Thread View: pl.misc.transport.miejski
3 messages
3 total messages
Started by Andrzej Soczówka
Wed, 19 Jun 2002 04:33
[GOP-pr] Miasto pod woda
Author: Andrzej Soczówka
Date: Wed, 19 Jun 2002 04:33
Date: Wed, 19 Jun 2002 04:33
83 lines
4948 bytes
4948 bytes
Dziennik Zachodni, wydanie w Katowicach, 11 czerwca 2002 roku (za www.naszemiasto.pl) Miasto pod wodą KATOWICE. Trwająca 50 minut ulewa sparaliżowała na kilka godzin ruch na głównych arteriach Zalało ulice pod wiaduktami, tory tramwajowe i przejścia podziemne Ulewa trwała zaledwie 50 minut, ale zablokowała miasto na kilka godzin. Na jeden metr kwadratowy spadło 31,5 litra wody. Rozpętało to w mieście prawdziwe piekło! W okolicach ulicy Brackiej, w rejonie budowy Drogowej Trasy Średnicowej, wylała Rawa i rozpoczęła się walka z powodzią. - Przy budowie trasy uszkodzone zostały wały okalające Rawę. Tam jest bardzo poważna sytuacja - powiedział nam ok. godz. 17 dyżurny katowickiej straży pożarnej, który dwoił się wczoraj i troił, żeby odebrać wszystkie zawiadomienia o zalanych w mieście miejscach. Na drogach Katowic zapanował prawdziwy horror. Na kilka godzin powstały korki przed zalanymi, nieprzejezdnymi wiaduktami. Ruch na ul. Francuskiej został zatrzymany przez wodę na dwie godziny. Samochody utknęły na przejazdach pod al. Roździeńskiego, na Murckowskiej pod nowo oddanym wiaduktem zebrało się jezioro, które na kilka godzin zablokowało ruch kołowy. Taka sama sytuacja była na Bocheńskiego. Woda całkowicie zablokowała ulicę Kościuszki. Pod wiaduktem powstało prawdziwe morze i kierowcy stanęli w kilometrowych korkach. Zupełnie nie można było wydostać się z Ligoty. Załęże było całkowicie sparaliżowane, a w okolicach Carrefoura nie można było przejechać przez kilka godzin. O godz. 15.19, kiedy tylko zaczęła się ulewa, stanęły też tramwaje. - Kanalizacja nie przyjmuje wody, zalało tory i nie można przejechać - powiedziała dyspozytorka. Niektóre linie tramwajowe zostały uruchomione dopiero po trzech godzinach, kiedy poziom wody opadł i na powierzchnię wyłoniły się tory. Straż pożarna miała pełne ręce roboty. - Ogółem ponad 100 pompowań w piwnicach. Nie nadążamy! - mówił rozpaczliwym głosem dyżurny strażak. Najpoważniejszą bitwę stoczono na ul. Brackiej, gdzie Rawa przerwała wały. - Zrzuciliśmy tam ciężarówkę piasku, jeśli w nocy nie popada, to woda trochę opadnie - mówi z nadzieją Bogumił Sobula, szef Centrum Zarządzania Kryzysowego. Jak się dowiedzieliśmy gmina prosiła już wielokrotnie firmę, która buduje "średnicówkę" o naprawę uszkodzonych w trakcie budowy wałów. - Pisałem do tej firmy pismo po tym, jak trzy tygodnie temu rzeka wylała w tym miejscu. Nie wiem, czy dokonali naprawy - mówi Mirosław Herman, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej, który interweniował wcześniej w sprawie wałów przeciwpowodziowych. Wczoraj strażacy do wieczora układali worki z piaskiem, żeby zapobiec wylaniu rzeki w tym miejscu. Rawa wczoraj stała się groźna nie tylko na Brackiej, ale też w okolicach Uniwersytetu Śląskiego, gdzie pompowanie zaczęło się na samym początku ulewy. Na Sokolskiej ewakuowano uczniów technikum w Śląskich Technicznych Zakładach Naukowych. Taką decyzję podjął komendant straży pożarnej, bo nie wiadomo było czy budynek szkoły nie zostanie zalany. - Paraliż miasta nie jest niczyją winą. Kanalizacja deszczowa działa normalnie, ale nie była w stanie przyjąć takiej ilości wody. Po prostu oberwanie chmury było ponad możliwości naszych rur - wyjaśnia Sobula. Sytuację pogorszyło jeszcze kilkanaście kolizji samochodowych, do których doszło w trakcie deszczu. - Jeśli przestanie padać, to zaczniemy kontrolować sytuację - mówi z nadzieją Sobula, który pełni funkcję zastępcy przewodniczącego Miejskiego Komitetu Przeciwpowodziowego. (JOK) Na drogach Katowic zapanował prawdziwy horror. Na kilka godzin powstały korki przed zalanymi, nieprzejezdnymi wiaduktami [zdjęcia i podpis: Deszcz zamienił ulice w kanały (na zdjęciu okolice wiaduktu przy ul. Roździeńskiego) a także przyczynił się do wypadków (na zdjęciu obok kolizja na ul. Mickiewicza).] -- Andrzej 'ASO' Soczówka "Jutro to dziś, tyle że jutro." (C) Sławomir Mrożek
Re: [GOP-pr] Miasto pod woda
Author: Jakub 'Wilq' Wilczek
Date: Wed, 19 Jun 2002 06:57
Date: Wed, 19 Jun 2002 06:57
9 lines
1296 bytes
1296 bytes
Użytkownik Andrzej Soczówka <a_soczowka@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:3d1d0824.4724982@news.tpi.pl... > Dziennik Zachodni, wydanie w Katowicach, 11 czerwca 2002 roku ASO, moze nie wysylalbys prasowek sprzed tygodnia, tym bardziej, ze byly one wyslane na grupe przez innych (w terminie) WILQ
Re: [GOP-pr] Miasto pod woda
Author: Andrzej Soczówka
Date: Wed, 19 Jun 2002 08:32
Date: Wed, 19 Jun 2002 08:32
15 lines
1323 bytes
1323 bytes
On Wed, 19 Jun 2002 08:57:23 +0200, "Jakub 'Wilq' Wilczek" <wilczekk@NO_SPAM.ae.katowice.pl> wrote: >> Dziennik Zachodni, wydanie w Katowicach, 11 czerwca 2002 roku > >ASO, moze nie wysylalbys prasowek sprzed tygodnia, tym bardziej, ze byly one >wyslane na grupe przez innych (w terminie) Przepraszam. Musiałem przeoczyć robiąc analizę zaległych postów. -- Andrzej 'ASO' Soczówka "Jutro to dziś, tyle że jutro." (C) Sławomir Mrożek
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads