🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.rec.akwarium
6 messages
6 total messages Started by Piotr Piesik Wed, 07 Sep 2011 23:32
skalar się przewraca, leży na dnie, chwilami szaleje, w końcu zdycha
#603797
Author: Piotr Piesik
Date: Wed, 07 Sep 2011 23:32
34 lines
2331 bytes
Witam,

miałem dziwny przypadek. Może ktoś z Grupowiczów wpadnie na trop, co to 
mogło być.

Zdechł mi ładnie wyrośnięty nieco ponad roczny skalar, bez żadnych 
zewnętrznych objawów. Nie było niczego, co wskazywałoby na znane mi 
choroby (zniekształceń ciała, uszkodzeń/ubytków skóry czy płetw, 
wystających oczu, opuchlizny, duszenia się, szybkiego oddechu, 
odstających skrzeli ani łusek, jakichkolwiek narośli, plam czy kropek).

Jedynie dziwne było zachowanie. Jakby brak równowagi czy siły do 
pływania. Leżał w przypadkowej pozycji na dnie albo korzeniu, co jakiś 
czas dostawał nagły zryw, przez chwilę sprintem poruszał się po całym 
baniaku, nawet próbując wyskoczyć. Potem znowu leżał... w końcu zdechł.

Ryba do ostatnich chwil wyglądała prześlicznie: doskonałe wybarwienie, 
ładnie napięte płetwy, wolny miarowy oddech, dumna sylwetka ;) Nie był 
zaszczuty przez towarzyszy, miał dość wysoką pozycję w hierarchii 
baniaka (własne terytorium do tarła).

Kompletny okaz zdrowia, tyle że martwy... Nawet po śmierci nadawałby się 
na foto na wystawę.

Żadne inne ryby nie mają objawów. Minęły 3 dni od zdarzenia. Niektóre 
inne skalary są "na oko" słabsze od tego pechowca, a mimo to ich stan 
się nie pogarsza i nie zanosi się (mam nadzieję) na zgon.

Parametry wody jak z książki. Tydzień po rutynowej podmianie. Cały 
sprzęt sprawny. Ostatnio nic nie zmieniałem w karmieniu.


pozdrowionka
Piotr
Re: skalar się przewraca, leży na dnie, chwilami szaleje, w końcu zdycha
#603798
Author: Xiant
Date: Thu, 08 Sep 2011 08:03
18 lines
1417 bytes
> Żadne inne ryby nie mają objawów. Minęły 3 dni od zdarzenia. Niektóre
> inne skalary są "na oko" słabsze od tego pechowca, a mimo to ich stan
> się nie pogarsza i nie zanosi się (mam nadzieję) na zgon.
>
> Parametry wody jak z książki. Tydzień po rutynowej podmianie. Cały
> sprzęt sprawny. Ostatnio nic nie zmieniałem w karmieniu.
>
>
> pozdrowionka
> Piotr
Witam

Skalary chodowalem raz i to krotko ale ... moze jak u ludzi, zyje, plywa 
a nagle ... po prostu umiera ?


Pozdrawiam
Xiant
Re: skalar się przewraca, leży na dnie, chwilami szaleje, w końcu zdycha
#603800
Author: Piotr Piesik
Date: Tue, 13 Sep 2011 21:37
19 lines
1465 bytes
W dniu 2011-09-14 00:21, remove_this pisze:
> Moze zatrucie metalami ciezkimi ?

Objawy mogłyby na to wskazywać - ale dlaczego tylko on jeden?


> Mialem kiedys identyczny przypadek i skalar zdechl przez zatrucie
> miedzia,

Ale miałeś tylko 1 skalara? U mnie pozostałe 9 żyje normalnie. Żyją też 
zbrojniki, które podobno są wrażliwe na chemię (np. nie leczy się ich 
preparatami miedziowymi).

Może ten jeden faktycznie "coś" zeżarł, czego inne na szczęście nie zeżarły.



pozdr.
P.
Re: skalar się przewraca, leży na dnie, chwilami szaleje, w końcu zdycha
#603799
Author: remove_this
Date: Tue, 13 Sep 2011 22:21
20 lines
1724 bytes
On 09/08/11 01:32, Piotr Piesik wrote:
> Witam,
>
> miałem dziwny przypadek. Może ktoś z Grupowiczów wpadnie na trop, co to
> mogło być.
>
> Zdechł mi ładnie wyrośnięty nieco ponad roczny skalar, bez żadnych
> zewnętrznych objawów. Nie było niczego, co wskazywałoby na znane mi
> choroby (zniekształceń ciała, uszkodzeń/ubytków skóry czy płetw,
> wystających oczu, opuchlizny, duszenia się, szybkiego oddechu,
> odstających skrzeli ani łusek, jakichkolwiek narośli, plam czy kropek).
>

Moze zatrucie metalami ciezkimi ?
Mialem kiedys identyczny przypadek i skalar zdechl przez zatrucie 
miedzia, mniejsze ryby zyly normalnie - moze cos kleiles trefnym 
silikonem ? Skalar duza ryba, nazarl sie miedzi z wody i mu odfajkowalo ;(

Pozdrawiam
Baraczek
Re: skalar się przewraca, leży na dnie, chwilami szaleje, w końcu zdycha
#603801
Author: martie7878
Date: Sat, 20 Jun 2020 08:43
4 lines
2967 bytes
U mnie było tak samo. Mój niespełna 
9-miesięczny skalar zachowywał się w ten sam sposób. Tyle że EvilBlack (tak miał na imię skalarek) bardzo cierpiał z powodu szeregu różnych chorób. Chorował bardzo często. Cierpiał na astmę rybią, karłowatość i brak apetytu nawet na żywy pokarm. Oprócz tego młody skalar był bity i ścigany przez wielkiego glonojada, który podgryzał mu płetwy. W ostatnich dniach życia mojego skalara, glonojad  zrobił mu z ogona pióropusz i ścigał wszystkie rybki. Jeśli zdychała jakaś rybka to tylko przez niego.
Ponieważ nie miałam osobnego akwarium z potrzebnym sprzętem dla EvilBlacka, włożyłam go do kotnika. Ale nie do takiego zwykłego. Młody skalarek potrzebował napowietrzania, leków i inhalacji, ponieważ był chory. 
Bardzo się bał, że jak wyjdzie do akwarium to glonojad go zbije. I zbił go. Wszystkie płetwy miał poszarpane, skórę pokaleczoną i podbiegniętą krwią. W następnym dniu spalił się napowietrzacz, i biedny, cierpiący skalarek odszedł z mojego akwarium. Glonojad też padł, bo razem z nowymi rybkami przyniosłam do akwarium POSOCZNICĘ! Połowa obsady zdechła, skalarek też był zarażony. Zachowywał się w ten sam sposób co Pana skalar. Też leżał na dnie kotnika i dodatkowo glonojad wlazł do skalara i owinął się  wokół chorego skalara, potwornie gryząc go w lewe oczko 😢😢😢😢😢 skandal myślałam że glonojad to spokojna rybka a tutaj taki wampir... serce pęka 😭😭😭😭😭
Re: skalar się przewraca, leży na dnie, chwilami szaleje, w końcu zdycha
#603802
Author: JJ 'ek
Date: Tue, 23 Mar 2021 14:03
9 lines
3526 bytes
sobota, 20 czerwca 2020 o 10:43:26 UTC+2 marti...@gmail.com napisał(a):
> U mnie było tak samo. Mój niespełna 
> 9-miesięczny skalar zachowywał się w ten sam sposób. Tyle że EvilBlack (tak miał na imię skalarek) bardzo cierpiał z powodu szeregu różnych chorób. Chorował bardzo często. Cierpiał na astmę rybią, karłowatość i brak apetytu nawet na żywy pokarm. Oprócz tego młody skalar był bity i ścigany przez wielkiego glonojada, który podgryzał mu płetwy. W ostatnich dniach życia mojego skalara, glonojad zrobił mu z ogona pióropusz i ścigał wszystkie rybki. Jeśli zdychała jakaś rybka to tylko przez niego. 
> Ponieważ nie miałam osobnego akwarium z potrzebnym sprzętem dla EvilBlacka, włożyłam go do kotnika. Ale nie do takiego zwykłego. Młody skalarek potrzebował napowietrzania, leków i inhalacji, ponieważ był chory. 
> Bardzo się bał, że jak wyjdzie do akwarium to glonojad go zbije. I zbił go. Wszystkie płetwy miał poszarpane, skórę pokaleczoną i podbiegniętą krwią. W następnym dniu spalił się napowietrzacz, i biedny, cierpiący skalarek odszedł z mojego akwarium. Glonojad też padł, bo razem z nowymi rybkami przyniosłam do akwarium POSOCZNICĘ! Połowa obsady zdechła, skalarek też był zarażony. Zachowywał się w ten sam sposób co Pana skalar. Też leżał na dnie kotnika i dodatkowo glonojad wlazł do skalara i owinął się wokół chorego skalara, potwornie gryząc go w lewe oczko 😢😢😢😢😢 skandal myślałam że glonojad to spokojna rybka a tutaj taki wampir... serce pęka 😭😭😭😭😭



twój glonojad mógł być chory. Mój glonojad jest bardzo spokojny, siedzi cały dzień w jednym miejscu i nawet lubiał skalara jednak skalar mój wczoraj odszedł i glonojad niestety teraz chyba jakąś depresje ma, nie rusza się wogłule, normalnie to wieczorem się ruszał a teraz nic. mój skalar żył 7 lat ale 1 dnia wiosny odszedł i boje się że glonojad do niego dołączy.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads