Thread View: pl.rec.foto.cyfrowa
61 messages
61 total messages
Page 2 of 2
Started by ks
Thu, 08 Jun 2017 10:49
Page 2 of 2 • 61 total messages
Re: Czy istnieje urządzenie do zapamiętywania kolorów?
Author: ks
Date: Wed, 14 Jun 2017 10:52
Date: Wed, 14 Jun 2017 10:52
43 lines
3306 bytes
3306 bytes
W dniu 2017.06.14 o 00:29, Marek S pisze: > W dniu 2017-06-12 o 11:02, ks pisze: > >> ja się a tym wszystkim zgadzam, mniej więcej znam ograniczenia, ale spróbować >> bym i tak chciał :) > > Wiesz... sądzę, że to dość proste jest do odtworzenia jeśli zastosujesz > wspomniane przeze mnie wskazówki. Ja na Twoim miejscu zrobiłbym tak: > > 1) Robię fotę w RAW tego miejsca, którego kolorystykę chcę przenieść do domu. > > 2) W Photoshopie (bo w nim działam i go znam dobrze) otwieram plik w ACR i > ustawiam balans bieli na 5200 a tint na 0. Nie wyjaśniam póki co dlaczego tak bo > to nie dotyczy wątku. > > 3) Otwieram plik w PS i mierzę jego kolor ale nie punktowo lecz w pewnym > obszarze. Niech PS wyliczy średnią koloru. Mamy jakąś wartość RGB. > > 4) Oświetlasz ścianę BIAŁYM światłem. Białe nie oznacza światła jakie widzisz i > sądzisz naiwnie, że to białe lecz powinno ono dawać ciągłe, zrównoważone widmo. > Z pewnością znajdziesz żarówki "fotograficzne", które to zapewnią. > > 5) Bierzesz próbnik kolorów farb Twojej ulubionej firmy, wieszasz go na ścianie, > robisz jego fotę w RAW, w ACR ustawiasz balans jak w p. 2, wybierasz kolor o > maksymalnie zbliżonym RGB. > > 6) Malujesz tym kolorem ścianę i załatwione. > > Dopóki nie zmienisz oświetlenia to będzie ok. Jeśli chcesz je zmienić jednak, to > spróbuj zastosować procedurę począwszy od punktu 4 lecz z zastosowaniem światła > docelowego. Jeśli okaże się, że to docelowe światło nie jest w stanie odtworzyć > na próbniku docelowego koloru, to nic nie wskórasz. > Ale jest pewne obejście. Punktowo mógłbyś oświetlić ścianę światłem białym a > resztę pomieszczenia - docelowym. Wtedy uzyskasz to co chciałeś. > Dzięki za pomysł, w sumie nie pomyślałem o użyciu aparatu w ten sposób (w sensie jako czujnika mierzącego rgb), muszę spróbować :) Jedna uwaga: wydaje mi się, że nie ma sensu zabawa ze światłem białym, a raczej od razu trzeba ścianę oświetlić docelowym światłem, bo w końcu nie foto światełko będzie tam świecić. pozdrawiam Krzysiek
Re: Czy istnieje urządzenie do zapamiętywania kolorów?
Author: Marek S
Date: Wed, 14 Jun 2017 17:35
Date: Wed, 14 Jun 2017 17:35
30 lines
2446 bytes
2446 bytes
W dniu 2017-06-14 o 12:52, ks pisze: > Dzięki za pomysł, w sumie nie pomyślałem o użyciu aparatu w ten sposób > (w sensie jako czujnika mierzącego rgb), muszę spróbować :) Wydaje mi się on najbardziej dostępnym "miernikiem" :-) > Jedna uwaga: wydaje mi się, że nie ma sensu zabawa ze światłem białym, a > raczej od razu trzeba ścianę oświetlić docelowym światłem, bo w końcu > nie foto światełko będzie tam świecić. Ok, w takim przypadku należałoby najpierw białą ścianę / kartkę papieru oświetlić tym światłem. Potem zrobić zdjęcie z ręcznym ustawieniem ev powiedzmy +1 do +2 bo elektronika aparatu zgłupieje na widok bieli. Następnie od widma koloru docelowego odjąć widmo koloru światła. W Photoshopie masz do tego narzędzia. Wynik można rozjaśnić / przyciemnić liniowo i taki kolor kupić. Jednakże może okazać się, że widmo koloru docelowego światła może nie zawierać np. koloru niebieskiego a ten lazur morza miał go dużo. W takim przypadku nie masz szans na powodzenie. No chyba, że podświetlisz od tyłu ten kolor :-) Wtedy wady światła otaczającego zostaną zniwelowane. Pytanie tylko, czy chcesz mieć w domu billboard :-D Pomijam też ważny aspekt jakim jest relatywizacja koloru przez nasz mózg. Pisałem o tym wcześniej. -- Pozdrawiam, Marek
Re: Czy istnieje urządzenie do zapamiętywania kolorów?
Author: Starzec z Gór
Date: Sat, 17 Jun 2017 22:05
Date: Sat, 17 Jun 2017 22:05
12 lines
2370 bytes
2370 bytes
W dniu sobota, 17 czerwca 2017 10:18:32 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: > Kobieta ma tyle samo receptorów co mężczyzna. Problem polega na tym, że > mężczyzna może mieć najwyżej trzy różne rodzaje receptorów, a kobieta > pięć (zielono i czerwonoczułe mają po kilka alleli). A to zasadnicza > różnica. Tak nawiasem: tak zwany daltonizm nie polega, jak dawniej > sądzono, na uszkodzeniu receptora zielono lub czerwonoczułego, a na tym, > że w oba te loci włazi ten sam allel. I wtedy mózg nie dostaje > informacji o różnicy między czerwonym a zielonym. Proponuję napisać to jeszcze raz, ale poprawnie z punktu widzenia genetyki. Pozdrawiam Marcin
Re: Czy istnieje urządzenie do zapamiętywania kolorów?
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Sun, 18 Jun 2017 20:44
Date: Sun, 18 Jun 2017 20:44
17 lines
2503 bytes
2503 bytes
W dniu 18.06.2017 o 00:05, Starzec z Gór pisze: > W dniu sobota, 17 czerwca 2017 10:18:32 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: > >> Kobieta ma tyle samo receptorów co mężczyzna. Problem polega na tym, że >> mężczyzna może mieć najwyżej trzy różne rodzaje receptorów, a kobieta >> pięć (zielono i czerwonoczułe mają po kilka alleli). A to zasadnicza >> różnica. Tak nawiasem: tak zwany daltonizm nie polega, jak dawniej >> sądzono, na uszkodzeniu receptora zielono lub czerwonoczułego, a na tym, >> że w oba te loci włazi ten sam allel. I wtedy mózg nie dostaje >> informacji o różnicy między czerwonym a zielonym. > > Proponuję napisać to jeszcze raz, ale poprawnie z punktu widzenia genetyki. > Pozdrawiam Marcin Proponuję napisać, co tu jest niepoprawnego. P.P.
Re: Czy istnieje urządzenie do zapamiętywania kolorów?
Author: Starzec z Gór
Date: Sun, 18 Jun 2017 22:30
Date: Sun, 18 Jun 2017 22:30
61 lines
5659 bytes
5659 bytes
W dniu niedziela, 18 czerwca 2017 22:51:40 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: > W dniu 18.06.2017 o 00:01, Starzec z Gór pisze: > > W dniu sobota, 17 czerwca 2017 10:18:32 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: > >> W dniu 16.06.2017 o 23:46, Starzec z Gór pisze: > >>> W dniu czwartek, 15 czerwca 2017 18:59:21 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: > >>>> W dniu 15.06.2017 o 18:26, Starzec z Gór pisze: > >>>>> W dniu środa, 14 czerwca 2017 10:14:50 UTC+2 użytkownik Trefniś napisał: > >>>>> > >>>>>> Może najłatwiej mieć zawsze przy sobie wrażliwą kobietę, bo one potrafią > >>>>>> poruszać się świecie kolorów znacznie sprawniej niż mężczyźni? > >>>>> > >>>>> > >>>>> To jest absolutna nieprawda. Kobiety nie rozróżniają kolorów lepiej niż mężczyźni, natomiast częściej posługują się "modowymi" określeniami, których mężczyźni po prostu nie znają. > >>>> > >>>> Poczytaj sobie o genetyce receptorów światła, bardzo się zdziwisz. > >>>> W dużym skrócie: niebieskoczuły wszyscy mamy tali sam. Loci czerwono i > >>>> zielonoczułego są na chromosomie X, a te chromosomy kobiety mają dwa, a > >>>> my tylko jeden. Istnieje wiele alleli receptorów czerwono i > >>>> zielonoczułych, allele różnią się rozkładem spektralnym czułości. > >>>> Wniosek oczywisty. > >>> > >>> To jest, wybacz, tak zwana genetyka ludowa. Ekspresja genu nie zależy od tego czy posiadamy go w jednej czy dwu kopiach. Kobieta nie ma w oku dwa razy więcej receptorów niż facet. Ma ich tyle samo. Natomiast faceci dokładniej interpretują sygnał - są zdecydowanie bardziej wzrokowcami. Owszem, w wypadku uszkodzenia chromosomu X u mężczyzny prędzej nastąpi dysfunkcja wzroku, i będzie bardziej radykalna niż u kobiety - ale na poziomie "normalnym" to facet będzie kolory dokładniej rozróżniał. Sprawdziłem na sporej próbce laborantów foto płci obojga. > >> > >> Zamiast, wybacz, filozofować, poczytaj. Jest o tym wiele doniesień w > >> literaturze. > >> Kobieta ma tyle samo receptorów co mężczyzna. Problem polega na tym, że > >> mężczyzna może mieć najwyżej trzy różne rodzaje receptorów, a kobieta > >> pięć (zielono i czerwonoczułe mają po kilka alleli). A to zasadnicza > >> różnica. Tak nawiasem: tak zwany daltonizm nie polega, jak dawniej > >> sądzono, na uszkodzeniu receptora zielono lub czerwonoczułego, a na tym, > >> że w oba te loci włazi ten sam allel. I wtedy mózg nie dostaje > >> informacji o różnicy między czerwonym a zielonym. > >> > >> Pozdrawiam, > >> Paweł > >> > > > > Chyba w prasie. Ja z genetyki maturę pisałem i bynajmniej na tym mój kontakt z tą nauką się nie skończył. I zaprawdę powiadam ci, przez to co dziś w prasie wypisują, Mendel się w grobie przewraca. > > Podałem link do Świata Nauki. > Maturę pisałeś pewnie ładnych parę lat temu, a wiedza sprzed parunastu > lat w tej dziedzinie to prehistoria. W kwestii Mendla też się sporo > zmieniło. Wiem to wszystko i jestem z tym na bieżąco. > > >> P.S. > >> Allel - jedna z wersji genu. > >> Locus, liczba mnoga loci - miejsce, a właściwie obszar, genomu zajmowane > >> przez określony gen. Jeśli gen ma kilka alleli, locus jest zajmowany > >> przez jeden z nich. > > No i ? > > Przecież to oczywiste: jeśli kobieta ma dwa allele receptora > czerwonoczułego różniące się czułością spektralną o kilkanaście > nanometrów i podobnie z zielonoczułym, to widzi pięciobarwnie. Bzdura. Jeden z tych alleli będzie dominującym lub oba będą recesywne - i w zależności od tego nastąpi ekspresja właściwego allelu. Dominującego lub pary recesywnych. Resztę wariantów proponuję doczytać. Różnica polega na tym, że kobieta ma dwie kopie tego samego allelu, facet jedną. Pozdrawiam Marcin
Re: Czy istnieje urządzenie do zapamiętywania kolorów?
Author: Starzec z Gór
Date: Sun, 18 Jun 2017 22:32
Date: Sun, 18 Jun 2017 22:32
19 lines
2976 bytes
2976 bytes
W dniu niedziela, 18 czerwca 2017 22:44:06 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: > W dniu 18.06.2017 o 00:05, Starzec z Gór pisze: > > W dniu sobota, 17 czerwca 2017 10:18:32 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: > > > >> Kobieta ma tyle samo receptorów co mężczyzna. Problem polega na tym, że > >> mężczyzna może mieć najwyżej trzy różne rodzaje receptorów, a kobieta > >> pięć (zielono i czerwonoczułe mają po kilka alleli). A to zasadnicza > >> różnica. Tak nawiasem: tak zwany daltonizm nie polega, jak dawniej > >> sądzono, na uszkodzeniu receptora zielono lub czerwonoczułego, a na tym, > >> że w oba te loci włazi ten sam allel. I wtedy mózg nie dostaje > >> informacji o różnicy między czerwonym a zielonym. > > > > Proponuję napisać to jeszcze raz, ale poprawnie z punktu widzenia genetyki. > > Pozdrawiam Marcin > > Proponuję napisać, co tu jest niepoprawnego. Całość wypowiedzi. Co do rozbioru jej na czynniki pierwsze, to zdecydowanie nie dziś. Nie czuję się na siłach. Pozdrawiam Marcin
Re: Czy istnieje urządzenie do zapamiętywania kolorów?
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Mon, 19 Jun 2017 14:36
Date: Mon, 19 Jun 2017 14:36
70 lines
5848 bytes
5848 bytes
W dniu 19.06.2017 o 00:30, Starzec z Gór pisze: > W dniu niedziela, 18 czerwca 2017 22:51:40 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: >> W dniu 18.06.2017 o 00:01, Starzec z Gór pisze: >>> W dniu sobota, 17 czerwca 2017 10:18:32 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: >>>> W dniu 16.06.2017 o 23:46, Starzec z Gór pisze: >>>>> W dniu czwartek, 15 czerwca 2017 18:59:21 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: >>>>>> W dniu 15.06.2017 o 18:26, Starzec z Gór pisze: >>>>>>> W dniu środa, 14 czerwca 2017 10:14:50 UTC+2 użytkownik Trefniś napisał: >>>>>>> >>>>>>>> Może najłatwiej mieć zawsze przy sobie wrażliwą kobietę, bo one potrafią >>>>>>>> poruszać się świecie kolorów znacznie sprawniej niż mężczyźni? >>>>>>> >>>>>>> >>>>>>> To jest absolutna nieprawda. Kobiety nie rozróżniają kolorów lepiej niż mężczyźni, natomiast częściej posługują się "modowymi" określeniami, których mężczyźni po prostu nie znają. >>>>>> >>>>>> Poczytaj sobie o genetyce receptorów światła, bardzo się zdziwisz. >>>>>> W dużym skrócie: niebieskoczuły wszyscy mamy tali sam. Loci czerwono i >>>>>> zielonoczułego są na chromosomie X, a te chromosomy kobiety mają dwa, a >>>>>> my tylko jeden. Istnieje wiele alleli receptorów czerwono i >>>>>> zielonoczułych, allele różnią się rozkładem spektralnym czułości. >>>>>> Wniosek oczywisty. >>>>> >>>>> To jest, wybacz, tak zwana genetyka ludowa. Ekspresja genu nie zależy od tego czy posiadamy go w jednej czy dwu kopiach. Kobieta nie ma w oku dwa razy więcej receptorów niż facet. Ma ich tyle samo. Natomiast faceci dokładniej interpretują sygnał - są zdecydowanie bardziej wzrokowcami. Owszem, w wypadku uszkodzenia chromosomu X u mężczyzny prędzej nastąpi dysfunkcja wzroku, i będzie bardziej radykalna niż u kobiety - ale na poziomie "normalnym" to facet będzie kolory dokładniej rozróżniał. Sprawdziłem na sporej próbce laborantów foto płci obojga. >>>> >>>> Zamiast, wybacz, filozofować, poczytaj. Jest o tym wiele doniesień w >>>> literaturze. >>>> Kobieta ma tyle samo receptorów co mężczyzna. Problem polega na tym, że >>>> mężczyzna może mieć najwyżej trzy różne rodzaje receptorów, a kobieta >>>> pięć (zielono i czerwonoczułe mają po kilka alleli). A to zasadnicza >>>> różnica. Tak nawiasem: tak zwany daltonizm nie polega, jak dawniej >>>> sądzono, na uszkodzeniu receptora zielono lub czerwonoczułego, a na tym, >>>> że w oba te loci włazi ten sam allel. I wtedy mózg nie dostaje >>>> informacji o różnicy między czerwonym a zielonym. >>>> >>>> Pozdrawiam, >>>> Paweł >>>> >>> >>> Chyba w prasie. Ja z genetyki maturę pisałem i bynajmniej na tym mój kontakt z tą nauką się nie skończył. I zaprawdę powiadam ci, przez to co dziś w prasie wypisują, Mendel się w grobie przewraca. >> >> Podałem link do Świata Nauki. >> Maturę pisałeś pewnie ładnych parę lat temu, a wiedza sprzed parunastu >> lat w tej dziedzinie to prehistoria. W kwestii Mendla też się sporo >> zmieniło. > > Wiem to wszystko i jestem z tym na bieżąco. >> >>>> P.S. >>>> Allel - jedna z wersji genu. >>>> Locus, liczba mnoga loci - miejsce, a właściwie obszar, genomu zajmowane >>>> przez określony gen. Jeśli gen ma kilka alleli, locus jest zajmowany >>>> przez jeden z nich. >>> No i ? >> >> Przecież to oczywiste: jeśli kobieta ma dwa allele receptora >> czerwonoczułego różniące się czułością spektralną o kilkanaście >> nanometrów i podobnie z zielonoczułym, to widzi pięciobarwnie. > > Bzdura. Jeden z tych alleli będzie dominującym lub oba będą recesywne - i w zależności od tego nastąpi ekspresja właściwego allelu. Dominującego lub pary recesywnych. Zdajesz sobie sprawę z tego, co napisałeś? > Resztę wariantów proponuję doczytać. > Różnica polega na tym, że kobieta ma dwie kopie tego samego allelu, facet jedną. > Pozdrawiam Marcin Bzdura. Kobieta może, ale nie musi mieć dwóch kopii tego samego allelu. Zdecydowanie powinieneś doczytać. P.P.
Re: Czy istnieje urządzenie do zapamiętywania kolorów?
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Mon, 19 Jun 2017 14:48
Date: Mon, 19 Jun 2017 14:48
35 lines
3549 bytes
3549 bytes
W dniu 19.06.2017 o 00:32, Starzec z Gór pisze: > W dniu niedziela, 18 czerwca 2017 22:44:06 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: >> W dniu 18.06.2017 o 00:05, Starzec z Gór pisze: >>> W dniu sobota, 17 czerwca 2017 10:18:32 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: >>> >>>> Kobieta ma tyle samo receptorów co mężczyzna. Problem polega na tym, że >>>> mężczyzna może mieć najwyżej trzy różne rodzaje receptorów, a kobieta >>>> pięć (zielono i czerwonoczułe mają po kilka alleli). A to zasadnicza >>>> różnica. Tak nawiasem: tak zwany daltonizm nie polega, jak dawniej >>>> sądzono, na uszkodzeniu receptora zielono lub czerwonoczułego, a na tym, >>>> że w oba te loci włazi ten sam allel. I wtedy mózg nie dostaje >>>> informacji o różnicy między czerwonym a zielonym. >>> >>> Proponuję napisać to jeszcze raz, ale poprawnie z punktu widzenia genetyki. >>> Pozdrawiam Marcin >> >> Proponuję napisać, co tu jest niepoprawnego. > > Całość wypowiedzi. Co do rozbioru jej na czynniki pierwsze, to zdecydowanie nie dziś. Nie czuję się na siłach. > Pozdrawiam Marcin Zastanawiające jest to, że spodziewałem się właśnie takiej odpowiedzi ;-) Nie widzę sensu kontynuowania tej dyskusji. Nie spodziewaj się odpowiedzi na kolejne Twoje insynuacje, jakoby Twój rozmówca korzystał jedynie ze źródeł o zerowej wiarogodności, czy też impertynencje w stylu "ludowa genetyka". Albo niemerytorycznych argumentów o tym, z czego pisałeś maturę. Tak nawiasem mówiąc gazet nie czytam w ogóle. A w kwestii matury, przez kilkanaście lat prowadziłem wykłady z biochemii z elementami genetyki, łatwo to sprawdzić, gdyż nie wstydzę się swojego nazwiska a afiliację można odczytać z adresu. Pozdrawiam, Paweł
Re: Czy istnieje urządzenie do zapamiętywania kolorów?
Author: Starzec z Gór
Date: Mon, 19 Jun 2017 20:19
Date: Mon, 19 Jun 2017 20:19
73 lines
6337 bytes
6337 bytes
W dniu poniedziałek, 19 czerwca 2017 16:36:56 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: > W dniu 19.06.2017 o 00:30, Starzec z Gór pisze: > > W dniu niedziela, 18 czerwca 2017 22:51:40 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: > >> W dniu 18.06.2017 o 00:01, Starzec z Gór pisze: > >>> W dniu sobota, 17 czerwca 2017 10:18:32 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: > >>>> W dniu 16.06.2017 o 23:46, Starzec z Gór pisze: > >>>>> W dniu czwartek, 15 czerwca 2017 18:59:21 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: > >>>>>> W dniu 15.06.2017 o 18:26, Starzec z Gór pisze: > >>>>>>> W dniu środa, 14 czerwca 2017 10:14:50 UTC+2 użytkownik Trefniś napisał: > >>>>>>> > >>>>>>>> Może najłatwiej mieć zawsze przy sobie wrażliwą kobietę, bo one potrafią > >>>>>>>> poruszać się świecie kolorów znacznie sprawniej niż mężczyźni? > >>>>>>> > >>>>>>> > >>>>>>> To jest absolutna nieprawda. Kobiety nie rozróżniają kolorów lepiej niż mężczyźni, natomiast częściej posługują się "modowymi" określeniami, których mężczyźni po prostu nie znają. > >>>>>> > >>>>>> Poczytaj sobie o genetyce receptorów światła, bardzo się zdziwisz. > >>>>>> W dużym skrócie: niebieskoczuły wszyscy mamy tali sam. Loci czerwono i > >>>>>> zielonoczułego są na chromosomie X, a te chromosomy kobiety mają dwa, a > >>>>>> my tylko jeden. Istnieje wiele alleli receptorów czerwono i > >>>>>> zielonoczułych, allele różnią się rozkładem spektralnym czułości. > >>>>>> Wniosek oczywisty. > >>>>> > >>>>> To jest, wybacz, tak zwana genetyka ludowa. Ekspresja genu nie zależy od tego czy posiadamy go w jednej czy dwu kopiach. Kobieta nie ma w oku dwa razy więcej receptorów niż facet. Ma ich tyle samo. Natomiast faceci dokładniej interpretują sygnał - są zdecydowanie bardziej wzrokowcami. Owszem, w wypadku uszkodzenia chromosomu X u mężczyzny prędzej nastąpi dysfunkcja wzroku, i będzie bardziej radykalna niż u kobiety - ale na poziomie "normalnym" to facet będzie kolory dokładniej rozróżniał. Sprawdziłem na sporej próbce laborantów foto płci obojga. > >>>> > >>>> Zamiast, wybacz, filozofować, poczytaj. Jest o tym wiele doniesień w > >>>> literaturze. > >>>> Kobieta ma tyle samo receptorów co mężczyzna. Problem polega na tym, że > >>>> mężczyzna może mieć najwyżej trzy różne rodzaje receptorów, a kobieta > >>>> pięć (zielono i czerwonoczułe mają po kilka alleli). A to zasadnicza > >>>> różnica. Tak nawiasem: tak zwany daltonizm nie polega, jak dawniej > >>>> sądzono, na uszkodzeniu receptora zielono lub czerwonoczułego, a na tym, > >>>> że w oba te loci włazi ten sam allel. I wtedy mózg nie dostaje > >>>> informacji o różnicy między czerwonym a zielonym. > >>>> > >>>> Pozdrawiam, > >>>> Paweł > >>>> > >>> > >>> Chyba w prasie. Ja z genetyki maturę pisałem i bynajmniej na tym mój kontakt z tą nauką się nie skończył. I zaprawdę powiadam ci, przez to co dziś w prasie wypisują, Mendel się w grobie przewraca. > >> > >> Podałem link do Świata Nauki. > >> Maturę pisałeś pewnie ładnych parę lat temu, a wiedza sprzed parunastu > >> lat w tej dziedzinie to prehistoria. W kwestii Mendla też się sporo > >> zmieniło. > > > > Wiem to wszystko i jestem z tym na bieżąco. > >> > >>>> P.S. > >>>> Allel - jedna z wersji genu. > >>>> Locus, liczba mnoga loci - miejsce, a właściwie obszar, genomu zajmowane > >>>> przez określony gen. Jeśli gen ma kilka alleli, locus jest zajmowany > >>>> przez jeden z nich. > >>> No i ? > >> > >> Przecież to oczywiste: jeśli kobieta ma dwa allele receptora > >> czerwonoczułego różniące się czułością spektralną o kilkanaście > >> nanometrów i podobnie z zielonoczułym, to widzi pięciobarwnie. > > > > Bzdura. Jeden z tych alleli będzie dominującym lub oba będą recesywne - i w zależności od tego nastąpi ekspresja właściwego allelu. Dominującego lub pary recesywnych. > > Zdajesz sobie sprawę z tego, co napisałeś? > > > Resztę wariantów proponuję doczytać. > > Różnica polega na tym, że kobieta ma dwie kopie tego samego allelu, facet jedną. > > Pozdrawiam Marcin > > Bzdura. Kobieta może, ale nie musi mieć dwóch kopii tego samego allelu. > Zdecydowanie powinieneś doczytać. Doczytałem. Na obu chromosomach X są te same geny.Allele mogą być różne, ale ujawniają się albo dominujące albo para recesywnych. Pozdrawiam Marcin
Re: Czy istnieje urządzenie do zapamiętywania kolorów?
Author: Starzec z Gór
Date: Mon, 19 Jun 2017 20:27
Date: Mon, 19 Jun 2017 20:27
40 lines
4152 bytes
4152 bytes
W dniu poniedziałek, 19 czerwca 2017 16:48:52 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: > W dniu 19.06.2017 o 00:32, Starzec z Gór pisze: > > W dniu niedziela, 18 czerwca 2017 22:44:06 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: > >> W dniu 18.06.2017 o 00:05, Starzec z Gór pisze: > >>> W dniu sobota, 17 czerwca 2017 10:18:32 UTC+2 użytkownik Paweł Pawłowicz napisał: > >>> > >>>> Kobieta ma tyle samo receptorów co mężczyzna. Problem polega na tym, że > >>>> mężczyzna może mieć najwyżej trzy różne rodzaje receptorów, a kobieta > >>>> pięć (zielono i czerwonoczułe mają po kilka alleli). A to zasadnicza > >>>> różnica. Tak nawiasem: tak zwany daltonizm nie polega, jak dawniej > >>>> sądzono, na uszkodzeniu receptora zielono lub czerwonoczułego, a na tym, > >>>> że w oba te loci włazi ten sam allel. I wtedy mózg nie dostaje > >>>> informacji o różnicy między czerwonym a zielonym. > >>> > >>> Proponuję napisać to jeszcze raz, ale poprawnie z punktu widzenia genetyki. > >>> Pozdrawiam Marcin > >> > >> Proponuję napisać, co tu jest niepoprawnego. > > > > Całość wypowiedzi. Co do rozbioru jej na czynniki pierwsze, to zdecydowanie nie dziś. Nie czuję się na siłach. > > Pozdrawiam Marcin > > Zastanawiające jest to, że spodziewałem się właśnie takiej odpowiedzi ;-) > > Nie widzę sensu kontynuowania tej dyskusji. Nie spodziewaj się > odpowiedzi na kolejne Twoje insynuacje, jakoby Twój rozmówca korzystał > jedynie ze źródeł o zerowej wiarogodności, czy też impertynencje w stylu > "ludowa genetyka". Albo niemerytorycznych argumentów o tym, z czego > pisałeś maturę. > Tak nawiasem mówiąc gazet nie czytam w ogóle. A w kwestii matury, przez > kilkanaście lat prowadziłem wykłady z biochemii z elementami genetyki, > łatwo to sprawdzić, gdyż nie wstydzę się swojego nazwiska a afiliację > można odczytać z adresu. > > Pozdrawiam, > Paweł Jeżeli jakaś teoria pozostaje w sprzeczności z praktyką, zasługuje na właśnie takowe określenia. Fizykalne testy nie pozostawiają wątpliwości. Żegnam Marcin
Page 2 of 2 • 61 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads