🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.telefonia
114 messages
114 total messages Page 2 of 3 Started by vari107 Fri, 27 Mar 2020 07:11
Page 2 of 3 • 114 total messages
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242899
Author: PiotRek
Date: Fri, 27 Mar 2020 23:26
9 lines
1486 bytes
W dniu 2020-03-27 o 08:11, vari107@interia.pl pisze:
 > Czyżby Ochota I/II ?
 > Nieco później ta centrala miała numerację 23-xx-xx i 22-xx-xx.
A, jeszcze jedno - we wspomnianej przeze mnie książce z lat 1971/72 są 
już sześciocyfrowe numery 22xxxx i 23xxxx, więc to raczej nie to...
Wawelska (25xxxx) - ja wyżej.

-- 
P.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242898
Author: vari107
Date: Sun, 29 Mar 2020 19:24
8 lines
1687 bytes
W dniu sobota, 28 marca 2020 00:21:31 UTC+1 użytkownik PiotRek napisał:
> Czy mógłbyś gdzieś wrzucić skan strony z pięciocyfrowym numerem z tej 
> książki, którą masz? Jakie, przykładowo, instytucje miały takie numery? 
> Mój e-mail nie działa, więc priv - przynajmniej chwilowo - odpada.

Cześć !
Niestety. Ja to pisałem z pamięci a ostatni raz tę książkę widziałem u mojego ojca gdzieś tak w 1988 roku a więc w 8 klasie podstawówki.
Później gdzieś ją wyrzucił.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242896
Author: w.iwanyszczuk
Date: Tue, 31 Mar 2020 08:04
19 lines
2275 bytes
W dniu poniedziałek, 30 marca 2020 20:03:56 UTC+2 użytkownik Grzexs napisał:
> >> Heh, a jak w końcówce lat 80-tych opowiadałem znajomym, że pracuję pod
> >> 911, 912, 913 i 917, to ktoś żartem zapytał, czy pod 926 też czasem
> >> urzęduję. :-) Jak widać - pytanie nie było tak całkiem bez sensu. ;)
> > 
> > Ktoś mi mówił, że jak w firmie instalowali centralkę wewnętrzną, to
> > webmaster dostał numer 404.
> 
> Z ciekawostek o zegarynce – z Wrocławia dawało się zadzwonić do 
> Zakopanego i Świnoujścia (nie pamiętam już numerów, ale były 0-9xx i 
> 0-1xx) na 926 z AWS-7 bez wrzucania monety.
> 
> -- 
> Grzexs

Moja pamięć zachowała:
Zakopane 0-195
Świnoujście 0-937
Ale jak to z pamięcią....
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242900
Author: vari107
Date: Wed, 01 Apr 2020 13:39
81 lines
8263 bytes
W dniu piątek, 27 marca 2020 08:11:46 UTC+1 użytkownik var...@interia.pl napisał:
> Witam!
> Dawno temu przeglądałem książkę telefoniczną dla Warszawy (instytucje) na rok 1979/1980.
> Zauważyłem w niej jeszcze pięciocyfrową numerację, niektórych numerów zaczynających się cyfrą 2.
> ZTCP lokalizacja tych numerów była w okolicy ul. Filtrowej na Ochocie.
> I teraz moje pytanie: Kiedy zlikwidowano ostatnie numery pięciocyfrowe w Warszawie i która centrala była tą ostatnią mającą taką numerację.
> Czyżby Ochota I/II ?
> Nieco później ta centrala miała numerację 23-xx-xx i 22-xx-xx.
> vari

W roku bodajże 1986 lub 1987 przejeżdżałem jako 13-latek z ojcem przez Kosowo (wtedy Jugosławia).
Zdziwiły mnie słupy telefoniczne i energetyczne z nieociosanych drzew.
Nawet sęki były. Obcięli tylko gałęzie, powkładali nośniki dla izolatorów i puścili przewody.
Nie wiem jak to było mocowane do ziemi.
Tam właśnie jadąc wzdłuż linii telefonicznej i słuchając polskiej Jedynki na falach długich 225 kHz (ach niezastąpiony Konstantynów), usłyszałem rozmowę telefoniczną w radiu.
Pewnie telefonii nośnej. Może to była druga harmoniczna ze 112,5 kHz bo była zniekształcona.
Radio to Pioneer rok prod. 1980.

Co do stanu telefonii w dawnych latach w Polsce, to pierwszy telefon mieliśmy w kawalerce na Wawrzyszewie (Warszawa) z centrali Bielany II 35-60-xx (oczywiście pamiętam cały numer, choć miałem wtedy 5 lat).
Był to rok 1978.
Później mieszkaliśmy w Piasecznie w domu jednorodzinny na peryferii i tam też mieliśmy telefon 56-21-xx.
Były tylko dwa telefony w całej okolicy (powiedzmy kilometra). My i sąsiad na przeciwko.
Sąsiad był sekretarzem POP i gdy ciągnęli mu telefon, to babcia zapłaciła potężną łapówkę w $$$ (dał na to kuzyn z USA) i podłączyli nas.
Centrala piaseczyńska (czy też może konstancińska bo wg. niektórych źródeł 2 tysiąc był stamtąd a na pewno był 3 i 4 tysiąc) była Strowgerem.
Pewnego razu zepsuła się (to wiem dziś) maszynka sygnałowa.
Po podniesieniu słuchawki nie było sygnału zgłoszenia ale wybierając cyfry np do Warszawy, dawało się dodzwonić. Podobnie z rozmowami przychodzącymi. Nacechowanie abonenta dawało brzdęknięcie dzwonka i wiedziałem, że trzeba podnieść słuchawkę (dzwoniący nie dostawali wołania tylko ciszę i trzeba było szybko podnosić by się nie rozmyślili).
Powiedziałem o tym rodzicom (bo sam to zauważyłem) i tak korzystaliśmy z telefonu przez kilka dni (tak: dni !).
Potem mieszkałem w mieszkaniu gdzie nie było telefonu.
U drugiej babci.
Ta telefon miała ale w 1969 roku przeniosła się kilka ulic dalej (ta sama centrala). Zawnioskowała o przeniesienie telefonu. Odpowiedzieli, że "brak wolnych linii i brak wolnych (sic!) numerów".
Nie dożyła. Czekała 20 lat. Zmarła w 1990 roku.
Mimo wielu interwencji odpisywali, że blok jest nieokablowany.
Na nasze uwagi, że obok bloku stoi słup z którego są przewieszki na balkony abonentów, odpowiadali, ze owszem ale że jest już limit przewieszek. Oczywiście przewieszek przybywało ale zawsze był to limit akurat zastany. Babcia od strony mamy była biedna...
W 1981 roku moja mama po rozwodzie kupiła mieszkanie.
Blok był okablowany ale ... była zwykłym obywatelem.
Telefon mógł dostać dziadek (jej ojciec) ale... mieszkał właśnie w tym bloku z przewieszkami.
Dopiero zameldowanie dziadka u mamy spowodowało że PPTiT miało:
a) blok okablowany
b) inwalidę wojennego pod "dobrym" adresem
No i telefon założyli.
Z centrali Bielany I 34-10-xx.
Szedł podobno po krotnicy bo był na osiedlu Piaski.
Był plan aby numer zdublować do babci gdy mama zdobyła fundusze, ale monterzy powiedzieli, że owszem chętnie ale nie da się, bo jest to po drugiej stronie torów tramwajowych i tam "tego się nie da zrobić".
Może bali się zrobić na przełączalni i planowali to zrobić na sieci.
Pamiętam straszne problemy z telefonami w Warszawie w okolicy 1989 roku.
Sieć była wtedy już w strasznym stanie.
Wiele relacji było codziennie niesprawnych (albo w małym procencie).
Pisał o tym kiedyś Sławek.
Moja mama chciała zadzwonić do ciotki na Mokotów (44-xx-xx).
Dawała mi to zadanie do wykonania bo ja to lubiłem.
Podnosiłem słuchawkę i dostawałem sygnał.
Wybierałem 4 i dostawałem zajętość.
Po kilkudziesiątej próbie po 4 była cisza i modliłem się aby po drugiej 4 też była co nie zawsze się udawało bo wiązka z CT do centrali ciotki też mogła mieć większość par uszkodzonych.
Gdy po 44 była cisza to modliłem się o:
a) by nie doszło do pomyłki (jakość sprzętu)
b) by ciotka była w domu
c) by ciotka nie korzystała w tej chwili z telefonu.
I tak po około pół godzinie uzyskiwałem połączenie.
I tak codziennie.
Gazety zamieszczały nawet taką rubryczkę.
Zawierała codziennie np taki tekst.
"Wczoraj abonenci Żoliborza nie mogli dodzwonić się na Mokotów i Pragę, natomiast abonenci Pragi do Śródmieścia i na Ochotę. Mieszkańcy Śródmieścia nie mogli dodzwonić się poza swoją dzielnicę.." itp.
Sam chciałem raz zadzwonić do kumpla na Grochów w pilnej sprawie po rezygnacji po kilkunastu minutach prób wpadłem na pomysł aby zadzwonić przez Suwałki
Tak to wyglądało:
~887~82~10-7x-xx
I dodzwoniłem się.
Suwałki i Piła nie miały poblokowanych "zwrotów" z powrotem do Warszawy.
Zdaje się, że przez Piłę można było dzwonić też na niektóre międzynarodowe płacąc jak za międzymiastowe np do Bułgarii.
Pamiętam, gdy Polskie Radio uruchomiło pierwszy nadajnik UKF na górnym zakresie UKF.
Był to drugi w ogóle nadajnik na tym paśmie bo wcześniej na 91,0 MHz nadawała piracka wtedy WaWa a radio Zet na 89,8 MHz miało jednowatowy nadajnik dosyłajacy program z redakcji do Mariottu gdzie był nadajnik dużej mocy na 67,0 MHz.
A więc pierwszym legalnym nadajnikiem był nadajnik Jedynki na 101,0 MHz.
Stacja nadawała mono (bez pilota stereo i RDSu oczywiście bo były to dawne czasy).
Stacja mimo, że nadawała z Pałacu Kultury (gdzie nie ma problemu z radioliniami) dosyłała program z radia do nadajnika po dzierżawionej parze telefonicznej.
Co ciekawe PR1 była dosyłana kablem do PKiN bo stamtąd szła radiolinia Nec na 5 GHz do Wiejcy a z Wiejcy do Konstantynowa.
Była też zapasowa radiolinia UHF do samego Konstantynowa.
To właśnie ta antena Yagi wyglądająca jak UHF na pasmo TV wisząca wiele lat na samym czubku PKiN i patrząca na zachód.
Tę radiolinię podarował Papież Jan Paweł II Polskiemu Radiu po wykorzystywaniu jej podczas jednej z pielgrzymek.
Wracając do pary miedzianej dosyłającej Jedynkę do PKiN.
Otóż para była w kablu marnej jakości i często na programie był brum od doziemienia a także przesłuch i sygnał zajętości w tle.
Czasem nawet ciche rozmowy sieci komutowanej ale były zbyt ciche aby zrozumieć treść.
vari
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242902
Author: Michal Jankowski
Date: Wed, 01 Apr 2020 14:03
26 lines
2496 bytes
W dniu 01.04.2020 o 15:39, vari107@interia.pl pisze:

> Moja mama chciała zadzwonić do ciotki na Mokotów (44-xx-xx).
> Dawała mi to zadanie do wykonania bo ja to lubiłem.
> Podnosiłem słuchawkę i dostawałem sygnał.
> Wybierałem 4 i dostawałem zajętość.
> Po kilkudziesiątej próbie po 4 była cisza i modliłem się aby po drugiej 4 też była co nie zawsze się udawało bo wiązka z CT do centrali ciotki też mogła mieć większość par uszkodzonych.
> Gdy po 44 była cisza to modliłem się o:
> a) by nie doszło do pomyłki (jakość sprzętu)
> b) by ciotka była w domu
> c) by ciotka nie korzystała w tej chwili z telefonu.
> I tak po około pół godzinie uzyskiwałem połączenie.
> I tak codziennie.
> Gazety zamieszczały nawet taką rubryczkę.
> Zawierała codziennie np taki tekst.
> "Wczoraj abonenci Żoliborza nie mogli dodzwonić się na Mokotów i Pragę, natomiast abonenci Pragi do Śródmieścia i na Ochotę. Mieszkańcy Śródmieścia nie mogli dodzwonić się poza swoją dzielnicę.." itp.

Jeszcze w 1992 jak chciałem z Hożej przekazać na Mokotów, że się spóźnię 
na obiad, to dzwoniłem do ciotki na  Saską Kępę i ona dzwoniła dalej.

I przypomnę, że jeszcze w XXI w. nie wszędzie były "możliwości 
techniczne na telefon stacjonarny.

A zasięg komórek jest marny do dziś.

   MJ
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242904
Author: J.F.
Date: Wed, 01 Apr 2020 14:29
66 lines
3875 bytes
Użytkownik  vari107 napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:bf5c49f5-7065-4480-a834-806da90dc00b@googlegroups.com...
>W roku bodajże 1986 lub 1987 przejeżdżałem jako 13-latek z ojcem 
>przez Kosowo (wtedy Jugosławia).
>Zdziwiły mnie słupy telefoniczne i energetyczne z nieociosanych 
>drzew.
>Nawet sęki były. Obcięli tylko gałęzie, powkładali nośniki dla 
>izolatorów i puścili przewody.

A jak w reszcie Jugoslawii ?

>Nie wiem jak to było mocowane do ziemi.

Moze najprosciej .. tylko obcieli galezie :-)

>Co do stanu telefonii w dawnych latach w Polsce, to pierwszy telefon 
>mieliśmy w kawalerce na Wawrzyszewie (Warszawa) z centrali Bielany II 
>35-60-xx (oczywiście pamiętam cały >numer, choć miałem wtedy 5 lat).
>Był to rok 1978.
>Później mieszkaliśmy w Piasecznie w domu jednorodzinny na peryferii i 
>tam też mieliśmy telefon 56-21-xx.
>Były tylko dwa telefony w całej okolicy (powiedzmy kilometra). My i 
>sąsiad na przeciwko.
>Sąsiad był sekretarzem POP i gdy ciągnęli mu telefon, to babcia 
>zapłaciła potężną łapówkę w $$$ (dał na to kuzyn z USA) i podłączyli 
>nas.

A co tak kuzynowi zalezalo na telefonie babci ?
Dal jakies drobne $ i zrobil przyjemnosc ... czy dzwonil do niej potem 
... korzystajac z jakiejs automatycznej centrali MN ? :-)

>Centrala piaseczyńska (czy też może konstancińska bo wg. niektórych 
>źródeł 2 tysiąc był stamtąd a na pewno był 3 i 4 tysiąc) była 
>Strowgerem.
>Pewnego razu zepsuła się (to wiem dziś) maszynka sygnałowa.
>Po podniesieniu słuchawki nie było sygnału zgłoszenia ale wybierając 
>cyfry np do Warszawy, dawało się dodzwonić. Podobnie z rozmowami 
>przychodzącymi. Nacechowanie abonenta >dawało brzdęknięcie dzwonka i 
>wiedziałem, że trzeba podnieść słuchawkę (dzwoniący nie dostawali 
>wołania tylko ciszę i trzeba było szybko podnosić by się nie 
>rozmyślili).

Mialem kiedys podobny objaw ... ale to byl rok 2010+.
Wiec juz chyba nie Strowger :-)

A moze jakis varistor zepsuty, co puszczal prad po podaniu napiecia 
dzwonienia ?

>Pamiętam straszne problemy z telefonami w Warszawie w okolicy 1989 
>roku.
>Sieć była wtedy już w strasznym stanie.
>Wiele relacji było codziennie niesprawnych (albo w małym procencie).
[...]
>Sam chciałem raz zadzwonić do kumpla na Grochów w pilnej sprawie po 
>rezygnacji po kilkunastu minutach prób wpadłem na pomysł aby 
>zadzwonić przez Suwałki
>Tak to wyglądało:
>~887~82~10-7x-xx
>I dodzwoniłem się.

Ciagle rok ok 1989 ?

Bo jak widac - ACMM juz byla ... i to starego typu, nie przez 0 ?


J.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242901
Author: vari107
Date: Wed, 01 Apr 2020 14:30
36 lines
4294 bytes
Dodam jeszcze, że około roku 1983 lub 1984 Strowgera w Piasecznie wymieniono na E10A, bodajże pierwszą w warszawskiej strefie numeracyjnej.
Nie obyło się bez kłopotów.
Proces przełączania był bolesny bo wielu abonentów długo miało nieczynne telefony.
Podobno były jakieś problemy z działaniem nowej centrali.
Sam pamiętam sytuację, gdy po podniesieniu słuchawki brak było sygnału ale do mnie normalnie można było się dodzwonić.
Skorzystałem tak raz, gdy zadzwoniła do mnie ciotka, też z Piaseczna.
Poprosiłem ją aby zadzwoniła do mojej mamy do Warszawy i poprosiła by mama zadzwoniła do mnie.
Po jakiś czasie mama zadzwoniła.
Rozmawiamy sobie aż tu nagle połączenie zostało zerwane i na linii jest znów ciotka z Piaseczna.
Pytam ją czy do mnie dzwoni a ta mówi, że nie. Ze chciała zadzwonić do swojej znajomej i wybrała dopiero pierwsze dwie cyfry 56 już ją połączyło ze mną.
Innym razem monterzy podłączyli mnie do mojej żyły A ale do cudzej żyły B i na odwrót.
Ja miałem po podniesieniu zajętość (tak samo jest na Pentaconcie).
Gdy ktoś dzwonił do mnie to dzwoniło u mnie i w jakiś zakładzie fryzjerskim.
Podobnie jak ktoś dzwonił do tego zakładu.
Analogiczną sytuację miałem w latach 90 u ciotki w śródmieściu już na Alcatelu S-12.
Dzwoni do mnie jakiś nieznany numer na komórkę.
Po odebraniu natychmiast następuje rozłączenie.
Numer identyfikuje się 22 628 39 xx.
Sytuacja powtarza się kilka razy.
Dzwonię pod ten numer a tam odbiera ciotka (ma numer 22 628 32 xx).
Opisuje mi problem. Nie może się do nikogo dodzwonić. Wszystko działa do chwili gdy ktoś odbierze jej połączenie.
Natychmiast zostaje zerwane i wywala na zajętość.
No to ja próbuję po chwili zadzwonić na numer ciotki.
Odbiera obca osoba. Twierdzi, że ma podobny problem.
Sytuacja jest taka że ciotka i inny abonent (kilka klatek dalej w tym samym budynku), nie mogą realizować połączeń wychodzących. Identyfikują się natomiast numerem przeciwnym.
Połączenia przychodzące dochodzą do skutku ale na numery przeciwne.
Centrala to Piękna II Alcatel S-12J. Sieć PSTN.
Wracając do komuny i telefonie w Piasecznie.
Telefon bardzo często był uszkodzony.
Na naprawę czekało się bardzo długo.
Rekordem było prawie trzy miesiące uszkodzonego telefonu.
Nawet Interwencyjne Biuro Napraw nic na to nie mogło poradzić. (był osobno telefon na numeracji AUS do tego celu i było to połączenie bezpłatne w przeciwieństwie do zwykłych biur napraw wówczas).
Raz dzwoniąc do ojca (czyli do domu) z telefonu na plebanii miałem taką sytuację, że ojciec odebrał i w tle pojawił się sygnał ciągły. Byłem wtedy dzieckiem ale dziś próbowałbym wybrać jakiś numer.
Sygnał był sobie na naszej rozmowie aż temporyzacja wywaliła na zajętość a później to coś chyba zostało zaparkowane bo zaległa cisza.
Oczywiście połączenie lokalne na E-10A.
vari
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242905
Author: vari107
Date: Wed, 01 Apr 2020 14:36
25 lines
2166 bytes
> A jak w reszcie Jugoslawii ?

Nie pamiętam, więc pewnie normalnie.

> >Sąsiad był sekretarzem POP i gdy ciągnęli mu telefon, to babcia 
> >zapłaciła potężną łapówkę w $$$ (dał na to kuzyn z USA) i podłączyli 
> >nas.
> 
> A co tak kuzynowi zalezalo na telefonie babci ?
> Dal jakies drobne $ i zrobil przyjemnosc ... czy dzwonil do niej potem 
> ... korzystajac z jakiejs automatycznej centrali MN ? :-)

Nie dzwonił. Pisał listy. Raz przyjechał.

> >Tak to wyglądało:
> >~887~82~10-7x-xx
> >I dodzwoniłem się.
> 
> Ciagle rok ok 1989 ?
> 
> Bo jak widac - ACMM juz byla ... i to starego typu, nie przez 0 ?

W Warszawie czasy które pamiętam to była połowa miast ACMM przez 0 i połowa miasto-miasto 8xx lub 8xxx.
Ten myk zrobiłem gdzieś około roku 1990-1991.
vari
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242903
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 01 Apr 2020 16:23
14 lines
1488 bytes
Pan Michal Jankowski napisał:

> Jeszcze w 1992 jak chciałem z Hożej przekazać na Mokotów, że się spóźnię
> na obiad, to dzwoniłem do ciotki na Saską Kępę i ona dzwoniła dalej.

Połączenia w ruchu ćwierćautomatycznym. Niby wszystko wybieranie tarczą,
ale poza sygnalizacją jeszcze kanał rozmówny wspierany paszczowo.

> A zasięg komórek jest marny do dziś.

Zależy z czym porównać. Jeśli na przykład z Niemcami, to znakomity.

-- 
Jarek
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242906
Author: J.F.
Date: Wed, 01 Apr 2020 16:53
34 lines
2282 bytes
Użytkownik vari107 napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:b870e810-7037-4e68-be37-f33e01a2f61a@googlegroups.com...

>> A jak w reszcie Jugoslawii ?

>Nie pamiętam, więc pewnie normalnie.

Tak czytam, ze Kosowo bylo autonomiczna republika Jugoslawii ... to 
moze nie mieli jakis odgornych norm/standardow.

>> >Tak to wyglądało:
>> >~887~82~10-7x-xx
>> >I dodzwoniłem się.
>
>> Ciagle rok ok 1989 ?
>> Bo jak widac - ACMM juz byla ... i to starego typu, nie przez 0 ?

>W Warszawie czasy które pamiętam to była połowa miast ACMM przez 0 i 
>połowa miasto-miasto 8xx lub 8xxx.
>Ten myk zrobiłem gdzieś około roku 1990-1991.

Ja we wrocku mialem podobne kierunkowe ... ale roku to sobie nie 
przypomne.

Stara ksiazka telefoniczna by sie przydala, ale to jakis rarytas.

Nie ma jakiegos czasopisma branzowego w bibliotekach cyfrowych ?

http://dlibra.itl.waw.pl/dlibra-webapp/dlibra/results?dirids=12&action=SearchAction

Przeglad Zagadnien Lacznosci sie konczy na 1971 niestety ...


J.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242907
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 01 Apr 2020 17:47
17 lines
1662 bytes
Pan J.F. napisał:

>>> A jak w reszcie Jugoslawii ?
>> Nie pamiętam, więc pewnie normalnie.
>
> Tak czytam, ze Kosowo bylo autonomiczna republika Jugoslawii ...

Nie żadna "autonomiczna republika Jugosławii", tylko autonomiczny
region wewnątrz republiki Serbii. Podobnie jak Wojwodina na północy.

Jarek

-- 
Partyzanci Broz-Tity wyzwolili Jugosławię,
Bez pomocy Sowietów. Awantura na zabawie,
Ci z sąsiedniej wsi zaczęli, myśmy skończyli,
Rambo 8 w telewizji -- patrzcie moi mili.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242908
Author: J.F.
Date: Thu, 02 Apr 2020 07:20
15 lines
1745 bytes
Dnia Wed, 1 Apr 2020 19:47:15 +0200, Jarosław Sokołowski napisał(a):
> Pan J.F. napisał:
>>>> A jak w reszcie Jugoslawii ?
>>> Nie pamiętam, więc pewnie normalnie.
>>
>> Tak czytam, ze Kosowo bylo autonomiczna republika Jugoslawii ...
> 
> Nie żadna "autonomiczna republika Jugosławii", tylko autonomiczny
> region wewnątrz republiki Serbii. Podobnie jak Wojwodina na północy.


Ale autonomiczny, to moze slupy stawiali sobie wedle wlasnego uznania
..

J.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242855
Author: micial
Date: Thu, 02 Apr 2020 18:28
14 lines
2304 bytes
W dniu 02.04.2020 o 14:15, J.F. pisze:
> Użytkownik "micial"  napisał w wiadomości grup 
> dyskusyjnych:5e85c55f$0$17360$65785112@news.neostrada.pl...
> W dniu 02.04.2020 o 09:18, J.F. pisze:
>>> A wczesniej ... byly te kierunkowe, czy zamawialo sie "Warszawa",
>>> ewentualnie "Kluki, powiat Belchatow" ?
> 
>> haha albo przez Trząs gmina Kluki :)
> 
> Czyzbys pochodzil z Trząsu ?

Nie, ale czasami tam bywam.
Co to telefonii stacjonarnej  na tym terenie nie mam info, pierwszy raz 
tam byłem już w epoce 3G.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242857
Author: Grzexs
Date: Thu, 02 Apr 2020 20:52
76 lines
5203 bytes
>> Tu akurat się częściowo mylisz. Początkowo, do lat 70-tych, numery z
>> większych miast były w rodzaju 022- Warszawa, 071- Wrocław, 061- Poznań,
> 
> Hm, google podpowiada, ze automatyczny ruch MM wprowadzono gdzies w
> polowie lat 70-tych.
> A wczesniej ... byly te kierunkowe, czy zamawialo sie "Warszawa",
> ewentualnie "Kluki, powiat Belchatow" ?
> 
>> 032- Katowice (i GOP) itp. Potem jakoś zmieniono pierwszą cyfrę na 8 (a
>> na Śląsku na 1). Oczywiście dotyczyło to największych miast.
>>
>> Z Wrocławia były kierunkowe na 8 i były przeważnie trzycyfrowe, a do
>> miejscowości bliższych, w regionie, czterocyfrowe 87xx (np. 8712-
>> Trzebnica, 8713- Oława, 8714- Oleśnica, 8719- Brzeg Dolny (później i
>> krótko), 8721- Brzeg (późno to uruchomiono), 8722- Syców, 8723-
> 
> Nie pamietam jak wtedy, ale Brzeg dzis to juz inne wojewodztwo -
> opolskie.

Wtedy też było opolskie, ale to spore miasto niedaleko Wrocławia i 
naturalnie ciążące, więc chyba dlatego wprowadzili. Ale to było niedługo 
przed ACMM.

>> Łagiewniki Dzierżoniowskie, 8724- Ząbkowice Śląskie, 8725- Strzelin (też
>> krótko trwało), 8733- Kudowa Zdrój (chyba), 8735- Świdnica, 8741-
>> Wałbrzych, 8742- Kłodzko (chyba), 8743- Dzierżoniów, 8745- Kamienna
>> Góra, 8751- Jelenia Góra, 8756- Lubań, 8757- Bolesławiec, 8758-
>> Zgorzelec). Ale na 87… były też i trzycyfrowe: 876- Legnica, 877- Opole.
>> Tak z pamięci piszę, może coś pokręciłem.
> 
> Gratuluje pamieci :-)
> 
> Jakos tak pamietam ... ale wydale mi sie, ze w spisie bylo tez np
> Bielsko-Biala - i tez na 8.

Wszystkie były na 8, więc nic w tym dziwnego. Numery były dość podobne 
do dzisiejszych (tylko z tą 8 na początku). Było kilka rodzynków: 833- 
Częstochowa, 841- Kielce (na 70%), 864- Ostrów Wielkopolski i pewnie 
inne, ale nie pamiętam. No i inny był sposób wybierania - wybierało się 
numer, czekało na sygnał, a potem kręciło numer docelowy. Jeśli chodzi o 
tranzyt, to bywało różnie. Pamiętam, że do Szklarskiej Poręby było 
8751-17 bez sygnału, podobnie do Kowar i Karpacza, a do 
Świeradowa-Zdroju było 8751-16- i sygnał był. Oława była fajna - można 
było z Wrocławia wybrać 8713-7-023-7- i numer abonenta we Wrocławiu, a 
następnie rozmawiać ze słyszalnością jak z Australii! Dawało się nawet 
8713-7-023-7-023-7-, ale już nic nie było słychać :)

>> We Wrocławiu było dziwnie - tranzytem dawało się do Trzebnicy (W-022-),
>> Oławy (W-023-) i Oleśnicy (W-024-), gdzie W to kierunkowy do Wrocławia
> 
> A to ciekawostka - skad to 0-22 ?

W 1974 roku (pamiętam, bo w domu była bardzo sfatygowana książka 
telefoniczna z tego roku) do Trzebnicy numerem kierunkowym był nie 
8712-, a 8722-. Analogicznie do Oławy (8723-) i Oleśnicy (8724-). Potem 
z bliżej nieznanych mi przyczyn to zmieniono, a tranzytowych widać nie 
zmieniono.

A, do Kłodzka było 8731-, a nie 8742-. Co ciekawe - w Dusznikach-Zdroju 
koło Kłodzka były sobie (rok 1985) telefony AWS-7 podłączone 
bezpośrednio do centrali wrocławskiej!

>> (np. 171- z Katowic).
> 
> A to oni nie uznawali zera ?

Ech, wtedy już minęła epoka zer na początku kierunkowego (późne lata 
70-te, może wczesne 80-te). W większości dużych miast na początku 
królowała ósemka, a w GOP-ie, prawdopodobnie wskutek kolizji z miejscową 
numeracją, na początek wrzucono jedynkę. Coś mi świta, że po zakończeniu 
stanu wojennego nastąpiło dość duże przetasowanie w numerach 
kierunkowych. Być może usunięcie tego zera z numerów kierunkowych było 
przygotowaniem pod ACMM, czyli po to, by znów do tego zera wrócić…

-- 
Grzexs
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242858
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Thu, 02 Apr 2020 21:50
15 lines
2227 bytes
Grzexs napisał:

> Wszystkie były na 8, więc nic w tym dziwnego. Numery były dość podobne 
> do dzisiejszych (tylko z tą 8 na początku). Było kilka rodzynków: 833- 
> Częstochowa, 841- Kielce (na 70%), 864- Ostrów Wielkopolski i pewnie 
> inne, ale nie pamiętam. No i inny był sposób wybierania - wybierało się 
> numer, czekało na sygnał, a potem kręciło numer docelowy.

Ten sygnał pochodził już z centrali w mieście docelowym. Potem pojawiły
się (w Warszawie) również numery z zerem. Wybierane bardziej współcześnie,
czyli po zerze sygnał lokalnej centrali międzymiastowej, potem już wszystkie
cyferki jednym cięgiem.

-- 
Jarek
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242859
Author: J.F.
Date: Fri, 03 Apr 2020 06:30
42 lines
3186 bytes
Dnia Thu, 2 Apr 2020 22:52:12 +0200, Grzexs napisał(a):
>>> Z Wrocławia były kierunkowe na 8 i były przeważnie trzycyfrowe, a do
>>> miejscowości bliższych, w regionie, czterocyfrowe 87xx (np. 8712-
>>> Trzebnica, 8713- Oława, 8714- Oleśnica, 8719- Brzeg Dolny (później i
>>> krótko), 8721- Brzeg (późno to uruchomiono), 8722- Syców, 8723-
>> 
>> Nie pamietam jak wtedy, ale Brzeg dzis to juz inne wojewodztwo -
>> opolskie.
> 
> Wtedy też było opolskie, ale to spore miasto niedaleko Wrocławia i 
> naturalnie ciążące, więc chyba dlatego wprowadzili. 

I niedaleko Opola. W obie strony po ~50km :-)

>Ale to było niedługo przed ACMM.

Zaraz - skoro kierunkowy, to juz ACMM ...

>>> Łagiewniki Dzierżoniowskie, 8724- Ząbkowice Śląskie, 8725- Strzelin (też
>>> krótko trwało), 8733- Kudowa Zdrój (chyba), 8735- Świdnica, 8741-
>>> Wałbrzych, 8742- Kłodzko (chyba), 8743- Dzierżoniów, 8745- Kamienna
>>> Góra, 8751- Jelenia Góra, 8756- Lubań, 8757- Bolesławiec, 8758-
>>> Zgorzelec). Ale na 87… były też i trzycyfrowe: 876- Legnica, 877- Opole.
>>> Tak z pamięci piszę, może coś pokręciłem.
>> 
>> Gratuluje pamieci :-)
>> Jakos tak pamietam ... ale wydale mi sie, ze w spisie bylo tez np
>> Bielsko-Biala - i tez na 8.
> 
> Wszystkie były na 8, więc nic w tym dziwnego.

Ale wlasnie nie bylo tych kierunkowych wszedzie. Do tych okolicznych
miejscowowosci naturalne - ale BB daleko.

> A, do Kłodzka było 8731-, a nie 8742-. Co ciekawe - w Dusznikach-Zdroju 
> koło Kłodzka były sobie (rok 1985) telefony AWS-7 podłączone 
> bezpośrednio do centrali wrocławskiej!

Wow. skad tyle kabli ?
Czy moze .. w Klodzku jakas stara centrala, a AWS7 wymagal nowej...

J.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242856
Author: J.F.
Date: Fri, 03 Apr 2020 06:31
19 lines
2156 bytes
Dnia Thu, 2 Apr 2020 20:28:21 +0200, micial napisał(a):
> W dniu 02.04.2020 o 14:15, J.F. pisze:
>> Użytkownik "micial"  napisał w wiadomości grup 
>> dyskusyjnych:5e85c55f$0$17360$65785112@news.neostrada.pl...
>> W dniu 02.04.2020 o 09:18, J.F. pisze:
>>>> A wczesniej ... byly te kierunkowe, czy zamawialo sie "Warszawa",
>>>> ewentualnie "Kluki, powiat Belchatow" ?
>> 
>>> haha albo przez Trząs gmina Kluki :)
>> 
>> Czyzbys pochodzil z Trząsu ?
> 
> Nie, ale czasami tam bywam.
> Co to telefonii stacjonarnej  na tym terenie nie mam info, 

Byl jeden - u sołtysa. 
czeste na naszych wsiach.

J.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242860
Author: Grzexs
Date: Fri, 03 Apr 2020 14:25
47 lines
3396 bytes
>> Wtedy też było opolskie, ale to spore miasto niedaleko Wrocławia i
>> naturalnie ciążące, więc chyba dlatego wprowadzili.
> 
> I niedaleko Opola. W obie strony po ~50km :-)
> 
>> Ale to było niedługo przed ACMM.
> 
> Zaraz - skoro kierunkowy, to juz ACMM ...

ACMM wg tamtoczasowej nomenklatury to było 0-<wskaźnik><numer>. 
Natomiast połączenia wg schematu 8xx-xxxxxx nazywano „miasto — miasto”.

>>> Gratuluje pamieci :-)
>>> Jakos tak pamietam ... ale wydale mi sie, ze w spisie bylo tez np
>>> Bielsko-Biala - i tez na 8.
>>
>> Wszystkie były na 8, więc nic w tym dziwnego.
> 
> Ale wlasnie nie bylo tych kierunkowych wszedzie. Do tych okolicznych
> miejscowowosci naturalne - ale BB daleko.

Piszemy o Wrocławiu. W owych czasach wszystkie kierunkowe z Wrocławia 
rozpoczynały się na 8 i miały 3 lub 4 cyfry, z tym, że te czterocyfrowe 
rozpoczynały się na 87. Pamiętam też, że podobny schemat miał Poznań, 
tam te „bliższe” były formatu 86xx-. Ale nie bardzo to mnie 
interesowało, bo nie dawało się tranzytować.

Natomiast z tych mniejszych okolicznych miasteczek do Wrocławia to już 
była wolna amerykanka, choć najczęściej to było 7-, 71-, ale np. z 
Jeleniej Góry było 81-

W sumie był chyba wyjątek, choć może niekoniecznie. Do Psar koło 
Wrocławia było 186 i dwie cyfry.

>> A, do Kłodzka było 8731-, a nie 8742-. Co ciekawe - w Dusznikach-Zdroju
>> koło Kłodzka były sobie (rok 1985) telefony AWS-7 podłączone
>> bezpośrednio do centrali wrocławskiej!
> 
> Wow. skad tyle kabli ?
> Czy moze .. w Klodzku jakas stara centrala, a AWS7 wymagal nowej...

Raczej duża ilość turystów z dużych miast, a z Kłodzka „kierunkowym” 
dawało się dodzwonić bodajże tylko do Wrocławia i Wałbrzycha, a w 
Dusznikach to może nawet i była CR.

-- 
Grzexs
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242861
Author: Michal Jankowski
Date: Fri, 03 Apr 2020 14:58
7 lines
2081 bytes
Z takich ciekawostek to Obserwatorium Geofizyczne w Belsku Dużym miało 
swoją centralę (a jakże, na początku ręczną) a do niej bodajże dwie 
linie z centrali w Belsku i na pewno jedną bezpośrednio z centrali w 
Grójcu. Po godzinach pracy tej wewnętrznej centralki grójecki numer był 
przełączany bezpośrednio do mieszkania kierownika obserwatorium.

     MJ
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242862
Author: J.F.
Date: Fri, 03 Apr 2020 16:19
50 lines
3607 bytes
Użytkownik "Grzexs"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:r67h0t$t3b$1@gioia.aioe.org...
>>> Ale to było niedługo przed ACMM.
>> Zaraz - skoro kierunkowy, to juz ACMM ...

>ACMM wg tamtoczasowej nomenklatury to było 0-<wskaźnik><numer>. 
>Natomiast połączenia wg schematu 8xx-xxxxxx nazywano „miasto — 
> miasto”.

Hm, wydaje mi sie, ze nie.
Nieautomatyczny, to zamawiany przez 900 ..

>>>> Jakos tak pamietam ... ale wydale mi sie, ze w spisie bylo tez np
>>>> Bielsko-Biala - i tez na 8.
>>
>>> Wszystkie były na 8, więc nic w tym dziwnego.
>
>> Ale wlasnie nie bylo tych kierunkowych wszedzie. Do tych 
>> okolicznych
>> miejscowowosci naturalne - ale BB daleko.

>Piszemy o Wrocławiu. W owych czasach wszystkie kierunkowe z Wrocławia 
>rozpoczynały się na 8 i miały 3 lub 4 cyfry, z tym, że te 
>czterocyfrowe rozpoczynały się na 87.

mam na mysli koncowke lat 70-tych.
Wydaje mi sie, ze 0-xx tez juz bylo.
Na okladce ksiazki tel byla taka mapka kierunkowych, i byly tam 
okoliczne miasteczka,
dalsze duze miasta, i jesli mnie skleroza nie myli, to wlasnie BB 
gdzies pod 8...

takiej ksiazki juz sie chyba nie znajdzie ?

>>> A, do Kłodzka było 8731-, a nie 8742-. Co ciekawe - w 
>>> Dusznikach-Zdroju
>>> koło Kłodzka były sobie (rok 1985) telefony AWS-7 podłączone
>>> bezpośrednio do centrali wrocławskiej!
>
>> Wow. skad tyle kabli ?
>> Czy moze .. w Klodzku jakas stara centrala, a AWS7 wymagal nowej...

>Raczej duża ilość turystów z dużych miast, a z Kłodzka „kierunkowym” 
>dawało się dodzwonić bodajże tylko do Wrocławia i Wałbrzycha, a w 
>Dusznikach to może nawet i była CR.

Byloby to jakies uzasadnienie. ale 1985 ... nie bylo to juz bardziej 
ujednolicone ?

J.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242894
Author: vari107
Date: Fri, 03 Apr 2020 19:17
11 lines
2787 bytes
> A, do Kłodzka było 8731-, a nie 8742-. Co ciekawe - w Dusznikach-Zdroju 
> koło Kłodzka były sobie (rok 1985) telefony AWS-7 podłączone 
> bezpośrednio do centrali wrocławskiej!

Nie wiem czy czasem czegoś takiego nie było w Warszawie.
Podczas już opisywanych problemach z łącznością telefoniczną na przełomie lat 80 i 90, spotkałem na Bielanach (Żeromskiego róg Perzyńskiego) automat AWS-1.
Po każdej cyfrze (połączeń miejscowych) oprócz 4 była zajętość.
Sęk w tym, że lokalna centrala miała numery zaczynające się od 34 i 35.
Po wybraniu 3 też była zajętość więc nie mógł być on raczej podłączony do lokalnej centrali. Takiego zapchania ruchu nie bywało nigdy poza Sylwestrem.
A więc był zapewne podłączony do jakiejś odległej centrali na Mokotowie z numerem zaczynającym się od 4.
vari
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242890
Author: PiotRek
Date: Fri, 03 Apr 2020 20:01
22 lines
3130 bytes
W dniu 2020-04-03 o 21:17, vari107@interia.pl pisze:
>> A, do Kłodzka było 8731-, a nie 8742-. Co ciekawe - w Dusznikach-Zdroju
>> koło Kłodzka były sobie (rok 1985) telefony AWS-7 podłączone
>> bezpośrednio do centrali wrocławskiej!
> 
> Nie wiem czy czasem czegoś takiego nie było w Warszawie.
> Podczas już opisywanych problemach z łącznością telefoniczną na przełomie lat 80 i 90, spotkałem na Bielanach (Żeromskiego róg Perzyńskiego) automat AWS-1.
> Po każdej cyfrze (połączeń miejscowych) oprócz 4 była zajętość.
> Sęk w tym, że lokalna centrala miała numery zaczynające się od 34 i 35.
> Po wybraniu 3 też była zajętość więc nie mógł być on raczej podłączony do lokalnej centrali. Takiego zapchania ruchu nie bywało nigdy poza Sylwestrem.
> A więc był zapewne podłączony do jakiejś odległej centrali na Mokotowie z numerem zaczynającym się od 4.


Dziwne by to było... Wszak gdyby do CA Bielany nie mogli podłączyć tych 
automatów, to by podłączyli pod CA Żoliborz (I lub II).

A czy numery 4xxxxx były prawidłowo wybierane? Bo chyba mogło być też 
tak, że wybierak "ucinał" jedną cyfrę z impulsowania (spotkałem się z 
takimi przypadkami - np. po wybraniu 202071 łączyłem się z 102071).

-- 
P.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242891
Author: Michal Jankowski
Date: Fri, 03 Apr 2020 20:36
12 lines
2171 bytes
W dniu 03.04.2020 o 22:01, PiotRek pisze:
> 
> Dziwne by to było... Wszak gdyby do CA Bielany nie mogli podłączyć tych 
> automatów, to by podłączyli pod CA Żoliborz (I lub II).

Gdybyśmy mieli cienką blachę, to zarzucilibyśmy rynek konserwami 
mięsnymi. Ale nie mamy mięsa.

Znaczy - doskonale potrafię sobie wyobrazić sytuację, że dopiero na 
Mokotowie był wolny numer.

   MJ
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242889
Author: PiotRek
Date: Sat, 04 Apr 2020 19:03
16 lines
2477 bytes
W dniu 2020-04-03 o 22:36, Michal Jankowski pisze:
> W dniu 03.04.2020 o 22:01, PiotRek pisze:
>>
>> Dziwne by to było... Wszak gdyby do CA Bielany nie mogli podłączyć 
>> tych automatów, to by podłączyli pod CA Żoliborz (I lub II).
> 
> Gdybyśmy mieli cienką blachę, to zarzucilibyśmy rynek konserwami 
> mięsnymi. Ale nie mamy mięsa.
> 
> Znaczy - doskonale potrafię sobie wyobrazić sytuację, że dopiero na 
> Mokotowie był wolny numer.

Ale, jak widać, wolnych par było zdecydowanie zbyt mało.

-- 
P.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242863
Author: Grzexs
Date: Sat, 04 Apr 2020 20:01
47 lines
3658 bytes
>> ACMM wg tamtoczasowej nomenklatury to było 0-<wskaźnik><numer>. 
>> Natomiast połączenia wg schematu 8xx-xxxxxx nazywano „miasto — miasto”.
> 
> Hm, wydaje mi sie, ze nie.
> Nieautomatyczny, to zamawiany przez 900 ..

Pamiętam broszurkę na paskudnym gazetowym papierze ze spisem ówczesnych 
numerów kierunkowych z Wrocławia. To było właśnie tuż po wprowadzeniu 
pierwszych numerów na 0-. I taka terminologia („ACMM”, „miasto – 
miasto”) tam była na 100%. Długo ją miałem, była pełna uzupełnień i 
poprawek, w końcu wyprowadziłem się z Wrocławia i przepadła gdzieś…

> mam na mysli koncowke lat 70-tych.
> Wydaje mi sie, ze 0-xx tez juz bylo.
> Na okladce ksiazki tel byla taka mapka kierunkowych, i byly tam 
> okoliczne miasteczka,
> dalsze duze miasta, i jesli mnie skleroza nie myli, to wlasnie BB gdzies 
> pod 8...
> 
> takiej ksiazki juz sie chyba nie znajdzie ?

Na Chiny ludowe nie pamiętam Bielska-Białej. Nawet obstawiałbym brak 
takiego kierunkowego w tamtym okresie, ale pamięć jest zawodna.

A propos mapek, to sam takie malowałem – grafionem i tuszem, podobała mi 
się ta zabawa. Pamiętam, że tą techniką zrobiłem Dolny Śląsk i okolice 
Bydgoszczy. Też już dawno zaginęły w mrokach przeszłości…

>>>> A, do Kłodzka było 8731-, a nie 8742-. Co ciekawe - w Dusznikach-Zdroju
>>>> koło Kłodzka były sobie (rok 1985) telefony AWS-7 podłączone
>>>> bezpośrednio do centrali wrocławskiej!
>>
>>> Wow. skad tyle kabli ?
>>> Czy moze .. w Klodzku jakas stara centrala, a AWS7 wymagal nowej...
> 
>> Raczej duża ilość turystów z dużych miast, a z Kłodzka „kierunkowym” 
>> dawało się dodzwonić bodajże tylko do Wrocławia i Wałbrzycha, a w 
>> Dusznikach to może nawet i była CR.
> 
> Byloby to jakies uzasadnienie. ale 1985 ... nie bylo to juz bardziej 
> ujednolicone ?

Wtedy w tamtym regionie, poza może Kłodzkiem, to telefonu można było ze 
świeczką szukać.

-- 
Grzexs
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242864
Author: PiotRek
Date: Sat, 04 Apr 2020 21:09
18 lines
2688 bytes
W dniu 2020-04-04 o 22:01, Grzexs pisze:
>>> ACMM wg tamtoczasowej nomenklatury to było 0-<wskaźnik><numer>. 
>>> Natomiast połączenia wg schematu 8xx-xxxxxx nazywano „miasto — miasto”.
>>
>> Hm, wydaje mi sie, ze nie.
>> Nieautomatyczny, to zamawiany przez 900 ..
> 
> Pamiętam broszurkę na paskudnym gazetowym papierze ze spisem ówczesnych 
> numerów kierunkowych z Wrocławia. To było właśnie tuż po wprowadzeniu 
> pierwszych numerów na 0-. I taka terminologia („ACMM”, „miasto – 
> miasto”) tam była na 100%. Długo ją miałem, była pełna uzupełnień i 
> poprawek, w końcu wyprowadziłem się z Wrocławia i przepadła gdzieś…

W pełni się zgadza - kierunki 8xx(x)~ to "miasto-miasto", natomiast 
0~xx(x) to "ACMM".

-- 
P.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242866
Author: J.F.
Date: Sun, 05 Apr 2020 19:37
31 lines
3215 bytes
Dnia Sat, 4 Apr 2020 23:09:35 +0200, PiotRek napisał(a):
> W dniu 2020-04-04 o 22:01, Grzexs pisze:
>>>> ACMM wg tamtoczasowej nomenklatury to było 0-<wskaźnik><numer>. 
>>>> Natomiast połączenia wg schematu 8xx-xxxxxx nazywano „miasto — miasto”.
>>>
>>> Hm, wydaje mi sie, ze nie.
>>> Nieautomatyczny, to zamawiany przez 900 ..
>> 
>> Pamiętam broszurkę na paskudnym gazetowym papierze ze spisem ówczesnych 
>> numerów kierunkowych z Wrocławia. To było właśnie tuż po wprowadzeniu 
>> pierwszych numerów na 0-. I taka terminologia („ACMM”, „miasto – 
>> miasto”) tam była na 100%. Długo ją miałem, była pełna uzupełnień i 
>> poprawek, w końcu wyprowadziłem się z Wrocławia i przepadła gdzieś…
> 
> W pełni się zgadza - kierunki 8xx(x)~ to "miasto-miasto", natomiast 
> 0~xx(x) to "ACMM".

Ciekawa publikacja
http://snauka.pl/postp-techniczny-w-historii-telekomunikacji-polskiej.html

Niestety - czesci nie dzialaja, trzeba sciagnal plik Worda.
Autor tam faktycznie pisze o miasto-miasto oraz o ACMM,
przy czym ten m-m zalicza do "ruchu automatycznego".

O co chodzi z tym ACMM - czemu to inne niz m-m ?
Zargonowe okreslenie technologii - bo m-m to jakas doklejka do
Strowgera ?

Tamze informacja, ze ACMM zaczeto wdrazac od 1977.

J.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242893
Author: Krystek
Date: Tue, 07 Apr 2020 16:25
14 lines
2026 bytes
W dniu 2020-03-30 21:40, Jarosław Sokołowski pisze:
> W końcówce lat siedemdziesiątych dało się za darmo dzwonic na
> zagraniczne numery, za które tamtejszy operator nie pobierał
> opłat. W tym na katarynki gadające w kółko "nie ma takiego
> numeru" (u nas ich jeszcze nie było).

W końcówce lat 90-tych i na początku lat 2000 z Urmetów na kartę wbijało 
się przypadkowe numery np. w Japonii i słuchało komunikatów z ich 
automatów :)

K.

-- 
http://www.krystek.art.pl/
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242892
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 07 Apr 2020 16:40
20 lines
2250 bytes
Pan Krystek napisał:

>> W końcówce lat siedemdziesiątych dało się za darmo dzwonic na
>> zagraniczne numery, za które tamtejszy operator nie pobierał
>> opłat. W tym na katarynki gadające w kółko "nie ma takiego
>> numeru" (u nas ich jeszcze nie było).
>
> W końcówce lat 90-tych i na początku lat 2000 z Urmetów na
> kartę wbijało się przypadkowe numery np. w Japonii i słuchało
> komunikatów z ich automatów :)

Co nie musiał oznaczać, że nikt za to połączenie nie brał kasy
dawanej przez kogo innego. Tyle że urmet nie miał instrukcji,
by za to ściągnąć z karty. W latach siedemdziesiątych cała
informacja o rozpoczęciu i zakończeniu taryfikacji szła przez
odwrócenie pętli. Ja tak dzwoniłem z domu, kierunek prądu się
nie zmieniał, żadne rachunki za to nie przychodziły.

-- 
Jarek
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242865
Author: Grzexs
Date: Tue, 07 Apr 2020 20:33
40 lines
3511 bytes
>> W pełni się zgadza - kierunki 8xx(x)~ to "miasto-miasto", natomiast
>> 0~xx(x) to "ACMM".
> 
> Ciekawa publikacja
> http://snauka.pl/postp-techniczny-w-historii-telekomunikacji-polskiej.html
> 
> Niestety - czesci nie dzialaja, trzeba sciagnal plik Worda.
> Autor tam faktycznie pisze o miasto-miasto oraz o ACMM,
> przy czym ten m-m zalicza do "ruchu automatycznego".
> 
> O co chodzi z tym ACMM - czemu to inne niz m-m ?
> Zargonowe okreslenie technologii - bo m-m to jakas doklejka do
> Strowgera ?

Raczej sposób działania. „Miasto – miasto” to najpierw wybierało się 
numer kierunkowy i otrzymywało się (albo nie) numer odległej centrali, a 
potem już wybierało lokalny numer. Niewątpliwie odbywało się to po 
„strowgerowsku”, czyli impulsy z tarczy bezpośrednio sterowały 
wybierakami. Ale pamiętam, że we Wrocławiu oddano do użytku centralę 
Pentaconta, 55xxxx i system „miasto – miasto” z nią współpracował, choć 
dość opornie – po wybraniu kierunkowego była bardzo długa marszruta i 
dopiero potem otrzymywało się sygnał odległej centrali. Potem kręcąc 
miałem wrażenie, że impulsy przechodzą z dużym opóźnieniem. Jeszcze 
ciekawiej było z wybieraniem tonowym. Tony były zamieniane na impulsy, 
co dla kogoś niezorientowanego dawało wrażenie zwiechy.

Natomiast „ACMM” działało po „rejestrowemu” – wybierało się 0, prawie 
natychmiast otrzymywało się sygnał (o innym tonie) i kręciło resztę, 
potem była marszruta i sygnał wołania.

Co ciekawe – kiedyś dzwoniłem z Trzebnicy do Wawy. Zaskoczyło mnie, że 
już po zerze otrzymywało się długą marszrutę, a dalej już normalnie.


> Tamze informacja, ze ACMM zaczeto wdrazac od 1977.

To możliwe.

-- 
Grzexs
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242867
Author: PiotRek
Date: Tue, 07 Apr 2020 21:18
25 lines
3068 bytes
W dniu 2020-04-07 o 22:33, Grzexs pisze:
> Raczej sposób działania. „Miasto – miasto” to najpierw wybierało się 
> numer kierunkowy i otrzymywało się (albo nie) numer odległej centrali, a 
> potem już wybierało lokalny numer. [...]

Lokalny albo i kolejny kierunkowy (oficjalnie istniały takie złożone 
kierunkowe).

Kiedyś tak się bawiłem, że dzwoniąc z Warszawy wybierałem np. 
889~822~887~822~889~822~PQMCDU (Olsztyn - Warszawa - Suwałki - Warszawa 
- Olsztyn - Warszawa i tutaj jakiś warszawski numer lokalny). Nawet dało 
się pogadać. :-)))
Ale nie każde miasto pozwalało na takie zabawy.


> Natomiast „ACMM” działało po „rejestrowemu” – wybierało się 0, prawie 
> natychmiast otrzymywało się sygnał (o innym tonie) i kręciło resztę, 
> potem była marszruta i sygnał wołania.

Ów inny ton wprowadzono później (tak naprawdę to było złożenie dwóch 
tonów). Początkowo, gdy wprowadzono ACMM, po wybraniu zera było 
standardowe 425 Hz.

-- 
P.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242868
Author: Grzexs
Date: Fri, 10 Apr 2020 18:50
18 lines
2464 bytes
> Kiedyś tak się bawiłem, że dzwoniąc z Warszawy wybierałem np. 
> 889~822~887~822~889~822~PQMCDU (Olsztyn - Warszawa - Suwałki - Warszawa 
> - Olsztyn - Warszawa i tutaj jakiś warszawski numer lokalny). Nawet dało 
> się pogadać. :-)))
> Ale nie każde miasto pozwalało na takie zabawy.

O tym pisałem wcześniej. Warszawa była „tranzytowa”, ale jakość 
połączenia z tym tranzytem była na ogół fatalna.

> Ów inny ton wprowadzono później (tak naprawdę to było złożenie dwóch 
> tonów). Początkowo, gdy wprowadzono ACMM, po wybraniu zera było 
> standardowe 425 Hz.

We Wrocławiu od początku był „inny ton”, czyli – jak piszesz – mieszanka 
dwóch tonów.

-- 
Grzexs
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242869
Author: Piotr C.
Date: Sat, 11 Apr 2020 06:30
13 lines
3802 bytes
On Friday, April 10, 2020 at 11:50:43 AM UTC-7, Grzexs wrote:
> O tym pisałem wcześniej. Warszawa była „tranzytowa”, ale jakość 
> połączenia z tym tranzytem była na ogół fatalna.

A tu coś z Poznania (cytat):
W 1977 roku nastąpił dalszy rozwój połączeń międzymiastowych automatycznych, dzięki uruchomieniu (...) systemu Pentaconta (ACMM) (...) Równocześnie bowiem uruchomiono ACMM w Warszawie, Gdańsku, Krakowie. (...)
W sumie na dzień 31.01.1985  podłączono do tej centrali 35 miast z różnych stron kraju (w tym m.in. Lublin i Łódź). 

Istniejący dotąd system miasto-miasto będzie od tej pory stopniowo likwidowany, z wyjątkiem niektórych relacji.

 - wynika z tego, że miasto-miasto było wcześniejszym, tymczasowym rozwiązaniem. Czemu zdecydowano budować ACMM na pentakoncie a nie E-10? Czemu w ogóle zakupiono licencję PC1000? Ogromny stopień komplikacji przy nadal technice analogowej, ogólnie technologii przedwojennej... Nie wiem. Podziwiam ludzi którzy biegle rozumieli wszystkie aspekty jej działania. Ja kiedyś przeczytałem książke o tej centrali i to była czarna magia, a był to czas kiedy sam budowałem jakieś tam centralki z czego popadło, rozwiązywałem układy równań różniczkowych, programowałem w asemblerze, więc głupi nie byłem. Ci ludzie często albo potem nie potrafili zrozumieć prostych bądź co bądź założeń central cyfrowych (i wszystko odnosili per analogia do PC - tak słyszałem od ludzi z TP) albo wręcz popadali w schozofrenie.

P.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242870
Author: Krzysztof Halasa
Date: Sat, 11 Apr 2020 12:32
10 lines
2082 bytes
"Piotr C." <kangyooni@gmail.com> writes:

> Czemu w ogóle zakupiono licencję PC1000? Ogromny stopień
> komplikacji przy nadal technice analogowej, ogólnie technologii
> przedwojennej...

Nie wydaje mi się, by PC1000 była choćby w przybliżeniu wykonana
w przedwojennej technologii.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242871
Author: Piotr C.
Date: Sat, 11 Apr 2020 17:22
6 lines
2887 bytes
On Saturday, April 11, 2020 at 5:32:42 AM UTC-7, Krzysztof Halasa wrote:
> Nie wydaje mi się, by PC1000 była choćby w przybliżeniu wykonana
> w przedwojennej technologii.

Większość założeń technicznych była przedwojenna. To, że zastosowano np. nieco lepsze przekaźniki czy diody to wiele nie zmienia. W latach 70. to był (technologicznie) pudrowany trup. Komutacja głosu tysiącami przekaźników, z których każdym mógłbyś kogoś zabić, w czasach cyfrowych układów scalonych. Tzn. rozumiem gdyby to już działało wcześniej, to mogło sobie działać z powodzeniem - tak jak Strowger w latach 90. Ale kupowanie licencji na tak drogi w produkcji system, daj pan spokój.
P.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242887
Author: Michal Jankowski
Date: Sat, 11 Apr 2020 17:43
28 lines
3491 bytes
W dniu 11.04.2020 o 08:30, Piotr C. pisze:
> 
> - wynika z tego, że miasto-miasto było wcześniejszym, tymczasowym
> rozwiązaniem. Czemu zdecydowano budować ACMM na pentakoncie a nie
> E-10? Czemu w ogóle zakupiono licencję PC1000? Ogromny stopień
> komplikacji przy nadal technice analogowej, ogólnie technologii
> przedwojennej... Nie wiem. Podziwiam ludzi którzy biegle rozumieli
> wszystkie aspekty jej działania. Ja kiedyś przeczytałem książke o tej
> centrali i to była czarna magia, a był to czas kiedy sam budowałem
> jakieś tam centralki z czego popadło, rozwiązywałem układy równań
> różniczkowych, programowałem w asemblerze, więc głupi nie byłem. Ci
> ludzie często albo potem nie potrafili zrozumieć prostych bądź co
> bądź założeń central cyfrowych (i wszystko odnosili per analogia do
> PC - tak słyszałem od ludzi z TP) albo wręcz popadali w
> schozofrenie.
> 

Nazywanie central elektromechanicznych "analogowymi" to jakaś głęboka 
pomyłka. Wszystko jest od samiuteńkiego początku cyfrowe - już tarcza 
telefoniczna daje cyfrowe impulsy liczone na sztuki, a nie analogowe 
sygnały mierzone wartością prądu czy napięcia.

Natomiast oczywiście - centrale rejestrowe w ówczesnej technologii to 
jest z jednej strony technologiczny majstersztyk, ale z drugiej  - coś 
tak skomplikowanego, że mózg się lasuje. Jakim cudem to działało, nie da 
się pojąć.

    MJ
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242872
Author: Krzysztof Halasa
Date: Sat, 11 Apr 2020 17:47
28 lines
2945 bytes
"Piotr C." <kangyooni@gmail.com> writes:

> Większość założeń technicznych była przedwojenna.

Przykłady?

> To, że zastosowano
> np. nieco lepsze przekaźniki czy diody to wiele nie zmienia. W latach
> 70. to był (technologicznie) pudrowany trup. Komutacja głosu tysiącami
> przekaźników, z których każdym mógłbyś kogoś zabić, w czasach
> cyfrowych układów scalonych.

I co te cyfrowe scalaki, które się minimalnie wcześnie zaczęły pojawiać?
Nie nadają się do komutowania analogowego sygnału. Mogłyby nadawać się
do sterowania, owszem - ale poziomy napięć, np. odporność na zakłócenia
i przepięcia, a także (wbrew pozorom może) pobierana przez nie moc -
słabo to widzę. Co innego komputer (ogólnego zastosowania), i oczywiście
nie twierdzę, że to była recepta na przyszłość - ale bez przesady,
z czasami przedwojennymi to nie miało wiele wspólnego.

W latach 80-tych (do ich końca praktycznie, a może nawet później)
używano podobnej technologii w przemysłowych sterownikach, i owszem - to
był anachronizm spowodowany IMHO mechanizmami "socjalistycznymi". Ale
z tą PC, kilkanaście lat wcześniej i w telefonii - bez przesady.

Jest także strona ekonomiczna, której nie znamy.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242888
Author: Piotr C.
Date: Sat, 11 Apr 2020 18:20
7 lines
2739 bytes
On Saturday, April 11, 2020 at 10:43:52 AM UTC-7, Michal Jankowski wrote:
> Nazywanie central elektromechanicznych "analogowymi" to jakaś głęboka 
> pomyłka. Wszystko jest od samiuteńkiego początku cyfrowe - już tarcza 

Idź i to powiedz autorom literatury :) Pojęcie analogowe/cyfrowe przyjęło się używać w odniesieniu do komutacji głosu. W Twoim pojęciu prawie nic by nie było analogowe, nawet lampka z włącznikiem.\

P.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242873
Author: Piotr C.
Date: Sat, 11 Apr 2020 18:31
21 lines
3107 bytes
On Saturday, April 11, 2020 at 10:48:02 AM UTC-7, Krzysztof Halasa wrote:
> "Piotr C." writes:
> 
> > Większość założeń technicznych była przedwojenna.
> 
> Przykłady?

https://en.wikipedia.org/wiki/Crossbar_switch

Pierwsza centrala krzyżowa działala w 1915 r. Owszem mówimy o innym stopniu komplikacji. Jak pisał wyżej Michał - PC jest niesamowicie skomplikowana ale to coś jak by zrobić komputer PC na przekaźnikach  - owszem da się.

> I co te cyfrowe scalaki, które się minimalnie wcześnie zaczęły pojawiać?
> Nie nadają się do komutowania analogowego sygnału.

No i bingo. Była już technika cyfrowa. O ile rozumałbym dalsze prace nad rozwojem K66 (coś tam już prawie było gotowe - K-68, na innej grupie są burzliwe dyskusje na ten temat, podobno zbliżona funkcjonalnie) o tyle brnięcie w zupełnie nową licencje - ze swoim kosztem, wdrażaniem tego od nowa do produkcji - nie rozumiem.

> Jest także strona ekonomiczna, której nie znamy.

No tego się nie dowiemy. Do tego Francuzi "od zawsze" aż do czasów obecnych znani są z motywowania łapówkami. Ale to tylko insynuacje teraz.

P.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242874
Author: Krzysztof Halasa
Date: Sun, 12 Apr 2020 22:50
33 lines
3005 bytes
"Piotr C." <kangyooni@gmail.com> writes:

> https://en.wikipedia.org/wiki/Crossbar_switch

No ale co crossbar switch? Cały czas się je stosuje. To tak jakby
napisać, że rezystor to przedwojenne założenie.

> Pierwsza centrala krzyżowa działala w 1915 r. Owszem mówimy o innym
> stopniu komplikacji. Jak pisał wyżej Michał - PC jest niesamowicie
> skomplikowana ale to coś jak by zrobić komputer PC na przekaźnikach -
> owszem da się.

Nie, w PC litera "P" oznacza "personal", tego nie wyobrażam sobie na
przekaźnikach.

> No i bingo. Była już technika cyfrowa. O ile rozumałbym dalsze prace
> nad rozwojem K66 (coś tam już prawie było gotowe - K-68, na innej
> grupie są burzliwe dyskusje na ten temat, podobno zbliżona
> funkcjonalnie) o tyle brnięcie w zupełnie nową licencje - ze swoim
> kosztem, wdrażaniem tego od nowa do produkcji - nie rozumiem.

No i z tym ostatnim mogę się łatwo zgodzić :-)
Ja też wielu rzeczy nie rozumiem BTW.

> No tego się nie dowiemy. Do tego Francuzi "od zawsze" aż do czasów
> obecnych znani są z motywowania łapówkami. Ale to tylko insynuacje
> teraz.

Właśnie tak.
Poza tym, czy to akurat byli Francuzi (ci na tylnych fotelach
zwłaszcza), to też nie wiem.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242885
Author: vari107
Date: Mon, 13 Apr 2020 08:17
39 lines
6058 bytes
W dniu sobota, 11 kwietnia 2020 19:22:18 UTC+2 użytkownik Piotr C. napisał:
> W latach 70. to był (technologicznie) pudrowany trup. Komutacja głosu tysiącami przekaźników, z których każdym mógłbyś kogoś zabić, w czasach cyfrowych układów scalonych.

W USA być może była w tych czasach już 1ESS (zdaje się, że to technologicznie podobne do E10A czyli cyfrowe sterowanie a analogowa komutacja).
Jednak w reszcie świata to różne odmiany cross-bar były szczytem osiągnięć.

Polska K-66 nie była chyba zbyt udana.
Mało stabilna praca i długi czas zestawiania połączenia.
Gdy pracowałem na PC-1000C w Warszawie to piętro niżej była K-66.
Testy puszczane na próbniku PDP do różnych central w Warszawskiej Strefie Numeracyjnej były na "porządku nocnym".
Czasem w grafiku był to kierunek 36 (mój 37) do centrali piętro niżej (ruch po łączach naturalnych).
Jako świeży pracownik, zwykłem w sprawozdaniu z prób pisać PRAWDĘ. Nikt mnie nie uprzedził, że kierownik tamtej "Koło I" jest równocześnie kierownikiem całego obiektu CMK "Koło I/II". Ja pracowałem na "Koło II".
No i tamta K-66 była oczkiem w głowie kierownika.
Po odczytaniu liczników błędów wpisałem "skuteczność połączeń 60%".
Czyli 40% prób połączeń na odzewniki na centralę piętro niżej nie doszło do skutku.
Do najdalszych zakątków strefy na różne zakurzone kontenery po wielu tranzytach ciężko było trafić wynik poniżej 70%.
Zaraz przybiegł mój kolega i z bladą twarzą, korektorem wybielił mój wpis i napisał "90%".

Zresztą K-66 była czasem wdzięcznym narzędziem phreakerskim.
Znalazłem kiedyś K-66 w Pleszewie, którą można było zdalnie "zbajerować" do podania rejestru z podłączonym odbiornikiem DTMF.
Dobrze się do tego nadawało wysyłanie krzaków typu 11 lub 12 impulsów dekadowych.
Uzyskiwało się to na centrali nadrzędnej (zazwyczaj Alcatel S-12j) poprzez nadanie z komórki lub ISDNu znaków * i # jako ostatnich dwóch cyfr numeru.
Często po kilku próbach uzyskiwałem po marszrucie z tamtej K-66 sygnał dial-tone i działało wybieranie DTMF. Mogłem dzwonić gdziekolwiek płacąc jak za Pleszew.
Do najbliższego bilingu. Bo znaki * i # nie widniały na bilingu i reklamowałem te połączenia u mojego operatora GSM jako za krótki numer.
I nie płaciłem nic.
Błąd w K-66 mógł być spowodowany podwójną funkcją tamtej centrali także jako tranzytowej dla np jakiś zakładowych central.
Odnalazłem i inną K-66 z takim błędem (a właściwie K-65) ale ona po dial-tone nie reagowała na DTMF.
Ta K-65 miała fajny ficzer.
Otóż gdy zadzwoniło się pod numer zajęty, to czekając na zajętości można się było doczekać końca rozmowy zajętego abonenta i od razu po jego odłożeniu słuchawki dostawało się wołanie.
Fajnie się dzwoniło do kogoś z dwu komórek. Z jednej się rozmawiało a na drugiej trzymało zajętość. Gdy zakończyło się rozmowę i abonent B odłożył słuchawkę to od razu dzwonił mu aparat i się mówiło do drugiej komórki.
Rozmowa typu:
- Kocham Cię bardzo.
- Ja jeszcze mocniej! Pa.
odłożenie słuchawki i natychmiastowy dzwonek, podniesieni słuchawki
- A jednak ja najmocniej...

PC-1000C nie była trupem skoro dało się w niej założyć DTMF, biling a nawet... spowodować by po R2 wysyłała numer abonenta A co z powodzeniem udało się Polakom  na Warszawskich kilku PC.
Gdy sprzedawaliśmy PC do ZSRR to nawet na ich życzenie zrobiliśmy tam caller ID. W DTMF ale po odebraniu połączenia. Były do tego specjalne aparaty, co po pierwszym dzwonku odbierały połączenie i same wysyłały sygnał niby wołania, oczekując DTMF.
vari 
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242875
Author: J.F.
Date: Tue, 14 Apr 2020 00:08
13 lines
2102 bytes
Dnia Mon, 13 Apr 2020 00:50:31 +0200, Krzysztof Halasa napisał(a):
> "Piotr C." <kangyooni@gmail.com> writes:
>> https://en.wikipedia.org/wiki/Crossbar_switch
> 
> No ale co crossbar switch? Cały czas się je stosuje.

Chyba juz nie.

> To tak jakby napisać, że rezystor to przedwojenne założenie.

Troche tak :-)

J.
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242876
Author: Krzysztof Halasa
Date: Tue, 14 Apr 2020 14:29
12 lines
2127 bytes
"J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:

>> No ale co crossbar switch? Cały czas się je stosuje.
>
> Chyba juz nie.

W centralach, gdzie mamy ADC i DAC (jeśli w ogóle, mogą być też dopiero
w samych telefonach) - owszem. Ale w ogóle, to przecież w prawie każdej
klawiaturze jest taki "switch". Klawiatury (komputerowe nawet tylko)
przedwojenne? No nie wiem.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242879
Author: Krzysztof Halasa
Date: Tue, 14 Apr 2020 16:47
16 lines
2272 bytes
"J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:

> pojedynczego zestyku, nawet 102 sztuk,  crossbarem bym nie nazwal.
> To specyficzna konstrukcja.

No ale przecież nie myślisz, że tam w scalaku DIP-40 (albo innym chip
carrierze) są 102 wejścia?

Inny przykład - FPGA (i PLD).

> A te klawiatury pecetowe ... nie sa juz glownie pojemnosciowe ?

To nie przeszkadza przecież.
Aczkolwiek to chyba jest styk galwaniczny.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242880
Author: Jacek Skórzewski
Date: Tue, 14 Apr 2020 17:22
8 lines
2180 bytes
Dzień dobry

Szczerze się wzruszyłem. 
Znów wątek jak w 2001 roku. 
Dziękuję. :)

Pozdr.,
js
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242882
Author: Krzysztof Halasa
Date: Wed, 15 Apr 2020 14:28
10 lines
1949 bytes
"J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:

>>No ale przecież nie myślisz, że tam w scalaku DIP-40 (albo innym chip
>>carrierze) są 102 wejścia?
>
> Matryca zestykow to jeszcze nie crossbar.

A na czym polega różnica?
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242883
Author: Krzysztof Halasa
Date: Wed, 15 Apr 2020 19:55
12 lines
2040 bytes
"J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:

>>A na czym polega różnica?
>
> Ten crossbar potrafi "wcisnac przycisk" i przytrzymac.
> I wcisnac kolejny nie puszczajac poprzedniego. i kolejny, i puscic
> jeden.

Nie twierdzę że nie, ale sama koncepcja crossbar switcha jest
wykorzystywana cały czas.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242897
Author: Tomasz Śląski
Date: Tue, 21 Apr 2020 17:43
9 lines
1513 bytes
W dniu 28.03.2020 o 23:05, Jarosław Sokołowski pisze:

> Ktoś mi mówił, że jak w firmie instalowali centralkę wewnętrzną, to
> webmaster dostał numer 404.

Dobrze, że nie dali mu 500, albo 401 :)

-- 
Ślązak
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242895
Author: Adam
Date: Tue, 21 Apr 2020 18:58
16 lines
1632 bytes
W dniu 2020-04-21 o 19:43, Tomasz Śląski pisze:
> W dniu 28.03.2020 o 23:05, Jarosław Sokołowski pisze:
> 
>> Ktoś mi mówił, że jak w firmie instalowali centralkę wewnętrzną, to
>> webmaster dostał numer 404.
> 
> Dobrze, że nie dali mu 500, albo 401 :)
> 

Gorzej, gdyby dostał 0xFFF


-- 
Pozdrawiam.

Adam
Re: (W-wa) numeracja 5-cio cyfrowa
#242886
Author: J.F.
Date: Thu, 13 Aug 2020 10:56
42 lines
3886 bytes
Użytkownik "Piotr C."  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:58318330-1992-4edc-98d4-a40d4ebc0e59@googlegroups.com...
On Saturday, April 11, 2020 at 5:32:42 AM UTC-7, Krzysztof Halasa 
wrote:
>> Nie wydaje mi się, by PC1000 była choćby w przybliżeniu wykonana
>> w przedwojennej technologii.

>Większość założeń technicznych była przedwojenna. To, że zastosowano 
>np. nieco lepsze przekaźniki czy diody to wiele nie zmienia. W latach 
>70. to był (technologicznie) pudrowany trup. Komutacja głosu 
>tysiącami przekaźników, z których każdym mógłbyś kogoś zabić, w 
>czasach cyfrowych układów scalonych.

Na poczatku lat 70-tych to te cyfrowe uklady scalone byly poczatkach 
rozwoju, bo seria 5400 to rok 1964, a 7400 1966
https://en.wikipedia.org/wiki/7400-series_integrated_circuits

A przeciez to tylko najprostszy element - gdzies trzeba przetworniki 
A/D i D/A - juz byly, ale drogie i chyba jeszcze nie scalone, szybkie 
uklady transmisji cyfrowych.
A to szybka elektronika ale prawie analogowa.
Taki Ethernet zaczeli robic w 1973, ale na rynek wszedl w 1980. I mial 
zasieg 500m ..
https://en.wikipedia.org/wiki/Ethernet#History

A komutacja przekaznikowa elektronicznie sterowana wydawala sie 
naturalna.
ISDN to rok dopiero ~1985, i to tez dopiero poczatki, bo pierwsza 
instalacja 1988.

Wiec owszem - jakis wizjoner w 1970 mogl przewidziec "czas na zmiany", 
ale biorac pod uwage zacofanie krajowej elektroniki, to rodzilo sie 
pytanie co robic przez 15-20 lat, zanim technika cyfrowa okrzepnie 
wystarczajaco.

Chociaz ... T1, 1.5Mbit/s, 1962
https://en.wikipedia.org/wiki/T-carrier

Tylko na zdjecie nie patrzcie - ciekawe jak wygladala skrzynka w 1962, 
1970 i w 1980 ...

J.
Page 2 of 3 • 114 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads