🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.rec.fantastyka.sf-f
25 messages
25 total messages Started by michu vel rebeliant_husky Wed, 08 Mar 2023 11:10
Wszystko, wszędzie, naraz
#664152
Author: michu vel rebeliant_husky
Date: Wed, 08 Mar 2023 11:10
20 lines
1684 bytes
Obejrzałem "Wszystko, wszędzie, naraz" i jestem zachwycony. Dawno nie 
widziałem tak śmiałego i szalonego filmu, zwłaszcza w formie. Przypomina 
mi to Vonneguta albo Tarantino.
Pomysł światów równoległych oczywiście znany, nawet nieco oklepany, ale 
przedstawiony z tyloma psychologicznymi smaczkami, że jadłem z apetytem.


*** SPOILER ALERT ***

Córka jako nirezrealizowany potencjał matki, więc żyje w każdym świecie 
na raz, to prawdziwe, fabularne złoto.

Końcówka nieco nazbyt hollywoodzka. Wolałbym, żeby się skończyło się 
takim genialnym, hollywoodzkim plot-twistem tak jak "Pewnego razu w 
Hollywood". Ale wybaczam.

-- 
---
michu vel rebeliant_husky
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664153
Author: Ghost
Date: Wed, 08 Mar 2023 12:24
10 lines
1520 bytes
W dniu 08.03.2023 o 12:10, michu vel rebeliant_husky pisze:
> 
> Obejrzałem "Wszystko, wszędzie, naraz" i jestem zachwycony. Dawno nie 
> widziałem tak śmiałego i szalonego filmu, zwłaszcza w formie. Przypomina 
> mi to Vonneguta albo Tarantino.
> Pomysł światów równoległych oczywiście znany, nawet nieco oklepany, ale 
> przedstawiony z tyloma psychologicznymi smaczkami, że jadłem z apetytem.
> 

no to cza popróbować
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664154
Author: Freja Draco
Date: Thu, 09 Mar 2023 09:50
34 lines
2687 bytes
W dniu 2023.03.08 o 12:10, michu vel rebeliant_husky pisze:
>
> Obejrzałem "Wszystko, wszędzie, naraz" i jestem zachwycony. Dawno
> nie widziałem tak śmiałego i szalonego filmu, zwłaszcza w formie.
> Przypomina mi to Vonneguta albo Tarantino. Pomysł światów
> równoległych oczywiście znany, nawet nieco oklepany, ale
> przedstawiony z tyloma psychologicznymi smaczkami, że jadłem z
> apetytem.

W absolutności się zgadzam, dałam temu filmowy 10/10. To jest film
aktorski, który robi (między innymi) coś, co przez ostatnich 20 lat
wychodzi chyba tylko filmom animowanym: ukazuje perfekcyjnie
zrealizowane sceny akcji, zachowując wobec nich jednak pewien dystans,
dzięki czemu stają się zjadliwe. Coś takiego też we Free Guy'u udało się
zrobić, ale tutaj choreografia i wykonanie stoją o poziom wyżej.

Ale to tylko jedna z zalet, bo "Wszystko wszędzie na raz" nie da się w
żadnym razie porównywać do tamtej komedii. To szalone połączenie
nieprzystających elementów, tworzące spójną całość* i ogólnie mądry
film, który pozbawiony kung-fu i efektów specjalnych straciłby trochę na
malowniczości, ale nadal miał nam coś do powiedzenia.


* Jak już niedawno pisałam, to jest trochę podobna koncepcja jak w
książkowym "Atlasie chmur": zmontować ze sobą kilka elementów każdy z
innej bajki i sprawić, że razem zagrają. I w pewnym artystycznym sensie
można by ten film uznać za ekranizację Atlasu chmur.

-- 
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664155
Author: michu vel rebeliant_husky
Date: Mon, 13 Mar 2023 07:56
35 lines
2791 bytes
W dniu 9.03.2023 o 10:50, Freja Draco pisze:
> W dniu 2023.03.08 o 12:10, michu vel rebeliant_husky pisze:
>>
>> Obejrzałem "Wszystko, wszędzie, naraz" i jestem zachwycony. Dawno
>> nie widziałem tak śmiałego i szalonego filmu, zwłaszcza w formie.
>> Przypomina mi to Vonneguta albo Tarantino. Pomysł światów
>> równoległych oczywiście znany, nawet nieco oklepany, ale
>> przedstawiony z tyloma psychologicznymi smaczkami, że jadłem z
>> apetytem.
> 
> W absolutności się zgadzam, dałam temu filmowy 10/10. To jest film
> aktorski, który robi (między innymi) coś, co przez ostatnich 20 lat
> wychodzi chyba tylko filmom animowanym: ukazuje perfekcyjnie
> zrealizowane sceny akcji, zachowując wobec nich jednak pewien dystans,
> dzięki czemu stają się zjadliwe. Coś takiego też we Free Guy'u udało się
> zrobić, ale tutaj choreografia i wykonanie stoją o poziom wyżej.
> 
> Ale to tylko jedna z zalet, bo "Wszystko wszędzie na raz" nie da się w
> żadnym razie porównywać do tamtej komedii. To szalone połączenie
> nieprzystających elementów, tworzące spójną całość* i ogólnie mądry
> film, który pozbawiony kung-fu i efektów specjalnych straciłby trochę na
> malowniczości, ale nadal miał nam coś do powiedzenia.
> 
> 
> * Jak już niedawno pisałam, to jest trochę podobna koncepcja jak w
> książkowym "Atlasie chmur": zmontować ze sobą kilka elementów każdy z
> innej bajki i sprawić, że razem zagrają. I w pewnym artystycznym sensie
> można by ten film uznać za ekranizację Atlasu chmur.
> 

i pyk! 7 statuetek :)

-- 
---
michu vel rebeliant_husky
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664157
Author: Ghost
Date: Sun, 19 Mar 2023 20:56
33 lines
2913 bytes
W dniu 09.03.2023 o 10:50, Freja Draco pisze:
> W dniu 2023.03.08 o 12:10, michu vel rebeliant_husky pisze:
>>
>> Obejrzałem "Wszystko, wszędzie, naraz" i jestem zachwycony. Dawno
>> nie widziałem tak śmiałego i szalonego filmu, zwłaszcza w formie.
>> Przypomina mi to Vonneguta albo Tarantino. Pomysł światów
>> równoległych oczywiście znany, nawet nieco oklepany, ale
>> przedstawiony z tyloma psychologicznymi smaczkami, że jadłem z
>> apetytem.
> 
> W absolutności się zgadzam, dałam temu filmowy 10/10. To jest film
> aktorski, który robi (między innymi) coś, co przez ostatnich 20 lat
> wychodzi chyba tylko filmom animowanym: ukazuje perfekcyjnie
> zrealizowane sceny akcji, zachowując wobec nich jednak pewien dystans,
> dzięki czemu stają się zjadliwe. Coś takiego też we Free Guy'u udało się
> zrobić, ale tutaj choreografia i wykonanie stoją o poziom wyżej.
> 
> Ale to tylko jedna z zalet, bo "Wszystko wszędzie na raz" nie da się w
> żadnym razie porównywać do tamtej komedii. To szalone połączenie
> nieprzystających elementów, tworzące spójną całość* i ogólnie mądry
> film, który pozbawiony kung-fu i efektów specjalnych straciłby trochę na
> malowniczości, ale nadal miał nam coś do powiedzenia.
> 
> 
> * Jak już niedawno pisałam, to jest trochę podobna koncepcja jak w
> książkowym "Atlasie chmur": zmontować ze sobą kilka elementów każdy z
> innej bajki i sprawić, że razem zagrają. I w pewnym artystycznym sensie
> można by ten film uznać za ekranizację Atlasu chmur.
> 

Chyba widziałem jakąś alternatywna wersje - nie dotrwałem do końca. W 
tym filmie się po prostu nic nie dzieje. No jest parę żartów i jakaś 
próba budowania przez dwie i pół godziny trywialnego przesłania.
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664156
Author: Ghost
Date: Sun, 19 Mar 2023 20:57
34 lines
2917 bytes
W dniu 13.03.2023 o 08:56, michu vel rebeliant_husky pisze:
> W dniu 9.03.2023 o 10:50, Freja Draco pisze:
>> W dniu 2023.03.08 o 12:10, michu vel rebeliant_husky pisze:
>>>
>>> Obejrzałem "Wszystko, wszędzie, naraz" i jestem zachwycony. Dawno
>>> nie widziałem tak śmiałego i szalonego filmu, zwłaszcza w formie.
>>> Przypomina mi to Vonneguta albo Tarantino. Pomysł światów
>>> równoległych oczywiście znany, nawet nieco oklepany, ale
>>> przedstawiony z tyloma psychologicznymi smaczkami, że jadłem z
>>> apetytem.
>>
>> W absolutności się zgadzam, dałam temu filmowy 10/10. To jest film
>> aktorski, który robi (między innymi) coś, co przez ostatnich 20 lat
>> wychodzi chyba tylko filmom animowanym: ukazuje perfekcyjnie
>> zrealizowane sceny akcji, zachowując wobec nich jednak pewien dystans,
>> dzięki czemu stają się zjadliwe. Coś takiego też we Free Guy'u udało się
>> zrobić, ale tutaj choreografia i wykonanie stoją o poziom wyżej.
>>
>> Ale to tylko jedna z zalet, bo "Wszystko wszędzie na raz" nie da się w
>> żadnym razie porównywać do tamtej komedii. To szalone połączenie
>> nieprzystających elementów, tworzące spójną całość* i ogólnie mądry
>> film, który pozbawiony kung-fu i efektów specjalnych straciłby trochę na
>> malowniczości, ale nadal miał nam coś do powiedzenia.
>>
>>
>> * Jak już niedawno pisałam, to jest trochę podobna koncepcja jak w
>> książkowym "Atlasie chmur": zmontować ze sobą kilka elementów każdy z
>> innej bajki i sprawić, że razem zagrają. I w pewnym artystycznym sensie
>> można by ten film uznać za ekranizację Atlasu chmur.
>>
> 
> i pyk! 7 statuetek :)

Poprzednie oscary były lepsze, przynajmniej czarni się pobili.
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664158
Author: Ghost
Date: Sun, 19 Mar 2023 21:01
17 lines
1850 bytes
W dniu 08.03.2023 o 12:10, michu vel rebeliant_husky pisze:
> 
> Obejrzałem "Wszystko, wszędzie, naraz" i jestem zachwycony. Dawno nie 
> widziałem tak śmiałego i szalonego filmu, zwłaszcza w formie. Przypomina 
> mi to Vonneguta albo Tarantino.
> Pomysł światów równoległych oczywiście znany, nawet nieco oklepany, ale 
> przedstawiony z tyloma psychologicznymi smaczkami, że jadłem z apetytem.

Wydawalo mi sie, ze widzialem wszystkie filmy Tarantino, ale czegos co 
by mialo cokolwiek z tym filmem wspolnego sobie nie przypominam.

> *** SPOILER ALERT ***
> 
> Córka jako nirezrealizowany potencjał matki, więc żyje w każdym świecie 
> na raz, to prawdziwe, fabularne złoto.

Jeszcze powinno byc cos o warstwach.
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664159
Author: michu vel rebeliant_husky
Date: Mon, 20 Mar 2023 07:22
10 lines
1418 bytes
W dniu 19.03.2023 o 22:01, Ghost pisze:
> 
> Wydawalo mi sie, ze widzialem wszystkie filmy Tarantino, ale czegos co 
> by mialo cokolwiek z tym filmem wspolnego sobie nie przypominam.

Zabawą formą i gatunkami. Mówi to Panu coś, Panie Ferdku?

-- 
---
michu vel rebeliant_husky
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664160
Author: Freja Draco
Date: Mon, 20 Mar 2023 08:20
20 lines
1821 bytes
W dniu 2023.03.20 o 08:22, michu vel rebeliant_husky pisze:
> W dniu 19.03.2023 o 22:01, Ghost pisze:
>>
>> Wydawalo mi sie, ze widzialem wszystkie filmy Tarantino, ale czegos
>> co by mialo cokolwiek z tym filmem wspolnego sobie nie
>> przypominam.
>
> Zabawą formą i gatunkami. Mówi to Panu coś, Panie Ferdku?

Mi się również ten film z Tarantino kojarzył. Przy czym, gdyby chcieć
tych twórców jakoś ze sobą zestawiać, to dzieła Tarantino stanowiłyby
raczej zawężony podzbiór szerszego szaleństwa, jaki "wszystko, wszędzie"
sobą przedstawia.

-- 
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664165
Author: Ghost
Date: Mon, 20 Mar 2023 08:25
16 lines
2073 bytes
W dniu 20.03.2023 o 08:22, michu vel rebeliant_husky pisze:
> W dniu 19.03.2023 o 22:01, Ghost pisze:
>>
>> Wydawalo mi sie, ze widzialem wszystkie filmy Tarantino, ale czegos co 
>> by mialo cokolwiek z tym filmem wspolnego sobie nie przypominam.
> 
> Zabawą formą i gatunkami. Mówi to Panu coś, Panie Ferdku?

Te "zabawy" w niczym siebie nie przypominaja, u Tarantino stanowia czesc 
suspensu i opowiesci oraz sa w nalezytej ilosci, jak przyprawa w dobrej 
potrafie, ze sie odniose do Twojego apetytu. Kungfu za pomoca kutasow z 
kolkami w dupie sluzy tylko rozbawieniu prostej gawiedzi (tak, smieszylo 
mnie, jako zem gawiedz), a to bylo jakies 95%. Predzej powiedzialbym, ze 
to podobne do dżakiegoczana, z tym, że dżakiczan jednak robił to z sensem.

Serio byłem pełen oczekiwań, film okazał się porażką. Totalna.
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664166
Author: Freja Draco
Date: Mon, 20 Mar 2023 17:00
13 lines
1628 bytes
W dniu 2023.03.20 o 09:25, Ghost pisze:
> Serio byłem pełen oczekiwań, film okazał się porażką. Totalna.

Nie przypasiło ci, ale uwierz, że za całością stoi naprawdę sensowna
koncepcja, chociaż realizowana za pomocą bardzo różnorodnych i niekiedy
celowo kiczowatych elementów.

-- 
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664167
Author: Ghost
Date: Mon, 20 Mar 2023 18:05
12 lines
1965 bytes
W dniu 20.03.2023 o 18:00, Freja Draco pisze:
> W dniu 2023.03.20 o 09:25, Ghost pisze:
>> Serio byłem pełen oczekiwań, film okazał się porażką. Totalna.
> 
> Nie przypasiło ci, ale uwierz, że za całością stoi naprawdę sensowna
> koncepcja, chociaż realizowana za pomocą bardzo różnorodnych i niekiedy
> celowo kiczowatych elementów.

Dla Was to Tarantino, dla mnie Bollywood, dla was celowy kicz, dla mnie 
przerazajaca nuda - ile czasu filmu mozna wyplenic popierdolonym niby 
kungfu? Jak pardzo mozna wydluzyc niby-dialogi? Ale napisz - czy 
naprawde nie nudzilo Ci sie???
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664168
Author: Ghost
Date: Tue, 21 Mar 2023 08:21
18 lines
2162 bytes
W dniu 20.03.2023 o 19:05, Ghost pisze:
> W dniu 20.03.2023 o 18:00, Freja Draco pisze:
>> W dniu 2023.03.20 o 09:25, Ghost pisze:
>>> Serio byłem pełen oczekiwań, film okazał się porażką. Totalna.
>>
>> Nie przypasiło ci, ale uwierz, że za całością stoi naprawdę sensowna
>> koncepcja, chociaż realizowana za pomocą bardzo różnorodnych i niekiedy
>> celowo kiczowatych elementów.
> 
> Dla Was to Tarantino, dla mnie Bollywood, dla was celowy kicz, dla mnie 
> przerazajaca nuda - ile czasu filmu mozna wyplenic popierdolonym niby 
> kungfu? Jak pardzo mozna wydluzyc niby-dialogi? Ale napisz - czy 
> naprawde nie nudzilo Ci sie???
> 

BTW "Duchy Inisherin" w porownaniu z, to naprawde fajny film. Nawet bez 
porownania. I pyk! Zero statuetek. A tez zdeczke pokrecony, za to mniej 
prostacki.
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664161
Author: michu vel rebeliant_husky
Date: Tue, 21 Mar 2023 13:22
31 lines
2715 bytes
W dniu 20.03.2023 o 09:20, Freja Draco pisze:
> Przy czym, gdyby chcieć
> tych twórców jakoś ze sobą zestawiać, to dzieła Tarantino stanowiłyby
> raczej zawężony podzbiór szerszego szaleństwa, jaki "wszystko, wszędzie"
> sobą przedstawia.

 > Nie przypasiło ci, ale uwierz, że za całością stoi naprawdę sensowna
 > koncepcja, chociaż realizowana za pomocą bardzo różnorodnych i 
niekiedy celowo kiczowatych elementów.

Pięknie powiedziane Frejo. W punkt!

Ale rozumiem i przyjmuję uwagę Ducha, że momentami film był prostacki, 
jako rzeczone (zabawne, a jakże!) kung-fu z kołkami w dupie. Jeśli się 
nie weźmie poprawki na pomysł, formę i artyzm, szybko może się okazać, 
że faktycznie oglądamy tylko kopanie się ludzi z przedmiotami w odbytach.
Ta granica w postmodernistycznej sztuce w ogóle jest bardzo (nomen omen) 
płynna. Spróbujcie pokazać babci sztukę współczesną, niezależnie czy 
obraz, film czy muzykę, i kazać się zachwycać. Nagle babcia widzi tylko 
jakieś maziaje, film sklecony bez logiki z obrzydliwymi scenami albo 
słyszy nieznośną łupaninę na wiele instrumentów. I może babcia ma rację?

 > BTW "Duchy Inisherin" w porownaniu z, to naprawde fajny film. Nawet 
bez porownania. I pyk! Zero statuetek. A tez zdeczke pokrecony, za to 
mniej prostacki.

Dzięki, dodaję do listy "do obejrzenia"

-- 
---
michu vel rebeliant_husky
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664169
Author: Freja Draco
Date: Tue, 21 Mar 2023 13:29
16 lines
1835 bytes
W dniu 2023.03.20 o 19:05, Ghost pisze:
> Ale napisz - czy naprawde nie nudzilo Ci sie???

Absolutnie nie. A podczas dialogów matki z córką w równoległym świecie,
gdzie nigdy nie zaistniało życie, w związku z czym występowały tam pod
postacią kamieni, to chyba miałam wręcz otwarty otwór gębowy.

Mnie ten film co chwile zaskakiwał i wstrząsał, nie doprowadzając jednak
do zmieszania ;)

-- 
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664162
Author: Freja Draco
Date: Tue, 21 Mar 2023 13:33
13 lines
1615 bytes
W dniu 2023.03.21 o 14:22, michu vel rebeliant_husky pisze:
> Spróbujcie pokazać babci sztukę współczesną, niezależnie czy obraz,
> film czy muzykę, i kazać się zachwycać.

Oj tam, oj tam zaraz "sztukę nowoczesną".
A taki np. "Pies andaluzyjski" z 1929 to pies?

-- 
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664164
Author: Ghost
Date: Tue, 21 Mar 2023 14:12
5 lines
1325 bytes
W dniu 21.03.2023 o 14:22, michu vel rebeliant_husky pisze:

> artyzm

nie zarejestrowalem
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664170
Author: Ghost
Date: Tue, 21 Mar 2023 14:16
14 lines
1913 bytes
W dniu 21.03.2023 o 14:29, Freja Draco pisze:
> W dniu 2023.03.20 o 19:05, Ghost pisze:
>> Ale napisz - czy naprawde nie nudzilo Ci sie???
> 
> Absolutnie nie. A podczas dialogów matki z córką w równoległym świecie,
> gdzie nigdy nie zaistniało życie, w związku z czym występowały tam pod
> postacią kamieni, to chyba miałam wręcz otwarty otwór gębowy.

Ale chodzi o sam pomysl (dla mnei zart), czy tresc rozmowy?

> Mnie ten film co chwile zaskakiwał i wstrząsał, nie doprowadzając jednak
> do zmieszania ;)

No mnie zarty zaskakiwaly zdeczke. Tylko tyle.
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664171
Author: Freja Draco
Date: Tue, 21 Mar 2023 20:21
26 lines
2522 bytes
W dniu 2023.03.21 o 15:16, Ghost pisze:
>> Absolutnie nie. A podczas dialogów matki z córką w równoległym
>> świecie, gdzie nigdy nie zaistniało życie, w związku z czym
>> występowały tam pod postacią kamieni, to chyba miałam wręcz otwarty
>> otwór gębowy.
>
> Ale chodzi o sam pomysl (dla mnei zart), czy tresc rozmowy?

Chodzi o to, że tym co najbardziej mnie męczy w filmach po dziesiątkach
lat życia i tysiącach obejrzanych filmów jest schemat i przewidywalność,
i że cholernie mi brakuje tego zadziwienia, którego się doświadczało
dawno temu, kiedy wszystko było nowe.

I "Wszystko, wszędzie na raz" sprawdza się (dla mnie) w tym zakresie
fenomenalnie, nie rozpadając się przy tym (przynajmniej dla mnie) na
garść szokujących obrazów, bo zasadnicza opowieść jest w tym zachowana,
niezależnie od tego, czy mamy tu właśnie film pseudo-kung-fu (chociaż
bardzo dobrze zrealizowane) czy filozofujące zen z kamieniami w
nieożywionym świecie.

-- 
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664172
Author: Ghost
Date: Tue, 21 Mar 2023 20:54
27 lines
2824 bytes
W dniu 21.03.2023 o 21:21, Freja Draco pisze:
> W dniu 2023.03.21 o 15:16, Ghost pisze:
>>> Absolutnie nie. A podczas dialogów matki z córką w równoległym
>>> świecie, gdzie nigdy nie zaistniało życie, w związku z czym
>>> występowały tam pod postacią kamieni, to chyba miałam wręcz otwarty
>>> otwór gębowy.
>>
>> Ale chodzi o sam pomysl (dla mnei zart), czy tresc rozmowy?
> 
> Chodzi o to, że tym co najbardziej mnie męczy w filmach po dziesiątkach
> lat życia i tysiącach obejrzanych filmów jest schemat i przewidywalność,
> i że cholernie mi brakuje tego zadziwienia, którego się doświadczało
> dawno temu, kiedy wszystko było nowe.
> 
> I "Wszystko, wszędzie na raz" sprawdza się (dla mnie) w tym zakresie
> fenomenalnie, nie rozpadając się przy tym (przynajmniej dla mnie) na
> garść szokujących obrazów, bo zasadnicza opowieść jest w tym zachowana,
> niezależnie od tego, czy mamy tu właśnie film pseudo-kung-fu (chociaż
> bardzo dobrze zrealizowane) czy filozofujące zen z kamieniami w
> nieożywionym świecie.

No ja wole nowa nowosc w rodzaju np. Severance, albo Moon - 
Fszyskofszedzie jest dla mnie za bardzo neurotyczne i zapada sie 
dluzyznami w nude.

BTW W tym filmie najlepiej zagrała Lee Curtis. Po mojemu. Reszta ról 
taka sobie. Niektóre nawet irytujące.
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664173
Author: Freja Draco
Date: Wed, 22 Mar 2023 09:29
25 lines
2396 bytes
W dniu 2023.03.21 o 21:54, Ghost pisze:

> No ja wole nowa nowosc w rodzaju np. Severance, albo Moon -
> Fszyskofszedzie jest dla mnie za bardzo neurotyczne i zapada sie
> dluzyznami w nude.

No ok, ja cię nawet rozumiem, bo sama czasem odczuwam głęboką potrzebę,
żeby objechać filmy, które uważam za zmarnowany potencjał,
np takie "Ad astra". No ale mi się podobało akurat bardzo, jeżeli
cokolwiek jeszcze mogę zasugerować, to to, że ten film absolutnie nie
jest dosłowny, nawet jeżeli serwuje dopracowane sceny akcji i
teoretyczną podbudowę warstwy SF sensowniej przemyślaną niż w wielu
"poważnych" filmach SF.

Wyobraź sobie np. że to taka animacja 3D, wtedy - podejrzewam - łatwiej
byłoby ci łyknąć całe to szaleństwo.

No i jednym coś w duszy zagra a innym nie zagra, co zrobisz.

-- 
Freja Draco

Szkarłatnych karłów taniec dogasa
Scena płonie świtem
A ja - z oczu zmywam sen
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664174
Author: Ghost
Date: Wed, 22 Mar 2023 11:09
11 lines
1985 bytes
W dniu 22.03.2023 o 10:29, Freja Draco pisze:
> W dniu 2023.03.21 o 21:54, Ghost pisze:
> 
> Wyobraź sobie np. że to taka animacja 3D, wtedy - podejrzewam - łatwiej
> byłoby ci łyknąć całe to szaleństwo.

No nie, ja sie po prostu nudzilem, miedzy smiechami.

> No i jednym coś w duszy zagra a innym nie zagra, co zrobisz.

Ototo.
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664163
Author: michu vel rebeliant_husky
Date: Wed, 22 Mar 2023 14:27
17 lines
1842 bytes
W dniu 21.03.2023 o 14:33, Freja Draco pisze:
> W dniu 2023.03.21 o 14:22, michu vel rebeliant_husky pisze:
>> Spróbujcie pokazać babci sztukę współczesną, niezależnie czy obraz,
>> film czy muzykę, i kazać się zachwycać.
> 
> Oj tam, oj tam zaraz "sztukę nowoczesną".
> A taki np. "Pies andaluzyjski" z 1929 to pies?
> 

W 1929 to była sztuka nowoczesna, czyli dla naszych babć to pewnie 
akurat nowoczesna :)
Ale rozumiem. Chodzi mi generalnie o (post)modernizm.


-- 
---
michu vel rebeliant_husky
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664175
Author: michu vel rebeliant_husky
Date: Wed, 22 Mar 2023 15:33
23 lines
2598 bytes
W dniu 21.03.2023 o 21:21, Freja Draco pisze:
> 
> Chodzi o to, że tym co najbardziej mnie męczy w filmach po dziesiątkach
> lat życia i tysiącach obejrzanych filmów jest schemat i przewidywalność,
> i że cholernie mi brakuje tego zadziwienia, którego się doświadczało
> dawno temu, kiedy wszystko było nowe.
> 
> I "Wszystko, wszędzie na raz" sprawdza się (dla mnie) w tym zakresie
> fenomenalnie, nie rozpadając się przy tym (przynajmniej dla mnie) na
> garść szokujących obrazów, bo zasadnicza opowieść jest w tym zachowana,
> niezależnie od tego, czy mamy tu właśnie film pseudo-kung-fu (chociaż
> bardzo dobrze zrealizowane) czy filozofujące zen z kamieniami w
> nieożywionym świecie.

I znowu w punkt!
"Wszystko..." co chwila wytrąca widza z poczucia, że wie co się dzieje, 
co się stanie i że tak naprawdę ma to ogarnięte, tylko potrzeba poczekać 
aż się wyjaśni kto zabił.
...ale warunek jest taki, że widz musi zgodzić się na tę zabawę.

-- 
---
michu vel rebeliant_husky
Re: Wszystko, wszędzie, naraz
#664176
Author: Ghost
Date: Wed, 22 Mar 2023 16:10
24 lines
2773 bytes
W dniu 22.03.2023 o 16:33, michu vel rebeliant_husky pisze:
> W dniu 21.03.2023 o 21:21, Freja Draco pisze:
>>
>> Chodzi o to, że tym co najbardziej mnie męczy w filmach po dziesiątkach
>> lat życia i tysiącach obejrzanych filmów jest schemat i przewidywalność,
>> i że cholernie mi brakuje tego zadziwienia, którego się doświadczało
>> dawno temu, kiedy wszystko było nowe.
>>
>> I "Wszystko, wszędzie na raz" sprawdza się (dla mnie) w tym zakresie
>> fenomenalnie, nie rozpadając się przy tym (przynajmniej dla mnie) na
>> garść szokujących obrazów, bo zasadnicza opowieść jest w tym zachowana,
>> niezależnie od tego, czy mamy tu właśnie film pseudo-kung-fu (chociaż
>> bardzo dobrze zrealizowane) czy filozofujące zen z kamieniami w
>> nieożywionym świecie.
> 
> I znowu w punkt!
> "Wszystko..." co chwila wytrąca widza z poczucia, że wie co się dzieje, 
> co się stanie i że tak naprawdę ma to ogarnięte, tylko potrzeba poczekać 
> aż się wyjaśni kto zabił.
> ...ale warunek jest taki, że widz musi zgodzić się na tę zabawę.

nie zauwazylem - ja widzialem tluczone po sto tysiecy razy te same 
przekazy, do porzygania... chociaz... kolki w dupach mnie zaskoczyly, 
tego sie nie spodziewalem
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads