Thread View: pl.rec.fantastyka.advocacy
10 messages
10 total messages
Started by Ami Morton
Sun, 20 Mar 2005 19:23
Project "Crusade" - " Racing the Night"
Author: Ami Morton
Date: Sun, 20 Mar 2005 19:23
Date: Sun, 20 Mar 2005 19:23
57 lines
3911 bytes
3911 bytes
Oto nasze rozważania po obejrzeniu pierwszego (czyli dziewiątego) odcinka "Krucjaty". Oczywiscie jesteśmy tendencyjni i stronniczy :) 1. Bohaterowie zaczynają myśleć dopiero koło 10 minuty filmu, zadając sobie w końcu pytanie "Gdzie są ciała mieszkańców miasta?". 2. Dureena zachowuje się w stosunku do Galena jak Garibaldi w stosunku do Talii. Jeszcze trochę a Galen będzie musiał poskarżyć się Gideonowi, by następnie razem poszli schodami. 3. Muzyka działa nam na nerwy (i to jest delikatne określenie) 4. "Excalibur" zbudowano z plastiku. Jest sterylny aż do bólu i w niczym nie przypomina wnętrz B5. 5. Gideon ma bardzo sztywne włosy i jest odporny na spore przyspieszenia. BTW, z filmu wynika, że zaraza dotknęła nie tylko Obcych mieszkających na planecie, lecz także wszystkie inne formy życia, w tym tamtejsze owady. W innym wypadku zderzenie się ze zwykłą muchą skończyłoby się dla Gideona nagłą śmiercia, biorac pod uwagę prędkość jego śmigacza. Cała scenka bardzo kojarzyła się ze "Flashem Gordonem". 6. Gideon lubi historie pirackie. Szkatułka jest bardzo stylowa i zdradza duże podobieństwo do różnego rodzaju geerkoto. 7. Cytaty "This is not a moon" w momencie, gdy pole grawitacyjne zaczęło ściągać "Excalibura". "Ten archeolog to zły człowiek" - Cyrek, odpowiedź moja - "Nie, pragmatyk" (w czasie gdy Max dywagował na temat korporacji). "Ciekawe jak to miasto przetrwało, skoro kanały wentylacyjne są tak słabe" - gdy Dureena omal się nie zabiła, bo się pod nią kawałek zapadł. "O, Cyloni!" - gdy stateczki z planety ruszyły na "Excalibura". "O, miasto się ruszyło" - gdy otwierała się wyrzutnia stateczków. Nota bene obojgu nam skojarzyło się to z "NG Evangelion" "Ja te statki skądś znam, o ten krążownik rozpoznaję, tamten też" - Cyrek, odpowiedź moja - "Szukaj statku Vorlonów!" "Jedi?" - gdy Galen tłumaczył złodziejce dlaczego nie będzie jej uczył. 8. Excalibura konstruował idiota - patrz wyrzutnie myśliwców.Mało tego, że jeden strzał w takie cudo rozwali kilka maszyn, to w dodatku sa strzelana w różnych kierunkach. IMHo trochę bez sensu, skoro atak szedł z jednej strony. 9. Sheridan miał do tego prawo, w końcu był starym wojakiem, ale Gideon to mógłby się nauczyć prostować, jak przemawia pompatycznie. 10. Zaraza wpłynęła na cały rodzaj ludzki, wszyscy są potwornie drętwi, nawet Galen. Tytułem komentarza... Cyrek Mimo, że to środkowy odcinek prezentuje się znacznie bardziej początkowo niż ten, który był na początku w TVN, co więcej można stwierdzić, że myśli nie wzlatywały wcale do Najwyższego. Ja Owszem, myśli nie wzlatywały, krążyły sobie przy ziemi, bo wyżej nie były w stanie. IMHO niezły pomysł, ale stanowczo nie wykorzystany. Akcja przewidywalna aż do bólu, w dodatku rwie się jak zleżałe nici. Pozdrawiam -- Ami, Sith Specjalnej Troski po Kursie Korespondencyjnym "I trust in individuals, not organizations"
Re: Project
Author: Vermiculus
Date: Mon, 21 Mar 2005 12:32
Date: Mon, 21 Mar 2005 12:32
151 lines
6837 bytes
6837 bytes
Ami Morton <ami-morton@spam_precz.o2.pl> napisał(a): > > Oto nasze rozważania po obejrzeniu pierwszego (czyli dziewiątego) > odcinka "Krucjaty". Oczywiscie jesteśmy tendencyjni i stronniczy :) Jak każdy. Tylko, że wy jesteście też troszkę uprzedzeni ;-) Matters not ;-) > > 1. Bohaterowie zaczynają myśleć dopiero koło 10 minuty filmu, zadając > sobie w końcu pytanie "Gdzie są ciała mieszkańców miasta?". To jest całkiem niezły wynik. Zwłaszcza, że z tymi ciałami to dużo rzeczy mogło się zdarzyć. > 2. Dureena zachowuje się w stosunku do Galena jak Garibaldi w stosunku > do Talii. Jeszcze trochę a Galen będzie musiał poskarżyć się Gideonowi, > by następnie razem poszli schodami. Zważywszy, że to Galen cały czas szpieguje Dureenę, a nie odwrotnie, to by trąciło lekką hipokryzją. > 3. Muzyka działa nam na nerwy (i to jest delikatne określenie) HA. Still jestem jedynym człowiekiem, którego znam, który lubi muzykę Chena. Mam nawet soundstrack. Miodzio! :-)))))))) Z muzyką Frankego, to byłby B5 II, a tak mamy coś zupełnie nowego. I szczerze mówiąc, to ja nie spotkałem się w filmowym SF z klimatem takiego rodzaju. > 4. "Excalibur" zbudowano z plastiku. Jest sterylny aż do bólu i w niczym > nie przypomina wnętrz B5. I taki powinien być. B5 jest bałaganiarskie, to miasteczko, gdzie kłębi się ćwierć miliona luda: ssaków, gadów, płazów, płazińców i innych. A Excalibur to jest w koncu okręt, tu ma być porządek. > 5. Gideon ma bardzo sztywne włosy i jest odporny na spore > przyspieszenia. LOL. Ale to chyba zaleta... > BTW, z filmu wynika, że zaraza dotknęła nie tylko Obcych > mieszkających na planecie, lecz także wszystkie inne formy życia, w tym > tamtejsze owady. W innym wypadku zderzenie się ze zwykłą muchą > skończyłoby się dla Gideona nagłą śmiercia, biorac pod uwagę prędkość > jego śmigacza. Zdecydowanie miały wyginąć wszystkie formy życia. > Cała scenka bardzo kojarzyła się ze "Flashem Gordonem". Może i taka miała być. Pamietajmy zresztą, że FG to główna inspiracja Star Wars. :-))) > 6. Gideon lubi historie pirackie. Szkatułka jest bardzo stylowa i > zdradza duże podobieństwo do różnego rodzaju geerkoto. Apocalypse Box to wielki przegrany serialu. Strasznie chcę się dowiedzieć o nim więcej. Czy już ostrzegał przed Galenem? Ma powody żeby tak robić - pytanie tylko czy z punktu widzenia cieniowego (w końcu Galen zajadle tropił Cienie z powodu zemsty), czy vorlonowego (w końcu technomagowie to efekt bezpośredniej działalności Cieni, tacy super drakhowie, coś jak telepaci dla Vorlonów). Podoba mi się porównanie do geerkoto, pozdrowienia dla Kresa, jak go spotkasz na ulicy ;-) > 7. Cytaty > "This is not a moon" w momencie, gdy pole grawitacyjne zaczęło ściągać > "Excalibura". LOL > "Ten archeolog to zły człowiek" - Cyrek, odpowiedź moja - "Nie, > pragmatyk" (w czasie gdy Max dywagował na temat korporacji). To nie jest dobry człowiek... który okazuje się być jednak dobrym człowiekiem. Co się okazuje w ładny, nienachalny sposób. > "Ciekawe jak to miasto przetrwało, skoro kanały wentylacyjne są tak > słabe" - gdy Dureena omal się nie zabiła, bo się pod nią kawałek zapadł. Kanały wentylacyjne nie są od łażenia... i mają ponad tysiąc lat. Daj panie Boże, tak trwałość naszej wentylacji... > "O, Cyloni!" - gdy stateczki z planety ruszyły na "Excalibura". Bez komentarza. > "O, miasto się ruszyło" - gdy otwierała się wyrzutnia stateczków. Nota > bene obojgu nam skojarzyło się to z "NG Evangelion" Hmmm > "Ja te statki skądś znam, o ten krążownik rozpoznaję, tamten też" - > Cyrek, odpowiedź moja - "Szukaj statku Vorlonów!" Hehehe, ich szczęście, że Vorlonów nie trafili, za to pamiętam, że był Narn > "Jedi?" - gdy Galen tłumaczył złodziejce dlaczego nie będzie jej uczył. Au contraire. No może nie do końca, ale to fajna JMS-owska ironia, że ktoś kogo największą ambicją było leczyć stał się sam w sobie jedną z najpotężniejszych broni w kosmosie. > 8. Excalibura konstruował idiota - patrz wyrzutnie myśliwców.Mało tego, > że jeden strzał w takie cudo rozwali kilka maszyn, to w dodatku sa > strzelana w różnych kierunkach. IMHo trochę bez sensu, skoro atak szedł > z jednej strony. Idiota, jak idiota. Ale warto pamiętać, że zdrajca. > 9. Sheridan miał do tego prawo, w końcu był starym wojakiem, ale Gideon > to mógłby się nauczyć prostować, jak przemawia pompatycznie. Gideon naśladuje Sheridana. Ten jest o tym idolem. Bycie fanem Sheridana grozi udławieniem na kolacji, ale o tym kiedy indziej. > 10. Zaraza wpłynęła na cały rodzaj ludzki, wszyscy są potwornie drętwi, > nawet Galen. Max nie jest z pewnością, Gideon się poprawi. Ale fakt, że drętwota do końca nie opuszcza pani doktor i telepaty. Poważny minus dla całego serialu. > > Tytułem komentarza... > Cyrek > Mimo, że to środkowy odcinek prezentuje się znacznie bardziej początkowo > niż ten, który był na początku w TVN, co więcej można stwierdzić, że > myśli nie wzlatywały wcale do Najwyższego. > Ja > Owszem, myśli nie wzlatywały, krążyły sobie przy ziemi, bo wyżej nie > były w stanie. IMHO niezły pomysł, ale stanowczo nie wykorzystany. Akcja > przewidywalna aż do bólu, w dodatku rwie się jak zleżałe nici. > No, ale to pierwszy odcinek. W porównaniu do Midnight on Firing Line to on suxx, ale następne epizody prezentują się z reguły lepiej od babylonowych odpowiedników. Do dyskusji powinienem sobie trochę Crusade odświeżyć, ale z Alme jesteśmy już prawie w połowie V sezonu B5 i czekam na DVD więc musi poczekać. Vermi -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Project
Author: Ami Morton
Date: Mon, 21 Mar 2005 16:11
Date: Mon, 21 Mar 2005 16:11
207 lines
8582 bytes
8582 bytes
Vermiculus wrote: > >>Oto nasze rozważania po obejrzeniu pierwszego (czyli dziewiątego) >>odcinka "Krucjaty". Oczywiscie jesteśmy tendencyjni i stronniczy :) > > > Jak każdy. Tylko, że wy jesteście też troszkę uprzedzeni ;-) Nie jestesmy uprzedzeni, tylko uprzedzamy :) > >>1. Bohaterowie zaczynają myśleć dopiero koło 10 minuty filmu, zadając >>sobie w końcu pytanie "Gdzie są ciała mieszkańców miasta?". > > > To jest całkiem niezły wynik. Zwłaszcza, że z tymi ciałami to dużo rzeczy > mogło się zdarzyć. Czekaj, czekaj, to nie o to chodzi... Mają planetę. Na planecie jest miasto w doskonałym stanie. Na powierzchnię schodzą grupy zwiadowczo-naukowe. Skan wykazuje, że życia nie ma. Dwa dni później bodajże Gideon zadaje pytanie "Gdzie są ciała?". IMHO refleks godny pilota DS :) > >>2. Dureena zachowuje się w stosunku do Galena jak Garibaldi w stosunku >>do Talii. Jeszcze trochę a Galen będzie musiał poskarżyć się Gideonowi, >>by następnie razem poszli schodami. > > > Zważywszy, że to Galen cały czas szpieguje Dureenę, a nie odwrotnie, to by > trąciło lekką hipokryzją. :))))) > >>3. Muzyka działa nam na nerwy (i to jest delikatne określenie) > > > HA. Still jestem jedynym człowiekiem, którego znam, który lubi muzykę Chena. > Mam nawet soundstrack. Miodzio! :-)))))))) > Z muzyką Frankego, to byłby B5 II, a tak mamy coś zupełnie nowego. I szczerze > mówiąc, to ja nie spotkałem się w filmowym SF z klimatem takiego rodzaju. Ja też, co nie zmienia faktu, że akurat ta muzyka mi do gustu nie przypadła. > >>4. "Excalibur" zbudowano z plastiku. Jest sterylny aż do bólu i w niczym >>nie przypomina wnętrz B5. > > > I taki powinien być. B5 jest bałaganiarskie, to miasteczko, gdzie kłębi się > ćwierć miliona luda: ssaków, gadów, płazów, płazińców i innych. A Excalibur > to jest w koncu okręt, tu ma być porządek. Nawet nie chodzi o to, by wyglądał jak B5. On przypomina starego Enterprise. Zero metalu, to, co przypuszczalnie jest metalem, przypomina raczej aluminium i choć design jest ładny (IMHO trochę podobny do klingońskich okrętów), to wrażenie psuje materiał, z którego "Excalibura" wykonano. > >>5. Gideon ma bardzo sztywne włosy i jest odporny na spore >>przyspieszenia. > > > LOL. Ale to chyba zaleta... Możliwe, ale to trochę sztucznie wyglądało, gdy ganiał się z tamtymi stateczkami na śmigaczu. > >>BTW, z filmu wynika, że zaraza dotknęła nie tylko Obcych >>mieszkających na planecie, lecz także wszystkie inne formy życia, w tym >>tamtejsze owady. W innym wypadku zderzenie się ze zwykłą muchą >>skończyłoby się dla Gideona nagłą śmiercia, biorac pod uwagę prędkość >>jego śmigacza. > > Zdecydowanie miały wyginąć wszystkie formy życia. A, to co innego :) Z drugiej strony kolejne załogi, które się tam pojawiały, mogły cos ze soba przywlec. > >>Cała scenka bardzo kojarzyła się ze "Flashem Gordonem". > > > Może i taka miała być. Pamietajmy zresztą, że FG to główna inspiracja Star > Wars. :-))) > Ale to nie jest SW tylko B5! :) >>6. Gideon lubi historie pirackie. Szkatułka jest bardzo stylowa i >>zdradza duże podobieństwo do różnego rodzaju geerkoto. > > > Apocalypse Box to wielki przegrany serialu. Strasznie chcę się dowiedzieć o > nim więcej. Czy już ostrzegał przed Galenem? Ma powody żeby tak robić - > pytanie tylko czy z punktu widzenia cieniowego (w końcu Galen zajadle tropił > Cienie z powodu zemsty), czy vorlonowego (w końcu technomagowie to efekt > bezpośredniej działalności Cieni, tacy super drakhowie, coś jak telepaci dla > Vorlonów). Pewno dlatego nie ostrzega... Nie może się zdecydować... > Podoba mi się porównanie do geerkoto, pozdrowienia dla Kresa, jak go spotkasz > na ulicy ;-) Jeśli go spotkam, pracujemy na różne zmiany :) Ale powinien być na Kapitularzu, to wtedy go pozdrowię. > > >>"Ten archeolog to zły człowiek" - Cyrek, odpowiedź moja - "Nie, >>pragmatyk" (w czasie gdy Max dywagował na temat korporacji). > > > To nie jest dobry człowiek... który okazuje się być jednak dobrym > człowiekiem. Co się okazuje w ładny, nienachalny sposób. OK, poczekamy, zobaczymy, a Cyrek wejdzie wtedy pod biurko i będzie odszczekiwał. > > >>"Ciekawe jak to miasto przetrwało, skoro kanały wentylacyjne są tak >>słabe" - gdy Dureena omal się nie zabiła, bo się pod nią kawałek zapadł. > > Kanały wentylacyjne nie są od łażenia... i mają ponad tysiąc lat. Daj panie > Boże, tak trwałość naszej wentylacji... No dobrze, ale miasto ma lat tyle samo i jakoś stoi. > >>"O, Cyloni!" - gdy stateczki z planety ruszyły na "Excalibura". > > > Bez komentarza. Dlaczego? Naprawdę wyglądało podobnie :) [ciach] >>"Ja te statki skądś znam, o ten krążownik rozpoznaję, tamten też" - >>Cyrek, odpowiedź moja - "Szukaj statku Vorlonów!" > > > Hehehe, ich szczęście, że Vorlonów nie trafili, za to pamiętam, że był Narn Był też centauryjski, na pewno nie było vorlońskiego i statku Cieni. Szukaliśmy kilka razy :) > >>"Jedi?" - gdy Galen tłumaczył złodziejce dlaczego nie będzie jej uczył. > > > Au contraire. No może nie do końca, ale to fajna JMS-owska ironia, że ktoś > kogo największą ambicją było leczyć stał się sam w sobie jedną z > najpotężniejszych broni w kosmosie. > Tak się często zdaża. Ale faktem jest, że Galen jak na razie jest dla mnie najciekawszą postacią (może dlatego,że momentami trochę przypomina Marcusa :)) >>8. Excalibura konstruował idiota - patrz wyrzutnie myśliwców.Mało tego, >>że jeden strzał w takie cudo rozwali kilka maszyn, to w dodatku sa >>strzelana w różnych kierunkach. IMHo trochę bez sensu, skoro atak szedł >>z jednej strony. > > > Idiota, jak idiota. Ale warto pamiętać, że zdrajca. No dobrze, ale dlaczego Flight Commander nie podniósł rabanu, jak tylko zobaczył te wyrzutnie? > >>9. Sheridan miał do tego prawo, w końcu był starym wojakiem, ale Gideon >>to mógłby się nauczyć prostować, jak przemawia pompatycznie. > > > Gideon naśladuje Sheridana. Ten jest o tym idolem. Bycie fanem Sheridana > grozi udławieniem na kolacji, ale o tym kiedy indziej. > Chyba coś kojarzę... Ma to związek z pewną oficer Floty? > >>10. Zaraza wpłynęła na cały rodzaj ludzki, wszyscy są potwornie drętwi, >>nawet Galen. > > > Max nie jest z pewnością, Gideon się poprawi. Ale fakt, że drętwota do końca > nie opuszcza pani doktor i telepaty. Poważny minus dla całego serialu. Owszem, Max do końca nie jest, ale ginie w tłumie zombiaków recytujących swoje kwestie. Aż dziwne, biorąc pod uwagę, że "Krucjata" powstała po B5. [ciach] > > No, ale to pierwszy odcinek. W porównaniu do Midnight on Firing Line to on > suxx, ale następne epizody prezentują się z reguły lepiej od babylonowych > odpowiedników. > Do dyskusji powinienem sobie trochę Crusade odświeżyć, ale z Alme jesteśmy > już prawie w połowie V sezonu B5 i czekam na DVD więc musi poczekać. Zobaczymy, na razie mogę potwierdzić, że na TVN kolejność była inna. A kiedy kolejny odcinek Projektu "Krucjata" wiedzą tylko Vorloni :) Pozdrawiam -- Ami, Sith Specjalnej Troski po Kursie Korespondencyjnym "I trust in individuals, not organizations"
Re: Project
Author: Vermiculus
Date: Tue, 22 Mar 2005 10:14
Date: Tue, 22 Mar 2005 10:14
230 lines
8476 bytes
8476 bytes
Ami Morton <ami-morton@spam_precz.o2.pl> napisał(a): > Vermiculus wrote: > > > > >>Oto nasze rozważania po obejrzeniu pierwszego (czyli dziewiątego) > >>odcinka "Krucjaty". Oczywiscie jesteśmy tendencyjni i stronniczy :) > > > > > > Jak każdy. Tylko, że wy jesteście też troszkę uprzedzeni ;-) > Nie jestesmy uprzedzeni, tylko uprzedzamy :) Jedno nie wyklucza drugiego ;-) > > > >>1. Bohaterowie zaczynają myśleć dopiero koło 10 minuty filmu, zadając > >>sobie w końcu pytanie "Gdzie są ciała mieszkańców miasta?". > > > > > > To jest całkiem niezły wynik. Zwłaszcza, że z tymi ciałami to dużo rzeczy > > mogło się zdarzyć. > Czekaj, czekaj, to nie o to chodzi... Mają planetę. Na planecie jest > miasto w doskonałym stanie. Na powierzchnię schodzą grupy > zwiadowczo-naukowe. Skan wykazuje, że życia nie ma. Dwa dni później > bodajże Gideon zadaje pytanie "Gdzie są ciała?". IMHO refleks godny > pilota DS :) A normalnie spodziewasz się ciał po mieście wyludnionym 1000 lat temu? Zwłaszcza, że może ono wymarło, ale równie dobrze mogło zostać opuszczone. > > > >>3. Muzyka działa nam na nerwy (i to jest delikatne określenie) > > > > > > HA. Still jestem jedynym człowiekiem, którego znam, który lubi muzykę Chena. > > Mam nawet soundstrack. Miodzio! :-)))))))) > > Z muzyką Frankego, to byłby B5 II, a tak mamy coś zupełnie nowego. I szczerze > > > mówiąc, to ja nie spotkałem się w filmowym SF z klimatem takiego rodzaju. > > Ja też, co nie zmienia faktu, że akurat ta muzyka mi do gustu nie przypadła. Mało komu przypada do gustu. > > > >>4. "Excalibur" zbudowano z plastiku. Jest sterylny aż do bólu i w niczym > >>nie przypomina wnętrz B5. > > > > > > I taki powinien być. B5 jest bałaganiarskie, to miasteczko, gdzie kłębi się > > ćwierć miliona luda: ssaków, gadów, płazów, płazińców i innych. A Excalibur > > to jest w koncu okręt, tu ma być porządek. > > Nawet nie chodzi o to, by wyglądał jak B5. On przypomina starego > Enterprise. Zero metalu, to, co przypuszczalnie jest metalem, przypomina > raczej aluminium i choć design jest ładny (IMHO trochę podobny do > klingońskich okrętów), to wrażenie psuje materiał, z którego > "Excalibura" wykonano. Hmm... dla mnie jest OK, choć nie zachwyciłem się. > >>BTW, z filmu wynika, że zaraza dotknęła nie tylko Obcych > >>mieszkających na planecie, lecz także wszystkie inne formy życia, w tym > >>tamtejsze owady. W innym wypadku zderzenie się ze zwykłą muchą > >>skończyłoby się dla Gideona nagłą śmiercia, biorac pod uwagę prędkość > >>jego śmigacza. > > > > > Zdecydowanie miały wyginąć wszystkie formy życia. > > A, to co innego :) Z drugiej strony kolejne załogi, które się tam > pojawiały, mogły cos ze soba przywlec. Ale to zostało wyłapane przez droidy. A jakieś drobnoustroje nie miały czasu wyewoluować w muchę. :-) > > > > >>Cała scenka bardzo kojarzyła się ze "Flashem Gordonem". > > > > > > Może i taka miała być. Pamietajmy zresztą, że FG to główna inspiracja Star > > Wars. :-))) > > > > Ale to nie jest SW tylko B5! :) Właśnie nie do końca > > > Jeśli go spotkam, pracujemy na różne zmiany :) Ale powinien być na > Kapitularzu, to wtedy go pozdrowię. Ech konwenty... byliśmy na Krakonie ostatnim, ale tylko przez trzy godziny. I tak za dużo, bo wydałem chore pieniądze na planszówkę "Gra o Tron". Ale nie byłem w zeszlym roku ani na Polconie, ani Nordconie... dobrze, że nie było Bachanaliów - bo też bym na nich nie był. > > > > > > >>"Ten archeolog to zły człowiek" - Cyrek, odpowiedź moja - "Nie, > >>pragmatyk" (w czasie gdy Max dywagował na temat korporacji). > > > > > > To nie jest dobry człowiek... który okazuje się być jednak dobrym > > człowiekiem. Co się okazuje w ładny, nienachalny sposób. > > OK, poczekamy, zobaczymy, a Cyrek wejdzie wtedy pod biurko i będzie > odszczekiwał. Chodzi mi przede wszystkim o odcinek o byłej Maxa i kocie JMS-a :-) > > > > > > >>"Ciekawe jak to miasto przetrwało, skoro kanały wentylacyjne są tak > >>słabe" - gdy Dureena omal się nie zabiła, bo się pod nią kawałek zapadł. > > > > Kanały wentylacyjne nie są od łażenia... i mają ponad tysiąc lat. Daj panie > > Boże, tak trwałość naszej wentylacji... > > No dobrze, ale miasto ma lat tyle samo i jakoś stoi. Mało kto po nim łazi. > > > >>"O, Cyloni!" - gdy stateczki z planety ruszyły na "Excalibura". > > > > > > Bez komentarza. > > Dlaczego? Naprawdę wyglądało podobnie :) > Ale ja starego BG już prawie nie pamiętam, a nowego nie widziałem. > > Hehehe, ich szczęście, że Vorlonów nie trafili, za to pamiętam, że był Narn > > Był też centauryjski, na pewno nie było vorlońskiego i statku Cieni. > Szukaliśmy kilka razy :) Cholernie by się zdziwili jakby spróbowali złapać jednych, albo drugich. >> > Tak się często zdaża. Mi się nigdy nie zdażyło > Ale faktem jest, że Galen jak na razie jest dla > mnie najciekawszą postacią (może dlatego,że momentami trochę przypomina > Marcusa :)) Bo oni obaj (i Gideon na dokładkę) mają ulubiony trait JMS-a. Poczucie winy, za to że przeżyli. > > >>8. Excalibura konstruował idiota - patrz wyrzutnie myśliwców.Mało tego, > >>że jeden strzał w takie cudo rozwali kilka maszyn, to w dodatku sa > >>strzelana w różnych kierunkach. IMHo trochę bez sensu, skoro atak szedł > >>z jednej strony. > > > > > > Idiota, jak idiota. Ale warto pamiętać, że zdrajca. > > No dobrze, ale dlaczego Flight Commander nie podniósł rabanu, jak tylko > zobaczył te wyrzutnie? Może podniósł, ale nie było w filmie. Zresztą mi się podobają. Może i nie mają sensu, ale są fajne - jak system sterowania ogniem w Legend of the Rangers. > > > > > >>9. Sheridan miał do tego prawo, w końcu był starym wojakiem, ale Gideon > >>to mógłby się nauczyć prostować, jak przemawia pompatycznie. > > > > > > Gideon naśladuje Sheridana. Bycie fanem Sheridana > > grozi udławieniem na kolacji, ale o tym kiedy indziej. > > > Chyba coś kojarzę... Ma to związek z pewną oficer Floty? Exactly. Ale tu istotny jest fakt, że Gideon jest pod wrażeniem Sheridana, może go naśladować, choć to zupełnie inny typ. > Owszem, Max do końca nie jest, ale ginie w tłumie zombiaków recytujących > swoje kwestie. Aż dziwne, biorąc pod uwagę, że "Krucjata" powstała po B5. Ale to pierwszy odcinek. Na początku B5 też większość aktorów jest drętwa: Sinclair i Ivanowa z pewnością. > > [ciach] > > > > No, ale to pierwszy odcinek. W porównaniu do Midnight on Firing Line to on > > suxx, ale następne epizody prezentują się z reguły lepiej od babylonowych > > odpowiedników. > > Do dyskusji powinienem sobie trochę Crusade odświeżyć, ale z Alme jesteśmy > > już prawie w połowie V sezonu B5 i czekam na DVD więc musi poczekać. > > Zobaczymy, na razie mogę potwierdzić, że na TVN kolejność była inna. A > kiedy kolejny odcinek Projektu "Krucjata" wiedzą tylko Vorloni :) > Nie chodzi o kolejność. Zbiorczo 12 odcinków Crusade bije IMHO 12 pierwszych odcinków B5. Vermi Z-137 -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Project
Author: AW
Date: Tue, 22 Mar 2005 11:36
Date: Tue, 22 Mar 2005 11:36
46 lines
2157 bytes
2157 bytes
> > > > > >>"Ciekawe jak to miasto przetrwało, skoro kanały wentylacyjne są tak > > >>słabe" - gdy Dureena omal się nie zabiła, bo się pod nią kawałek zapadł. > > > > > > Kanały wentylacyjne nie są od łażenia... i mają ponad tysiąc lat. Daj > panie > > > Boże, tak trwałość naszej wentylacji... > > > > No dobrze, ale miasto ma lat tyle samo i jakoś stoi. > > Mało kto po nim łazi. ale po kanalach wentylacyjnych lazi jeszcze ,mniej jakas elejtronika dziala a kanaly W nie ? strange cieli budzet przy budowie ;> > > > > > >>"O, Cyloni!" - gdy stateczki z planety ruszyły na "Excalibura". > > > > > > > > > Bez komentarza. > > > > Dlaczego? Naprawdę wyglądało podobnie :) > > > > Ale ja starego BG już prawie nie pamiętam, a nowego nie widziałem. nie ? cylonskie to takie srebrne miseczki odwrocone chyba byly ;> a w nowym to jakasd podruba i Crusade byl wczesniej > Może podniósł, ale nie było w filmie. Zresztą mi się podobają. Może i nie > mają sensu, ale są fajne - jak system sterowania ogniem w Legend of the > Rangers. nie system sterowania byl fatalny a te wyzutnie sa fajne tylko bezsensowne AW
Re: Project
Author: Vermiculus
Date: Tue, 22 Mar 2005 11:53
Date: Tue, 22 Mar 2005 11:53
38 lines
2022 bytes
2022 bytes
AW <exarch@op.pl> napisał(a): > > > > > > > >>"Ciekawe jak to miasto przetrwało, skoro kanały wentylacyjne są tak > > > >>słabe" - gdy Dureena omal się nie zabiła, bo się pod nią kawałek > zapadł. > > > > > > > > Kanały wentylacyjne nie są od łażenia... i mają ponad tysiąc lat. Daj > > panie > > > > Boże, tak trwałość naszej wentylacji... > > > > > > No dobrze, ale miasto ma lat tyle samo i jakoś stoi. > > > > Mało kto po nim łazi. > > ale po kanalach wentylacyjnych lazi jeszcze ,mniej > > jakas elejtronika dziala a kanaly W nie ? > strange > > cieli budzet przy budowie ;> Może. A może co innego, w końcu to obca cywilizacja :-> > > > Może podniósł, ale nie było w filmie. Zresztą mi się podobają. Może i nie > > mają sensu, ale są fajne - jak system sterowania ogniem w Legend of the > > Rangers. > > nie > system sterowania byl fatalny a te wyzutnie sa fajne tylko bezsensowne > Fajny był. Rudy i miał całkiem rozsądne... połacie ziemi ;-) Vermi -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Project
Author: AW
Date: Tue, 22 Mar 2005 12:15
Date: Tue, 22 Mar 2005 12:15
14 lines
1278 bytes
1278 bytes
> Fajny był. Rudy i miał całkiem rozsądne... połacie ziemi ;-) > blee to do playboya z tymi poalciami ziemi a nie sie pchac do seriali SF ;> trzba wiecej niz polacie zeb yzaistniec w B5 popatrz na polacie Jurasikai katsulasa a jacy genialni byli w B5 ;> AW
Re: Project
Author: Vermiculus
Date: Tue, 22 Mar 2005 12:30
Date: Tue, 22 Mar 2005 12:30
25 lines
1612 bytes
1612 bytes
AW <exarch@op.pl> napisał(a): > > Fajny był. Rudy i miał całkiem rozsądne... połacie ziemi ;-) > > > > blee > to do playboya z tymi poalciami ziemi a nie sie pchac do seriali SF > ;> > > trzba wiecej niz polacie zeb yzaistniec w B5 > > popatrz na polacie Jurasikai katsulasa > a jacy genialni byli w B5 > ;> > Na poważnie oczywiście masz rację, ale jakoś nie wydaje mi się, żeby ktoś wyrzucał z B5 np. Claudię Christian, tylko z powodu tego, że była ładna... a akurat ona do Playboya się pchała i nawet dopchała. Vermi -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Project
Author: AW
Date: Tue, 22 Mar 2005 20:46
Date: Tue, 22 Mar 2005 20:46
12 lines
1463 bytes
1463 bytes
> > Na poważnie oczywiście masz rację, ale jakoś nie wydaje mi się, żeby ktoś > wyrzucał z B5 np. Claudię Christian, tylko z powodu tego, że była ładna... a > akurat ona do Playboya się pchała i nawet dopchała. ale Claudia to zdecydowanie wiecej niz to ze jest ladna a ta panienka z rangersow to poza grzywa wlosow to cieniutka byla (polaci ani wiecej szczegolow nie pamietam) AW
Re: Project
Author: Vermiculus
Date: Thu, 24 Mar 2005 10:19
Date: Thu, 24 Mar 2005 10:19
10 lines
1148 bytes
1148 bytes
Ami Morton <ami-morton@spam_precz.o2.pl> napisał(a): A tak BTW, to już sobie przypomniałem... podoba mi się w tym odcinku wprowadzenie. Cały wstęp wprowadzający do serialu masz w śnie Gideona. Fajne. :-) Vermi -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads