkrotce weszla w srodowisko najlepszych polskich taternikow i 
narciarzy tamtej epoki. Szczegolnie bliska przyjazn laczyla ja z Jozefem 
Oppenheimem(...). Zajmowala sie takze studiowaniem folkloru podk. i 
badaniami nad hist. Podlasia. Publikowala ciekawe artykuly z tej 
dziedziny w 'Wierchach', byla tez - wespol ze Stanislawem Zielinskim - 
autorka ksiazki 'W strone Pysznej' (1961), ukazujacej barwny wizerunek 
narc. i taternickiego srodowiska Z. lat miedzywojennych. W pozniejszych 
wydaniach tej ksiazki usunieto jej nazwisko z karty tytulowej.
Malowala przede wszystkim akwarele, a takze obrazy na szkle, dzialala w 
zakop. oddziale Zw. Plastykow i brala udzial w jego wystawach.
W czasie okupacji przebywala gl. w Warszawie, ale w tym czasie udalo sie 
jej wybud. wille na Uboczy w Z. wg proj. arch. Jedrzeja Czarniaka. 
[ciekawe, a myslalem, ze osoby pochodzenia zydowskiego to za Niemca 
tylko sie ukrywaly] 
Po powstaniu warsz. powrocila do Z. pracowala tworczo, wykonywala takze 
projeckty dla Cepelii i Zakop. Warsztatow Wzorcowych. Pochowana na 
Starym Cmentarzu.

Jozef Oppenheim
ur. 1887, Warszawa
zm. 28.01.1946, Koscielisko
ratownik TOPR, fotograf. Od 1904 dzialacz lewicowy, od 1906 studiowal 
nauki techniczne we Francji, Niemczech i we Lwowie, ale z powodow 
finansowych przerwal studia i pracowal jako stenograf w sadzie i jako 
bibliotekarz Tow. Uniw. Ludowego we Lwowie.
Od 1909 mieszkal stale w Z. i pocz. kierowal domem wycieczkowym AZS na 
Lukaszowkach, w 1912 wstapil do TOPR, dzialal u boku Mariusza 
Zaruskiego, a w 1914 zostal kierownikiem pogotowia (formalnie od 1926). 
Uprawial taternictwo (gl. zimowe) i turystyke narc. Byl autorem kilku 
pierwszych wejsc zimowych.
Od 1913 dzialal w Sekcji Narc. TT, a w latach miedzywojennych wchodzil w 
sklad zarz. SN PTT, dzialal tez w PZN. Jest autoremm przewodnika 'Szlaki 
narciarskie Tatr Polskich i glowne przejscia na poludniowa strone' 
(1936). byl jedna z czolowych postaci zakop. srodowiska sport. lat 
miedzywojennych.
Wydal kilka tatrz. albumow fotograficznych, jego fotografie 
reprodukowano tez na pocztowkach. Prowdzil pracownie fotograficzna Muz. 
Tatrz, jest tez autorem albumu, ofiarowanego w 1922 papiezowi Piusowi XI.
Wchodzil w sklad zarz. Tow. Biblioteki Publicznej, przed I wojna swiat. 
dzialal w PPS, w czasie pobytu w Z. wspolpracowal z KPP i byl jednym z 
organizatorow schroniska 'Gospoda Wloczegow', choc czlonkiem partii nie 
byl.
Po wybuchu II wony swiatowej przebywal pocz. w okupacyjnej strefie 
radzieckiej, od 1942 w Warszawie, gdzie dzialal w konspiracji i bral 
udzial w Powstaniu. W 1945 powrocil do Z., podjal prace w TOPR, ale 
niebawem na podstawie falszywych zarzutow zostal zwolniony. W I.1946 
zostal kierownikiem osrodka wypoczynkowego na groniku i tam zostal 
zamordowany przez bandytow, prawdopodobnie z przyczyn rabunkowych. 
Pochowany na nowym Cmentarzu. W latach 1948-52 imie O. nosilo TOPR

To tyle M. Pinkwart.
Wciaz nie wiem co otym myslec...

TA
Re: "W strone Pysznej"
#208029
Author: Titus_Atomicus
Date: Mon, 30 May 2005 12:12
13 lines
1775 bytes
In article 
<Titus_Atomicus-5A1ACF.12251430052005@gigaeth-gw.news.tpi.pl>,
 Titus_Atomicus@somewhere.co.uk wrote:


>  Za Maciejem Pinkwartem ('Zakopane od A do Z', SIT 1994):
> 
> Wanda Gentil-Tppenhauer Widigerowa

Mialo byc, oczywiscie:
Wanda Gentil-Tippenhauer Widigerowa

TA
Re: "W stronę Pysznej"
#208031
Author: Norbert Kwieciński
Date: Mon, 30 May 2005 13:47
14 lines
1636 bytes
> >
> > Czy tez moglbym prosić o ten artkuł?
>
> Poszło.
>

A czy i ja prosić bym mógł?
nkwiecinski(małpa)wp(kropa)pl

--
Pozdrawiam, Norbert Kwieciński
-------
"Odnaleźć musisz gdzie góy chmurom dłoń podają"
Wolna Grupa Bukowina
Re: "W stronę Pysznej"
#208037
Author: any
Date: Mon, 30 May 2005 18:40
16 lines
1283 bytes
Dnia 2005-05-30 12:15, Użytkownik Wojciech Roliński napisał:

> poproszę
> 
Poszło, chyba do wszystkich:
Titus
makar
Norbert
Zbooy
Wojtek

Gdyby jeszcze ktoś chciał to proszę na priv.

-- 
pozdrawiam
any
Re: "W stronę Pysznej"
#208038
Author: Szymon 'Zbooy' Madej
Date: Tue, 31 May 2005 08:45
15 lines
1408 bytes
>Gdyby jeszcze ktoś chciał to proszę na priv.

Albo http://pepperoni.fm.pl/zbooy/gory/o-rudej.zip
Potrzymam z dzień, dwa.

Ale artykuł jest lekko rozczarowujący, ot takie wypisy z paru mniej
czy bardziej popularnych książek, zero własnej pracy w terenie :-)

zbooy

-- 
Szymon 'Zbooy' Madej  --  ysmadej[małpka]cyf-kr.edu.pl
OZSR => http://www.cyfronet.krakow.pl/rowery/
Szersze spojrzenie => http://pepperoni.fm.pl/zbooy/panoramy/
Stara Górska Biblioteczka => http://pepperoni.fm.pl/zbooy/gory/biblio/
Re: "W stronę Pysznej"
#208039
Author: any
Date: Tue, 31 May 2005 09:15
16 lines
1698 bytes
Dnia 31-05-2005 10:45, Użytkownik Szymon 'Zbooy' Madej napisał:

> czy bardziej popularnych książek, zero własnej pracy w terenie :-)

Problem w tym, czy udało się jej znaleźć w terenie jakieś ciekawe 
sprawy, zwróć uwagę, że nawet wspomniany w artykule K. Stecki pisał już 
tylko o autorstwie Zielińskiego.
Mam wrażenie, ze tam jeszcze coś zostało niedopowiedziane.
A i mm, w sumie obryty w historii literaturze, też jakoś nic na ten 
temat nie wie.

Hmm, trza będzie przy jakiej okazji porozmawiać o tym z panią Zofią.

-- 
pozdrawiam
any
Re: "W stronę Pysznej"
#208040
Author: Titus_Atomicus
Date: Tue, 31 May 2005 10:51
30 lines
2314 bytes
In article <209o91hi32o7peodvo8q2s2oj7s60r2uri@4ax.com>,
 Szymon 'Zbooy' Madej <s.madej@rmf.fm> wrote:

> >Gdyby jeszcze ktoś chciał to proszę na priv.
> 
> Albo http://pepperoni.fm.pl/zbooy/gory/o-rudej.zip

Uwazam, ze trzeba to zostawic gdzies na dluzej. Zeby sprawe naglosnic. 
Bo jesli to tak wyglada, jak przedstawiono w artykule, to skandal i 
hanba...
Przy okazji: jak sie nazywa autorka, gdzie i kiedy ukazal sie artykul?

> 
> Ale artykuł jest lekko rozczarowujący, ot takie wypisy z paru mniej
> czy bardziej popularnych książek, zero własnej pracy w terenie :-)

Hm, dla mnie - ciekawy. I wrecz wstrzasajacy. JAk to mozliwe tak ukrasc 
tytul? Ciekawe, czy wtedy, kiedy ukazalo sie to pierwsze wydanie bez 
Rudej jako autorki byly jakies protesty? Przeciez piewrwsze wydanie 
rozeszlo sie w nakladzie 10,000... Przeciez wtedy bylo sporo ludzi, 
ktorzy znali osobiscie Ruda, Oppenheima, Zielinskiego...

Ja jestem za tym, zeby zaapelowac do wydawcow, wlascicieli praw 
autorskich, zeby w kolejnym wydaniu przywrocono przypisy i nazwisko 
Ridej jako wspolautorki i opatrzono to jakims komentarzem.

Ale widze, ze sprawa nawet tutaj wzbudza zainteresowanie tylko kilku 
osob...

TA
Re: "W stronę Pysznej"
#208041
Author: Szymon 'Zbooy' Madej
Date: Tue, 31 May 2005 13:18
29 lines
2363 bytes
Gdy zegar i kalendarz wskazywały Tue, 31 May 2005 12:51:46 +0200,
Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world napisał (a może napisała?) tak
oto:

>> Ale artykuł jest lekko rozczarowujący, ot takie wypisy z paru mniej
>> czy bardziej popularnych książek, zero własnej pracy w terenie :-)
>
>Hm, dla mnie - ciekawy. I wrecz wstrzasajacy. JAk to mozliwe tak ukrasc 
>tytul? Ciekawe, czy wtedy, kiedy ukazalo sie to pierwsze wydanie bez 
>Rudej jako autorki byly jakies protesty? Przeciez piewrwsze wydanie 
>rozeszlo sie w nakladzie 10,000... Przeciez wtedy bylo sporo ludzi, 
>ktorzy znali osobiscie Ruda, Oppenheima, Zielinskiego...

Ano właśnie, trzeba by spróbować dotrzeć do ludzi, którzy mogą coś
pamiętać... Bo może - niech przyjmę rolę adwokata diabła - to wcale
nie była kradzież? Może to Ruda się tam wepchała? Ale po tylu latach
pewnie ciężko będzie dociec prawdy.

W artykule mamy ładnie wyliczone, kto co napisał na ten temat, tyle że
są to suche notki: widniała w pierwszym wydaniu, potem już nie.. ale
nikt nie pisze _dlaczego_, a to jest naprawdę ciekawe.

zbooy

-- 
Szymon 'Zbooy' Madej  --  ysmadej[małpka]cyf-kr.edu.pl
OZSR => http://www.cyfronet.krakow.pl/rowery/
Szersze spojrzenie => http://pepperoni.fm.pl/zbooy/panoramy/
Stara Górska Biblioteczka => http://pepperoni.fm.pl/zbooy/gory/biblio/
Re: "W stronę Pysznej"
#208042
Author: Titus_Atomicus
Date: Tue, 31 May 2005 14:58
29 lines
2397 bytes
In article <qfoo915plrblntch94rv7qmr6ln6eln4vk@4ax.com>,
 Szymon 'Zbooy' Madej <s.madej@rmf.fm> wrote:


> Ano właśnie, trzeba by spróbować dotrzeć do ludzi, którzy mogą coś
> pamiętać... Bo może - niech przyjmę rolę adwokata diabła - to wcale
> nie była kradzież? Może to Ruda się tam wepchała? 

To bardzo interesujaca koncepcja... tylko... bezsprzecznym faktem jest, 
ze obszerne fragmenty w 'W strone pysznej' sa przepisane doslownie z 
Przwodnika Oppenheima...

>Ale po tylu latach
> pewnie ciężko będzie dociec prawdy.
Moze sa jakies rekopisy, etc. Sa jacys spadkobiercy? Co sie stalo z 
majatkiem Rudej po smierci?
Czy naprawde nie ma juz nikogo zyjacego, ktoby pamietal TAMTE czasy? A 
przynajmniej okolicznosci wydawania tych ksiazek???

> 
> W artykule mamy ładnie wyliczone, kto co napisał na ten temat, tyle że
> są to suche notki: widniała w pierwszym wydaniu, potem już nie.. ale
> nikt nie pisze _dlaczego_, a to jest naprawdę ciekawe.

No wlasnie :-(. Przeciez to nie jest 'jakas tam ksiazka'. Ona miale 
setki tysiace czytelnikow. A setki ludzi musialo miec bezposrednio 
stycznosc ze sprawa Rudej...

TA
Re: "W stronę Pysznej"
#208043
Author: bans
Date: Wed, 01 Jun 2005 06:35
12 lines
1548 bytes
Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world wrote:

> Czy naprawde nie ma juz nikogo zyjacego, ktoby pamietal TAMTE czasy? A 
> przynajmniej okolicznosci wydawania tych ksiazek???

A moze mały forward na pl.rec.ksiazki? Moze tam ktoś się orientuje?


-- 

Artur Goc
goc maupa o2 kropa pl
Re: "W stronę Pysznej"
#208044
Author: any
Date: Wed, 01 Jun 2005 11:56
29 lines
2258 bytes
Dnia 31-05-2005 12:51, Użytkownik Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world 
napisał:

> Uwazam, ze trzeba to zostawic gdzies na dluzej. Zeby sprawe naglosnic. 

Może być problem z prawami autorskimi. Ale zredaguj może stosowne 
pisemko/prośbę, spróbuję przedstawić autorce, o ile ją znajdę oczywiście.

> Przy okazji: jak sie nazywa autorka, gdzie i kiedy ukazal sie artykul?

Bogusława Szewczyk, tytuł artykułu "O Rudej, Józiu i Stanisławie 
Zielińskim, czyli pójdźmy raz jeszcze w stronę Pysznej".
Ukazał się w VII tomie "Rocznika Podhalańskiego", z roku 1997. Jest to 
wydawnictwo Muzeum Tatrzańskiego.
> 
> Hm, dla mnie - ciekawy. I wrecz wstrzasajacy. JAk to mozliwe tak ukrasc 

Eee, tam ludzie sobie droższe dzieła kradli.

> Ale widze, ze sprawa nawet tutaj wzbudza zainteresowanie tylko kilku 
> osob...

Bo raczej należy sprawę potraktowac jako ciekawostkę. Jest to faktycznie 
ciekawa książka, ale jej krąg odbiorców jest raczej ograniczony, sam 
najlepiej o tym wiesz ;-)

-- 
pozdrawiam
any
Re: "W stronę Pysznej"
#208045
Author: smith.krystyna
Date: Sun, 07 Jul 2019 21:26
13 lines
2180 bytes
On Tuesday, May 24, 2005 at 2:22:54 PM UTC-4, Łukasz Gełeta wrote:
> Witam,
> tak się zastanawiam dlaczego tylko pierwsze wydanie z 1961 sygnowane 
> jest nazwiskami Wanda Gentil - Tippenhauer i Stanisław Zieliński, 
> wszystkie kolejne juz tylko nazwiskiem Stanisława Zielińskiego. Zna ktoś 
> tę historię?
> 
> Pozdrawiam,
> 
> -- 
> MOPS

Bo Zieliński sobie tę książkę przywłaszczył!  Jako dziecko pomieszkiwałam w zimie u "rudej Wandy", bo tak na nią mówili górale.  Pierwsze wydanie miało oba nazwiska, ale potem już Wanda zaczęła powoli znikać, aż kompletnie znikła, bo pan Zieliński książkę sobie całkowicie zagarnął!  Problemu praw autorskich już nie ma oczywiście, bo wygasły, ale chyba warto przypomnieć o Rudej Wandzie?
Re: "W stronę Pysznej"
#208046
Author: borsuk
Date: Tue, 09 Jul 2019 09:19
12 lines
1661 bytes
W dniu 2019-07-07 o 23:26, smith.krystyna@gmail.com pisze:
Pierwsze wydanie miało oba nazwiska, ale potem już Wanda zaczęła powoli 
znikać, aż kompletnie znikła, bo pan Zieliński książkę sobie całkowicie 
zagarnął!  Problemu praw autorskich już nie ma oczywiście, bo wygasły, 
ale chyba warto przypomnieć o Rudej Wandzie?
> 
W książce o Rudej jest sporo materiału, a więc Wanda znikła tylko ze 
strony tytułowej książki. Napisał ją Zieliński opierając się głownie na 
jej, ale również swoich wspomnieniach. Za usunięcie nazwiska Rudej 
został już mocno krytkowany za życia, pytanie dlaczego wspólczesni 
wydawcy nie przywrocili tego wspólautorstwa. Widocznie nie jest to takie 
proste, jak się wydaje.
Re: "W stronę Pysznej"
#208047
Author: pl.rec.foto
Date: Sat, 27 Jul 2019 13:10
11 lines
1710 bytes
W dniu wtorek, 9 lipca 2019 11:19:21 UTC+2 użytkownik borsuk napisał:



Skoro już odkopałeś post sprzed 14 lat... ;)


> Napisał ją Zieliński opierając się głownie na 
> jej, ale również swoich wspomnieniach.

Im częściej czytam "W stronę Pysznej" tym bardziej odnoszę wrażenie że własnych wspomnień Zielińskiego nie ma tam _żadnych_.
Re: "W stronę Pysznej"
#208048
Author: borsuk
Date: Sat, 27 Jul 2019 16:08
9 lines
1268 bytes
W dniu 2019-07-27 o 15:10, pl.rec.foto pisze:

> Skoro już odkopałeś post sprzed 14 lat... ;)
> 


  Nie odkopałem, tylko odpowiedziałem na post 2 dni wcześniejszy - warto 
trzymać się faktów.
A ja mam wrażenie, że książka jest świetnie napisana, niezależnie od źródeł.
Re: "W stronę Pysznej"
#208049
Author: pl.rec.foto
Date: Wed, 31 Jul 2019 06:12
8 lines
1829 bytes
W dniu sobota, 27 lipca 2019 18:08:42 UTC+2 użytkownik borsuk napisał:

>   Nie odkopałem, tylko odpowiedziałem na post 2 dni wcześniejszy - warto 
> trzymać się faktów.

Racja, przepraszam.

Niech będzie "skoro już odkopano" ;)
Re: "W stronę Pysznej"
#208050
Author: pl.rec.foto
Date: Wed, 31 Jul 2019 06:13
6 lines
1708 bytes
W dniu sobota, 27 lipca 2019 18:08:42 UTC+2 użytkownik borsuk napisał:

> A ja mam wrażenie, że książka jest świetnie napisana, niezależnie od źródeł.


I dlatego trzeba podawać nazwiska prawdziwych autorów, a nie złodzieja.
Re: "W stronę Pysznej"
#208051
Author: borsuk
Date: Wed, 31 Jul 2019 07:59
9 lines
1498 bytes
W dniu 2019-07-31 o 08:13, pl.rec.foto pisze:

> I dlatego trzeba podawać nazwiska prawdziwych autorów, a nie złodzieja.


No i skończyło się na hejcie. Dla mnie tacy autorzy czy może "autorzy" 
(o tym można sobie dyskutować, ale na trochę wyższym poziomie) jak 
Zieliński czy Szołochow to dobrodzieje, bo dzięki nim zostały wydane 
świetne książki, których inaczej po prostu by nie było.
Re: "W stronę Pysznej"
#208052
Author: dawidblaut85
Date: Mon, 30 Mar 2020 17:30
16 lines
2467 bytes
W dniu niedziela, 7 lipca 2019 23:26:44 UTC+2 użytkownik smith....@gmail.com napisał:
> On Tuesday, May 24, 2005 at 2:22:54 PM UTC-4, Łukasz Gełeta wrote:
> > Witam,
> > tak się zastanawiam dlaczego tylko pierwsze wydanie z 1961 sygnowane 
> > jest nazwiskami Wanda Gentil - Tippenhauer i Stanisław Zieliński, 
> > wszystkie kolejne juz tylko nazwiskiem Stanisława Zielińskiego. Zna ktoś 
> > tę historię?
> > 
> > Pozdrawiam,
> > 
> > -- 
> > MOPS
> 
> Bo Zieliński sobie tę książkę przywłaszczył!  Jako dziecko pomieszkiwałam w zimie u "rudej Wandy", bo tak na nią mówili górale.  Pierwsze wydanie miało oba nazwiska, ale potem już Wanda zaczęła powoli znikać, aż kompletnie znikła, bo pan Zieliński książkę sobie całkowicie zagarnął!  Problemu praw autorskich już nie ma oczywiście, bo wygasły, ale chyba warto przypomnieć o Rudej Wandzie

A dlaczego prawa autorskie wygasły? Skąd taka informacja? Będę bardzo wdzięczny za wiarygodną informację kto jest właścicielem praw autorski do książki "W stronę Pysznej" Lub jeżeli faktycznie wygasły to skąd taka informacja?
Re: "W stronę Pysznej"
#208053
Author: Andrzej Kłos
Date: Mon, 06 Apr 2020 10:26
21 lines
2258 bytes
dawidblaut85@gmail.com pisze:
> W dniu niedziela, 7 lipca 2019 23:26:44 UTC+2 użytkownik smith....@gmail.com napisał:
>> On Tuesday, May 24, 2005 at 2:22:54 PM UTC-4, Łukasz Gełeta wrote:
>>> Witam,
>>> tak się zastanawiam dlaczego tylko pierwsze wydanie z 1961 sygnowane 
>>> jest nazwiskami Wanda Gentil - Tippenhauer i Stanisław Zieliński, 
>>> wszystkie kolejne juz tylko nazwiskiem Stanisława Zielińskiego. Zna ktoś 
>>> tę historię?
>>>
>>> Pozdrawiam,
>>>
>>> -- 
>>> MOPS
>> Bo Zieliński sobie tę książkę przywłaszczył!  Jako dziecko pomieszkiwałam w zimie u "rudej Wandy", bo tak na nią mówili górale.  Pierwsze wydanie miało oba nazwiska, ale potem już Wanda zaczęła powoli znikać, aż kompletnie znikła, bo pan Zieliński książkę sobie całkowicie zagarnął!  Problemu praw autorskich już nie ma oczywiście, bo wygasły, ale chyba warto przypomnieć o Rudej Wandzie
> 
> A dlaczego prawa autorskie wygasły? Skąd taka informacja? Będę bardzo wdzięczny za wiarygodną informację kto jest właścicielem praw autorski do książki "W stronę Pysznej" Lub jeżeli faktycznie wygasły to skąd taka informacja?

No... wg nowego programu matematyki lansowanego przez TVP to ile to będzie?

Wanda Gentil-Tippenhauer: 1965(†) + 75 = ?
Stanisław Zieliński: 1995(†) + 75 = ?
Re: "W stronę Pysznej"
#208054
Author: Stefan
Date: Mon, 06 Apr 2020 12:28
56 lines
4051 bytes
W dniu 2020-04-06 o 12:26, Andrzej Kłos pisze:
> dawidblaut85@gmail.com pisze:
>> W dniu niedziela, 7 lipca 2019 23:26:44 UTC+2 użytkownik 
>> smith....@gmail.com napisał:
>>> On Tuesday, May 24, 2005 at 2:22:54 PM UTC-4, Łukasz Gełeta wrote:
>>>> Witam,
>>>> tak się zastanawiam dlaczego tylko pierwsze wydanie z 1961 sygnowane 
>>>> jest nazwiskami Wanda Gentil - Tippenhauer i Stanisław Zieliński, 
>>>> wszystkie kolejne juz tylko nazwiskiem Stanisława Zielińskiego. Zna 
>>>> ktoś tę historię?
>>>>
>>>> Pozdrawiam,
>>>>
>>>> -- 
>>>> MOPS
>>> Bo Zieliński sobie tę książkę przywłaszczył!  Jako dziecko 
>>> pomieszkiwałam w zimie u "rudej Wandy", bo tak na nią mówili górale.  
>>> Pierwsze wydanie miało oba nazwiska, ale potem już Wanda zaczęła 
>>> powoli znikać, aż kompletnie znikła, bo pan Zieliński książkę sobie 
>>> całkowicie zagarnął!  Problemu praw autorskich już nie ma oczywiście, 
>>> bo wygasły, ale chyba warto przypomnieć o Rudej Wandzie
>>
>> A dlaczego prawa autorskie wygasły? Skąd taka informacja? Będę bardzo 
>> wdzięczny za wiarygodną informację kto jest właścicielem praw autorski 
>> do książki "W stronę Pysznej" Lub jeżeli faktycznie wygasły to skąd 
>> taka informacja?
> 
> No... wg nowego programu matematyki lansowanego przez TVP to ile to będzie?
> 
> Wanda Gentil-Tippenhauer: 1965(†) + 75 = ?
> Stanisław Zieliński: 1995(†) + 75 = ?
Art. 36. Wygaśnięcie autorskich praw majątkowych / liczenie
Z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, autorskie prawa 
majątkowe gasną z upływem lat siedemdziesięciu:
1) od śmierci twórcy, a do utworów współautorskich - od śmierci 
współtwórcy, który przeżył pozostałych;
2) w odniesieniu do utworu, którego twórca nie jest znany - od daty 
pierwszego rozpowszechnienia, chyba że pseudonim nie pozostawia 
wątpliwości co do tożsamości autora lub jeżeli autor ujawnił swoją 
tożsamość;
3) w odniesieniu do utworu, do którego autorskie prawa majątkowe 
przysługują z mocy ustawy innej osobie niż twórca - od daty 
rozpowszechnienia utworu, a gdy utwór nie został rozpowszechniony - od 
daty jego ustalenia;
4) w odniesieniu do utworu audiowizualnego - od śmierci najpóźniej 
zmarłej z wymienionych osób: głównego reżysera, autora scenariusza, 
autora dialogów, kompozytora muzyki skomponowanej do utworu audiowizualnego.
5) w odniesieniu do utworu słowno-muzycznego, jeżeli utwór słowny i 
utwór muzyczny zostały stworzone specjalnie dla danego utworu 
słowno-muzycznego - od śmierci później zmarłej z wymienionych osób: 
autora utworu słownego albo kompozytora utworu muzycznego
pozdr Stefan

-- 
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
https://www.avast.com/antivirus
Re: "W stronę Pysznej"
#208055
Author: TitusAtomicus
Date: Tue, 18 May 2021 18:52
4 lines
1190 bytes
Witam
Warto przypomniec cały watek:

https://groups.google.com/g/pl.rec.gory/c/VhBzRt90TGA
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads