🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.rec.fantastyka.x-files
4 messages
4 total messages Started by Michax Sat, 25 Aug 2007 21:55
Czy musialo się tak skonczyc?
#47436
Author: Michax
Date: Sat, 25 Aug 2007 21:55
90 lines
4977 bytes
S
P
O
I
L
E
R

S
P
A
C
E

S
P
O
I
L
E
R

S
P
A
C
E


Dla mnie William to najlepszy epizod (obok Improbable) nie tyle 9 serii, 
co jeden z najlepszych odcinkow w historii serialu, najlepszy mytharc od 
czasu This is Not Happening. Za kazdym razem jak ogladam, to nie mam 
zastrzezen do koncowki. Jak juz kiedys napisalem wierzy sie 
scenarzystom, a przede wszystkim Anderson, ze jej postac nie miala 
wyboru, musiala poswiecic swoje macierzynstwo dla bezpieczenstwa syna.
Po prostu w serialu wymagane sa pewne uproszczenia (zgodze sie, ze moga 
znalesc kosmici Williama tak jak znalezli go w existence, ale rownie 
dobrze jego nowi rodzice mogliby sie przeciez tez okazac 
superzolnierzami, kosmitami). Z drugiej strony rozumiem tez tych, ktorzy 
uwazaja ze Scully nigdy by tego nie zrobila (choc jak ogladam odcinek to 
watpliwosci nie mam, dopiero pozniej jak czytam opinie na forach, 
grupach roznych) ale tez trzeba powiedziec, ze kto jak kto, jak nie 
Carter wie najlepiej coby zrobila wymyslona przez niego postac. To ze 
dla Scully najwazniejszy jest syn, to chyba nikt nie bedzie z tym 
polemizowal, a przeciez gdyby nawet odeszla z FBI, zmienila tryb zycia, 
to i tak nie zmienia faktu, ze zycie Williama i tak byloby pewnie nieraz 
w niebezpieczenstwie.
Zreszta nawet jak Scully jest na urlopie, to i tak ja cos zlego 
spotykalo. Wynika z tego, ze M i S zawsze beda sami, oni przyciagaja do 
siebie niebezpieczenstwo. Wiec pewnie gdyby nawet zmienili tryb zycia, 
zaszyli sie w jakiejs wiosce na koncu swiata, to i tak nic by to nie 
pomoglo. A z drugiej strony trudno sobie tez wyobrazic M i S jako 
domatorow, siedzacych przy domowym ognisku.
Moim zdaniem CC pozbyl sie Williama bo zawadzal, byl tylko po to abysmy 
dowiedzieli sie ze zmienily sie relacje agentow, ale zastawia mnie czemu 
dopiero pod koniec serii, w momencie gdy juz wiedzieli ze sa to ostatnie 
odcinki serialu, a nie wczesniej. Szkoda, ze Carter nie wypowiedzial sie 
niigdy w tej sprawie, dlaczego dal Scully to czego najbardziej pragnela 
(akurat jestem wlasnie po odswiezeniu 2partera Emily), jak i tak pozniej 
sie pozbyl Williama. Choc z drugiej strony krecac 8 serie nie planowal 
kolejnego sezonu, nie wiedzial co przyniesie przyszlosc, wiec pewnie na 
pomysl z pozbyciem sie syna M i S wpadl dopiero po tym jak juz bylo 
pewne ze jednak FOX bedzie dalej krecil serial i w momencie, w ktorym 
postanowil, ze jednak zostanie w serialu. Nie chce mi sie tez wierzyc w 
teorie ze wszystkie dramatyczne wydarzenia z koncowki serialu sa 
wynikiem zemsty CC na fanach za jego krytyke (to co o nim wypisywano w 
czasie 8 i 9 serii, a napewno czytal)i za odwrocenie sie wiekszosci 
widzow od serialu.
W czolowce 9 s. mamy chlopaka stojacego samego na pustkowiu, czyzby 
aluzja do wydarzen z odcinka William?
Jestem przekonany prawie na 100%, ze to William. Moze CC wypowiedzial 
sie gdzies na temat tej czolowki.
Do 7 serii w czolowce bylo oko Foxa, w 8 serii Scully, wiec logiczne 
chyba jest ze w 9 mamy w czolowce ich syna (wpierw tez pokazane jest 
oko). I jest to jeden z powodow dla ktorych uwazam, ze nie powinno byc 9 
serii, tzn. sprawa pozbycia sie bobasa (drugi to wydarzenia w Jump the 
Shark). Choc wcale nie jestem pewien, ze gdyby nie bylo 9, to w filmie, 
ktory podobno ma powstac tez by sie Williama nie pozbyli.
Zaden epizod XF nie wywoluje u mnie tak skrajnych opinii, przy tym 
odcinku dostaje rozdwojenia pogladow:-)
Z jednej strony jak juz pisalem wczesniej, oglada sie go swietnie, 
absolutnie zasluguje na 6; maja racje ci co sadza, ze musialo sie tak 
skonczyc, ale trudno tez nie przyznac racji tym, ktorzy sa calkowicie 
odmiennego zdania.
I jeszcze o jednym na koniec. Scully to jest chyba najbardziej tragiczna 
postac w XF, ja spotyka w serialu najwiecej trudnych wyborow i dramatow. 
Prawie kazdy epizod w ktorym GA gra pierwsze skrzypce sa to tez 
najbardziej ciezkie i ponure odcinki (np. Beyond the Sea, Irresistible, 
Elegy, Emily, Milagro, Orison, do powrotu Muldera praktycznie kazdy 
odcinek, w ktorym pierwsze skrzypce gra Anderson, no i wlasnie William).
Re: Czy musialo się tak skonczyc?
#47437
Author: henrygale.SKASUJ
Date: Sun, 26 Aug 2007 14:23
27 lines
2298 bytes
Sa dwa seriale pt. The X-Files, jeden to ten ktory trwa od sezonu 1 do 5 a 
drugi to 6-9. Niestety, serial byl ciagniety zbyt dlugo i jak to najczesciej 
bywa zaowocowalo to spora iloscia absurdow. (nie zrozumicie mnie zle w 
kazdej serii sa odcinki ktore uwielbiam ale od czasu 6 sezonu to juz 
naprawde inny serial..) Watek dziecka agentow to dla mnie jeden z takich 
absurdow. Po prostu wszystko w XF zostalo juz powiedziane, a zeby robic 9 
sezon trzeba bylo jakiegos watku ktory tak czy inaczej by popychal akcje do 
przodu. William to taki watek.

Obejrzyjcie sobie jakis odc pierwszego sezonu, spojrzcie na agentow i 
pomyslcie oni beda mieli dziecko, ktore bedzie mialo paranormalne zdolnosci. 
Straszne przegiecie. I chyba sam Carter zdal sobie sprawe jakie to wszystko 
sie porobilo kiczowate kiedy M i S sa jednak razem (te maile "Dear Dana" 
itp.) i zdecydowal sie pozbyc Williama z tej prostej przyczyny ze nie 
pasowalo to nigdy do tego serialu! Patrzac na to co sie dzialo w sezonach 6-
9, a zwlaszcza 9 Twoje pytanie "czy musialo sie tak skonczyc" jest doprawdy 
jak najbardziej na miejscu :(

Drugiego filmu XF tez sie boje bo a) jesli beda watki mitologiczne to beda 
na sile b) nie wiem czy Carter zdola wymyslic dwugodzinny standalone, ktory 
nie bedzie horrorem klasy C.

Nic to, pozdrawiam, i niech wreszcie wydzadza wszystkie sezony na dvd W 
Polsce :)

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Czy musialo się tak skonczyc?
#47438
Author: Michax
Date: Mon, 27 Aug 2007 23:18
52 lines
4291 bytes
henrygale.SKASUJ@gazeta.pl pisze:
> Sa dwa seriale pt. The X-Files, jeden to ten ktory trwa od sezonu 1 do 5 a 
> drugi to 6-9. Niestety, serial byl ciagniety zbyt dlugo i jak to najczesciej 
> bywa zaowocowalo to spora iloscia absurdow. (nie zrozumicie mnie zle w 
> kazdej serii sa odcinki ktore uwielbiam ale od czasu 6 sezonu to juz 
> naprawde inny serial..) Watek dziecka agentow to dla mnie jeden z takich
> absurdow. Po prostu wszystko w XF zostalo juz powiedziane, a zeby robic 9 
> sezon trzeba bylo jakiegos watku ktory tak czy inaczej by popychal akcje do 
> przodu. William to taki watek.

A dla mnie ten inny serial, to właśnie najlepsze sezony (tzn. 6, 7 i 8, 
no i jeszcze 5). Sprawa prosta - FOX zdecydował sie dalej kręcić serial, 
GA miala podpisaną umowe na jeszcze jeden rok, wiec musieli coś 
wymyślić. Carter wybrał najprostszą możliwość, połączył dwa wątki: 
ojcostwo Muldera i najkrócej mówiąc eksperymenty na Scully.


  I chyba sam Carter zdal sobie sprawe jakie to wszystko
> sie porobilo kiczowate kiedy M i S sa jednak razem (te maile "Dear Dana" 
> itp.)                                                                                                  
Mnie akurat podoba się to w jaki sposób CC prowadził ten
wątek od początku do końca serialu (kończąc serial najpiękniejszą
sceną w historii serialu, nic nie popsuł), ale muszę zaznaczyć, że
do 4, 5 serii byłem przeciwny jakimkolwiek zmianom w relacjach M i
S. Zacząłem zmieniać zdanie w 6 serii (może nie miałem wyjścia, bo
sprawy od pewnego momentu w serialu zaczeły iść w jedną stronę).
Carter zrobił to po swojemu, czyli w typowo archiwowy sposób. Niby
dał shipperom to co chcieli, ale na swoich warunkach; coś zasugerował, 
coś pokazał niby, ale do końca nic nie było pewne (a tak przy okazji, to 
w sumie nie dziwię się tym fanom, którzy sie zdenerwowali z lekka 
-czekali, czekali i się nie doczekali, wszystko okazało sie po fakcie, 
czyli w Existence).
Dopiero w finale serialu pozwolił sobie na więcej w pokazywaniu
uczuć między M i S, a wcześniej takich scen raczej w XF nie było
(jak na ten serial, to te sceny z finału to prawie pornografia:)
Uważam, ze nie mają racji ci co twierdzą, iż niepotrzebnie CC zmienił 
zdanie, że popsuł to napięcię, tą iskrę jaka była miedzy bohaterami od 
początku serialu.  Dobitnie pokazują to all things, Hollywood A.D., Je 
Souhaite i Requiem. Zwłaszcza te 2 ostatnie, w których na pewno zmieniły 
sie ich stosunki, a ta iskra która była w XF między M i S od początku
serialu nie znikła (oczywiście gdy oglądało się w 2000 roku pierwszy
raz te epizody nie wiedzieliśmy co się okaże później, ale dało się w
odcinkach wyczuć, że sprawy wyglądają trochę inaczej niż wcześniej
między agentami). Dotyczy to też finału serialu i epizodów 8 serii,
w których M i S pojawiają się wspólnie (Three Words, Empedocles,
Alone i Essence). Praktycznie każda scena z udziałem DD i GA ma w
sobie to coś co było w serialu od początku, a czego nie ma żaden
inny duet damsko męski w serialu czy filmie.
Ciekawe tylko co skłoniło twórce serialu do miany zdania, bo
jeszcze po 5 serii i Fight the Future twierdził, że nie chce nic
zmieniać między agentami, a już w następnej serii wyprowadził na
pierwszy plan watek ich związku.
Re: Czy musialo się tak skonczyc?
#47439
Author: Plugawy F
Date: Tue, 28 Aug 2007 10:00
56 lines
4036 bytes
Trzeba ekipie z 10-13 oddac hold - potrafili stworzyc serial, ktory ogladaly 
bardzo odmienne grupy ludzi - shipperzy, nie-shiperzy, znawcy zjawisk 
paranormalnych, milosnicy serialu sprzed FTF, milosnicy serialu po FTF... 
Lecz nie sposob zadowolic kazdego, ktos sie w koncu wkurzy, ze jego serial 
nie jest juz taki jak powinien.

Mialem kumpla, ktory byl strasznym maniakiem serialu, zbieral wycinki z 
gazet, nagrywal odcinki itp. A potem obejrzal "Triangle" i ... po prostu 
przestal ogladac. Stwierdził, że "teraz to już przesadzili". Doskonale go 
rozumiem i mysle ze dla wielu widzów tym odcinkiem Archiwum jak to się mówi 
przeskoczyło rekina (http://en.wikipedia.org/wiki/Jumping_the_shark)

Tzn, odcinek ma doskonałą reżyserię - pod tym wzdględem to arcydzieło małego 
ekranu. Ale odcinek wyznaczył pewien poziom, który zaważył na późniejszym 
wizerunku całego serialu. Uwielbiam humor w XF, ale raczej ten czarny w 
stylu Morgana, z pewną dozą smutku, albo delikatny jak w "Goldberg 
Variation". Ale 6 sezon... nie chodzi o sam humor.

Tylko, że od 6 sezonu ma sie wrazenie ze tworcy zaczeli myslec jak 
producenci kinowych hitów wakacyjnych - publiczność chce romansu ? Dajemy 
romans w co drugim odcinku ! Chcą mieć ubaw ? Weźmiemy w nawias całe nasze 
dotychczasowe dokonania - a na ekranie mają być jaja na maxa! I wiem, że NIE 
jestem wyjątkiem (wsrod fanow XF) bo NIE lubię Dreamlandów, How the ghosts 
stole the Christmas, Rain Kingów i tym podobnych odcinkow (za jeden z 
najgorszych w historii, nie tylko serialu ale i TV, uwazam "Je souhaite" - 
dzinn w dywanie hmm to moze w nastepnym odcinku Mulder i Scully wejdą do 
telewizora i będą gonić animowane chomiki?). Zdarzaly sie niezle 
scenariusze, ale nie pasujace moim zdaniem do serialu, bo wezmy np. gdyby 
w "desperate housewives" zrobili doskonaly odcinek o UFO, swietna akcja, 
dialogi itp. To jednak widzowie zapewne niezle by sie wku**** i westchneli 
jak ow kolega "teraz to już przesadzili", prawda ?

Mysle ze spora czesc widzow lubila w XF to ze do paranormalnych spraw 
podchodzono w tym serialu na powaznie - zmudne sledztwa, papierkowa robota 
itp. To odroznialo XF od innych tego typu produkcji. To i BRAK romansu. Wraz 
z 6 sezonem XF stracilo swoja magie. Stalo sie po prostu "jajcarskim 
serialem" az mialo sie wrazenie ze w nastepnym odcinku poleci śmiech z 
taśmy...

Ale ogladalem dalej bo uwielbiam te postacie, i mysle ze wielu widzow dla 
tego samego powodu jest w stanie zaakceptowac takie absurdalne watki jak 
pojawienie sie Williama - bo uwielbiaja Scully, i wlasnie z milosci do tej 
postaci akceptuja wszystko co robią z nią scenarzyści...

Pytasz "Ciekawe tylko co skłoniło twórce serialu do zmiany zdania, [że] 
wyprowadził na
pierwszy plan watek ich związku." Odpwiedz jest banalna - "walka o 
oglądalność"

(wybaczczie, ze sie w poprzednim poscie nie podpisalem, jestem laikiem jesli 
chodzi o techniczne sprawy, ale musialem sie wypisac :))

Plugawy F.

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads