🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.telefonia
81 messages
81 total messages Page 1 of 2 Started by JaNus Fri, 23 Mar 2018 08:30
Page 1 of 2 • 81 total messages
Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241553
Author: JaNus
Date: Fri, 23 Mar 2018 08:30
18 lines
2130 bytes
Wraz z telefonem Lenovo dostałem kabelek USB-microUSB. Niby drobiazg.
Ale, zdumiewające! To istuy cud, nie kabelek. Mam niby-identycznych
kilka, mam też mierniczek USB (A, U, mAh-y, czas efektywnego ładowania).
i na tych innych kabelkach podpięte nimi telefony biorą cosik pół ampera
podczas ładowania. A na tym od Lenovo ładowanie wskazuje na pobór
większy... trzykrotnie! (oczywiście nie każdy telefon jest tak
współpracujący).
Brałem oczywiście pod uwagę to, że może to nie podpięte urządzenie tak
ssie, może jest przebicie wewnątrz kabelka. Ale przecież wtedy to i sam
kabelek, nie obciążony fonem — brałby jakiś nie-zerowy amperaż, czyż nie?
Zjawisko wydaje mi się wielce poruszające, tedy spieszę donieść. Czy
ktoś z Was też ma jakiś taki magiczny przewód?

-- 
Nie interesujesz się polityką? To lekkomyślne chowanie głowy w piasek!
Wszak polityka interesuje się tobą i tak, a rządzący też się interesują,
głównie zawartością twojego portfela. Dlatego zachowaj czujność!
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241554
Author: Mateusz Viste
Date: Fri, 23 Mar 2018 08:38
22 lines
2074 bytes
On Fri, 23 Mar 2018 09:30:05 +0100, JaNus wrote:
> Wraz z telefonem Lenovo dostałem kabelek USB-microUSB. Niby drobiazg.
> Ale, zdumiewające! To istuy cud, nie kabelek. Mam niby-identycznych
> kilka, mam też mierniczek USB (A, U, mAh-y, czas efektywnego ładowania).
> i na tych innych kabelkach podpięte nimi telefony biorą cosik pół ampera
> podczas ładowania. A na tym od Lenovo ładowanie wskazuje na pobór
> większy... trzykrotnie! (oczywiście nie każdy telefon jest tak
> współpracujący).

Ładowane urządzenie USB potrzebuje dogadać się z ładowarką co do 
dopuszczalnego prądu ładowania. Komunikacja ta zachodzi po liniach 
danych, a kabelki "tylko ładujące" często ich nie mają. W takiej sytuacji 
ładowane urządzenie ogranicza się do najniższego prądu ładowania.

> Brałem oczywiście pod uwagę to, że może to nie podpięte urządzenie tak
> ssie, może jest przebicie wewnątrz kabelka. Ale przecież wtedy to i sam
> kabelek, nie obciążony fonem — brałby jakiś nie-zerowy amperaż, czyż
> nie?

No i musiałby taki kabelek-grzałka być mocno ciepły.

Mateusz
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241555
Author: JaNus
Date: Fri, 23 Mar 2018 09:05
23 lines
2385 bytes
W dniu 2018-03-23 o 09:38, Mateusz Viste pisze:
> Ładowane urządzenie USB potrzebuje dogadać się z ładowarką co do 
> dopuszczalnego prądu ładowania. Komunikacja ta zachodzi po liniach 
> danych, a kabelki "tylko ładujące" często ich nie mają. W takiej
> sytuacji ładowane urządzenie ogranicza się do najniższego prądu
> ładowania.
> 
To nie ten feler, to ewidentnie kwestia znacznie lepszego wykonania
owego świetnego przewodu. Bo pozostałe mają wszystkie żyły, jako że
umożliwiają, prócz ładowania, również i transmisję danych.

Co ciekawe, ten wychwalany przeze mnie — wcale nie ma zewnętrznej
średnicy jakoś większej, niż kilka z tych słabych. Ale może zamiast
zaciskowego łączenia żył z wtyczkami, Lenovo zastosowało ich zgrzewanie
/ lutowanie. Np srebrem, albo jakimś własnym, patentowym stopem?

A przecież jest to marka made in PRoC — a więc i w Chinach da się zrobić
coś o wysokiej jakości.

-- 
Nie interesujesz się polityką? To lekkomyślne chowanie głowy w piasek!
Wszak polityka interesuje się tobą i tak, a rządzący też się interesują,
głównie zawartością twojego portfela. Dlatego zachowaj czujność!
Re: Lepszy kabelek USB -- różnica dramatyczna!
#241556
Author: Adam Wysocki
Date: Fri, 23 Mar 2018 09:27
28 lines
2241 bytes
In pl.misc.elektronika JaNus <bez@adresu> wrote:

> To nie ten feler, to ewidentnie kwestia znacznie lepszego wykonania
> owego świetnego przewodu. Bo pozostałe mają wszystkie żyły, jako że
> umożliwiają, prócz ładowania, również i transmisję danych.

Kupiłem sobie uchwyt ładujący (Qi) z fast charge, i ładowarkę samochodową 
z fast charge (prąd dopasowany do poboru przez uchwyt). Fast charge to 
taki standard, który daje 9V zamiast 5V, jak sobie urządzenie wynegocjuje 
(nie wiem dokładnie jak).

Kabelek dołączony do uchwytu powoduje, że jeden telefon ładuje się 
normalnie ("ładowanie bezprzewodowe"), a drugi powoduje wyłączanie się 
uchwytu (zaczyna ładować, wyłącza się, włącza, znów zaczyna, wyłącza, 
itd).

Kabelek dołączony do ładowarki działa. Jeden telefon ładuje się szybko 
("szybkie ładowanie bezprzewodowe"), drugi nie powoduje wyłączania się 
uchwytu.

Pierwszy kabelek jest grubszy od drugiego.

Nie wiem o co chodzi, zakładam grubość żył i spadek napięcia na kabelku 
(lub np. jakość wykonania złącza i spadek na złączu).

-- 
[ Email: a@b a=grp b=chmurka.net ]
[ Web:   http://www.chmurka.net/ ]
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241600
Author: ToMasz
Date: Fri, 23 Mar 2018 09:37
15 lines
1857 bytes
W dniu 23.03.2018 o 09:30, JaNus pisze:
> 
> A na tym od Lenovo ładowanie wskazuje na pobór
> większy... trzykrotnie! 

ogólnie jest tak, że samo microusb _w praktyce_ nie nadaje sie do dużych 
prądów. stąd rozwiązania pozwalające na podniesienie napięcia. Dla czego 
tak krytycznie oceniam microusb? bo mam xiaomi z usb-C. z szybkim 
ładowaniem. tylko ze to ładowanie zamiast podnosić napięcie, puszcza 
większy prąd,dwoma stronami przewodu/wtyczki. mam 6volt i 2.6 ampera. 
dwa i 6 dziesiątych ampera. boje sie zę zabiję baterie, więc ładuje ze 
"standardowej" ładowarki (5.5v3.7A). tam gdzie microusb dawało/ciągnęło 
0,36 -0.56 tam usbC ciągnie 0.9 - 1.2A

ToMasz
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241601
Author: sirapacz
Date: Fri, 23 Mar 2018 09:45
9 lines
1449 bytes
> ładowaniem. tylko ze to ładowanie zamiast podnosić napięcie, puszcza 
> większy prąd,dwoma stronami przewodu/wtyczki. mam 6volt i 2.6 ampera. 
> dwa i 6 dziesiątych ampera. boje sie zę zabiję baterie, więc ładuje ze 
> "standardowej" ładowarki (5.5v3.7A). tam gdzie microusb dawało/ciągnęło 
> 0,36 -0.56 tam usbC ciągnie 0.9 - 1.2A

Myślisz, że telefon nie ma układu monitorującego i zasilającego baterię, 
tylko puszcza na chama 6V na nią? :)
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241590
Author: J.F.
Date: Fri, 23 Mar 2018 10:13
46 lines
3085 bytes
Użytkownik "Mateusz Viste"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:5ab4bce8$0$3301$426a74cc@news.free.fr...
On Fri, 23 Mar 2018 09:30:05 +0100, JaNus wrote:
>> Wraz z telefonem Lenovo dostałem kabelek USB-microUSB. Niby 
>> drobiazg.
>> Ale, zdumiewające! To istuy cud, nie kabelek. Mam niby-identycznych
>> kilka, mam też mierniczek USB (A, U, mAh-y, czas efektywnego 
>> ładowania).
>> i na tych innych kabelkach podpięte nimi telefony biorą cosik pół 
>> ampera
>> podczas ładowania. A na tym od Lenovo ładowanie wskazuje na pobór
>> większy... trzykrotnie! (oczywiście nie każdy telefon jest tak
>> współpracujący).

>Ładowane urządzenie USB potrzebuje dogadać się z ładowarką co do
>dopuszczalnego prądu ładowania. Komunikacja ta zachodzi po liniach
>danych, a kabelki "tylko ładujące" często ich nie mają. W takiej 
>sytuacji
>ładowane urządzenie ogranicza się do najniższego prądu ładowania.

Inne kabelki USB, majace linie danych, maja podobne efekty.

Niestety, oprocz mniej lub bardziej skomplikowanych "dogadywan", jest 
tez zwykle prawo Ohma.

1m drutu miedzianego o srednicy 0.3mm ma 0.24 ohm rezystancji.
linka zlozona z 7 drucikow 0.1mm  0.3 ohm.

w 1.5m kabelku ladowarki mamy juz 3m takiego drutu, 0.9 ohm, i przy 1A 
dosc istotny spadek napiecia, biorac pod uwage, ze zasilacz ma 5V, a 
bateria 4.2V.
A jeszcze 4 styki na zlaczach.

Ladowarka samsunga ma ujemny opor wewnetrzny i podnosi delikatnie 
napiecie przy duzym obciazeniu.
Mozna by mierzyc napiecie na wtyczce koncowej, ale to troche 
niebezpieczne, jak sie kabelek urwie.
Mozna przejsc na USB-C - tam moze byc do 20V.

Mozna w koncu dac grubsze druty, ale wymaga to imo specjalnej 
konstrukcji wtyczki, bo uUSB ma 0.3mm styku i 0.3mm odstepu.

moje kabelki maja od 0.5 do 1.5 ohma - niestety - kupowanie jest w 
ciemno, a zmierzyc niepodobna, bo wszak to takie malutkie.

J.
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241602
Author: J.F.
Date: Fri, 23 Mar 2018 10:44
33 lines
2692 bytes
Użytkownik "sirapacz"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:p92ihk$ofm$1@portraits.wsisiz.edu.pl...
>> ładowaniem. tylko ze to ładowanie zamiast podnosić napięcie, 
>> puszcza większy prąd,dwoma stronami przewodu/wtyczki. mam 6volt i 
>> 2.6 ampera. dwa i 6 dziesiątych ampera. boje sie zę zabiję baterie, 
>> więc ładuje ze "standardowej" ładowarki (5.5v3.7A). tam gdzie 
>> microusb dawało/ciągnęło 0,36 -0.56 tam usbC ciągnie 0.9 - 1.2A

>Myślisz, że telefon nie ma układu monitorującego i zasilającego 
>baterię, tylko puszcza na chama 6V na nią? :)

Monitorujacy ma, bo musi odciac przy 4.2V, ale mam wrazenie, ze sporo 
telefonow puszcza na chama.
Tzn liczy na opornosc ladowarki, kabelka i moze tego mosfeta, ktorym 
puszcza.

Zalecenie ladowania jest takie, zeby po dojsciu do 4.2V utrzymac to 
napiecie, az prad samoczynnie spadnie do pewnej malej wartosci, i tu 
sie pojawia maly problem, czym stabilizowac.
W siemensie ME 45 przechodzil na ladowanie w trybie PWM, i to w cyklu 
sekundowym, tzn wlaczenie i wylaczenie trwalo kilka sekund, bylo 
widac.
Ale ten telefon jakos szybko baterie niszczyl.
Jak to robia w nowszych - nie wiem.

Stara nokia podlaczona do ladowarki USB samsunga potrafi wyswietlic 
ostrzezenie o zbyt wysokim napieciu.

Ale nokia to inna bajka - majac ten swoj "waski" wtyk, mogla okreslic 
wlasny standard elektryczny, niekoniecznie taki sam jak USB.
Ogolnie podobny, bo dziala, ale byc moze ma swoje niuanse.

J.
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241591
Author: JaNus
Date: Fri, 23 Mar 2018 14:49
11 lines
1579 bytes
W dniu 2018-03-23 o 11:13, J.F. pisze:
> Ladowarka samsunga ma ujemny opor wewnetrzny i podnosi delikatnie 
> napiecie przy duzym obciazeniu.
> 
Mam ładowarikę tej firmy, spodziewałem się takiego efektu, ale jakoś go
nie widzę. No ale to może nie ten typ?

-- 
Nie interesujesz się polityką? To lekkomyślne chowanie głowy w piasek!
Wszak polityka interesuje się tobą i tak, a rządzący też się interesują,
głównie zawartością twojego portfela. Dlatego zachowaj czujność!
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241592
Author: w.iwanyszczuk
Date: Fri, 23 Mar 2018 15:02
6 lines
1835 bytes
W dniu piątek, 23 marca 2018 15:49:44 UTC+1 użytkownik JaNus napisał:
> W dniu 2018-03-23 o 11:13, J.F. piość!

Masz dedykowane forum https://groups.google.com/forum/#!forum/pl.misc.telefonia.gsm

nie zaśmiecaj tego poświęconemu jednak czemu innemu.
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241593
Author: J.F.
Date: Fri, 23 Mar 2018 15:07
26 lines
2077 bytes
Użytkownik "JaNus"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:5ab51407$0$31356$65785112@news.neostrada.pl...
W dniu 2018-03-23 o 11:13, J.F. pisze:
>> Ladowarka samsunga ma ujemny opor wewnetrzny i podnosi delikatnie 
>> napiecie przy duzym obciazeniu.
>
>Mam ładowarikę tej firmy, spodziewałem się takiego efektu, ale jakoś 
>go
>nie widzę. No ale to może nie ten typ?

Bardzo mozliwe, w koncu robili tych telefonow tyle, ze trudno zliczyc.

To model ETA-U90EWE, taka biala z gniazdem usb na boku.

Od S4, smartfon flagowy, duuuuzo pradu potrafi pociagnac ze wszystkimi 
opcjami :)
A moze od innego, bo ladowarka jak wiadomo rzecz chodliwa.

Output 5V 2A
Po co mieliby taka ladowarke dorzucac do jakiegos dumbfona.


I byle kabelek tego nie przepusci, ale oryginalny bialy od Samsunga 
opor ma niski.

J.
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241557
Author: Krzysztof Halasa
Date: Fri, 23 Mar 2018 15:50
20 lines
1589 bytes
JaNus <bez@adresu> writes:

> To nie ten feler, to ewidentnie kwestia znacznie lepszego wykonania
> owego świetnego przewodu.

Wątpliwe.

> Co ciekawe, ten wychwalany przeze mnie — wcale nie ma zewnętrznej
> średnicy jakoś większej, niż kilka z tych słabych. Ale może zamiast
> zaciskowego łączenia żył z wtyczkami, Lenovo zastosowało ich zgrzewanie
> / lutowanie. Np srebrem, albo jakimś własnym, patentowym stopem?

Ekstremalnie bardzo wątpliwe.

> A przecież jest to marka made in PRoC — a więc i w Chinach da się zrobić
> coś o wysokiej jakości.

Owszem, aczkolwiek ten kabelek raczej nie jest tu dobrym dowodem.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241594
Author: Krzysztof Halasa
Date: Fri, 23 Mar 2018 16:01
18 lines
1635 bytes
"J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:

> Niestety, oprocz mniej lub bardziej skomplikowanych "dogadywan", jest
> tez zwykle prawo Ohma.
>
> 1m drutu miedzianego o srednicy 0.3mm ma 0.24 ohm rezystancji.
> linka zlozona z 7 drucikow 0.1mm  0.3 ohm.

W kablach USB (w szczególności takich do ładowania większym prądem)
stosuje się przewody AWG 28 dla danych oraz AWG 24 dla zasilania.
Właśnie widzę, że 3 metry AWG 24 to 250 mOhmów, czyli 0,5 V przy 2 A.
4.5 V na wejściu odbiornika prądu to nie jest zły wynik, często jest to
coś w stylu 4.2 V i to przy mniejszym prądzie.

Aczkolwiek przyznaję, że z problemami ze spadkiem napięcia na kablu USB
spotkałem się.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241603
Author: Krzysztof Halasa
Date: Fri, 23 Mar 2018 16:04
15 lines
1439 bytes
"J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:

> Monitorujacy ma, bo musi odciac przy 4.2V, ale mam wrazenie, ze sporo
> telefonow puszcza na chama.

Często (prawie zawsze) baterie mają układ odcinający obciążenie
i ładowanie. Ale często nie monitorują prądu, tylko napięcie.

> Tzn liczy na opornosc ladowarki, kabelka i moze tego mosfeta, ktorym
> puszcza.

Na to ostatnie to bym nie liczył. Albo tranzystor ma mały opór, albo się
pali.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241604
Author: J.F.
Date: Fri, 23 Mar 2018 21:47
20 lines
1803 bytes
Dnia Fri, 23 Mar 2018 17:04:35 +0100, Krzysztof Halasa napisał(a):
> "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:
>> Monitorujacy ma, bo musi odciac przy 4.2V, ale mam wrazenie, ze sporo
>> telefonow puszcza na chama.
> 
> Często (prawie zawsze) baterie mają układ odcinający obciążenie
> i ładowanie. Ale często nie monitorują prądu, tylko napięcie.

IMO - nie dziala przy normalnym ladowaniu, ma ciut wyzsze napiecie.

>> Tzn liczy na opornosc ladowarki, kabelka i moze tego mosfeta, ktorym
>> puszcza.
> Na to ostatnie to bym nie liczył. Albo tranzystor ma mały opór, albo się
> pali.

Tu sie kazdy ulamek wolta i oma liczy - jak zasilacz ma 5V, a
akumulator 3.3-4.2, to i tranzystor moze pomoc.


J.
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241595
Author: J.F.
Date: Fri, 23 Mar 2018 21:52
23 lines
1974 bytes
Dnia Fri, 23 Mar 2018 17:01:01 +0100, Krzysztof Halasa napisał(a):
> "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:
>> Niestety, oprocz mniej lub bardziej skomplikowanych "dogadywan", jest
>> tez zwykle prawo Ohma.
>> 1m drutu miedzianego o srednicy 0.3mm ma 0.24 ohm rezystancji.
>> linka zlozona z 7 drucikow 0.1mm  0.3 ohm.
> 
> W kablach USB (w szczególności takich do ładowania większym prądem)
> stosuje się przewody AWG 28 dla danych oraz AWG 24 dla zasilania.
> Właśnie widzę, że 3 metry AWG 24 to 250 mOhmów, czyli 0,5 V przy 2 A.
> 4.5 V na wejściu odbiornika prądu to nie jest zły wynik, często jest to
> coś w stylu 4.2 V i to przy mniejszym prądzie.

Tylko trzeba taki przewod zrobic. 
A Chinczykowi nie zalezy.

> Aczkolwiek przyznaję, że z problemami ze spadkiem napięcia na kablu USB
> spotkałem się.

Ostatnio z jakims powerbankiem - kabelek ma 20cm, a spadek napiecia
jak na 1m ...

J.
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241596
Author: Krzysztof Halasa
Date: Sat, 24 Mar 2018 13:37
8 lines
1148 bytes
"J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:

> Tylko trzeba taki przewod zrobic. 
> A Chinczykowi nie zalezy.

Kable AWG28/24 można kupić.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241605
Author: Krzysztof Halasa
Date: Sat, 24 Mar 2018 13:50
17 lines
1782 bytes
"J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:

> Tu sie kazdy ulamek wolta i oma liczy - jak zasilacz ma 5V, a
> akumulator 3.3-4.2, to i tranzystor moze pomoc.

Nikt normalnie nie robi (już) takich układów ładowania, w których
tranzystor działa "analogowo". Przy 1 V i tylko 500 mA to jest pół wata,
typowe takie tranzystory są w obudowach np. SOT23 i nie mają żadnego
chłodzenia.
Zresztą zewnętrzne tranzystory stosuje się raczej w większych
ładowarkach, do np. 2 A (jedno ogniwo) są raczej ładowarki (impulsowe)
na jednym małym scalaku.
To jest oczywiście niezależne od pakietu akumulatora (akumulatorów), tam
też jest MOSFET (czasem nawet kilka), i też oczywiście pracuje w trybie
"cyfrowym".
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241597
Author: J.F.
Date: Sat, 24 Mar 2018 14:36
13 lines
1477 bytes
Dnia Sat, 24 Mar 2018 14:37:11 +0100, Krzysztof Halasa napisał(a):
> "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:
>> Tylko trzeba taki przewod zrobic. 
>> A Chinczykowi nie zalezy.
> 
> Kable AWG28/24 można kupić.

Bo jak widac - Lenovo i Samsung kupuje.

Ale jak ja biedny mam w sklepie sie dowiedziec czy taki kabelek noname
lub np "hama" uzywa takiego, czy 28 ...

J.
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241598
Author: Krzysztof Halasa
Date: Sat, 24 Mar 2018 18:05
36 lines
2042 bytes
"J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:

>> Kable AWG28/24 można kupić.
>
> Bo jak widac - Lenovo i Samsung kupuje.
>
> Ale jak ja biedny mam w sklepie sie dowiedziec czy taki kabelek noname
> lub np "hama" uzywa takiego, czy 28 ...

Normalnie, tak jak ze wszystkim innym. Oczywiście oszustwo jest możliwe,
ale:

Kabel USB Delock MICRO AM-MBM5P EASY-USB 2.0 3M
Srednica kabla: 28 AWG i linia danych 24 AWG linii energetycznej

linia energetyczna :-)


USB micro USB kabel USB micro USB reversibl e/ dwustronny Assmann
AK-300122-010-S 1,0m czarny
średnica przewodu: AWG 24/28

Zakładam że to znaczy to co myślę że znaczy

albo np. to:
AUKEY CB-D5 Black zestaw ultraszybkich kabli
Długość: 2 szt. 0.3m oraz 2 szt. 1m oraz 1 szt. 2m
28 AWG data wires
20 AWG power wires

AWG 20 to już jest kawałek przewodu.

BTW czy kable noname nie mają cieńszych przewodów niż AWG 28 to nie
wiem. Bardzo bym się nie zdziwił.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241599
Author: J.F.
Date: Sat, 24 Mar 2018 18:32
27 lines
2212 bytes
Dnia Sat, 24 Mar 2018 19:05:16 +0100, Krzysztof Halasa napisał(a):
> "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:
>>> Kable AWG28/24 można kupić.
>> Bo jak widac - Lenovo i Samsung kupuje.
>> Ale jak ja biedny mam w sklepie sie dowiedziec czy taki kabelek noname
>> lub np "hama" uzywa takiego, czy 28 ...
> 
> Normalnie, tak jak ze wszystkim innym. Oczywiście oszustwo jest możliwe,
> ale:
> Kabel USB Delock MICRO AM-MBM5P EASY-USB 2.0 3M
> Srednica kabla: 28 AWG i linia danych 24 AWG linii energetycznej

Namowiles mnie ... tylko znajde krotszy :-)

> linia energetyczna :-)

W swietle problemow z ladowaniem - nie jest to takie smieszne.

> BTW czy kable noname nie mają cieńszych przewodów niż AWG 28 to nie
> wiem. Bardzo bym się nie zdziwił.

Ja tez nie. 
Szczegolnie, ze to 0.32mm, a pasuje tam badziej 0.3mm, i to linka.

Albo w ogole aluminiowe :-(

J.
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241558
Author: radekp
Date: Tue, 27 Mar 2018 08:32
9 lines
1587 bytes
Fri, 23 Mar 2018 10:05:55 +0100, w <5ab4c371$0$661$65785112@news.neostrada.pl>,
JaNus <bez@adresu> napisał(-a):

> Co ciekawe, ten wychwalany przeze mnie — wcale nie ma zewnętrznej
> średnicy jakoś większej, niż kilka z tych słabych. Ale może zamiast
> zaciskowego łączenia żył z wtyczkami, Lenovo zastosowało ich zgrzewanie
> / lutowanie. Np srebrem, albo jakimś własnym, patentowym stopem?

Albo po prostu jest z miedzi a nie wyrobu miedzianopodobnego :)
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241559
Author: tck
Date: Tue, 27 Mar 2018 09:54
25 lines
1956 bytes
Użytkownik <radekp@konto.pl> napisał w wiadomości 
news:qc0kbdpkemth7v96439q5s18lmvjun1uio@4ax.com...
Fri, 23 Mar 2018 10:05:55 +0100, w 
<5ab4c371$0$661$65785112@news.neostrada.pl>,
JaNus <bez@adresu> napisał(-a):

> Co ciekawe, ten wychwalany przeze mnie — wcale nie ma zewnętrznej
> średnicy jakoś większej, niż kilka z tych słabych. Ale może zamiast
> zaciskowego łączenia żył z wtyczkami, Lenovo zastosowało ich zgrzewanie
> / lutowanie. Np srebrem, albo jakimś własnym, patentowym stopem?

Albo po prostu jest z miedzi a nie wyrobu miedzianopodobnego :)


popularne jest określenie CCA-  copper-clad aluminium- aluminium powlekane 
miedzią, spotkałem się też w przewodach ze stalą!! powlekaną aluminium


-- 
pozdr

Tomasz

tck(at)top.net.pl 
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241560
Author: Krzysztof Halasa
Date: Wed, 28 Mar 2018 15:54
22 lines
1864 bytes
"tck" <tck@top.Wytnij.net.pl> writes:

> popularne jest określenie CCA-  copper-clad aluminium- aluminium
> powlekane miedzią,

Opisują to nawet jako "miedź CCA" :-(

> spotkałem się też w przewodach ze stalą!! powlekaną
> aluminium

Tego nie widziałem, ale widziałem stal pokrywaną miedzią, w kablach UTP
(drut do okablowania strukturalnego). A może to była linka UTP?

Kabelek USB jest raczej miedziany - linka składająca się z cienkich
drucików, i być może nawet nie ma z nim żadnego problemu (ew. druciki są
za cienkie). "Zwykłe" telefony biorą ze "zwykłych" ładowarek tylko
ok. 500 mA i to zresztą też jest umiarkowanie zgodne ze standardem USB
(taki prąd urządzenie może pobierać tylko w stanie "configured", co
wymaga negocjacji z ładowarką, po wykryciu jej przez jakiś np. pomiar
rezystancji).
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241562
Author: jacek
Date: Wed, 28 Mar 2018 18:10
33 lines
2485 bytes
W dniu 2018-03-28 o 18:58, tck pisze:
> 
> Użytkownik "Krzysztof Halasa" <khc@pm.waw.pl> napisał w wiadomości 
> news:m3bmf819gy.fsf@pm.waw.pl...
>> "tck" <tck@top.Wytnij.net.pl> writes:
>>
>>> popularne jest określenie CCA-  copper-clad aluminium- aluminium
>>> powlekane miedzią,
>>
>> Opisują to nawet jako "miedź CCA" :-(
>>
>>> spotkałem się też w przewodach ze stalą!! powlekaną
>>> aluminium
>>
>> Tego nie widziałem, ale widziałem stal pokrywaną miedzią, w kablach UTP
>> (drut do okablowania strukturalnego). A może to była linka UTP?
>>
> 
> oj miedzią miało być oczywiście. I fakt, skrętkę taką widziałem (na 
> 100Mbit na krótkich odcinkach nawet działało) oraz gorącą żyłę w 
> koncentryku 'satelitarnym';)
> 
Mam w domu kabel płaski telefoniczny 4 żyły linki pomiedziowane
twarde chyba stalowe. Rezystancja jednej żyły 15m około 15Ώ.
Sam się zdziwiłem gdy dzwoniłem na teście ciągłości żyły i nic
nie mogłem znaleźć. Zdesperowany przełączyłem na rezystancję i dopiero
doszedłem że te żyły mają taką rezystancję.
Inny kabel płaski telefoniczny z pl hurtowni na 15m miał bodajże
na 15m żyle ok 3Ώ.


-- 
pzdr, j.r.
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241564
Author: HF5BS
Date: Sat, 31 Mar 2018 09:55
13 lines
1825 bytes
Użytkownik "tck" <tck@top.Wytnij.net.pl> napisał w wiadomości 
news:p9d4c7$32c$1@node1.news.atman.pl...
> popularne jest określenie CCA-  copper-clad aluminium- aluminium powlekane 
> miedzią, spotkałem się też w przewodach ze stalą!! powlekaną aluminium

Niejeden raz spotkałem w taniej chińszczyźnie, gdzie miedź była na stalowym 
drucie. Ani tego normalnie pod zacisk, ani zlutować...
Ale glin na stali? Hmm... nie ma to zabezpieczać przed korozją?

-- 
Pies może złamać serce tylko raz,
kiedy jego własne przestaje bić...
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241565
Author: JaNus
Date: Sat, 31 Mar 2018 14:13
21 lines
2125 bytes
W dniu 2018-03-31 o 11:55, HF5BS pisze:
> 
> Użytkownik "tck" <tck@top.Wytnij.net.pl> napisał w wiadomości 
> news:p9d4c7$32c$1@node1.news.atman.pl...
>> popularne jest określenie CCA-  copper-clad aluminium- aluminium 
>> powlekane miedzią, spotkałem się też w przewodach ze stalą!!
>> powlekaną aluminium
> 
> Niejeden raz spotkałem w taniej chińszczyźnie, gdzie miedź była na 
> stalowym drucie. Ani tego normalnie pod zacisk, ani zlutować... Ale
> glin na stali? Hmm... nie ma to zabezpieczać przed korozją?
> 
No nieuważnie śledziłeś wypowiedzi, przecież kol. "tck" się poprawił:
W dniu 2018-03-28 o 18:58, tck pisze:
> oj miedzią miało być oczywiście.


-- 
Nie interesujesz się polityką? To lekkomyślne chowanie głowy w piasek!
Wszak polityka interesuje się tobą i tak, a rządzący też się interesują,
głównie zawartością twojego portfela. Dlatego zachowaj czujność!
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241566
Author: HF5BS
Date: Sat, 31 Mar 2018 22:58
19 lines
2102 bytes
Użytkownik "JaNus" <bez@adresu> napisał w wiadomości 
news:5abf979c$0$676$65785112@news.neostrada.pl...
>> Niejeden raz spotkałem w taniej chińszczyźnie, gdzie miedź była na 
>> stalowym drucie. Ani tego normalnie pod zacisk, ani zlutować... Ale
>> glin na stali? Hmm... nie ma to zabezpieczać przed korozją?
>>
> No nieuważnie śledziłeś wypowiedzi, przecież kol. "tck" się poprawił:
> W dniu 2018-03-28 o 18:58, tck pisze:
>> oj miedzią miało być oczywiście.

Zauważyłem już po napisaniu, a Atman nie przyjmuje kasowania własnych 
wiadomości.
Zresztą, tak myślę, czy może miało by to jakieś znaczenie praktyczne, gdyby 
weszło?

-- 
Pies może złamać serce tylko raz,
kiedy jego własne przestaje bić...
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241567
Author: J.F.
Date: Tue, 03 Apr 2018 16:52
19 lines
2237 bytes
Użytkownik "HF5BS"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:p9nmhd$bdn$1@node1.news.atman.pl...
Użytkownik "tck" <tck@top.Wytnij.net.pl> napisał w wiadomości
>> popularne jest określenie CCA-  copper-clad aluminium- aluminium 
>> powlekane miedzią, spotkałem się też w przewodach ze stalą!! 
>> powlekaną aluminium

>Niejeden raz spotkałem w taniej chińszczyźnie, gdzie miedź była na 
>stalowym drucie. Ani tego normalnie pod zacisk, ani zlutować...
>Ale glin na stali? Hmm... nie ma to zabezpieczać przed korozją?

Pewnie tak.
Stal ma co prawda wyjatkowo duza rezystywnosc, a aluminium calkiem 
przyzwoita ... ale czy nie lepiej byloby powlekac miedzia ?

Przy czym w ogole mowimy raczej o wysokich czestotliwosciach, bo na 
niskich sie nie sprawdzi ...

J.
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241568
Author: HF5BS
Date: Tue, 03 Apr 2018 23:55
39 lines
3262 bytes
Użytkownik "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości 
news:5ac3b156$0$31368$65785112@news.neostrada.pl...
(pokrywanie stali glinem, aka aluminium, aka amelinium :)

> Pewnie tak.
> Stal ma co prawda wyjatkowo duza rezystywnosc, a aluminium calkiem 
> przyzwoita ... ale czy nie lepiej byloby powlekac miedzia ?

Z pewnością, z tym, że pomyślałem sobie, że może chodzi o coś w rodzaju 
ochrony katodowej, więc wiki, tabela elektroujemności - i jest, "amelinium", 
jest mniej elektroujemne, niż składające sie na stal żelazo... choć węgiej 
jest bardziej elektroujemny (a on też sie składa na stal), ale jeśli jest go 
ledwie poniżej 2%, bo potem stal staje się żeliwem, to może cała stal staje 
się katodą i przetrwa, dzięki korozji pokrycia? A skoro glin ma bardzo dobrą 
przewodność, to przy okazji styk lepszy (tylko warstewkę tlenku out, 
wystarczy przykręcić śrubką) i mniej problemów, niż przykręcić samą stal? 
(*)

>
> Przy czym w ogole mowimy raczej o wysokich czestotliwosciach, bo na 
> niskich sie nie sprawdzi ...

Zjawisko naskórkowości, średnio widzę stal, jako coś do W.cz., znaczy się, 
działać-zadziała, ale jak zrobiłem na 2m próbę, porównując 50 cm pręt 
stalowy i taki sam rozmiarem miedziany, to stalowy działał, ale dużo gorzej. 
Ameliniowe pokrycie z pewnością poprawiło by sprawność anteny. Choć muszę 
kiedyś sprawdzić stalową linkę z możliwie cienkich "włosków".
Tylko, że przy najwyższych częstościach też glinu nie widzę, jako, że on 
paramagnetyk jest (jak tlen, ale nie o gazach teraz gadamy), więc czy owo 
lekkie wzmocnienie pola nie zaszkodzi sprawie? (prądy wirowe, czy takie tam 
krasnoludki i sierotka Marysia)

PS. Średnio widzę - nie znaczy, że się nie nadaje. Po prostu jakoś nie umiem 
sobie wyobrazić, aby do w.cz. stosować para/ferro-magnetyki.

-- 
Pies może złamać serce tylko raz,
kiedy jego własne przestaje bić...
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241569
Author: J.F.
Date: Wed, 04 Apr 2018 07:12
74 lines
4670 bytes
Użytkownik "HF5BS"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:pa147q$fu9$1@node1.news.atman.pl...
Użytkownik "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
(pokrywanie stali glinem, aka aluminium, aka amelinium :)
>> Pewnie tak.
>> Stal ma co prawda wyjatkowo duza rezystywnosc, a aluminium calkiem 
>> przyzwoita ... ale czy nie lepiej byloby powlekac miedzia ?

>Z pewnością, z tym, że pomyślałem sobie, że może chodzi o coś w 
>rodzaju ochrony katodowej, więc wiki, tabela elektroujemności - i 
>jest, "amelinium", jest mniej elektroujemne, niż składające sie na 
>stal żelazo...

Tlumiki samochodowe sa od paru lat "aluminiowane", ale czy to 
naprawde, i czy dziala - nie wiem.
Fakt, ze  aluminium oprocz ochrony katodowej samo sie dosc dobrze 
chroni.

>choć węgiej jest bardziej elektroujemny (a on też sie składa na 
>stal), ale jeśli jest go ledwie poniżej 2%, bo potem stal staje się 
>żeliwem, to może cała stal staje się katodą i przetrwa, dzięki 
>korozji pokrycia?

Hm, jakos nie bardzo mi sie chce wierzyc, zeby po przylaczeniu 
weglowej katody do kawalka zelaza i zanurzeniu w wodzie zaczal sie 
wegiel utleniac.
Raczej odwrotnie bedzie :-)

Ale stal to inna bajka, nie odwaze sie nawet zgadywac.
Podobnie ciekawi mnie np mosiadz w kwasie solnym - cynk ladnie 
reaguje, a miedz wcale.
Wytrafi sam cynk ?
Czy sie zrobi korozja elektrochemiczna ... no tak, tylko jak ja 
odroznic od zwyklego trawienia :-)

>A skoro glin ma bardzo dobrą przewodność, to przy okazji styk lepszy 
>(tylko warstewkę tlenku out, wystarczy przykręcić śrubką) i mniej 
>problemów, niż przykręcić samą stal? (*)

Akurat styk na aluminium IMO kiepski.
No i nie lutuje sie .

>> Przy czym w ogole mowimy raczej o wysokich czestotliwosciach, bo na 
>> niskich sie nie sprawdzi ...

>Zjawisko naskórkowości, średnio widzę stal, jako coś do W.cz., znaczy 
>się, działać-zadziała, ale jak zrobiłem na 2m próbę, porównując 50 cm 
>pręt stalowy i taki sam rozmiarem miedziany, to stalowy działał, ale 
>dużo gorzej. Ameliniowe pokrycie z pewnością poprawiło by sprawność 
>anteny. Choć muszę kiedyś sprawdzić stalową linkę z możliwie cienkich 
>"włosków".

Ale po co, skoro chinczyki oferuja aluminiowane :-)

>Tylko, że przy najwyższych częstościach też glinu nie widzę, jako, że 
>on paramagnetyk jest (jak tlen, ale nie o gazach teraz gadamy), więc 
>czy owo lekkie wzmocnienie pola nie zaszkodzi sprawie? (prądy wirowe, 
>czy takie tam krasnoludki i sierotka Marysia)

>PS. Średnio widzę - nie znaczy, że się nie nadaje. Po prostu jakoś 
>nie umiem sobie wyobrazić, aby do w.cz. stosować 
>para/ferro-magnetyki.

Myslisz, ze to takie istotne - para czy diamagnetyk ?

IMO  - magnetyczny wspolczynnik znikomy, prady wirowe sa i w miedzi.

O ile pamietam, to uzywa sie w magnetykach roznych i ferrytach, ale to 
niekoniecznie dla w.cz., no i rdzenie a nie druty.

Bywaly tez przetwornice nawijane folia aluminiowa, ale to juz nie 
bardzo w.cz.

J.
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241570
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Wed, 04 Apr 2018 16:36
41 lines
3471 bytes
W dniu 04.04.2018 o 09:12, J.F. pisze:
> Użytkownik "HF5BS"  napisał w wiadomości grup 
> dyskusyjnych:pa147q$fu9$1@node1.news.atman.pl...
> Użytkownik "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> (pokrywanie stali glinem, aka aluminium, aka amelinium :)
>>> Pewnie tak.
>>> Stal ma co prawda wyjatkowo duza rezystywnosc, a aluminium calkiem 
>>> przyzwoita ... ale czy nie lepiej byloby powlekac miedzia ?
> 
>> Z pewnością, z tym, że pomyślałem sobie, że może chodzi o coś w 
>> rodzaju ochrony katodowej, więc wiki, tabela elektroujemności - i 
>> jest, "amelinium", jest mniej elektroujemne, niż składające sie na 
>> stal żelazo...

Elektroujemność to zupełnie inna bajka. Patrz na potencjały półogniw, 
zwane też potencjałami standardowymi. W pewnym stopniu umożliwiają one 
przewidzenie kierunku reakcji redox.

> Tlumiki samochodowe sa od paru lat "aluminiowane", ale czy to naprawde, 
> i czy dziala - nie wiem.
> Fakt, ze  aluminium oprocz ochrony katodowej samo sie dosc dobrze chroni.
> 
>> choć węgiej jest bardziej elektroujemny (a on też sie składa na stal), 
>> ale jeśli jest go ledwie poniżej 2%, bo potem stal staje się żeliwem, 
>> to może cała stal staje się katodą i przetrwa, dzięki korozji pokrycia?
> 
> Hm, jakos nie bardzo mi sie chce wierzyc, zeby po przylaczeniu weglowej 
> katody do kawalka zelaza i zanurzeniu w wodzie zaczal sie wegiel utleniac.
> Raczej odwrotnie bedzie :-)
> 
> Ale stal to inna bajka, nie odwaze sie nawet zgadywac.
> Podobnie ciekawi mnie np mosiadz w kwasie solnym - cynk ladnie reaguje, 
> a miedz wcale.
> Wytrafi sam cynk ?

Z solnym nie próbowałem. Ale siarkowy tak właśnie robi. Mosiądz najpierw 
robi się łaciaty, potem przybiera kolor miedzi. Ale reakcja nie zachodzi 
szybko. Aby to zauważyć w rozsądnym czasie trzeba zagrzać do wrzenia. 
Używałem jednomolowego kwasu.

P.P.
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241571
Author: J.F.
Date: Wed, 04 Apr 2018 17:59
16 lines
1992 bytes
Dnia Wed, 4 Apr 2018 18:36:53 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
> W dniu 04.04.2018 o 09:12, J.F. pisze:
>> Podobnie ciekawi mnie np mosiadz w kwasie solnym - cynk ladnie reaguje, 
>> a miedz wcale.
>> Wytrafi sam cynk ?
> 
> Z solnym nie próbowałem. Ale siarkowy tak właśnie robi. Mosiądz najpierw 
> robi się łaciaty, potem przybiera kolor miedzi. Ale reakcja nie zachodzi 
> szybko. Aby to zauważyć w rozsądnym czasie trzeba zagrzać do wrzenia. 
> Używałem jednomolowego kwasu.

siarkowy to i miedz chyba trawi ?

J.

                  
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241572
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Wed, 04 Apr 2018 18:18
17 lines
2127 bytes
W dniu 04.04.2018 o 19:59, J.F. pisze:
> Dnia Wed, 4 Apr 2018 18:36:53 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
>> W dniu 04.04.2018 o 09:12, J.F. pisze:
>>> Podobnie ciekawi mnie np mosiadz w kwasie solnym - cynk ladnie reaguje,
>>> a miedz wcale.
>>> Wytrafi sam cynk ?
>>
>> Z solnym nie próbowałem. Ale siarkowy tak właśnie robi. Mosiądz najpierw
>> robi się łaciaty, potem przybiera kolor miedzi. Ale reakcja nie zachodzi
>> szybko. Aby to zauważyć w rozsądnym czasie trzeba zagrzać do wrzenia.
>> Używałem jednomolowego kwasu.
> 
> siarkowy to i miedz chyba trawi ?

Stężony, i to trzeba zdrowo podgrzać. Odradzam ;-)

P.P.
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241575
Author: HF5BS
Date: Sat, 07 Apr 2018 02:23
75 lines
4493 bytes
Użytkownik "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości 
news:5ac47ad0$0$986$65785112@news.neostrada.pl...
> Hm, jakos nie bardzo mi sie chce wierzyc, zeby po przylaczeniu weglowej 
> katody do kawalka zelaza i zanurzeniu w wodzie zaczal sie wegiel utleniac.
> Raczej odwrotnie bedzie :-)

Trzeba by spróbować...

>
> Ale stal to inna bajka, nie odwaze sie nawet zgadywac.
> Podobnie ciekawi mnie np mosiadz w kwasie solnym - cynk ladnie reaguje, a 
> miedz wcale.
> Wytrafi sam cynk ?


Cholera wie, może będzie jak z amalgamatem sodu w wodzie?

> Czy sie zrobi korozja elektrochemiczna ... no tak, tylko jak ja odroznic 
> od zwyklego trawienia :-)

Kusi spróbować...

>
>>A skoro glin ma bardzo dobrą przewodność, to przy okazji styk lepszy 
>>(tylko warstewkę tlenku out, wystarczy przykręcić śrubką) i mniej 
>>problemów, niż przykręcić samą stal? (*)
>
> Akurat styk na aluminium IMO kiepski.

Wiadomo, tlenek. Ale jak dobrze ścisnąć, to pęka i styk jest.

> No i nie lutuje sie .

Jak się postarasz, to bardzo nikłe rezultaty uzyskasz. Wyjątkowo, aby to 
osiągnąć, nie należy stosować kalafonii. Styk będzie oczywiście bardzo 
niepewny, ale jeśli nie będziemy z tego strzelać, rzucać tym, to ma szansę 
się utrzymać. Tak zdarzało mi się odspawane doprowadzenie żarnika lutować do 
aluminiowego gwintu. Żarówka potrafiła przetrwać po tym całkiem długo.

>
>>> Przy czym w ogole mowimy raczej o wysokich czestotliwosciach, bo na 
>>> niskich sie nie sprawdzi ...
>
>>Zjawisko naskórkowości, średnio widzę stal, jako coś do W.cz., znaczy się, 
>>działać-zadziała, ale jak zrobiłem na 2m próbę, porównując 50 cm pręt 
>>stalowy i taki sam rozmiarem miedziany, to stalowy działał, ale dużo 
>>gorzej. Ameliniowe pokrycie z pewnością poprawiło by sprawność anteny. 
>>Choć muszę kiedyś sprawdzić stalową linkę z możliwie cienkich "włosków".
>
> Ale po co, skoro chinczyki oferuja aluminiowane :-)

Z ciekawości :) Może nikielin, albo konstantan, czy jak mu na imię, coś da? 
Tylko aby mi się to zbyt szybko nie pokruszyło... Ja widzę, co się dzieje ze 
starymi przewodami aluminiowymi, w domach budowanych za głębokiego PRL-u... 
Jak być ostrożnym, to może się nie przełamie i gniazdko da się wymienić, czy 
dokręcić poluzowaną śrubkę...?

> Myslisz, ze to takie istotne - para czy diamagnetyk ?

Jak najbardziej - porównanie półmetrowego (ćwierć fali) pręta miedzianego i 
stalowego, dało aż nadto wyczuwalną różnicę. A różnica w przewodności nie 
jest aż tak duża, by była taka różnica w rezultatach.

>
> IMO  - magnetyczny wspolczynnik znikomy, prady wirowe sa i w miedzi.

Mogę to wypróbować przy okazji, jak mnie najdzie na radiu zagadać. Myślę, że 
na KF, to wielkiej różnicy nie będzie, ze stali przecież robi(ło) się 
przewody telekomunikacyjne, które jak wiadomo, są mocniejsze i LŻEJSZE, o 
jakieś 30% OIDP. Tylko gorzej trochę przewodzą.

-- 
Pies może złamać serce tylko raz,
kiedy jego własne przestaje bić...
Re: Lepszy kabelek USB - różnica dramatyczna!
#241573
Author: HF5BS
Date: Sat, 07 Apr 2018 02:25
12 lines
1806 bytes
Użytkownik "Paweł Pawłowicz" <pawel.pawlowicz13@gmailDOTcom> napisał w 
wiadomości news:5ac516e8$0$1009$65785112@news.neostrada.pl...
>> siarkowy to i miedz chyba trawi ?
>
> Stężony, i to trzeba zdrowo podgrzać. Odradzam ;-)

No to azotowym, panowie :)

-- 
Pies może złamać serce tylko raz,
kiedy jego własne przestaje bić...
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241576
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Sat, 07 Apr 2018 09:54
50 lines
3160 bytes
W dniu 07.04.2018 o 04:23, HF5BS pisze:
> 
> Użytkownik "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości 
> news:5ac47ad0$0$986$65785112@news.neostrada.pl...
>> Hm, jakos nie bardzo mi sie chce wierzyc, zeby po przylaczeniu 
>> weglowej katody do kawalka zelaza i zanurzeniu w wodzie zaczal sie 
>> wegiel utleniac.
>> Raczej odwrotnie bedzie :-)
> 
> Trzeba by spróbować...

Węgiel cholernie mało reaktywny elektrochemicznie jest. Więc raczej nic 
nie będzie.

>> Ale stal to inna bajka, nie odwaze sie nawet zgadywac.
>> Podobnie ciekawi mnie np mosiadz w kwasie solnym - cynk ladnie 
>> reaguje, a miedz wcale.
>> Wytrafi sam cynk ?
> 
> 
> Cholera wie, może będzie jak z amalgamatem sodu w wodzie?

Pisałem.

>> Czy sie zrobi korozja elektrochemiczna ... no tak, tylko jak ja 
>> odroznic od zwyklego trawienia :-)
> 
> Kusi spróbować...
> 
>>
>>> A skoro glin ma bardzo dobrą przewodność, to przy okazji styk lepszy 
>>> (tylko warstewkę tlenku out, wystarczy przykręcić śrubką) i mniej 
>>> problemów, niż przykręcić samą stal? (*)
>>
>> Akurat styk na aluminium IMO kiepski.
> 
> Wiadomo, tlenek. Ale jak dobrze ścisnąć, to pęka i styk jest.
> 
>> No i nie lutuje sie .
> 
> Jak się postarasz, to bardzo nikłe rezultaty uzyskasz. Wyjątkowo, aby to 
> osiągnąć, nie należy stosować kalafonii. Styk będzie oczywiście bardzo 
> niepewny, ale jeśli nie będziemy z tego strzelać, rzucać tym, to ma 
> szansę się utrzymać. Tak zdarzało mi się odspawane doprowadzenie żarnika 
> lutować do aluminiowego gwintu. Żarówka potrafiła przetrwać po tym 
> całkiem długo.

Odpowiedni topnik i się lutuje. Tylko trochę smrodu jest ;-)

P.P.
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241577
Author: HF5BS
Date: Sat, 07 Apr 2018 12:37
18 lines
2241 bytes
Użytkownik "Paweł Pawłowicz" <pawel.pawlowicz13@gmailDOTcom> napisał w 
wiadomości news:5ac8953e$0$1003$65785112@news.neostrada.pl...
>> lutować do aluminiowego gwintu. Żarówka potrafiła przetrwać po tym 
>> całkiem długo.
>
> Odpowiedni topnik i się lutuje. Tylko trochę smrodu jest ;-)

Hah, wiadomo! Topnik, albo ultradźwiękowa. Ale cóż w sytuacji, gdy wsparcia 
ultradźwiękowo-topnikowego brak?
A smród? Na teściową się zwali :) Że brukselkę bobem zagryzała, do fasolki 
po bretońsku...
Prędzej do niklowego pokrycia się dolutuję, ale nie wiem, czy stal, 
pomijając topnik, nie bierze lutu jeszcze gorzej...

-- 
Pies może złamać serce tylko raz,
kiedy jego własne przestaje bić...
Re: Lepszy kabelek USB - różnica dramatyczna!
#241574
Author: J.F.
Date: Sun, 08 Apr 2018 19:48
13 lines
1799 bytes
Dnia Sat, 7 Apr 2018 04:25:13 +0200, HF5BS napisał(a):
> Użytkownik "Paweł Pawłowicz" <pawel.pawlowicz13@gmailDOTcom> napisał w 
>>> siarkowy to i miedz chyba trawi ?
>>
>> Stężony, i to trzeba zdrowo podgrzać. Odradzam ;-)
> 
> No to azotowym, panowie :)

Ze azotowym to wiadomo. 
My nie chcemy strawic wszystkiego, my sie pytamy czy kwas moze jakos
selektywnie wyzrec cynk z mosiadzu.

J.
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241578
Author: J.F.
Date: Sun, 08 Apr 2018 20:03
39 lines
2923 bytes
Dnia Sat, 7 Apr 2018 04:23:56 +0200, HF5BS napisał(a):
> Użytkownik "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości 
>>>> Przy czym w ogole mowimy raczej o wysokich czestotliwosciach, bo na 
>>>> niskich sie nie sprawdzi ...
>>
>>>Zjawisko naskórkowości, średnio widzę stal, jako coś do W.cz., znaczy się, 
>>>działać-zadziała, ale jak zrobiłem na 2m próbę, porównując 50 cm pręt 
>>>stalowy i taki sam rozmiarem miedziany, to stalowy działał, ale dużo 
>>>gorzej. Ameliniowe pokrycie z pewnością poprawiło by sprawność anteny. 
>>>Choć muszę kiedyś sprawdzić stalową linkę z możliwie cienkich "włosków".
>>
>> Myslisz, ze to takie istotne - para czy diamagnetyk ?
> 
> Jak najbardziej - porównanie półmetrowego (ćwierć fali) pręta miedzianego i 
> stalowego, dało aż nadto wyczuwalną różnicę. A różnica w przewodności nie 
> jest aż tak duża, by była taka różnica w rezultatach.

Mnie o aluminium chodzilo. Stalowy to ferromagnetyk, aluminium
zaledwie para-.

Roznica w przewodnosci jest spora
miedz 1.7e-8
aluminium 2.7e-8
zelazo  9.7e-8
stal 10 do 100 e-8

https://en.wikipedia.org/wiki/Electrical_resistivity_and_conductivity

>> IMO  - magnetyczny wspolczynnik znikomy, prady wirowe sa i w miedzi.
> 
> Mogę to wypróbować przy okazji, jak mnie najdzie na radiu zagadać. Myślę, że 
> na KF, to wielkiej różnicy nie będzie, ze stali przecież robi(ło) się 
> przewody telekomunikacyjne, które jak wiadomo, są mocniejsze i LŻEJSZE, o 
> jakieś 30% OIDP. Tylko gorzej trochę przewodzą.

Ze stali, czy z aluminium ?
Moze miedziowane ?

J.
Re: Lepszy kabelek USB - różnica dramatyczna!
#241579
Author: HF5BS
Date: Sun, 08 Apr 2018 21:07
41 lines
3111 bytes
Użytkownik "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości 
news:dho7v2fq9yf7.9gonrvm89a9z.dlg@40tude.net...
> Mnie o aluminium chodzilo. Stalowy to ferromagnetyk, aluminium
> zaledwie para-.
>
> Roznica w przewodnosci jest spora
> miedz 1.7e-8
> aluminium 2.7e-8
> zelazo  9.7e-8
> stal 10 do 100 e-8
>
> https://en.wikipedia.org/wiki/Electrical_resistivity_and_conductivity

No tak... ale półmetrowy pręt nie ma chyba aż 50 omów?

>> na KF, to wielkiej różnicy nie będzie, ze stali przecież robi(ło) się
>> przewody telekomunikacyjne, które jak wiadomo, są mocniejsze i LŻEJSZE, o
>> jakieś 30% OIDP. Tylko gorzej trochę przewodzą.
>
> Ze stali, czy z aluminium ?

Stalowe. Na niewielkie odległości. Aluminiowe wątpię, zbyt kruche, zwłaszcza 
na mrozie. I raczej chyba zbyt miękkie, rozciągną się. Chyba, że jako linka 
podwieszana na lince stalowej
https://www.kablesklep.pl/telefoniczne-xztkmx-ytksy-9436 Fotka niezbyt 
wyraźna, ale dobrze widać, o co mi chodzi. Wydawało by mi się to mało 
sensowne, bo jak już mamy linkę stalową, to może na małe odległości 
przewodzić, więc jak jedna, to czemu nie dwie? Choć przewodność gorsza, ale 
np. na lokalny radiowęzeł, czy do centrali w sąsiedniej wsi, powinno 
styknąć.

> Moze miedziowane ?

Hmm... może być, choć niekoniecznie. W książce o liniach napowietrznych mam 
o drutach stalowych, muszę zobaczyć, czy coś nadmieniają o pokrywaniu. Jakoś 
mi się niezbyt myśli teraz...

-- 
Pies może złamać serce tylko raz,
kiedy jego własne przestaje bić...
Re: Lepszy kabelek USB - różnica dramatyczna!
#241580
Author: J.F.
Date: Sun, 08 Apr 2018 22:43
47 lines
2946 bytes
Dnia Sun, 8 Apr 2018 23:07:06 +0200, HF5BS napisał(a):
> Użytkownik "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości 
>> Mnie o aluminium chodzilo. Stalowy to ferromagnetyk, aluminium
>> zaledwie para-.
>>
>> Roznica w przewodnosci jest spora
>> miedz 1.7e-8
>> aluminium 2.7e-8
>> zelazo  9.7e-8
>> stal 10 do 100 e-8
>>
>> https://en.wikipedia.org/wiki/Electrical_resistivity_and_conductivity
> 
> No tak... ale półmetrowy pręt nie ma chyba aż 50 omów?

A co to ma byc - antena ?

Do TV sie robilo aluminiowe, ale do samochodu chyba czesto stalowe ...
niklowane. A pod niklem ponoc miedz.

>>> na KF, to wielkiej różnicy nie będzie, ze stali przecież robi(ło) się
>>> przewody telekomunikacyjne, które jak wiadomo, są mocniejsze i LŻEJSZE, o
>>> jakieś 30% OIDP. Tylko gorzej trochę przewodzą.
>>
>> Ze stali, czy z aluminium ?
> 
> Stalowe. Na niewielkie odległości. Aluminiowe wątpię, zbyt kruche, zwłaszcza 
> na mrozie. I raczej chyba zbyt miękkie, rozciągną się. Chyba, że jako linka 
> podwieszana na lince stalowej
> https://www.kablesklep.pl/telefoniczne-xztkmx-ytksy-9436 

Linka nosna stalowa, kabel miedziany.

Ale tak mi przyszlo na mysl ... piorunochron stalowy, a przeciez
aluminiowy bylby bezpieczniejszy ... chyba :-)

>> Moze miedziowane ?
> 
> Hmm... może być, choć niekoniecznie. W książce o liniach napowietrznych mam 
> o drutach stalowych, muszę zobaczyć, czy coś nadmieniają o pokrywaniu. Jakoś 
> mi się niezbyt myśli teraz...


Ale linie w.cz ? 
Bo powyzsze to chyba "telefoniczne"

J.
Re: Lepszy kabelek USB - różnica dramatyczna!
#241581
Author: HF5BS
Date: Mon, 09 Apr 2018 02:25
118 lines
7817 bytes
Użytkownik "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości 
news:5p2ixwvekpn1$.1bxo0gv7jkdqt$.dlg@40tude.net...
>>> https://en.wikipedia.org/wiki/Electrical_resistivity_and_conductivity
>>
>> No tak... ale półmetrowy pręt nie ma chyba aż 50 omów?
>
> A co to ma byc - antena ?

Nawet nie "ma być", tylko "jest//a raczej był"... Usiłuję dociec, na ile 
słabsze działanie anteny wywołane było jej skleceniem naprędce, a na ile 
wynikało z właściwości materiału anteny - stalowego, nienkiego pręta. Nie 
ukrywam, gdyby różnica nie była istotna (a była dość znaczna), to używałbym 
tego zamiast odmiany z prętem miedzianym.

> > Do TV sie robilo aluminiowe, ale do samochodu chyba czesto stalowe ...
> niklowane. A pod niklem ponoc miedz.

Nikluje się też wtyczki, więc musi to mieć jakieś znaczenie, choć kiepsko 
się lutują, ale czasem da radę. Aluminiowe - jako odbiorcza nie widzę 
problemów, ale także krótkofalowcy wykorzystują aluminiowe radiatory, 
reflektory, direktory, nawet do anten na pasma krótsze, niż 70 cm (zakres 
430-440 MHz). Taka jest moja HB250B, uniwersalna (przy tym dość skuteczna, 
jak na taki kompromis), 3-100 MHz (czyli dało by się nadawać małą 
radiofinię), choć do 3.5 należało by dać matcher, na 1.8 MHz trochę nisko, 
ale myślę, że matcherem dało by radę dojechać i małe łączności porobić, bo 
słychać, to jest. Taka była moja CA-ABC22a f-my Comet i sprawowała się 
dobrze. Talerze do radiolinii też raczej nie miedziane, przede wszystkim 
były by cholernie ciężkie,. miedź to OIDP, coś kole 8.5 g/cm3, a jak talerz 
ma 5 metrów (są i większe), to silniejszy wiatr nie wiem, czzy nie namieszał 
by w konstrukcji budynku... jakby ci taki wiatr 200 kph dmuchnął. Choć 
bardziej mi o rezonans mechaniczny chodzi, jakby dmuch, dmuch, w rytmie 
rezonansu anteny... Więc stalowy pokrywany, albo specjalny stop aluminium, 
usztywniony dzięki odpowiedniemu składowi. Ale tu nie pomnę, jak wygląda z 
kruchością, może "amelinium" się pokrywa, jak lustra teleskopów, bo 
ameliniowe ponoć najwięcej światła odbijają (swoją drogąś - ciekawe, jak 
robią, by się nie utleniło, bo zrobić takie lustro, to nie w kij dmuchał, 
gdzies czytałem, że jak zrobili jakieś lustro, to szkło 2 lata chłodzili po 
trochu, zanim poszło do wykończenia.

>
>>>> na KF, to wielkiej różnicy nie będzie, ze stali przecież robi(ło) się
>>>> przewody telekomunikacyjne, które jak wiadomo, są mocniejsze i LŻEJSZE, 
>>>> o
>>>> jakieś 30% OIDP. Tylko gorzej trochę przewodzą.
>>>
>>> Ze stali, czy z aluminium ?
>>
>> Stalowe. Na niewielkie odległości. Aluminiowe wątpię, zbyt kruche, 
>> zwłaszcza
>> na mrozie. I raczej chyba zbyt miękkie, rozciągną się. Chyba, że jako 
>> linka
>> podwieszana na lince stalowej
>> https://www.kablesklep.pl/telefoniczne-xztkmx-ytksy-9436
>
> Linka nosna stalowa, kabel miedziany.

No, dokładnie. Nie było by sensu inaczej.

>
> Ale tak mi przyszlo na mysl ... piorunochron stalowy, a przeciez
> aluminiowy bylby bezpieczniejszy ... chyba :-)

Absolutnie nie. Już tłumaczę.
Wprawdzie glin ma wyższe ciepło właściwe, niż żelazo, także lepiej 
przewodzi... policzyłem wstępnie, ile trzeba ciepła, aby dwa kilowe bloki, 
jeden aluminiowy, drugi żelazny, rozgrzać z temperatury pokojowej, do 
temperatury topnienia. Wyszło dość podobnie, jak Fe/Al 68/57 (za dokładnie 
zaciemni, taka jest mniej-więcej proporcja). Mając dwa pręty, o podobnej 
przewodności, to aluminiowy będzie o polu przekroju ok. 4-krotnie mniejszym. 
Mniejsza więc będzie masa. zatem i c.w. potrzebne do roztopienia pręta. 
Zatem i mniej energii. Więc jak przypiździ, to jest sporo większe ryzyko, że 
drut aluminiowy roztapiając się, z dodatkiem sił magnetycznych 
towarzyszących przepływowi tak dużego prądu, rozpryśnie się w otoczeniu, 
mogąc być na tyle jeszcze gorącym, że coś przypali, albo kogoś zrani, 
oparzy, a nawet zabije. Do tego mały moduł sprężystości i raczej nie za 
dobra wytrzymałość mechaniczna, kruchość... a i koszt przewodu... Poza tym, 
obawiam się, że pole magnetyczne, wywołane przepływem prądu, przy grubszym 
drucie (aby byl mechanicznie mocniejszy), może nienajlepiej wpływać na to, 
co w otoczeniu. Także prądy, jeśli to miało by jeszcze coś się porozpływać, 
to nie wiem, czy nie wpłynęło by negatywnie np. na konstrukcję budynku... 
drut żelazny wydaje mi się tańszy w produkcji, a mając wyższą temperaturę 
topnienia i masę, jest w stanie przejąć znacznie więcej energii, zajmując 
mniej miejsca, a dzięki oporności, popłyną mniejsze prądy, wywołując w 
otoczeniu mniejsze pola magnetyczne, oraz mniejsze prądy błądzące. Poza tym, 
jest mocniejszy mechanicznie, a odpowiednio dobierając skład stali, może być 
nierdzewny, czy jeszcze wytrzymalszy mechanicznie.
Muszę to jeszcze dokładniej poprzeliczać, bo teraz to tak na razie na 
szybko, więc i niedokładnie.


>> Hmm... może być, choć niekoniecznie. W książce o liniach napowietrznych 
>> mam
>> o drutach stalowych, muszę zobaczyć, czy coś nadmieniają o pokrywaniu. 
>> Jakoś
>> mi się niezbyt myśli teraz...
>
>
> Ale linie w.cz ?

w.cz.... to idzie raczej do kilkudziesieciu kHz, może do niskich kilkuset. A 
to ze względu na to, żże takie przewody lubią same stawać się antenami i 
poprzez rozmaite wpływy zakłócać to i to, oraz samemu być zakłócanym, Każdy 
krótkofalowiec powinien umieć to choć pobieżnie wyjaśnić. Wyższe 
częstotliwości idą specjalnymi kablami, możzna je podwieszać na słupach, 
obok dotychczasowych przewodów, czasem je widać, te "specjalne", jak się 
jedzie drogą

> Bo powyzsze to chyba "telefoniczne"

To się przeplata... poza tym kapkę się pogubiłem... zmęczenie...
Jak będzie trzeba, poprzeliczam, coś powiem o tych liniach 
teletransmisyjnych z punktu widzenia raczej amatorskiego... na razie 
myślenie mi ostatnio kuleje.

-- 
Pies może złamać serce tylko raz,
kiedy jego własne przestaje bić...
Re: Lepszy kabelek USB - różnica dramatyczna!
#241582
Author: J.F.
Date: Mon, 09 Apr 2018 07:25
74 lines
4922 bytes
Dnia Mon, 9 Apr 2018 04:25:36 +0200, HF5BS napisał(a):
> Użytkownik "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości 
>>>> https://en.wikipedia.org/wiki/Electrical_resistivity_and_conductivity
>>> No tak... ale półmetrowy pręt nie ma chyba aż 50 omów?
>> A co to ma byc - antena ?
> 
> Nawet nie "ma być", tylko "jest//a raczej był"... Usiłuję dociec, na ile 
> słabsze działanie anteny wywołane było jej skleceniem naprędce, a na ile 
> wynikało z właściwości materiału anteny - stalowego, nienkiego pręta. Nie 
> ukrywam, gdyby różnica nie była istotna (a była dość znaczna), to używałbym 
> tego zamiast odmiany z prętem miedzianym.

No coz, w Gąbinie sie stal sprawdzała.
Ale przy tym przekroju - moze nie miala wyjscia.

>>> Do TV sie robilo aluminiowe, ale do samochodu chyba czesto stalowe ...
>> niklowane. A pod niklem ponoc miedz.
> Nikluje się też wtyczki, więc musi to mieć jakieś znaczenie, choć kiepsko 
> się lutują, ale czasem da radę.

IMHO - dla rdzy. Ale przy okazji - kto wie.

> Talerze do radiolinii też raczej nie miedziane, przede wszystkim 
> były by cholernie ciężkie,. miedź to OIDP, coś kole 8.5 g/cm3, a jak talerz 
> ma 5 metrów (są i większe), to silniejszy wiatr nie wiem, czzy nie namieszał 
> by w konstrukcji budynku... 

Wystarczy pomiedziowac, a stal ... podobnie ciezka.

>jakby ci taki wiatr 200 kph dmuchnął. 

Ale to od srednicy zalezy. Paradoksalnie - im ciezsza tym lepsza, 
wlasnym ciezarem stabilizuje.

Chodzi mi po glowie, ze falowody sie miedziuje czy srebrzy.
A dalej mi chodzi po glowie, ze prad w.cz. w przewodzie w obecnosci 
ferromagnetyka wolniej sie rozchodzi, ciekawe czy ma to wplyw na 
antene. A moze przy w.cz. stal juz nie jest ferromagnetykiem.

>> Ale tak mi przyszlo na mysl ... piorunochron stalowy, a przeciez
>> aluminiowy bylby bezpieczniejszy ... chyba :-)
> 
> Absolutnie nie. Już tłumaczę.
> Wprawdzie glin ma wyższe ciepło właściwe, niż żelazo, także lepiej 
> przewodzi... policzyłem wstępnie, ile trzeba ciepła, aby dwa kilowe bloki, 
> jeden aluminiowy, drugi żelazny, rozgrzać z temperatury pokojowej, do 
> temperatury topnienia. Wyszło dość podobnie, jak Fe/Al 68/57 (za dokładnie 
> zaciemni, taka jest mniej-więcej proporcja). Mając dwa pręty, o podobnej 
> przewodności, to aluminiowy będzie o polu przekroju ok. 4-krotnie mniejszym. 
> Mniejsza więc będzie masa. zatem i c.w. potrzebne do roztopienia pręta. 
> Zatem i mniej energii.

Ja zakladalem, ze srednica ta sama. Mniejszy opor - mniej energii.
Ale moze to zle, ze mniej, bo wiecej trafi do ziemii i narobi szkod w 
okolicy ?

No i ... aluminium rozgrzane do czerwonosci to chyba nie jest 
bezpieczny material ? 

> Więc jak przypiździ, to jest sporo większe ryzyko, że 
> drut aluminiowy roztapiając się, z dodatkiem sił magnetycznych 
> towarzyszących przepływowi tak dużego prądu, rozpryśnie się w otoczeniu, 
> mogąc być na tyle jeszcze gorącym, że coś przypali, albo kogoś zrani, 

Stal tez potrafi. Ale szansa chyba mniejsza.

> oparzy, a nawet zabije. Do tego mały moduł sprężystości i raczej nie za 
> dobra wytrzymałość mechaniczna, kruchość... a i koszt przewodu... Poza tym, 
> obawiam się, że pole magnetyczne, wywołane przepływem prądu, przy grubszym 
> drucie (aby byl mechanicznie mocniejszy),

Ten prad chyba od chmury zalezy i podobny bedzie.

J.
Re: Lepszy kabelek USB - różnica dramatyczna!
#241583
Author: HF5BS
Date: Mon, 09 Apr 2018 08:29
99 lines
5993 bytes
Użytkownik "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości 
news:ac3icpv9ro69$.1tg81e9tr2oem.dlg@40tude.net...
>> Nawet nie "ma być", tylko "jest//a raczej był"... Usiłuję dociec, na ile
>> słabsze działanie anteny wywołane było jej skleceniem naprędce, a na ile
>> wynikało z właściwości materiału anteny - stalowego, nienkiego pręta. Nie
>> ukrywam, gdyby różnica nie była istotna (a była dość znaczna), to 
>> używałbym
>> tego zamiast odmiany z prętem miedzianym.
>
> No coz, w Gąbinie sie stal sprawdzała.
> Ale przy tym przekroju - moze nie miala wyjscia.

(talerz)
>>jakby ci taki wiatr 200 kph dmuchnął.
>
> Ale to od srednicy zalezy. Paradoksalnie - im ciezsza tym lepsza,
> wlasnym ciezarem stabilizuje.

Dynamicznie pewnie tak, rezonans nechaniczny pewnie niżej stoi, ale 
statycznie, to jednak kotwa musi być chyba mocniejsza.

>
> Chodzi mi po glowie, ze falowody sie miedziuje czy srebrzy.

Miałem i srebrzone, i niesrebrzone, najczęściej z mosiądzu, jednak twardszy 
od miedzi.

> A dalej mi chodzi po glowie, ze prad w.cz. w przewodzie w obecnosci
> ferromagnetyka wolniej sie rozchodzi, ciekawe czy ma to wplyw na
> antene. A moze przy w.cz. stal juz nie jest ferromagnetykiem.

Stąd moje dociekanie, co konkretnie powoduje, że pręt stalowy daje sporo 
gorszy rezultat, niż podobny miedziany, różnica w jakości jest za duża, by 
wyniknęło to być może ze współczynnika skrócenia..

(średnica zwodu)
>> Mniejsza więc będzie masa. zatem i c.w. potrzebne do roztopienia pręta.
>> Zatem i mniej energii.
>
> Ja zakladalem, ze srednica ta sama. Mniejszy opor - mniej energii.

... wytraconej na zwodzie...

> Ale moze to zle, ze mniej, bo wiecej trafi do ziemii i narobi szkod w
> okolicy ?

pff... Trudno jednoznacznie orzec... ale przy tych prądach, to pan Kirchhoff 
zapewne z cicha robi podśmiechujki, jak to jego prawa rządzą...
Liczyłem kiedyś, przyz prądach wyładowań piorunowych, na zbrojeniach 
konstrukcji budynku, wychodziły mi całkiem poważne wartości, nawet do napięć 
śmiertelnie niebezpiecznych.

> No i ... aluminium rozgrzane do czerwonosci to chyba nie jest
> bezpieczny material ?

Zdecydowanie, jak każdy roztopiony metal. A jak jeszcze uwzględnimy, że prąd 
płynie, to łatwo sobie wyobrazić, co robi przewodnik w polu magnetycznym - 
porusza się. Wiec roztopiony metal porusza się. Widać to zresztą na 
zdjęciach z obiektów trafionych piorunek, np. tu:
https://www.youtube.com/watch?v=RvG3ieOh8cI - może jedna kilkutysięczna 
sekundy... Ale energii tyle, że pręt długo się świecił.
https://www.youtube.com/watch?v=td0WEtf1pQk - ładnie lecą gwizdki z wieży
https://www.youtube.com/watch?v=xbFWMxeIlhY - można powiedzieć, rozwinięcie 
drugiego filmu
https://www.youtube.com/watch?v=TjXW9qqSvRA - jak widać, potrafi przywalić w 
NAJNIŻSZY punkt w otoczeniu... A iskry jakie sypie...

>
>> Więc jak przypiździ, to jest sporo większe ryzyko, że
>> drut aluminiowy roztapiając się, z dodatkiem sił magnetycznych
>> towarzyszących przepływowi tak dużego prądu, rozpryśnie się w otoczeniu,
>> mogąc być na tyle jeszcze gorącym, że coś przypali, albo kogoś zrani,
>
> Stal tez potrafi. Ale szansa chyba mniejsza.

Zdecydowanie. Poza tym, zauważyłem jeszcze jedno - jak przyłoi, to zwód, 
lokalnie rozgrzany, łatwiej się przerwie w miejscu uderzenia, pozbawiając, 
bądź przynajmnbiej pogarszając ochronę reszty obszaru. Łatwiej o to IMHO w 
aluminium.

>
>> oparzy, a nawet zabije. Do tego mały moduł sprężystości i raczej nie za
>> dobra wytrzymałość mechaniczna, kruchość... a i koszt przewodu... Poza 
>> tym,
>> obawiam się, że pole magnetyczne, wywołane przepływem prądu, przy 
>> grubszym
>> drucie (aby byl mechanicznie mocniejszy),
>
> Ten prad chyba od chmury zalezy i podobny bedzie.

Pewnie tak... jak wspomniałem, muszę to jakoś policzyć, a na razie jakoś 
średnio mnie do tego ciągnie, weny nie mam po prostu.
Pomyśleć, że to dokładnie to samo zjawisko, gdzie leciutko nas kłują igiełki 
przy zdejmowaniu swetra, czy czesaniu się grzebieniem z tworzywa...

-- 
Pies może złamać serce tylko raz,
kiedy jego własne przestaje bić...
Re: Lepszy kabelek USB - różnica dramatyczna!
#241584
Author: J.F.
Date: Mon, 09 Apr 2018 09:19
56 lines
3982 bytes
Użytkownik "HF5BS"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:paf871$sij$1@node2.news.atman.pl...
Użytkownik "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
>>> Ale to od srednicy zalezy. Paradoksalnie - im ciezsza tym lepsza,
>> wlasnym ciezarem stabilizuje.

>Dynamicznie pewnie tak, rezonans nechaniczny pewnie niżej stoi, ale 
>statycznie, to jednak kotwa musi być chyba mocniejsza.

Gdzies czytalem o wiezy Ostankino pod Moskwa. Takie tam, 500m betonu.
A fundamenty ... na 3 m wglab ziemi.

Wiaterek daje sile umiarkowana,  a ciezar calej konstrukcji plus jej 
szerokosc u podstawy wystarczaja do stabillnosci.

>> A dalej mi chodzi po glowie, ze prad w.cz. w przewodzie w obecnosci
>> ferromagnetyka wolniej sie rozchodzi, ciekawe czy ma to wplyw na
>> antene. A moze przy w.cz. stal juz nie jest ferromagnetykiem.

>Stąd moje dociekanie, co konkretnie powoduje, że pręt stalowy daje 
>sporo gorszy rezultat, niż podobny miedziany, różnica w jakości jest 
>za duża, by wyniknęło to być może ze współczynnika skrócenia..

Ale mnie chodzilo o aluminium - wydawalo mi sie, ze uzasadniales 
gorsze wlasnosci wlasciwosciami magnetycznymi, przyznaje - jest 
paramagnetykiem, odwrotnie niz miedz, ale to bardzo slabe wlasciwosci.

(średnica zwodu)
>>> Mniejsza więc będzie masa. zatem i c.w. potrzebne do roztopienia 
>>> pręta.
>>> Zatem i mniej energii.
>> Ja zakladalem, ze srednica ta sama. Mniejszy opor - mniej energii.
>... wytraconej na zwodzie...

>> Ale moze to zle, ze mniej, bo wiecej trafi do ziemii i narobi szkod 
>> w
>> okolicy ?

>pff... Trudno jednoznacznie orzec... ale przy tych prądach, to pan 
>Kirchhoff zapewne z cicha robi podśmiechujki, jak to jego prawa 
>rządzą...
>Liczyłem kiedyś, przyz prądach wyładowań piorunowych, na zbrojeniach 
>konstrukcji budynku, wychodziły mi całkiem poważne wartości, nawet do 
>napięć śmiertelnie niebezpiecznych.

Tam ponoc indukcyjnosc druta sie juz liczy ... wiec napiecia moga byc 
w grubych kV.

>> No i ... aluminium rozgrzane do czerwonosci to chyba nie jest
>> bezpieczny material ?
>Zdecydowanie, jak każdy roztopiony metal.

Aluminium sie ponoc latwiej pali.
Choc w ognisku to wcale tak chetnie nie wyglada ...

J.
Re: Lepszy kabelek USB - różnica dramatyczna!
#241585
Author: Uncle Pete
Date: Mon, 09 Apr 2018 10:52
13 lines
2187 bytes
> Gdzies czytalem o wiezy Ostankino pod Moskwa. Takie tam, 500m betonu.
> A fundamenty ... na 3 m wglab ziemi.

Przepraszam, czepiam się: na północy Moskwy, całkiem daleko od granic 
miasta. Grubość fundamentów istotnie jest 3 metry, natomiast są wkopane 
do ziemi na głębokość 4,7 m. Średnica fundamentów to 74 m. Podobno 
zaprojektowano z 6-krotnym zapasem na wywrócenie.

> Wiaterek daje sile umiarkowana,  a ciezar calej konstrukcji plus jej 
> szerokosc u podstawy wystarczaja do stabillnosci.

Jak popatrzy się na tę wieżę, to widać, że środek ciężkości ma nisko.
Re: Lepszy kabelek USB - różnica dramatyczna!
#241586
Author: J.F.
Date: Mon, 09 Apr 2018 10:59
27 lines
2886 bytes
Użytkownik "Uncle Pete"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:pafglk$fd5$1@node1.news.atman.pl...
>> Gdzies czytalem o wiezy Ostankino pod Moskwa. Takie tam, 500m 
>> betonu.
>> A fundamenty ... na 3 m wglab ziemi.

>Przepraszam, czepiam się: na północy Moskwy, całkiem daleko od granic 
>miasta. Grubość fundamentów istotnie jest 3 metry, natomiast są 
>wkopane do ziemi na głębokość 4,7 m. Średnica fundamentów to 74 m. 
>Podobno zaprojektowano z 6-krotnym zapasem na wywrócenie.

>> Wiaterek daje sile umiarkowana,  a ciezar calej konstrukcji plus 
>> jej szerokosc u podstawy wystarczaja do stabillnosci.

>Jak popatrzy się na tę wieżę, to widać, że środek ciężkości ma nisko.

Teoretycznie - moze byc bez znaczenia.
Poki stoi prosto - wiatr robi moment, ciezar robi moment(*), sie 
rownowazą niezaleznie od wysokosci s.c.

Gorzej, jak sie podstawa pochyli, albo wiatr wieze wygnie - wtedy 
ciezar wlasny doklada swoj moment

(*) no dobra, tak by bylo tylko przy sztywnej podstawie, w praktyce to 
ona musi sie wygiac, zeby ten moment na podstawie powstal.

J.
Re: Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!
#241589
Author: RoMan Mandziejewicz
Date: Mon, 09 Apr 2018 14:13
20 lines
1818 bytes
Hello J.F.,

Sunday, April 8, 2018, 10:03:03 PM, you wrote:

[...]

> Roznica w przewodnosci jest spora
> miedz 1.7e-8
> aluminium 2.7e-8
> zelazo  9.7e-8
> stal 10 do 100 e-8

Piszesz o przewodności a podajesz rezystywność :(

[...]

-- 
Best regards,
 RoMan
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)
Re: Lepszy kabelek USB - różnica dramatyczna!
#241588
Author: HF5BS
Date: Mon, 09 Apr 2018 19:31
45 lines
3560 bytes
Użytkownik "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości 
news:5acb301f$0$31356$65785112@news.neostrada.pl...
>>Dynamicznie pewnie tak, rezonans nechaniczny pewnie niżej stoi, ale 
>>statycznie, to jednak kotwa musi być chyba mocniejsza.
>
> Gdzies czytalem o wiezy Ostankino pod Moskwa. Takie tam, 500m betonu.

Ale tam powierzchnię ma w miarę niewielką, poza tym, była projektowana, aby 
miała to, co ma. Choć nie uchroniło jej to przed pożarem okablowania.

> A fundamenty ... na 3 m wglab ziemi.

Ale z pewnością nie mały paliczek po środku, tylko solidna płyta, 
odpowiednio trwała i ciężka.

>
> Wiaterek daje sile umiarkowana,  a ciezar calej konstrukcji plus jej 
> szerokosc u podstawy wystarczaja do stabillnosci.

To przy stałym wietrze tak, ale jak będzie dmuch, dmuch, to się rozbuja - i 
"jerycho"

> Ale mnie chodzilo o aluminium - wydawalo mi sie, ze uzasadniales gorsze 
> wlasnosci wlasciwosciami magnetycznymi, przyznaje - jest paramagnetykiem, 
> odwrotnie niz miedz, ale to bardzo slabe wlasciwosci.

Aluminium aż tak nie psuje efektywności, jak tak się zastanawiam, to 
sprawność powinna być całkiem sensowna. Wolałbym antenę z prętów 
miedzianych, ale była by raczej ciężkawa.

>>Liczyłem kiedyś, przyz prądach wyładowań piorunowych, na zbrojeniach 
>>konstrukcji budynku, wychodziły mi całkiem poważne wartości, nawet do 
>>napięć śmiertelnie niebezpiecznych.
>
> Tam ponoc indukcyjnosc druta sie juz liczy ... wiec napiecia moga byc w 
> grubych kV.

I to między sąsiednimi elementami konstrukcji, galwanicznie połączonymi. 
Przypuszczam, że schemat zastępczy kawałka zbrojenia, mógłby być całkiem 
ciekawy.

-- 
Pies może złamać serce tylko raz,
kiedy jego własne przestaje bić...
Re: Lepszy kabelek USB - różnica dramatyczna!
#241587
Author: HF5BS
Date: Mon, 09 Apr 2018 19:43
17 lines
2557 bytes
Użytkownik "Uncle Pete" <433koz@gmail.com> napisał w wiadomości 
news:pafglk$fd5$1@node1.news.atman.pl...
>> Wiaterek daje sile umiarkowana, a ciezar calej konstrukcji plus jej 
>> szerokosc u podstawy wystarczaja do stabillnosci.
>
> Jak popatrzy się na tę wieżę, to widać, że środek ciężkości ma nisko.

Przy dobrej piździawie, wspartej rytmicznymi zmianami siły, to chyba nawet 
bym się trochę zaczął obawiać. Jednak skoro (raczej pozorny) środek 
ciężkości, to i wektory, więc siła wiatru swoje dokłada i pozorny środek 
ciężkości, czy jaka temu nazwa, przesuwa. Czymże innym, jeśli nie ilustracją 
tego, jest wyrywanie drzew z korzeniami przez silne wichry?

-- 
Pies może złamać serce tylko raz,
kiedy jego własne przestaje bić...
Page 1 of 2 • 81 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads