🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.misc.transport.miejski
Article #231816

[rel] Prasko-brneńskie klimaty tramwajowe

#231816
From: Kolejoman
Date: Mon, 23 Nov 2015 00:55
458 lines
35600 bytes
Witam

DZIEŃ 1 - 7.09.2015.
Kędzierzyn - Racibórz - Chałupki - Bohumín - Česká Třebová - Rudoltice v 
Čechách - Lanškroun - Rudoltice v Čechách - Česká Třebová - Pardubice - 
Praha

Na początku września kolejny raz wybrałem się do naszych południowych 
sąsiadów. Tym razem celem była sieć tramwajowa w Pradze (największa w 
Czechach), jakieś lokalne linie kolejowe oraz powtórzenie feralnego Brna z 
sierpnia. Wyruszam w poniedziałkowy poranek. Zazwyczaj wyruszałem pociągiem 
do Raciborza o 6 rano, bo obierałem sobie godzinną rezerwę, ale tym razem 
dość ciężko się wstawało, więc wybrałem pociąg godzinę później, bo 
widywałem, że nigdy nie było problemów z tą przesiadką. Los jest jednak 
przekorny i jak na złość wydłuża nam się postój w Nędzy, więc zmuszony 
jestem zgłosić skomunikowanie. Na szczęście pociąg do Chałupek czeka, 
przesiadłem się chyba tylko ja. W Chałupkach jak zawsze przejście na Náměstí 
Svobody. Remont zbliża się ku końcowi, pojawił się już przystanek 
autobusowy, który jak pisałem poprzednio znajdzie po drugiej stronie niż 
dotychczas. Autobus odjeżdża o 9:20. Na dworcu jak zwykle opóźniony Leo 
Express do Pragi, przyjeżdża też rychlik RADEGAST z Brna. A następnie 
przyjeżdża mój EC HUKVALDY również lekko opóźniony. Trochę niedobrze, bo na 
stacji Česká Třebová mam 4 minuty na przesiadkę, aby zaliczyć lokalną linię 
Rudoltice v Čechách - Lanškroun. No trudno, najwyżej pojadę godzinę później. 
Jest to już moje drugie podejście do tej krótkiej lokalki. Pierwsze nie 
wyszło z powodu powalonego drzewa między Hradcem Králové a Starą Paką. :P 
Podróż odbywam na bilecie Czechy+, jednak nie ma żadnej nadzwyczajnej 
reakcji podczas kontroli. W Hranicach na Moravě spotykamy naszego EC 
SOBIESKI z Wiednia do Gdyni. Za Ołomuńcem postanawiam zgłosić 
skomunikowanie, a nuż się uda. Kierpociowa upewnia się we vlakovým průvodce, 
czy faktycznie takie skomunikowanie jest i że pociąg nie ma kropy 
(oznaczającej, że nie czeka na skomunikowania), po czym stwierdza, że zapyta 
i wróci do mnie z informacją. Za Zábřehem na Moravě przekazuje mi wiadomość, 
że jeśli nie zwiększymy opóźnienia to szynobus zaczeka. :) Na szczęście nic 
już nie dorzucamy, więc szybko przesiadam się na osobówkę. Okazuje się, że 
wraz ze mną przesiada się jeszcze kilka osób, które dziękują kierownikowi, 
że poczekał (tak jakby to od niego zależało :P ). Teraz spory kawałek 
wracamy się trasą, którą przed chwilą przyjechałem. Odgałęzienie do 
miejscowości Lanškroun jest na stacji Rudoltice v Čechách (druga stacja od 
Českej Třebovej) i jedzie się nim bardzo krótko. W pociągu oprócz kierownika 
jedzie też nieco już starsza kasjerka mobilna, która wspólnie z kierownikiem 
wykonuje kontrolę. Mojemu biletowi Czechy+ przygląda się dłuższą chwilę z 
niepewną miną, ale ostatecznie oddaje mi bez słowa.

Na stacji końcowej planowo mieliśmy mieć 4 minuty, jednak z racji opóźnienia 
będzie jeszcze mniej (praktycznie tylko czas przejścia mechanika do drugiej 
kabiny), więc zdjęcia w trybie ekspresowym. Dosłownie po chwili jedziemy już 
z powrotem do magistrali, aby dowieźć ludzi na skomunikowanie z pociągiem do 
Zábřehu na Moravě, który oczekuje na stacji Rudoltice v Čechách . Tym razem 
bilet sprawdza mi kierownik i również długo się mu przygląda, po czym bez 
słowa oddaje. W Českej Třebovej kończymy bieg na najbardziej skrajnym 
peronie, a w kolejny kurs do miejscowości Lanškroun uda się już inny pojazd. 
Podczas mojego pobytu na stacji po torze bez peronu przejeżdża bez 
zatrzymania pendolino do Pragi. Planowałem teraz kontynuować podróż do Pragi 
EC BEČVA , jednak ma on pół godziny w plecy. Na trasie Ostrava-Praga nie 
jest to jednak problem, ponieważ jeśli jakiś pociąg się spóźni to zaraz 
pojawia się inny. Pierwszy w kierunku Pragi jest rychlik JAN AMOS KOMENSKÝ, 
w którego wsiadam. Spodziewam się, że BEČVA wyprzedzi nas w Pardubicach, 
więc tam planuję przesiadkę. Mamy postój na remontowanej stacji Ústí nad 
Orlicí. Swego czasu toczyła się tu walka o pozostawienie budynku dworca, 
który planowano wyburzyć. Zakończyła się sukcesem i budynek stoi do dziś. 
Drugim postojem jest Choceň, na wjeździe do niego mijamy położony wysoko w 
górze wiadukcik. Na stacji w Pardubicach widzę, że wszystkie pociągi z 
kierunku Pragi są opóźnione. Okazuje się, że przyczyną są odbywające się 
dzisiaj prace torowe na odcinku Pardubice-Přelouč i ruch po jednym torze na 
tym odcinku. Zgodnie z moimi przewidywaniami przy tym samym peronie 
zatrzymuje się opóźniony EC BEČVA. Zajmuję miejsce w słowackiej 
bezprzedziałówce. Powiększamy opóźnienie czekając aż nadjedzie pociąg z 
przeciwnego kierunku. W międzyczasie przyjeżdża kolejny pociąg zmierzający 
do Pragi - RailJet FRANZ SCHUBERT relacji Graz-Praga. Jako pierwszy z 
wszystkich pociągów rusza jednak mój EC. W Kolínie zostajemy przeproszeni 
przez głośniki za brak zachowania skomunikowania z jakimś pociągiem. Ostatni 
odcinek tuż przed głównym praskim dworcem robi wrażenie, jedziemy po 
estakadach i przez tunele. Do celu docieram z ponad półgodzinnym 
opóźnieniem. Chwilę później na tym samym torze za nami zatrzymuje się 
Railjet, którego widziałem w Pardubicach. Najpierw krótki rekonesans po 
dworcu, bo dawno mnie tu nie było. Na piętrze znajduje się okrągły hol ze 
sklepieniem, na którego ścianach znajdują się rzeźby i herby. Przed 
budynkiem do odjazdu przygotowuje się IC-Bus DB do Mannheim przez 
Norymbergę. Jedna z par tych autobusów dociera nawet do Strasbourga.

Na dolnym poziomie w jednej z kas PID zakupuję dobówkę, a następnie udaję 
się na położony w pewnej odległości od dworca przystanek Hlavní nádraží. 
Swoją przygodę z praskimi tramwajami rozpoczynam linią 5, którą pojadę do 
pętli Ústřední dílny DP. Podczas jazdy zastanawiam się, gdzie by tu dzisiaj 
zjeść kolację i jak na zawołanie pod jednym siedzeniem znajduję książeczkę z 
kuponami do czeskiego Mc Donalda ważnymi od dziś. :D Pierwsza trasa, którą 
zaliczam akurat jest typowo miejska, a kończy się w nieco odludnej okolicy. 
W pobliżu znajduje się też końcówka linii metra C Depo Hostivař, gdzie 
stacjonują pociągi metra. Ponownie linią 5 podjeżdżam do pętli 
Černokostelecká, gdzie przesiadam się na 7-kę. Tym tramwajem podjeżdżam do 
przystanku Průběžná. Kolejny tramwaj to 22. Docieram nim do pętli Nádraží 
Hostivař. Pętla znajduje się w niewielkim wykopie i jest możliwość obejścia 
jej dookoła fotografując tramwaje z góry. Obok znajduje się też stacja 
kolejowa Praha Hostivař, od której pętla wzięła nazwę. Teraz wyruszę w ponad 
godzinną podróż linią 22 przez całą Pragę. Do tej pory jeździłem Tatrami, 
tym razem pierwszy raz trafiam na niskopodłogową Škodę. Tramwaj posiada 
drewniane siedzenia i duży czerwony pulpit w kabinie maszynisty. Jedziemy do 
centrum i przejeżdżamy przez stare miasto, a następnie przecinamy Vltavę. 
Przy przystanku Újezd znajduje się dolna stacja lanovej dráhy na Petřín. 
Przez głośniki w tramwaju zostaje podana informacja, że z przyczyn 
technicznych kolejka nie kursuje. Przerwa jest od dzisiaj do 18 marca 2016, 
a przyczyną jest remont mostu oraz środkowej stacji kolejki - Nebozízek. Za 
przystankiem Malostranské náměstí przejeżdżamy tunelikiem pod budynkiem. A 
za kolejnym przystankiem - Malostranská, wspinamy się pod górkę, żeby po 
chwili zawrócić o 180 stopni i widzieć w dole torowisko, którym przed chwilą 
jechaliśmy. Taka tramwajowa mini pętla grybowska. :) Następnie jedziemy w 
zachodnie rejony miasta. Po drodze jest przystanek Pohořelec - tak samo jak 
moje osiedle w Kędzierzynie (Pogorzelec). :P Jazdę kończymy na pętli Bílá 
Hora. Następnie podjeżdżam do pętli Vypich, gdzie rozpoczyna bieg linia 25, 
na którą się przesiadam. Docieram nią do przystanku Hradčanská, gdzie mamy 
ładne zielone torowisko. Po drugiej stronie ruchliwej drogi sprytnie 
wpleciona (tak że na pierwszy rzut oka prawie jej nie widać) jest 
jednotorowa niezelektryfikowana linia w kierunku stacji Hostivice. Teraz 
wsiadam w linię 18. Normalnie powinienem nią dojechać do pętli Sídliště 
Petřiny, ale ze względu na remont tej trasy została ona przekierowana na 
pętlę Nádraží Podbaba. Jak sama nazwa wskazuje, obok znajduje się przystanek 
kolejowy Praha-Podbaba. Jest to nowy przystanek, który powstał w miejsce 
likwidowanego przystanku Praha-Bubeneč. Jego lokalizacja została nieco 
przesunięta, aby uzyskać skomunikowanie z tramwajami. Podczas mojego pobytu 
na peronach przyjeżdża městská linka obsługiwana jednostką 451 nazywaną żabą 
lub lochneską. Dawniej składy te były częściej spotykane na sieci (jechałem 
nim np. z Ołomuńca do Nezamyslic), dzisiaj już rzadko gdzie można je 
spotkać. Standard podróży jak i doznań dźwiękowych jest zbliżony do naszych 
zdezelowanych EN57. W jednym ze składów, które spotkałem na městskej lince 
dostrzegłem ściany przedsionków bardzo mocno pobazgrane markerami przez 
wandali. Przejeżdża też City Elefant do stacji Praha Masarykovo nádraží. W 
dalszą drogę wyruszam również linią 18. Podjeżdżam na przystanek Vítězné 
náměstí. Odgałęzia się tu trasa do pętli Divoká Šárka, na którą również 
zostały skierowane dodatkowo niektóre linie kursujące planowo na Sídliště 
Petřiny. Udam się tam 8-ką. Po przyjeździe pierwsze moje wrażenie jest 
takie, że to kolejna zwyczajna pętla. Po chwili jednak dostrzegam, że jest 
bardzo nietypowa, ponieważ poszczególne linie objeżdżają pętlę w dwie różne 
strony i mają oddzielne przystanki. W pobliżu znajduje się rezerwat o 
górskim charakterze (ze skałkami), a na zboczu wzgórza pasą się owce. 
Jesteśmy na zachodnim skraju miasta.

Robi się już ciemno, więc to koniec zaliczania tramwajów na dziś. Obok pętli 
jest Mc Donald, więc jem w nim kolację obniżając koszt znalezionymi 
kuponami. W drogę powrotną wyruszam linią 26. Po ciemku tramwajów już nie 
pozaliczam, ale za to można pozwiedzać metro. Wysiadam więc na przystanku 
Nádraží Veleslavín i przesiadam się na linię metra A. Jestem 2 stacje od 
stacji końcowej Nemocnice Motol, więc jadę tam, aby mieć zaliczoną linię od 
początku. Odcinek Dejvická - Nemocnice Motol to najmłodszy odcinek praskiego 
metra, oddany do użytku 6 kwietnia 2015. Widać wyraźną różnicę pomiędzy 
wyglądem stacji na tym odcinku, a resztą linii. Podobny kontrast występuje 
między pierwszą a drugą linią metra w Warszawie. Po dojeździe do stacji 
końcowej szybko oglądam ją oraz to co na powierzchni, a następnie ruszam z 
powrotem, bo metro o tej porze kursuje już stosunkowo rzadko (a linia A i 
tak jest najrzadziej kursującą z wszystkich 3). Wysiadam na stacji Muzeum, 
która jest stacją przesiadkową na linię C. W przeciwieństwie jednak do 
stacji Świętokrzyska w Warszawie, na stacjach przesiadkowych w Pradze trzeba 
pokonywać spore odległości i różnice poziomów pomiędzy liniami. Linią C jadę 
do Nádraží Holešovice. Stąd tramwajem 12 podjeżdzam 1 przystanek, do 
Ortenovo náměstí. Nocleg mam w położonym nieopodal hostelu Plus Prague. 
Najtańszym noclegiem jest opcja koedukacyjnej 8-osobowej sali. Jest ona duża 
i posiada własną łazienkę z oddzielnym prysznicem, a dodatkowym plusem są 
lampki przy każdym łóżku. Po wyglądzie współlokatorów i współlokatorek 
widzę, że narodowościowo skład sali jest bardzo różnorodny. Przy 
zameldowaniu otrzymujemy kartę, którą otwieramy sobie drzwi do hostelu oraz 
pokoju, jest też darmowe WiFi. Otrzymujemy też karteczkę z imieniem i 
nazwiskiem oraz datą wyjazdu, którą przyklejamy na łóżko. Jest to informacja 
dla innych osób z pokoju, że dane łóżko i pościel jest zajęta, jak również 
dla obsługi hostelu, która w ciągu dnia przygotowuje miejsca dla kolejnych 
gości. W ramach pobytu można bezpłatnie korzystać z sauny, basenu i wielu 
innych udogodnień oferowanych przez hostel. Cena noclegu bardzo atrakcyjna - 
135 Kč (ok. 22 zł), rezerwacji dokonałem przez www.booking.com, gdzie często 
można trafić na niższe ceny niż w standardowej ofercie danej placówki. 
Jednak nawet tu potrafią się one różnić (czasem dość znacząco) w zależności 
od dnia (mój dzisiejszy nocleg w niektórych terminach widziałem nawet za 
ponad 3 razy więcej). Stronę odkryłem niedawno, a szkoda, bo znalazłem na 
niej wiele tanich noclegów w rożnych krajach (także w Polsce), o których 
istnieniu nie miałem pojęcia.


DZIEŃ 2 - 8.09.2015.
Praha - Pardubice - Brno

Pierwotnie planowałem wstać wcześnie, ale jako że ostatnie 7 dni z rzędu 
wstawałem o 5:00 chęć wyspania się wzięła górę i hostel opuszczam dopiero po 
9:00. Na ścianie przy wyjściu obrazek zachęcający do zwiedzania Pragi 
tramwajem. :) Na przystanku Ortenovo náměstí wsiadam w 24-kę. Linia zaczyna 
bieg właśnie na tym przystanku, ale nie ma tutaj żadnej pętli, a tramwaj 
przechodzi z linii 14. Tak więc dany pojazd jest w drodze ok. 1,5 godziny i 
robi niezłe koło po całej Pradze. Podjeżdżam do Výstaviště Holešovice. 
Następnie 17-ka. Wspinając się pod dość stromą górkę dojeżdżam do pętli 
Vozovna Kobylisy. Znajduje się tu zajezdnia tramwajowa. 17-ką powracam do 
przystanku Kobylisy. Odgałęzia się tu linia do pętli Sídliště Ďáblice 
(diabelna nazwa :P ), jest także dość sprytnie ukryta pętelka dla linii 3, 
która kończy tu bieg. Na "diabelską" pętlę udaję się 10-ką. Tam zdjęcia i 
powrót również 10-ką (bo innej linii nie ma). Do przystanku Kobylisy tą samą 
trasa, a następnie zaliczam nowy odcinek, którym zjeżdżając z górki kieruję 
się we wschodnie rejony miasta. Pierwotnie planowałem jechać w pełnej 
relacji, jednak za przystankiem Palmovka przejeżdżamy estakadą nad 
najbardziej efektownym miejscem praskiego węzła kolejowego (plątaniną tuneli 
i estakad), więc spontanicznie wysiadam na przystanku Krejcárek, aby 
przejechać nią jeszcze raz i zrobić zdjęcia. Niestety jak na złość 
nadjeżdżają same niskopodłogowe Škody, więc mija dłuższa chwila zanim 
trafiam na Tatrę, w której można otwierać okna. Pojawiła się na linii 10. Po 
chwili jestem na przystanku Palmovka. Przechodzę przejściem podziemnym 
(połączonym ze stacją metra) na przeciwległy przystanek i znów 10-ką jadę po 
raz trzeci po estakadzie, a następnie kontynuuję wcześniejszy plan czyli 
jazdę na Sídliště Barrandov. Jedziemy południowym skrajem starówki, 
następnie przekraczamy Vltavę i oraz zaliczamy ważny węzeł przesiadkowy 
Anděl, a także dworzec Praha-Smíchov. Przejeżdżamy po długiej estakadzie nad 
przepaścią, z której widoki lepsze niż na niejednej linii górskiej. 
Równolegle idzie też kamienny wiadukt kolejowy, będący fragmentem linii 
zwanej praskim Semmeringiem. Następnie linia przeobraża się w trasę 
szybkiego tramwaju z tunelami i nowoczesnymi stacjami. Każdy przystanek jest 
w innej kolorystyce. Ech, gdyby poznańska "pestka" tak wyglądała. Końcówka 
również jest nowoczesna, a tramwaje zawracają na szerokiej pętli. Następny 
tramwaj to po raz kolejny 10-ka, która planowo kursuje na Sídliště Řepy, ale 
tam również jest remont, więc została przekierowana na Barrandov. Podczas 
drogi powrotnej dokumentuję trasę i wszystkie przystanki. Następnie trasa 
robi się typowo miejska, a po drodze mamy jeszcze małą pętlę Hlubočepy. 
Wysiadam na Palackého náměstí, który osiągamy zaraz po przekroczeniu Vltavy. 
Teraz na celowniku kolejny długi kikut czyli Sídliště Modřany. Podczas 
oczekiwania na 17-kę wykonuję kilka zdjęć, w tym tramwaj dwukierunkowy na 
moście. Trasa o zupełnie innym klimacie niż poprzednia, ale też fajna bo 
jedziemy wzdłuż Vltavy. Między przystankami Výtoň a Podolská vodárna 
przejeżdżamy krótkim tunelikiem w skale, tuż przy rzece. Z pewnością jest to 
świetny motyw do zdjęć, więc na pewno trzeba będzie się tu przejść. Po 
jakimś czasie rozstajemy się z Vltavą i odbijamy w lewo. Przejeżdżamy obok 
przystanku kolejowego Praha-Modřany zastávka na lokalnej linii do Vrané nad 
Vltavou (i dalej w kierunku miejscowości Čerčany i Dobříš). Pierwotnie 
rozważałem zaliczenie jej na tym wyjeździe, ale jako, że mam dobówkę ważną 
do 16:00 stwierdziłem, że zostanę już w stolicy Czech i wykorzystam ją w 
pełni. Tramwaj kończy bieg na przystanku Sídliště Modřany. Pętla znajduje 
się jednak kawałek dalej, a dla wsiadających jest dodatkowy przystanek 
Levského, więc podchodzę tam.

Teraz kolejna 17-ka i niskopodłogowiec. Korzystając z braku ludzi cykam 
wnętrze. Tramwaje tej serii są nowoczesne, jednak wśród pasażerów są dość 
negatywnie oceniane, ze względu na widoczne na zdjęciach drewniane twarde 
siedzenia (przy ostrzejszym hamowaniu zsuwałem się z nich) jak również brak 
klimatyzacji. Powrót tą samą trasą. Moja ostatnia wizyta w Pradze była 
dawno, więc wypadałoby zajrzeć na starówkę. Trasą wzdłuż Vltavy dojeżdżam do 
przystanku Staroměstská. Robie sobie spacer po Moście Karola i najbliższej 
okolicy. Następnie ponownie wsiadam w 17-kę. Zamierzam dojechać do końca 
trasy tego kursu czyli Výstaviště Holešovice, aby domknąć lukę jeśli chodzi 
o zaliczenie. Jednak z nieznanych mi przyczyn na Strossmayerovo náměstí 
tramwaj zamiast pojechać prosto odbija w lewo i wywozi mnie kilka 
przystanków na nieużywaną w ruchu planowym pętlę Špejchar. Następnie wraca 
tą samą trasą. Cóż, w takim razie domknę sobie inną lukę. Przed 
Strossmayerovo náměstí przesiadam się z 17-ki na 26-kę i dojeżdżam do 
Hradčanskiej. Następnie 18-ka i kolejnym zaliczanym odcinkiem dojeżdżam 
ponownie do Staroměstskiej. Przechodzę mostem nad Vltavą po drodze 
fotografując 18-kę, a na przystanku Malostranská na zdjęcie załapuje się 
tramwaj wraz z pociągiem turystycznym (drogowym). A na przystanku 
Malostranská na zdjęcie załapuje się tramwaj wraz z pociągiem turystycznym 
(drogowym). W zasadzie są to 3 tuneliki: dla tramwajów, samochodów i 
pieszych. Przechodzę tramwajowym (bo jest w nim chodnik), zupełnie nie 
zauważając tablic informujących o zakazie wstępu (wiem, zdolny jestem :P). 
Ich istnienie stwierdziłem dopiero po wyjeździe oglądając zdjęcia na 
komputerze. :P Na szczęście nie miałem spotkania z policją. :P Jeszcze 2 
fotki na przystanku Malostranské náměstí.

Ważność mojej dobówki skończyła się, więc na dworzec wrócę sobie spacerkiem. 
Idę Mostem Karola i docieram na Staroměstské náměstí, gdzie spędzam chwilę 
czasu. Następnie kieruję się na Václavské námesti. Przecina go linia 
tramwajowa (której akurat jeszcze nie zaliczyłem), są także 2 tramwaje 
funkcjonujące jako knajpki. Znajduje się tu także restauracja Výtopna, w 
której napoje do stolików przywożą pociągi. Zaglądam do niej na chwilę, 
jednak nie mam czasu, aby posiedzieć i coś zamówić. Niedługo później 
docieram na dworzec główny. Na peronie wykonuję kilka zdjęć w tym RegioJeta 
oraz Pendolino Jest też ciekawa studzienka. Mój pociąg to EC SLOVENSKÁ 
STRELA relacji Berlin-Bratysława. Będzie mieć dopinany wagon 1/2 klasy 
relacji Praga-Břeclav, który oczekuje już z lokomotywą manewrową przy 
sąsiednim peronie. Po przyjeździe pociągu dokonywane jest ekspresowe 
czyszczenie czoła lokomotywy. Następnie lokomotywa odjeżdża (bo i tak jest 
zmiana czoła), a po chwili w jej miejsce podjeżdża manewrówka z wagonem. 
Wagon po kolejach austriackich, więc w połówce stanowiącej 1 klasę czarne 
skórzane siedzenia. Wyruszamy kilka minut po czasie. Opuszczając Pragę mam 
ogromny niedosyt (zostało do zaliczenia sporo linii i np. nie zdążyłem 
przejść się do tuneliku w skałce), więc od razu postanawiam zawitać tu 
ponownie jeszcze w tym sezonie, jeśli będzie możliwość. Podróż do Brna 
upływa spokojnie, niestety na odcinku Česká Třebová - Brno jest już ciemno, 
więc nie mogę sobie go przypomnieć, a jechałem tędy tylko raz. W stolicy 
kraju jihomoravskiego jestem po 20:00. Wpadam na moment na starówkę, żeby 
zobaczyć ją po ciemku. Bardzo nietypowo się czuję spacerując po tym mieście 
gdy nic na mnie nie leci z góry. To za sprawą doznań z poprzedniego wyjazdu. 
Ok. 21:00 powracam na przystanek przy dworcu. W porze nocnej funkcjonuje on 
jako główny punkt przesiadkowy. Wszystkie tramwaje zjeżdżają się tu o tej 
samej porze i stoją po kilka minut umożliwiając przesiadki we wszystkich 
możliwych kombinacjach. Ja odjeżdżam tramwajem w kierunku Řečkovic, którym 
docieram do przystanku Hrnčířská. Tuż obok znajduje się hostel Fléda, w 
którym mam nocleg. Sala 5-osobowa posiadająca również część kuchenną oraz 
własną łazienkę. Standard jednak dużo niższy niż w Pradze, bo trafiłem chyba 
do niewyremontowanej części hostelu. Do pokoju wchodzi się przez taras, co 
może być trochę uciążliwe szczególnie w okresie zimowym. Plusem są duże 
wysuwane schowki na rzeczy pod każdym łóżkiem. Cena 243 Kč (ok. 38 zł), 
rezerwacja również przez www.booking.com. Recepcja czynna jest w godzinach 
8:00-22:00 jednak już przy rezerwacji zgłosiłem potrzebę wcześniejszego 
wymeldowania. Recepcjonistka poinstruowała mnie, że gdy będę wychodzić, mam 
wrzucić klucz do skrzynki pocztowej przy recepcji. Z tego co zrozumiałem 
jest też pobierany jakiś zwrotny depozyt, w moim przypadku z racji wczesnego 
wyjścia nie zostało to dokonane. W pokoju razem ze mną 2 współlokatorów.


DZIEŃ 3 - 9.09.2015.
Brno - Bohumín - Chałupki - Racibórz - Kędzierzyn

Dzisiaj już pobudka wczesna i po 6:00 opuszczam hostel. Pierwszym tramwajem 
jaki podjeżdża na przystanek Hrnčířská jest 6-ka, na której Škoda z reklamą 
ČD. W momencie gdy wsiadam... zaczyna padać deszcz, co dość solidnie podnosi 
mi ciśnienie. Na szczęście okazało się później, że padał lekko nie 
przeszkadzając w zaliczaniu i tylko przez część pobytu. Dojeżdżam do dworca 
Brno-Královo Pole. Jako, że oglądałem go ostatnio od razu przesiadam się na 
powrotną 6-kę. Podjeżdżam do przystanku Semilasso. Następnie 1-ka, którą 
jadę do Řečkovic. Trasa wiedzie pod górkę, po obu stronach mijamy szeregi 
domków jednorodzinnych. Jest też zjazd do zajezdni Medlánky. Jest ona o tyle 
ciekawa, że można przez nią przejechać do innej pętli (Technologický park) 
stanowiącej końcówkę zupełnie innej trasy, którą zaliczę później. Na 
Řečkovicach szybkie fotki. I znowu wsiadam w 1-kę, którą pojadę teraz w 
pełnej relacji czyli do najdalszej pętli na sieci - Bystrc, Ečerova. 
Kierujemy się do dworca głównego, a następnie w zachodnie rejony miasta. Za 
Mendlovo náměstí jedziemy już w większości po wydzielonym torowisku. Mijamy 
halę targową, przy której mamy 2 przystanki (przy każdym wejściu). Następnie 
mijamy drugą brneńską zajezdnię - Pisárky, a sam przystanek o tej nazwie 
znajduje się pod wiaduktem. Na przystanku Vozovna Komín dołącza się linia, 
którą będzie można zaliczyć dopiero za rok, bo jest tam jakiś poważny 
remont. Trasa miejscami wiedzie po nasypach przez momentami odludne okolice, 
ale pętla to już spore blokowisko. Kolejna 1-ka i droga powrotna, która 
kończy się przy dworcu głównym. Teraz zaliczę sobie podmiejską linię do 
Modřic. W tym celu szybka wizyta w RELAY'U w celu zakupu potrzebnego biletu, 
a następnie wsiadam w 2-kę. Trafił się akurat kurs skrócony do pętli 
Ústřední hřbitov, więc na razie pojadę tam. Po drodze trafiam na kontrolę 
biletów. Nie dojeżdżam jednak do pętli tylko wysiadam przystanek wcześniej 
(Ústřední hřbitov), ponieważ ostatni odcinek wiedzie tunelikiem pod drogą, 
za którym znajduje się pętla, podczas gdy linia do Modřic idzie cały czas 
prosto. Analizuję rozkład i widzę, że jest trochę nieciekawie, ponieważ czas 
na pętli w Modřicach jest na tyle długi, że mogę nie wyrobić się na bilecie 
15-minutowym, aby wrócić znowu do strefy miejskiej. Szczęście jednak mi 
sprzyja, bo tramwaj przyjeżdża opóźniony ok. 5 minut. Po odjeździe trafiam 
na drugą kontrolę biletów. Na ostatnim przystanku w strefie Brna kasuję 
bilet 15-minutowy ważny w 2 strefach i po przejechaniu 2 przystanków jestem 
na pętli. Na kolejnej brygadzie przyjeżdża Škoda oklejona reklamą firmy 
Brother. Bardzo cenię sobie urządzenia tej firmy, ale nawet tak solidna 
instytucja nie jest mile widziana na szybach tramwaju. Ruszamy w drogę 
powrotną, oczywiście linią 2, jedyną która tu dociera. Po odjeździe... 
kolejna kontrola. Tym razem ta sama ekipa kanarów, którą spotkałem za 
pierwszym razem. Skupili się jednak na przedniej części tramwaju i do mnie w 
ogóle nie dotarli. Być może obława kanarów na tym odcinku wynika z tego, że 
poza strefą Brno znajdują się tylko 2 przystanki i pewnie wiele osób 
podjeżdża sobie na lewo. Jadąc przecinamy prostopadle linię do pętli Starý 
Lískovec, więc wysiadam na przystanku Celní, aby się tam udać. Najpierw 
przyjeżdża jednak 6-ka skrócona do pętli Švermova. Żeby nie biegać po 
przystankach wysiadam przed pętlą czyli na przystanku Běloruská. Przystanek 
w nieco leśnych klimatach, linia poprowadzona jest wydzielonym torowiskiem 
idącym nieco wyżej niż osiedle. 8-ką podjeżdżam ostatnie kilka przystanków. 
Na pętli kilka zdjęć. W drogę powrotną znowu 8-ka. Przed przystankiem 
Křídlovická prostopadłe skrzyżowanie z niezelektryfikowanym torem kolejowym. 
Wysiadam przy dworcu głównym.

Teraz 4-ka. Jedziemy przez środek starówki, następnie ul. Česką i przez 
Komenského náměstí, a ostatni odcinek to jazda pod górkę trasą o klimacie 
bardziej parkowym. Podróż kończy się na Náměstí Míru, gdzie spotykamy 
malutki autobus komunikacji miejskiej, gabarytowo podobny do Kapeny. 
Następnie powrót. Na Komenského náměstí jest żeberko, jednak kozłem oporowym 
jest namalowana biała linia. Wysiadam na Českiej. Chcę się teraz udać 12-ką 
do parku technologicznego. Na pierwszej przyjeżdża oklejona Škoda, więc 
przepuszczam ją i czekam na Tatrę. Przy parku technologicznym oczywiście 
dokumentacja. Jak już wspominałem znajduje się tu wjazd do zajezdni, przez 
którą można przejechać do linii prowadzącej na Řečkovice. I znów się 
powtórzę, że w drogę powrotną udaję się tą samą linią. Na jednym odcinku 
trwają prace torowe i ruch odbywa się jednotorowo. Na tą okoliczność 
zabudowano tymczasowy rozjazd. Wysiadam na przystanku Nerudova. Przechodzę 
kilkadziesiąt metrów do przystanku Rybkova, aby podjechać do przystanku 
Tábor 3-ką, która akurat nadjeżdża. Tábor nie jest pętlą, linia wiedzie 
dalej do przystanku Vozovna Komín, gdzie łączy się z trasą na Bystrc. Tak 
jak jednak pisałem jest tu jakiś poważny remont i będzie można ją przejechać 
dopiero za rok. Z tego powodu nawet rozjazd umożliwiający zawracanie 
tramwajów zabudowano w asfalcie jako stały, a drugi tor odcięto. 3-ką pojadę 
teraz w pełnej relacji przenosząc się we wschodnie rejony miasta, gdzie 
zostały mi do zaliczenia 4 ostatnie pętle. Wracamy do Českiej, a następnie 
górną częścią starówki przez Moravské náměstí kierujemy się do dzielnicy 
Židenice, do pętli Stará osada. Wyjeżdżam również 3-ką, z której zamierzam 
przesiąść się na 4-kę. Linie mają wspólny króciutki odcinek, jednak nie ma 
na nim przystanku. Wysiadam więc na Jugoslávskiej i muszę przejść kawałeczek 
do przystanku Trávníčkova. Jako pierwszy zjawia się skrócony wariant 4-ki do 
pętli Maloměřický most, więc oczywiście jadę. Na pewnym odcinku trasa 
przebiega różnymi ulicami w różne strony, mijamy też zajezdnię autobusową. 
Pętla przy moście bardzo skromna, jednotorowa. Po kilku minutach nadjeżdża 
kolejna 4-ka, którą pojadę dalej do pętli Obřany, Babická. Tramwaj, którym 
teraz jadę jest bardzo ciekawy, ponieważ promuję Bibliotekę Jiřího Mahena. W 
tramwaju znajdują się stojaki z książkami oraz stolik, przy którym można je 
poczytać. Pętla znajduje się w dość spokojnej okolicy, nad rzeką Svitavą. 
Jest tutaj wiadukt kolejowy, po którym idzie linia w kierunku Tišnova, a w 
pobliżu znajduje się duża stacja Brno Maloměřice. Z powrotem już 4-ka 
nieksiążkowa. Znów przystanek Trávníčkova i przejście na Jugoslávską, gdzie 
wsiadam w 5-kę. Zaliczam teraz krótką dowozówkę na osiedle. Po przyjeździe 
okazuje się, że brakuje dla nas miejsca na pętli, więc stoimy częściowo na 
ulicy, a motorniczy wypuszcza nas tylko pierwszymi drzwiami. Na pętli stoi 
dość ciekawie przerobiona żółta Tatra z przyciemnionymi szybami i to właśnie 
ona odjedzie jako pierwsza. Powracam do Jugoslávskiej i przesiadam się na 
11-kę, na której kolejna 'zmutowana' Tatra ze zmienionym czołem. 11-ka 
obsługuje przystanek Jugoslávská dwukrotnie, przed i za skrzyżowaniem, a 
następnie wspina się pod górkę. W czasie jazdy widzimy przez moment panoramę 
centrum, które zostało w dole. Dojeżdżamy do pętli otoczonej drzewami, zza 
nich wyłaniają się jednak bloki mieszkalne.

I tym samym zaliczyłem ostatnią pętlę. Teraz 11-ką pojadę na Mendlovo 
náměstí. Linia trochę kluczy po mieście, ale mi to pasuje, bo dzięki temu 
zaliczę brakujące mi kawałki w rejonie starówki. Za Česką zjeżdżamy z górki 
mijając m.in. Szpital Św. Anny. Mendlovo náměstí to ważny węzeł 
komunikacyjny, na którym spotykają się tramwaje, autobusy i trolejbusy, jest 
też pętla, na której kończy tramwaj linii 5. Po obejrzeniu wsiadam w 6-kę i 
wracam pod górkę na ul. Česką. Tutaj na zdjęcia załapuje się kilka 
tramwajów, w tym pojazd z reklamą Kolei Czeskich, od którego zaczynałem 
dzisiejsze zwiedzanie. Jest też punkt informacyjny komunikacji miejskiej, na 
którym uśmiechnięte tramwaje, autobusy i trolejbusy. Ostatni przejazd 
tramwajem to 12-ka. Zjadę nią do dworca ale nie przez rynek tylko trochę 
naokoło przez Nové sady, do których zjazd odbywa się ze stromej górki z 
ładnym widokiem i ostrym zakrętem. Warto również wspomnieć, że Nové sady to 
jedno z nielicznych miejsc w Brnie z zielonym torowiskiem. Mam jeszcze 
trochę czasu, więc zaglądam na brneńskie rynki, przy okazji robiąc kilka 
zdjęć tramwajom. I to by było na tyle jeśli chodzi o brneńskie tramwaje. Nie 
zdążyłem powtórzyć tylko 4 pętli, które odwiedziłem ostatnio: ?Stránská 
skála, Juliánov, ?Komárov i Líšeň, Mifkova, ale to się zrobi przy okazji 
jakieś przesiadki albo gdy przyjadę doliczyć odcinek Tábor - Vozovna Komín. 
Gdy powracam na dworzec mój rychlik do Bohumína jest już podstawiony. Wagon 
niby przedziałowy, ale niektóre przedziały połączone są po 3. Natomiast 
perony są nietknięte jeśli chodzi o jakąkolwiek modernizację i nadal straszą 
swoją brzydotą. Prawdopodobnie wynika to z trwającego sporu o lokalizację 
dworca. Władze miasta chciałyby przenieść stację nieco dalej i uzyskać grunt 
po dworcu. Technicznie jest to jest jednak ciężko wykonalne, a budynek 
dworca i tak nie może zostać tknięty, ponieważ jest wpisany do rejestru 
zabytków. Nie wiadomo jak sprawa się zakończy. W stosunku do mojej ostatniej 
wizyty odjazd rychlika jest wcześniejszy o 10 minut ze względu na prace 
torowe. Liczyłem, że może zamiast standardową trasą pojedziemy wariantem 
przez Křenovice horní nádraží, ale jedziemy tak jak zawsze, przez Brno 
Slatinę i Blažovice. Na stacji Luleč zatrzymujemy się na krzyżowanie. 
Prawdopodobnie wynika to z trwającego sporu o lokalizację dworca. Władze 
miasta chciałyby przenieść stację nieco dalej i uzyskać grunt po dworcu. 
Technicznie jest to jest jednak ciężko wykonalne, a budynek dworca i tak nie 
może zostać tknięty, ponieważ jest wpisany do rejestru zabytków. Nie wiadomo 
jak sprawa się zakończy. W stosunku do mojej ostatniej wizyty odjazd 
rychlika jest wcześniejszy o 10 minut ze względu na prace torowe. Liczyłem, 
że może zamiast standardową trasą pojedziemy wariantem przez Křenovice horní 
nádraží, ale jedziemy tak jak zawsze, przez Brno Slatinę i Blažovice. Na 
stacji Luleč zatrzymujemy się na krzyżowanie. W Přerovie dosiada sporo osób, 
a pociąg tradycyjnie wyludnia się w Ostravie-Svinov. Przed 18:00 jestem w 
Bohumínie. Na zdjęcie załapuje się jeszcze City Elefant. O 18:00 odjeżdżam 
autobusem do Starego Bohumína. W Chałupkach dokumentuję jeszcze dworzec PKS, 
bo nigdy do tej pory tego nie zrobiłem, mimo że przechodziłem koło niego 
niezliczoną ilość razy. Na polskiej stacji czeka już kibel do Raciborza. 
Problemy z zapleczem technicznym Kolei Śląskich są dość odczuwalne i mają 
wpływ na czystość składów. W kiblu, którym jadę okno tak brudne, że 
praktycznie nie da się przez nie normalnie patrzeć. W Raciborzu przesiadka 
na regio do Kędzierzyna, w trakcie której poprawiam sobie humor oglądając 
poczynania "zapowiadacza pociągów" - stałego bywalca raciborskiego dworca. 
:) W Kędzierzynie jestem po 20:30. Tym razem z czystym sumieniem mogę 
powiedzieć, że wyjazd bardzo udany.

Zdjęcia, skany biletów: www.kolejomania.rail.pl/prabr.html

Pozdr.
Grzesiek 
Technical Details
Message-ID: <56526407$0$651$65785112@news.neostrada.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!newsfeed.pionier.net.pl!takemy.news.telefonica.de!telefonica.de!ecngs!testfeeder.ecngs.de!81.171.118.63.MISMATCH!peer03.fr7!news.highwinds-media.com!newsfeed.neostrada.pl!unt-exc-01.news.neostrada.pl!unt-spo-a-02.news.neostrada.pl!news.neostrada.pl.POSTED!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!newsfeed.pionier.net.pl!takemy.news.telefonica.de!telefonica.de!ecngs!testfeeder.ecngs.de!81.171.118.63.MISMATCH!peer03.fr7!news.highwinds-media.com!newsfeed.neostrada.pl!unt-exc-01.news.neostrada.pl!unt-spo-a-02.news.neostrada.pl!news.neostrada.pl.POSTED!not-for-mail
From: "Kolejoman" <kolejoman@interia.pl>
Newsgroups: pl.misc.transport.miejski
Subject: [rel] Prasko-brneńskie klimaty tramwajowe
Date: Mon, 23 Nov 2015 01:55:42 +0100
MIME-Version: 1.0
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.2180
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.2180
Lines: 459
Message-ID: <56526407$0$651$65785112@news.neostrada.pl>
Organization: Telekomunikacja Polska
NNTP-Posting-Host: 83.27.101.13
X-Trace: 1448240136 unt-rea-b-01.news.neostrada.pl 651 83.27.101.13:4720
X-Complaints-To: abuse@news.neostrada.pl
X-Received-Bytes: 33305
X-Received-Body-CRC: 1922148013
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit