🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.rec.akwarium
10 messages
10 total messages Started by Paweł Jadczak Thu, 22 Oct 1998 19:52
Pyszczak Chipokae było - pyszczak złocisty
#948
Author: Paweł Jadczak
Date: Thu, 22 Oct 1998 19:52
38 lines
2865 bytes
OK.
Dorwałem dzisiaj "Ryby akwariowe" WWiŻ. Copyright 1993 Dick Mills. Cóż się
okazało?

Pani w sklepie miała rację  (co do pyszczaka) za pierwszym razem. To, co mam
to pyszczak chipokae (i dobrze go opisałem - tak samo jest w książce - pęknę
z dumy:))) ). Pani pomyliła się za drugim razem - tzn. te same rybki trzyma
pod inną nazwą. Wiem, że te same, bo się specjalnie wtedy przyglądałem tak
mnie to zdziwiło. Różnica pewnie niewielka...ale to na pewno (90%) parka, bo
opisany przez mnie dymorfizm pasuje do opisu z książki.

Ale teraz lepsze.
Myślałem, że pielęgnica niebieskołuska bo ma niebieskie kropki (irydyzujące
:))))) ) na łuskach. Ha! To co mam to NIE jest pielągnica niebieskołuska
(jak mi powiedziano - mam na dowód karteczkę ze sklepu z nazwami ryb), tylko
Akara Błękitna!!! (chyba, że to to samo, ale nie sądzę). Zgadza się kształt
i wszysko. Chyba pójdę na stadion i kupię kałacha :((((

Różnica jest w temperamencie - ksziążka klasyfikuje ją jako łagodną z
wyjątkiem tarła oczywiście. Czy to prawda? Pytam, bo przy mojej znikomej
wiedzy, opierając się na wiadomoścaich JWPiMPiW Tomasza Nideckiego :)
znalazłem kilka różnic:
1) Neolamprologus lelupi jest sklasyfikowany jako łagodny, a wg JWPiMPiW
Tomasza jest agresywny.
2) Botia modesta jest bojaźliwa. JWPiMPiW Tomek klasyfkiuje ją wśród
"morderców". Co prawda jedno drugiemu nie zaprzecza, ale kto wie?
3) Glonojad syjamski opatrzono uwagą, że "jest jednym z najbardziej
skutecznych zjadaczy glonów". Co prawda mówi się o sałacie i - o dziwo -
agresywności, ale to się mijja chyba z prawdą?

Czyli mam inne rybki niż mam:)))))

Moje labeo coś kręcą. Jeden z nich ma coraz większy brzuch i białawe
odbarwienie przy płetwie odbytowej. W dodatku staje się bardziej beczkowaty
niż smukły i jest większy. Czy to samica z (oby, oby!) ikrą? To tak wygląda
jakby temu labeo brzuch wypychało do dołu.

PJ
Re: Pyszczak Chipokae było - pyszczak złocisty
#949
Author: Kobold
Date: Thu, 22 Oct 1998 22:03
22 lines
1802 bytes
>Moje labeo coś kręcą. Jeden z nich ma coraz większy brzuch i białawe
>odbarwienie przy płetwie odbytowej. W dodatku staje się bardziej beczkowaty
>niż smukły i jest większy. Czy to samica z (oby, oby!) ikrą? To tak wygląda
>jakby temu labeo brzuch wypychało do dołu.
>
>PJ
>
Oj, moze to posocznica :(
a co do Akary Blekitnej :), to jest ona na tyle "lagodna za mozna ja hodowac
z innymi pielegnicami o podobnej wielkosci i temperamencie. Podobno nie
niszczy roslin, ale jakos w to niewierze.
Rosnie wiekrza od Niebieskoluskiej bo do okolo 20 cm, Niebieskoluska jakies
17-18, chociaz te ktore sa w Chorzowskim zoo, chyba sa wiekrze. Moje maja
jakies 12 cm i wygladaja SUPER, szczegulnie podniecony samiec wyglada
niesamowicie.
Mimo iz Akara rosnie wiekrza nie polecam trzymania w tym samym zbiorniku z
Niebieskoluska (Zebra z racj swojego wyjatkowego zaciecia moze byc).

To narazie.

Kobold
Re: Pyszczak Chipokae było - pyszczak złocisty
#952
Author: Tomasz Nidecki
Date: Thu, 22 Oct 1998 22:06
68 lines
4336 bytes
Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:

> Ale teraz lepsze.
> Myśla"em, że pielęgnica niebiesko"uska bo ma niebieskie kropki (irydyzujące
> :))))) ) na "uskach. Ha! To co mam to NIE jest pielągnica niebiesko"uska
> (jak mi powiedziano - mam na dowód karteczkę ze sklepu z nazwami ryb), tylko
> Akara B"ękitna!!! (chyba, że to to samo, ale nie sądzę). Zgadza się kszta"t
> i wszysko. Chyba pójdę na stadion i kupię ka"acha :((((

Oh, boy. Jeszcze lepiej. Nie wiem czy to nawet nie gorzej. U znajomych
para Akar blekitnych zalatwila w akwarium WSZYSTKIE inne pielegnice tak,
ze siedzialy w kacie, dwie zdechly - Meeki, pawiookie (!!!), zebry
(!!!!!). To chyba mowi wystarczajaco o temperamencie tej ryby :/...
Chcieli mi dac mlode, grzecznie odmowilem :)...

> Różnica jest w temperamencie - ksziążka klasyfikuje ją jako "agodną z
> wyjątkiem tar"a oczywiście. Czy to prawda? Pytam, bo przy mojej znikomej

Czytaj wyzej :). To prawda, ogolnie jest lagodna, ale niech Ci sie para
dobierze, a... ;))))

> wiedzy, opierając się na wiadomoścaich JWPiMPiW Tomasza Nideckiego :)
> znalaz"em kilka różnic:
> 1) Neolamprologus lelupi jest sklasyfikowany jako "agodny, a wg JWPiMPiW
> Tomasza jest agresywny.

Jest _terytorialny_. To znaczy ze _bywa_ agresywny. Praktycznie kazda
pielegnica bedzie od czasu do czasu agresywna.

> 2) Botia modesta jest bojazliwa. JWPiMPiW Tomek klasyfkiuje ją wśród
> "morderców". Co prawda jedno drugiemu nie zaprzecza, ale kto wie?

Botia horae tez byla "klasyfikowana jako lagodna". Przestala byc jak mi
pol ryb wytepila ://///.

> 3) Glonojad syjamski opatrzono uwagą, że "jest jednym z najbardziej
> skutecznych zjadaczy glonów". Co prawda mówi się o sa"acie i - o dziwo -
> agresywności, ale to się mijja chyba z prawdą?

Hm, no coz, moze jak jest mlody to jest skuteczny, tak samo jak
Ancistrus dolichopterus. Oba jak dorastaja przechodza na pokarm miesny.
Syjamski - na wspoltowarzyszy, Ancistrus - na miesko i pokarm miesny :).

> Moje labeo coś kręcą. Jeden z nich ma coraz większy brzuch i bia"awe
> odbarwienie przy p"etwie odbytowej. W dodatku staje się bardziej beczkowaty
> niż smuk"y i jest większy. Czy to samica z (oby, oby!) ikrą? To tak wygląda
> jakby temu labeo brzuch wypycha"o do do"u.

To moze byc samica, niewykluczone. Ale Labeo nie rozmnazaja sie w
niewoli. Jedyne udane proby AFAIK bez hormonow przeprowadzono kiedy dano
im bodajze 5-metrowy slup wody (rozmnazaja sie na wiekszych
glebokosciach, w akwarium tego nie zasymulujesz).

BTW nie "przeraza" mnie, ze w Twoich ksiazkach sa inne informacje, niz
ja podaje. Wiesz, ja mam po pierwsze doswiadczenia osobiste i obserwacje
oraz doswiadczenia znajomych, plus ok. 6-7 przeczytanych i posiadanych
ksiazek akwarystycznych - nieco wieksza perspektywe niz jeden wybrany
autor :)... Nie jestem "guru", czasem ja takze sie myle, ale nie probuj
mnie "zagwozdzic", bo to nie ma sensu, ja pisze Ci te rzeczy i ostrzegam
dla Twojego dobra ale przede wszystkim dla dobra Twoich ryb. Mozesz
eksperymentowac, sam sie przekonasz czy mialem racje czy nie, obym nie
mial...

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pyszczak Chipokae było - pyszczakzłocisty
#953
Author: Kobold
Date: Thu, 22 Oct 1998 22:36
27 lines
1999 bytes

>Oh, boy. Jeszcze lepiej. Nie wiem czy to nawet nie gorzej. U znajomych
>para Akar blekitnych zalatwila w akwarium WSZYSTKIE inne pielegnice tak,
>ze siedzialy w kacie, dwie zdechly - Meeki, pawiookie (!!!), zebry
>(!!!!!). To chyba mowi wystarczajaco o temperamencie tej ryby :/...
>Chcieli mi dac mlode, grzecznie odmowilem :)...


Akara Blekitna zalatwila Zebre ???!!!
To jakis obled albo dobrala sie parka kilerow :)
Ja chetnie wezme te Akarki jesli jeszcze sa do wziecia :)))), ladna rybka.

A teraz opis zachowania moich Zeberek.
Ostatnio, dokladnie 2 dni temu samczyk zachowuje sie dziwnie, lata od jednej
stalej samiczki do drugiej, malo tego, obie "zniosly" jajeczka, i wydaje mi
sie ze samiec obiema sie opiekuje, to nienormalne :). Jezeli z obu sie
wykluja mlode to ja juz nic niewiem o pielegnicach.
Teraz opis agresywnosci
Jak wlozylem reke zeby poprawic kamienie to tak mnie skubac zaczely ze sie
troszke przestraszylem :). Niebieskoluskie w tym czasie pochowaly sie za
kamolami albo w szuwarki :)
Koniec relacj z akwarium Kobolda.

to pa

Kobold
Re: Pyszczak Chipokae było - pyszczak złocisty
#957
Author: Albert
Date: Thu, 22 Oct 1998 22:51
21 lines
1835 bytes
Paweł Jadczak napisał(a) w wiadomości:
<52MX1.2837$xZ3.562585@news.tpnet.pl>...

>Myślałem, że pielęgnica niebieskołuska bo ma niebieskie kropki (irydyzujące
>:))))) ) na łuskach. Ha! To co mam to NIE jest pielągnica niebieskołuska
>(jak mi powiedziano - mam na dowód karteczkę ze sklepu z nazwami ryb),
tylko
>Akara Błękitna!!! (chyba, że to to samo, ale nie sądzę). Zgadza się kształt
>i wszysko. Chyba pójdę na stadion i kupię kałacha :((((
>
>Różnica jest w temperamencie - ksziążka klasyfikuje ją jako łagodną z
>wyjątkiem tarła oczywiście. Czy to prawda?

Z moich doswiadczen jest to ryba b. podobna z usposobienia do Meeki. Z tym,
ze rzeklbym iz o ile w stosunku do ryb niepielegnicowatych ich zachowanie
jest jednakowe, to w towarzystwie innych gatunkow pielegnicowatych akara
bywa sklonniejsza od Meeki do rozrabiania.
Albert
_______________________
albertyn@alpha.net.pl
Re: Pyszczak Chipokae było - pyszczakzłocisty
#955
Author: Paweł Jadczak
Date: Thu, 22 Oct 1998 23:01
54 lines
3303 bytes
>
>Oh, boy. Jeszcze lepiej. Nie wiem czy to nawet nie gorzej. U znajomych
>para Akar blekitnych zalatwila w akwarium WSZYSTKIE inne pielegnice tak,
>ze siedzialy w kacie, dwie zdechly - Meeki, pawiookie (!!!), zebry
>(!!!!!). To chyba mowi wystarczajaco o temperamencie tej ryby :/...
>Chcieli mi dac mlode, grzecznie odmowilem :)...
>


Uffff. Ale się zawidłem :(


>To moze byc samica, niewykluczone. Ale Labeo nie rozmnazaja sie w
>niewoli. Jedyne udane proby AFAIK bez hormonow przeprowadzono kiedy dano
>im bodajze 5-metrowy slup wody (rozmnazaja sie na wiekszych
>glebokosciach, w akwarium tego nie zasymulujesz).


Raczej nie da rady.

>
>BTW nie "przeraza" mnie, ze w Twoich ksiazkach sa inne informacje, niz
>ja podaje. Wiesz, ja mam po pierwsze doswiadczenia osobiste i obserwacje
>oraz doswiadczenia znajomych, plus ok. 6-7 przeczytanych i posiadanych
>ksiazek akwarystycznych - nieco wieksza perspektywe niz jeden wybrany
>autor :)... Nie jestem "guru", czasem ja takze sie myle, ale nie probuj
>mnie "zagwozdzic", bo to nie ma sensu, ja pisze Ci te rzeczy i ostrzegam
>dla Twojego dobra ale przede wszystkim dla dobra Twoich ryb. Mozesz
>eksperymentowac, sam sie przekonasz czy mialem racje czy nie, obym nie
>mial...


Źle mnie zrozumiałeś. Absolutnie nie chodziło mi o krytykowanie Ciebie, czy
"zagważdżanie" :((((((((
Starałem się wręcz zasugerować błędy w książce !!!! Jak wyszło odwrotnie to
sorry. Masz u mnie dwie porady :))) Nie jestem świnia, co za pogłaskanie
ugryzie w rękę. Mam nadzieję, że teraz wyraziłem się jasno. Aha. Dziękuję w
imieniu moim a jeszce bardziej moich ryb :)))

BTW mnie zawsze denerwują rozbieżności w ksziążkach. Albo coś jest
agresywne, albo nie. To, że komuś (broń Boże nie piję do Ciebie) np. rybki w
akwarium zachowują się inaczej (spokojnie) to nie znaczy, że nie są
agresywne, prawda? Tak jak albo rakieta ma zasięg 5km albo 6. A czy rakieta
jest dobra czy nie tak samo jak czy komuś podobają się labeo czy pielęgnice
to już kwestia oceny i/lub gustu.

Aha, jakie powinny być warunki dla akar? To jest - południowa Ameryka
standartowo, czy coś szczególnego?

Wydaje się że pielęgnice jest 3 na 1, tzn. 65% 3 samce na 1 samicę. Co to
kurczę znaczy "ostro zakończona płetwa")?!

PJ
Re: Pyszczak Chipokae było - pyszczak złocisty
#950
Author: Paweł Jadczak
Date: Thu, 22 Oct 1998 23:01
31 lines
2069 bytes
>Oj, moze to posocznica :(


Wypluj to natychmiast!

>a co do Akary Blekitnej :), to jest ona na tyle "lagodna za mozna ja
hodowac
>z innymi pielegnicami o podobnej wielkosci i temperamencie. Podobno nie
>niszczy roslin, ale jakos w to niewierze.

I dobrze. Jedna z tych 4 zawodowo zajmuje się ich wyrywaniem. Innym na razie
nie to nie przeszkadza. Czyba, że się chowają.

>Rosnie wiekrza od Niebieskoluskiej bo do okolo 20 cm,

A napisali, że 14cm... No i jak tu zaufać książkom?

> Niebieskoluska jakies
>17-18, chociaz te ktore sa w Chorzowskim zoo, chyba sa wiekrze. Moje maja
>jakies 12 cm i wygladaja SUPER, szczegulnie podniecony samiec wyglada
>niesamowicie.
>Mimo iz Akara rosnie wiekrza nie polecam trzymania w tym samym zbiorniku z
>Niebieskoluska (Zebra z racj swojego wyjatkowego zaciecia moze byc).


Niee, to niebieskołuskie okazały się akarami. A zebry, takie malutkie - 2cm
czy coś, widziałem w sklepie jak wykańczały jakieś inne pielęgnice.
Dziękuję, postoję.

Co można by dołożyć do akar oprócz zeber. Ale nie giganty jak pawiooka!
PJ
Re: Pyszczak Chipokae było - pyszczak złocisty
#951
Author: Tomasz Nidecki
Date: Fri, 23 Oct 1998 07:26
36 lines
2507 bytes
Kobold <kotnis@kki.net.pl> wrote:

> >Moje labeo coś kręcą. Jeden z nich ma coraz większy brzuch i bia"awe
> >odbarwienie przy p"etwie odbytowej. W dodatku staje się bardziej beczkowaty
> >niż smuk"y i jest większy. Czy to samica z (oby, oby!) ikrą? To tak wygląda
> >jakby temu labeo brzuch wypycha"o do do"u.
> Oj, moze to posocznica :(

Hm, nie sadze. Posocznica zazwyczaj charakteryzuje sie rownomiernym
napecznieniem ciala i zazwyczaj z bokow, a nie brzuch, no i do tego
jawnie odstaja skrzela na calym ciele ryby. Niestety, pare pretnikow mi
w przeszlosci na to padlo :(((

> a co do Akary Blekitnej :), to jest ona na tyle "lagodna za mozna ja hodowac
> z innymi pielegnicami o podobnej wielkosci i temperamencie. Podobno nie
> niszczy roslin, ale jakos w to niewierze.

Mam bardzo duze watpliwosci z obserwacji:

- u znajomych u ktorych pisalem
- u sasiada
- w sklepie gdzie siedza sobie "na przechowaniu" dorosle blekitne ze
stadkiem zeber i sie nawzajem na**** ;)))

> Mimo iz Akara rosnie wiekrza nie polecam trzymania w tym samym zbiorniku z
> Niebieskoluska (Zebra z racj swojego wyjatkowego zaciecia moze byc).

No a ja wlasnie do Zebry bardziej widze akare blekitna (mowimy o
Aequidens pulcher, prawda?). Vide moj list na temat tych lobuzow u
znajomych.

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pyszczak Chipokae było - pyszczakzłocisty
#954
Author: Tomasz Nidecki
Date: Fri, 23 Oct 1998 08:05
45 lines
2898 bytes
Kobold <kotnis@kki.net.pl> wrote:

> Akara Blekitna zalatwila Zebre ???!!!

Ano! :)))

> To jakis obled albo dobrala sie parka kilerow :)

Samiec ma wyjatkowy temperament :). Poza tym wszystkie byly jedynie w
100l, moze dlatego takie agresywne bo malo miejsca.

> Ja chetnie wezme te Akarki jesli jeszcze sa do wziecia :)))), ladna rybka.

Dziewczyna ktora to ma pracuje w Internet Technologies w Marketingu,
nazywa sie Ania Kesicka... Jak wymyslisz jaki moze miec e-mail to do
niej napisz :) akesicka@it.com.pl? Anna_kesicka@it.com.pl?
Anna.Kesicka@it.com.pl? Sprobuj wszystkich bo nie mam do niej aktualnego
emaila :)))

Aha, oczywiscie ryby do wziecia w W-wie.

> Ostatnio, dokladnie 2 dni temu samczyk zachowuje sie dziwnie, lata od jednej
> stalej samiczki do drugiej, malo tego, obie "zniosly" jajeczka, i wydaje mi
> sie ze samiec obiema sie opiekuje, to nienormalne :). Jezeli z obu sie
> wykluja mlode to ja juz nic niewiem o pielegnicach.

No coz, zdarzaja sie wyjatki jak widac! Ale to faktycznie dziwne, warte
nawet opisania dokladniej! Takze obserwuj i mamy artykul do
"ciekawostek" do przyszlego magazynu akwarystycznego :).

> Teraz opis agresywnosci
> Jak wlozylem reke zeby poprawic kamienie to tak mnie skubac zaczely ze sie
> troszke przestraszylem :). Niebieskoluskie w tym czasie pochowaly sie za
> kamolami albo w szuwarki :)

Wiem cos o tym :). Moje severumy tez sie robia ostre podczas tarla w
stosunku do wszelkich intruzow - w siatke ktora cos poprawialem zaczely
naprawde silnie walic :). A ktos mnie ostrzegl ze plamooka ma male zeby
i potrafi dziabnac do krwi wiec reki wolalem nie wkladac :)))

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Re: Pyszczak Chipokae było - pyszczakzłocisty
#956
Author: Tomasz Nidecki
Date: Fri, 23 Oct 1998 08:05
44 lines
3204 bytes
Pawe" Jadczak <pawel1st@kki.net.pl> wrote:

> Źle mnie zrozumia"eś. Absolutnie nie chodzi"o mi o krytykowanie Ciebie, czy
> "zagważdżanie" :((((((((
> Stara"em się wręcz zasugerować b"ędy w książce !!!! Jak wysz"o odwrotnie to
> sorry. Masz u mnie dwie porady :))) Nie jestem świnia, co za pog"askanie
> ugryzie w rękę. Mam nadzieję, że teraz wyrazi"em się jasno. Aha. Dziękuję w
> imieniu moim a jeszce bardziej moich ryb :)))

Spoko spoko juz OK :). BTW nareszcie zalapalem, ze mowiac o tych
poradach mowisz o poradach prawnych! :)

> BTW mnie zawsze denerwują rozbieżności w ksziążkach. Albo coś jest
> agresywne, albo nie. To, że komuś (broń Boże nie piję do Ciebie) np. rybki w
> akwarium zachowują się inaczej (spokojnie) to nie znaczy, że nie są

Wszystko naprawde zalezy od okolicznosci. Jakbys mial bardzo duze
akwarium z bardzo duza iloscia miejsc do schowania sie to wszelkie
pielegnice zajely by sobie rewiry i nie byloby prawie problemow, tylko
jak jedna by wlazila na rewir drugiej. Ale przy malym akwarium i malej
ilosci kryjowek (nie mozna wreszcie tony skal i dziesiatek jaskin miec
nawet w 200l...) po prostu beda sie scinac z innymi rybami. Takze
agresywnosc naprawde zalezy od wielu czynnikow, a lepiej dmuchac na
zimne, wiec lepiej zalozyc wariant pesymistyczny, prawda?

> Aha, jakie powinny być warunki dla akar? To jest - po"udniowa Ameryka
> standartowo, czy coś szczególnego?

Standard - poludniowa lub srodkowa ameryka, teraz nie pamietam... Ale to
malo wymagajaca ryba, woda ok. 7.0, sredniej twardosci powinna byc OK.
Duze pielegnice maja zazwyczaj male wymagania, tzn wystepuja w roznych
wodach i twardszych i bardziej miekkich.

> Wydaje się że pielęgnice jest 3 na 1, tzn. 65% 3 samce na 1 samicę. Co to
> kurczę znaczy "ostro zakończona p"etwa")?!

Mysle, ze sa za mlode zebys mogl je rozpoznac. U mnie severumy staly sie
rozpoznawalne jak dorosly do 10cm.

-- 
TONID translators and interpreters, Warsaw, Poland
contact us at: tel.: +48 602 769877
mailto:tonid@cyberjunkie.com or mailto:tonid@elektron.pl
for prices, references, details visit http://www.cyberjunkie.com/tonid
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads