Thread View: pl.rec.akwarium
6 messages
6 total messages
Started by Piotr Piesik
Wed, 07 Sep 2011 23:32
skalar się przewraca, leży na dnie, chwilami szaleje, w końcu zdycha
Author: Piotr Piesik
Date: Wed, 07 Sep 2011 23:32
Date: Wed, 07 Sep 2011 23:32
34 lines
2331 bytes
2331 bytes
Witam, miałem dziwny przypadek. Może ktoś z Grupowiczów wpadnie na trop, co to mogło być. Zdechł mi ładnie wyrośnięty nieco ponad roczny skalar, bez żadnych zewnętrznych objawów. Nie było niczego, co wskazywałoby na znane mi choroby (zniekształceń ciała, uszkodzeń/ubytków skóry czy płetw, wystających oczu, opuchlizny, duszenia się, szybkiego oddechu, odstających skrzeli ani łusek, jakichkolwiek narośli, plam czy kropek). Jedynie dziwne było zachowanie. Jakby brak równowagi czy siły do pływania. Leżał w przypadkowej pozycji na dnie albo korzeniu, co jakiś czas dostawał nagły zryw, przez chwilę sprintem poruszał się po całym baniaku, nawet próbując wyskoczyć. Potem znowu leżał... w końcu zdechł. Ryba do ostatnich chwil wyglądała prześlicznie: doskonałe wybarwienie, ładnie napięte płetwy, wolny miarowy oddech, dumna sylwetka ;) Nie był zaszczuty przez towarzyszy, miał dość wysoką pozycję w hierarchii baniaka (własne terytorium do tarła). Kompletny okaz zdrowia, tyle że martwy... Nawet po śmierci nadawałby się na foto na wystawę. Żadne inne ryby nie mają objawów. Minęły 3 dni od zdarzenia. Niektóre inne skalary są "na oko" słabsze od tego pechowca, a mimo to ich stan się nie pogarsza i nie zanosi się (mam nadzieję) na zgon. Parametry wody jak z książki. Tydzień po rutynowej podmianie. Cały sprzęt sprawny. Ostatnio nic nie zmieniałem w karmieniu. pozdrowionka Piotr
Re: skalar się przewraca, leży na dnie, chwilami szaleje, w końcu zdycha
Author: Xiant
Date: Thu, 08 Sep 2011 08:03
Date: Thu, 08 Sep 2011 08:03
18 lines
1417 bytes
1417 bytes
> Żadne inne ryby nie mają objawów. Minęły 3 dni od zdarzenia. Niektóre > inne skalary są "na oko" słabsze od tego pechowca, a mimo to ich stan > się nie pogarsza i nie zanosi się (mam nadzieję) na zgon. > > Parametry wody jak z książki. Tydzień po rutynowej podmianie. Cały > sprzęt sprawny. Ostatnio nic nie zmieniałem w karmieniu. > > > pozdrowionka > Piotr Witam Skalary chodowalem raz i to krotko ale ... moze jak u ludzi, zyje, plywa a nagle ... po prostu umiera ? Pozdrawiam Xiant
Re: skalar się przewraca, leży na dnie, chwilami szaleje, w końcu zdycha
Author: Piotr Piesik
Date: Tue, 13 Sep 2011 21:37
Date: Tue, 13 Sep 2011 21:37
19 lines
1465 bytes
1465 bytes
W dniu 2011-09-14 00:21, remove_this pisze: > Moze zatrucie metalami ciezkimi ? Objawy mogłyby na to wskazywać - ale dlaczego tylko on jeden? > Mialem kiedys identyczny przypadek i skalar zdechl przez zatrucie > miedzia, Ale miałeś tylko 1 skalara? U mnie pozostałe 9 żyje normalnie. Żyją też zbrojniki, które podobno są wrażliwe na chemię (np. nie leczy się ich preparatami miedziowymi). Może ten jeden faktycznie "coś" zeżarł, czego inne na szczęście nie zeżarły. pozdr. P.
Re: skalar się przewraca, leży na dnie, chwilami szaleje, w końcu zdycha
Author: remove_this
Date: Tue, 13 Sep 2011 22:21
Date: Tue, 13 Sep 2011 22:21
20 lines
1724 bytes
1724 bytes
On 09/08/11 01:32, Piotr Piesik wrote: > Witam, > > miałem dziwny przypadek. Może ktoś z Grupowiczów wpadnie na trop, co to > mogło być. > > Zdechł mi ładnie wyrośnięty nieco ponad roczny skalar, bez żadnych > zewnętrznych objawów. Nie było niczego, co wskazywałoby na znane mi > choroby (zniekształceń ciała, uszkodzeń/ubytków skóry czy płetw, > wystających oczu, opuchlizny, duszenia się, szybkiego oddechu, > odstających skrzeli ani łusek, jakichkolwiek narośli, plam czy kropek). > Moze zatrucie metalami ciezkimi ? Mialem kiedys identyczny przypadek i skalar zdechl przez zatrucie miedzia, mniejsze ryby zyly normalnie - moze cos kleiles trefnym silikonem ? Skalar duza ryba, nazarl sie miedzi z wody i mu odfajkowalo ;( Pozdrawiam Baraczek
Re: skalar się przewraca, leży na dnie, chwilami szaleje, w końcu zdycha
Author: martie7878
Date: Sat, 20 Jun 2020 08:43
Date: Sat, 20 Jun 2020 08:43
4 lines
2967 bytes
2967 bytes
U mnie było tak samo. Mój niespełna 9-miesięczny skalar zachowywał się w ten sam sposób. Tyle że EvilBlack (tak miał na imię skalarek) bardzo cierpiał z powodu szeregu różnych chorób. Chorował bardzo często. Cierpiał na astmę rybią, karłowatość i brak apetytu nawet na żywy pokarm. Oprócz tego młody skalar był bity i ścigany przez wielkiego glonojada, który podgryzał mu płetwy. W ostatnich dniach życia mojego skalara, glonojad zrobił mu z ogona pióropusz i ścigał wszystkie rybki. Jeśli zdychała jakaś rybka to tylko przez niego. Ponieważ nie miałam osobnego akwarium z potrzebnym sprzętem dla EvilBlacka, włożyłam go do kotnika. Ale nie do takiego zwykłego. Młody skalarek potrzebował napowietrzania, leków i inhalacji, ponieważ był chory. Bardzo się bał, że jak wyjdzie do akwarium to glonojad go zbije. I zbił go. Wszystkie płetwy miał poszarpane, skórę pokaleczoną i podbiegniętą krwią. W następnym dniu spalił się napowietrzacz, i biedny, cierpiący skalarek odszedł z mojego akwarium. Glonojad też padł, bo razem z nowymi rybkami przyniosłam do akwarium POSOCZNICĘ! Połowa obsady zdechła, skalarek też był zarażony. Zachowywał się w ten sam sposób co Pana skalar. Też leżał na dnie kotnika i dodatkowo glonojad wlazł do skalara i owinął się wokół chorego skalara, potwornie gryząc go w lewe oczko 😢😢😢😢😢 skandal myślałam że glonojad to spokojna rybka a tutaj taki wampir... serce pęka 😭😭😭😭😭
Re: skalar się przewraca, leży na dnie, chwilami szaleje, w końcu zdycha
Author: JJ 'ek
Date: Tue, 23 Mar 2021 14:03
Date: Tue, 23 Mar 2021 14:03
9 lines
3526 bytes
3526 bytes
sobota, 20 czerwca 2020 o 10:43:26 UTC+2 marti...@gmail.com napisał(a): > U mnie było tak samo. Mój niespełna > 9-miesięczny skalar zachowywał się w ten sam sposób. Tyle że EvilBlack (tak miał na imię skalarek) bardzo cierpiał z powodu szeregu różnych chorób. Chorował bardzo często. Cierpiał na astmę rybią, karłowatość i brak apetytu nawet na żywy pokarm. Oprócz tego młody skalar był bity i ścigany przez wielkiego glonojada, który podgryzał mu płetwy. W ostatnich dniach życia mojego skalara, glonojad zrobił mu z ogona pióropusz i ścigał wszystkie rybki. Jeśli zdychała jakaś rybka to tylko przez niego. > Ponieważ nie miałam osobnego akwarium z potrzebnym sprzętem dla EvilBlacka, włożyłam go do kotnika. Ale nie do takiego zwykłego. Młody skalarek potrzebował napowietrzania, leków i inhalacji, ponieważ był chory. > Bardzo się bał, że jak wyjdzie do akwarium to glonojad go zbije. I zbił go. Wszystkie płetwy miał poszarpane, skórę pokaleczoną i podbiegniętą krwią. W następnym dniu spalił się napowietrzacz, i biedny, cierpiący skalarek odszedł z mojego akwarium. Glonojad też padł, bo razem z nowymi rybkami przyniosłam do akwarium POSOCZNICĘ! Połowa obsady zdechła, skalarek też był zarażony. Zachowywał się w ten sam sposób co Pana skalar. Też leżał na dnie kotnika i dodatkowo glonojad wlazł do skalara i owinął się wokół chorego skalara, potwornie gryząc go w lewe oczko 😢😢😢😢😢 skandal myślałam że glonojad to spokojna rybka a tutaj taki wampir... serce pęka 😭😭😭😭😭 twój glonojad mógł być chory. Mój glonojad jest bardzo spokojny, siedzi cały dzień w jednym miejscu i nawet lubiał skalara jednak skalar mój wczoraj odszedł i glonojad niestety teraz chyba jakąś depresje ma, nie rusza się wogłule, normalnie to wieczorem się ruszał a teraz nic. mój skalar żył 7 lat ale 1 dnia wiosny odszedł i boje się że glonojad do niego dołączy.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads