🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.transport.miejski
1 messages
1 total messages Started by Kolejoman Sat, 05 Dec 2015 20:57
[rel] Gdańska wizyta
#231818
Author: Kolejoman
Date: Sat, 05 Dec 2015 20:57
318 lines
24719 bytes
Witam

Bardziej kolejowo, w mniejszym stopniu tramwajowo, ale myślę, że nikt się 
nie obrazi jeśli wrzucę również tutaj. :)

DZIEŃ 1 - 25.09.2015.
Kędzierzyn - Wrocław - Poznań - Bydgoszcz - Gdańsk Główny - Gdańsk 
Wrzeszcz - Gdańsk Osowa - Gdańsk Wrzeszcz - Gdańsk Stocznia - Gdańsk 
Śródmieście - Gdańsk Główny

W dniach 22-25 września w Gdańsku odbywała się kolejna edycja targów 
kolejowych TRAKO. Impreza ta odbywa się co 2 lata i jest drugą (po targach 
Innotrans w Berlinie) największą imprezą targową tej branży w Europie. 
Wizytę na TRAKO chciałem złożyć już 2 lata temu, jednak wtedy nie udało się 
zrealizować tych planów. Tym razem było inaczej, więc w czwartkowy wieczór 
wyruszyłem do Gdańska. Dodatkową motywacją do wyjazdu było otwarcie 
Pomorskiej Kolei Metropolitalnej oraz 2 nowych tras tramwajowych w Gdańsku. 
Podróż rozpoczynam TLK UZNAM relacji Kraków-Świnoujście. Skład tego pociągu 
zostanie we Wrocławiu dopięty do TLK ROZEWIE Jelenia Góra - Gdynia, a od 
Poznania znajdzie się w TLK SZCZECINIANIN Warszawa-Świnoujście. Takie 
roszady wagonowe z jednej strony zapewniają więcej połączeń bezpośrednich, z 
drugiej jednak generują opóźnienia. Powrotny UZNAM do Krakowa bardzo często 
jeździ opóźniony np. +40 czy +60. Z UZNAMA wysiadam we Wrocławiu, żeby zająć 
miejsce już w wagonach ROZEWIA i mieć spokój do końca podróży. Miejscówkę 
mam w wagonach rozpoczynających bieg we Wrocławiu, które zostają dopięte na 
przód UZNAMA. Następnie dołączane są wagony Jelenia Góra - Gdynia, które 
pojadą na samym początku. Skład na odcinku Wrocław-Poznań jest bardzo długi, 
jak za starych dobrych czasów. W obecnym rozkładzie zamknięciowym pociąg 
kursuje przez Leszno, co jest trochę nietypową sytuacją, bo od kilku lat 
prawie wszystkie nocne pociągi są kierowane przez Ostrów Wielkopolski. Na 
początku luz w przedziale, więc można trochę pospać. W Poznaniu dosiadają 2 
osoby, a od Bydgoszczy jest już 7 osób w przedziale, bo dla bydgoszczan jest 
to pierwszy poranny pociąg do Trójmiasta.

Po 7:00 meldujemy się w Gdańsku Głównym. Targi zaczynają się o 10:00, więc 
zanim udam się do Amber Expo zaliczę sobie Pomorską Kolej Metropolitalną. 
Chwila na ogarnięcie się, a następnie zakupuję bilet dobowy na SKM ważny na 
terenie całego Gdańska (za 8 zł) oraz bilet dobowy na ZTM Gdańsk. Nie mogłem 
skorzystać z Biletu Metropolitalnego, ponieważ nie jest on ważny na trasie 
PKM. Na dobówce SKM również zapis mogący wprowadzać w błąd odnośnie ważności 
na trasie Gdańsk Wrzeszcz - Gdańsk Osowa. Obecnie pociągi SKM w kierunku 
Gdyni w większości nie rozpoczynają już biegu w Gdańsku Głównym, a na nowej 
stacji Gdańsk Śródmieście, którą obejrzę sobie później. Wsiadam w pierwszy 
pociąg jaki podjechał i jadę do Gdańska Wrzeszcza, gdzie rozpoczyna się 
linia PKM. Stacja dość mocno się zmieniła, powstał dodatkowy peron. Niestety 
aby się przesiąść trzeba przejść pomiędzy skrajnymi peronami stacji. 
Oczekuje już 3-członowy SA136. Frekwencja niska, ale o tej porze potoki są 
raczej w drugą stronę. Po odjeździe odbijamy w lewo (jeden z torów 
przechodzi wiaduktem na torami w kierunku Sopotu). Przystanki na trasie 
utrzymane są w tym samym stylu i kolorystyce. Pierwszy to Gdańsk Strzyża 
znajdujący się na wysokości zajezdni tramwajowej i umożliwiający przesiadki 
między pociągami i tramwajami. Trasa w sporej części biegnie po nasypach i 
estakadach, mijamy też siedzibę PKM. Rozkład posiada jednak luzy, bo na 
niektórych przystankach stoimy po kilka minut. Drugim przystankiem gdzie 
można przesiąść się z PKM na tramwaje jest Gdańsk Brętowo. Tutaj niczym na 
zachodzie mamy wspólny peron kolejowo-tramwajowy, gdzie tramwaj wjeżdża 
wprost z wysokiej estakady. To właśnie jedna z nowo uruchomionych tras, 
którą zaliczę po południu. PKM to też jednocześnie kolejna linia lotniskowa 
ze względu na przystanek Gdańsk Lotnisko znajdujący się na estakadzie tuż 
obok terminalu. Następnie trasa łączy się z linią Gdynia-Kościerzyna. 
Zjechać możemy albo w kierunku południowym (gdzie od października pojadą 
pociągi PKM do Kartuz) albo północnym do stacji Gdańsk Osowa (a docelowo 
pociągi PKM będą docierać do Gdyni). Na razie można pojechać tylko tym 
drugim wariantem, gdzie większość pociągów kończy bieg. Stacja Gdańsk Osowa 
jest mocno rozkopana, powstają nowe perony. Docelowo trasa 
Gdynia-Kościerzyna ma zostać zelektryfikowana, razem z linią PKM. Czas, 
który mam poświęcam oczywiście na zdjęcia. Niestety mój Alzheimer jest coraz 
bardziej aktywniejszy, ponieważ zakodowałem sobie, że odjazd pociągu jest o 
9:05, a tymczasem był o 9:03 i szynobus odjechał sobie na moich oczach. Na 
szczęście na PKM częstotliwość jest tak duża, że mogę pojechać kolejnym za 
20 minut. Na powrocie frekwencja trochę lepsza. W pociągu jedzie renomiarz, 
który zajmuje się sprzedażą biletów, jednak gdy ktoś pyta o informacje 
rozkładowe, odsyła do kierownika pociągu. O 9:52 jestem z powrotem w Gdańsku 
Wrzeszczu, tym razem wjechaliśmy na peron 2. Po wykonaniu zdjęć przechodzę 
na peron SKM, gdzie przypadkowo spotykam kol. Michała - MK pochodzącego z 
Kędzierzyna, który również przyjechał na TRAKO. Udamy się teraz wspólnie na 
targi. Zamierzamy podjechać SKM do przystanku Gdańsk Stocznia i tam 
przesiąść się na tramwaj 7. Najbliższa SKM-ka przybywa opóźniona 13 minut. 
Po dojeździe na Stocznię dokumentacja przystanku. Następnie udajemy się na 
tramwaj, który przejeżdża zaraz obok. Niestety okazuje się, że 7-ka kursuje 
tylko w szczycie, więc i tak musimy pojechać na przystanek Kliniczna-Szpital 
aby przesiąść się na 10-kę (która normalnie jeździ tędy, ale teraz ze 
względu na remont Huciska musi jechać okrężnie przez Operę Bałtycką). 
Gdybyśmy o tym wiedzieli to od razu poszlibyśmy na przystanek przy Galerii 
Bałtyckiej we Wrzeszczu. Wsiadamy w 8-kę. Następnie przesiadamy się na 
10-kę, na którą na szczęście nie musimy długo czekać. W tramwaju straszny 
tłok, jesteśmy też świadkami przepychanki kanara z dziewczyną, który próbuje 
używać wobec niej siły. Okazuje się, że 3/4 tramwaju wysiada przy Amber Expo 
i udaje się na targi. Nieopodal znajduje się stadion PGE Arena, na którym 
rozgrywane były mecze w czasie Euro 2012.

Zwiedzania jest bardzo dużo, nie sposób sfotografować i opisać wszystkiego. 
Zasadniczo targi dzielą się na 2 części: hale ze stoiskami, do których 
obowiązuje bilet wstępu (poprzednie 3 dni były dla gości branżowych, dziś 
jest dzień otwarty dla wszystkich) oraz zewnętrzną wystawę taboru, która 
dostępna była we wszystkie dni za darmo. Budynek Amber Expo nie pomieścił 
jednak wszystkich stoisk, więc jako dodatkowe hale ustawiono jeszcze 3 
wielkie namioty. Podczas zwiedzania wielokrotnie przemieszczaliśmy się 
pomiędzy halami, a ekspozycją zewnętrzną. W relacji opisze najpierw stoiska, 
a potem tabor. Po przybyciu na targi spotkaliśmy się z kol. Piotrkiem (Pepe) 
oraz kol. Tomkiem (Scotty) jednak ze względu na różne obowiązki nie ma czasu 
na wspólne zwiedzanie czy pogawędkę, ale nadrobimy to wieczorem. :) Zaraz po 
wejściu trafiamy na stoisko Kolei Mazowieckich, na którym do wzięcia jest 
kilka gadżetów (na samym końcu targów udało się dostać etui na smartfona). 
Stoisko Przewozów Regionalnych promują nowe barwy oraz wizerunek najnowszego 
zmodernizowanego EN57, który możemy oglądać również tu na targach. Z 
ciekawych gadżetów można uzyskać np. kartonowy model EN57 typu SPOT. Dużą 
gratką dla mnie okazało się stoisko Rynku Kolejowego, na którym można było 
bezpłatnie pobrać sobie kilkanaście egzemplarzy tego czasopisma (które w 
normalnej sprzedaży kosztuje 25 zł). W ten oto sposób skompletowałem sobie 
cały rocznik 2014, większość numerów z 2015 i kilka z 2013. Numer najnowszy 
wydany specjalnie na targi jest rekordzistą pod względem objętości - liczy 
aż 228 stron. Spółki z grupy PKP wystawiają się w jednym boksie: swoje 
stoiska mają tu PKP Energetyka, PKP PLK czy PKP Intercity. Kolekcja moich 
gadżetów powiększa się o ogrzewacz do rąk z PKP PLK. W pobliżu jest także 
Urząd Transportu Kolejowego oraz Instytut Kolejnictwa. Na stoisku PESY można 
oglądać modele ich pojazdów, a u Solarisa eksponowana jest przede wszystkim 
reklama prezentowanego podczas targów tramwaju Tramino dla Olsztyna, który 
reklamowany jest jako najcichszy tramwaj w Polsce. Pobieram sobie też 
magazyn klientów Solarisa, w którym można znaleźć ciekawe artykuły na temat 
bieżącej działalności firmy oraz produkowanych pojazdach. Poznański Klub 
Modelarzy Kolejowych prezentuje makietę kolejową Międzychód Letnisko oraz 
modele w gablotach. Sporym piętrowym stoiskiem może pochwalić się Polska 
Izba Producentów Urządzeń i Usług Na Rzecz Kolei. Izba zrzesza firmy w 
różnych sposób związane z branżą kolejową. Wiele z nich na targach 
prezentuje się wspólnie, właśnie na tym stoisku. Izba wydaje również 2 
bezpłatne czasopisma, które nie były mi wcześniej znane: "Raport Kolejowy", 
który ukazuje się 6 razy w roku oraz "Raport Tramwajowy" wychodzący 2 razy w 
roku. Tematyka czasopism podobna do "Rynku Kolejowego" czy "Kuriera 
Kolejowego". Nie są one dostępne w empikach czy salonach prasowych, ale jest 
możliwa prenumerata. Na stoisku Kolejowej Oficyny Wydawniczej pozyskuję 
najnowszy numer "Kuriera Kolejowego", również większy objętościowo z racji 
targów. Można też zakupić inne publikacje wydane przez tą instytucję np. 
"Leksykon terminów kolejowych". Na innych stoiskach możemy oglądać np. 
automaty biletowe, rolki do nich oraz elektroniczne tablice stosowane na 
stacjach i w taborze. Przy wielu stoiskach są duże zdjęcia pociągów, wśród 
nich opolski SA134 jak również wnętrze opolskiego EN57AL. Możemy też zasiąść 
w LCS. Spacerując po halach zamieniamy kilka słów z pracownikiem firmy Rail 
Tec Arsenal z Wiednia zajmującej się testami taboru w tunelu 
aerodynamicznym. Po rozmowie otrzymujemy wafelki Manner, które często 
reklamowane są np. na konkursach skoków narciarskich. Udaje się też pobrać 2 
egzemplarze "Techniki Transportu Szynowego" - chyba najdroższego czasopisma 
z tej branży. Jeden z pobranych egzemplarzy ma nadrukowaną cenę. 64 zł. 
Ogólnie jest co oglądać. Jako mały minus muszę jednak dodać, że na wielu 
stoiskach pracownicy mimo końcówki targów byli niechętni do dawania 
czegokolwiek (a potem narzekali, że muszą znosić do samochodów to co im 
zostało), mimo że pytaliśmy głównie o drobnostki typu długopisy itp. Przez 
długi czas chodziłem ze stosem "Rynków Kolejowych" w ręku nie mogąc doprosić 
się o siatkę. Zlitowała się dopiero PKP Energetyka.

Na zewnątrz również dość obszerna ekspozycja. Tory przy przystanku kolejowym 
Gdańsk Stadion Expo zajmuje oczywiście tabor kolejowy, a na ulicy przed halą 
prezentowany jest tabor tramwajowy oraz inne pojazdy. Ulica wraz z 
przystankiem autobusowym została na czas targów wyłączona z ruchu. Z 
tramwajów możemy obejrzeć wspomnianego już Solarisa Tramino dla Olsztyna. Na 
tablicy kierunkowej wprowadzona trasa linii 7 na Dajtki, gdzie tramwaj na 
pewno nie zawita. Jest też Twist dla Wrocławia, Jazz dla Warszawy oraz 
zabytkowy tramwaj poznański. Dużo więcej można oglądać na torach kolejowych. 
Najbardziej rzucają się w oczy Dart i Flirt zamówione przez PKP Intercity. 
Wprowadzenie tego taboru do ruchu stanowić będzie istotną zmianę jeśli 
chodzi o komfort podróżowania pociągami z segmentu ekonomicznego (podobnie 
jak miało to miejsce w przypadku wprowadzenia Pendolino w wyższym 
segmencie). Flirty Stadlera mają zgodnie z planem wyjechać na tory w 
grudniu, start pesowskich Dartów opóźni się i w tej chwili przewidywaną datą 
jest marzec 2016. Z pojazdów Stadlera mamy jeszcze Flirta dla Łódzkiej Kolei 
Aglomeracyjnej oraz GTW dla Ferrovie Nord Milano. Można zwiedzić lokomotywy 
Gama, Dragon i Vectron, jest też prezentowany pojazd do przewozu bloków 
rozjazdowych Switcher należący do KZN Bieżanów. Z taboru towarowego mamy 
cysternę Zacns oraz węglarkę Faccns firmy Legios. Przewozy Regionalne 
prezentują najnowszy zmodernizowany EN57AL 2100 zwany "tygrysem", który 
wyróżnia się przede wszystkim nowym czołem. W środku wygląda podobnie, jak 
kursujące już od dawna EN57AL. Jest również wagon piętrowy produkcji PESY 
dla Kolei Mazowieckich, a także Impuls Newagu (również dla KM), który 
niedawno ustanowił rekord prędkości - 226 km/h. Z produktów PESY mamy 
jeszcze szynobus Atribo. Na samym końcu peronu stoi wagon DB Ausst, nie 
można już jednak go zwiedzać bo trwają w nim jakieś prace. Jest też 
lokomotywka EffiShunter. Obok taboru tramwajowego prezentowane są również 
pojazdy szynowo-drogowe oraz inny sprzęt.

Czas zleciał szybko, targi opuszczamy tuż przed ich zakończeniem czyli przed 
16:00. W planie są jeszcze linie tramwajowe, ale trochę ciężko jeździć z 2 
siatami gazet i gadżetów, więc rozstaję się z Michałem i razem z Tomkiem 
jedziemy do mieszkania Piotrka, który będzie moją kwaterą na dzisiejszą noc. 
Przy okazji dziękuję Piotrkowi za zapewnienie noclegu. :) Przy hali targowej 
wsiadamy w 10-kę, którą jedziemy na przystanek Kliniczna-Szpital. Tam 
wsiadamy w 8-kę. Druga przesiadka następuje na Reja, gdzie zmieniamy tramwaj 
z 8-ki na 5-kę. Docieramy do przystanku Hallera w dzielnicy Brzeźno. Jeszcze 
kawałek pieszo i jesteśmy na miejscu. Chwila odpoczynku i po 17:00 wyruszam 
na dalsze zwiedzanie. Na tramwaj mam bliżej, ponieważ wystarczy, że podejdę 
na przystanek Dworska. Różnica w odległości wynika z faktu, że pewnym 
odcinkiem tramwaje kursują tylko w kierunku centrum. Wsiadam w 5-kę. 
Dostrzegam jednak jadącą za mną 3-kę, więc na przystanku Grudziądzka 
przesiadam się do niej. Dojeżdżam do Opery Bałtyckiej. Teraz 12-ka, którą 
pojadę już na nową trasę - do Migowa. Ze względu na remont wiaduktu na ul. 
Hucisko tramwaje jadące w kierunku Siedlec (i dalej na Morenę) w obie strony 
kursują górą przez Dworzec PKS (przy normalnym ruchu trasa ta używana jest 
tylko w jednym kierunku). Trasę do Siedlec zaliczałem już kiedyś, pętla 
została jednak przebudowana na autobusowo-tramwajowe centrum przesiadkowe i 
wyprowadzona została z niej nowa trasa. Nie jest ona jakaś nadzwyczajna 
widokowo - typowa dowozówka do dużych osiedli. Rozwidlenie następuje na 
przystanku Warneńska. My kierujemy się pod górkę i docieramy do końcówki 
Migowo. W przeciwieństwie do wszystkich wcześniej budowanych tras nie ma 
tutaj pętli, a jedynie rozjazdy. Docelowo wszystkie trasy, które będą 
powstawać w Gdańsku mają mieć takie końcówki, ponieważ miasto planuje 
oszczędzać teren i przewiduje kupowanie już wyłącznie pojazdów 
dwukierunkowych. Powracam do przystanku Warneńska i przesiadam się na 10-kę. 
Teraz zaliczam najciekawszy odcinek, czyli estakadę, która doprowadza mnie 
do przystanku kolejowego PKM Gdańsk Brętowo. Jak już wspominałem przy jednym 
peronie zatrzymują się tramwaje oraz pociągi. Po wykonaniu zdjęć powracam 
10-ką do centrum i wysiadam przy dworcu PKS. Schodzę na dworzec kolejowy i 
wsiadam w SKM-kę., którą podjeżdżam na Gdańsk Śródmieście. Stacja usytuowana 
jest przy wiadukcie, po którym jadą tramwaje w kierunku Chełmu i Łostowic. 
Dokładnie nad nią jest przystanek Śródmieście SKM, który dawniej nosił nazwę 
Centrum. Po wykonaniu kilku zdjęć powracam na Gdańsk Główny. Udaję się do 
COK-u, aby załatwić bilet na jutro, a następnie wsiadam w 11-kę, którą 
podjeżdżam do Bramy Wyżynnej. Robię spacer po starym mieście, które po 
ciemku jest nie mniej ładne niż za dnia. Następnie na przystanku Żabi Kruk 
wsiadam w 8-kę, a przy Bramie Wyżynnej przesiadam się na 6-kę, którą jadę do 
przystanku Miszewskiego na Wrzeszczu. Udaję się do Da Grasso na pizzę. Gdy 
na nią czekam przypadkowo w lokalu pojawia się Michał. Jakiś czas później 
(już nie przypadkowo) dołączają Piotrek i Tomek. Wieczór upływa na 
kolejowych rozmowach. Ok. 23:00 opuszczamy pizzerię. Michał udaje się na 
swój nocleg, a my wsiadamy w 5-kę i jedziemy na plażę w Brzeźnie. Spędzamy 
tam chwilę czasu, a następnie ostatnią 5-ką podjeżdżamy do Dworskiej i 
udajemy się do Piotrka na nocleg.


DZIEŃ 2 - 26.09.2015.
Gdańsk - Iława - Warszawa Centralna - Warszawa Śródmieście - Warszawa 
Zachodnia - Warszawa Śródmieście - Warszawa Gdańska - Legionowo - Tłuszcz - 
Legionowo - Warszawa Wschodnia - Częstochowa Stradom - Opole - Kędzierzyn

Budzę się o 5:00, jednak wcześniejsza noc w pociągu i bardzo intensywny 
dzień powodują, że chwilę później... ponownie zasypiam. Gdyby nie Piotrek, 
który budzi mnie o 5:20 to cały plan by się posypał, a bilet przepadł. 
Szybko zbieram się i biegnę na 3-kę, którą łapię w ostatniej chwili i jadę 
na dworzec. Chwila oczekiwania i wsiadam w EIP relacji Gdynia Główna - 
Warszawa Zachodnia. Jest to jeden z nielicznych EIP kończący bieg w 
Warszawie, bo większość jedzie do Krakowa, a pojedyncze do Katowic. Miejsce 
tradycyjnie przy stoliku w wagonie 7, w którym zawsze jest najluźniej. 
Postoje w Tczewie, Malborku i Iławie. Mam okazję przypomnieć sobie odcinek 
Malbork-Iława, którym jechałem bardzo dawno i nie widziałem go jeszcze po 
modernizacji. W Warszawie Centralnej jestem o 9:30. Plan dzisiejszego dnia 
zakłada zaliczenie odcinka Wieliszew-Tłuszcz. Dla mnie dość pechowego, 
ponieważ przy pierwszym podejściu plany pokrzyżował mi pociąg towarowy, 
który zablokował szlak, a przy drugim przedłużenie remontu o 2 dni. Zakupuję 
strefówkę Kolei Mazowieckich, idę do Złotych Tarasów na jakiegoś fast fooda, 
a następnie na dworzec Warszawa Śródmieście, gdzie łapię kibla do Łowicza. 
Plan zakłada dojazd na Warszawę Gdańską (skąd odjeżdża szynobus do Tłuszcza) 
przez Warszawę Zachodnią i Warszawę Koło. Na przystanku Warszawa Ochota 
ciekawe malowidło upamiętniające 170-lecie kolei warszawsko-wiedeńskiej. Na 
Zachodnim spotykam "tygrysa" Przewozów Regionalnych. Niestety mój plan 
postanowił (po raz kolejny na tym wyjeździe) pokrzyżować mój Alzheimer, 
ponieważ zakodowałem sobie, że pociąg z peronu 8 odjeżdża o 10:25 i z racji, 
że miałem jeszcze czas wstąpiłem do sklepu. Gdy dotarłem na peron okazało 
się, że pociąg odjechał o 10:21. -,- Na szczęście nie zagrozi to planowi, 
ponieważ mam godzinę czasu, więc spokojnie zdążę tam dotrzeć inną drogą. 
Powracam więc na 'podstawowe' perony Warszawy Zachodniej i kiblem z Góry 
Kalwarii wracam na Śródmieście. Następnie przechodzę na stację metra Centrum 
i na bilecie 20-minutowym za 3,40 zł (ech, te warszawskie ceny) podjeżdżam 
do stacji Dworzec Gdański.

Wychodzę na perony kolejowe, gdzie oczekuje już szynobus do Tłuszcza. Tak 
naprawę jest to pociąg relacji Sierpc-Tłuszcz przez Warszawę Gdańską, który 
dubluje odcinek Warszawa Gdańska - Legionowo. Do Legionowa jesteśmy 
przyspieszeni, następnie odbijamy na jednotorową lokalną linię. Pociągi KM 
jeżdżą nią tylko dlatego, że muszą znaleźć się w szopie w Tłuszczu. Ich 
godziny są więc kompletnie od czapy, co sprawia, że z punktu widzenia 
mieszkańców ciężko to uznać za sensowną ofertę. W Radzyminie przez moment 
widzimy Zalew Zegrzyński. W Kruszach mijamy 2 sokistów na szosie. Z tej 
stacji wychodzi linia, którą można dojechać do Pilawy, na dalszym odcinku 
korzystają z niej pociągi dalekobieżne jadące z Warszawy do Lublina. Jest 
też łącznica umożliwiająca zjazd z niej w kierunku Tłuszcza. To właśnie 
remont odcinka Krusze-Tłuszcz uniemożliwił mi w marcu zaliczenie tej linii, 
ponieważ w takiej sytuacji pociąg jedzie jako ogólnodostępny tyko do stacji 
Krusze, a dalej jako służbowy ze zmianą czoła (i nieraz długim postojem) na 
stacji Pustelnik. W Tłuszczu mam niecałą godzinę. Modernizacja stacji trwa. 
Zniknęła już kładka nad peronami, z której korzystałem w marcu, w zamian 
będzie tunel. Czynny jest już jeden nowy peron. Na odcinku Tłuszcz-Sadowne 
Węgrowskie linia jest zamknięta do końca rozkładu, a ludzi przewozi KKA. 
Zaglądam do sklepu spożywczego i mam wrażenie, że przeniosłem się do czasów 
komuny. Połowa półek w sklepie jest pusta, a na pozostałych leżą pojedyncze 
produkty. Na stacji stoi EN57 z nowym czołem, którego można sfotografować 
wspólnie ze starym kiblem. Jest też zrujnowana wieża ciśnień. W drogę 
powrotną pojadę również SA135. Przy tym samym peronie zatrzymuje się także 
kibel z Ostrołęki. Tą samą trasą jadę do Legionowa. Na zdjęcie załapuje się 
budynek dworca w Radzyminie. Wsiada tu też facet jadący do Dąbkowizny, który 
żali się kierownikowi na brak porannego pociągu, ponieważ w weekend nic 
innego nie jeździ z tej miejscowości. Chcę znaleźć się na Wschodnim, więc 
opuszczam pociąg w Legionowie. Chwilę czasu przeznaczam na to co zawsze 
robię na stacji, na której jeszcze się nie przesiadałem. Następnie wsiadam w 
pociąg łączący 2 warszawskie lotniska, relacji Modlin - Warszawa Lotnisko 
Chopina. Tuż po 15:00 jestem na Wschodnim. Skład ma nawet specjalną 
tabliczkę z symbolem samolotu umieszczoną na czole.

Najpierw wizyta w kasie w celu załatwienia biletu, a następnie idę na peron 
1, skąd odjedzie moje pendolino. Na jednym torze jest dość ciekawie 
wyglądający podkład. Przejeżdża podsył składu na KIEV EXPRESS (z wagonami w 
relacji krajowej Warszawa-Dorohusk) do Warszawy Zachodniej. Na zdjęcia 
załapują się też ED74 oraz IR z Łodzi. Kilka minut przed odjazdem podstawia 
się mój dziobak. Oczywiście pustawy wagon 7. Po składzie pałęta się 3 
facetów, którzy wyglądem przypominają uczestników Woodstoku i nie za bardzo 
pasują mi na pasażerów prestiżowego pociągu. No ale w końcu mamy Super 
Promo, więc pendolino nie jest znowu aż tak bardzo niedostępne cenowo, jeśli 
ktoś się postara. Moje początkowe podejrzenia okazują się jednak słuszne, bo 
w Opocznie Południowym ku mojemu zaskoczeniu zjeżdżamy z głównego toru i 
zatrzymujemy się przy peronie. Po chwili odjeżdżamy, a na przystanku widzę 
pozostawionych 3 'woodstokowych' gości. Tak więc mamy chyba pierwszych 
pasażerów, którzy skorzystali z połączenia EIP do Opoczna. :P Dalsza podróż 
tak jak zawsze czyli we Włoszczowej Północ zjazd na protezę i przez 
Częstochowę Stradom (w której jesteśmy kilka minut przed czasem) docieram do 
Opola. Tutaj godzina czekania i regio Wrocław-Racibórz dojeżdżam do 
Kędzierzyna, gdzie melduję się o 21:00.

Fotki, skany biletów: www.kolejomania.rail.pl/gda.html

Pozdr.
Grzesiek 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads