🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.rec.anime
Article #402

Swiat Mangi w Gdyni - recenzja by Nonexist.

#402
From: Nonexist
Date: Mon, 18 Aug 1997 14:36
96 lines
5352 bytes
Krotka relacja z Anime Party, zwanym rowniez "Swiat Mangi",
ktore odbylo sie w sobote tj: 16.08.97 w Gdyni i trwalo do niedzieli
rano, okolo 19h Anime non-stop. Wytrzymalem!

1. Realizacja techniczna:
     Niebylo obecanego ekranu 2*2m, a za to byl telewizor 25 calowy.
     Taki troche kiszkowaty (tak z 20 lat pewnie mial), ale dzialal,
     i to calkiem niezle!
     Byl za to system DSP Yamahy z Dolby Pro-Logic. Dzwiek czysty
     i piekny jak bajka. Ale tylko na tych nowych, oryginalnych
     kasetach (te basy). Wtedy mozna bylo wyczuc stereo (bylo 5
     kolumn w pomieszczeniu).
     Za to pomieszczenie bylo troche male, okna niezasloniete
     (swiecilo slonce), i malo wygodne krzesla (ale to byly detale).
     Nie bylo tez scislego planu wyswietlanych filmow, wiec zwykle
     nie bylo sie pewnym co bedzie za "chwile" i ile ta "chwila"
     bedzie trwala.
     Najwazniejsze jednak, ze impreza mogla dojsc do skotku i ze byly
     wyswietlane calkiem niezle filmy.

2. Filmy (moglem tycko pomieszac kolejnosc ogladania):

 Dwa pierwsze - nazw dokladnie nie pamietam (przyszedlem w polowie
           pierwszego). Takie troche kiszkowate, zero glebszego
           sensu, tylko ciagle pojednyki. Tak, to typowe anime
           powiedzialem sobie, wiec trzeba i takie filmy polubic
           aby uwazac siebie za fana anime/manga. To i polubilem,
           myslac, ze niedoczekam sie filmow na poziomie (np: typu
           Ghost in the Shell). Jak sie mylilem.

 Laputa - chyba najlepszy film calego pokazu ogladajac go czulem sie
           zaczarowany. Film byl magiczny, tajemniczy, ciagle trzy-
           majacy w napieciu i niepewnosci (cos jak X-Philes).
           Te tajemnicze roboty (cos jak UFO z Area51), tajemnicza
           wyspa w powietrzu (Atlantyda?), niemoznosc ocenienia czasow,
           w ktorych dzieje sie ta opowiesc (lata 40-50?) - to wszystko
           sprawialo, ze film byl pieknyi mistyczny.

 Black Magic MA-66 - Takie sobie, miejscami smiesznawe, miejscami
           nudnawe, mialo jakis sens - nie bylo to nawalanie non-stop.

 Burn UP W (1) - Cos jak wyzej, chociaz to bylo nawet lepsze. Takie
           jakies, sam nie wiem jakie. Niby smieszne, ale to znow
nie            to.

 Tenchi Muyo in Love - Hmm... zapewne oczekujecie, ze tym filmem tez
           bede sie zachwycal, ale nie. Film mi sie nie podobal.
           Trudno mi nawet powiedziec dlaczego. To cale przemieszcza-
           nie sie w czasie (Back to the Future?), jakies takie juz
           oblatane.

 Evangelion (1-4) - Drugi film, ktory mi sie bardzo podobal. Film to
           takie "Mech Warrior" for real. Bardzo mi sie podobal obraz
           psychologiczny glownego bohatera (konflikt z ojcem,
           odrzucenie, brak przyjaciol) - od pierwszych minut czekalem
           na moment w ktorym wybuchnie. Doczekalem sie - chyba w 3
           czesci. Troche co prawda nie zrozumialem skad biora sie
           te "anioly", ktore regularnie nacieraja Tokyo. Ale film i
           tak IMHO byl kewl

 Sailor Moon 45,56 - No comment. Chyba zaczne ogladac Sailorki w TV.

 Ultimate Teacher - najwieksza bzdura jaka dotychczas ogladalem.
           Koles ktory to zrobil musial byc na niezlym "haju".
           Nie dosc ze zboczony (calosc kreci sie wokol niebieskich
           gaci) to jeszcze zupelnie bez sensu.

 3x3 Eyes (1-2) - Film mial byc przebojem. Tak, mi sie nie podobal.
           Mozecie pewnie powiedziec, dlatego ze nic z niego nie
           kumalem, ale to nie to, bo obok mnie siedzial koles, ktory
           stwierdzil: "eee 1 i 2, znam je na pamiec". Wyjasnil mi o
           co chodzilo, ale mimo to byly dla mnie nie do strawienia.

 Dragon Half (1-2) - Drugi bzdurny film, ale ten jak mi powiedziano
           mial byc wlasnie taki, jednym slowem - polewanie non-stop.
           Pod koniec filmu az mnie bolal brzuch ze smiechu.
           Mozna by powiedziec, ze mi sie podobal. Heh.

 Ninja Scroll - Trzeci film dla ktorego ta impreza miala wielki sens.
           Film byl piekny. Wiele watkow pobocznych. Niezly koles jako
           glowny bohater. Te wszystko tnace samurajskie miecze i te
           niewidoczne linki do przyciagania mieczy i duszenia ludzi!
           Bombowa mieszanka. Dzieki takim filmom Anime RULZ !!!!!!!!



A poza filmami bylo cos jeszcze... kobieta. Byla piekna,
jeszcze piekniej rysowala... chyba sie zakochalem, w Anime
oczywiscie!

Jak tylko sie wyspalem po powrocie do domu zabralem sie za rysowanie!

Pozdrowiena dla wszystkich fanow Anime/Manga i wszystkich czlonkow
Collapsu!

                                Nonexist, Gdansk 18.08.1997
Technical Details
Message-ID: <33F85DD6.D27DE13A@polbox.com>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!agh.edu.pl!ict.pwr.wroc.pl!news.icm.edu.pl!news.task.gda.pl!sunrise.pg.gda.pl!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!agh.edu.pl!ict.pwr.wroc.pl!news.icm.edu.pl!news.task.gda.pl!sunrise.pg.gda.pl!not-for-mail
From: Nonexist <nonex@polbox.com>
Newsgroups: pl.rec.anime
Subject: Swiat Mangi w Gdyni - recenzja by Nonexist.
Date: Mon, 18 Aug 1997 16:36:06 +0200
Organization: Nonexist Joint Inc.
Lines: 96
Message-ID: <33F85DD6.D27DE13A@polbox.com>
Reply-To: nonex@polbox.com
NNTP-Posting-Host: knot832.eti.pg.gda.pl
Mime-Version: 1.0
X-Mailer: Mozilla 4.01 [en] (Win95; I)
X-Priority: 3 (Normal)
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 7bit