🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.rec.ascii-art
Article #32729

Re: Żmije, pokąsanie i mandarynki. :)

#32729
From: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Fri, 28 May 2004 11:33
138 lines
7171 bytes
Eneuel Leszek Ciszewski c96bn6$h42$1@inews.gazeta.pl:

> > > > >        ---_ ......._-_--.
> > > > >       (|\ /      / /| \  \
> > > > >       /  /     .'  -=-'   `.
> > > > >      /  /    .'             )
> > > > >    _/  /   .'        _.)   /
> > > > >   / o   o        _.-' /  .'
> > > > >   \          _.-'    / .'*|
> > > > >    \______.-'//    .'.' \*|
> > > > >     \|  \ | //   .'.' _ |*|
> > > > >      `   \|//  .'.'_ _ _|*|
> > > > >       .  .// .'.' | _ _ \*|
> > > > >       \`-|\_/ /    \ _ _ \*\
> > > > >        `/'\__/      \ _ _ \*\
> > > > >       /^|            \ _ _ \*
> > > > >      '  `             \ _ _ \      ASH (+VK)
> > > > >                        \_

> > > > > > http://www.ascii-art.de/ascii/s/snake.txt

> > Tu Łucja rzuca na stół garść zębów jadowych...
> > Można by rzecz: Zęby zostały rzucone. ;)

> www.leszekc.w.tkb.pl/lucja.dbx
  http://windows.online.pl/internet.htm

    lub na przykład

  http://www.oehelp.com/DBXtract/Default.aspx

Otrzymałeś ode mnie Świetlny Przyjacielu błogosławieństwo w 2001 roku,
ponieważ byłeś poważnie chory. :) Błogosławieństwo to wykorzystałeś do
niszczenia mojego życia, bo Eneuel nie potrafił bronić się przed samym
sobą. Tak więc byłem bezsilny wobec *ogromu zła*, które mnie spotykało
z twoich rąk. Lecz znalazł się ktoś, kto pokonał i ciebie. :) Tym kimś
jest AniaG, której ,,wyznaczono" zadanie rozmiękczenia i zdemontowania
Eneuela. :) Zadanie swoje wykonała, ale nie zniszczyła mnie, a jedynie
przywołała Ciebie do porządku, to znaczy zdemontowała Eneuela w Tobie. :)

        Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł   [pereł -- błogosławieństw]
        przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się,
        was nie poszarpały.            (Ew.Mateusza 7:6)

Ty mnie szarpałeś Swietlny Przyjacielu. :) Razem ze mną -- i innych. :)

Jak sam mi mówiłeś -- przekleństwo rykoszetem uderza w przeklinającego. :)

Na pewno ,,modlitwa" o zdemontowanie kogoś, kto nam nie zagraża -- nie
doprowadzi do Boga, więc nie modlitwą jest, lecz przekleństwem. :) Tak
więc i skutki wywoła takie, jak przekleństwo. :) (i najwyraźniej takie
właśnie wywołała)


Pokonała chyba w ostatniej chwili, bo zdołałeś z mojego duchowego świata
uczynić pustynię. (żeby zmusić mnie do objęcia ,,tronu" ;) w ,,rodzinnej
firmie", ożenić z wytresowaną dziewczyną, :) która by zadbała o to, żeby
odprowadzać ,,wypracowywane" przez tę firmę pieniądze do kieszeni twojej
i tobie podobnym osób)

,,Rodzinnej firmy", mimo trudów modlitewnych -- praktycznie nie ma. :)
Spadki moi Rodzice przekazali ustną umową mnie. Ponieważ są oni bardzo
porządnymi ludźmi (i honorują takowe umowy bez względu na jakiekolwiek
trudy modlitewne) starania ;) zmierzające do pokłócenia nas ze sobą :)
raczej ;) są skazane na niepowodzenie.

  Tak już bywa, że są ludzie porządni. :)

  I do nich właśnie (*między innymi oczywiście*) należą moim Rodzice, :)
  których jedyną winą :) było to, że urodzili się bardzo dawno, przez co
  nie umieli docenić wagi sieci komputerowych, uwierzyli ,,duchownym" :)
  (i im podobnym osobom) w to, że oszalałem, skoro chciałem zbudować tak
  zwane osiedlowe sieci komputerowe. :) Mówiąc prościej: moi Rodzice nie
  rozumieli czym jest tak zwany internet. :) Swoją drogą -- nie tylko :)
  oni nie zrozumieli, lecz chyba zdecydowana większość ich pokolenia. :)

Pozostało jeszcze porozliczać się z kilkoma innymi ,,duchownymi"
osobami, takimi jak Łucja czy Karmelitanki Bose i kanonik Samul,
które to osoby są w porównaniu z Tobą praktycznie niczym, biorąc
pod uwagę ,,moce duchowe" czy raczej zawziętość :) i wytrwałość
w niszczeniu życia innych ludzi. :)


Na oczach przedstawicieli Kościoła katolickiego głodowałem
i byłem pozbawiony praw ludzkich. :) Na oczach ,,kapłanów Miłości". :)


Niby na oczach protestantów, z którymi się zdołałem w 2000
roku zaprzyjaźnić i na oczach prawosławnych też, ale jestem
katolikiem, dlatego główny nacisk kładę na ten Kościół, tym
bardziej, że wcześniej dość hojnie duchownych tego Kościoła
wspierałem finansowo. :)



A wszystko po to, aby kilku księży otrzymało ,,swoje" pieniądze. :):):):)


Aby było jasne -- już nie płacę księżom i placówkom duchownym/ch
ani grosza od dawna, :) dzięki czemu żyje mi się dużo lżej niż
wówczas, gdy płaciłem. :)

-=-

Aborcja, o której napisałem na pl.rec.ascii.art -- chyba

be4ffu$hgm$1@SunSITE.icm.edu.pl

uratowała mnie przed ,,miłością" Sylwii. :) ,,Niestety" ;)
nie uratowała przed Miłością Wilczycy:

 -- Niech ureguluje sprawy finansowe ze swoją poprzednią
    żoną (ew. poprzednimi żonami) i może się ze mną żenić;
    mnie jego dawne grzechy nie interesują, skoro Bóg mu wybaczył. :)

    (oczywiście nie uregulowałem, bo jestem kawalerem)

Nie uchroniła ponoć i przed kimś innym, kto potrafił znaleźć
wszędzie rozwiązanie: :)

 -- Może Bóg pozwala duszy takiego dziecka
    zadomowić się w innym ciele, skoro w tym
    zabitym przedwcześnie -- nie mogła przeżyć. :)


Tylko ci, którzy nakazali mnie dogniatać -- piętnowali mnie za aborcję. :)
Można więc powiedzieć, że jakim sądem sądzisz -- takiemu podlegasz ewentualnie,
że spotykani przez nas ludzie są jakby zwierciadłami naszej duszy. :)

         Już dla zupełnie niekumatych: Nikogo nie zabiłem, lecz
         skorzystałem z wieloznaczności słowa 'abort', :) które
         w angielskim niekoniecznie oznacza zabijanie ludzi. :)

I ci w Białymstoku, którzy mnie doskonale znali (także i od tej
strony -- od aborcji i od RSXa) nie chcieli wziąć mnie w obronę. :)

Leszek Ciszewski. :)
Technical Details
Message-ID: <c9782u$2ev$1@inews.gazeta.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail
References: <c8dlmb$7da$1@flis.man.torun.pl> <c8l13i$c1b$1@inews.gazeta.pl> <c8n8r6$fbk$1@inews.gazeta.pl> <c8vehp$srb$1@inews.gazeta.pl> <c94nib$ovf$1@inews.gazeta.pl> <c96bn6$h42$1@inews.gazeta.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail
From: "Eneuel Leszek Ciszewski" <prosze@czytac.fontem.lucida.console>
Newsgroups: pl.rec.ascii-art
Subject: Re: Żmije, pokąsanie i mandarynki. :) 
Date: Fri, 28 May 2004 13:33:45 +0200
Organization: Arkedocja-Azalandia :) Budowa dobrych
 stosunków z Elfami. :)
Lines: 139
Message-ID: <c9782u$2ev$1@inews.gazeta.pl>
References: <c8dlmb$7da$1@flis.man.torun.pl> <c8l13i$c1b$1@inews.gazeta.pl> <c8n8r6$fbk$1@inews.gazeta.pl> <c8vehp$srb$1@inews.gazeta.pl> <c94nib$ovf$1@inews.gazeta.pl> <c96bn6$h42$1@inews.gazeta.pl>
Reply-To: "Eneuel Leszek Ciszewski" <eneuel@ascii.art.pl>
NNTP-Posting-Host: 165-143.82-139.bia.tkb.net.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: inews.gazeta.pl 1085744030 2527 82.139.165.143 (28 May 2004 11:33:50 GMT)
X-Complaints-To: usenet@agora.pl
NNTP-Posting-Date: Fri, 28 May 2004 11:33:50 +0000 (UTC)
/pl.rec.ascii-art: Eneuel
X-MIMEOLE: Mój numer telefonu: 607 635935 Arkedocja. :-)
X-Priority: 3
X-User: eneuel
A-koordynaty: N 53°06'45", E 23°08'38";
 Arkedocja. :-)
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit