🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.rec.fantastyka.starwars
2 messages
2 total messages Started by Smok Eustachy Thu, 05 Jan 2017 00:00
Lotr 1. PIętno.
#166273
Author: Smok Eustachy
Date: Thu, 05 Jan 2017 00:00
162 lines
9157 bytes
W kolejnej części Igrzysk Śmierci Katniss Everdeen otrzymuje zadanie 
zdobycia planów nowej stacji bojowej zdolnej znisz.... A nie wróć:

Gwiezdne Wojny były przełomowym filmem w historii kina z uwagi na efekty 
specjalne raz ale i samą historię dwa. Przetworzenie tradycyjnych 
toposów kulturowych, dodanie różnych motywów itp stworzyło fabułę, którą 
naród chciał oglądać. Potem podobny zabieg udał się w Matrixie. Film 
miał plusy i rozliczne minusy traktujemy wciąż jako ciekawostki. Np. 
funkcjonariusze Imperium puszczający wolno szalupę ratunkową z robotami 
urągają elementarnej inteligencji widza. Atak na Gwiazdę Śmierci wszedł 
do kanonu kina, mimo że nie ma żadnej przyczyny dla lotu w tym całym 
tunelu. Miałem nadzieję, że w następnych filmach będzie lepiej. Nie jest.

"Przebudzenie Mocy" to plagiat pierwszej części, zrobiony zgodnie z 
wymogami Disneja i politycznej poprawności. Czyli bohaterem jest 
kobieta, są osoby uposażone pigmentalnie itp. Nic nowego zatem nie 
wniósł ten film. Podejrzewam, że cała trzecia trylogia będzie zrzynką z 
pierwszej trylogii (która jest druga). "Łotr 1" z kolei miał być 
zupełnie nową, oddzielną historią czyli tzw spin-offem, którym nie jest. 
Został gruntownie przerobiony - na co wskazują wycięte sceny z trailerów 
(http://star-wars.pl/News/21498,Sceny_z_trailerow_ktorych_nie_ma_w_Lotrze_1.html 
(link is external)). Tego, co zachwyciło w Nowej Nadziei jest coraz 
mniej a błędy zostają po staremu. Zamiast się poprawiać to... I tu 
zaczynają się spoilery:






w dół patrz









w dół patrz



















Na hura i na otrąbiono.

Dyrektor Krennic, który nie ma stopnia czyli jest cywilem leci osobiście 
po naukowca Galena Erso. Technologia, którą dysponuje Imperium jest w 
tym momencie tak uboga, że nie może wysłać jakiegoś drona na zwiady, nie 
wiem - może robota jakiegoś czy coś. Erso ma dość czasu na 
uskutecznienie ucieczki zony i dziecka, ale dla siebie planu nie 
przewidział. Imperialiści dodatkowo po wylądowaniu lezą na piechotę i 
dają czas poszukiwanemu. Nie mają noktowizorów, podczerwieni, nic. Mają 
za to efektowne srebrne zbroje. Technika cofnęła się od czasów Mrocznego 
Widma, gdzie Darth Maul miał drona. No nieważne - chwile potem żona 
owego Galena okazuje się niezrównoważona i blasterkiem atakuje 
szturmowców. O szturmowcach będzie więcej nieco później, a teraz kobitka 
ginie. Dziecko się ukrywa, imperialni nie mają noktowizji itp detektorów 
i odlatują. Nie mają kamerki, którą by mogli zostawić, aby monitorować 
okolicę. Zabierają naukowca i odlatują. Sensu nie ma w tym za grosz.

Po staremu bitwy kosmiczne są żenujące. Kiedyś to chociaż latali a teraz 
gwiezdne floty wyskakują z nadprzestrzeni i nic. Ani do przodu, ani do 
tyłu, chyba nawet nie strzelają za bardzo do siebie. Odległość starć po 
staremu jest żadna. Przy tych prędkościach to stareńki Bismarck by sobie 
poradził z odpieraniem nalotów, że nie powiem Yamato. Zaawansowanie 
drugowojennych urządzeń kierowania ogniem byłą wystarczająca, żeby nie 
dopuścić samolotów tak blisko. Że nie powiem o trafieniu w inne okręty. 
Tutaj mamy lasery, przy strzelaniu którymi nie trzeba brac poprawek i z 
prowadzeniem ognia poradziłby sobie dowolny telefon komórkowy.

Odległość prowadzenia walki myśliwców jest też nie do przyjęcia. Nasz 
PZL P 11c miał większy zasięg skutecznego ognia, przy podobnych 
prędkościach. Tak - w atmosferze prędkości myśliwców są zbliżone do 
Jedenastki, a w kosmosie względne prędkości są tego samego rzędu. P 11c 
osiągał v max 375 km/h jakby się ktoś pytał. W finałowej bitwie pole 
siłowe atakują jakieś leszcze, a czemu nie ostrzeliwuje go flota? 
Wszystko tam siedzi na kupie i jak wycofują się skokiem w nadprzestrzeń 
to akurat w tym momencie zderzają się z niszczycielem Vadera. Tak się 
jakoś złożyło.

Na powierzchni nie jest lepiej. Szturmowcy, których reputacja została 
nadwątlona w poprzednich częściach okazują się cieniasami rozwalanymi 
przez jakiś leszczy. Walki toczą się na odległość rzutu z procy. Kilku 
gości z kałachami by wymiotło całe towarzystwo. Machiny bojowe Imperium, 
wcześniej (czyli później) bardzo trudne do zniszczenia tu rozsypują się 
jakby były zrobione z tyktury.

Są to przypadłości większości filmów. Zdegenerowana batalistyka wypluwa 
z siebie jeden schemat bitwy: najpierw atakujemy i wygrywamy, wróg pada 
jak muchy. Potem pojawia się więcej wrogów, którzy już nie padają i 
wygrywają. Potem staje się cud i wygrywamy. Nudne to jest. Mamy tu 
niewątpliwą winę szczenarzystów, ładujących te same schematy gdzie się 
da. Te same drętwe mowy umoralniające. W Nowej Nadziei przynajmniej Han 
Solo zwiał z forsą. A tu? Imperium złe bla bla bla. Rebelia siedzi zaś 
na Yavinie 4 i główna narada odbywa się w jakiejś jamie, gdzie każdy 
może gadać. Jakieś leszcze. A załogi krążowników nie mogą, bo się nie 
mieszczą. Niepoważne to jest.

Łotrowi 1 nie udało się nawet zostać tzw. spin offem, czyli historią 
poboczną. Jest historią główną. Opowiada o zdobyciu planów Gwiazdy 
Śmierci, których uratowanie jest tematem przewodnim części 4 (czyli 
pierwszej). W końcowej scenie Łotra Leia ucieka z planami, podobnie jak 
ta szalupa z Nowej Nadziei. Imperialna flota zaskoczona i nie aplikuje 
księżniczce kilku szybkich salw laserów. Nie udało się to z kilku powodów:

Napisy Nowej Nadziei zaczynają się informacją o pierwszym zwycięstwie 
rebeliantów, którzy jednak w Łotrze 1 dostają łomot. Imperialni widza 
statek Lei, więc jak można im wciskać kit, że to statek dyplomatyczny. W 
końcu Vader wybija wszystkich na pokładzie, nie zostawił se jednego 
jeńca, aby wycisnąć z niego, gdzie jest tajna baza? Myślałem przed 
seansem, że Vader wykończy wszystkich bohaterów osobiście, a on tylko 
zwykłych żołnierzy... Gwiazda Śmierci już jest ukończona i lata sobie w 
nadprzestrzeni i strzela. W Nowej Nadziei jakby jeszcze nie. Leia widzi, 
że miasto na planecie jest zniszczone a wiadomość o gotowości bazy w 
części 4 jest dla niej zaskoczeniem.

A teraz kilka zdań o bohaterach: Donnie Yen zagrał rolę życia w trylogii 
Ip Mana, imidż spokojnego człowieka z zakłopotanym uśmiechem pasuje mu 
idealnie, tu to wycięli. Jyn Erso jest kopią Rey z Przebudzenia Mocy i 
jakby przeżyła to by mogła być jej matką. Całą ambicje dyrektora 
pomijam, bo wiadomo, że imperator wie o wszystkim więc po co się spina 
ów urzędnik. Reszta bezbarwna.

Postaci te może i byłyby ciekawe, ale są wpychane w różne absurdalne 
sytuacje, jak ta w bazie promowej. Rozmowę przeprowadzają na zewnątrz, a 
nie w środku, żeby można było łatwiej łeb odstrzelić. Krennic rozkazuje 
wybić wszystkich inżynierów, których jest coś koło ośmiu. Ośmiu 
skutecznie zaprojektowało taką krowę.

Nie mamy tu  żadnych toposów i innych takich, tylko ordynarną zrzynkę. 
"Igrzyska Śmierci" się sprzedają to wyślemy je w kosmos. "Gra o tron" 
się sprzedaje to wybijemy wszystkich jak tam. I tak to leci. Centrum 
nadawcze anteny znajduje się na czubku a nie w jakiejś sali na dole, 
gdzie są do teog warunki. Skoro roboty są takie super i rozwalają 
szturmowców stadami to po co ci szturmowcy? Niech droidy walczą na 1 linii.

W pierwszej (czyli drugiej ) trylogii jeszcze jakieś odległości 
kosmiczne były. Han Solo jakiś dłuższy czas leciał na Alderan. A teraz 
nie ma już żadnego kosmosu. Siadają, lecą i są na drugim końcu 
galaktyki. Jakimś promem w którym nie ma nawet kibla. O suchym pysku w 
dodatku.

Tutaj jest problem taki, że w kolejnej części chcą dawać więcej 
wszystkiego a jest ona wcześniej więc nie wypada. I jest zgryz.
Lotr 1. PIętno.
#166274
Author: GRTH
Date: Tue, 21 Feb 2017 11:58
5 lines
1743 bytes
Zasadniczo zgadzam się dlatego dla mnie jedynym źródłem do jakichkolwiek rozważań. Ze kontynuacji np w SoT była oryginalna trylogia. Te podróby rozpoczęte okrutnie nudnym E1 traktuję jako poboczne produkcje wyprodukowane na potrzeby rynku zabawek. Gdy oddzielisz OT od reszty to nadal pozostaje kupa dobrego kina i fajnych historii. 

--
GRTH
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads