🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

28 total messages Started by Rentier Tue, 29 Oct 2013 17:38
Do wypalaczy sadzy w kominie
#136042
Author: Rentier
Date: Tue, 29 Oct 2013 17:38
11 lines
1423 bytes
Jest kominek, przewód spalinowy w domu to rura fi 20cm  żaroodporna 
otoczona 5 cm wełny mineralnej, a ta z kolei rurą fi 30 cm z blachy 
nierdzewnej.
Zastanawiam się nad skutkami zapalenia się sadzy w tym kominie- nie ma 
żadnych kolan, prosta 6metrowa rura.
Rura może popłynąć?
Bo sobie pomyślałem,że taka dobrze nagrzana rura mogłaby się sama 
katalitycznie oczyszczać.
Jeżeli sadza się zapali, osiąga o ile się nie mylę ok 1000stC. lecz 
warstwa sadzy na rurze nie będzie nigdy zbyt gruba, wiec powinno sie to 
szybko odbyć. Blacha powinna wytrzymać też coś kolo tego 1kstC?
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136043
Author: Ikselka
Date: Tue, 29 Oct 2013 18:42
20 lines
2016 bytes
Dnia Tue, 29 Oct 2013 18:38:49 +0100, Rentier napisał(a):

> Jest kominek, przewód spalinowy w domu to rura fi 20cm  żaroodporna 
> otoczona 5 cm wełny mineralnej, a ta z kolei rurą fi 30 cm z blachy 
> nierdzewnej.
> Zastanawiam się nad skutkami zapalenia się sadzy w tym kominie- nie ma 
> żadnych kolan, prosta 6metrowa rura.
> Rura może popłynąć?
> Bo sobie pomyślałem,że taka dobrze nagrzana rura mogłaby się sama 
> katalitycznie oczyszczać.
> Jeżeli sadza się zapali, osiąga o ile się nie mylę ok 1000stC. lecz 
> warstwa sadzy na rurze nie będzie nigdy zbyt gruba, wiec powinno sie to 
> szybko odbyć. Blacha powinna wytrzymać też coś kolo tego 1kstC?

http://forum.gazeta.pl/forum/w,25,51234020,,Preparat_Antysadza_do_kominka_czy_warto_.html?v=2
-- 
XL
W polskiej historii istnieją dwie tradycje, które mają taki sam wpływ na
nasze dzieje: pierwsza, niechlubna, to tradycja zaprzaństwa i zdrady, oraz
druga, chlubna – honoru i walki.
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136044
Author: Rentier
Date: Tue, 29 Oct 2013 19:26
4 lines
1078 bytes
>
> http://forum.gazeta.pl/forum/w,25,51234020,,Preparat_Antysadza_do_kominka_czy_warto_.html?v=2
Nie w tym rzecz.
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136046
Author: Jacek
Date: Tue, 29 Oct 2013 21:26
9 lines
1636 bytes
W dniu 2013-10-29 19:42, Ikselka pisze:
> http://forum.gazeta.pl/forum/w,25,51234020,,Preparat_Antysadza_do_kominka_czy_warto_.html?v=2
Te wynalazki powodują wypalenie sadzy w miejscu, gdzie się posypie, a 
jakoś nie wyobrażam sobie posypywania pionowego komina od środka.
Też się dałem nabrać (konkretnie na Sadpal) i miałem okazję przećwiczyć 
na własnym kominku.
Palenisko od środka, to ja sobie spokojnie przeczyszczę szczotką bez 
żadnych "wynalazków".
Jacek
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136045
Author: Ikselka
Date: Tue, 29 Oct 2013 22:56
13 lines
1585 bytes
Dnia Tue, 29 Oct 2013 20:26:08 +0100, Rentier napisał(a):

>>
>> http://forum.gazeta.pl/forum/w,25,51234020,,Preparat_Antysadza_do_kominka_czy_warto_.html?v=2
> Nie w tym rzecz.

Nie chodzi o preparat, tylko o doświadczenia i refleksje ludzi na tym forum
- warto je sobie przemyśleć.
-- 
XL
W polskiej historii istnieją dwie tradycje, które mają taki sam wpływ na
nasze dzieje: pierwsza, niechlubna, to tradycja zaprzaństwa i zdrady, oraz
druga, chlubna – honoru i walki.
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136047
Author: Ikselka
Date: Tue, 29 Oct 2013 22:57
19 lines
1991 bytes
Dnia Tue, 29 Oct 2013 22:26:23 +0100, Jacek napisał(a):

> W dniu 2013-10-29 19:42, Ikselka pisze:
>> http://forum.gazeta.pl/forum/w,25,51234020,,Preparat_Antysadza_do_kominka_czy_warto_.html?v=2
> Te wynalazki powodują wypalenie sadzy w miejscu, gdzie się posypie, a 
> jakoś nie wyobrażam sobie posypywania pionowego komina od środka.
> Też się dałem nabrać (konkretnie na Sadpal) i miałem okazję przećwiczyć 
> na własnym kominku.
> Palenisko od środka, to ja sobie spokojnie przeczyszczę szczotką bez 
> żadnych "wynalazków".
> Jacek

Nie chodzi o preparat, tylko o doświadczenia i refleksje ludzi na tym forum 
- warto je sobie przemyśleć.
-- 
XL
W polskiej historii istnieją dwie tradycje, które mają taki sam wpływ na
nasze dzieje: pierwsza, niechlubna, to tradycja zaprzaństwa i zdrady, oraz
druga, chlubna – honoru i walki.
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136048
Author: Jan Koval
Date: Wed, 30 Oct 2013 07:04
16 lines
1762 bytes
Użytkownik "Rentier" <fekaliusz@gmail.com> napisał w wiadomości news:l4orr9$29k$1@news.dialog.net.pl...
> Zastanawiam się nad skutkami zapalenia się sadzy w tym kominie- nie ma 
> żadnych kolan, prosta 6metrowa rura.
> Rura może popłynąć?
> Bo sobie pomyślałem,że taka dobrze nagrzana rura mogłaby się sama 
> katalitycznie oczyszczać.
> Jeżeli sadza się zapali, osiąga o ile się nie mylę ok 1000stC. lecz 
> warstwa sadzy na rurze nie będzie nigdy zbyt gruba, wiec powinno sie to 
> szybko odbyć. Blacha powinna wytrzymać też coś kolo tego 1kstC?

Blach ale która? Ta na dachu. Przy paleniu się sadzy w kominie to chyba tylko dwie sprawy są niepokojące
możliwość zapalenia się dachu lub innych obiektów od snopu iskier z komina
możliwość uszkodzenia konstrukcji komina (pęknięcia) od wysokiej temperatury.

J.
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136049
Author: Rentier
Date: Wed, 30 Oct 2013 15:22
16 lines
1757 bytes
> Blach ale która? Ta na dachu. Przy paleniu się sadzy w kominie to chyba tylko dwie sprawy są niepokojące
> możliwość zapalenia się dachu lub innych obiektów od snopu iskier z komina
> możliwość uszkodzenia konstrukcji komina (pęknięcia) od wysokiej temperatury.
>
> J.
No tak, ta blisko papy może być zbyt ciepła, mimo izolacji z wełny. 
Komin nie pęknie-stal.
Iskry- owszem realne zagrożenie.
Tyle,ze podczas akcji wskoczę na dach i mogę coś poasekurować.
Nie wiem ile sadzy może się nalepić na gładką rurę stalową, a co za tym 
idzie jak długo miałoby się to palić.
Kiedy są optymalne warunki do zapłonu?
Bo skoro warstewka cienka, tempo palenia szybkie, to i ilość 
wydzielonego ciepła nie powinna być destrukcyjna ( mimo wysokiej 
temperatury)
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136050
Author: wolim
Date: Wed, 30 Oct 2013 15:40
19 lines
1828 bytes
W dniu 2013-10-30 16:22, Rentier pisze:

> No tak, ta blisko papy może być zbyt ciepła, mimo izolacji z wełny.
> Komin nie pęknie-stal.
> Iskry- owszem realne zagrożenie.
> Tyle,ze podczas akcji wskoczę na dach i mogę coś poasekurować.
> Nie wiem ile sadzy może się nalepić na gładką rurę stalową, a co za tym
> idzie jak długo miałoby się to palić.
> Kiedy są optymalne warunki do zapłonu?
> Bo skoro warstewka cienka, tempo palenia szybkie, to i ilość
> wydzielonego ciepła nie powinna być destrukcyjna ( mimo wysokiej
> temperatury)

Chcesz asekurować spalanie się sadzy w kominie? :)

A nie prościej, zwyczajnie wyczyścić komin?

Pozdrawiam,
MW
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136051
Author: Rentier
Date: Wed, 30 Oct 2013 15:56
8 lines
1246 bytes
> Chcesz asekurować spalanie się sadzy w kominie? :)
>
> A nie prościej, zwyczajnie wyczyścić komin?
>
> Pozdrawiam,
> MW
Bardziej chcę znać przebieg procesu, skutki a potem czyścic/nieczyścić.
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136052
Author: kogutek444
Date: Wed, 30 Oct 2013 19:37
16 lines
2536 bytes
W dniu środa, 30 października 2013 16:56:19 UTC+1 użytkownik Rentier napisał:
> > Chcesz asekurować spalanie się sadzy w kominie? :)
> 
> >
> 
> > A nie prościej, zwyczajnie wyczyścić komin?
> 
> >
> 
> > Pozdrawiam,
> 
> > MW
> 
> Bardziej chcę znać przebieg procesu, skutki a potem czyścic/nieczyścić.

jak ktoś chce wypalać osady w kominie to powinien robić to z głową. W odpowiednim momencie trzeba umieć zgasić ogień. Trzeba się do tego przygotować. Samo zatkanie dopływu powietrza może być niewystarczające. Fachowo wygląda to tak. Piec do którego jest podłączony wypalany komin musi być zapakowany opalem które potrafi się stosunkowo szybko zapalić. Podpala się sadze i jak zaczną ostro się palić to odpala się piec żeby spalinami zgasił płomień. Takiej metody używa się w górnictwie. Strażacy maja na wyposażeniu sinik odrzutowy. Odpalają go i spalinami w których jest za mało tlenu żeby mogło się coś palić duszą ogień.
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136053
Author: Green
Date: Fri, 01 Nov 2013 23:35
37 lines
2755 bytes
W artykule <dbf6b318-6311-414d-9c30-3914296d6c70@googlegroups.com> 
kogutek444@gmail.com napisal(a):

> W dniu środa, 30 października 2013 16:56:19 UTC+1 użytkownik Rentier napisał:
>> > Chcesz asekurować spalanie się sadzy w kominie? :)
>> 
>> >
>> 
>> > A nie prościej, zwyczajnie wyczyścić komin?
>> 
>> >
>> 
>> > Pozdrawiam,
>> 
>> > MW
>> 
>> Bardziej chcę znać przebieg procesu, skutki a potem czyścic/nieczyścić.
> 
> jak ktoś chce wypalać osady w kominie to powinien robić to z głową.
 W odpowiednim momencie trzeba umieć zgasić ogień. 
Trzeba się do tego przygotować. 
Samo zatkanie dopływu powietrza może być niewystarczające. 
Fachowo wygląda to tak. Piec do którego jest podłączony wypalany komin
 musi być zapakowany opalem które potrafi się stosunkowo szybko zapalić.
 Podpala się sadze i jak zaczną ostro się palić to odpala się piec żeby
 spalinami zgasił płomień. Takiej metody używa się w górnictwie. 
Strażacy maja na wyposażeniu sinik odrzutowy. Odpalają go i spalinami
 w których jest za mało tlenu żeby mogło się coś palić duszą ogień.


A nie myśałeśa by postawić na podwórku rurę eksperymentalną,i przećwiczyć?
Słyszałem ze kominowi dobrze robi nalanie na palenisko benzyny i podpalenie.
 
-- 
Pozdr. Zbig.Drwięga
Linux Reg.User #166848
________________________________________________________________________ 
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136054
Author: zkd
Date: Sun, 03 Nov 2013 17:18
6 lines
1393 bytes
On Fri, 1 Nov 2013 23:35:23 +0000 (UTC), Green 
<*cotrzebausun*lin_aquarius@wp.pl> wrote:
> Słyszałem ze kominowi dobrze robi nalanie na palenisko benzyny i 
podpalenie.

Albo..... albo wsadzic tam granat i rozpalić w piecu.....
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136061
Author: Marek Dyjor
Date: Tue, 05 Nov 2013 12:13
30 lines
2231 bytes
Użytkownik wrote:
> W dniu środa, 30 października 2013 16:56:19 UTC+1 użytkownik Rentier
> napisał:
>>> Chcesz asekurować spalanie się sadzy w kominie? :)
>>
>>>
>>
>>> A nie prościej, zwyczajnie wyczyścić komin?
>>
>>>
>>
>>> Pozdrawiam,
>>
>>> MW
>>
>> Bardziej chcę znać przebieg procesu, skutki a potem
>> czyścic/nieczyścić.
>
> jak ktoś chce wypalać osady w kominie to powinien robić to z głową. W
> odpowiednim momencie trzeba umieć zgasić ogień. Trzeba się do tego
> przygotować. Samo zatkanie dopływu powietrza może być
> niewystarczające. Fachowo wygląda to tak. Piec do którego jest
> podłączony wypalany komin musi być zapakowany opalem które potrafi
> się stosunkowo szybko zapalić. Podpala się sadze i jak zaczną ostro
> się palić to odpala się piec żeby spalinami zgasił płomień. Takiej
> metody używa się w górnictwie. Strażacy maja na wyposażeniu sinik
> odrzutowy. Odpalają go i spalinami w których jest za mało tlenu żeby
> mogło się coś palić duszą ogień.

masz jakiś filmik jak to robisz w ten sposób? 
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136055
Author: Marek Dyjor
Date: Tue, 05 Nov 2013 12:14
12 lines
1554 bytes
zkd wrote:
> On Fri, 1 Nov 2013 23:35:23 +0000 (UTC), Green
> <*cotrzebausun*lin_aquarius@wp.pl> wrote:
>> Słyszałem ze kominowi dobrze robi nalanie na palenisko benzyny i
>> podpalenie.
>
> Albo..... albo wsadzic tam granat i rozpalić w piecu.....

ale granat izobaryczny...


można by też helem przedmuchać komin w odpowiednim momencie... 
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136056
Author: Z_D
Date: Tue, 05 Nov 2013 14:12
19 lines
1808 bytes
W artykule <l5anea$60d$1@news.task.gda.pl> Marek Dyjor napisal(a):


> ale granat izobaryczny...


> można by też helem przedmuchać komin w odpowiednim momencie... 

:))

czego to ludzie nie wymyślą, aby tylko nie zrobić tego,co należy....


Kominiarza ze szczotką się woła, czyści się komin, 
płaci się z 50 zł i po kłopocie.

-- 
Pozdr. Z_D
________________________________________________________________________ 
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136057
Author: Kris
Date: Tue, 05 Nov 2013 15:00
4 lines
1996 bytes
W dniu wtorek, 5 listopada 2013 15:12:29 UTC+1 użytkownik Z_D napisał:
> Kominiarza ze szczotką się woła, czyści się komin, 
> płaci się z 50 zł i po kłopocie.
U nas 22zł. W tym kwit+faktyczne czyszczenie. Sam nie wiem jak im sie to opłaci. Spółdzielnia kominiarska z sasiedniej miejscowości.
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136065
Author: t-1
Date: Tue, 05 Nov 2013 19:15
23 lines
2010 bytes
Użytkownik "Rentier" <fekaliusz@gmail.com> napisał w wiadomości 
news:l4orr9$29k$1@news.dialog.net.pl...
> Jest kominek, przewód spalinowy w domu to rura fi 20cm  żaroodporna 
> otoczona 5 cm wełny mineralnej, a ta z kolei rurą fi 30 cm z blachy 
> nierdzewnej.
> Zastanawiam się nad skutkami zapalenia się sadzy w tym kominie- nie ma 
> żadnych kolan, prosta 6metrowa rura.
> Rura może popłynąć?
> Bo sobie pomyślałem,że taka dobrze nagrzana rura mogłaby się sama 
> katalitycznie oczyszczać.
> Jeżeli sadza się zapali, osiąga o ile się nie mylę ok 1000stC. lecz 
> warstwa sadzy na rurze nie będzie nigdy zbyt gruba, wiec powinno sie to 
> szybko odbyć. Blacha powinna wytrzymać też coś kolo tego 1kstC?


Starą ale podobno bardzo skuteczną metodą wyczyszczenia komina jest
spalenie w dobrze rozpalonym piecu obierek z kartofli.
Sadza podobno mięknie, odpada od ścianek komina i spada do wyczystki.
Usłyszałem od ojca gdy dyskutowałem z nim problem. Sam jeszcze nie 
sprawdziłem.
Bał bym się zapalać sadzę świadomie, gdy nieświadome zapalenia to często 
pożar domu.
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136062
Author: kogutek444
Date: Tue, 05 Nov 2013 20:28
62 lines
3426 bytes
W dniu wtorek, 5 listopada 2013 13:13:12 UTC+1 użytkownik Marek Dyjor napisał:
> Użytkownik wrote:
> 
> > W dniu środa, 30 października 2013 16:56:19 UTC+1 użytkownik Rentier
> 
> > napisał:
> 
> >>> Chcesz asekurować spalanie się sadzy w kominie? :)
> 
> >>
> 
> >>>
> 
> >>
> 
> >>> A nie prościej, zwyczajnie wyczyścić komin?
> 
> >>
> 
> >>>
> 
> >>
> 
> >>> Pozdrawiam,
> 
> >>
> 
> >>> MW
> 
> >>
> 
> >> Bardziej chcę znać przebieg procesu, skutki a potem
> 
> >> czyścic/nieczyścić.
> 
> >
> 
> > jak ktoś chce wypalać osady w kominie to powinien robić to z głową. W
> 
> > odpowiednim momencie trzeba umieć zgasić ogień. Trzeba się do tego
> 
> > przygotować. Samo zatkanie dopływu powietrza może być
> 
> > niewystarczające. Fachowo wygląda to tak. Piec do którego jest
> 
> > podłączony wypalany komin musi być zapakowany opalem które potrafi
> 
> > się stosunkowo szybko zapalić. Podpala się sadze i jak zaczną ostro
> 
> > się palić to odpala się piec żeby spalinami zgasił płomień. Takiej
> 
> > metody używa się w górnictwie. Strażacy maja na wyposażeniu sinik
> 
> > odrzutowy. Odpalają go i spalinami w których jest za mało tlenu żeby
> 
> > mogło się coś palić duszą ogień.
> 
> 
> 
> masz jakiś filmik jak to robisz w ten sposób?

Nie ja robię bo nie mam komina. Ktoś robi. Twierdzi że jego ojciec tez tak robił. Brałem raz udział w takim eksperymencie. Miałem podpalić piec w odpowiednim momencie. Znaczy się jak krzyknie żeby podpalać. W kominie ostro huczało. Po podpaleniu w piecu po może 20 sekundach zrobiło się cicho. Znajomy twierdzi że kominiarz może pomarzyć ze tak wyczyści komin jak on przepali. Ja mu wierzę. Dom przedwojenny i nie widać żeby ktoś tam remonty kominów robił.
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136066
Author: kogutek444
Date: Tue, 05 Nov 2013 20:31
46 lines
2907 bytes
W dniu wtorek, 5 listopada 2013 20:15:56 UTC+1 użytkownik t-1 napisał:
> Użytkownik "Rentier" <fekaliusz@gmail.com> napisał w wiadomości 
> 
> news:l4orr9$29k$1@news.dialog.net.pl...
> 
> > Jest kominek, przewód spalinowy w domu to rura fi 20cm  żaroodporna 
> 
> > otoczona 5 cm wełny mineralnej, a ta z kolei rurą fi 30 cm z blachy 
> 
> > nierdzewnej.
> 
> > Zastanawiam się nad skutkami zapalenia się sadzy w tym kominie- nie ma 
> 
> > żadnych kolan, prosta 6metrowa rura.
> 
> > Rura może popłynąć?
> 
> > Bo sobie pomyślałem,że taka dobrze nagrzana rura mogłaby się sama 
> 
> > katalitycznie oczyszczać.
> 
> > Jeżeli sadza się zapali, osiąga o ile się nie mylę ok 1000stC. lecz 
> 
> > warstwa sadzy na rurze nie będzie nigdy zbyt gruba, wiec powinno sie to 
> 
> > szybko odbyć. Blacha powinna wytrzymać też coś kolo tego 1kstC?
> 
> 
> 
> 
> 
> Starą ale podobno bardzo skuteczną metodą wyczyszczenia komina jest
> 
> spalenie w dobrze rozpalonym piecu obierek z kartofli.
> 
> Sadza podobno mięknie, odpada od ścianek komina i spada do wyczystki.
> 
> Usłyszałem od ojca gdy dyskutowałem z nim problem. Sam jeszcze nie 
> 
> sprawdziłem.
> 
> Bał bym się zapalać sadzę świadomie, gdy nieświadome zapalenia to często 
> 
> pożar domu.

Coś z tymi kartoflami jest na rzeczy bo na wsiach jak były kuchnie węglowe to zawsze wrzucali obierki do ognia. Dla sportu ani dla ciepła tego nie robili. Wydaje mi się że jeśli taka metoda działa to trzeba to robić systematycznie.
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136058
Author: Z_D
Date: Tue, 05 Nov 2013 21:45
24 lines
2408 bytes
W artykule <303b42b0-826d-446a-822e-37df5c6528c6@googlegroups.com> 
Kris napisal(a):

> U nas 22zł. W tym kwit+faktyczne czyszczenie. Sam nie wiem jak im 
sie to opłaci. Spółdzielnia kominiarska z sasiedniej miejscowości.
 przejdzie.
No pewnie.
A co do opłacalnosci, to zapewne zbieraja kilka wezwań do kupy i jakoś to
się im wtedy kalkuluje
Ale... ta "kalkulację" w istotny sposób im poprawiaja tzw. "ekspertyzy" ;)

Inna strona prac kominiarskich :)

Niedawno wzywałem kominiarza by wydał opinię nt. mozliwości montazu 
kotła CO gazowego. Chodzi o "wskazanie" do którego przewodu kominowego
nalezy wprowadzić wydmuch spalin z kotła.
Dom dwurodzinny, jestem współwłaścicielem.
Więc doskonale wiedziałem, co i gdzie.
Kominiarz spędził u  mnie 15 minut.
Skasował 216 zł.... a ich "biuro" wydało "wytyczne montażu" :)
:)
-- 
Pozdr. Z_D
________________________________________________________________________ 
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136063
Author: Andrzej S
Date: Wed, 06 Nov 2013 09:51
15 lines
1613 bytes
W dniu 2013-11-05 21:28, kogutek444@gmail.com pisze:
...
>>
>>> jak ktoś chce wypalać osady w kominie to powinien robić to z głową.

...

Slyszalem z dosc wiarygodnego zródla, ze duszenie ognia ogniem moze
spowodowac wybuchy w górnej czesci komina (chwytanie tlenu górą).

Jak sie zastanowic, ma to sens.

pozdro
-- 
A S
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136064
Author: Z_D
Date: Wed, 06 Nov 2013 12:18
13 lines
1791 bytes
W artykule <l5d3fr$rbc$1@news.vectranet.pl> Andrzej S napisal(a):


> Slyszalem z dosc wiarygodnego zródla, ze duszenie ognia ogniem moze
> spowodowac wybuchy w górnej czesci komina (chwytanie tlenu górą).


W artykule <l1g8fn$2ipl$1@alfa.ceti.pl> Artur napisal(a):
"komin buchnął" i pękł na znacznej długości ;)

-- 
Pozdr. Z_D
________________________________________________________________________ 
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136059
Author: Rentier
Date: Wed, 06 Nov 2013 16:25
6 lines
1554 bytes
> Kominiarz spędził u  mnie 15 minut.
> Skasował 216 zł.... a ich "biuro" wydało "wytyczne montażu" :)
> :)
Mój za takie coś pobrał stówkę. Ale może dlatego,że nie przynosi 
szczęścia;-)
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie -resume
#136067
Author: Rentier
Date: Wed, 06 Nov 2013 16:47
20 lines
2049 bytes
No to info z pierwszej, upapranej sadzą ręki:
(Mówi kominiarz, na oko z 60 letni czynny zawodowo)
- Rury stalowe wytrzymają. Wielokrotne palenie sadzy komina mooooże 
kiedyś go rozszczelnić, osłabić stal, ale nie spotkał się z takim 
przypadkiem.
- Aa skąd się biorą wybuchy w kominie?
-Ano panie stąd,że jak paląca się sadza już spopielona odpada od blachy 
płatami może go przytkać.Gazy + powietrze i buuum! [potwierdził jakby 
twierdzenie któregoś z przedpiśców]
No i panie sadza, sadzy nie równa- może być sucha i smolista jak asfalt.
- to jak to czyścicie?
-Ano normalnie- szczotką,ale Smołę panie, cza wypalić.
-Jak to...?
-Ano palim w kominie, ten asfalt mięknie a my go szczotką usuwamy.
-Ale mówił pan,że wybucha!
- AAA, dlatego cza sposobem.Trochu ropy i zaczynamy od góry, powoli metr 
po metrze, aż zmięknie.Czasem  zawiadamialiśmy strażaków, jak chałupa 
stara, bo czasem tak zaciągnie,że iskry lecą  w góre,że ho ho!

Śmiem mu wierzyć.
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136060
Author: Z_D
Date: Wed, 06 Nov 2013 18:49
15 lines
2013 bytes
W artykule <l5dqgv$5np$1@news.dialog.net.pl> Rentier napisal(a):


> Mój za takie coś pobrał stówkę. Ale może dlatego,że nie przynosi 
> szczęścia;-)

No, fakt, mniej.
Choć z drugiej strony, ja u siebie w domu kominiarza nie widziałem 
juz ponad 20 lat.....
Więc sobie jakoś znów coś "kompensują" :)
Niech będą i działają.Są na pewno potrzebni, by "wypalania sadzy" nie było.

-- 
Pozdr. Z_D
________________________________________________________________________ 
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136068
Author: hanna.czerny15
Date: Wed, 23 Jan 2019 10:47
1 lines
1842 bytes
Propo kominiarza, jest to zawód na wymarciu. Przynajmniej w moim regionie. Najbliższy kominiarz mieści się 40 km od mojego miejsca zamieszkania. Więc jak trzeba wyczyścić komin to musimy z mężem sobie sami poradzić,a  najlepiej unikać tego. Dlatego stosujemy różne preparaty do wypalania sadzy od spalsadz do różnego typu katalizatorów i jak na razie takie rozwiązania wystarczą. 
Re: Do wypalaczy sadzy w kominie
#136069
Author: A S
Date: Wed, 23 Jan 2019 12:22
17 lines
1631 bytes
W dniu 2019-01-23 o 11:47, hanna.czerny15@gmail.com pisze:

> Dlatego stosujemy różne preparaty do wypalania sadzy od spalsadz do różnego typu katalizatorów i jak na razie takie rozwiązania wystarczą.
> 

Po czym poznajesz, ze na razie wystarczą? Bo chata stoi?
Pytam bo też stosuję "Sadpal", co roku włażę na komin z kulą
i przeczyszczam, ale drżę o jakiś zatarg z ubezpieczalnią.

Kiedyś był sąsiad, co dostarczał kwity od kominiarza.
Nawiasem przydałaby się usługa internetowa - formularz że
zrobiłeś to i tamto, podpis pod groźbą więzienia, w zamian kwit.
Np. za 5 zł sms-em.

pozdro
-- 
A S
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads