🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.telefonia
19 messages
19 total messages Started by HF5BS Sun, 09 Dec 2018 01:02
Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242158
Author: HF5BS
Date: Sun, 09 Dec 2018 01:02
83 lines
6547 bytes
Hej!
Przepraszam za łacinę, ale mam chęć jakiemuś chujowi wsadzić jego własną 
pałę centralnie między poślady, po same jajca. I zaraz wykażę, że mam powód 
do takiego wkurwienia.
Cóż pod tym intrygującym tytułem?
A taka sobie chujnia w UPC.
I niech to archiwum utrwali na zawsze.
Otóż, się stało, niedopieniężyłem i mnie rachu-ciachu zrobili. OK.
Moja wina, ale nie to jest tematem sprawy.
Otóż, automat zadzwonił, że "Jak w ciągu 2 tygodni nie zapłacisz, to się 
wyruchamy w dupę", czytaj, obciążymy karą umowną za zerwanie umowy, w 
wysokości, powiedzmy, sporej.
Akurat kasiorka wpadła, to uiściłem.
No i czekam na ich ruch. Rozumie, nie będzie od razu, poczekam...
Widzę na stronie, że kasa wpłynęła, to dzwonię, żeby ktoś włączył. Za 36 
godzin, jakaś firma zewnętrzna, podłączy, blabla-blabla, bełt-bełt-burp. OK, 
czekam. Mija 48, nic. Dzwonię drugi raz, kurwa, kto tam siedzi, podobno "nie 
mogę, bo pan miał odłączenie (czy co tam wybączył konsultant) i karencja 
jest 3 miesiące, albo niech łacze weźmie na kogoś, bo mu system nie puszcza. 
No tak, będę swoją matkę ciągał, wiekową osobę, aby się po punktach obsługi 
szlajała, "nołej..."
Pierwsze ważne daty, to 21 i 23 listopada. 21 wpłaciłem, 23 widać na 
stronie, ze kasa jest. Więc w 2 dni przeszło. A sygnału ni chuja.
Były inne rzeczy, więc numer domowy NMTN, trzecia istotna data, to 2 
grudnia, wróciłem z pracy i zastałem matkę leżącą z udarem w brodziku w 
łazience, jest w szpitalu. Ślady w jej pokoju wskazują, że mogła chcieć 
zadzwonić do kogoś, że się dużo gorzej poczuła. Spoko, tylko telefon 
przewrócony. Gdyby te skurwiele nie mataczyli, to może matka by wezwała za 
czas pomoc, niestety, nie dowiem się jak to było, póki nie ozdrowieje, o ile 
pamiętać będzie, zdrowie najważniejsze.
Wkurwiłem się i 6 dowlokłem się do punktu w Promenadzie (Ostrobramska przy 
Polsacie). Wyłuszczam pani, zajrzała na swój komp na moje konto i zrobiła 
oczy w 5 złotych... nawet w podwójne pięć zyla, bo nie chciała uwierzyć w 
to, co tam zobaczyła, z jej słów wynikało, że tam było kompletnie pojebane. 
I oczywiście, dzień po wpłynięciu wpłaty i jej uwidocznieniu, odłączone na 
amen, ki chuj??? Gadka-szmatka, umówiła mi montera na dzień następny, monter 
przyszedł z całym majdanem, choć miał tylko wymienić modem z 500, na 1000 
Mbps, się okazało, jak zadzwonił, że ktuś mu tam czegoś w zleceniu nie 
przekazał... Nosz w peezdoo, kto tam siedzi? I zaraz miałem znów sygnał w 
TV, działający telefon, choć z numerem tymczasowym, a następnego dnia po 
południu, już wrócił numer ten, co był zawsze.
Czyli co proszę? Nie jakieś pierdolone 3 miesiące karencji i ciąganie 
schorowanej matki, tylko sam, w ciągu niecałych 48 godzin, miałem wszystko z 
powrotem. Włącznie z modemem 1giga (wcale nie światło, chyba, że do 
piwnicznej serwerowni, czy co tam mają, u mnie jest kabel współosiowy). Choć 
modem ten (jakiś Arris chyba, muszę mu się przyjrzeć; zaletę ma - szybko 
wstaje), to prócz fantazyjnego kształku jak majstrowego taborka do chlania 
piwska, to jakaś popierdółka. W net idzie... no idzie, powiedzmy, że 
normalnie. W sieci lokalnej pingi nie banglają, lub ich procent strat jest 
wręcz niemierzalny od góry. Nie wiem, jakim cudem udało mi się te lokalne 
kompy spiąć, choć chodzi to, jak niedźwiedź na sraczce, co nie ma już niczym 
robić, bo wysrał już wszystko, a dalej go ciśnie. tracert pokazuje, brak 
pośrednictwa bramy, pierwszym hostem jest wołany i koniec trasy.
No i - nie ma żadnych 3 miesięcy karencji, pańcia (milutka babeczka, bardzo 
chętna do pomocy, jestem jej wdzięczny) w każdym razie była ostro zdziwiona 
"o czym ja kurwa mówię", ewidentnie rzecz dla niej nieznana, choć nie 
wyglądała na osobę, która tam pracuje od wczoraj, czy nawet przedwczoraj. 
Więc zamiast 3 miesięcy karencji i ciągania po mieście osoby, która ledwo za 
dom wychodzi(ła), dwa dni, trochę piechoty (tego dnia (6.12) minimum 10 kilo 
mam w butach), wszystko jest z powrotem, a termin "karencja", to pewnie 
jakieś sci-fi, wymyślone na potrzeby filmu... znaczy się, zrobienia klienta 
w chuja.
Teraz... jeśli jest tu ktoś... pan... pan, pani, ty, ty, pani, pan i pan, 
kto-bądź i pomoże mi dobrać się UPC za ten manewr do dupy i wyrwać ile 
trzeba (limes na leżącej ósemce), to 25% "wygranej" jest Twoje.
Podziękowałbym osobom, które mi się przysłużyły i nasmrodziłbym tym, które 
mi nabździły bzdurami.
Zamierzam napisać do MŁ, UKE, UOKiK, Federacji Konsumentów, WIIH (jeden 
sklep już ujebałem kilka lat temu), gdzie jeszcze i obsmarować tych ci 
zaszkodzili. A kasę przeznaczę na coś dobroczynnego.
Do UPC napiszę, że jak mi minie lojalka, to spierdolę im sprzed nosa, że 
nawet mojego smrodu nie poczują. I mogą mnie zatrzymać, jeśli... (coś może 
wymyślę, jeszcze nie wiem, co). Może jeszcze do kogoś... Jednego abusiarza 
machnąłem kiedyś do 12, czy 15 miejsc, które były choc trochę powiązane z 
jego trolską wiadomością (akurat zresztą na tej grupie, tylko lat temu 
dwucyfrowo). Chyba tylko do 3 nie dotarło.
Spadam, jestem bardzo zmęczony...

-- 
Łapy, łapy, cztery łapy,
A na łapach pies kudłaty.
Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?
Może ty? Może ty? Może jednak ja...?
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242153
Author: Queequeg
Date: Mon, 10 Dec 2018 11:38
32 lines
2473 bytes
HF5BS <hf5bs@t.pl> wrote:

> A taka sobie chujnia w UPC.
> I niech to archiwum utrwali na zawsze.

Do tej pory żyłem w przeświadczeniu, że UPC jest wybawieniem od gównianej 
Vectry i generalnie zbieram się, żeby do nich zadzwonić, powiedzieć jaką 
mam umowę i niech mi dadzą takie same warunki finansowe, a jeszcze dziś do 
nich przejdę, dla zasady. Nigdzie ani nigdy nie spotkałem się z takim 
pierdolnikiem i z takim jawnym chamstwem helpdesku, jak w Vectrze. 
Polecenie zapłaty te zawszone parchy włączały mi ROK.

> Były inne rzeczy, więc numer domowy NMTN, trzecia istotna data, to 2 
> grudnia, wróciłem z pracy i zastałem matkę leżącą z udarem w brodziku w 
> łazience, jest w szpitalu. Ślady w jej pokoju wskazują, że mogła chcieć 
> zadzwonić do kogoś, że się dużo gorzej poczuła. Spoko, tylko telefon 
> przewrócony.

Współczuję i życzę mamie szybkiego powrotu do zdrowia.

Co do telefonu: czy odłączenie windykacyjne odłącza też telefony alarmowe? 
Czy powinno to robić? W ś.p. TPSA chyba (?) blokowali po prostu wychodzące 
płatne... nie wiem jak jest w przypadku np. abonamentów komórkowych.

> Teraz... jeśli jest tu ktoś... pan... pan, pani, ty, ty, pani, pan i 
> pan, kto-bądź i pomoże mi dobrać się UPC za ten manewr do dupy i wyrwać 
> ile trzeba (limes na leżącej ósemce), to 25% "wygranej" jest Twoje.

Myślę że bez adwokata się nie obejdzie, a adwokat kosztuje...

-- 
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242161
Author: n
Date: Mon, 10 Dec 2018 12:03
13 lines
1757 bytes
Taka pozytywna ciekawostka, że odłączenie windykacyjne internetu nie odłącza WiFree jeśli masz swój login i hasło.

BTW ostatnio nadziałem się, bo maile z fakturą i przypomnieniem wpadły do utworzonej bez mojej zgody i wiedzy skrzynki "oferty" czy jakoś tak (czym nas ostatnio paru operatorów poczty mailowej "uszczęśliwiło").

Tel. w UPC to fizycznie IP-phone, więc jak odłączą internet dochodzący do modemo-routera kablowego, to nie masz niczego (IMHO).

OIDP w przypadku komórkowych dzwonisz na alarmowe nawet bez karty SIM (przynajmniej w teorii).


-----
> Co do telefonu: czy odłączenie windykacyjne odłącza też telefony alarmowe? 
> W ś.p. TPSA chyba blokowali po prostu wychodzące płatne...
> nie wiem jak jest w przypadku np. abonamentów komórkowych.
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242162
Author: Grzegorz Krukowski
Date: Mon, 10 Dec 2018 12:17
8 lines
1279 bytes
On Mon, 10 Dec 2018 13:03:24 +0100, "n" <n@a.e> wrote:

UPC może po siedmiu dniach od powstania długu zawieśić i/lub
wypowiedzieć umowę (regulamin punkt 31 lub 32). Terminu przywrócenia
po zawieszeniu nie ma (nie znalazłem), ale aby zerwać umowę muszą
wysłać przypomnienie ;)
-- 
Grzegorz Krukowski
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242160
Author: n
Date: Mon, 10 Dec 2018 13:08
9 lines
1617 bytes
Im się opłaca wyłączać, bo płacisz 25 zł za "ponowne włączenie sygnału".
Mam onet/wp/interię czy co tam pozwać za tajne przez poufne wprowadzenie folderów "wpada tu do nowego folderu Pana faktura i co nam pan zrobisz"?
BTW te zaledwie 7 dni pachnie niekonstytucyjnie.
A ile dni w Polsce idzie list z przypomnieniem (oni z jakiegoś taniego doręczyciela korzystają)?


-----
> UPC może po siedmiu dniach od powstania długu zawieśić i/lub wypowiedzieć umowę.
> Terminu przywrócenia po zawieszeniu nie ma, ale aby zerwać umowę muszą wysłać przypomnienie
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242166
Author: Grzegorz Krukowski
Date: Mon, 10 Dec 2018 13:37
24 lines
2297 bytes
On Mon, 10 Dec 2018 14:08:45 +0100, "n" <n@a.e> wrote:

>Im się opłaca wyłączać, bo płacisz 25 zł za "ponowne włączenie sygnału".
Regulamin to leguramin i widziały gały co brały. Po obu stronach
ludzie popełnili błędy tylko jedna ma teraz za to beknąć?

>Mam onet/wp/interię czy co tam pozwać za tajne przez poufne wprowadzenie folderów "wpada tu do nowego folderu Pana faktura i co nam pan zrobisz"?
Możesz, tylko jeżeli płacisz za nią całe zero zł to dostaniesz
odszkodowania całe ... zł ;)

Dziwi mnie zresztą zdziwienie że darmowa usługa cokolwiek gwarantuje
poza wyciągnięciem danych osobowych.

>BTW te zaledwie 7 dni pachnie niekonstytucyjnie.

>A ile dni w Polsce idzie list z przypomnieniem (oni z jakiegoś taniego doręczyciela korzystają)?

Ale przypomnienie wysłali (i to skutecznie) - sam wątkotwórca o tym
wspomniał, zreszą regulamin nie mówi w jaki sposób powiadomią.

Pytanie czy dotrzymali terminu z przypomnienia, bo to może być punkt
zaczepienia.
-- 
Grzegorz Krukowski
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242173
Author: Michał Jankowski
Date: Mon, 10 Dec 2018 13:51
9 lines
1311 bytes
Burdel w tym archeo mają nieziemski. U mnie przez pomyłkę wyłączyli 
(rozpięli w skrzynce na klatce), chociaż było wszystko płacone. Zepsuli 
9 kwietnia 2010 (tak, właśnie wtedy!) i naprawili bodajże 14.

Z tym, że miałem u nich wtedy tylko tv.

Dostałem list "przepraszamy, pomyłka" i jakąś groszową rekompensatę.

   MJ
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242164
Author: n
Date: Mon, 10 Dec 2018 15:22
8 lines
1645 bytes
No tak, przecież masz całych dwóch operatorów do wyboru (do niedawna jeden).
BTW ta opłata 25 zł za włączenie sygnału (zdalne, to nie monter co przychodzi odłączać licznik) nadaje się do UOKiK jako nie znajdująca podstawy w kosztach.
W praktyce po ok. 30 dniach od nieopłacenia (niedoręczonej) faktury i dziwnym trafem w piątki po południu.
Podejrzewam, że sąd ująłby się za konsumentem o te 25 zł, tyle że nie opłaca się czasu tracić.


-----
> Regulamin to leguramin i widziały gały co brały.
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242168
Author: Grzegorz Krukowski
Date: Mon, 10 Dec 2018 15:36
22 lines
1623 bytes
On Mon, 10 Dec 2018 16:22:54 +0100, "n" <n@a.e> wrote:

>No tak, przecież masz całych dwóch operatorów do wyboru (do niedawna jeden).
1. TP.SA (orange) i chyba Netia - normalny stacjonarny na ostatniej
mili
2. UPC - voip
3. Vectra - voip
4. Multimedia - voip
4. Lokalsi - voip

...

A. TMobile - kom
B. + - kom
C. Orange - kom
D. Play - kom
E. Plankton komórkowy

To jak masz potrzebę kontaktu za pomocą aparatu telefonicznego. Dwóch?
Mało?
-- 
Grzegorz Krukowski
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242169
Author: n
Date: Mon, 10 Dec 2018 15:49
6 lines
1356 bytes
Pisze o drucianym internecie, a przy okazji telefonie (IP, drucianego na parze miedzianej nie ma u mnie żadnego).
Nie zapomnij o tam-tamach.


-----
> Dwóch?
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242172
Author: Grzegorz Krukowski
Date: Mon, 10 Dec 2018 15:59
10 lines
1639 bytes
On Mon, 10 Dec 2018 16:49:12 +0100, "n" <n@a.e> wrote:

>Pisze o drucianym internecie, a przy okazji telefonie (IP, drucianego na parze miedzianej nie ma u mnie żadnego).
Nie wiem o czym piszesz nie pisząc tego jasno.
>Nie zapomnij o tam-tamach.
Niby piszesz o drutach a jako medium wybrałeś coś podobnego do wi-fi
lub komórki. Gołębia byś wybrał, już jest coś fizycznego a nie eter.
Słabo.
-- 
Grzegorz Krukowski
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242177
Author: Uncle Pete
Date: Mon, 10 Dec 2018 19:00
19 lines
1977 bytes
On 2018-12-09 02:02, HF5BS wrote:
> Hej!
> Przepraszam za łacinę, ale mam chęć jakiemuś chujowi wsadzić jego własną 
> pałę centralnie między poślady, po same jajca. I zaraz wykażę, że mam 
> powód do takiego wkurwienia.
> Cóż pod tym intrygującym tytułem?
> A taka sobie chujnia w UPC.
> I niech to archiwum utrwali na zawsze.

Zawsze chwaliłem UPC za techniczną obsługę klienta (jak coś się zepsuje, 
co zdarzało się rzadko, nie próbowali najpierw udowodnić, że to klient 
jest kretynem, a błyskawicznie naprawiali). Ostatnio mieli wpadkę, kiedy 
zmieniałem zobowiązania po zakończeniu terminu poprzednich (chciałem 
zrezygnować z telewizji zostawiając tylko internet i telefon), nawalili 
na maxa (niewykwalifikowani pracownicy działu utrzymania klienta, 
arogancki pan w punkcie obsługi klienta) i miało to mnie kosztować 
kilkaset złotych. W końcu pomogła pisemna szczegółowa reklamacja 
napisana w rzeczowym, spokojnym stylu. Wszystko odkręcili. A na początku 
ze mnie leciała piana, jak z Ciebie...
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242178
Author: J.F.
Date: Mon, 10 Dec 2018 20:47
38 lines
3016 bytes
Użytkownik "HF5BS"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:puhph9$b0s$1@node2.news.atman.pl...
>A taka sobie chujnia w UPC.
>Otóż, się stało, niedopieniężyłem i mnie rachu-ciachu zrobili. OK.
>Moja wina, ale nie to jest tematem sprawy.
>Otóż, automat zadzwonił, że "Jak w ciągu 2 tygodni nie zapłacisz, to 
>się wyruchamy w dupę", czytaj, obciążymy karą umowną za zerwanie 
>umowy, w wysokości, powiedzmy, sporej.
>Akurat kasiorka wpadła, to uiściłem.
>No i czekam na ich ruch. Rozumie, nie będzie od razu, poczekam...

Ale czegos nie rozumiem - to ile sie trzeba u nich spoznic aby 
wylaczyli kabel - dwa tygodnie czy to juz trzeci miesiac byl ?

>Widzę na stronie, że kasa wpłynęła, to dzwonię, żeby ktoś włączył. Za 
>36 godzin, jakaś firma zewnętrzna, podłączy, blabla-blabla, 
>bełt-bełt-burp. OK, czekam. Mija 48, nic. Dzwonię drugi raz, kurwa, 
>kto tam siedzi, podobno "nie mogę, bo pan miał odłączenie (czy co tam 
>wybączył konsultant) i karencja jest 3 miesiące, albo niech łacze 
>weźmie na kogoś, bo mu system nie puszcza.

I tak "sprzetowo" odlaczaja ?
Nie wystarczy pare razy w klawiature stuknac ?

>Pierwsze ważne daty, to 21 i 23 listopada. 21 wpłaciłem, 23 widać na 
>stronie, ze kasa jest. Więc w 2 dni przeszło. A sygnału ni chuja.
>Były inne rzeczy, więc numer domowy NMTN, trzecia istotna data, to 2 
>grudnia, wróciłem z pracy i zastałem matkę leżącą z udarem w brodziku 
>w łazience, jest w szpitalu. Ślady w jej pokoju wskazują, że mogła 
>chcieć zadzwonić do kogoś, że się dużo gorzej poczuła. Spoko, tylko 
>telefon przewrócony. Gdyby te skurwiele nie mataczyli, to może matka 
>by wezwała za czas pomoc, niestety, nie dowiem się jak to było, póki 
>nie ozdrowieje, o ile pamiętać będzie, zdrowie najważniejsze.

I tu sie przydaje telefon z TP ... ale w dzisiejszych czasach to moze 
i komorka ...

J.
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242179
Author: HF5BS
Date: Mon, 10 Dec 2018 21:43
79 lines
5475 bytes
Użytkownik "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości 
news:5c0ed0fd$0$517$65785112@news.neostrada.pl...
> Użytkownik "HF5BS"  napisał w wiadomości grup 
> dyskusyjnych:puhph9$b0s$1@node2.news.atman.pl...
>>A taka sobie chujnia w UPC.
>>Otóż, się stało, niedopieniężyłem i mnie rachu-ciachu zrobili. OK.
>>Moja wina, ale nie to jest tematem sprawy.
>>Otóż, automat zadzwonił, że "Jak w ciągu 2 tygodni nie zapłacisz, to się 
>>wyruchamy w dupę", czytaj, obciążymy karą umowną za zerwanie umowy, w 
>>wysokości, powiedzmy, sporej.
>>Akurat kasiorka wpadła, to uiściłem.
>>No i czekam na ich ruch. Rozumie, nie będzie od razu, poczekam...
>
> Ale czegos nie rozumiem - to ile sie trzeba u nich spoznic aby wylaczyli 
> kabel - dwa tygodnie czy to juz trzeci miesiac byl ?

Bliżej tego drugiego. Nie przeczę, moja wina, że zaległość powstała, ale tak 
to z przykrótką kołdrą, placisz za mieszkanie, nie masz na prąd, płacisz za 
prąd, nie masz na ubezpieczenie, płacisz ubezpieczenie, to (tu: cokolwiek), 
itd.

>
>>Widzę na stronie, że kasa wpłynęła, to dzwonię, żeby ktoś włączył. Za 36 
>>godzin, jakaś firma zewnętrzna, podłączy, blabla-blabla, bełt-bełt-burp. 
>>OK, czekam. Mija 48, nic. Dzwonię drugi raz, kurwa, kto tam siedzi, 
>>podobno "nie mogę, bo pan miał odłączenie (czy co tam wybączył konsultant) 
>>i karencja jest 3 miesiące, albo niech łacze weźmie na kogoś, bo mu system 
>>nie puszcza.
>
> I tak "sprzetowo" odlaczaja ?
> Nie wystarczy pare razy w klawiature stuknac ?

Najpierw klawiatura, a jak się nie doczekają, to złącze w skrzynce i 
dzwonią, że "jesteś pan ch.j, bo pan nie płacisz, zatem za 2 tygodnie, jak 
nadal pan nie zapłacisz, to panu utniemy pitola" (*1)
Akurat pieniądz wpadł, to uiściłem. A dzień po wpłynięciu i zaksięgowaniu 
wpłaty, jak mi "punkcistka" z Promenady powiedziała, usługi mi udydolono 
przy samej rzyci. I tak, jak infolinia telefoniczna okazała się na chuj, tak 
babka z punktu rzeczowo zajęła sie sprawą, dzięki czemu już następnego dnia 
był net, a kolejnej doby wrócił dotychczasowy numer.

>
>>Pierwsze ważne daty, to 21 i 23 listopada. 21 wpłaciłem, 23 widać na 
>>stronie, ze kasa jest. Więc w 2 dni przeszło. A sygnału ni chuja.
>>Były inne rzeczy, więc numer domowy NMTN, trzecia istotna data, to 2 
>>grudnia, wróciłem z pracy i zastałem matkę leżącą z udarem w brodziku w 
>>łazience, jest w szpitalu. Ślady w jej pokoju wskazują, że mogła chcieć 
>>zadzwonić do kogoś, że się dużo gorzej poczuła. Spoko, tylko telefon 
>>przewrócony. Gdyby te skurwiele nie mataczyli, to może matka by wezwała za 
>>czas pomoc, niestety, nie dowiem się jak to było, póki nie ozdrowieje, o 
>>ile pamiętać będzie, zdrowie najważniejsze.
>
> I tu sie przydaje telefon z TP ... ale w dzisiejszych czasach to moze i 
> komorka ...

Zostawiłbym mamie normalniejszy aparat, ale nie mam bramki GSM (karta jest i 
można by bazę przypiąć), mam tylko chyba 3-4 sztuki VoIPowych. A Sferię do 
Halonetu to dopiero inicjuję przenieść. Zresztą, konto już zweryfikowane i 
zasilone skromnymi groszami i już dzwonić można.
Ja nie mam pretensji, że mi fizycznie kabek odlulali, tylko o to, że każdy 
chuj na swój strój, zamiast mi od poczatku powiedzieć, że "panie, żeś pan 
nie płacił, to teraz pan na kogoś przepisz, aby zachować ciągłość. A nie 
jeden, ze :jutro, bo toi firma zewnętrzna obsługuje, drugi coś pierdoli o 
jakiejś 3-miesięcznej karencji i przepisz pan na kogoś, a kobita w punkcie 
dzwoni w dwa miejsca (nie liczyłem dokładniej, moje myśli były wiadomo 
gdzie) i po ok. pół godzinie, czy szybciej, nie mierzyłem, uwaga ta sama o 
moich myślach, mam umówioną wizytę montera, któremu wruczono cały sprzęt, 
nie zaznaczając mu, że wymieniam tylko modem kablowy... Choć ten Arris 
wydaje mi się "lekkopółśredni"... I bidak wziął dwie nagrywarki i modem, 
niepotrzebnie.
I dzięki kobicie, nie muszę nawet zmieniać numeru rachunku, czy ID klienta. 
Czyli nie cały UPC ma bradel yn pejpers.

-- 
Łapy, łapy, cztery łapy,
A na łapach pies kudłaty.
Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?
Może ty? Może ty? Może jednak ja...?
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242180
Author: HF5BS
Date: Tue, 11 Dec 2018 01:05
30 lines
2740 bytes
Użytkownik "HF5BS" <hf5bs@t.pl> napisał w wiadomości 
news:pumml3$uqg$1@node2.news.atman.pl...
...
> Najpierw klawiatura, a jak się nie doczekają, to złącze w skrzynce i 
> dzwonią, że "jesteś pan ch.j, bo pan nie płacisz, zatem za 2 tygodnie, jak 
> nadal pan nie zapłacisz, to panu utniemy pitola" (*1)

Zapomniałem o odnośniku:
(1) - Po prostu postraszyli karą umowną w wysokości mniej-więcej ze środka 
zakresu liczb 4-cyfrowych, a tego w swojej sytuacji oczekiwałbym najmniej. 
Stąd jednak wolałem się szarpnąć, co zrobiłem, a usługi nadal nichuja, żeby 
jeszcze choć ktoś powiedział "hola hola panie, nie tak prędko". Ale jednak 
dało sie prędko, wystarczyla odrobina dobrej woli, dziękuję Pani Agnieszce z 
Promenadyk, ktora tam i tu trochę pomęczyła, podpytała i się qrva jednak 
dało.
Jestem w tak złym teraz nastroju, że nawet nie chce mi się ich jebać. Ale 
nie zapomnę im tego nigdy, pożałują. Ja się skapnąłem, że coś jest nie tak, 
gdyż w podobnej sytuacji, żaden z operatorów nie zrobił tego, że każe ze 
względu na jakąś jebaną karencję, brać usługę na inną osobę. Nawet 
prądownia, gdzie niezależnie od wpłaty, trzeba "ręcznie" umawiać ekipę do 
włączenia. Im to najwyżej pogę ponarzekać "mogliście kurwa powiedzieć, że 
włączanie umawia się osobno, nie przychodzi z automatu". Licznik mam Landis 
Gyr E450 szwajcarski on jest.

-- 
Łapy, łapy, cztery łapy,
A na łapach pies kudłaty.
Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?
Może ty? Może ty? Może jednak ja...?
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242174
Author: n
Date: Tue, 11 Dec 2018 11:22
11 lines
1354 bytes
Tak swoją drogą z dzisiejszego czata:

"Chciałbym zamówić drugi numer (druga linię tel.) do obecnej umowy".
Odp.:
"Nie świadczymy takiej usługi dla klientów indywidualnych".

"Modem ma dwa gniazda tel. i jednak chciałbym mieć dwie linie i dwa numery tel."
Odp.:
"Nie świadczymy takiej usługi dla klientów indywidualnych".

Może trzeba zaczatować ponownie do innego dezinformatora?
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242175
Author: HF5BS
Date: Wed, 12 Dec 2018 00:06
29 lines
2167 bytes
Użytkownik "n" <n@a.e> napisał w wiadomości 
news:puo6l0$bhp$1@node2.news.atman.pl...
Tak swoją drogą z dzisiejszego czata:

"Chciałbym zamówić drugi numer (druga linię tel.) do obecnej umowy".
Odp.:
"Nie świadczymy takiej usługi dla klientów indywidualnych".

"Modem ma dwa gniazda tel. i jednak chciałbym mieć dwie linie i dwa numery 
tel."
Odp.:
"Nie świadczymy takiej usługi dla klientów indywidualnych".

Może trzeba zaczatować ponownie do innego dezinformatora?

=========

A mnie babka w punkcie w Promenadzie powiedziała 70 zyla za "Max do 
wszystkich". Wybrałem 1 zyla rocznie w HaloNet, w Sylwka mi przeniosą. Więc 
nie UPC zobaczy mój sferionumer, lecz HaloNet, który zresztą już łączy 
telefonicznie, ale nie prezentuje się, co w sumie zrozumiałe. Nie opłaca mi 
się dla tak małej ilości połączeń, mieć MAX-a.

-- 
Łapy, łapy, cztery łapy,
A na łapach pies kudłaty.
Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?
Może ty? Może ty? Może jednak ja...?
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242176
Author: n
Date: Wed, 12 Dec 2018 13:21
7 lines
1633 bytes
W tej chwili mam z jakiejś promocji za 39 zł (telefon na start czy podobnie) 150 MB/s (38 zł, prędkość dopiero co sami podnieśli z 60 MB/s bez mojej zgody) + tel. (1 zł).
Dla mnie sine qua non: działa na tym bardzo dobrze faks (nieoficjalnie, bo sami zaprzeczają, podobnie jak oranażada przy włóknie zaprzecza, że faks pójdzie, może ktoś sprawdzał?).
Te promocje nie są publiczne i trzeba się o nie ostro dopytywać (pierwszy rok było 29 zł/mies., ale do tego "opłata instalacyjna" na starcie).


-----
> A mnie babka w punkcie w Promenadzie powiedziała 70 zyla za "Max do wszystkich".
Re: Jak się kurwa nie da, jak się da???
#242181
Author: ń
Date: Thu, 27 Dec 2018 12:38
5 lines
1242 bytes
OT, ale w Lidlach itp. wiszą ogłoszenia o całkiem niezłej płacy za etat, z której da się wyżyć.


-----
> w swojej sytuacji 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads