🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.rec.fantastyka.film
52 messages
52 total messages Page 1 of 2 Started by AW Sun, 14 Sep 2008 14:15
Page 1 of 2 • 52 total messages
Helboy 2 = bueeeee
#447
Author: AW
Date: Sun, 14 Sep 2008 14:15
17 lines
1226 bytes
wynudzilem sie smiertelnie
a jak w polowie mi zona powiedziala ze brakuje jej tego paska z subeita u 
gory ile jeszcze zostalo
to sie pokrzepilem ze nie tylko ja

nieciekawe
zalosne
udne
dlugie
i marne CGI
nie polecam

moze jakbym byl megafanem Helboya bylbym zachwycony, ale to moje pierwsze z 
nim zetkniecie
- i ostatnie

AW 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#448
Author: Łukasz Góralczyk
Date: Mon, 15 Sep 2008 07:11
8 lines
1055 bytes
AW wrote:
> wynudzilem sie smiertelnie
[ciach]

Potwierdzam. Z nudów wybrałem się do kina i potem żałowałem.

-- 
Łukasz.
Re: Helboy 2 = bueeeee
#450
Author: BartekGSXF
Date: Mon, 15 Sep 2008 08:38
43 lines
1913 bytes
Użytkownik "AW" <exarch@op.pl> napisał w wiadomości 
news:gaj6ap$89g$1@news.onet.pl...
> wynudzilem sie smiertelnie
> a jak w polowie mi zona powiedziala ze brakuje jej tego paska z subeita u 
> gory ile jeszcze zostalo
> to sie pokrzepilem ze nie tylko ja

Obejzane z zona i teraz bedziemy ogladac pierwsza czesc (ja ponownie) wiec 
nie bylo tak zle.

> nieciekawe
Ale co nieciekawe? Intryga? Aktorstwo?

> zalosne
Co zalosne? Bohaterowie? Mozesz rozwinac?

> nudne
W ktorym miejscu? Przeciez caly czas trwania filmu cos sie dzieje.

> dlugie
No rzeczywiscie 120 minut.

> i marne CGI
Eeee, yyy... w ktorym miejscu?
> nie polecam
A ja jak najbardziej. Po swietnym Iron Man'ie to druga tak udana produkcja 
SF.

> moze jakbym byl megafanem Helboya bylbym zachwycony, ale to moje pierwsze 
> z nim zetkniecie
Aha
> - i ostatnie
Zaluj :)

BTW
Moze powinienes odpuscic sobie ogladanie filmow o SH?

-- 
pozdr

BartekGSXF
EL 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#451
Author: Lady Ant
Date: Mon, 15 Sep 2008 18:13
82 lines
2829 bytes
> > wynudzilem sie smiertelnie
> > a jak w polowie mi zona powiedziala ze brakuje jej tego paska z subeita
u
> > gory ile jeszcze zostalo
> > to sie pokrzepilem ze nie tylko ja
>
> Obejzane z zona i teraz bedziemy ogladac pierwsza czesc (ja ponownie) wiec
> nie bylo tak zle.

jak lubie filmy o supebohaterach i świetnie się bawiłam oglądając Fantastic
Four to po drugiej części Hellboya po pierwsza nie sięgne
nie ma mowy

>
> > nieciekawe
> Ale co nieciekawe? Intryga? Aktorstwo?

Intryga, aktorstwo
Ciekawy był tylko książę Nuada
i tyle

>
> > zalosne
> Co zalosne? Bohaterowie? Mozesz rozwinac?
>
> > nudne
> W ktorym miejscu? Przeciez caly czas trwania filmu cos sie dzieje.
>
> > dlugie
> No rzeczywiscie 120 minut.

będzie hurtowo:
opera by z tego wyszła rewelacyjna
aż sie prosiło
takie melodramatyczne dłużyzny kiedy bohaterowi patrzyli sobie w oczy i
przezywali wewnętrzne rozterki
fuj
gdyby skrócono film o jakieś hmmm 30 minut byłby o wiele lepszy

wizualnie piekna scena ze śmiercią treściowo do filmu nic nie wniosła i
trwała o wiele za długo
wątki romatyczne upchane na siłę,  targ troli piekny, ale znów cała akcja
tam trwała za długo, zdążyłam się znudzić
rozwalanie miasta przez wielkiego żywiołaka totalnie zbędne

>
> > i marne CGI
> Eeee, yyy... w ktorym miejscu?

no to było akurat druga rzecz ktora mi sie podobała ( po księciu Nuadzie
:> )



> > nie polecam
> A ja jak najbardziej. Po swietnym Iron Man'ie to druga tak udana produkcja
> SF.

Iron Manowi to butów nie godne lizac jest

>
> > moze jakbym byl megafanem Helboya bylbym zachwycony, ale to moje
pierwsze
> > z nim zetkniecie
> Aha
> > - i ostatnie
> Zaluj :)
>
nie czego żałować


> BTW
> Moze powinienes odpuscic sobie ogladanie filmow o SH?
>

o
on nie lubi, ale ja tak
i kurde no zawiodłam się :(


Mrówka
Re: Helboy 2 = bueeeee
#459
Author: AW
Date: Mon, 15 Sep 2008 18:15
76 lines
3009 bytes
>> nieciekawe
> Ale co nieciekawe? Intryga? Aktorstwo?

w zasadzie nie bylo nic ciekawego
milosna intryga nuudy
tajny plan zaglady ziemi - nuudny
przydlugie podskakiwanie z dzida - nuudne
gadki faszysty w spreyu - nuudne - a to mialo taki ogromny potencjal !!! - 
ma 1 fajna sekunde na caly film!!!
smartasowosc helboya - nuudna (a lubie tego aktora... ;/)

jedynie watke milosny rybolaka ujdzie w tloku
a nie jeszcze ten ich opiekun agent - jest fajny


>> zalosne
> Co zalosne? Bohaterowie? Mozesz rozwinac?

nadecie, gra aktorska, scenariusz (chyba on ponosi najwiecej winy)
Jak chcesz obejzec cos bardzo podobnego - ale teatr telewizji i zrobiony 
DOBRZE - to polecam Nigdziebadz z BBC
roznica kolosalna - a srodki przekazu i budzet nieporownywalne - jakby taki 
byl Hellboy - ale z tymi kolorami
to film bylby swietny (choc te szarosci w BBC nadaja klimat)

>> nudne
> W ktorym miejscu? Przeciez caly czas trwania filmu cos sie dzieje.

no dzieje
ale ani przez sekunde nie trzyma w napieciu ;(


>> dlugie
> No rzeczywiscie 120 minut.
>
>> i marne CGI
> Eeee, yyy... w ktorym miejscu?

np cala ta armi zlota

IMHO kiepska ale do tego niewyrazna i srednio zrobiona - wyglada strasznie 
sztucznie
i widac jaka mogla byc fajna jak nazista przejmuje jednego i zmienia sie 
kolor
Hellou !! zmeinic im swietluwki na niebieskie i wygladali by o klase lepiej


>> nie polecam
> A ja jak najbardziej. Po swietnym Iron Man'ie to druga tak udana produkcja 
> SF.

no wiesz co ?
Iron man mnie zszokowal - bo byl swietny
ale wymienianie ich w jednym zdaniu obraza Downeja jr



>> moze jakbym byl megafanem Helboya bylbym zachwycony, ale to moje pierwsze 
>> z nim zetkniecie
> Aha
>> - i ostatnie
> Zaluj :)

nie :>

> BTW
> Moze powinienes odpuscic sobie ogladanie filmow o SH?

odpuszczam
rzeczona zona mnie zaciagnela
ja bym wszystkich superherosow zamknal w jakims obozie zaglady - glodzil i 
gazowal... :>
(procz tych z 2 pierwszych czesci Rising Stars - ale tam gosc w stroju z 
amerykanskiej flagi jest zly...)

AW
Re: Helboy 2 = bueeeee
#449
Author: AW
Date: Mon, 15 Sep 2008 18:15
9 lines
1080 bytes
> AW wrote:
>> wynudzilem sie smiertelnie
> [ciach]
>
> Potwierdzam. Z nudów wybrałem się do kina i potem żałowałem.

Amen

AW 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#452
Author: AW
Date: Mon, 15 Sep 2008 18:21
33 lines
1796 bytes
> rozwalanie miasta przez wielkiego żywiołaka totalnie zbędne

tryu
jakby na sile chcieli dodac Mijazakiego...

>> > i marne CGI
>> Eeee, yyy... w ktorym miejscu?
>
> no to było akurat druga rzecz ktora mi sie podobała ( po księciu Nuadzie
> :> )

Ja zdzierze marne CGI (np: pierwsze sezony Babilony 5 robione na 8 zpietych 
w siec Amigach) ale nie w filmie ktorego jedynym sensem istnienia jest CGI 
;>

>
> Iron Manowi to butów nie godne lizac jest

tru tru


Iron man bylby rownie zalosny gdyby zabraklo glownego bohatera

wyobrazam sobie jakiegos dretwoka : w stylu Blooma albo Haydena 
Christiansena
z ta zimna zdechla ryba paltrow
totalne dno by bylo

a tak jeden Robert Downej jr uratowal gniota przed zaglada... :>
(i nawet mi tak bardzo smart Jar-Jar robot nie przeszkadzal)


AW 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#453
Author: BartekGSXF
Date: Mon, 15 Sep 2008 20:23
60 lines
3078 bytes
Użytkownik "Lady Ant" <ladyWYTNIJ_TOant@op.pl> napisał w wiadomości 
news:gam8kr$ck3$1@news.onet.pl...
> jak lubie filmy o supebohaterach i świetnie się bawiłam oglądając 
> Fantastic
> Four to po drugiej części Hellboya po pierwsza nie sięgne
> nie ma mowy
Pierwsza czy druga FF?
Zaluj, jedynka HB jest fajniejsza niz dwojka, mniej wiecej rowny poziom ale 
ze wskazaniem na 1.

> Intryga, aktorstwo
> Ciekawy był tylko książę Nuada
> i tyle
Oj nie tylko :)
Abe byl niezly, i Krauss, i Manning i Hb

> będzie hurtowo:
> opera by z tego wyszła rewelacyjna
> aż sie prosiło
> takie melodramatyczne dłużyzny kiedy bohaterowi patrzyli sobie w oczy i
> przezywali wewnętrzne rozterki
> fuj
No tego juz nie rozumiem, Jak jest tylko sieczka to sie wszyscy czepiaja, ze 
Szekspira nie deklamuja. Jak sie doklada inne watki to znowu zle, ze sieczki 
nie ma. ;)

> gdyby skrócono film o jakieś hmmm 30 minut byłby o wiele lepszy
No sama sieczka by zastala.

> wizualnie piekna scena ze śmiercią treściowo do filmu nic nie wniosła i
> trwała o wiele za długo
Za dlugo? W porownaniu z Frodem w Morii to byl ino blysk.
Nie wniosla?, nowezprzestan. IMO pokazala cala tragedie Nuady, ktory nie 
umial sie pogodzic z odejsciem rasy elfow.

> wątki romatyczne upchane na siłę,  targ troli piekny, ale znów cała akcja
> tam trwała za długo, zdążyłam się znudzić
> rozwalanie miasta przez wielkiego żywiołaka totalnie zbędne.
Ale sluchalas tekstu. Hb mial wybrac, strona ludzi czy strona SzIW.

> Iron Manowi to butów nie godne lizac jest
Oj jest,jest.
IMO dla nie. W Zelaznym caly film ratuje RDJr. Gdyby nie on film bylby do 
bani.

> nie czego żałować
Ja twierdze, ze jest. Zreszta Hb dosc wiernie oddaje klimat komiksow.

> on nie lubi, ale ja tak
> i kurde no zawiodłam się :(
Sprobuj obejrzec jeszcze raz :)

pozdr
-- 
BartekGSX6F, Ave1,8
EL
May the Force be with You
Jack: Because I knew, that you knew, that I knew,
 that you knew, that I knew you would cheat!
Re: Helboy 2 = bueeeee
#460
Author: BartekGSXF
Date: Mon, 15 Sep 2008 20:41
76 lines
3760 bytes
Użytkownik "AW" <exarch@op.pl> napisał w wiadomości 
news:gam8o8$d5u$1@news.onet.pl...

> w zasadzie nie bylo nic ciekawego
> milosna intryga nuudy
Nawet na linii Abe i Nuala?

> tajny plan zaglady ziemi - nuudny
Jak kazdy plan zniszczenia, podboju latewer. Wszystkie sa podobne.

> przydlugie podskakiwanie z dzida - nuudne
Super. I wizualnie i dzwiekowo. Scena ciecia kropelki miodzio.

> gadki faszysty w spreyu - nuudne - a to mialo taki ogromny potencjal !!! - 
> ma 1 fajna sekunde na caly film!!!
Chyba nie byl faszysta.
Johann Krauss: You will obey my orders, follow protocol, and stay focused at 
all times!
Hellboy: You know, with your accent, that word - "fock-yoosed" - I wouldn't 
use it that much.
I inne, rownie dobre.

> smartasowosc helboya - nuudna (a lubie tego aktora... ;/)
Nie rozumiem slowa smartasowosc :|

> nadecie, gra aktorska, scenariusz (chyba on ponosi najwiecej winy)
> Jak chcesz obejzec cos bardzo podobnego - ale teatr telewizji i zrobiony 
> DOBRZE - to polecam Nigdziebadz z BBC
> roznica kolosalna - a srodki przekazu i budzet nieporownywalne - jakby 
> taki byl Hellboy - ale z tymi kolorami
> to film bylby swietny (choc te szarosci w BBC nadaja klimat)
To jest niestety znak czasow, zobacz jak niewiel powstaje filmow, w ktorych 
CGI nie odgrywaja tak duzej roli. Wystarczy porownac Autostopem wlasnie z 
BBC i to nowe badziewie.
Z drugiej strony, gdyby nie CGI nie byloby tak fajnego Optimusa i 
Starscreama.

> no dzieje
> ale ani przez sekunde nie trzyma w napieciu ;(
No ale co ma Cie trzymac w napieciu? Jest badgay i musi na koncu dostac po 
pupie. Taka konwencja.

> np cala ta armi zlota
>
> IMHO kiepska ale do tego niewyrazna i srednio zrobiona - wyglada strasznie 
> sztucznie
> i widac jaka mogla byc fajna jak nazista przejmuje jednego i zmienia sie 
> kolor
> Hellou !! zmeinic im swietluwki na niebieskie i wygladali by o klase 
> lepiej
No ale GA miala naped z "lawy" widac jak rozgrzane kolka obracaja sie w 
srodku. No to jaki mialy miec kolor?
Zreszta jakos nie zauwazylem tej sztucznosci w scenie koncowej walki.

> no wiesz co ?
> Iron man mnie zszokowal - bo byl swietny
> ale wymienianie ich w jednym zdaniu obraza Downeja jr
IMO nie. Po sredniej pierwszej FF, dupiastym 3 pajaku, srednim Hulku, to 
jest napraaaaawde niezle kino SF.

>> Zaluj :)
>
> nie :>
Zaluj :)

> (procz tych z 2 pierwszych czesci Rising Stars - ale tam gosc w stroju z 
> amerykanskiej flagi jest zly...)
Bo ogolnie RS jest bardzo fajnym komiksem.
pozdr
-- 
BartekGSX6F, Ave1,8
EL
May the Force be with You
Jack: Because I knew, that you knew, that I knew,
 that you knew, that I knew you would cheat!
Re: Helboy 2 = bueeeee
#454
Author: AW
Date: Mon, 15 Sep 2008 21:58
10 lines
1274 bytes
> No tego juz nie rozumiem, Jak jest tylko sieczka to sie wszyscy czepiaja, 
> ze Szekspira nie deklamuja. Jak sie doklada inne watki to znowu zle, ze 
> sieczki nie ma. ;)


bo by byla wtedy sieczka

teraz jest sieczka z aspiracjami - a to sie konczy zawsze zalosnie ;>

AW 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#461
Author: AW
Date: Mon, 15 Sep 2008 22:09
79 lines
3503 bytes
>> tajny plan zaglady ziemi - nuudny
> Jak kazdy plan zniszczenia, podboju latewer. Wszystkie sa podobne.

ale jedne sa dobre a inne slabe
ten nalzzy do slabych ;>

>
>> przydlugie podskakiwanie z dzida - nuudne
> Super. I wizualnie i dzwiekowo. Scena ciecia kropelki miodzio.

pewnie jestes jadnym z tych ktorym sie podoba w Kruku 3 matrixowosc
- jako zywo podobne machanie bylo ;>

>> smartasowosc helboya - nuudna (a lubie tego aktora... ;/)
> Nie rozumiem slowa smartasowosc :|

smart ass kids
to sprytne dzieciaki ktore sa takie sprytne ze wygrywaja
Helboy na to cierpial


>> DOBRZE - to polecam Nigdziebadz z BBC
>> roznica kolosalna - a srodki przekazu i budzet nieporownywalne - jakby 
>> taki byl Hellboy - ale z tymi kolorami
>> to film bylby swietny (choc te szarosci w BBC nadaja klimat)
> To jest niestety znak czasow, zobacz jak niewiel powstaje filmow, w 
> ktorych CGI nie odgrywaja tak duzej roli. Wystarczy porownac Autostopem 
> wlasnie z BBC i to nowe badziewie.
> Z drugiej strony, gdyby nie CGI nie byloby tak fajnego Optimusa i 
> Starscreama.

ale ja nic nie mam do CGI
ja kocham DOBRE CGI
w Transformersach bylo dobre
ale fajnymi bym ich nie nazwal
- film nie byl zly mimo nich

ale nie o to chodzi
Nigdziebadz jest w zasadzie o tym samym co Helboy (no podobne klimaty)
i kurde jest dobre i ma wszystko to czego brakuye HB mimo duzo 
oszczedniejszych srodkow


>> no dzieje
>> ale ani przez sekunde nie trzyma w napieciu ;(
> No ale co ma Cie trzymac w napieciu? Jest badgay i musi na koncu dostac po 
> pupie. Taka konwencja.

ale musi trzymac
a tu nie ma ani chwili ani sekundy nic, zero zagrozenia
popatrz na glupiego Bonda
wiadomo ze zawsze wygra, a jednak potrafia wytworzyc napiecie, na tym bazuje 
kino sensacyjne
a w Helboyu sie chcialo ziewac jak sie bili




>> no wiesz co ?
>> Iron man mnie zszokowal - bo byl swietny
>> ale wymienianie ich w jednym zdaniu obraza Downeja jr
> IMO nie. Po sredniej pierwszej FF, dupiastym 3 pajaku, srednim Hulku, to 
> jest napraaaaawde niezle kino SF.


kily nie ogladam, wiec nic z tegio nie widzialem
Helboy mnie tak wkurza bo kusil czyms wiecej

>
>> (procz tych z 2 pierwszych czesci Rising Stars - ale tam gosc w stroju z 
>> amerykanskiej flagi jest zly...)
> Bo ogolnie RS jest bardzo fajnym komiksem.
> pozdr

IMHO srednim
ale to swietne scenariusze filmowe sa z obrazkami fajnymi
(procz zakonczenia)

AW 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#455
Author: Lady Ant
Date: Mon, 15 Sep 2008 23:08
15 lines
1407 bytes
> > wizualnie piekna scena ze śmiercią treściowo do filmu nic nie wniosła i
> > trwała o wiele za długo
> Za dlugo? W porownaniu z Frodem w Morii to byl ino blysk.
> Nie wniosla?, nowezprzestan. IMO pokazala cala tragedie Nuady, ktory nie
> umial sie pogodzic z odejsciem rasy elfow.
>

Śmierć Hellboya pokazuje tragedię Nuady?

bo mi chodziło o to:
http://www.aintitcool.com/images2007/AngelOfDeath.jpg


Mrówka
Re: Helboy 2 = bueeeee
#486
Author: Lady Ant
Date: Mon, 15 Sep 2008 23:12
20 lines
1541 bytes
> > no dzieje
> > ale ani przez sekunde nie trzyma w napieciu ;(
> No ale co ma Cie trzymac w napieciu? Jest badgay i musi na koncu dostac po
> pupie. Taka konwencja.

 no a cały czasmamy nadzieje że to Ci dobrzy dostana po dupie bo nas
wkurzają

> > no wiesz co ?
> > Iron man mnie zszokowal - bo byl swietny
> > ale wymienianie ich w jednym zdaniu obraza Downeja jr
> IMO nie. Po sredniej pierwszej FF, dupiastym 3 pajaku, srednim Hulku, to
> jest napraaaaawde niezle kino SF.

SF??
Urban Fantasy to może jeszcze, ale zdecydowanie nie SF



Mrówka
Re: Helboy 2 = bueeeee
#456
Author: BartekGSXF
Date: Tue, 16 Sep 2008 06:34
26 lines
1891 bytes
Użytkownik "Lady Ant" <ladyWYTNIJ_TOant@op.pl> napisał w wiadomości 
news:gamptl$1k7$1@news.onet.pl...
>
>> > wizualnie piekna scena ze śmiercią treściowo do filmu nic nie wniosła i
>> > trwała o wiele za długo
>> Za dlugo? W porownaniu z Frodem w Morii to byl ino blysk.
>> Nie wniosla?, nowezprzestan. IMO pokazala cala tragedie Nuady, ktory nie
>> umial sie pogodzic z odejsciem rasy elfow.
>>
>
> Śmierć Hellboya pokazuje tragedię Nuady?
>
> bo mi chodziło o to:
> http://www.aintitcool.com/images2007/AngelOfDeath.jpg
>
Ano zesmy sie nie zrozumieli. Mnie chodzilo o scene koncowa. Zreszta motyw 
zaglady swiata zniszczonego przez Hb juz zostal pokazany w 1 czesci. Tak jak 
powiedzieli jest to przeznaczeniem Hb, zniszczyc ziemie znaczy.


-- 
pozdr

BartekGSXF
EL 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#462
Author: BartekGSXF
Date: Tue, 16 Sep 2008 06:48
58 lines
3262 bytes
Użytkownik "AW" <exarch@op.pl> napisał w wiadomości 
news:gammdq$qgk$1@news.onet.pl...
> ale jedne sa dobre a inne slabe
> ten nalzzy do slabych ;>
Wymien kilka dobrych :>

>>> przydlugie podskakiwanie z dzida - nuudne
>> Super. I wizualnie i dzwiekowo. Scena ciecia kropelki miodzio.
>
> pewnie jestes jadnym z tych ktorym sie podoba w Kruku 3 matrixowosc
> - jako zywo podobne machanie bylo ;>
Coz Kruk jest tylko jeden :) Dwojke obejrzalem z poczucia czystego 
obowiazku.

>>> smartasowosc helboya - nuudna (a lubie tego aktora... ;/)
>> Nie rozumiem slowa smartasowosc :|
>
> smart ass kids
> to sprytne dzieciaki ktore sa takie sprytne ze wygrywaja
> Helboy na to cierpial
Aha. Czyli na ta przypadlosc cierpia prawie wszyscy bohaterowie kina akcji. 
Zaraza jakas. Chyba nawet dr. House na to cierpi :)

> ale nie o to chodzi
> Nigdziebadz jest w zasadzie o tym samym co Helboy (no podobne klimaty)
> i kurde jest dobre i ma wszystko to czego brakuye HB mimo duzo 
> oszczedniejszych srodkow
Coz, nie pozostaje mi nic innego, jak obejrzec Nigdziebadz.

>> No ale co ma Cie trzymac w napieciu? Jest badgay i musi na koncu dostac 
>> po pupie. Taka konwencja.
>
> ale musi trzymac
> a tu nie ma ani chwili ani sekundy nic, zero zagrozenia
> popatrz na glupiego Bonda
> wiadomo ze zawsze wygra, a jednak potrafia wytworzyc napiecie, na tym 
> bazuje kino sensacyjne
> a w Helboyu sie chcialo ziewac jak sie bili
No to inaczej rozumiemy "napiecie" w filmie. Bond jakby nie patrzec IMO 
zupelnie nie trzyma w napieciu. Zawsze wiadomo, ze 007 wygra. Don't say a 
word z Douglasem trzymal w napieciu, Awakenings tez trzymaly w napieciu.
Bijatyki oprocz tej z Mr Wink'iem na targu byly ladnie wizualnie zrobione.

> kily nie ogladam, wiec nic z tegio nie widzialem
> Helboy mnie tak wkurza bo kusil czyms wiecej
A czym Cie skusil, ze sie na niego obraziles??
IMO to czyste kino rozrywkowe, nie ma aspiracji zeby pokazac hamletowskie 
rozterki. Wlasnie czysta sieczka, z ladna oprawa.
Zreszta del Toro ma juz swoj styl krecenia i po Pan's Labirynth mozna juz 
wyczuc czego sie mozna spodziewac.


-- 
pozdr

BartekGSXF
EL 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#457
Author: ALEX Lodzermensch
Date: Tue, 16 Sep 2008 06:50
24 lines
2033 bytes
BartekGSXF ni au koto ha itsumo tanosii

>>>> wizualnie piekna scena ze śmiercią treściowo do filmu nic nie
>>>> wniosła i trwała o wiele za długo
>>> Za dlugo? W porownaniu z Frodem w Morii to byl ino blysk.
>>> Nie wniosla?, nowezprzestan. IMO pokazala cala tragedie Nuady,
>>> ktory nie umial sie pogodzic z odejsciem rasy elfow.
>>>
>>
>> Śmierć Hellboya pokazuje tragedię Nuady?
>>
>> bo mi chodziło o to:
>> http://www.aintitcool.com/images2007/AngelOfDeath.jpg
>>
> Ano zesmy sie nie zrozumieli. Mnie chodzilo o scene koncowa. Zreszta
> motyw zaglady swiata zniszczonego przez Hb juz zostal pokazany w 1
> czesci. Tak jak powiedzieli jest to przeznaczeniem Hb, zniszczyc
> ziemie znaczy.

A czy jest szansa że powstanie zły superbohater? Jak mroczny Spiderman, 
Volwerine czy Anakin Skylwaker, tragiczna zresztą postać.

-- 
ALEX Lodzermensch, Tenno Heika Banzai  ]:-D 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#487
Author: BartekGSXF
Date: Tue, 16 Sep 2008 06:53
23 lines
1806 bytes
Użytkownik "Lady Ant" <ladyWYTNIJ_TOant@op.pl> napisał w wiadomości 
news:gamq4v$1to$1@news.onet.pl...
> no a cały czasmamy nadzieje że to Ci dobrzy dostana po dupie bo nas
> wkurzają
:D
Bo zlo jest podstepne i wyrafinowane a dobro glupie i naiwne. Ale to glupcy 
zawsze maja szczescie.
Coz ja tez czasem bym obejrzal jakas dobra zaglade swiata spowodowana 
podstepnym planem.

> SF??
> Urban Fantasy to może jeszcze, ale zdecydowanie nie SF
>
Ojoj nie bawmy sie w nazewnictwo. Ja jestem ze starej szkoly. Dla mnie SW to 
SF i basta, nie space fantasy.
Fantastyka i koniec.
Tym niemniej HB2 i HB1 to zupelnie udane filmy. Jako kino rozrywkowe.
-- 
pozdr

BartekGSXF
EL 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#458
Author: BartekGSXF
Date: Tue, 16 Sep 2008 07:09
17 lines
1631 bytes
Użytkownik "ALEX Lodzermensch" <kill@spamers.us> napisał w wiadomości 
news:ganl07$bvm$1@inews.gazeta.pl...
> A czy jest szansa że powstanie zły superbohater? Jak mroczny Spiderman, 
> Volwerine czy Anakin Skylwaker, tragiczna zresztą postać.
_Wolverine_, Anakin _Skywalker_ :)

Ale zli superbohaterowie powstaja, tylko umieraja mlodo albo przechodza na 
druga strone.
Cokolwiek by to nie znaczylo.


-- 
pozdr

BartekGSXF
EL 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#488
Author: AW
Date: Tue, 16 Sep 2008 09:47
13 lines
1459 bytes
>> SF??
>> Urban Fantasy to może jeszcze, ale zdecydowanie nie SF
>>
> Ojoj nie bawmy sie w nazewnictwo. Ja jestem ze starej szkoly. Dla mnie SW 
> to SF i basta, nie space fantasy.
> Fantastyka i koniec.
> Tym niemniej HB2 i HB1 to zupelnie udane filmy. Jako kino rozrywkowe.

ale tam nie ma nic Sf
za grosz
chyba ze jako Sf podciagniesz pistolecik Helboya i armate z ktorej strzela

AW 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#489
Author: BartekGSXF
Date: Tue, 16 Sep 2008 10:08
22 lines
1637 bytes
Użytkownik "AW" <exarch@op.pl> napisał w wiadomości 
news:ganvbb$s2t$1@news.onet.pl...
> ale tam nie ma nic Sf
> za grosz
> chyba ze jako Sf podciagniesz pistolecik Helboya i armate z ktorej strzela
Bez obrazy ile masz lat? Za moich mlodych lat byl podzial na S-F i Fantasy. 
:)
To znacznie upraszcza podzial filmow.
I tego sie zreszta trzymam.
W obrebie tego rozrozniam
S-F
s-F
S-f
Od wielkosci literki zalezy ile czego jest w czym.


-- 
pozdr

BartekGSXF
EL 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#490
Author: AW
Date: Tue, 16 Sep 2008 14:42
22 lines
1514 bytes
> :)
> To znacznie upraszcza podzial filmow.
> I tego sie zreszta trzymam.
> W obrebie tego rozrozniam
> S-F
> s-F
> S-f
> Od wielkosci literki zalezy ile czego jest w czym.


z tego podzialu
to helboy jest Horrorem

jak zalosnie by to nie brzmialo
bo naukowej - za grosz nie ma w tym nic
fantastyki sporo za to

jakbys na Armie Boga mowil SF

a lat mam pod 30

AW 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#491
Author: BartekGSXF
Date: Tue, 16 Sep 2008 15:30
27 lines
1841 bytes
Użytkownik "AW" <exarch@op.pl> napisał w wiadomości 
news:gaogjt$pu4$1@news.onet.pl...
> z tego podzialu
> to helboy jest Horrorem
Wlasciwie to fantastyka ;)

> jak zalosnie by to nie brzmialo
> bo naukowej - za grosz nie ma w tym nic
> fantastyki sporo za to
i dlatego u mnie s-F
> jakbys na Armie Boga mowil SF
Nieeee to fantastyka
> a lat mam pod 30
>
A ja grubo ponad 30 :)
Kiedys  wszystko bylo prostsze.
A Hellboy i tak jest fajnym filmem.

pozdr

-- 
BartekGSX6F, Ave1,8
EL
May the Force be with You
Jack: Because I knew, that you knew, that I knew,
 that you knew, that I knew you would cheat!
Re: Helboy 2 = bueeeee
#463
Author: Lady Ant
Date: Tue, 16 Sep 2008 16:12
53 lines
3036 bytes
> >>> smartasowosc helboya - nuudna (a lubie tego aktora... ;/)
> >> Nie rozumiem slowa smartasowosc :|
> >
> > smart ass kids
> > to sprytne dzieciaki ktore sa takie sprytne ze wygrywaja
> > Helboy na to cierpial
> Aha. Czyli na ta przypadlosc cierpia prawie wszyscy bohaterowie kina
akcji.
> Zaraza jakas. Chyba nawet dr. House na to cierpi :)

nie zrozumiałes
dr House nie jest smart assem, ale Wojownicze Żólwie Ninja już tak

>
> > ale nie o to chodzi
> > Nigdziebadz jest w zasadzie o tym samym co Helboy (no podobne klimaty)
> > i kurde jest dobre i ma wszystko to czego brakuye HB mimo duzo
> > oszczedniejszych srodkow
> Coz, nie pozostaje mi nic innego, jak obejrzec Nigdziebadz.
>
> >> No ale co ma Cie trzymac w napieciu? Jest badgay i musi na koncu dostac
> >> po pupie. Taka konwencja.
> >
> > ale musi trzymac
> > a tu nie ma ani chwili ani sekundy nic, zero zagrozenia
> > popatrz na glupiego Bonda
> > wiadomo ze zawsze wygra, a jednak potrafia wytworzyc napiecie, na tym
> > bazuje kino sensacyjne
> > a w Helboyu sie chcialo ziewac jak sie bili
> No to inaczej rozumiemy "napiecie" w filmie. Bond jakby nie patrzec IMO
> zupelnie nie trzyma w napieciu. Zawsze wiadomo, ze 007 wygra. Don't say a
> word z Douglasem trzymal w napieciu, Awakenings tez trzymaly w napieciu.
> Bijatyki oprocz tej z Mr Wink'iem na targu byly ladnie wizualnie zrobione.
>

ale oczywiście! wiesz, że Bond wygra i uratuje świat a i tak nie możesz się
oderwac od ekranu - to się nazywa napięcie!

> > kily nie ogladam, wiec nic z tegio nie widzialem
> > Helboy mnie tak wkurza bo kusil czyms wiecej
> A czym Cie skusil, ze sie na niego obraziles??

Trailerem, ale niestety okazuje się, że trauiler to było to co w Hellboyu
najlepsze


> IMO to czyste kino rozrywkowe, nie ma aspiracji zeby pokazac hamletowskie
> rozterki. Wlasnie czysta sieczka, z ladna oprawa.

to po co te hamletowskie rozterki były, hę?

Mrówka
Re: Helboy 2 = bueeeee
#492
Author: AW
Date: Tue, 16 Sep 2008 16:17
19 lines
1508 bytes
> A ja grubo ponad 30 :)

a widzisz
wstydzilbys sie
30 lat i zamiast dzieciom disneya
pokazujesz dziewczynom zenujace kino... :>


> Kiedys  wszystko bylo prostsze.
> A Hellboy i tak jest fajnym filmem.

tak samo fajnym jak Klan i M jak Milosc :>

rzesze fanow


moze kiedys zrozumiesz :>

AW 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#494
Author: AW
Date: Tue, 16 Sep 2008 16:54
11 lines
1332 bytes
Aaaaaaaaaaaaaaaaaa
ty jestes tym potworem od dyskusji Pojedynek czolg vs pancernik !!


jasne
Helboy jest super
EOT...


AW 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#495
Author: BartekGSXF
Date: Tue, 16 Sep 2008 17:41
27 lines
2143 bytes
Użytkownik "AW" <exarch@op.pl> napisał w wiadomości 
news:gaooca$hnp$1@news.onet.pl...
>
> Aaaaaaaaaaaaaaaaaa
> ty jestes tym potworem od dyskusji Pojedynek czolg vs pancernik !!
>
>
> jasne
> Helboy jest super
> EOT...
Znaczy Twoja opinia o filmie jest wiazaca?
To ja tez rozumiem.
Jesli nie lubisz pewnego rodzaju filmow to ich po prostu nie ogladaj. Twoje 
_nie lubie bo nie_ nie jest wyznacznikiem czy film jest dobry czy nie.
Ale w jednym masz racje. EOT bo dyskusja czy czolgi mialyby szanse w starciu 
z pancernikiem jest do odszukania w archiwum pl.misc.militaria. Tam ludzie, 
ktorzy znaja sie troche lepiej od dyskutantow na p.r.f.s-f wyjasnili co i 
jak.
EOT

-- 
BartekGSX6F, Ave1,8
EL
May the Force be with You
Jack: Because I knew, that you knew, that I knew,
 that you knew, that I knew you would cheat!
Re: Helboy 2 = bueeeee
#493
Author: BartekGSXF
Date: Tue, 16 Sep 2008 17:44
27 lines
1913 bytes
Użytkownik "AW" <exarch@op.pl> napisał w wiadomości 
news:gaom6i$b8c$1@news.onet.pl...
>> A ja grubo ponad 30 :)
>
> a widzisz
> wstydzilbys sie
> 30 lat i zamiast dzieciom disneya
> pokazujesz dziewczynom zenujace kino... :>
Sorry nie rozumiem tych skrotow myslowych.

> tak samo fajnym jak Klan i M jak Milosc :>
Nie wiem nie widzialem ani jednego odcinka.

> rzesze fanow
Wsrod kogo??

> moze kiedys zrozumiesz :>

Nawet sie nie staram.

-- 
BartekGSX6F, Ave1,8
EL
May the Force be with You
Jack: Because I knew, that you knew, that I knew,
 that you knew, that I knew you would cheat!
Re: Helboy 2 = bueeeee
#464
Author: BartekGSXF
Date: Tue, 16 Sep 2008 18:03
53 lines
3712 bytes
Użytkownik "Lady Ant" <ladyWYTNIJ_TOant@op.pl> napisał w wiadomości 
news:gaolu5$agd$1@news.onet.pl...
> nie zrozumiałes
> dr House nie jest smart assem, ale Wojownicze Żólwie Ninja już tak
Chyba sie mylisz. W ilu odcinkach Housowi sie nie powiodlo? W ilu odcinkach 
nie mial racji, w czterech sezonach.?
Jesli jest ich wiecej niz palcy jednej reki to rzeczywiscie nie jest 
smartasem. Jesli jest mniej to taka konwencja.
BTW gdyby nie pomoc innych to by TMNT dostaly w pupe (ostatni film).

> ale oczywiście! wiesz, że Bond wygra i uratuje świat a i tak nie możesz 
> się
> oderwac od ekranu - to się nazywa napięcie!
To musialabys mi wytlumaczyc o ktorym Bondzie mowimy. Bo do pierwszych minut 
filmu wiesz kto wygra. Zreszta ogladalem tylko 007 zeby zobaczyc co 
ciekawego Q wymyslil.

> Trailerem, ale niestety okazuje się, że trauiler to było to co w Hellboyu
> najlepsze
No dorosli ludzie a daja sie nabrac. A czy kiedys trailer byl slaby. Jak 
mozna nastawiac sie na film po trailerze?

>> IMO to czyste kino rozrywkowe, nie ma aspiracji zeby pokazac hamletowskie
>> rozterki. Wlasnie czysta sieczka, z ladna oprawa.
>
> to po co te hamletowskie rozterki były, hę?
A kto twierdzi, ze to miala byc tylko sieczka.
Ja nie.
Opinie z roznych miejsc
W "Złotej armii" można by się oczywiście doszukiwać inspiracji malarstwem 
Hieronima Boscha i Beksińskiego, ja jednak wolałbym nie popadać w przesadę i 
nadmierną egzaltację. Wystarczy, że "Hellboy" to kawał naprawdę świetnego 
kina rozrywkowego, które zgrabnie balansuje między akcentami komediowymi i 
dramatycznymi. I chociaż do końca nie wiem, czy oglądałem na ekranie komiks 
czy baśń, oglądałem to z prawdziwą i niekłamaną przyjemnością.

Reasumując, myślę że "Hellboy II: Złota armia" jest idealny do obejrzenia w 
kinie. Wspaniała gratka dla oczu i uszu. Magiczną atmosferę, stworzoną 
dzięki czarodziejskiej scenografii i fantastycznie wykonanej 
charakteryzacji, tylko dopełniają postaci, które nie znikają z pamięci zaraz 
po obejrzeniu. Cała fabuła jest bardzo solidnie wykonana i nie pozwala się 
nudzić. Niektórzy mogą uznać zakończenie za naiwne i przesłodzone, ale nawet 
jak tak się zdarzy, to w bardzo małym stopniu. Dla wielbicieli komiksów o 
Hellboy'u grzechem byłoby przejść obok tej pozycji obojętnie.


-- 
BartekGSX6F, Ave1,8
EL
May the Force be with You
Jack: Because I knew, that you knew, that I knew,
 that you knew, that I knew you would cheat!
Re: Helboy 2 = bueeeee
#497
Author: BartekGSXF
Date: Tue, 16 Sep 2008 18:10
21 lines
1722 bytes
Użytkownik "AW" <exarch@op.pl> napisał w wiadomości 
news:gaooca$hnp$1@news.onet.pl...
>
> Aaaaaaaaaaaaaaaaaa
> ty jestes tym potworem od dyskusji Pojedynek czolg vs pancernik !!
>
>
> jasne
> Helboy jest super
> EOT...
>
poszukaj na pl.rec.film opinii.


-- 
BartekGSX6F, Ave1,8
EL
May the Force be with You
Jack: Because I knew, that you knew, that I knew,
 that you knew, that I knew you would cheat!
Re: Helboy 2 = bueeeee
#496
Author: AW
Date: Tue, 16 Sep 2008 20:47
8 lines
1494 bytes
> Znaczy Twoja opinia o filmie jest wiazaca?

znaczy przypomnialo mi sie skad znam twego nicka
z tamtej dyskusji wlasnie
a jako ze nie lubie sie w takie angazowac to EOTopnolem
przyznajac ci profilaktycznie racje...

AW 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#465
Author: Saiko Kila
Date: Sat, 20 Sep 2008 03:37
21 lines
2311 bytes
Proces BartekGSXF <bartek.kacprzak@gmail.com> zwrócił błąd:

>> ale oczywiście! wiesz, że Bond wygra i uratuje świat a i tak nie możesz 
>> się
>> oderwac od ekranu - to się nazywa napięcie!
> To musialabys mi wytlumaczyc o ktorym Bondzie mowimy. Bo do pierwszych minut 
> filmu wiesz kto wygra. Zreszta ogladalem tylko 007 zeby zobaczyc co 
> ciekawego Q wymyslil.

No właśnie widać że wybiórczo oglądałeś te Bondy... Albo zamykałeś oczy
w krytycznych momentach ;) Np. zarówno w nowej wersji Casino Royale jak
i w czarnobiałej wersji TV sprzed kilkudziesięciu lat (w obu Q nie ma
IIRC i pewnie dlatego nie widziałeś) Bond jest człowiekiem który się
myli, nie zawsze zwycięża, a czasem zwycięstwo okupione jest sporymi
stratami. W Casino Royale zresztą nie udało się mu wypełnić misji. No
jak to kogoś nie trzyma w napięciu to może lepiej niech złapie się
przewodów trakcyjnych :P

-- 
Saiko Kila
Unregistered Windows User #7.29581131e8
Re: Helboy 2 = bueeeee
#466
Author: BartekGSXF
Date: Sat, 20 Sep 2008 07:56
23 lines
2205 bytes
Użytkownik "Saiko Kila" <fnvxbxvyn@phgzr.vqrn.arg.cy> napisał w wiadomości 
news:179bk8wtrwsin$.dlg@saikokila.pl...
>
> No właśnie widać że wybiórczo oglądałeś te Bondy... Albo zamykałeś oczy
> w krytycznych momentach ;) Np. zarówno w nowej wersji Casino Royale jak
> i w czarnobiałej wersji TV sprzed kilkudziesięciu lat (w obu Q nie ma
> IIRC i pewnie dlatego nie widziałeś) Bond jest człowiekiem który się
> myli, nie zawsze zwycięża, a czasem zwycięstwo okupione jest sporymi
> stratami. W Casino Royale zresztą nie udało się mu wypełnić misji. No
> jak to kogoś nie trzyma w napięciu to może lepiej niech złapie się
> przewodów trakcyjnych :P
Dla mnie CR nie jest typowym Bondem, procz postaci 007 niewiele ma wspolnego 
z klimatem filmow z SC,RM,TD i innymi.

pozdr

-- 
BartekGSX6F, Ave1,8
EL
May the Force be with You
Jack: Because I knew, that you knew, that I knew,
 that you knew, that I knew you would cheat!
Re: Helboy 2 = bueeeee
#467
Author: Saiko Kila
Date: Sat, 20 Sep 2008 20:56
11 lines
1727 bytes
Proces BartekGSXF <bartek.kacprzak@gmail.com> zwrócił błąd:

> Dla mnie CR nie jest typowym Bondem, procz postaci 007 niewiele ma wspolnego 
> z klimatem filmow z SC,RM,TD i innymi.

No IMO klimatem się też różni ale na korzyść. Zobaczę w listopadzie czy
nie zmienię zdania.

-- 
Saiko Kila
Unregistered Windows User #7.29581131e8
Re: Helboy 2 = bueeeee
#468
Author: BartekGSXF
Date: Sun, 21 Sep 2008 15:11
23 lines
2070 bytes
Użytkownik "Saiko Kila" <fnvxbxvyn@phgzr.vqrn.arg.cy> napisał w wiadomości 
news:mbtq07978udt.dlg@saikokila.pl...
> Proces BartekGSXF <bartek.kacprzak@gmail.com> zwrócił błąd:
>
>> Dla mnie CR nie jest typowym Bondem, procz postaci 007 niewiele ma 
>> wspolnego
>> z klimatem filmow z SC,RM,TD i innymi.
>
> No IMO klimatem się też różni ale na korzyść. Zobaczę w listopadzie czy
> nie zmienię zdania.
Czy ja wiem, czy na korzysc?
Tamto mialo swoj klimat, nawet mowilo sie nawet kino bondowskie.
A CR to juz jest zwykla sensacja. IMHO oczywiscie.

pozdr

-- 
BartekGSX6F, Ave1,8
EL
May the Force be with You
Jack: Because I knew, that you knew, that I knew,
 that you knew, that I knew you would cheat!
Re: Helboy 2 = bueeeee
#469
Author: Piotrek Roczniak
Date: Mon, 22 Sep 2008 06:54
25 lines
2021 bytes
Dnia 21.09.2008 BartekGSXF <bartek.kacprzak@gmail.com> napisał/a:

[...]

>> No IMO klimatem się też różni ale na korzyść. Zobaczę w listopadzie czy
>> nie zmienię zdania.
> Czy ja wiem, czy na korzysc?

Oczywiście że na korzyść. 

> Tamto mialo swoj klimat, nawet mowilo sie nawet kino bondowskie.

No. I był to klimat tandenty, kiczowaty - miejscami żenujący. 

> A CR to juz jest zwykla sensacja. IMHO oczywiscie.

Zajebista sensacja. Z porządnym klimatem i nierażącymi (po wzięciu poprawki
że "to przecież bąd") przegięciami. 
CR to krok w dobrą stronę. 

-- 
Ja mam nadzieję, że z jednym będę konsekwentny. Nie zmienię samochodu na 
inną markę jak Mercedes. Nienawidzę BMW. 
			marcin miller (boys) 2007.08.27 (wysokie obcasy)
:::::::::::::::: http://www.roczniak.net/ :::::::::::::::::::
Re: Helboy 2 = bueeeee
#470
Author: BartekGSXF
Date: Mon, 22 Sep 2008 07:35
19 lines
2030 bytes
Użytkownik "Piotrek Roczniak" <piotrek@oczniak.net> napisał w wiadomości 
news:slrngdeg91.1jsi.piotrek@pikachu.wsa.lublin.pl...
> Zajebista sensacja. Z porządnym klimatem i nierażącymi (po wzięciu 
> poprawki
> że "to przecież bąd") przegięciami.
> CR to krok w dobrą stronę.
Nie twierdze, ze nie.
Ale skoro to "tez" jest bond, to powiedz mi czy w takim filmie jet miejsce 
na "buzke vel szczeki"?
Oczywiscie dla kazdego cos milego, mnie sie podobaly i Osmiorniczka i 
Diamenty i Pozdrowienia i wiele innych.

-- 
pozdr
May the Force be with You
BartekGSXF
AVE 1,8
EL
Re: Helboy 2 = bueeeee
#471
Author: Piotrek Roczniak
Date: Mon, 22 Sep 2008 08:02
24 lines
2242 bytes
Dnia 22.09.2008 BartekGSXF <bartek.kacprzak@gmail.com> napisał/a:
>
> Użytkownik "Piotrek Roczniak" <piotrek@oczniak.net> napisał w wiadomości 
> news:slrngdeg91.1jsi.piotrek@pikachu.wsa.lublin.pl...
>> Zajebista sensacja. Z porządnym klimatem i nierażącymi (po wzięciu 
>> poprawki
>> że "to przecież bąd") przegięciami.
>> CR to krok w dobrą stronę.
> Nie twierdze, ze nie.
> Ale skoro to "tez" jest bond, to powiedz mi czy w takim filmie jet miejsce 
> na "buzke vel szczeki"?
> Oczywiscie dla kazdego cos milego, mnie sie podobaly i Osmiorniczka i 
> Diamenty i Pozdrowienia i wiele innych.

Mnie też. Ja nawet, jak bum cyk cyk, nie mogłem przeboleć że Moore przestał
byc bondem... Ale to było ze 20 lat temu!
Podobały mi się te filmy. Dawno temu. 


-- 
[...] Vicariously I
      Live while the whole world dies
      Much better you, than I. [...]    tool - vicarious
:::::::::::::::: http://www.roczniak.net/ :::::::::::::::::::
Re: Helboy 2 = bueeeee
#479
Author: AW
Date: Mon, 22 Sep 2008 08:41
16 lines
1733 bytes
> Zajebista sensacja. Z porządnym klimatem i nierażącymi (po wzięciu 
> poprawki
> że "to przecież bąd") przegięciami.
> CR to krok w dobrą stronę.


procz jamakasi w pierwszych 15 minutach

- to bylo zenujace
po tej kiszce dla dzieci reszta filmu - powazna i mroczna rzeczywiscie 
odstaje od Bondow mocno
na korzysc

nie neguje fajnosci poprzednich - ale to byl duzo lepszy film

AW 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#480
Author: Piotrek Roczniak
Date: Mon, 22 Sep 2008 08:50
19 lines
1866 bytes
Dnia 22.09.2008 AW <exarch@op.pl> napisał/a:
>> Zajebista sensacja. Z porządnym klimatem i nierażącymi (po wzięciu 
>> poprawki
>> że "to przecież bąd") przegięciami.
>> CR to krok w dobrą stronę.
>
>
> procz jamakasi w pierwszych 15 minutach
>
> - to bylo zenujace
> po tej kiszce dla dzieci 

Nie przesadzaj. To tylko bond. Każdy zaczyna się jakąś nieziemsko niewykonalną
akcją. 

-- 
[...] Czytanie prla to jak paranoja na zamowienie [...]
                                        patashnik 2006.07.24
:::::::::::::::: http://www.roczniak.net/ :::::::::::::::::::
Re: Helboy 2 = bueeeee
#481
Author: BartekGSXF
Date: Mon, 22 Sep 2008 09:02
25 lines
2203 bytes
Użytkownik "Piotrek Roczniak" <piotrek@oczniak.net> napisał w wiadomości 
news:slrngden2j.7td.piotrek@pikachu.wsa.lublin.pl...
>>> procz jamakasi w pierwszych 15 minutach
>>
>> - to bylo zenujace
>> po tej kiszce dla dzieci
>
> Nie przesadzaj. To tylko bond. Każdy zaczyna się jakąś nieziemsko 
> niewykonalną
> akcją.
>
Oj chyba nie OIDP to era taka zaczela sie wraz z daltonizmem. Ani SC ani RM 
takich akcji na poczatku nie robili.
Zreszta ile z bondowskiego klimatu zostalo w CS. Bardziej staje sie to 
podobne do np Swordfisha.
Bond to Bond. Nawet jak traci myszka.


-- 
pozdr
May the Force be with You
BartekGSXF
AVE 1,8
EL
Re: Helboy 2 = bueeeee
#485
Author: AW
Date: Mon, 22 Sep 2008 09:48
24 lines
2080 bytes
>>> CR to krok w dobrą stronę.
>>
>>
>> procz jamakasi w pierwszych 15 minutach
>>
>> - to bylo zenujace
>> po tej kiszce dla dzieci
>
> Nie przesadzaj. To tylko bond. Każdy zaczyna się jakąś nieziemsko 
> niewykonalną
> akcją.

no wlasnie tan mial inny

Lubie 2 gatunki filmow akcji
glupie jak but - w stylu Bondow starych - choc nie przepadam akurat za nimi

albo powazne od poczatku do konca jak Ronin - moj ulubiony film sensacyjny
(ale najemnicy mnie bardzo pociagaja wiec to ma wplyw spory)

natomiast James malpiamorda mialbyc powazny - i na to sie nastawialem, a 
poczatek nie pasowal do dobrej reszty - dysonansu poznawczego doznalem ...

AW 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#482
Author: AW
Date: Mon, 22 Sep 2008 09:49
25 lines
2109 bytes
>>>> procz jamakasi w pierwszych 15 minutach
>>>
>>> - to bylo zenujace
>>> po tej kiszce dla dzieci
>>
>> Nie przesadzaj. To tylko bond. Każdy zaczyna się jakąś nieziemsko 
>> niewykonalną
>> akcją.
>>
> Oj chyba nie OIDP to era taka zaczela sie wraz z daltonizmem. Ani SC ani 
> RM takich akcji na poczatku nie robili.
> Zreszta ile z bondowskiego klimatu zostalo w CS. Bardziej staje sie to 
> podobne do np Swordfisha.
> Bond to Bond. Nawet jak traci myszka.

Panowie tak na marginesie - zabrzmie jak zalozyciel tej grupuy upierdliwy 
DOminik

ale
do nowego watka z dyskusja o JB

to watek Helboyowy
a to nie forum ze pociac mozna

AW 
Re: Helboy 2 = bueeeee
#483
Author: BartekGSXF
Date: Mon, 22 Sep 2008 10:46
15 lines
1792 bytes
Użytkownik "AW" <exarch@op.pl> napisał w wiadomości 
news:gb7pnt$9mu$1@news.onet.pl...
>
> to watek Helboyowy
> a to nie forum ze pociac mozna
Ale Ty sie w dyskusji o Hb poddales ;)


-- 
pozdr
May the Force be with You
BartekGSXF
AVE 1,8
EL
Re: Helboy 2 = bueeeee
#484
Author: AW
Date: Mon, 22 Sep 2008 19:01
9 lines
1721 bytes
>> to watek Helboyowy
>> a to nie forum ze pociac mozna
> Ale Ty sie w dyskusji o Hb poddales ;)

zrezygnowalem z niej
ale to nie zmienia faktu ze Bond to inny watek i nalzeyz mu sie inny thread 
;>

AW 
James Bond ( był Helboy 2 = bueeeee )
#472
Author: Lady Ant
Date: Mon, 22 Sep 2008 19:05
37 lines
2800 bytes
Użytkownik "Piotrek Roczniak" <piotrek@oczniak.net> napisał w wiadomości
news:slrngdek98.1jsi.piotrek@pikachu.wsa.lublin.pl...
> Dnia 22.09.2008 BartekGSXF <bartek.kacprzak@gmail.com> napisał/a:
> >
> > Użytkownik "Piotrek Roczniak" <piotrek@oczniak.net> napisał w
wiadomości
> > news:slrngdeg91.1jsi.piotrek@pikachu.wsa.lublin.pl...
> >> Zajebista sensacja. Z porządnym klimatem i nierażącymi (po wzięciu
> >> poprawki
> >> że "to przecież bąd") przegięciami.


karkołomne sceny w stylu Bonda to dogonienie lecącego ( no spadającego )
samolotu motocyklem  a nie zabawy w jamakasi
agent Jej Królewskiej Mości powinien być ciut bardziej dystyngowany i
wspinanie sie po żurawiach powinno byc jednak poniżej jego godności...

> >> CR to krok w dobrą stronę.
> > Nie twierdze, ze nie.
> > Ale skoro to "tez" jest bond, to powiedz mi czy w takim filmie jet
miejsce
> > na "buzke vel szczeki"?
> > Oczywiscie dla kazdego cos milego, mnie sie podobaly i Osmiorniczka i
> > Diamenty i Pozdrowienia i wiele innych.
>
> Mnie też. Ja nawet, jak bum cyk cyk, nie mogłem przeboleć że Moore
przestał
> byc bondem... Ale to było ze 20 lat temu!
> Podobały mi się te filmy. Dawno temu.

a mi się Moore zupełnie jako Bond nie podobał
za to ubolewam, ze epoka Brosmana się skończyła
to był Bond idealny


Mrówka
Re: James Bond ( był Helboy 2 = bueeeee )
#473
Author: Saiko Kila
Date: Tue, 23 Sep 2008 01:56
26 lines
2854 bytes
Proces Lady Ant <ladyWYTNIJ_TOant@op.pl> zwrócił błąd:

>>>> Zajebista sensacja. Z porządnym klimatem i nierażącymi (po wzięciu
>>>> poprawki
>>>> że "to przecież bąd") przegięciami.
> 
> karkołomne sceny w stylu Bonda to dogonienie lecącego ( no spadającego )
> samolotu motocyklem  a nie zabawy w jamakasi
> agent Jej Królewskiej Mości powinien być ciut bardziej dystyngowany i
> wspinanie sie po żurawiach powinno byc jednak poniżej jego godności...

To był Bond młodszy, dopiero walczący o pozycję, musiał się wykazać.
Było pokazane parę razy że zamiast się wygłupiać i bawić we freerunning
używał trochę mózgu. Może jeszcze w Quantum Of Solace będzie trochę
wygłupów, ale z czasem pewnie z tego zrezygnują. No choćby dlatego że
Daniel Craig ciągle sobie jakąś krzywdę robi i pewnie nie będzie mu się
chciało i z następnych części (dwóch?) już wykreślą tę przesadę.
Zresztą, to było IMO właśnie z przymrużeniem oka, taki początek jak to w
Bondach. Chcieli wymyśleć coś nowego (jak na Bonda) to i wymyślili.


-- 
Saiko Kila
"It was a hot sunny day with almost no wind, and I sat in the sun and
calculated instances of condenser discharge through an asymmetrical gas
circuit." Charles Proteus Steinmetz
Re: James Bond ( był Helboy 2 = bueeeee )
#478
Author: Piotrek Roczniak
Date: Tue, 23 Sep 2008 05:54
44 lines
3114 bytes
Dnia 22.09.2008 Lady Ant <ladyWYTNIJ_TOant@op.pl> napisał/a:
>
> Użytkownik "Piotrek Roczniak" <piotrek@oczniak.net> napisał w wiadomości
> news:slrngdek98.1jsi.piotrek@pikachu.wsa.lublin.pl...
>> Dnia 22.09.2008 BartekGSXF <bartek.kacprzak@gmail.com> napisał/a:
>> >
>> > Użytkownik "Piotrek Roczniak" <piotrek@oczniak.net> napisał w
> wiadomości
>> > news:slrngdeg91.1jsi.piotrek@pikachu.wsa.lublin.pl...
>> >> Zajebista sensacja. Z porządnym klimatem i nierażącymi (po wzięciu
>> >> poprawki
>> >> że "to przecież bąd") przegięciami.
>
>
> karkołomne sceny w stylu Bonda to dogonienie lecącego ( no spadającego )
> samolotu motocyklem  a nie zabawy w jamakasi
> agent Jej Królewskiej Mości powinien być ciut bardziej dystyngowany i
> wspinanie sie po żurawiach powinno byc jednak poniżej jego godności...

Problem w tym że jego godność była już kurewsko nudna. Jak widać nie tylko
moim zdaniem. Chwała producentowi za odważną decyzję.

>> >> CR to krok w dobrą stronę.
>> > Nie twierdze, ze nie.
>> > Ale skoro to "tez" jest bond, to powiedz mi czy w takim filmie jet
> miejsce
>> > na "buzke vel szczeki"?
>> > Oczywiscie dla kazdego cos milego, mnie sie podobaly i Osmiorniczka i
>> > Diamenty i Pozdrowienia i wiele innych.
>>
>> Mnie też. Ja nawet, jak bum cyk cyk, nie mogłem przeboleć że Moore
> przestał
>> byc bondem... Ale to było ze 20 lat temu!
>> Podobały mi się te filmy. Dawno temu.
>
> a mi się Moore zupełnie jako Bond nie podobał
> za to ubolewam, ze epoka Brosmana się skończyła
> to był Bond idealny

Brosnan zły nie był, ale Craig jest lepszy. 

-- 
THE LARCH
:::::::::::::::: http://www.roczniak.net/ :::::::::::::::::::
Re: James Bond ( był Helboy 2 = bueeeee )
#474
Author: Lady Ant
Date: Tue, 23 Sep 2008 16:15
23 lines
2544 bytes
> > karkołomne sceny w stylu Bonda to dogonienie lecącego ( no spadającego )
> > samolotu motocyklem  a nie zabawy w jamakasi
> > agent Jej Królewskiej Mości powinien być ciut bardziej dystyngowany i
> > wspinanie sie po żurawiach powinno byc jednak poniżej jego godności...
>
> To był Bond młodszy, dopiero walczący o pozycję, musiał się wykazać.
> Było pokazane parę razy że zamiast się wygłupiać i bawić we freerunning
> używał trochę mózgu. Może jeszcze w Quantum Of Solace będzie trochę
> wygłupów, ale z czasem pewnie z tego zrezygnują. No choćby dlatego że
> Daniel Craig ciągle sobie jakąś krzywdę robi i pewnie nie będzie mu się
> chciało i z następnych części (dwóch?) już wykreślą tę przesadę.
> Zresztą, to było IMO właśnie z przymrużeniem oka, taki początek jak to w
> Bondach. Chcieli wymyśleć coś nowego (jak na Bonda) to i wymyślili.


http://film.gazeta.pl/film/1,22530,5723404,Bond_juz_nie_zamowi_wstrzasnieteg
o__nie_mieszanego.html


buuu  :(

Mrówka
Re: James Bond ( był Helboy 2 = bueeeee )
#475
Author: Saiko Kila
Date: Wed, 24 Sep 2008 03:22
12 lines
1896 bytes
Proces Lady Ant <ladyWYTNIJ_TOant@op.pl> zwrócił błąd:

> http://film.gazeta.pl/film/1,22530,5723404,Bond_juz_nie_zamowi_wstrzasnieteg
> o__nie_mieszanego.html
> 
> buuu  :(

No, to trochę głupie. Zwłaszcza tłumaczenie reżysera.

-- 
Saiko Kila
Unregistered Windows User #7.29581131e8
Re: James Bond ( był Helboy 2 = bueeeee )
#476
Author: AW
Date: Wed, 24 Sep 2008 22:21
19 lines
2088 bytes
>>
>> buuu  :(
>
> No, to trochę głupie. Zwłaszcza tłumaczenie reżysera.

ja jako obrzysliwy cynik mam inne wytlumaczenie

po  1 niezadowolone martini rozwiazalo umowe sponsorska

wszystko w Bondach kreci sie wokol sprzedazy gadzetow.
Dorabianie temu ideologii jest iMHO pomylka.
To jedna wielka 2 godzinna reklamowka.
Wiec beda dawac to co zainteresuje widownie.

Jesli starszy styl przestal sprzedawac trzeba zrobic nowy.

Przeciez to nigdy nie byly artystyczne dziela sztuki filmowej ;D

AW 
Re: James Bond ( był Helboy 2 = bueeeee )
#477
Author: Saiko Kila
Date: Thu, 25 Sep 2008 01:45
33 lines
2898 bytes
Proces AW <exarch@op.pl> zwrócił błąd:

>>> buuu  :(
>>
>> No, to trochę głupie. Zwłaszcza tłumaczenie reżysera.
> 
> ja jako obrzysliwy cynik mam inne wytlumaczenie
> 
> po  1 niezadowolone martini rozwiazalo umowe sponsorska
> 
> wszystko w Bondach kreci sie wokol sprzedazy gadzetow.
> Dorabianie temu ideologii jest iMHO pomylka.
> To jedna wielka 2 godzinna reklamowka.
> Wiec beda dawac to co zainteresuje widownie.
> 
> Jesli starszy styl przestal sprzedawac trzeba zrobic nowy.
> 
> Przeciez to nigdy nie byly artystyczne dziela sztuki filmowej ;D

Nie były. Ale swój urok miały. Co do reklam - wiadomo. Nawet z tego się
sami śmieją ("Czy to Rolex?"). Ja, niezagorzały fan motoryzacji, z filmu
dowiedziałem się że Aston Martina posiada Ford (właściwie wtedy (2006)
posiadał, zanim wpadł w poważne kłopoty i Arabowie wykupili) co było
dodatkową wartością poznawczą. Zauważyłem też że wszystkie gadżety z
filmu z wyjątkiem jednego można kupić w sklepie... To o czymś świadczy
;)

Ideologia może w filmie jeszcze zagościć, np. kiedy Brytole i Amerykańcy
znowu zaczną zimną wojnę z Rosją, swoją drogą.

-- 
Saiko Kila
Unregistered Windows User #7.29581131e8
Page 1 of 2 • 52 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads