Article View: pl.rec.fantastyka.x-files
Article #474526 sezon
From: Michax
Date: Fri, 14 Sep 2007 22:07
Date: Fri, 14 Sep 2007 22:07
128 lines
8278 bytes
8278 bytes
The Beginning 4.5 Drive 5 Triangle 6 Dreamland 3.5 Dreamland II 4.5 Terms of Endearment 3 Rain King 3 How the Ghosts Stole Christmas 5.5 Tithonus 5.5 S.R.819 4.5 Two Fathers 4.5 One Son 5 Arcadia 4 Agua Mala 3.5 Monday 5 Alpha 3 Trevor 3= Milagro 6 The Unnatural 5 Three of a Kind 3.5 Field Trip 5 Biogenesis 5 6 seria czyli zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Poczynając od przeprowadzki z Vancouver do Los Angeles (co moim zdaniem nic a nic nie zaszkodziło serialowi), poprzez zmianę klimatu XF, a skończywszy na wysunięciu na pierwszy plan związku pary głównych bohaterów. Można powiedzieć, że każdy sezon czymś się różni od pozostałych (np. fryzurą Scully), ale w żadnej z dotychczasowych serii nie było takich zmian, jakie zaszły w serialu w sezonie 1998/99. Już sam pomysł, by serial w którym panuje mroczny klimat zmienić w serial eksperymentalno - komediowy był pomysłem dość ryzykownym. Od tego sezonu Archiwum X to już inny serial. Oczywiście były wcześniej w serialu komedie, eksperymenty różnego typu, pozwalała sobie ekipa 1013 czasami na różne dziwactwa (i w większości przypadków fani byli zachwyceni), ale wcześniej czy później wiadomym było, że za jeden, dwa odcinki serial wróci na właściwe tory. W 6 serii już tak nie jest, od sezonu 98/99 dominuje humor i wcale nie jestem zaskoczony tym, że wielu widzów nie zaakceptowało takiej zmiany, nie każdemu taka zmiana przecież musi odpowiadać. Dla mnie XF to przede wszystkim serial o Mulderze i Scully i dlatego ta ogólna zmiana zupełnie mi nie przeszkadza. Nie ma dla mnie znaczenia jakiego rodzaju mamy epizod w serialu, najważniejsze, by serial trzymał cały czas dobry poziom. I tak jest w większości epizodów, za kolejną świetną serie odpowiadają ci co zwykle czyli panowie Carter, Gilligan i Spotnitz (niech będzie, Shibana też tu dodam, w końcu nic nie zawalił tym razem). Też uwielbiam klimat jaki panował w serialu do 5 serii, ale uwielbiam też humor ekipy 1013. Zresztą nie jest też tak, że całkowicie serial sie zmienił. Mamy w szóstce klasyczne standalony, może nie jest ich tyle co wcześniej, ale jednak są. Absolutnym strzałem w 10 jest to, iż od tego sezonu Archiwum X, to serial nie tyle o zjawiskach paranormalnych, ale przede wszystkim o M i S, o ich relacjach. To mogło udać sie tylko tutaj, w żadnym innym serialu nie ma tego czegoś, co jest miedzy M i S (a jak się okazało w kolejnych seriach, nawet zmiana w ich relacjach nie zaszkodziła serialowi). Choć jak się tak zastanowić, to już w 4, 5 sezonie było kilka odcinków, w których istotną role odgrywał związek agentów, to co łączy i dzieli Muldera i Scully (Never Again, Reduxy, The Red and the Black, The End). A właśnie dzięki tym zmianom w 6 serii mogły powstać takie perełki jak Triangle (jakoś nie potrafię wybrać, który lepszy: PMP czy Trójkąt, oba eksperymenty oceniam równie wysoko), How the Ghosts Stole Christmas czy Milagro i wiele innych, które jednak chyba nie mogłyby powstać wcześniej (nawet w 5 serii). W jednym z wywiadów jaki przeprowadzono z DD w 1998 roku, w związku z premierą FTF, Duchovny na pytanie dotyczące ewentualnej zmiany w relacjach agentów odpowiedział: "Gdyby udało się w interesujący i inteligentny sposób wpleść wątek takiego związku w scenariusz, to mogłyby powstać fantastyczne epizody" - wyżej wymienione odcinki potwierdzają, że miał racje. A trzeba przyznać, że nikt tak jak etatowi scenarzyści serialu, a zwłaszcza Carter nie potrafili rozegrać głównego atutu serialu, czyli relacji naszej ulubionej pary. W 6 serii pojawiło się też kilku nowych scenarzystów, których praca na planie serialu nie zakończyła się niestety na tym jednym sezonie. Niestety, bo Amannowi i Bellowi daleko do poziomu Cartera, Gilligana czy Spotnitza, epizody według ich pomysłów są w najlepszym razie przeciętne (choć też są lepsze od większości samodzielnych dzieł Shibana z 3 i 4 serii). Jedyną uwagę jaką mam do sezonu 98/99 odnosi się do mitologii. Moim zdaniem nie dorównuje mytharcom z wcześniejszych lat. Odcinki są dobre, bardzo dobre, ale tak jest w 99% mytharców, praktycznie nie ma słabego epizodu z głównego nurtu (no może poza NIHT), który schodziłby poniżej dobrego, bardo dobrego poziomu. I tak samo jest w tej serii, ale chyba każdy fan przyzna, że nie ma co porównywać mitologii 6 serii z epizodami wcześniejszymi, a zwłaszcza tymi z 4 i 5 serii. W szczególności chodzi mi o Two Fathers/One Son, jeden z najbardziej przełomowych odcinków, zamykający pewien etap w XF, a gdzie temu twoparterowi do takich dzieł jak Reduxy czy choćby The End (gdyby nie Biogenesis mógłbym powiedzieć, że zawiodłem się na mitologii w tej serii). Zresztą twórce serialu mitologia w 6 serii chyba niezbyt interesowała (co widać choćby po ilości odcinków tylko 4, najmniej ze wszystkich serii), bardziej interesują Cartera relacje głównych bohaterów, no i eksperymenty, epizody daleko wychodzące poza schemat serialu. A jak już piszę o mitologii, to muszę zaznaczyć, że wolę mytharcy, w których mamy nie tylko teorie spiskowe i kosmitów, ale przede wszystkim te, które skupiają się na życiu osobistym głównych bohaterów, takie mytharcy są najlepsze (np. trylogia Duane Barry, Memento Mori, Redux, Emily, Amor Fati, trylogia Requiem...itd). Trzeba jeszcze zauważyć, że w mytharcach w tej serii okropnie denerwuje Mulder, chodzi mi zwłaszcza o The Begining i One Son (można też wymienić tutaj Milagro). Szczególnie irytujące jest zachowanie Muldera w stosunku do Scully (zwłaszcza jeśli pamięta się to co mówił Mulder w najsłynniejszej scenie w FTF), nawet Fowley i Kersh nie denerwują mnie tak jak Fox w tych mytharcach (w końcu taka ich rola:-) Na szczęście w pozostałych odcinkach mamy starego, dobrego Muldera (choć pozostaje kwestia czemu miało to służyć, czyżby CC chciał zniechęcić widzów do głównego bohatera). A co do DD i GA, to cały czas grają na poziomie do jakiego zdążyli nas przyzwyczaić, czyli bardzo dobrze. Choć też trzeba zaznaczyć, że Anderson zaczyna przerastać Duchownego aktorsko. Oczywiście mam na myśli arcydzieło jakim jest Milagro (co ciekawe, za pomysł odcinka odpowiadają Spotnitz i Shiban, autorzy jednego z najgorszych epizodów serialu, to na podstawie ich pomysłu Carter napisał scenariusz). Dla mnie najlepszy epizod ze wszystkich poświęconych Scully. Zresztą wszystko w Milagro jest doskonałe (muzyka, zdjecia, scenariusz, rezyseria), nie tylko gra Anderson, która w Milagro osiągneła wyżyny aktorstwa. W sumie wszystko co mógłbym powiedzieć o Milagro, słowo w słowo, napisał w swojej recenzji Adam Robiński, mógłbym się pod tą recenzją równie dobrze podpisać. Wielkie brawa dla całej ekipy serialu za kolejny udany sezon, a zwłaszcza dla Cartera i Anderson (wiadomo za jakie epizody). Dla wielu fanów, jeśli nie dla większości, najlepszym sezonem jest piątka. Ja też tak sądzę, ale uważam też, że szóstka nie jest wcale gorsza od ostatniego sezonu kręconego w Kanadzie. 6 sezon jest na tym samym poziomie co seria 5, obie serie oceniam tak samo wysoko, są po prostu świetne. Fani, którzy skończyli oglądać XF na filmie kinowym mają czego żałować.
Technical Details
Message-ID:
<fcf0n2$7v4$1@news.onet.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mail From: Michax <michax@o2.pl> Newsgroups: pl.rec.fantastyka.x-files Subject: 6 sezon Date: Sat, 15 Sep 2007 00:07:18 +0200 Organization: Onet.pl Lines: 128 Message-ID: <fcf0n2$7v4$1@news.onet.pl> Reply-To: michax@o2.pl NNTP-Posting-Host: 88-199-251-170.tktelekom.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: news.onet.pl 1189807650 8164 88.199.251.170 (14 Sep 2007 22:07:30 GMT) X-Complaints-To: usenet@news.onet.pl NNTP-Posting-Date: Fri, 14 Sep 2007 22:07:30 +0000 (UTC) X-Sender: fw731uPrW8Jf81tUBnzzuA== User-Agent: Thunderbird 2.0.0.6 (Windows/20070728) Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit