🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.rec.fantastyka.film
1 messages
1 total messages Started by Spike Thu, 22 Nov 2007 09:22
Heroes - sezon drugi
#95
Author: Spike
Date: Thu, 22 Nov 2007 09:22
72 lines
5263 bytes
Witam szanownych grupowiczów. Ciszę widzę i zero ruchu, więc spróbuję nieco
towarzystwo rozruszać, podrzucając temat do dyskusji.
(a w tzw. międzyczasie może wreszcie news.tpi.pl zauważy tę grupę, wrrr)

         ,-----------------------------------------------.
<-------| Heavy spoilers ahead - read at your own risk! |------->
         '-----------------------------------------------'

Będę narzekał, marudził i ogólnie wyrażał niezadowolenie. Otóż drugi sezon
"Heroes" znajduję w sporej mierze obsysającym - wprawdzie ostatnio jakby
idzie nieco ku lepszemu, but still.

Jakiś czas temu znalazłem w sieci artykuł, w którym sam Tim Kring przyznaje,
że skopał parę rzeczy (<www.ew.com/ew/article/0,,20158840,00.html>) i że
postara się je jak najszybciej naprawić. Spośród pięciu rzeczy, które Kring
wypunktował, największą pomyłką jest IMHO czwarta.

Cały siedemnastowieczny wątek był tak koszmarny, że ręce opadają. Zaczęło
się nawet nieźle - dopóki Takezo Kensei robił za permanentnie pijanego
cwaniaczka, było całkiem zabawnie. Potem jednak pojawiła się Yaeko i jej
romanse (najgorszy pomysł Kringa ever, błeeeee), siedemnastowieczna Japonia
zaczęła się stawać jakąś kiepską karykaturą z tanich kreskówek (czy oni tam
w ogóle mają konsultantów historycznych?), a na domiar złego wątek zaczął
się przeciągać i najzwyczajniej nudzić widza. Powrót Hiro do teraźniejszości
powitałem z dużym westchnieniem ulgi, jak chyba zresztą większość widzów.

Sęk w tym, że oprócz pięciu błędów wymienionych przez Kringa widzę kolejne,
często równie poważne.
Po pierwsze, nowi herosi - Elle, Monica, West, Maya & Alejandro oraz Adam
Monroe. OK, Elle jest super - uroczo szurnięta psychopatka, wprowadzona
sensownie w fabułę, ogólnie rokuje bardzo dobrze. Dalej niestety jest
gorzej. West jeszcze daje radę - całkiem sympatyczny, wprawdzie romans z
Claire robił się ciut za słodki, ale to już chyba przeszłość. Jest szansa,
że będą z niego ludzie. Monica już gorzej - OK, nawet miła, ale czemu jej
obecność w serialu ma służyć, nie mam bladego pojęcia. Natomiast Maya i
Alejandro to już porażka na całej linii - nie dość, że wprowadzeni od czapy,
to jeszcze totalnie bezpłciowi i nudni. Mam nadzieję, że Sylar jak
najszybciej ich pozabija i będzie spokój. A Adam Monroe? Well, do niego
wrócę za moment.

Po drugie, Hiro. W pierwszym sezonie to był jeden z moich ulubionych
bohaterów, niezawodny comic relief. W drugim sezonie scenarzyści usiłują
prowadzić go bardziej serio, co niestety nie wychodzi im zbyt dobrze. O
beznadziejnym wątku siedemnastowiecznym już pisałem, ale po jego zakończeniu
wcale nie jest dużo lepiej. Hiro wrócił i co widzimy? Ograny do znudzenia i
powtarzany we wszystkich serialach na zylion sposobów wątek ojciec-syn,
jakieś popłakiwania na cmentarzu, "Father, you were right, I was wrong" i
inne takie. Mało tego - w "Out of Time" mieliśmy jeszcze gorsze zagrywki z
Parkmanami - przy scenie zamykania Maury'ego w pokoju-pułapce myślałem, że
zwymiotuję podczas słuchania dialogów. Błeeeee.

I wreszcie po trzecie: bad guys. W pierwszym sezonie za głównego Złego robił
Sylar i wywiązywał się z tej roli znakomicie - dobra rola, świetnie zagrana,
ogólnie super. A teraz? Sylar niby wciąż jest, ale zepchnięty na trzeci plan
i w zasadzie nie bardzo wiadomo, po co on teraz komu. Na głównego Złego
scenarzyści próbują kreować Adama Monroe, ale to moim zdaniem chybiona
zagrywka. Jako wiecznie podchmielony cwaniaczek Monroe był super, ale do
roli Evil Overlorda po prostu nie pasuje - brak mu odpowiedniej dozy
charyzmy i złowieszczości (czyli tego, czym błyszczał Sylar).

Na koniec łyżka miodu w beczce dziegciu - ostatnie odcinki wskazują, że
chyba znów idzie ku lepszemu. Hiro z siedemnastego wieku już wrócił, ojca
pochował, akcja nabiera rozpędu, przecieki z obozu scenarzystów wskazują, że
lada moment paru herosów padnie trupem (mam nadzieję, że w pierwszej
kolejności ukatrupią Mayę i Alejandro)... Tylko kwestia bad guyów wciąż nie
wygląda najlepiej.

-- 
- What are letters?
- Kinda like mediaglyphics except they're all black, and they're tiny,
they don't move, they're old and boring and really hard to read. But you
can use'em to make short words for long words.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads