🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.samochody
102 messages
102 total messages Page 2 of 3 Started by PiteR Fri, 18 Apr 2025 23:26
Page 2 of 3 • 102 total messages
Re: cena za badanie techniczne
#2724381
Author: io
Date: Sat, 19 Apr 2025 11:17
15 lines
1728 bytes
W dniu 19.04.2025 o 01:26, PiteR pisze:
> "Odpowiednia cena za podstawowe badanie techniczne samochodu
> osobowego, która w naszej ocenie bedzie najbardziej sprawiedliwa dla
> kazdej ze stron, jest kwota 246 zł brutto (200 netto)"
> 
> Polska 246 zł - płaca minimalna 3511 zł netto
> Anglia 225 zł - płaca minimalna 8625 zł netto
> 
> https://auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/9773562,nowa-cena-za-badanie-techniczne-auta-drozej-i-trudniej-w-2025-oto-zmiany-dla-kierowcow.html
> 

Odpowiednia cena zależy od tego co jest kontrolowane. Pojazd użytkowany 
sporadycznie nie ma powodu być kontrolowany tak samo często jak pojazdy 
używane intensywnie. Właściwie nie ma sensu kontrolowanie pojazdów 
osobistych nie wyłączając z tego samochodów.
Re: cena za badanie techniczne
#2724383
Author: _Master_
Date: Sat, 19 Apr 2025 11:18
14 lines
1446 bytes
Bo my mamy GONIĆ zachód ale w wydatkach.

W dochodach NIE

A nawet ZAKAZ jak się coś Polakom udaje i zarabiają.
Np. transport samochodowy

Wyłażą ciągle różnice gospodarcze, różnice społeczne, różnice ideologicznie.

Jak coś kooorwom brukselskim pasuje to mamy Gonić i płacić ETSY jak 
wszyscy w odniesieniu do niekorzystnego punktu początkowego

A jak coś nie pasuje to mamy się dostosować i równość to nie dla nas bo 
u nas jest zbyt młoda praworządność.
Re: cena za badanie techniczne
#2724382
Author: _Master_
Date: Sat, 19 Apr 2025 11:28
15 lines
1515 bytes
W dniu 19.04.2025 o 13:17, io pisze:
> Właściwie nie ma sensu kontrolowanie pojazdów osobistych nie wyłączając 
> z tego samochodów.

Powinieneś głosować na Mentzena.

To Kowalskiemu powinno zależeć na dobrym stanie technicznym i powinno go 
być na niego stać. Zaniedbanie i spowodowanie krzywdy Nowakowi powinno 
go srogo kosztować.

Nie widzę powodu aby Kowalskieo prowadzić za rączkę. Tak Kil;ku 
Kowalskich ZGINIE.

Tego w żadnym ustroju nie da się uniknąć a tu można wydawać pieniądze 
MĄDRZEJ.
Re: cena za badanie techniczne
#2724384
Author: Myjk
Date: Tue, 22 Apr 2025 09:46
51 lines
3389 bytes
Sat, 19 Apr 2025 00:26:29 +0100, PiteR 

> "Odpowiednia cena za podstawowe badanie techniczne samochodu
> osobowego, która w naszej ocenie bedzie najbardziej sprawiedliwa dla
> kazdej ze stron, jest kwota 246 zł brutto (200 netto)" 
> 
> Polska 246 zł - płaca minimalna 3511 zł netto

Jak słyszę jak diagności pieją jaką to biedę klepią, a potem widzę 
rosnące co chwilę WILLE ze stacjami diagnostycznymi, to mnie śmiech 
ogarnia.

W ogóle Polska to jest chory kraj pod kątem cen, przekonuję się 
o tym na każdym kroku. Dla przykładu robię teraz ogród, 650m2 
trawy (chcę z rolki), z siatką na krety i nawodnieniem. 
Firmy chciały 40 tys. zł za zrobienie od a do zet.
5 dni pracy, dla 5 osób. 

Chrzanię, nie zapłacę łbowi od łopaty 1000 zł dniówki. 
Sam se pomacham.

Nawodnienie już zrobione, 2 dni pracy, towar 3500 zł brutto.
Siatka 800 zł, właśnie zaraz przyjedzie bobcat, wynajęcie 1200 zł 
brutto/doba -- powiedzmy dwa dni i siatka będzie wkopana. Klepaczkę
akuran pożyczyłem od wujka, to powiedzmy kolejny dzień w plecy 
i 100km przejechane. Potem jakieś równanie może 2 dni. 

I teraz uwaga, żona stwierdziła, że skoro odjebana już najgorsza robota, 
to może trawę z rolki weźmiemy z rozłożeniem. Wycena. 16 zł netto /m2 
trawy z rolki, rozłożenie 12 zł netto /m2 na przygotowany, wyrównany
i uklepany przez nas grunt. Podobno 3 osoby, 1 dzień pracy. KURWA. 
7800 zł netto rozłożenie trawy, to jest 2600 zł netto za 8h pracy
dla łba którego jedyną umiejętnością jest posiadanie bicepsu i umiejętność 
dopasowania jednej rolki do drugiej. 325 zł netto * 8h * 20 dni 
* 6 miesięcy (podobno tyle sezonu mają rotfl i oczywiście nic poza 
trawą wtedy robol nie może robić bo mózg mu eksploduje od nadmiaru pracy), 
to daje 312 tys. zł netto rocznie. Znaczy przepraszam, pół roku pracy 
i pół roku leżenia. Ja się pytam, kto tyle płaci, bo jeszcze termin 
na ten jeden dzień mi dali za 2 miesiące. I to nie była wcale najniższa 
stawka, bo dostałem za rozłożenie od "znajomego znajomego" 32 zł/m2 (sic!)!

Bogaty mamy naród. 

Jakby ktoś chciał zarabiać jak obsrajtek, to nic tylko za wykończeniówkę 
się brać albo za ogrody (albo kładzenie bruku, bo też sobie liczą za pracę
150zł/m2). I pewnie jeszcze pierdylion innych robót gdzie trzeba zero
wiedzy a głównie bicepsa (albo i tego nie jak się maszyny zatrudni).

-- 
Pozdor
Myjk
Re: cena za badanie techniczne
#2724385
Author: Jacek
Date: Tue, 22 Apr 2025 10:58
8 lines
1246 bytes
W dniu 22.04.2025 o 11:46, Myjk pisze:
> Bogaty mamy naród.
Ceny są funkcją popytu. Przyzwyczaj się albo sam zapierdalaj :)
A naród istotnie zbogaciał za mojej pamięci.

-- 
Jacek Maciejewski
<I hate haters>
Re: cena za badanie techniczne
#2724423
Author: J.F
Date: Tue, 22 Apr 2025 11:22
23 lines
1813 bytes
On Sat, 19 Apr 2025 00:26:29 +0100, PiteR wrote:
> "Odpowiednia cena za podstawowe badanie techniczne samochodu
> osobowego, która w naszej ocenie bedzie najbardziej sprawiedliwa dla
> kazdej ze stron, jest kwota 246 zł brutto (200 netto)" 
> 
> Polska 246 zł - płaca minimalna 3511 zł netto
> Anglia 225 zł - płaca minimalna 8625 zł netto
> 
> https://auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/9773562,nowa-cena-za-badanie-techniczne-auta-drozej-i-trudniej-w-2025-oto-zmiany-dla-kierowcow.html

A protestów u was w UK nie ma, że za tanio?

No i w sumie nie wiem - zazdroscic wam tanich przegladow, czy
współczuc nam płacy minmalnej.
Ale czemu minimalna, a nie srednia ?


No coż - stacje maja swoje racje, klienci swoje.
Chwilowo popieram ministra - stacji jest jak nasrał, a warsztatów
naprawiajacych coraz mniej. 
Za duzo te stacje zarabiaja.

J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724393
Author: J.F
Date: Tue, 22 Apr 2025 12:34
90 lines
4703 bytes
On Tue, 22 Apr 2025 11:46:03 +0200, Myjk wrote:
> Sat, 19 Apr 2025 00:26:29 +0100, PiteR 
>> "Odpowiednia cena za podstawowe badanie techniczne samochodu
>> osobowego, która w naszej ocenie bedzie najbardziej sprawiedliwa dla
>> kazdej ze stron, jest kwota 246 zł brutto (200 netto)" 
>> 
>> Polska 246 zł - płaca minimalna 3511 zł netto
> 
> Jak słyszę jak diagności pieją jaką to biedę klepią, a potem widzę 
> rosnące co chwilę WILLE ze stacjami diagnostycznymi, to mnie śmiech 
> ogarnia.

Wille jak wille. 
Widuję i w tanim ... baraku można by rzec.

> W ogóle Polska to jest chory kraj pod kątem cen, przekonuję się 
> o tym na każdym kroku. Dla przykładu robię teraz ogród, 650m2 
> trawy (chcę z rolki), z siatką na krety i nawodnieniem. 
> Firmy chciały 40 tys. zł za zrobienie od a do zet.
> 5 dni pracy, dla 5 osób. 
> 
> Chrzanię, nie zapłacę łbowi od łopaty 1000 zł dniówki. 
> Sam se pomacham.

Widać to jest trawa dla bogatych, a nie dla gołodupców :-P

Spisuj wszystko i daj znać, ile cię to w sumie wyniosło.

5 dni pracy to tydzień, 5 osób to 1.25-1.50 miesięcznej pensji,
średnia pensja to już 9 tys brutto, a kto powiedział, że szpadlem to
trzeba machać za średnią, do tego składka pracodawcy, 
VAT - to już ok 18 tys. 
A gdzie sama trawa, siatka, nawodnienie, transport, użeranie się z
klientem, poprawki ...

> Nawodnienie już zrobione, 2 dni pracy, towar 3500 zł brutto.
> Siatka 800 zł, właśnie zaraz przyjedzie bobcat, wynajęcie 1200 zł 
> brutto/doba -- powiedzmy dwa dni i siatka będzie wkopana. Klepaczkę
> akuran pożyczyłem od wujka,

A ile wypadałoby wujkowi zapłacic?

> to powiedzmy kolejny dzień w plecy 
> i 100km przejechane. Potem jakieś równanie może 2 dni. 
> 
> I teraz uwaga, żona stwierdziła, że skoro odjebana już najgorsza robota, 
> to może trawę z rolki weźmiemy z rozłożeniem. Wycena. 16 zł netto /m2 
> trawy z rolki, rozłożenie 12 zł netto /m2 na przygotowany, wyrównany
> i uklepany przez nas grunt. Podobno 3 osoby, 1 dzień pracy. KURWA. 
> 7800 zł netto rozłożenie trawy, to jest 2600 zł netto za 8h pracy
> dla łba którego jedyną umiejętnością jest posiadanie bicepsu i umiejętność 

Nie chciało się cwiczyc w szkole i na studiach, to teraz trzeba 
płacic :-P

> dopasowania jednej rolki do drugiej. 

Wykwalifikowany :-)

> 325 zł netto * 8h * 20 dni 
> * 6 miesięcy (podobno tyle sezonu mają rotfl i oczywiście nic poza 
> trawą wtedy robol nie może robić bo mózg mu eksploduje od nadmiaru pracy), 
> to daje 312 tys. zł netto rocznie. Znaczy przepraszam, pół roku pracy 
> i pół roku leżenia. Ja się pytam, kto tyle płaci, bo jeszcze termin 
> na ten jeden dzień mi dali za 2 miesiące. I to nie była wcale najniższa 
> stawka, bo dostałem za rozłożenie od "znajomego znajomego" 32 zł/m2 (sic!)!
> Bogaty mamy naród. 

Widzisz - niektórych stać, i nie musza dorabiać ideologii :-)

A ile taka rolka waży?
Bo Ci "strzeli cos w krzyżu", to sie dowiesz, ze to było tanio :-)

> Jakby ktoś chciał zarabiać jak obsrajtek, to nic tylko za wykończeniówkę 
> się brać albo za ogrody (albo kładzenie bruku, bo też sobie liczą za pracę
> 150zł/m2). I pewnie jeszcze pierdylion innych robót gdzie trzeba zero
> wiedzy a głównie bicepsa (albo i tego nie jak się maszyny zatrudni).

Oj ty głupi, głupi - zamiast się żalić, było firmę ogrodniczą zakładać
:-)

A maszyny kosztuja.

P.S. Czy mi sie wydaje, czy klimatyzacjami sie zajmujesz?
Ile obciazasz kliente za rh instalacji ? :-)

Przeciez to takie proste - wystarczy pare dziur wywiercic :-P


J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724401
Author: PiteR
Date: Tue, 22 Apr 2025 17:28
23 lines
2053 bytes
w <news:ddbfrn3mxw6i.dlg@myjk.org>
dnia Tue, 22 Apr 2025 09:46:03 GMT user Myjk pisze tak:

> Bogaty mamy naród.

im większy % złodziei w kraju tym lżejszą raczką wydają.
Dla nich to tylko cyferki na ekranie.

Skoro szajka PISowska robiła sobie przelewy po kilka milionów to 
pieniądz utracił wartość.

Pracuje w Londynie (tzn chodze do pracy) i nie nadążam za polskimi 
cenami. W Anglii papierek 20 funtów to jest As pik a w Polsce 100zł to 
jest walet. Nawet jakbym poszedł na budowe się zharatać to zarobię 
gdzieś z 20 tys zł a tu za 5 dni chca 40 tyś. No ale moja sąsiadka w PL  
co rok woła kamieniarza i pasie takich ancymonów co potem wołają 40 
tys.

-- 
Piter

# Nie Zawsze Gratem
strefa wolna od LPG DSG EGR DPF FSI TDI
Re: cena za badanie techniczne
#2724424
Author: PiteR
Date: Tue, 22 Apr 2025 21:57
26 lines
2050 bytes
w <news:1j5klab34b3z1.mu6ofubleiam$.dlg@40tude.net>
dnia Tue, 22 Apr 2025 11:22:49 GMT user J.F pisze tak:

>> Polska 246 zł - płaca minimalna 3511 zł netto
>> Anglia 225 zł - płaca minimalna 8625 zł netto
> 
> A protestów u was w UK nie ma, że za tanio?
> 
> No i w sumie nie wiem - zazdroscic wam tanich przegladow, czy
> współczuc nam płacy minmalnej.

W Anglii nie ma stacji diagnostycznych. Warsztat normalnie pracuje, 
naprawia samochody i czasami robi MOTy. Nikt nie siedzi bezczynnie i 
nie czeka na klienta. Ludzie łapaliby się za głowy i biegli w stronę 
lasu.

cennik

https://www.gov.uk/getting-an-mot/mot-test-fees


-- 
Piter

# Nie Zawsze Gratem
strefa wolna od LPG DSG EGR DPF FSI TDI
Re: cena za badanie techniczne
#2724402
Author: J.F
Date: Wed, 23 Apr 2025 12:19
42 lines
2411 bytes
On Tue, 22 Apr 2025 18:28:49 +0100, PiteR wrote:
> w <news:ddbfrn3mxw6i.dlg@myjk.org>
> dnia Tue, 22 Apr 2025 09:46:03 GMT user Myjk pisze tak:
> 
>> Bogaty mamy naród.
> 
> im większy % złodziei w kraju tym lżejszą raczką wydają.
> Dla nich to tylko cyferki na ekranie.
> 
> Skoro szajka PISowska robiła sobie przelewy po kilka milionów to 
> pieniądz utracił wartość.

Tak nie do końca. Gdyby to było tylko "sobie".

Poza tym zobacz, ile funt stracił na wartości przez 5 lat.
Nie w kursie złotówki, tylko w cenach towarów i usług w Londynie.

> Pracuje w Londynie (tzn chodze do pracy) i nie nadążam za polskimi 
> cenami. W Anglii papierek 20 funtów to jest As pik 

W sensie że co - taką wielką ma wartość?
Czy po prostu z uwagi na fałszerstwa większe banknoty niechętnie
przyjmują, i płaci się kartą?

> a w Polsce 100zł to jest walet. 

A ile kosztuje kawa w Starbucksie w Londynie?
Piwo w pubie, to chyba niedrogo ?

Bo przegląd/badanie samochodu to napisałeś - 225 zl, 
czyli jakies 45 funtów.
Dwa asy nie starczą. A u nas starczy jeden walet ... na razie :-)

> Nawet jakbym poszedł na budowe się zharatać to zarobię 
> gdzieś z 20 tys zł a tu za 5 dni chca 40 tyś. No ale moja sąsiadka w PL  
> co rok woła kamieniarza i pasie takich ancymonów co potem wołają 40 
> tys.

No ale na szczęscie nie ma obowiązku "wołać kamieniarza".
Albo ... zostań kamieniarzem :-)

J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724425
Author: J.F
Date: Wed, 23 Apr 2025 12:33
30 lines
1975 bytes
On Tue, 22 Apr 2025 22:57:56 +0100, PiteR wrote:
> w <news:1j5klab34b3z1.mu6ofubleiam$.dlg@40tude.net>
> dnia Tue, 22 Apr 2025 11:22:49 GMT user J.F pisze tak:
> 
>>> Polska 246 zł - płaca minimalna 3511 zł netto
>>> Anglia 225 zł - płaca minimalna 8625 zł netto
>> 
>> A protestów u was w UK nie ma, że za tanio?
>> 
>> No i w sumie nie wiem - zazdroscic wam tanich przegladow, czy
>> współczuc nam płacy minmalnej.
> 
> W Anglii nie ma stacji diagnostycznych. Warsztat normalnie pracuje, 
> naprawia samochody i czasami robi MOTy. Nikt nie siedzi bezczynnie i 
> nie czeka na klienta. Ludzie łapaliby się za głowy i biegli w stronę 
> lasu.
> 
> cennik
> 
> https://www.gov.uk/getting-an-mot/mot-test-fees

Za samochód 54.85 funta.
Dzisiaj funt po ok 5.0zl, co nam daje 274zl, a nie 225 jak pisałeś.

Wyposażenie stacji do przeglądów u nas dość specyficzne - maszyna do
mierzenia siły hamowania, mierzenia amortyzatorów, spalin ... zwykły
warsztat tego nie ma.


J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724426
Author: J.F
Date: Wed, 23 Apr 2025 12:41
38 lines
2236 bytes
On Wed, 23 Apr 2025 14:33:31 +0200, J.F wrote:
> On Tue, 22 Apr 2025 22:57:56 +0100, PiteR wrote:
>> w <news:1j5klab34b3z1.mu6ofubleiam$.dlg@40tude.net>
>> dnia Tue, 22 Apr 2025 11:22:49 GMT user J.F pisze tak:
>> 
>>>> Polska 246 zł - płaca minimalna 3511 zł netto
>>>> Anglia 225 zł - płaca minimalna 8625 zł netto
>>> 
>>> A protestów u was w UK nie ma, że za tanio?
>>> 
>>> No i w sumie nie wiem - zazdroscic wam tanich przegladow, czy
>>> współczuc nam płacy minmalnej.
>> 
>> W Anglii nie ma stacji diagnostycznych. Warsztat normalnie pracuje, 

Się doczytałem - MOT robią tylko autoryzowane.
Tak jak u nas, można by rzec.

>> naprawia samochody i czasami robi MOTy. Nikt nie siedzi bezczynnie i 
>> nie czeka na klienta. Ludzie łapaliby się za głowy i biegli w stronę 
>> lasu.
>> 
>> cennik
>> 
>> https://www.gov.uk/getting-an-mot/mot-test-fees
> 
> Za samochód 54.85 funta.
> Dzisiaj funt po ok 5.0zl, co nam daje 274zl, a nie 225 jak pisałeś.

A widzę - to są ceny maksymalne.

Może by i u nas tak zrobić - podniesc cenę maksymalną do 150, i
zobaczyć jaka się ukształtuje :-)

Tylko jak potem się oburzać, że diagnosta podbił dowód bez samochodu
:-)

J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724427
Author: PiteR
Date: Wed, 23 Apr 2025 19:13
16 lines
1932 bytes
w <news:1tcuiqom52514.ai8rjrew78jl.dlg@40tude.net>
dnia Wed, 23 Apr 2025 12:33:31 GMT user J.F pisze tak:

> Wyposażenie stacji do przeglądów u nas dość specyficzne - maszyna do
> mierzenia siły hamowania, mierzenia amortyzatorów, spalin ... zwykły
> warsztat tego nie ma.

Tak no ich racja to są drogie maszyny, inwestycja, fajnie że to mamy w 
PL zamiast faceta z łomem w UK ale chyba model biznesowy siedzimy 
pomiędzy klientami jest niefortunny.

-- 
Piter

# Nie Zawsze Gratem
strefa wolna od LPG DSG EGR DPF FSI TDI
Re: cena za badanie techniczne
#2724403
Author: PiteR
Date: Wed, 23 Apr 2025 19:55
69 lines
3800 bytes
w <news:5qx0xmdkr6th.athef19wdu59.dlg@40tude.net>
dnia Wed, 23 Apr 2025 12:19:48 GMT user J.F pisze tak:


> Poza tym zobacz, ile funt stracił na wartości przez 5 lat.
> Nie w kursie złotówki, tylko w cenach towarów i usług w Londynie.

Po szale brexitowo covidowym na przykład 2020 na 2025
mleko 0.90 na 1.25, chleb nic 1.35, masło 1.45 na 2, fryzjer 15 na 18,
autobus 1.50 na 1.75 benzyna 128 na 134

https://www.racfoundation.org/data/uk-pump-prices-over-time

 
>> W Anglii papierek 20 funtów to jest As pik 
> 
> W sensie że co - taką wielką ma wartość?
> Czy po prostu z uwagi na fałszerstwa większe banknoty niechętnie
> przyjmują, i płaci się kartą?

Nie wiem jak to wytłumaczyć. Może jest mniej potrzeb płacenia, ludzie 
są skąpi, żyją mniej rozrzutnie, cisna kasę. Być może Polakom w 
PL wydaje sie że są bogatsi niż są.

Za lekarza nie płacę nic, za tabletki nie ważne jakie drogie czy tanie 
10. Autobus czerwony ma funkję skoczka o ile nie minie więcej niż 
godzina jadę wsiadam wysiadam za pierwszą opłatę 1.75 skończe 60 lat 
autobusy za darmo.

60+ London Oyster Photocard:
If you're 60 or over and live in a London borough, you can apply for a 
60+ London Oyster photocard, which provides free travel on buses, Tube, 
trams, DLR, London Overground, TfL Rail (excluding between West Drayton 
and Reading), and most National Rail services in London. 


> A ile kosztuje kawa w Starbucksie w Londynie?

nie wiem ale lodziarz w busiku z katarynką chce 2 za loda średniego.

> Piwo w pubie, to chyba niedrogo ?

5 albo 7 nie wiem nie wolno mi pić mam nadciśnienie


> Bo przegląd/badanie samochodu to napisałeś - 225 zl, 
> czyli jakies 45 funtów.
> Dwa asy nie starczą. A u nas starczy jeden walet ... na razie :-)

jest też druga ciemna strona mocy za zmiane opony chca 20, to imho 
drogo za sprzęgło 500-600

>> No ale moja sąsiadka w PL  co rok woła kamieniarza i pasie takich
>> ancymonów co potem wołają 40  tys.  
> 
> No ale na szczęscie nie ma obowiązku "wołać kamieniarza".
> Albo ... zostań kamieniarzem :-)

w Polsce koniecznie elektryk napięć niskich do 24v
nie widzę innego wyjścia jak miec na kogo przerzucać koszty

dodatkowy przycisk do bramy garazowej?
to proszę pana będzie koszt 400zł.

-- 
Piter

# Nie Zawsze Gratem
strefa wolna od LPG DSG EGR DPF FSI TDI
Re: cena za badanie techniczne
#2724386
Author: Myjk
Date: Thu, 24 Apr 2025 06:47
26 lines
1785 bytes
Tue, 22 Apr 2025 12:58:45 +0200, Jacek 

>> Bogaty mamy naród.
> Ceny są funkcją popytu.

Wiem, prowadzę DG od 20 lat. Ale to tematu do końca nie 
wyjaśnia, bo taki "popytnik" najczęściej nie rozumie,
że te wysokie ceny do niego wrócą. Ja mam popyt na moje 
usługi, a daję "normalne" ceny. Ot, żeby mi na życie na 
moim poziomie wystarczyło.

> Przyzwyczaj się albo sam zapierdalaj :)

No i zapierdalam, aczkolwiek zlecam pracę innym za normalne 
stawki, tylko nadzorując. Chociaż aktualnie mam za sobą 20h 
jazdy bobcatem i doświadczam właśnie choroby... koparkowej. ;>

> A naród istotnie zbogaciał za mojej pamięci.

Ale narracja jest taka, że jest bieda w narodzie 
i nie ma kasy. Dlatego polaki jeżdżą 20-letnimi 
samochodami i palą śmieciami żeby się ogrzać.

-- 
Pozdor
Myjk
Re: cena za badanie techniczne
#2724404
Author: J.F
Date: Thu, 24 Apr 2025 06:55
82 lines
3879 bytes
On Wed, 23 Apr 2025 20:55:48 +0100, PiteR wrote:
> w <news:5qx0xmdkr6th.athef19wdu59.dlg@40tude.net>
> dnia Wed, 23 Apr 2025 12:19:48 GMT user J.F pisze tak:
> 
> 
>> Poza tym zobacz, ile funt stracił na wartości przez 5 lat.
>> Nie w kursie złotówki, tylko w cenach towarów i usług w Londynie.
> 
> Po szale brexitowo covidowym na przykład 2020 na 2025
> mleko 0.90 na 1.25, chleb nic 1.35, masło 1.45 na 2, fryzjer 15 na 18,
> autobus 1.50 na 1.75 benzyna 128 na 134
> 
> https://www.racfoundation.org/data/uk-pump-prices-over-time
> 
>  
>>> W Anglii papierek 20 funtów to jest As pik 
>> 
>> W sensie że co - taką wielką ma wartość?
>> Czy po prostu z uwagi na fałszerstwa większe banknoty niechętnie
>> przyjmują, i płaci się kartą?
> 
> Nie wiem jak to wytłumaczyć. Może jest mniej potrzeb płacenia, ludzie 
> są skąpi, żyją mniej rozrzutnie, cisna kasę. Być może Polakom w 
> PL wydaje sie że są bogatsi niż są.
> 
> Za lekarza nie płacę nic, 

Ja teoretycznie też nic :-)

> za tabletki nie ważne jakie drogie czy tanie 10. 

10 funtów za aspirynę czy witaminę C to przegięcie :-)
To razem czy osobno? Bo lekarz mi przepisał np 3 rózne tabletki.

Ale przyznaję, że pewne zalety NHL ma .. mam nadzieję, że nadal ma ..

> Autobus czerwony ma funkję skoczka o ile nie minie więcej niż 
> godzina jadę wsiadam wysiadam za pierwszą opłatę 1.75 skończe 60 lat 
> autobusy za darmo.

A ja płace 3.20zl ... za 15 minut :-)

>> A ile kosztuje kawa w Starbucksie w Londynie?
> nie wiem ale lodziarz w busiku z katarynką chce 2 za loda średniego.

Hm 
https://www.youtube.com/shorts/beM3mTk54XQ

>> Piwo w pubie, to chyba niedrogo ?
> 5 albo 7 nie wiem nie wolno mi pić mam nadciśnienie

>> Bo przegląd/badanie samochodu to napisałeś - 225 zl, 
>> czyli jakies 45 funtów.
>> Dwa asy nie starczą. A u nas starczy jeden walet ... na razie :-)
> 
> jest też druga ciemna strona mocy za zmiane opony chca 20, to imho 
> drogo za sprzęgło 500-600

No cóż - Ty wiecej zarabiasz, oni więcej zarabiają :-)

>>> No ale moja sąsiadka w PL  co rok woła kamieniarza i pasie takich
>>> ancymonów co potem wołają 40  tys.  
>> 
>> No ale na szczęscie nie ma obowiązku "wołać kamieniarza".
>> Albo ... zostań kamieniarzem :-)
> 
> w Polsce koniecznie elektryk napięć niskich do 24v
> nie widzę innego wyjścia jak miec na kogo przerzucać koszty
> 
> dodatkowy przycisk do bramy garazowej?
> to proszę pana będzie koszt 400zł.

Taki radiowy?

Chinski pilot - 10zl hurtem. Transport 10 zl, narzut detaliczny 20zl,
za to że wiem jaki - 50 zl, skonfigurowanie centrali 100zl, dojazd
100zl, vat ... i mamy 400 :-)

Sie nie podoba - to oferuj po 200 :-)


J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724387
Author: Jacek
Date: Thu, 24 Apr 2025 07:01
14 lines
1746 bytes
W dniu 24.04.2025 o 08:47, Myjk pisze:
> Ale narracja jest taka, że jest bieda w narodzie
> i nie ma kasy. Dlatego polaki jeżdżą 20-letnimi
> samochodami i palą śmieciami żeby się ogrzać.
Typowo polskie narzekactwo. "Narracja jest", dobre sobie. Oczywiste że 
jak słuchasz innych narzekaczy zamiast czytać doniesienia czy analizy 
gospodarcze to odniesiesz takie wrażenie. Średni wiek samochodu 
osobowego w Polsce to jakieś 16 lat no i przyznaj że z tymi śmieciami 
deko przegiąłeś, ubóstwo energetyczne dotyczy ok. 15% gospodarstw . AI 
twierdzi że w takich USA ubóstwo sięga 33%.

-- 
Jacek Maciejewski
<I hate haters>
Re: cena za badanie techniczne
#2724390
Author: J.F
Date: Thu, 24 Apr 2025 07:02
32 lines
2147 bytes
On Thu, 24 Apr 2025 08:47:21 +0200, Myjk wrote:
> Tue, 22 Apr 2025 12:58:45 +0200, Jacek 
>>> Bogaty mamy naród.
>> Ceny są funkcją popytu.
> 
> Wiem, prowadzę DG od 20 lat. Ale to tematu do końca nie 
> wyjaśnia, bo taki "popytnik" najczęściej nie rozumie,
> że te wysokie ceny do niego wrócą. Ja mam popyt na moje 
> usługi, a daję "normalne" ceny. Ot, żeby mi na życie na 
> moim poziomie wystarczyło.
> 
>> Przyzwyczaj się albo sam zapierdalaj :)
> 
> No i zapierdalam, aczkolwiek zlecam pracę innym za normalne 
> stawki, tylko nadzorując. Chociaż aktualnie mam za sobą 20h 
> jazdy bobcatem i doświadczam właśnie choroby... koparkowej. ;>

Tzn cos złego się dzieje ze zdrowiem, 
czy zapragnąłeś mieć kopareczkę ? :-)

>> A naród istotnie zbogaciał za mojej pamięci.
> 
> Ale narracja jest taka, że jest bieda w narodzie 
> i nie ma kasy. Dlatego polaki jeżdżą 20-letnimi 
> samochodami i palą śmieciami żeby się ogrzać.


Jedni kupują nowe, inni 20 letnie.
Jedni montują pompę ciepła, inni maja piec na węgiel ... i mnóstwo
palnych odpadów :-)

J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724394
Author: Myjk
Date: Thu, 24 Apr 2025 07:06
147 lines
6909 bytes
Tue, 22 Apr 2025 14:34:19 +0200, J.F 

> On Tue, 22 Apr 2025 11:46:03 +0200, Myjk wrote:
>> Sat, 19 Apr 2025 00:26:29 +0100, PiteR 
>>> "Odpowiednia cena za podstawowe badanie techniczne samochodu
>>> osobowego, która w naszej ocenie bedzie najbardziej sprawiedliwa dla
>>> kazdej ze stron, jest kwota 246 zł brutto (200 netto)" 
>>> 
>>> Polska 246 zł - płaca minimalna 3511 zł netto
>> 
>> Jak słyszę jak diagności pieją jaką to biedę klepią, a potem widzę 
>> rosnące co chwilę WILLE ze stacjami diagnostycznymi, to mnie śmiech 
>> ogarnia.
> 
> Wille jak wille. 
> Widuję i w tanim ... baraku można by rzec.

Dziadów nie brakuje. Pozory są najważniejsze.

>> W ogóle Polska to jest chory kraj pod kątem cen, przekonuję się 
>> o tym na każdym kroku. Dla przykładu robię teraz ogród, 650m2 
>> trawy (chcę z rolki), z siatką na krety i nawodnieniem. 
>> Firmy chciały 40 tys. zł za zrobienie od a do zet.
>> 5 dni pracy, dla 5 osób. 
>> 
>> Chrzanię, nie zapłacę łbowi od łopaty 1000 zł dniówki. 
>> Sam se pomacham.
> Widać to jest trawa dla bogatych, a nie dla gołodupców :-P

Z ręki też tania nie jest.
 
> Spisuj wszystko i daj znać, ile cię to w sumie wyniosło.
> 5 dni pracy to tydzień, 5 osób to 1.25-1.50 miesięcznej pensji,
> średnia pensja to już 9 tys brutto, 

To jest wynik właśnie absurdalnych cen "robotniczych".

> a kto powiedział, że szpadlem to
> trzeba machać za średnią, do tego składka pracodawcy, 
> VAT - to już ok 18 tys. 

Po pierwsze to 10 w porywach 12. 
Po drugie tu miał być tydzień pracy, a miesiac ma 4 tygodnie.

> A gdzie sama trawa, siatka, nawodnienie, transport, użeranie się z
> klientem, 

Podałem ceny, i to moje, detalisty. Jak ktoś się tym zajmuje 
to pewnie 30-40% ma mniej przy zakupie, tak samo jak ja mam 
mniej na towary które ja używam. 

> poprawki ...

Poprawki to wina klienta? Od kiedy klient 
powinien płacić za fuszerę wykonwacy?
 
>> Nawodnienie już zrobione, 2 dni pracy, towar 3500 zł brutto.
>> Siatka 800 zł, właśnie zaraz przyjedzie bobcat, wynajęcie 1200 zł 
>> brutto/doba -- powiedzmy dwa dni i siatka będzie wkopana. Klepaczkę
>> akuran pożyczyłem od wujka,
> 
> A ile wypadałoby wujkowi zapłacic?

W wypożyczalni 150zł/doba plus dojazd.

>> to powiedzmy kolejny dzień w plecy 
>> i 100km przejechane. Potem jakieś równanie może 2 dni. 
>> 
>> I teraz uwaga, żona stwierdziła, że skoro odjebana już najgorsza robota, 
>> to może trawę z rolki weźmiemy z rozłożeniem. Wycena. 16 zł netto /m2 
>> trawy z rolki, rozłożenie 12 zł netto /m2 na przygotowany, wyrównany
>> i uklepany przez nas grunt. Podobno 3 osoby, 1 dzień pracy. KURWA. 
>> 7800 zł netto rozłożenie trawy, to jest 2600 zł netto za 8h pracy
>> dla łba którego jedyną umiejętnością jest posiadanie bicepsu i umiejętność 
> 
> Nie chciało się cwiczyc w szkole i na studiach, to teraz trzeba 
> płacic :-P

Faktycznie, na maturalnym świadectwie miałem tróję* z WF.
Spokałem kiedyś nauczyciela WF na przejściu, za późno 
się skapowałem żeby gazu użyć. ;P

>> dopasowania jednej rolki do drugiej. 
> 
> Wykwalifikowany :-)
> 
>> 325 zł netto * 8h * 20 dni 
>> * 6 miesięcy (podobno tyle sezonu mają rotfl i oczywiście nic poza 
>> trawą wtedy robol nie może robić bo mózg mu eksploduje od nadmiaru pracy), 
>> to daje 312 tys. zł netto rocznie. Znaczy przepraszam, pół roku pracy 
>> i pół roku leżenia. Ja się pytam, kto tyle płaci, bo jeszcze termin 
>> na ten jeden dzień mi dali za 2 miesiące. I to nie była wcale najniższa 
>> stawka, bo dostałem za rozłożenie od "znajomego znajomego" 32 zł/m2 (sic!)!
>> Bogaty mamy naród. 
> 
> Widzisz - niektórych stać, i nie musza dorabiać ideologii :-)

Ciebie byłoby stać gdyby cię było stać na dom? ;P
 
> A ile taka rolka waży?
> Bo Ci "strzeli cos w krzyżu", to sie dowiesz, ze to było tanio :-)

20kg, to mniej więcej tyle co jednostka klimatyzacji. A ja jescze 
po drabinie z tym wchodzę. ;P Każda praca jest obiążona jakimś 
ryzykiem. Ja mogę spaść z drabiny. Ubezpieczenia są na takie 
sytuacje. To kosztuje grosze w rh jeśli byś chciał użyć tego 
argumentu.

>> Jakby ktoś chciał zarabiać jak obsrajtek, to nic tylko za wykończeniówkę 
>> się brać albo za ogrody (albo kładzenie bruku, bo też sobie liczą za pracę
>> 150zł/m2). I pewnie jeszcze pierdylion innych robót gdzie trzeba zero
>> wiedzy a głównie bicepsa (albo i tego nie jak się maszyny zatrudni).
> 
> Oj ty głupi, głupi - zamiast się żalić, było firmę ogrodniczą zakładać
> :-)

Rozważam ten element w moim portfolio jako kolejną już rzecz.

> A maszyny kosztuja.

Jak widać, relatywnie niewiele. Zresztą większość twierdzi 
że miała maszyny i się ich pozbyła, bo lepiej bicepsem.

> P.S. Czy mi sie wydaje, czy klimatyzacjami sie zajmujesz?
> Ile obciazasz kliente za rh instalacji ? :-)

Zależy od skomplikowania instalacji, średnio 160 zł.
Ale mnie do podjęcia instalacji potrzebne były kursy 
na fgazy za 20 tys. sprzęt za kolejne 20 tys., uprawnienia 
elektryczne itd. Co potrzeba do wytrenowania bicepsa?
 
> Przeciez to takie proste - wystarczy pare dziur wywiercic :-P

Bo jest proste jak drut.

*) miałem 3 piątki w dziennku, generalnie byłem najlepszy w klasie ;p
ale zdiagnozowano w trakcie u mnie chorobę serca, miałem zwolnienie 
z WF, ale szanowny pan od WF go nie uwzględnił, przy wystawianiu końcowej
oceny do 3 piątek dostawił mi 4 pały z rzędu, potem była jeszcze 
przepychanka, literalnie próbował mnie pobić bo mu nawrzucałem, 
wychowawczyni schowała głowę w piasek, ja na to ostatecznie 
lachę położyłem, bo kto laurki ogląda, ja swojej 30 lat nie 
widziałem. ;P

-- 
Pozdor
Myjk
Re: cena za badanie techniczne
#2724389
Author: Cavallino
Date: Thu, 24 Apr 2025 07:12
7 lines
1381 bytes
W dniu 24-04-2025 o 08:47, Myjk pisze:

> No i zapierdalam, aczkolwiek zlecam pracę innym za normalne
> stawki, tylko nadzorując. 

I są chętni do machania łopatą za niskie stawki?
Ile kosztują i jak ich szukać?
Re: cena za badanie techniczne
#2724395
Author: J.F
Date: Thu, 24 Apr 2025 07:28
160 lines
7302 bytes
On Thu, 24 Apr 2025 09:06:28 +0200, Myjk wrote:
> Tue, 22 Apr 2025 14:34:19 +0200, J.F 
>> On Tue, 22 Apr 2025 11:46:03 +0200, Myjk wrote:
>>> Sat, 19 Apr 2025 00:26:29 +0100, PiteR 
>>>> "Odpowiednia cena za podstawowe badanie techniczne samochodu
>>>> osobowego, która w naszej ocenie bedzie najbardziej sprawiedliwa dla
>>>> kazdej ze stron, jest kwota 246 zł brutto (200 netto)" 
>>>> 
>>>> Polska 246 zł - płaca minimalna 3511 zł netto
>>> 
>>> Jak słyszę jak diagności pieją jaką to biedę klepią, a potem widzę 
>>> rosnące co chwilę WILLE ze stacjami diagnostycznymi, to mnie śmiech 
>>> ogarnia.
>> 
>> Wille jak wille. 
>> Widuję i w tanim ... baraku można by rzec.
> 
> Dziadów nie brakuje. Pozory są najważniejsze.

To nie jest kwestia dziadów - stacja diagnostyczna wymaga inwestycji w
urządzenia i podłogę, budynek jest juz mało istotny.

>>> W ogóle Polska to jest chory kraj pod kątem cen, przekonuję się 
>>> o tym na każdym kroku. Dla przykładu robię teraz ogród, 650m2 
>>> trawy (chcę z rolki), z siatką na krety i nawodnieniem. 
>>> Firmy chciały 40 tys. zł za zrobienie od a do zet.
>>> 5 dni pracy, dla 5 osób. 
>>> 
>>> Chrzanię, nie zapłacę łbowi od łopaty 1000 zł dniówki. 
>>> Sam se pomacham.
>> Widać to jest trawa dla bogatych, a nie dla gołodupców :-P
> 
> Z ręki też tania nie jest.
>  
>> Spisuj wszystko i daj znać, ile cię to w sumie wyniosło.
>> 5 dni pracy to tydzień, 5 osób to 1.25-1.50 miesięcznej pensji,
>> średnia pensja to już 9 tys brutto, 
> 
> To jest wynik właśnie absurdalnych cen "robotniczych".

Patrzyłeś, ile mieszkania kosztują?
Gdzie robotnik ma mieszkać?

>> a kto powiedział, że szpadlem to
>> trzeba machać za średnią, do tego składka pracodawcy, 
>> VAT - to już ok 18 tys. 
> 
> Po pierwsze to 10 w porywach 12. 
> Po drugie tu miał być tydzień pracy, a miesiac ma 4 tygodnie.

Ale pięc osób. To 5/4 pensji, a z urlopami, chorobami, to może 6/4.

>> A gdzie sama trawa, siatka, nawodnienie, transport, użeranie się z
>> klientem, 
> 
> Podałem ceny, i to moje, detalisty. Jak ktoś się tym zajmuje 
> to pewnie 30-40% ma mniej przy zakupie, tak samo jak ja mam 
> mniej na towary które ja używam. 
> 
>> poprawki ...
> 
> Poprawki to wina klienta? Od kiedy klient powinien płacić za fuszerę wykonwacy?

Ale wiadomo, że nie wszystko się uda.
Więc uśredniasz swoje błędy i doliczasz do ceny :-)

Poza tym Ty, to może i weźmiesz na siebie, ale nie wiem czy z
pracownikiem Ci się uda "Stachu, spierdoliłeś wczoraj, to przyjedziesz
w sobotę naprawic, i grosza za to nie dostaniesz" ...

>>> 325 zł netto * 8h * 20 dni 
>>> * 6 miesięcy (podobno tyle sezonu mają rotfl i oczywiście nic poza 
>>> trawą wtedy robol nie może robić bo mózg mu eksploduje od nadmiaru pracy), 
>>> to daje 312 tys. zł netto rocznie. Znaczy przepraszam, pół roku pracy 
>>> i pół roku leżenia. Ja się pytam, kto tyle płaci, bo jeszcze termin 
>>> na ten jeden dzień mi dali za 2 miesiące. I to nie była wcale najniższa 
>>> stawka, bo dostałem za rozłożenie od "znajomego znajomego" 32 zł/m2 (sic!)!
>>> Bogaty mamy naród. 
>> 
>> Widzisz - niektórych stać, i nie musza dorabiać ideologii :-)
> 
> Ciebie byłoby stać gdyby cię było stać na dom? ;P

Jak widać jednych stać, a innych nie stać :-P

>> A ile taka rolka waży?
>> Bo Ci "strzeli cos w krzyżu", to sie dowiesz, ze to było tanio :-)
> 
> 20kg, to mniej więcej tyle co jednostka klimatyzacji. A ja jescze 
> po drabinie z tym wchodzę. ;P Każda praca jest obiążona jakimś 
> ryzykiem. Ja mogę spaść z drabiny. Ubezpieczenia są na takie 
> sytuacje. To kosztuje grosze w rh jeśli byś chciał użyć tego 
> argumentu.

Stary, a głupi :-P

Nie wiesz, że ubezpieczenia są fajne, dopóki tylko płacisz składkę?
A potem się okazuje, że g* warte ...

>>> Jakby ktoś chciał zarabiać jak obsrajtek, to nic tylko za wykończeniówkę 
>>> się brać albo za ogrody (albo kładzenie bruku, bo też sobie liczą za pracę
>>> 150zł/m2). I pewnie jeszcze pierdylion innych robót gdzie trzeba zero
>>> wiedzy a głównie bicepsa (albo i tego nie jak się maszyny zatrudni).
>> 
>> Oj ty głupi, głupi - zamiast się żalić, było firmę ogrodniczą zakładać
>> :-)
> 
> Rozważam ten element w moim portfolio jako kolejną już rzecz.
> 
>> A maszyny kosztuja.
> 
> Jak widać, relatywnie niewiele. Zresztą większość twierdzi 
> że miała maszyny i się ich pozbyła, bo lepiej bicepsem.

Możliwe, ze w tej branży maszyny się kiepsko sprawdzają :-)

>> P.S. Czy mi sie wydaje, czy klimatyzacjami sie zajmujesz?
>> Ile obciazasz kliente za rh instalacji ? :-)
> Zależy od skomplikowania instalacji,

Jak skomplikowana, to przecież długo trwa :-)

> średnio 160 zł.

160zl*170h = 27 tys zl/mc.

Co Ty - lekarzem jestes, czy chcesz na nowy samochód zarobic w 3
miesiące ? :-)
No dobra, takich tanich samochodów już nie ma :-)

> Ale mnie do podjęcia instalacji potrzebne były kursy 
> na fgazy za 20 tys. sprzęt za kolejne 20 tys., uprawnienia 
> elektryczne itd. Co potrzeba do wytrenowania bicepsa?

Wytrenuj, to się dowiesz :-)

Siłowni za 20 tys, trenera osobistego, dietetyka - to nie są tanie
rzeczy :-)

A ten kurs na f-gazy to dużo wiedzy Ci dał, 
czy kolejne okradanie ? :-P

>> Przeciez to takie proste - wystarczy pare dziur wywiercic :-P
> Bo jest proste jak drut.
> 
> *) miałem 3 piątki w dziennku, generalnie byłem najlepszy w klasie ;p
> ale zdiagnozowano w trakcie u mnie chorobę serca, miałem zwolnienie 
> z WF, ale szanowny pan od WF go nie uwzględnił, przy wystawianiu końcowej
> oceny do 3 piątek dostawił mi 4 pały z rzędu, potem była jeszcze 
> przepychanka, literalnie próbował mnie pobić bo mu nawrzucałem, 
> wychowawczyni schowała głowę w piasek, ja na to ostatecznie 
> lachę położyłem, bo kto laurki ogląda, ja swojej 30 lat nie 
> widziałem. ;P

Ja nawet nie wiem gdzie teraz mam :-)

Czasy były inne, dzisiaj to ... do sądu?
Oczywiscie o ile masz kwalifikacje ... wujka adwokata np :-)

J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724391
Author: J.F
Date: Thu, 24 Apr 2025 08:55
13 lines
1450 bytes
On Thu, 24 Apr 2025 09:12:03 +0200, Cavallino wrote:
> W dniu 24-04-2025 o 08:47, Myjk pisze:
>> No i zapierdalam, aczkolwiek zlecam pracę innym za normalne
>> stawki, tylko nadzorując. 
> 
> I są chętni do machania łopatą za niskie stawki?
> Ile kosztują i jak ich szukać?

Widać u niego jeszcze są.
Potem wyginą, załozą wlasne firmy i będą kasować 40 tys od trawnika
:-)

J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724392
Author: io
Date: Thu, 24 Apr 2025 09:49
14 lines
1628 bytes
W dniu 24.04.2025 o 10:55, J.F pisze:
> On Thu, 24 Apr 2025 09:12:03 +0200, Cavallino wrote:
>> W dniu 24-04-2025 o 08:47, Myjk pisze:
>>> No i zapierdalam, aczkolwiek zlecam pracę innym za normalne
>>> stawki, tylko nadzorując.
>>
>> I są chętni do machania łopatą za niskie stawki?
>> Ile kosztują i jak ich szukać?
> 
> Widać u niego jeszcze są.
> Potem wyginą, załozą wlasne firmy i będą kasować 40 tys od trawnika
> :-)

Ci od łopaty nie są w stanie prowadzić firmy.
Re: cena za badanie techniczne
#2724400
Author: io
Date: Thu, 24 Apr 2025 09:53
21 lines
1896 bytes
W dniu 24.04.2025 o 09:06, Myjk pisze:
> Tue, 22 Apr 2025 14:34:19 +0200, J.F
> 
...
>   
>> Przeciez to takie proste - wystarczy pare dziur wywiercic :-P
> 
> Bo jest proste jak drut.
> 
> *) miałem 3 piątki w dziennku, generalnie byłem najlepszy w klasie ;p
> ale zdiagnozowano w trakcie u mnie chorobę serca, miałem zwolnienie
> z WF, ale szanowny pan od WF go nie uwzględnił, przy wystawianiu końcowej
> oceny do 3 piątek dostawił mi 4 pały z rzędu, potem była jeszcze
> przepychanka, literalnie próbował mnie pobić bo mu nawrzucałem,
> wychowawczyni schowała głowę w piasek, ja na to ostatecznie
> lachę położyłem, bo kto laurki ogląda, ja swojej 30 lat nie
> widziałem. ;P
> 

I teraz Ci się przypomniało by nam ją 'pokazać'? Chyba żal pozostał. Nie 
da się tego uniknąć. Wtedy i dzisiaj.
Re: cena za badanie techniczne
#2724396
Author: io
Date: Thu, 24 Apr 2025 09:55
14 lines
1526 bytes
W dniu 24.04.2025 o 09:28, J.F pisze:
> On Thu, 24 Apr 2025 09:06:28 +0200, Myjk wrote:
>> Tue, 22 Apr 2025 14:34:19 +0200, J.F
...
> 
>> średnio 160 zł.
> 
> 160zl*170h = 27 tys zl/mc.
> 
> Co Ty - lekarzem jestes, czy chcesz na nowy samochód zarobic w 3
> miesiące ? :-)
> No dobra, takich tanich samochodów już nie ma :-)

3*27=81. Tyle mniej więcej kosztuje T03 a z dofinansowaniem to 1/2 :-)
Re: cena za badanie techniczne
#2724397
Author: Myjk
Date: Thu, 24 Apr 2025 19:00
210 lines
9563 bytes
Thu, 24 Apr 2025 09:28:01 +0200, J.F 

> On Thu, 24 Apr 2025 09:06:28 +0200, Myjk wrote:
>> Tue, 22 Apr 2025 14:34:19 +0200, J.F 
>>> On Tue, 22 Apr 2025 11:46:03 +0200, Myjk wrote:
>>>> Sat, 19 Apr 2025 00:26:29 +0100, PiteR 
>>>>> "Odpowiednia cena za podstawowe badanie techniczne samochodu
>>>>> osobowego, która w naszej ocenie bedzie najbardziej sprawiedliwa dla
>>>>> kazdej ze stron, jest kwota 246 zł brutto (200 netto)" 
>>>>> 
>>>>> Polska 246 zł - płaca minimalna 3511 zł netto
>>>> 
>>>> Jak słyszę jak diagności pieją jaką to biedę klepią, a potem widzę 
>>>> rosnące co chwilę WILLE ze stacjami diagnostycznymi, to mnie śmiech 
>>>> ogarnia.
>>> 
>>> Wille jak wille. 
>>> Widuję i w tanim ... baraku można by rzec.
>> 
>> Dziadów nie brakuje. Pozory są najważniejsze.
> 
> To nie jest kwestia dziadów - stacja diagnostyczna 
> wymaga inwestycji w urządzenia i podłogę, budynek 
> jest juz mało istotny.

Uhm. Ale są też piękne wille. Niektórzy w sypiącym się baraku 
siedzą od lat, bo są dziadami i im to nie przeszkadza.
Po co mają remontować.

>>>> W ogóle Polska to jest chory kraj pod kątem cen, przekonuję się 
>>>> o tym na każdym kroku. Dla przykładu robię teraz ogród, 650m2 
>>>> trawy (chcę z rolki), z siatką na krety i nawodnieniem. 
>>>> Firmy chciały 40 tys. zł za zrobienie od a do zet.
>>>> 5 dni pracy, dla 5 osób. 
>>>> 
>>>> Chrzanię, nie zapłacę łbowi od łopaty 1000 zł dniówki. 
>>>> Sam se pomacham.
>>> Widać to jest trawa dla bogatych, a nie dla gołodupców :-P
>> 
>> Z ręki też tania nie jest.
>>  
>>> Spisuj wszystko i daj znać, ile cię to w sumie wyniosło.
>>> 5 dni pracy to tydzień, 5 osób to 1.25-1.50 miesięcznej pensji,
>>> średnia pensja to już 9 tys brutto, 
>> 
>> To jest wynik właśnie absurdalnych cen "robotniczych".
> 
> Patrzyłeś, ile mieszkania kosztują?

Wiem ile kosztują, i wiem że ceny są z dupy wyciągnięte,
bo są sztucznie pompowane przez zagraniczne konsorcja 
inwestycyjne. Patrzyłeś ile jest pustostanów?

> Gdzie robotnik ma mieszkać?

Jeśli jak ci od rozwijania trawy, zarabia 52 tys. zł miesięcznie, 
nawet jeśli jak twierdzą pracuje tylko 8 miesięcy w roku, to jest 
416 tys. zł, na rękę, to z pewnością ma gdzie mieszkać. Pozostałe
4 miesiące też pewnie coś zarobi. Przecież to nawet kredytu nie
trzeba brać.

>>> a kto powiedział, że szpadlem to
>>> trzeba machać za średnią, do tego składka pracodawcy, 
>>> VAT - to już ok 18 tys. 
>> 
>> Po pierwsze to 10 w porywach 12. 
>> Po drugie tu miał być tydzień pracy, a miesiac ma 4 tygodnie.
> Ale pięc osób. To 5/4 pensji, a z urlopami, chorobami, to może 6/4.

No pięć, nie jedna. 2 tys. zł zus teraz, w sumie 10 NA MIESIĄC,
a nie na 5(7) dni pracy u mnie. ZUS w rh to jest raptem 13 zł.
Z 325 wychodzi 312. Przypominam, że to była cena NETTO.

>>> A gdzie sama trawa, siatka, nawodnienie, transport, użeranie się z
>>> klientem, 
>> 
>> Podałem ceny, i to moje, detalisty. Jak ktoś się tym zajmuje 
>> to pewnie 30-40% ma mniej przy zakupie, tak samo jak ja mam 
>> mniej na towary które ja używam. 
>> 
>>> poprawki ...
>> 
>> Poprawki to wina klienta? Od kiedy klient powinien płacić za fuszerę wykonwacy?
> 
> Ale wiadomo, że nie wszystko się uda.

Tak twierdzą wszystkie paproki? A jak się uda to co, 
w zębach się przynosi za to czego się udało nie spierdolić? 
Ty wierzysz w ogóle w to co piszesz?

> Więc uśredniasz swoje błędy i doliczasz do ceny :-)

Tylko paproki tak robią, i przez to zostaną paprokami.

> Poza tym Ty, to może i weźmiesz na siebie, ale nie wiem czy z
> pracownikiem Ci się uda "Stachu, spierdoliłeś wczoraj, to przyjedziesz
> w sobotę naprawic, i grosza za to nie dostaniesz" ...

Gdyż ponieważ dlaczego niby nie? Spierdolił to ma naprawić. 
Następnym razem się przyłoży i _może_ nie spierdoli.
Ja zawsze za swoje błędy, jeszcze przed przebranżowieniem,
płaciłem z własnej kieszeni, np. jak przez przypadek wysłałem 
dwa razy tę samą reklamę, byłem w plecy 4 tys. na druku.
I nie płakałem, bo wiedziałem że to JA spierdoliłem
i że to ja muszę ponieść konsekwencje.

Koledze ostatnio źle drzwi monter wstawił. Nie dosyć że poprawił, 
to jeszcze opłaca zatykanie, szpachlowanie i malowanie ścian. 
Trzeba by być niezłym debilem jako szef, aby pozwolić sobie 
po pierwsze na zakładanie z góry fuszerek i obciążanie tym 
klienta, a po drugie nie gonienie pracownika za fuszerki.

Serio, nie wiem w jakim świecie ty żyjesz.
 
>>>> 325 zł netto * 8h * 20 dni 
>>>> * 6 miesięcy (podobno tyle sezonu mają rotfl i oczywiście nic poza 
>>>> trawą wtedy robol nie może robić bo mózg mu eksploduje od nadmiaru pracy), 
>>>> to daje 312 tys. zł netto rocznie. Znaczy przepraszam, pół roku pracy 
>>>> i pół roku leżenia. Ja się pytam, kto tyle płaci, bo jeszcze termin 
>>>> na ten jeden dzień mi dali za 2 miesiące. I to nie była wcale najniższa 
>>>> stawka, bo dostałem za rozłożenie od "znajomego znajomego" 32 zł/m2 (sic!)!
>>>> Bogaty mamy naród. 
>>> 
>>> Widzisz - niektórych stać, i nie musza dorabiać ideologii :-)
>> 
>> Ciebie byłoby stać gdyby cię było stać na dom? ;P
> Jak widać jednych stać, a innych nie stać :-P

Czyli ciebie nie stać, bo nawet domu nie masz, 
o trawniku nie wspominając.
 
>>> A ile taka rolka waży?
>>> Bo Ci "strzeli cos w krzyżu", to sie dowiesz, ze to było tanio :-)
>> 
>> 20kg, to mniej więcej tyle co jednostka klimatyzacji. A ja jescze 
>> po drabinie z tym wchodzę. ;P Każda praca jest obiążona jakimś 
>> ryzykiem. Ja mogę spaść z drabiny. Ubezpieczenia są na takie 
>> sytuacje. To kosztuje grosze w rh jeśli byś chciał użyć tego 
>> argumentu.
> 
> Stary, a głupi :-P
> 
> Nie wiesz, że ubezpieczenia są fajne, dopóki tylko płacisz składkę?
> A potem się okazuje, że g* warte ...

Nie wiem, jakoś mnie ubezpieczenie jeszcze nie zawiodło.
Może ty jakieś g* ubezpieczenia opłacasz. Ja mam OC firmy
i mam dwa niezależne na życie i zdrowie. I to też jakieś
grosze w rh wychodzą, mniejsze niż ZUS, jakbyś się pytał.
 
>>>> Jakby ktoś chciał zarabiać jak obsrajtek, to nic tylko za wykończeniówkę 
>>>> się brać albo za ogrody (albo kładzenie bruku, bo też sobie liczą za pracę
>>>> 150zł/m2). I pewnie jeszcze pierdylion innych robót gdzie trzeba zero
>>>> wiedzy a głównie bicepsa (albo i tego nie jak się maszyny zatrudni).
>>> 
>>> Oj ty głupi, głupi - zamiast się żalić, było firmę ogrodniczą zakładać
>>> :-)
>> 
>> Rozważam ten element w moim portfolio jako kolejną już rzecz.
>> 
>>> A maszyny kosztuja.
>> 
>> Jak widać, relatywnie niewiele. Zresztą większość twierdzi 
>> że miała maszyny i się ich pozbyła, bo lepiej bicepsem.
> Możliwe, ze w tej branży maszyny się kiepsko sprawdzają :-)

I dlatego taniej mi było wynając bobcata niż ludzi 
po "głodowej" stawce (na poziomie 40zł/rh)? 

BTW, mam po koparce chorobę lądową. ;P

>>> P.S. Czy mi sie wydaje, czy klimatyzacjami sie zajmujesz?
>>> Ile obciazasz kliente za rh instalacji ? :-)
>> Zależy od skomplikowania instalacji,
> Jak skomplikowana, to przecież długo trwa :-)

Nie tylko, dochodzi jeszcze sprzęt, czy to wiertnica, 
czy bruzdownica (a jak bruzdownica to i odkurzacz), 
czy trzeba rusztowania taszczyć i rozstawiać etc. 
Ja nie jestem januszem twojego kroju co z góry
cały park maszynowy, czy go używam czy nie (przez
analogię do wliczania prawdopodobnych błędów) 
wszystko wlicza każdemu klientowi.
 
>> średnio 160 zł.
> 
> 160zl*170h = 27 tys zl/mc.

Po pierwsze to kwota brutto, po drugie miesiąc ma 160 rh.

> Co Ty - lekarzem jestes, 

A lekarz tyle zarabia? A ile zarabia nauczyciel?
Chociaż połowę weźmie tego co te łby od łopaty?

>> Ale mnie do podjęcia instalacji potrzebne były kursy 
>> na fgazy za 20 tys. sprzęt za kolejne 20 tys., uprawnienia 
>> elektryczne itd. Co potrzeba do wytrenowania bicepsa?
> Wytrenuj, to się dowiesz :-)
> Siłowni za 20 tys, trenera osobistego, dietetyka - to nie są tanie
> rzeczy :-)

> A ten kurs na f-gazy to dużo wiedzy Ci dał, 
> czy kolejne okradanie ? :-P

Mnie niewiele, bo zdecydowaną większość już wiedziałem wcześniej.
 
-- 
Pozdor
Myjk
Re: cena za badanie techniczne
#2724398
Author: J.F
Date: Thu, 24 Apr 2025 20:00
243 lines
10192 bytes
On Thu, 24 Apr 2025 21:00:28 +0200, Myjk wrote:
> Thu, 24 Apr 2025 09:28:01 +0200, J.F 
>> On Thu, 24 Apr 2025 09:06:28 +0200, Myjk wrote:
>>> Tue, 22 Apr 2025 14:34:19 +0200, J.F 
>>>> On Tue, 22 Apr 2025 11:46:03 +0200, Myjk wrote:
>>>>> Sat, 19 Apr 2025 00:26:29 +0100, PiteR 

>>>>>> Polska 246 zł - płaca minimalna 3511 zł netto
>>>>> 
>>>>> Jak słyszę jak diagności pieją jaką to biedę klepią, a potem widzę 
>>>>> rosnące co chwilę WILLE ze stacjami diagnostycznymi, to mnie śmiech 
>>>>> ogarnia.
>>>> 
>>>> Wille jak wille. 
>>>> Widuję i w tanim ... baraku można by rzec.
>>> 
>>> Dziadów nie brakuje. Pozory są najważniejsze.
>> 
>> To nie jest kwestia dziadów - stacja diagnostyczna 
>> wymaga inwestycji w urządzenia i podłogę, budynek 
>> jest juz mało istotny.
> 
> Uhm. Ale są też piękne wille. Niektórzy w sypiącym się baraku 
> siedzą od lat, bo są dziadami i im to nie przeszkadza.
> Po co mają remontować.

A to np jak nazwiesz ?
https://maps.app.goo.gl/CEyWLsBQaSr6akQG7

Willa to to nie jest, barak ... chyba obraźliwy ... pawilon ?

Budynek (pawilon, barak, buda ?) jest zapewne własnością stacji Shell,
diagnosta go pewnie tylko wynajmuje.
Remontować będzie Shell ... jak się zacznie walic/rdzewieć?

Parę lat temu zajmował się zmianą opon, ale widać znalazł lepszy
interes.

A tu?
https://maps.app.goo.gl/3hjaT1EqP4jAkPUa7

Mozna popatrzec w historię zdjęc ... o - też opony były ...

>>>>> W ogóle Polska to jest chory kraj pod kątem cen, przekonuję się 
>>>>> o tym na każdym kroku. Dla przykładu robię teraz ogród, 650m2 
>>>>> trawy (chcę z rolki), z siatką na krety i nawodnieniem. 
>>>>> Firmy chciały 40 tys. zł za zrobienie od a do zet.
>>>>> 5 dni pracy, dla 5 osób. 
>>>>> 
>>>>> Chrzanię, nie zapłacę łbowi od łopaty 1000 zł dniówki. 
>>>>> Sam se pomacham.
>>>> Widać to jest trawa dla bogatych, a nie dla gołodupców :-P
>>> 
>>> Z ręki też tania nie jest.
>>>  
>>>> Spisuj wszystko i daj znać, ile cię to w sumie wyniosło.
>>>> 5 dni pracy to tydzień, 5 osób to 1.25-1.50 miesięcznej pensji,
>>>> średnia pensja to już 9 tys brutto, 
>>> 
>>> To jest wynik właśnie absurdalnych cen "robotniczych".
>> 
>> Patrzyłeś, ile mieszkania kosztują?
> 
> Wiem ile kosztują, i wiem że ceny są z dupy wyciągnięte,

No ale takie są. Chwilowo. A raczej na dłużej, bo nawet jak spadną,
to inflacja wyrówna.

> bo są sztucznie pompowane przez zagraniczne konsorcja 
> inwestycyjne. Patrzyłeś ile jest pustostanów?

To jest raczej kiepska inwestycja, bo utrzymanie pustostanu kosztuje.
Na wynajem?

>> Gdzie robotnik ma mieszkać?
> 
> Jeśli jak ci od rozwijania trawy, zarabia 52 tys. zł miesięcznie, 
> nawet jeśli jak twierdzą pracuje tylko 8 miesięcy w roku, to jest 
> 416 tys. zł, na rękę, to z pewnością ma gdzie mieszkać. Pozostałe
> 4 miesiące też pewnie coś zarobi. Przecież to nawet kredytu nie
> trzeba brać.

Sam "dużo wyciagasz", a innemu żałujesz :-P
Czy to zazdrość, a może nawet zawiść ? :-P

>>>> a kto powiedział, że szpadlem to
>>>> trzeba machać za średnią, do tego składka pracodawcy, 
>>>> VAT - to już ok 18 tys. 
>>> 
>>> Po pierwsze to 10 w porywach 12. 
>>> Po drugie tu miał być tydzień pracy, a miesiac ma 4 tygodnie.
>> Ale pięc osób. To 5/4 pensji, a z urlopami, chorobami, to może 6/4.
> 
> No pięć, nie jedna.

Pisałes "5 dni pracy, dla 5 osób". 
To razem 25 roboczodni.

> 2 tys. zł zus teraz, w sumie 10 NA MIESIĄC,
> a nie na 5(7) dni pracy u mnie. ZUS w rh to jest raptem 13 zł.
> Z 325 wychodzi 312. Przypominam, że to była cena NETTO.

>>>> A gdzie sama trawa, siatka, nawodnienie, transport, użeranie się z
>>>> klientem, 
>>> 
>>> Podałem ceny, i to moje, detalisty. Jak ktoś się tym zajmuje 
>>> to pewnie 30-40% ma mniej przy zakupie, tak samo jak ja mam 
>>> mniej na towary które ja używam. 
>>> 
>>>> poprawki ...
>>> 
>>> Poprawki to wina klienta? Od kiedy klient powinien płacić za fuszerę wykonwacy?
>> 
>> Ale wiadomo, że nie wszystko się uda.
> 
> Tak twierdzą wszystkie paproki? A jak się uda to co, 
> w zębach się przynosi za to czego się udało nie spierdolić? 
> Ty wierzysz w ogóle w to co piszesz?

Się uda, to się uda, twój zysk, znaczy się wykonawcy ..

>> Więc uśredniasz swoje błędy i doliczasz do ceny :-)
> Tylko paproki tak robią, i przez to zostaną paprokami.

>> Poza tym Ty, to może i weźmiesz na siebie, ale nie wiem czy z
>> pracownikiem Ci się uda "Stachu, spierdoliłeś wczoraj, to przyjedziesz
>> w sobotę naprawic, i grosza za to nie dostaniesz" ...
> 
> Gdyż ponieważ dlaczego niby nie? Spierdolił to ma naprawić. 

Gdyż ponieważ kiedyś usłyszysz "w d* mam taką robotę, ja tu za 5 tys
tyrał nie będę". 
I ciesz się, że głupi, bo jak mądry, albo ktoś mu podpowie,
to po odejsciu do sądu Cię poda, o wypłatę zaległych nadgodzin.

> Następnym razem się przyłoży i _może_ nie spierdoli.
> Ja zawsze za swoje błędy, jeszcze przed przebranżowieniem,
> płaciłem z własnej kieszeni, np. jak przez przypadek wysłałem 
> dwa razy tę samą reklamę, byłem w plecy 4 tys. na druku.
> I nie płakałem, bo wiedziałem że to JA spierdoliłem
> i że to ja muszę ponieść konsekwencje.
> 
> Koledze ostatnio źle drzwi monter wstawił. Nie dosyć że poprawił, 
> to jeszcze opłaca zatykanie, szpachlowanie i malowanie ścian. 
> Trzeba by być niezłym debilem jako szef, aby pozwolić sobie 
> po pierwsze na zakładanie z góry fuszerek i obciążanie tym 
> klienta, a po drugie nie gonienie pracownika za fuszerki.
> 
> Serio, nie wiem w jakim świecie ty żyjesz.

A co na to Kodeks Pracy ? :-P

>>>> A ile taka rolka waży?
>>>> Bo Ci "strzeli cos w krzyżu", to sie dowiesz, ze to było tanio :-)
>>> 
>>> 20kg, to mniej więcej tyle co jednostka klimatyzacji. A ja jescze 
>>> po drabinie z tym wchodzę. ;P Każda praca jest obiążona jakimś 
>>> ryzykiem. Ja mogę spaść z drabiny. Ubezpieczenia są na takie 
>>> sytuacje. To kosztuje grosze w rh jeśli byś chciał użyć tego 
>>> argumentu.
>> 
>> Stary, a głupi :-P
>> 
>> Nie wiesz, że ubezpieczenia są fajne, dopóki tylko płacisz składkę?
>> A potem się okazuje, że g* warte ...
> 
> Nie wiem, jakoś mnie ubezpieczenie jeszcze nie zawiodło.
> Może ty jakieś g* ubezpieczenia opłacasz. Ja mam OC firmy
> i mam dwa niezależne na życie i zdrowie. I to też jakieś
> grosze w rh wychodzą, mniejsze niż ZUS, jakbyś się pytał.

To poczekaj do wypłaty, albo, tfu tfu - odpukaj, do wypadku.

Podobnie z NNW w samochodzie.

No ale na składki to musisz zarobić ... klient płaci :-)

>>>> A maszyny kosztuja.
>>> 
>>> Jak widać, relatywnie niewiele. Zresztą większość twierdzi 
>>> że miała maszyny i się ich pozbyła, bo lepiej bicepsem.
>> Możliwe, ze w tej branży maszyny się kiepsko sprawdzają :-)
> 
> I dlatego taniej mi było wynając bobcata niż ludzi 
> po "głodowej" stawce (na poziomie 40zł/rh)? 

Widać Tobie sie opłaca, a innym nie ...

> BTW, mam po koparce chorobę lądową. ;P

Tzn? "Uczucie bujania po zejsciu ze statku na ląd" ?

>>>>> P.S. Czy mi sie wydaje, czy klimatyzacjami sie zajmujesz?
>>>> Ile obciazasz kliente za rh instalacji ? :-)
>>> Zależy od skomplikowania instalacji,
>> Jak skomplikowana, to przecież długo trwa :-)
> 
> Nie tylko, dochodzi jeszcze sprzęt, czy to wiertnica, 
> czy bruzdownica (a jak bruzdownica to i odkurzacz), 
> czy trzeba rusztowania taszczyć i rozstawiać etc. 
> Ja nie jestem januszem twojego kroju co z góry
> cały park maszynowy, czy go używam czy nie (przez
> analogię do wliczania prawdopodobnych błędów) 
> wszystko wlicza każdemu klientowi.

No ale taszczenie i rozstawianie rusztowania trwa :-)

>>> średnio 160 zł.
>> 160zl*170h = 27 tys zl/mc.
> Po pierwsze to kwota brutto, po drugie miesiąc ma 160 rh.

Rok ma 52 tygodnie. Około. To jest 2080 godzin.
173.33 na miesiąc.
Możesz odjąc święta panstwowe.

>> Co Ty - lekarzem jestes, 
> A lekarz tyle zarabia? 

Jak zdolny ...

> A ile zarabia nauczyciel?
> Chociaż połowę weźmie tego co te łby od łopaty?

No ale czy to bicepsa wina, że czytał ksiązki zamiast się wziąc do
prawdziwej pracy ? :-P

>>> Ale mnie do podjęcia instalacji potrzebne były kursy 
>>> na fgazy za 20 tys. sprzęt za kolejne 20 tys., uprawnienia 
>>> elektryczne itd. Co potrzeba do wytrenowania bicepsa?
>> Wytrenuj, to się dowiesz :-)
>> Siłowni za 20 tys, trenera osobistego, dietetyka - to nie są tanie
>> rzeczy :-)
> 
>> A ten kurs na f-gazy to dużo wiedzy Ci dał, 
>> czy kolejne okradanie ? :-P
> 
> Mnie niewiele, bo zdecydowaną większość już wiedziałem wcześniej.

I warte to 20 tys, gdyby uczciwie policzyć ? :-)

No pewnie warte, bo kurs powinien prowadzic Nauczyciel :-P

J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724399
Author: Myjk
Date: Fri, 25 Apr 2025 07:38
274 lines
12424 bytes
Thu, 24 Apr 2025 22:00:47 +0200, J.F 

> A to np jak nazwiesz ?
> https://maps.app.goo.gl/CEyWLsBQaSr6akQG7
> Willa to to nie jest, barak ... chyba obraźliwy ... pawilon ?

To jest np. willa:
https://maps.app.goo.gl/7XUvaRgtAeaDMofZA

>>> Patrzyłeś, ile mieszkania kosztują?
>> Wiem ile kosztują, i wiem że ceny są z dupy wyciągnięte,
>
> No ale takie są. Chwilowo. A raczej na dłużej, bo nawet jak spadną,
> to inflacja wyrówna.
>
>> bo są sztucznie pompowane przez zagraniczne konsorcja 
>> inwestycyjne. Patrzyłeś ile jest pustostanów?
> 
> To jest raczej kiepska inwestycja, bo utrzymanie
> pustostanu kosztuje. Na wynajem?

Nie masz widać zielonego pojęcia o działalności funduszy 
inwestycyjnych srających pieniędzmi że nie wiedzą już 
co z nimi robić. Kupują mieszkania, całe bloki, po 
śmiesznych cenach (np. kolega ma DG pt. wynajem biur 
-- jak na Wilanowie w Wawie stały mieszkania po 15/m2, 
to on całe piętro kupił po 7.5/m2, więc kupując cały blok
dostałoby się jeszcze niższą cenę) w wyniku wzrostu podaży
zawyżają sztucznie ceny i jedno sprzedane mieszkanie pokrywa 
im utrzymanie całego bloku. A sprzedają więcej, i jeszcze 
wynajmują. Resztę celowo kiszą żeby utrzymać wysoką cenę
i by w dowolnej chwili mieć opcję zbytu (nawet pomimo
obniżenia ceny nadal z kosmicznym zyskiem).

>>> Gdzie robotnik ma mieszkać?
>> 
>> Jeśli jak ci od rozwijania trawy, zarabia 52 tys. zł miesięcznie, 
>> nawet jeśli jak twierdzą pracuje tylko 8 miesięcy w roku, to jest 
>> 416 tys. zł, na rękę, to z pewnością ma gdzie mieszkać. Pozostałe
>> 4 miesiące też pewnie coś zarobi. Przecież to nawet kredytu nie
>> trzeba brać.
> Sam "dużo wyciagasz", a innemu żałujesz :-P
> Czy to zazdrość, a może nawet zawiść ? :-P

Nie chrzań, mam średnią krajową a nie 3 średnie krajowe,
pracując cały rok, co taki rozwijacz trawnika chciał ode mnie. 
Ja na KAŻDĄ pracę wystawiam FVAT, oni nie, zawsze kombinują 
tak aby nie wystawiać.

Swoją droga to kolejny absurd branży budowlanej, brak FVAT na 8%
z materiałem. Większość wykonawców nie robi z materiałem, przez
co klient znowu traci na takim januszu. Traci też państwo, czyli
my wszyscy.
 
>>>>> a kto powiedział, że szpadlem to
>>>>> trzeba machać za średnią, do tego składka pracodawcy, 
>>>>> VAT - to już ok 18 tys. 
>>>> 
>>>> Po pierwsze to 10 w porywach 12. 
>>>> Po drugie tu miał być tydzień pracy, a miesiac ma 4 tygodnie.
>>> Ale pięc osób. To 5/4 pensji, a z urlopami, chorobami, to może 6/4.
>> 
>> No pięć, nie jedna.
> 
> Pisałes "5 dni pracy, dla 5 osób". 
> To razem 25 roboczodni.

No więc przeliczyłeś na jedną osobę, pokaż jakim cudem ci miesięczne 
obciązenie pracownika wyszło na poziomie 18 tys. zł. Przypominam, że 
ZUS w tym to 13 zł/rh. Przypominam też, że większość z tych ludzi 
od łopaty pracuje na czarno.

>> 2 tys. zł zus teraz, w sumie 10 NA MIESIĄC,
>> a nie na 5(7) dni pracy u mnie. ZUS w rh to jest raptem 13 zł.
>> Z 325 wychodzi 312. Przypominam, że to była cena NETTO.
> 
>>>>> A gdzie sama trawa, siatka, nawodnienie, transport, użeranie się z
>>>>> klientem, 
>>>> 
>>>> Podałem ceny, i to moje, detalisty. Jak ktoś się tym zajmuje 
>>>> to pewnie 30-40% ma mniej przy zakupie, tak samo jak ja mam 
>>>> mniej na towary które ja używam. 
>>>> 
>>>>> poprawki ...
>>>> 
>>>> Poprawki to wina klienta? Od kiedy klient powinien płacić za fuszerę wykonwacy?
>>> 
>>> Ale wiadomo, że nie wszystko się uda.
>> 
>> Tak twierdzą wszystkie paproki? A jak się uda to co, 
>> w zębach się przynosi za to czego się udało nie spierdolić? 
>> Ty wierzysz w ogóle w to co piszesz?
> 
> Się uda, to się uda, twój zysk, znaczy się wykonawcy ..

Ciekawe ilu takich januszy biznesu jak ty jest na rynku, 
ale wnioskuję że niemało.

>>> Więc uśredniasz swoje błędy i doliczasz do ceny :-)
>> Tylko paproki tak robią, i przez to zostaną paprokami.
> 
>>> Poza tym Ty, to może i weźmiesz na siebie, ale nie wiem czy z
>>> pracownikiem Ci się uda "Stachu, spierdoliłeś wczoraj, to przyjedziesz
>>> w sobotę naprawic, i grosza za to nie dostaniesz" ...
>> 
>> Gdyż ponieważ dlaczego niby nie? Spierdolił to ma naprawić. 
> 
> Gdyż ponieważ kiedyś usłyszysz "w d* mam taką robotę, 
> ja tu za 5 tys tyrał nie będę". 

I do widzenia. Na takiego człowieka szkoda marnować środki
skoro taki typ chciałby robić aby robić i nie mieć żadnej 
odpowiedzialności. Ale widzę przyzwolenie na fuszery jest
oddolne, to nic dziwnego że na rynku jest jak jest.

Ps. 5 tys. zł /os. wychodziło "ogrodowcom",
zaś "rozwijaczom" 13 tys. zł, TYGODNIOWO.

> I ciesz się, że głupi, bo jak mądry, albo ktoś mu podpowie,
> to po odejsciu do sądu Cię poda, o wypłatę zaległych nadgodzin.

Masz w tym jakieś doświadczenia, januszku? 

>> Następnym razem się przyłoży i _może_ nie spierdoli.
>> Ja zawsze za swoje błędy, jeszcze przed przebranżowieniem,
>> płaciłem z własnej kieszeni, np. jak przez przypadek wysłałem 
>> dwa razy tę samą reklamę, byłem w plecy 4 tys. na druku.
>> I nie płakałem, bo wiedziałem że to JA spierdoliłem
>> i że to ja muszę ponieść konsekwencje.
>> 
>> Koledze ostatnio źle drzwi monter wstawił. Nie dosyć że poprawił, 
>> to jeszcze opłaca zatykanie, szpachlowanie i malowanie ścian. 
>> Trzeba by być niezłym debilem jako szef, aby pozwolić sobie 
>> po pierwsze na zakładanie z góry fuszerek i obciążanie tym 
>> klienta, a po drugie nie gonienie pracownika za fuszerki.
>> 
>> Serio, nie wiem w jakim świecie ty żyjesz.
> A co na to Kodeks Pracy ? :-P

Że pracownik ponosi odpowiedzialność za swoje fuszery, 
a nie pracodawca (ani tym bardziej klient).

Kodeks pracy
Dział V - Odpowiedzialność materialna pracowników 2025
Dział V Kodeksu pracy, traktujący o odpowiedzialności materialnej
pracownika za mienię i szkodę, składa się z dwóch rozdziałów. Rozdział I
zawiera informacje o odpowiedzialności pracownika za szkodę wyrządzoną
pracodawcy. Kodeks pracy przewiduje możliwość ukarania pracownika.
Odpowiedzialność materialna dotyczy zarówno szkody wykonanej umyślnie, 
jak i nieumyślnie (np. wskutek nienależytego wykonania obowiązków).
 
Pytam zatem ponownie, w jakim świecie ty żyjesz... 
 
>>>>> A ile taka rolka waży?
>>>>> Bo Ci "strzeli cos w krzyżu", to sie dowiesz, ze to było tanio :-)
>>>> 
>>>> 20kg, to mniej więcej tyle co jednostka klimatyzacji. A ja jescze 
>>>> po drabinie z tym wchodzę. ;P Każda praca jest obiążona jakimś 
>>>> ryzykiem. Ja mogę spaść z drabiny. Ubezpieczenia są na takie 
>>>> sytuacje. To kosztuje grosze w rh jeśli byś chciał użyć tego 
>>>> argumentu.
>>> 
>>> Stary, a głupi :-P
>>> 
>>> Nie wiesz, że ubezpieczenia są fajne, dopóki tylko płacisz składkę?
>>> A potem się okazuje, że g* warte ...
>> 
>> Nie wiem, jakoś mnie ubezpieczenie jeszcze nie zawiodło.
>> Może ty jakieś g* ubezpieczenia opłacasz. Ja mam OC firmy
>> i mam dwa niezależne na życie i zdrowie. I to też jakieś
>> grosze w rh wychodzą, mniejsze niż ZUS, jakbyś się pytał.
> 
> To poczekaj do wypłaty, albo, tfu tfu - odpukaj, do wypadku.
> Podobnie z NNW w samochodzie.
> No ale na składki to musisz zarobić ... klient płaci :-)

Już ci pisałem, 3 składki ubezpieczeniowe mam, w tym OC 
i dwie zdrowotne, kosztują w rh połowę tego co ZUS.

>>>>> A maszyny kosztuja.
>>>> 
>>>> Jak widać, relatywnie niewiele. Zresztą większość twierdzi 
>>>> że miała maszyny i się ich pozbyła, bo lepiej bicepsem.
>>> Możliwe, ze w tej branży maszyny się kiepsko sprawdzają :-)
>> 
>> I dlatego taniej mi było wynając bobcata niż ludzi 
>> po "głodowej" stawce (na poziomie 40zł/rh)? 
> Widać Tobie sie opłaca, a innym nie ...

Buehehe, no tak, bo ja mam przecież jakieś wyjątkowo niskie ceny.
 
>> BTW, mam po koparce chorobę lądową. ;P
> Tzn? "Uczucie bujania po zejsciu ze statku na ląd" ?

Tak jest. Po tygodniowym rejsie przez tydzień mnie bujało.
Tutaj po dwóch dniach jazdy, dwa dni mnie buja. Powoli odpuszcza.

>>>>>> P.S. Czy mi sie wydaje, czy klimatyzacjami sie zajmujesz?
>>>>> Ile obciazasz kliente za rh instalacji ? :-)
>>>> Zależy od skomplikowania instalacji,
>>> Jak skomplikowana, to przecież długo trwa :-)
>> 
>> Nie tylko, dochodzi jeszcze sprzęt, czy to wiertnica, 
>> czy bruzdownica (a jak bruzdownica to i odkurzacz), 
>> czy trzeba rusztowania taszczyć i rozstawiać etc. 
>> Ja nie jestem januszem twojego kroju co z góry
>> cały park maszynowy, czy go używam czy nie (przez
>> analogię do wliczania prawdopodobnych błędów) 
>> wszystko wlicza każdemu klientowi.
> 
> No ale taszczenie i rozstawianie rusztowania trwa :-)

Tak, DODATKOWY nakład sił i czasu przed faktyczną pracą u klienta.
I to liczę dodatkowo. Jak nie ma takiej potrzeby, to nie liczę.
To samo jak muszę się wkuwać w mur, pojechać po maszyny do 
wypożyczalni, itd. Wliczam to tylko wtedy do usługi, gdy muszę.
Wg ciebie powinienem liczyć wszystkim po równo, a co tam,
klient lamer niech płaci.

>>>> średnio 160 zł.
>>> 160zl*170h = 27 tys zl/mc.
>> Po pierwsze to kwota brutto, po drugie miesiąc ma 160 rh.
> 
> Rok ma 52 tygodnie. Około. To jest 2080 godzin.
> 173.33 na miesiąc.
> Możesz odjąc święta panstwowe.

Trzeba się spotkać w połowie, wychodzi średnio 166rh.

>>> Co Ty - lekarzem jestes, 
>> A lekarz tyle zarabia? 
> Jak zdolny ...

Czyli po 30 latach pracy. Nie to co rozwijacz trawy, 
wyrasta ze szkoły średniej idzie na pole i bierze 
tyle co lekarz a więcej niż nauczyciel.

Ja rozumiem wolny rynek, ale czasem jestem za powrotem cechów,
bo to co się odjebuje aktualnie na rynku, głównie budowlanym 
i instalatorskim, to jest jakiś absurd.
 
>> A ile zarabia nauczyciel?
>> Chociaż połowę weźmie tego co te łby od łopaty?
> 
> No ale czy to bicepsa wina, że czytał ksiązki 
> zamiast się wziąc do prawdziwej pracy ? :-P

To wina zrytej mentalności. Taki janusz nie rozumie, 
że te jego wysokie stawki wrócą do niego bardzo szybko.
Bo żeby zarobić na niego, to trzeba podnieść stawki na 
swoje usługi/towar.

>>>> Ale mnie do podjęcia instalacji potrzebne były kursy 
>>>> na fgazy za 20 tys. sprzęt za kolejne 20 tys., uprawnienia 
>>>> elektryczne itd. Co potrzeba do wytrenowania bicepsa?
>>> Wytrenuj, to się dowiesz :-)
>>> Siłowni za 20 tys, trenera osobistego, dietetyka - to nie są tanie
>>> rzeczy :-)
>> 
>>> A ten kurs na f-gazy to dużo wiedzy Ci dał, 
>>> czy kolejne okradanie ? :-P
>> 
>> Mnie niewiele, bo zdecydowaną większość już wiedziałem wcześniej.
> 
> I warte to 20 tys, gdyby uczciwie policzyć ? :-)
> No pewnie warte, bo kurs powinien prowadzic Nauczyciel :-P

Fakt jest taki, że aby się trudnić montażem PC trzeba mieć 
uprawnienia i sprzęt. Do machania łopatą (a nawet nie) nie 
trzeba mieć. Nie ma się więc ŻADNYCH dodatkowych kosztów.

-- 
Pozdor
Myjk
Re: cena za badanie techniczne
#2724405
Author: Myjk
Date: Fri, 25 Apr 2025 07:43
20 lines
1745 bytes
Wed, 23 Apr 2025 14:19:48 +0200, J.F 

> No ale na szczęscie nie ma obowiązku "wołać kamieniarza".
> Albo ... zostań kamieniarzem :-)

Kamieniarze to jeszcze większa patola. Praca 150-200 zł/m2. 
To się przekłada na ~500 zł/rh. 

Ale spoko, niedawno prowadziłem dyskusję w "mojej" branży, 
rekuperacji, gość odpalił kwotę, wyszło że  ma 1000 zł/rh. 
I też popiardywał jak ty, o strasznych kosztach prowadzenia DG. 
Oczywiście rozpisać w szczegółach nie chciał, zrobiłem to za 
niego (wliczając w to dwa samochody, ubezpieczenia itp.), 
prosząc na koniec aby znalazł brakujące koszty, to skwitował,
że jest wolny rynek i nie musi się spowiadać -- po tym tyle 
go było widać. Pf...

-- 
Pozdor
Myjk
Re: cena za badanie techniczne
#2724388
Author: Myjk
Date: Fri, 25 Apr 2025 07:49
34 lines
2456 bytes
Thu, 24 Apr 2025 09:01:08 +0200, Jacek 

>> Ale narracja jest taka, że jest bieda w narodzie
>> i nie ma kasy. Dlatego polaki jeżdżą 20-letnimi
>> samochodami i palą śmieciami żeby się ogrzać.
> Typowo polskie narzekactwo. "Narracja jest", dobre sobie. 

Nie "dobre sobie", tylko tak jojczą w koło, zazwyczaj ci co kasują na
bajońskie kwoty i jęczą jak to ciężko w życiu. Wczoraj do koleżanki 
wpadłem robić klimę. Na miejscu dwóch hydraulików. Szefu se siedzi 
w samochodzie i FB przegląda pół dnia, drugi se drepta nieśpiesznie,
coś tam robi, ale ja bym to 2x szybciej ogarnął. Przy takiej pracy 
to nic dziwnego że muszą liczyć stawki x4.

> Oczywiste że 
> jak słuchasz innych narzekaczy zamiast czytać doniesienia czy analizy 
> gospodarcze to odniesiesz takie wrażenie. 

Nie mówię o moim wrażeniu, tylko o powszechnej narracji.
Ja wiem że ogólnie nie ma żadnej biedy.

> Średni wiek samochodu 
> osobowego w Polsce to jakieś 16 lat no i przyznaj że z tymi śmieciami 
> deko przegiąłeś, ubóstwo energetyczne dotyczy ok. 15% gospodarstw . AI 
> twierdzi że w takich USA ubóstwo sięga 33%.

Ponownie powtarzam, taka jest narracja "w narodzie" -- ja wiem że biedy nie
ma, wiem że ludzie mają kasy w cholerę i tylko ściemniają że ich nie stać
np. na nowszy samochód albo na pompę ciepła. To jest właśnie to typowe
polskie narzekactwo.

-- 
Pozdor
Myjk
Re: cena za badanie techniczne
#2724406
Author: J.F
Date: Fri, 25 Apr 2025 09:20
28 lines
2265 bytes
On Fri, 25 Apr 2025 09:43:30 +0200, Myjk wrote:
> Wed, 23 Apr 2025 14:19:48 +0200, J.F 
>> No ale na szczęscie nie ma obowiązku "wołać kamieniarza".
>> Albo ... zostań kamieniarzem :-)
> 
> Kamieniarze to jeszcze większa patola. Praca 150-200 zł/m2. 
> To się przekłada na ~500 zł/rh. 
> 
> Ale spoko, niedawno prowadziłem dyskusję w "mojej" branży, 
> rekuperacji, gość odpalił kwotę, wyszło że  ma 1000 zł/rh. 
> I też popiardywał jak ty, o strasznych kosztach prowadzenia DG. 
> Oczywiście rozpisać w szczegółach nie chciał, zrobiłem to za 
> niego (wliczając w to dwa samochody, ubezpieczenia itp.), 
> prosząc na koniec aby znalazł brakujące koszty, to skwitował,
> że jest wolny rynek i nie musi się spowiadać -- po tym tyle 
> go było widać. Pf...

Koszta są, jakie są. Masz małe - ciesz się.
I módl się, aby małe pozostały :-)

Na razie zadziałał pięknie rynek - wydawało Ci się za drogo, 
zrobiłeś sam. Może naprawdę zawyżyli ceny, może taki rynek ... tzn są
klienci, którzy tyle płacą.

Ty wrzucisz swoje pudła do kombi/SUV, kamieniarz może już tony
przewozi i potrzebuje ciężarówkę. Z dźwigiem.

J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724428
Author: Janusz
Date: Fri, 25 Apr 2025 10:57
17 lines
1666 bytes
W dniu 19.04.2025 o 01:26, PiteR pisze:
> "Odpowiednia cena za podstawowe badanie techniczne samochodu
> osobowego, która w naszej ocenie bedzie najbardziej sprawiedliwa dla
> kazdej ze stron, jest kwota 246 zł brutto (200 netto)"
> 
> Polska 246 zł - płaca minimalna 3511 zł netto
> Anglia 225 zł - płaca minimalna 8625 zł netto
> 
> https://auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/9773562,nowa-cena-za-badanie-techniczne-auta-drozej-i-trudniej-w-2025-oto-zmiany-dla-kierowcow.html
> 
Zapominacie że za auto z gazem jest 160zł a to już mało nie jest, a i 
aut trochę jest więc mają na czym zarobić, co zresztą widać bo powstają 
nowe stacje.


-- 
Janusz
Re: cena za badanie techniczne
#2724429
Author: J.F
Date: Fri, 25 Apr 2025 13:00
21 lines
1758 bytes
On Fri, 25 Apr 2025 12:57:28 +0200, Janusz wrote:
> W dniu 19.04.2025 o 01:26, PiteR pisze:
>> "Odpowiednia cena za podstawowe badanie techniczne samochodu
>> osobowego, która w naszej ocenie bedzie najbardziej sprawiedliwa dla
>> kazdej ze stron, jest kwota 246 zł brutto (200 netto)"
>> 
>> Polska 246 zł - płaca minimalna 3511 zł netto
>> Anglia 225 zł - płaca minimalna 8625 zł netto
>> 
>> https://auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/9773562,nowa-cena-za-badanie-techniczne-auta-drozej-i-trudniej-w-2025-oto-zmiany-dla-kierowcow.html
>> 
> Zapominacie że za auto z gazem jest 160zł a to już mało nie jest, a i 

Coraz mniej :-(

> aut trochę jest więc mają na czym zarobić, co zresztą widać bo powstają 
> nowe stacje.

A mechaników coraz mniej ...

J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724430
Author: Janusz
Date: Sun, 27 Apr 2025 15:58
36 lines
2517 bytes
W dniu 25.04.2025 o 15:00, J.F pisze:
> On Fri, 25 Apr 2025 12:57:28 +0200, Janusz wrote:
>> W dniu 19.04.2025 o 01:26, PiteR pisze:
>>> "Odpowiednia cena za podstawowe badanie techniczne samochodu
>>> osobowego, która w naszej ocenie bedzie najbardziej sprawiedliwa dla
>>> kazdej ze stron, jest kwota 246 zł brutto (200 netto)"
>>>
>>> Polska 246 zł - płaca minimalna 3511 zł netto
>>> Anglia 225 zł - płaca minimalna 8625 zł netto
>>>
>>> https://auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/9773562,nowa-cena-za-badanie-techniczne-auta-drozej-i-trudniej-w-2025-oto-zmiany-dla-kierowcow.html
>>>
>> Zapominacie że za auto z gazem jest 160zł a to już mało nie jest, a i
> 
> Coraz mniej :-(
Ale więcej niż 98zł, o ponad 60%.
> 
>> aut trochę jest więc mają na czym zarobić, co zresztą widać bo powstają
>> nowe stacje.
> 
> A mechaników coraz mniej ...
Nic nowego, naprawy coraz trudniejsze i sprzętu trzeba mieć więcej a 
nowe poza aso już się prawie nie da naprawiać.
Jeśli ktoś myśli że z elektrykami będzie lepiej to się grubo myli, po 
gwarancji są w zasadzie nienaprawialne albo za grubą kasę co powoduje że 
są prawie niesprzedawalne,
tu przykład 'ekologii', kolejny zasilacz z hybrydy który jest 
nienaprawialny a nowy w aso to ponad 11kzł.
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4119270.html
i poprzedni
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4108065.html



-- 
Janusz
Re: cena za badanie techniczne
#2724407
Author: Myjk
Date: Sun, 27 Apr 2025 18:26
30 lines
2194 bytes
Fri, 25 Apr 2025 11:20:08 +0200, J.F 

> Koszta są, jakie są. Masz małe - ciesz się.
> I módl się, aby małe pozostały :-)

Każda firma, zajmująca się w tym samym zakresie,
ma takie same koszty. Chyba że ma nieudolnych 
zarządzajacych, to wtedy ma większe koszty. 
 
> Na razie zadziałał pięknie rynek - wydawało Ci się za drogo, 
> zrobiłeś sam. Może naprawdę zawyżyli ceny, może taki rynek 
> ... tzn są klienci, którzy tyle płacą.

Usprawiedliwiaj dalej rąbanie cię w rogi.

> Ty wrzucisz swoje pudła do kombi/SUV, kamieniarz może już tony
> przewozi i potrzebuje ciężarówkę. Z dźwigiem.

Wiesz co to jest kurier? To się dowiedz. Większość mojego towaru 
jedzie prosto do klienta, tylko jak do klientów w blokach jadę,
to wtedy zamawiam do domu. Kamieniarze też nie wożą sami, tylko 
im przywożą HDSem prosto z hurtowni. A jeśli nawet potrzebują
samochodu do przewozu klepaczki itp. to nadal udział NOWEGO
dostawczaka (a nie jakiegoś 15-letniego gruza) to jest 
w porywach 20 zł/rh brutto, czyli 12-15 netto po 
odliczeniach. 

-- 
Pozdor
Myjk
Re: cena za badanie techniczne
#2724408
Author: J.F
Date: Mon, 28 Apr 2025 12:08
39 lines
2772 bytes
On Sun, 27 Apr 2025 20:26:33 +0200, Myjk wrote:
> Fri, 25 Apr 2025 11:20:08 +0200, J.F 
>> Koszta są, jakie są. Masz małe - ciesz się.
>> I módl się, aby małe pozostały :-)
> 
> Każda firma, zajmująca się w tym samym zakresie,
> ma takie same koszty. Chyba że ma nieudolnych 
> zarządzajacych, to wtedy ma większe koszty. 
>  
>> Na razie zadziałał pięknie rynek - wydawało Ci się za drogo, 
>> zrobiłeś sam. Może naprawdę zawyżyli ceny, może taki rynek 
>> ... tzn są klienci, którzy tyle płacą.
> 
> Usprawiedliwiaj dalej rąbanie cię w rogi.

Normalny rynek.  
Jedni kupują buty Nike za 500, inni w Biedronce za 50zl, 
jeszcze inne "Loboutin" za 5000 ... :-)

Choć i mnie się czasem zdarza nazywać kogoś "złodziejem", 
oczywiscie w myślach ... no nie zawsze :-)

>> Ty wrzucisz swoje pudła do kombi/SUV, kamieniarz może już tony
>> przewozi i potrzebuje ciężarówkę. Z dźwigiem.
> 
> Wiesz co to jest kurier? To się dowiedz. Większość mojego towaru 
> jedzie prosto do klienta, tylko jak do klientów w blokach jadę,
> to wtedy zamawiam do domu. Kamieniarze też nie wożą sami, tylko 
> im przywożą HDSem prosto z hurtowni. A jeśli nawet potrzebują
> samochodu do przewozu klepaczki itp. to nadal udział NOWEGO
> dostawczaka (a nie jakiegoś 15-letniego gruza) to jest 
> w porywach 20 zł/rh brutto, czyli 12-15 netto po 
> odliczeniach.

Jeśli jednak nowy, to mamy jakies 150tys zl, powiedzmy do spłaty w 3
lata, 50 tys rocznie, 1000 zl/tydzien ... no i przez tydzień byłby
zajęty przy twoim ogródku, nawet jeśli głownie by stał.

J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724409
Author: Myjk
Date: Mon, 28 Apr 2025 15:26
40 lines
2810 bytes
Mon, 28 Apr 2025 14:08:40 +0200, J.F 

> Normalny rynek.  
> Jedni kupują buty Nike za 500, inni w Biedronce za 50zl, 
> jeszcze inne "Loboutin" za 5000 ... :-)

> Choć i mnie się czasem zdarza nazywać kogoś "złodziejem", 
> oczywiscie w myślach ... no nie zawsze :-)

Kupują w biedronce buty Nike za 50 jak normalnie 
stoją za 500? Nie o tym tutaj jest rozmowa. 

>>> Ty wrzucisz swoje pudła do kombi/SUV, kamieniarz może już tony
>>> przewozi i potrzebuje ciężarówkę. Z dźwigiem.
>> 
>> Wiesz co to jest kurier? To się dowiedz. Większość mojego towaru 
>> jedzie prosto do klienta, tylko jak do klientów w blokach jadę,
>> to wtedy zamawiam do domu. Kamieniarze też nie wożą sami, tylko 
>> im przywożą HDSem prosto z hurtowni. A jeśli nawet potrzebują
>> samochodu do przewozu klepaczki itp. to nadal udział NOWEGO
>> dostawczaka (a nie jakiegoś 15-letniego gruza) to jest 
>> w porywach 20 zł/rh brutto, czyli 12-15 netto po 
>> odliczeniach.
> 
> Jeśli jednak nowy, to mamy jakies 150tys zl, powiedzmy do spłaty w 3
> lata, 50 tys rocznie, 1000 zl/tydzien ... no i przez tydzień byłby
> zajęty przy twoim ogródku, nawet jeśli głownie by stał.

Patrzę właśnie w tym momencie na Craftera Furgona, 1745 netto 
miesięcznie przy 36 miesiącach, 436 tygodniowo, 11 zł netto/rh. 
To jest cena z wliczoną wpłatą wstępną 22 tys. zł i ubezpieczeniem 
AC-OC 4000/rok. A kto broni wziać na 5-6 lat (ja tak robię jak 
kupuję nowy samochód, właśnie próbuję Buzza ogarnąć), albo kupić 
używany?

Weź już nie kombinuj i przestań usprawiedliwiać januszostwo.

-- 
Pozdor
Myjk
Re: cena za badanie techniczne
#2724410
Author: J.F
Date: Mon, 28 Apr 2025 16:11
77 lines
3909 bytes
On Mon, 28 Apr 2025 17:26:52 +0200, Myjk wrote:
> Mon, 28 Apr 2025 14:08:40 +0200, J.F 
> 
>> Normalny rynek.  
>> Jedni kupują buty Nike za 500, inni w Biedronce za 50zl, 
>> jeszcze inne "Loboutin" za 5000 ... :-)
> 
>> Choć i mnie się czasem zdarza nazywać kogoś "złodziejem", 
>> oczywiscie w myślach ... no nie zawsze :-)
> 
> Kupują w biedronce buty Nike za 50 jak normalnie 
> stoją za 500? Nie o tym tutaj jest rozmowa. 

No ale te "normalnie" 10 razy lepsze od noname z biedry ?

Komu się podobają te za 500, ten kupuje, komu się nie podoba cena, ten
nie kupuje. 
Pomijam tych, których nie stać.

>>>> Ty wrzucisz swoje pudła do kombi/SUV, kamieniarz może już tony
>>>> przewozi i potrzebuje ciężarówkę. Z dźwigiem.
>>> 
>>> Wiesz co to jest kurier? To się dowiedz. Większość mojego towaru 
>>> jedzie prosto do klienta, tylko jak do klientów w blokach jadę,
>>> to wtedy zamawiam do domu. Kamieniarze też nie wożą sami, tylko 
>>> im przywożą HDSem prosto z hurtowni. A jeśli nawet potrzebują
>>> samochodu do przewozu klepaczki itp. to nadal udział NOWEGO
>>> dostawczaka (a nie jakiegoś 15-letniego gruza) to jest 
>>> w porywach 20 zł/rh brutto, czyli 12-15 netto po 
>>> odliczeniach.
>> 
>> Jeśli jednak nowy, to mamy jakies 150tys zl, powiedzmy do spłaty w 3
>> lata, 50 tys rocznie, 1000 zl/tydzien ... no i przez tydzień byłby
>> zajęty przy twoim ogródku, nawet jeśli głownie by stał.
> 
> Patrzę właśnie w tym momencie na Craftera Furgona, 1745 netto 
> miesięcznie przy 36 miesiącach, 436 tygodniowo, 11 zł netto/rh. 
> To jest cena z wliczoną wpłatą wstępną 22 tys. zł i ubezpieczeniem 
> AC-OC 4000/rok. 

A ja popatrzyłem tu
https://www.opel.pl/promocje/offers-overview/lcv/movano-offers.html

i zgłupiałem.

1080 zl/mc (netto), ale w " leasingu 101% to: okres 24 miesiące,
wpłata własna 45%, wykup 19%" ?

> A kto broni wziać na 5-6 lat (ja tak robię jak 
> kupuję nowy samochód, właśnie próbuję Buzza ogarnąć),

Bank, który lubi na 3 lata?

> albo kupić używany?

żeby były używane, ktoś musi kupić nowy :-)

> Weź już nie kombinuj i przestań usprawiedliwiać januszostwo.

A co tu usprawiedliwiać - dostałeś ofertę, wydawała się za droga, 
nie kupiłeś.

Inni widać kupili. Znaczy się dobra cena, rynkowa :-)

P.S. Ile to pisałeś przy F-gazach?  20tys zł?
a tu 1090
https://f-gazy.com.pl/

Ale ale

"Twoja firma uzyskała certyfikat f-gazy w 2016 roku? Przedsiębiorco,
uważaj! Już w 2023 czeka Cię kontrola Urzędu Dozoru Technicznego. Czy
jesteś na nią odpowiednio przygotowany?" 

Nie ma lekko :-)

J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724411
Author: Myjk
Date: Tue, 29 Apr 2025 06:44
98 lines
5014 bytes
Mon, 28 Apr 2025 18:11:27 +0200, J.F 

> No ale te "normalnie" 10 razy lepsze od noname z biedry ?
> Komu się podobają te za 500, ten kupuje, komu się nie 
> podoba cena, ten nie kupuje. 
> Pomijam tych, których nie stać.

Nadal nie rozumiesz widzę. Mnie nikt lepszego 
towaru/wykonania za wyższą kwotę nie oferował.
 
>>>>> Ty wrzucisz swoje pudła do kombi/SUV, kamieniarz może już tony
>>>>> przewozi i potrzebuje ciężarówkę. Z dźwigiem.
>>>> 
>>>> Wiesz co to jest kurier? To się dowiedz. Większość mojego towaru 
>>>> jedzie prosto do klienta, tylko jak do klientów w blokach jadę,
>>>> to wtedy zamawiam do domu. Kamieniarze też nie wożą sami, tylko 
>>>> im przywożą HDSem prosto z hurtowni. A jeśli nawet potrzebują
>>>> samochodu do przewozu klepaczki itp. to nadal udział NOWEGO
>>>> dostawczaka (a nie jakiegoś 15-letniego gruza) to jest 
>>>> w porywach 20 zł/rh brutto, czyli 12-15 netto po 
>>>> odliczeniach.
>>> 
>>> Jeśli jednak nowy, to mamy jakies 150tys zl, powiedzmy do spłaty w 3
>>> lata, 50 tys rocznie, 1000 zl/tydzien ... no i przez tydzień byłby
>>> zajęty przy twoim ogródku, nawet jeśli głownie by stał.
>> 
>> Patrzę właśnie w tym momencie na Craftera Furgona, 1745 netto 
>> miesięcznie przy 36 miesiącach, 436 tygodniowo, 11 zł netto/rh. 
>> To jest cena z wliczoną wpłatą wstępną 22 tys. zł i ubezpieczeniem 
>> AC-OC 4000/rok. 
> 
> A ja popatrzyłem tu
> https://www.opel.pl/promocje/offers-overview/lcv/movano-offers.html
> 
> i zgłupiałem.
> 
> 1080 zl/mc (netto), ale w " leasingu 101% to: okres 24 miesiące,
> wpłata własna 45%, wykup 19%" ?

Noji? Nie umiesz przeliczyć miesięcznych kosztów?

>> A kto broni wziać na 5-6 lat (ja tak robię jak 
>> kupuję nowy samochód, właśnie próbuję Buzza ogarnąć),
> 
> Bank, który lubi na 3 lata?

To dlaczego wszystkie "moje" banki lubią też 5-6?
Wiadomo że skacze ze 101 na, w moim wypadku 107,
ale nadal mi mniejsze koszty wychodzą, a 5-6 lat
dla nowego samochodu to optymalny okres użytkowania
zazwyczaj trzyma się w terminie gwarancji.

>> albo kupić używany?
> żeby były używane, ktoś musi kupić nowy :-)

I kupują, bo jak wykazałem nawet nowy samochód na 3 lata
 
>> Weź już nie kombinuj i przestań usprawiedliwiać januszostwo.
> 
> A co tu usprawiedliwiać - dostałeś ofertę, wydawała się za droga, 
> nie kupiłeś.

Przypomnę ci co, bo widać nie ogarniasz, znowu, kuwety.

Usprawiedliwiasz wysokie koszty rh, bo twierdzisz że firma 
ma taaaaaakie duże obciążenia i ciągle dodajesz nowe, więc 
ci wykazuje że błądzisz, bo już przy 120zł netto/rh nawet 
mając nowy samochód i dodatkowe ubezpieczenia się wjeżdża 
na poziom przeciętnych polskich zarobków z których mnie 
stać na nowy dom (z basenem) i nowy (lub relatywnie nowy) 
samochód. I nie, moja żona nie zarabia więcej jako pracownik 
administracji, nie dostaliśmy nic w spadku etc. Jedyne co 
robimy, to żyjemy oszczędnie i nie dajemy się dymać "rynkowi".

> Inni widać kupili. Znaczy się dobra cena, rynkowa :-)

Widać są albo ponadprzeciętnie bogaci, albo są leniwi,
wolą wziąć kredyt i mieć czyste paznokcie. Jest też 
trzecia opcja, że firmy, tak jak w przypadku omawianych
mieszkań, "kiszą rynek".

> P.S. Ile to pisałeś przy F-gazach?  20tys zł?
> a tu 1090
> https://f-gazy.com.pl/
> Ale ale
> 
> "Twoja firma uzyskała certyfikat f-gazy w 2016 roku? Przedsiębiorco,
> uważaj! Już w 2023 czeka Cię kontrola Urzędu Dozoru Technicznego. Czy
> jesteś na nią odpowiednio przygotowany?" 
> 
> Nie ma lekko :-)

To jest samo podstawowe szkolenie. 
Idź, zrób, daj znać ile na koniec wyszło.

-- 
Pozdor
Myjk
Re: cena za badanie techniczne
#2724412
Author: Myjk
Date: Tue, 29 Apr 2025 07:17
15 lines
1624 bytes
Tue, 29 Apr 2025 08:44:44 +0200, Myjk 

>> żeby były używane, ktoś musi kupić nowy :-)

Ale urwał...
 
> I kupują, bo jak wykazałem nawet nowy samochód na 3 lata

...nie generuje jakichś dużych kosztów. Szczególnie typowo 
cieżarowy, gdzie tak formalnie to używa go cała ekipa ludzi
więc znowu koszty jeszcze bardziej się rozkładają.

-- 
Pozdor
Myjk
Re: cena za badanie techniczne
#2724413
Author: J.F
Date: Tue, 29 Apr 2025 17:23
117 lines
5710 bytes
On Tue, 29 Apr 2025 08:44:44 +0200, Myjk wrote:
> Mon, 28 Apr 2025 18:11:27 +0200, J.F 
>> No ale te "normalnie" 10 razy lepsze od noname z biedry ?
>> Komu się podobają te za 500, ten kupuje, komu się nie 
>> podoba cena, ten nie kupuje. 
>> Pomijam tych, których nie stać.
> 
> Nadal nie rozumiesz widzę. Mnie nikt lepszego 
> towaru/wykonania za wyższą kwotę nie oferował.

Nie wiadomo - nie kupiłeś, to nie wiesz czy lepszy :-)

Ale przeciec te "oryginalne Nike" też chińskie :-)


>>>>> Wiesz co to jest kurier? To się dowiedz. Większość mojego towaru 
>>>>> jedzie prosto do klienta, tylko jak do klientów w blokach jadę,
>>>>> to wtedy zamawiam do domu. Kamieniarze też nie wożą sami, tylko 
>>>>> im przywożą HDSem prosto z hurtowni. A jeśli nawet potrzebują
>>>>> samochodu do przewozu klepaczki itp. to nadal udział NOWEGO
>>>>> dostawczaka (a nie jakiegoś 15-letniego gruza) to jest 
>>>>> w porywach 20 zł/rh brutto, czyli 12-15 netto po 
>>>>> odliczeniach.
>>>> 
>>>> Jeśli jednak nowy, to mamy jakies 150tys zl, powiedzmy do spłaty w 3
>>>> lata, 50 tys rocznie, 1000 zl/tydzien ... no i przez tydzień byłby
>>>> zajęty przy twoim ogródku, nawet jeśli głownie by stał.
>>> 
>>> Patrzę właśnie w tym momencie na Craftera Furgona, 1745 netto 
>>> miesięcznie przy 36 miesiącach, 436 tygodniowo, 11 zł netto/rh. 
>>> To jest cena z wliczoną wpłatą wstępną 22 tys. zł i ubezpieczeniem 
>>> AC-OC 4000/rok. 
>> 
>> A ja popatrzyłem tu
>> https://www.opel.pl/promocje/offers-overview/lcv/movano-offers.html
>> 
>> i zgłupiałem.
>> 
>> 1080 zl/mc (netto), ale w " leasingu 101% to: okres 24 miesiące,
>> wpłata własna 45%, wykup 19%" ?
> 
> Noji? Nie umiesz przeliczyć miesięcznych kosztów?

Patrze na te gwiazdki, i nie wiem jaka cena za co.

Jeśli wersja druga, to trzeba jakies 150 tys wpłacic w 2 lata.
A to jest 6 tys/mc.

Fakt, że po 2 latach można jeździć dalej, już "za darmo".

>>> Weź już nie kombinuj i przestań usprawiedliwiać januszostwo.
>> A co tu usprawiedliwiać - dostałeś ofertę, wydawała się za droga, 
>> nie kupiłeś.
> 
> Przypomnę ci co, bo widać nie ogarniasz, znowu, kuwety.
> 
> Usprawiedliwiasz wysokie koszty rh, bo twierdzisz że firma 
> ma taaaaaakie duże obciążenia i ciągle dodajesz nowe, więc 

Pewne koszty są, z tym się chyba zgadzamy.

I co - będziesz januszował, oszczędzając na wszystkim ? :-)

> ci wykazuje że błądzisz, bo już przy 120zł netto/rh nawet 
> mając nowy samochód i dodatkowe ubezpieczenia się wjeżdża 
> na poziom przeciętnych polskich zarobków z których mnie 
> stać na nowy dom (z basenem) i nowy (lub relatywnie nowy) 
> samochód. I nie, moja żona nie zarabia więcej jako pracownik 
> administracji, nie dostaliśmy nic w spadku etc. Jedyne co 
> robimy, to żyjemy oszczędnie i nie dajemy się dymać "rynkowi".

A z drugiej strony - "biceps" jakiś gorszy?

Podali Ci swoją cenę, komu sie nie podoba, niech się bierze do łopaty
:-)
Nie spodobała Ci się, wziąłes sie do łopaty, i nie ma co tu więcej
dyskutować :-)

To nie badania techniczne, gdzie badania obowiązkowe, a cena urzędowa
:-)

>> Inni widać kupili. Znaczy się dobra cena, rynkowa :-)
> Widać są albo ponadprzeciętnie bogaci, albo są leniwi,
> wolą wziąć kredyt i mieć czyste paznokcie. 

Też jest to punkt widzenia. 

> Jest też 
> trzecia opcja, że firmy, tak jak w przypadku omawianych
> mieszkań, "kiszą rynek".

Jest to możliwe, ale znaczyłoby, że za mało tych firm.
Bicepsów za mało? Każdy by teraz chciał mieć czyste ręce ? :-)

>> P.S. Ile to pisałeś przy F-gazach?  20tys zł?
>> a tu 1090
>> https://f-gazy.com.pl/
>> Ale ale
>> 
>> "Twoja firma uzyskała certyfikat f-gazy w 2016 roku? Przedsiębiorco,
>> uważaj! Już w 2023 czeka Cię kontrola Urzędu Dozoru Technicznego. Czy
>> jesteś na nią odpowiednio przygotowany?" 
>> 
>> Nie ma lekko :-)
> 
> To jest samo podstawowe szkolenie. 
> Idź, zrób, daj znać ile na koniec wyszło.

Dobra, nie znam się, nie wiem ile tych szkoleń trzeba.

Ale ale ... czy nie zawyżyłeś kosztów, tak jak mnie zarzucasz ? :-P

A może Cie w *** zrobili ... no cóz - kiedyś trzeba było zdobyć nowe
uprawnienia, teraz już dużo uprawnionych, to może i cena kursów spadła
:-)

J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724414
Author: Myjk
Date: Tue, 29 Apr 2025 18:14
141 lines
6726 bytes
Tue, 29 Apr 2025 19:23:13 +0200, J.F 

> On Tue, 29 Apr 2025 08:44:44 +0200, Myjk wrote:
>> Mon, 28 Apr 2025 18:11:27 +0200, J.F 
>>> No ale te "normalnie" 10 razy lepsze od noname z biedry ?
>>> Komu się podobają te za 500, ten kupuje, komu się nie 
>>> podoba cena, ten nie kupuje. 
>>> Pomijam tych, których nie stać.
>> 
>> Nadal nie rozumiesz widzę. Mnie nikt lepszego 
>> towaru/wykonania za wyższą kwotę nie oferował.
> Nie wiadomo - nie kupiłeś, to nie wiesz czy lepszy :-)

Ty tym bardziej nie "kupiłeś" (bo nawet domu nie masz), 
ale jak zwykle wiesz najlepiej. Ceny usług dostałem podobne,
aczkolwiek ta którą podałem tutaj była NAJNIŻSZA.
 
> Ale przeciec te "oryginalne Nike" też chińskie :-)

W przypadku towaru wszsytko się rozbija o kontrolę jakości.

>>> A ja popatrzyłem tu
>>> https://www.opel.pl/promocje/offers-overview/lcv/movano-offers.html
>>> 
>>> i zgłupiałem.
>>> 
>>> 1080 zl/mc (netto), ale w " leasingu 101% to: okres 24 miesiące,
>>> wpłata własna 45%, wykup 19%" ?
>> 
>> Noji? Nie umiesz przeliczyć miesięcznych kosztów?
> Patrze na te gwiazdki, i nie wiem jaka cena za co.

Uhm.

> Jeśli wersja druga, to trzeba jakies 150 tys wpłacic w 2 lata.
> A to jest 6 tys/mc.

Mam ofertę na ID Buzz 60 miesięcy (107%), wpłata 25k, 
rata 3800 i wykup 2400. Ubezpieczenie 4k rocznie. 
Dotacja 30k. ;P

> Fakt, że po 2 latach można jeździć dalej, już "za darmo".

Czyli ile tych kosztów samochodu w rh w końcu ci wychodzi?
 
>>>> Weź już nie kombinuj i przestań usprawiedliwiać januszostwo.
>>> A co tu usprawiedliwiać - dostałeś ofertę, wydawała się za droga, 
>>> nie kupiłeś.
>> 
>> Przypomnę ci co, bo widać nie ogarniasz, znowu, kuwety.
>> 
>> Usprawiedliwiasz wysokie koszty rh, bo twierdzisz że firma 
>> ma taaaaaakie duże obciążenia i ciągle dodajesz nowe, więc 
> 
> Pewne koszty są, z tym się chyba zgadzamy.
> I co - będziesz januszował, oszczędzając na wszystkim ? :-)

Nie na wszystkim. Na tym na czym mogę. Po prostu mam prostą 
zasadę. Traktuję innych tak jak ja bym chciał być traktowany. 
Nawet dopuszczam pracę inwestora pod moim nadzorem.
 
>> ci wykazuje że błądzisz, bo już przy 120zł netto/rh nawet 
>> mając nowy samochód i dodatkowe ubezpieczenia się wjeżdża 
>> na poziom przeciętnych polskich zarobków z których mnie 
>> stać na nowy dom (z basenem) i nowy (lub relatywnie nowy) 
>> samochód. I nie, moja żona nie zarabia więcej jako pracownik 
>> administracji, nie dostaliśmy nic w spadku etc. Jedyne co 
>> robimy, to żyjemy oszczędnie i nie dajemy się dymać "rynkowi".
> 
> A z drugiej strony - "biceps" jakiś gorszy?

To tylko biceps. Każdy go ma, a jego używanie 
nie wymaga specjalistycznej wiedzy.

> Podali Ci swoją cenę, komu sie nie podoba, niech się bierze do łopaty
> :-)
> Nie spodobała Ci się, wziąłes sie do łopaty, i nie ma co tu więcej
> dyskutować :-)

I dlatego zacząłeś dyskutować, dodatkowo wyzywając od gołodupców?

> To nie badania techniczne, gdzie badania obowiązkowe, a cena urzędowa
> :-)

Właśnie prawidłowo że urzędowa, to nie wali się w rogi ludzi.
Dlatego wspominałem, że trzebaby wrócić do cechów, może nie
w tej formie jak kiedyś, ale które by tyczyły aktualną cenę
rynkową żeby klient wiedział ile to jest faktyczne warte.
 
>>> Inni widać kupili. Znaczy się dobra cena, rynkowa :-)
>> Widać są albo ponadprzeciętnie bogaci, albo są leniwi,
>> wolą wziąć kredyt i mieć czyste paznokcie. 
> 
> Też jest to punkt widzenia. 

No, a mnie doszła kolejna maszynka do wynajęcia, 
150 zł za niwelator do terenu:
https://www.youtube.com/watch?v=5uZhuz6tPDQ

>> Jest też 
>> trzecia opcja, że firmy, tak jak w przypadku omawianych
>> mieszkań, "kiszą rynek".
> Jest to możliwe, ale znaczyłoby, że za mało tych firm.
> Bicepsów za mało? Każdy by teraz chciał mieć czyste ręce ? :-)

Oczywiście że absurdalnie mało jest ludzi do "brudnej pracy".
Gdyby nie było ukraińców i innych imigrantów to w ogóle
byśmy ceny mieli w kosmosie za prace podstawowe.
 
>>> P.S. Ile to pisałeś przy F-gazach?  20tys zł?
>>> a tu 1090
>>> https://f-gazy.com.pl/
>>> Ale ale
>>> 
>>> "Twoja firma uzyskała certyfikat f-gazy w 2016 roku? Przedsiębiorco,
>>> uważaj! Już w 2023 czeka Cię kontrola Urzędu Dozoru Technicznego. Czy
>>> jesteś na nią odpowiednio przygotowany?" 
>>> 
>>> Nie ma lekko :-)
>> 
>> To jest samo podstawowe szkolenie. 
>> Idź, zrób, daj znać ile na koniec wyszło.
> Dobra, nie znam się, nie wiem ile tych szkoleń trzeba.
> Ale ale ... czy nie zawyżyłeś kosztów, tak jak mnie zarzucasz ? :-P

Logika ci jak zwykle szwankuje. Czy ja moimi wysokimi kosztami 
szkoleń usprawiedliwiam wysokie ceny swoich usług? Nie, bo nie 
mam wysokich cen, tylko normalną średnią krajową.
 
> A może Cie w *** zrobili ... no cóz - kiedyś trzeba było 
> zdobyć nowe uprawnienia, teraz już dużo uprawnionych, 
> to może i cena kursów spadła :-)

Zrobili czy nie, nie jest to podstawą do żądania pierdylionów 
za usługę mimo wyższego poziomu wykwalifikowania. Literalnie, 
jeśli nie rozumiesz, ja do łopaty pójdę z marszu i zrobię, 
a ten od łopaty nie zamontuje (raczej) skutecznie pompy ciepła.

-- 
Pozdor
Myjk
Re: cena za badanie techniczne
#2724415
Author: J.F
Date: Tue, 29 Apr 2025 18:43
196 lines
8582 bytes
On Tue, 29 Apr 2025 20:14:08 +0200, Myjk wrote:
> Tue, 29 Apr 2025 19:23:13 +0200, J.F 
>> On Tue, 29 Apr 2025 08:44:44 +0200, Myjk wrote:
>>> Mon, 28 Apr 2025 18:11:27 +0200, J.F 
>>>> No ale te "normalnie" 10 razy lepsze od noname z biedry ?
>>>> Komu się podobają te za 500, ten kupuje, komu się nie 
>>>> podoba cena, ten nie kupuje. 
>>>> Pomijam tych, których nie stać.
>>> 
>>> Nadal nie rozumiesz widzę. Mnie nikt lepszego 
>>> towaru/wykonania za wyższą kwotę nie oferował.
>> Nie wiadomo - nie kupiłeś, to nie wiesz czy lepszy :-)
> 
> Ty tym bardziej nie "kupiłeś" (bo nawet domu nie masz), 
> ale jak zwykle wiesz najlepiej. Ceny usług dostałem podobne,
> aczkolwiek ta którą podałem tutaj była NAJNIŻSZA.

No ale jeszcze nie wiesz, jak będzie wyglądał twoj trawnik za parę
miesięcy, a jak ich :-)

>> Ale przeciec te "oryginalne Nike" też chińskie :-)
> W przypadku towaru wszsytko się rozbija o kontrolę jakości.

Tudzież o materiały.

>>>> A ja popatrzyłem tu
>>>> https://www.opel.pl/promocje/offers-overview/lcv/movano-offers.html
>>>> 
>>>> i zgłupiałem.
>>>> 
>>>> 1080 zl/mc (netto), ale w " leasingu 101% to: okres 24 miesiące,
>>>> wpłata własna 45%, wykup 19%" ?
>>> 
>>> Noji? Nie umiesz przeliczyć miesięcznych kosztów?
>> Patrze na te gwiazdki, i nie wiem jaka cena za co.
> 
> Uhm.

A Ty wiesz?

Bo jest jedna gwiazdka, dwie, trzy ... 3 chyba nie na temat.

>> Jeśli wersja druga, to trzeba jakies 150 tys wpłacic w 2 lata.
>> A to jest 6 tys/mc.
> 
> Mam ofertę na ID Buzz 60 miesięcy (107%), wpłata 25k, 
> rata 3800 i wykup 2400. Ubezpieczenie 4k rocznie. 
> Dotacja 30k. ;P

Elektryk ... to brzmi dumnie w ogrodzie. Ekologicznie :-)
Ale jak mają smrodzic ubijaczką czy bobcatem, to już mniej :-)

>> Fakt, że po 2 latach można jeździć dalej, już "za darmo".
> Czyli ile tych kosztów samochodu w rh w końcu ci wychodzi?

Najpierw trzeba spłacic raty.
A potem przyjdzie kryzys :-(
Albo wcześniej :-(

>>>>> Weź już nie kombinuj i przestań usprawiedliwiać januszostwo.
>>>> A co tu usprawiedliwiać - dostałeś ofertę, wydawała się za droga, 
>>>> nie kupiłeś.
>>> 
>>> Przypomnę ci co, bo widać nie ogarniasz, znowu, kuwety.
>>> 
>>> Usprawiedliwiasz wysokie koszty rh, bo twierdzisz że firma 
>>> ma taaaaaakie duże obciążenia i ciągle dodajesz nowe, więc 
>> 
>> Pewne koszty są, z tym się chyba zgadzamy.
>> I co - będziesz januszował, oszczędzając na wszystkim ? :-)
> 
> Nie na wszystkim. Na tym na czym mogę. Po prostu mam prostą 
> zasadę. Traktuję innych tak jak ja bym chciał być traktowany. 

Może oni też mają taką zasadę, tylko nieco odwrotnie - obciążają
klienta tak, jak chcą zarabiać :-P

>>> ci wykazuje że błądzisz, bo już przy 120zł netto/rh nawet 
>>> mając nowy samochód i dodatkowe ubezpieczenia się wjeżdża 
>>> na poziom przeciętnych polskich zarobków z których mnie 
>>> stać na nowy dom (z basenem) i nowy (lub relatywnie nowy) 
>>> samochód. I nie, moja żona nie zarabia więcej jako pracownik 
>>> administracji, nie dostaliśmy nic w spadku etc. Jedyne co 
>>> robimy, to żyjemy oszczędnie i nie dajemy się dymać "rynkowi".
>> 
>> A z drugiej strony - "biceps" jakiś gorszy?
> 
> To tylko biceps. Każdy go ma,

Ja nie mam :-(

> a jego używanie 
> nie wymaga specjalistycznej wiedzy.

Nie mówię nie, ale on ma swój punkt widzenia.
Ja 8h łopatą machał nie będę.

>> Podali Ci swoją cenę, komu sie nie podoba, niech się bierze do łopaty
>> :-)
>> Nie spodobała Ci się, wziąłes sie do łopaty, i nie ma co tu więcej
>> dyskutować :-)
> 
> I dlatego zacząłeś dyskutować, dodatkowo wyzywając od gołodupców?

Bo zacząłes wyzywać od "łbów od łopaty" :-P

Taki mądry, a nie stać Cię na wynajęcie "bicepsa" :-P

>> To nie badania techniczne, gdzie badania obowiązkowe, a cena urzędowa
>> :-)
> Właśnie prawidłowo że urzędowa, to nie wali się w rogi ludzi.

A może tak jak w UK? 
Rząd określi maksymalną, a rynek określi właściwą ? 

> Dlatego wspominałem, że trzebaby wrócić do cechów, może nie
> w tej formie jak kiedyś, ale które by tyczyły aktualną cenę
> rynkową żeby klient wiedział ile to jest faktyczne warte.

No ale jak Cię to zabezpieczy przed wygórowanymi zachciankami
"bicepsów"?

Jeszcze się okaże, że innych do cechu nie dopuszczą, a "etyka
zawodowa" zakaże im brać mniej, jak to chyba z notariuszami wyszło..

>>>> Inni widać kupili. Znaczy się dobra cena, rynkowa :-)
>>> Widać są albo ponadprzeciętnie bogaci, albo są leniwi,
>>> wolą wziąć kredyt i mieć czyste paznokcie. 
>> 
>> Też jest to punkt widzenia. 
> 
> No, a mnie doszła kolejna maszynka do wynajęcia, 
> 150 zł za niwelator do terenu:
> https://www.youtube.com/watch?v=5uZhuz6tPDQ

Ale sam ciągniesz, czy bicepsa wynająłes ?

>>> Jest też 
>>> trzecia opcja, że firmy, tak jak w przypadku omawianych
>>> mieszkań, "kiszą rynek".
>> Jest to możliwe, ale znaczyłoby, że za mało tych firm.
>> Bicepsów za mało? Każdy by teraz chciał mieć czyste ręce ? :-)
> 
> Oczywiście że absurdalnie mało jest ludzi do "brudnej pracy".
> Gdyby nie było ukraińców i innych imigrantów to w ogóle
> byśmy ceny mieli w kosmosie za prace podstawowe.

I to jest do pewnego stopnia naturalna kolej rzeczy.

Za nieprzyjemną pracę trzeba więcej zapłacic :-P


>>>> P.S. Ile to pisałeś przy F-gazach?  20tys zł?
>>>> a tu 1090
>>>> https://f-gazy.com.pl/
>>>> Ale ale
>>>> 
>>>> "Twoja firma uzyskała certyfikat f-gazy w 2016 roku? Przedsiębiorco,
>>>> uważaj! Już w 2023 czeka Cię kontrola Urzędu Dozoru Technicznego. Czy
>>>> jesteś na nią odpowiednio przygotowany?" 
>>>> 
>>>> Nie ma lekko :-)
>>> 
>>> To jest samo podstawowe szkolenie. 
>>> Idź, zrób, daj znać ile na koniec wyszło.
>> Dobra, nie znam się, nie wiem ile tych szkoleń trzeba.
>> Ale ale ... czy nie zawyżyłeś kosztów, tak jak mnie zarzucasz ? :-P
> 
> Logika ci jak zwykle szwankuje. Czy ja moimi wysokimi kosztami 
> szkoleń usprawiedliwiam wysokie ceny swoich usług? Nie, bo nie 
> mam wysokich cen, tylko normalną średnią krajową.

Ale kosztowały Cie 20 tys, czy zawyżyłeś ... bo biznesmani tak już
mają :-P 
Janusze biznesu :-P

>> A może Cie w *** zrobili ... no cóz - kiedyś trzeba było 
>> zdobyć nowe uprawnienia, teraz już dużo uprawnionych, 
>> to może i cena kursów spadła :-)
> 
> Zrobili czy nie, nie jest to podstawą do żądania pierdylionów 
> za usługę mimo wyższego poziomu wykwalifikowania. Literalnie, 
> jeśli nie rozumiesz, ja do łopaty pójdę z marszu i zrobię, 
> a ten od łopaty nie zamontuje (raczej) skutecznie pompy ciepła.

No widzisz, ja pompę może i bym zamontował, ale przecież mi nie wolno,
a do łopaty nie mam kondycji.

Stąd inna ocena róźnych prac :-P


P.S. Przy samochodach grzebać przestałem, bo raz - nie mam warunków,
a dwa - brudzić mi się nie chciało. 
Mechanicy podrożeli ... ale o warunki coraz trudniej :-(

J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724422
Author: Cavallino
Date: Wed, 30 Apr 2025 04:44
20 lines
2257 bytes
W dniu 29-04-2025 o 19:23, J.F pisze:
> On Tue, 29 Apr 2025 08:44:44 +0200, Myjk wrote:
>> Mon, 28 Apr 2025 18:11:27 +0200, J.F
>>> No ale te "normalnie" 10 razy lepsze od noname z biedry ?
>>> Komu się podobają te za 500, ten kupuje, komu się nie
>>> podoba cena, ten nie kupuje.
>>> Pomijam tych, których nie stać.
>>
>> Nadal nie rozumiesz widzę. Mnie nikt lepszego
>> towaru/wykonania za wyższą kwotę nie oferował.
> 
> Nie wiadomo - nie kupiłeś, to nie wiesz czy lepszy :-)

Córka kiedyś prawdziła tego typu "nike" z aliexpress jako buty do kosza.
Nadawały się wyłącznie do stania na półce.
I kosztowały tylko połowę tego co oryginały, nie 1/10.
> 
> Ale przeciec te "oryginalne Nike" też chińskie :-)

Ale widać inne.
Re: cena za badanie techniczne
#2724416
Author: Myjk
Date: Wed, 30 Apr 2025 08:25
267 lines
11492 bytes
Tue, 29 Apr 2025 20:43:31 +0200, J.F 

> On Tue, 29 Apr 2025 20:14:08 +0200, Myjk wrote:
>> Tue, 29 Apr 2025 19:23:13 +0200, J.F 
>>> On Tue, 29 Apr 2025 08:44:44 +0200, Myjk wrote:
>>>> Mon, 28 Apr 2025 18:11:27 +0200, J.F 
>>>>> No ale te "normalnie" 10 razy lepsze od noname z biedry ?
>>>>> Komu się podobają te za 500, ten kupuje, komu się nie 
>>>>> podoba cena, ten nie kupuje. 
>>>>> Pomijam tych, których nie stać.
>>>> 
>>>> Nadal nie rozumiesz widzę. Mnie nikt lepszego 
>>>> towaru/wykonania za wyższą kwotę nie oferował.
>>> Nie wiadomo - nie kupiłeś, to nie wiesz czy lepszy :-)
>> 
>> Ty tym bardziej nie "kupiłeś" (bo nawet domu nie masz), 
>> ale jak zwykle wiesz najlepiej. Ceny usług dostałem podobne,
>> aczkolwiek ta którą podałem tutaj była NAJNIŻSZA.
> 
> No ale jeszcze nie wiesz, jak będzie wyglądał twoj trawnik za parę
> miesięcy, a jak ich :-)

Przy takiej cenie jak oferowali mało mnie to obchodzi.
Zrobię go dwa razy.
 
>>> Ale przeciec te "oryginalne Nike" też chińskie :-)
>> W przypadku towaru wszsytko się rozbija o kontrolę jakości.
> Tudzież o materiały.

Też.

>>>>> A ja popatrzyłem tu
>>>>> https://www.opel.pl/promocje/offers-overview/lcv/movano-offers.html
>>>>> 
>>>>> i zgłupiałem.
>>>>> 
>>>>> 1080 zl/mc (netto), ale w " leasingu 101% to: okres 24 miesiące,
>>>>> wpłata własna 45%, wykup 19%" ?
>>>> 
>>>> Noji? Nie umiesz przeliczyć miesięcznych kosztów?
>>> Patrze na te gwiazdki, i nie wiem jaka cena za co.
>> 
>> Uhm.
> 
> A Ty wiesz?
> Bo jest jedna gwiazdka, dwie, trzy ... 3 chyba nie na temat.

Nie patrzyłem, to się nie może wiele różnić od innych ofert.
 
>>> Jeśli wersja druga, to trzeba jakies 150 tys wpłacic w 2 lata.
>>> A to jest 6 tys/mc.
>> 
>> Mam ofertę na ID Buzz 60 miesięcy (107%), wpłata 25k, 
>> rata 3800 i wykup 2400. Ubezpieczenie 4k rocznie. 
>> Dotacja 30k. ;P
> 
> Elektryk ... to brzmi dumnie w ogrodzie. Ekologicznie :-)

Zrozum w końcu, że elektryki to głównie większy komfort 
niż spierdoliniak. Że mniej truje jeżdżącego to też fakt.

> Ale jak mają smrodzic ubijaczką czy bobcatem, to już mniej :-)

Ale nadal więcej niż gdy drą starym gratem na ruską ropę.

Poza tym po pierwszych 15 minutach jazdy bobcatem żałowałem 
że nie ma wersji na baterie/kabel ;P Huk w tym był taki, że
uświrgnąć można (mimo słuchawek aktywnych i nauszników). 
No i smród spalin oczywiście aż w nosie świdrowało.

>>> Fakt, że po 2 latach można jeździć dalej, już "za darmo".
>> Czyli ile tych kosztów samochodu w rh w końcu ci wychodzi?
> 
> Najpierw trzeba spłacic raty.

Czyli ile wychodzi?

> A potem przyjdzie kryzys :-(
> Albo wcześniej :-(

Jaki kryzys, skąd niby ludzi do przyziemnej pracy nagle wytrzaśniesz
szczególnie jakby się konfa do władzy dobrała i wszystkich imigrantów, 
jak trampek, zaczęła eksmitować?

>>>>>> Weź już nie kombinuj i przestań usprawiedliwiać januszostwo.
>>>>> A co tu usprawiedliwiać - dostałeś ofertę, wydawała się za droga, 
>>>>> nie kupiłeś.
>>>> 
>>>> Przypomnę ci co, bo widać nie ogarniasz, znowu, kuwety.
>>>> 
>>>> Usprawiedliwiasz wysokie koszty rh, bo twierdzisz że firma 
>>>> ma taaaaaakie duże obciążenia i ciągle dodajesz nowe, więc 
>>> 
>>> Pewne koszty są, z tym się chyba zgadzamy.
>>> I co - będziesz januszował, oszczędzając na wszystkim ? :-)
>> 
>> Nie na wszystkim. Na tym na czym mogę. Po prostu mam prostą 
>> zasadę. Traktuję innych tak jak ja bym chciał być traktowany. 
> Może oni też mają taką zasadę, tylko nieco odwrotnie - obciążają
> klienta tak, jak chcą zarabiać :-P

Jak już pisałem, "bardzo mądrze". Zaraz to do nich wróci.
 
>>>> ci wykazuje że błądzisz, bo już przy 120zł netto/rh nawet 
>>>> mając nowy samochód i dodatkowe ubezpieczenia się wjeżdża 
>>>> na poziom przeciętnych polskich zarobków z których mnie 
>>>> stać na nowy dom (z basenem) i nowy (lub relatywnie nowy) 
>>>> samochód. I nie, moja żona nie zarabia więcej jako pracownik 
>>>> administracji, nie dostaliśmy nic w spadku etc. Jedyne co 
>>>> robimy, to żyjemy oszczędnie i nie dajemy się dymać "rynkowi".
>>> 
>>> A z drugiej strony - "biceps" jakiś gorszy?
>> 
>> To tylko biceps. Każdy go ma,
> Ja nie mam :-(

Jesteś mutantem popromiennym?

>> a jego używanie 
>> nie wymaga specjalistycznej wiedzy.
> 
> Nie mówię nie, ale on ma swój punkt widzenia.
> Ja 8h łopatą machał nie będę.

Nawet za 325 zł/rh? To co ty robisz i ile masz za rh?

>>> Podali Ci swoją cenę, komu sie nie podoba, niech się bierze do łopaty
>>> :-)
>>> Nie spodobała Ci się, wziąłes sie do łopaty, i nie ma co tu więcej
>>> dyskutować :-)
>> 
>> I dlatego zacząłeś dyskutować, dodatkowo wyzywając od gołodupców?
> Bo zacząłes wyzywać od "łbów od łopaty" :-P

Ty nie jesteś łbem od łopaty i nie chcesz być to co cię to boli?
 
> Taki mądry, a nie stać Cię na wynajęcie "bicepsa" :-P

Jest róznica pomiędzy nie stać na bicepsa, 
a nie dać się dymać przez bicepsa.

>>> To nie badania techniczne, gdzie badania obowiązkowe, a cena urzędowa
>>> :-)
>> Właśnie prawidłowo że urzędowa, to nie wali się w rogi ludzi.
> 
> A może tak jak w UK? 
> Rząd określi maksymalną, a rynek określi właściwą ? 

Też nie najgorzej. Chociaż u nas ludzie są chorzy 
na głowę, nie potrafią liczyć kosztów i wychodzą 
im bzdury. Np. firmy świadczące usługi nie chcą
na VAT 8% bo "im się nie opłaca". Po czym w toku 
dyskusji wychodzi, że oni myślą że jak kupią towar 
dla klienta, to z VAT 23%, a potem muszą go obłożyć 
dodatkowo VATem 8%. Niektórzy wyjątkowi cyrkowcy 
to jeszcze dochodowym towar okładają.

>> Dlatego wspominałem, że trzebaby wrócić do cechów, może nie
>> w tej formie jak kiedyś, ale które by tyczyły aktualną cenę
>> rynkową żeby klient wiedział ile to jest faktyczne warte.
> 
> No ale jak Cię to zabezpieczy przed wygórowanymi zachciankami
> "bicepsów"?
> 
> Jeszcze się okaże, że innych do cechu nie dopuszczą, a "etyka
> zawodowa" zakaże im brać mniej, jak to chyba z notariuszami wyszło..

Wiadomo że obecne cechy nie powinny działać jak za PRLu,
raczej powinny być wykładnikiem średnich (albo maksymalnych)
cen aby klient nie musiał tego samemu weryfikować.

>>>>> Inni widać kupili. Znaczy się dobra cena, rynkowa :-)
>>>> Widać są albo ponadprzeciętnie bogaci, albo są leniwi,
>>>> wolą wziąć kredyt i mieć czyste paznokcie. 
>>> 
>>> Też jest to punkt widzenia. 
>> 
>> No, a mnie doszła kolejna maszynka do wynajęcia, 
>> 150 zł za niwelator do terenu:
>> https://www.youtube.com/watch?v=5uZhuz6tPDQ
> Ale sam ciągniesz, czy bicepsa wynająłes ?

To akurat sam -- to łatwiej jeździ niż pełna taczka.
 
>>>> Jest też 
>>>> trzecia opcja, że firmy, tak jak w przypadku omawianych
>>>> mieszkań, "kiszą rynek".
>>> Jest to możliwe, ale znaczyłoby, że za mało tych firm.
>>> Bicepsów za mało? Każdy by teraz chciał mieć czyste ręce ? :-)
>> 
>> Oczywiście że absurdalnie mało jest ludzi do "brudnej pracy".
>> Gdyby nie było ukraińców i innych imigrantów to w ogóle
>> byśmy ceny mieli w kosmosie za prace podstawowe.
> 
> I to jest do pewnego stopnia naturalna kolej rzeczy.
> Za nieprzyjemną pracę trzeba więcej zapłacic :-P

Znaczy machanie łopatą jest mniej przyjemne niż 
praca w sortowni śmieci czy jako "szambiarz"?
 
>>>>> P.S. Ile to pisałeś przy F-gazach?  20tys zł?
>>>>> a tu 1090
>>>>> https://f-gazy.com.pl/
>>>>> Ale ale
>>>>> 
>>>>> "Twoja firma uzyskała certyfikat f-gazy w 2016 roku? Przedsiębiorco,
>>>>> uważaj! Już w 2023 czeka Cię kontrola Urzędu Dozoru Technicznego. Czy
>>>>> jesteś na nią odpowiednio przygotowany?" 
>>>>> 
>>>>> Nie ma lekko :-)
>>>> 
>>>> To jest samo podstawowe szkolenie. 
>>>> Idź, zrób, daj znać ile na koniec wyszło.
>>> Dobra, nie znam się, nie wiem ile tych szkoleń trzeba.
>>> Ale ale ... czy nie zawyżyłeś kosztów, tak jak mnie zarzucasz ? :-P
>> 
>> Logika ci jak zwykle szwankuje. Czy ja moimi wysokimi kosztami 
>> szkoleń usprawiedliwiam wysokie ceny swoich usług? Nie, bo nie 
>> mam wysokich cen, tylko normalną średnią krajową.
> 
> Ale kosztowały Cie 20 tys, czy zawyżyłeś ... 
> bo biznesmani tak już mają :-P 
> Janusze biznesu :-P

Tylko tacy jak ty. ;P

>>> A może Cie w *** zrobili ... no cóz - kiedyś trzeba było 
>>> zdobyć nowe uprawnienia, teraz już dużo uprawnionych, 
>>> to może i cena kursów spadła :-)
>> 
>> Zrobili czy nie, nie jest to podstawą do żądania pierdylionów 
>> za usługę mimo wyższego poziomu wykwalifikowania. Literalnie, 
>> jeśli nie rozumiesz, ja do łopaty pójdę z marszu i zrobię, 
>> a ten od łopaty nie zamontuje (raczej) skutecznie pompy ciepła.
> 
> No widzisz, ja pompę może i bym zamontował, 

Może, czy masz na tę chwilę elementarną wiedzę
że dostajesz towar i robisz, tak jak z łopatą?

> ale przecież mi nie wolno,

Gruntówki, mono na R32 i wszystko na R290 możesz montować bez fgazów.

> a do łopaty nie mam kondycji.

Ale posługiwać się umiesz i jak trzeba to 
z miejsca do taczki ziemię wrzucisz.

> Stąd inna ocena róźnych prac :-P

Wg twojej pokrętnej logiki.

> P.S. Przy samochodach grzebać przestałem, bo raz - nie mam warunków,
> a dwa - brudzić mi się nie chciało. 
> Mechanicy podrożeli ... ale o warunki coraz trudniej :-(

Też nigdy nie miałem weny się babrać przy samochodach. Tylko jedną 
rzecz do tej pory zrobiłem, w poprzednim Outlanderze, wymieniłem 
poduszkę silnika elektrycznego bo się zerwała. W ASO zawołali 
1400 zł, ja kupiłem poduszkę za 300 (oryginalną) i w 30 minut 
(łacznie z oczyszczeniem od 30 lat nieużywanego kanału) ją 
wymieniłem, bo była na 3 śrubach.

-- 
Pozdor
Myjk
Re: cena za badanie techniczne
#2724417
Author: Myjk
Date: Fri, 09 May 2025 05:58
17 lines
1924 bytes
Wed, 30 Apr 2025 10:25:32 +0200, Myjk 

>> Nie mówię nie, ale on ma swój punkt widzenia.
>> Ja 8h łopatą machał nie będę.
> 
> Nawet za 325 zł/rh? To co ty robisz i ile masz za rh?

Znalazłem innego dostawcę trawy -- trawa w tej samej cenie, 
za to rozłożenie 5 zł/m2. To i tak wysoka stawka (1000 zł 
dniówki), ale ponad 2x mniej niż tamci co szukali jeleniów.
Ale jutro wpada tabun znajomych i kładziemy sami. ;P Nikt 
normalny za parę godzin pracy nie pogardzi 500 zł. ;P
A ty? :P

-- 
Pozdor
Myjk
Re: cena za badanie techniczne
#2724418
Author: io
Date: Fri, 09 May 2025 09:25
23 lines
2537 bytes
W dniu 9.05.2025 o 07:58, Myjk pisze:
> Wed, 30 Apr 2025 10:25:32 +0200, Myjk
> 
>>> Nie mówię nie, ale on ma swój punkt widzenia.
>>> Ja 8h łopatą machał nie będę.
>>
>> Nawet za 325 zł/rh? To co ty robisz i ile masz za rh?
> 
> Znalazłem innego dostawcę trawy -- trawa w tej samej cenie,
> za to rozłożenie 5 zł/m2. To i tak wysoka stawka (1000 zł
> dniówki), ale ponad 2x mniej niż tamci co szukali jeleniów.
> Ale jutro wpada tabun znajomych i kładziemy sami. ;P Nikt
> normalny za parę godzin pracy nie pogardzi 500 zł. ;P
> A ty? :P
> 

No tak to powinno się rozwiązać, że po prostu pracę wezmą ludzie, którzy 
oferują swoje usługi za rozsądniejsze pieniądze. Ale jakoś tak się nie 
dzieje, rynek zmonopolizowały wręcz bardzo drogie firmy. Widać jest 
jakiś opór w 'inteligentach' by wziąć się za fizyczną pracę. Ale też 
jakieś doświadczenie jednak 'osiłki' mają, że jak masz problem zmiany 
pokrycia dachu to nie podchodzisz do tego sam tylko zlecasz komuś, kto 
jakieś pojęcie ma.
Re: cena za badanie techniczne
#2724420
Author: J.F
Date: Fri, 09 May 2025 12:15
222 lines
9286 bytes
On Wed, 30 Apr 2025 10:25:32 +0200, Myjk wrote:
> Tue, 29 Apr 2025 20:43:31 +0200, J.F 
> 
>>>>>> A ja popatrzyłem tu
>>>>>> https://www.opel.pl/promocje/offers-overview/lcv/movano-offers.html
>>>>>> 
>>>>>> i zgłupiałem.
>>>>>> 
>>>>>> 1080 zl/mc (netto), ale w " leasingu 101% to: okres 24 miesiące,
>>>>>> wpłata własna 45%, wykup 19%" ?
>>>>> 
>>>>> Noji? Nie umiesz przeliczyć miesięcznych kosztów?
>>>> Patrze na te gwiazdki, i nie wiem jaka cena za co.
>>> 
>>> Uhm.
>> 
>> A Ty wiesz?
>> Bo jest jedna gwiazdka, dwie, trzy ... 3 chyba nie na temat.
> 
> Nie patrzyłem, to się nie może wiele różnić od innych ofert.

Zasadniczo nie może, ale 150 tys na 2 lata, to nie może być 
tysiąc zl/mc.  6 tysięcy.

>>>> Jeśli wersja druga, to trzeba jakies 150 tys wpłacic w 2 lata.
>>>> A to jest 6 tys/mc.
>>> 
>>> Mam ofertę na ID Buzz 60 miesięcy (107%), wpłata 25k, 
>>> rata 3800 i wykup 2400. Ubezpieczenie 4k rocznie. 
>>> Dotacja 30k. ;P
>> 
>> Elektryk ... to brzmi dumnie w ogrodzie. Ekologicznie :-)
> 
> Zrozum w końcu, że elektryki to głównie większy komfort 
> niż spierdoliniak. Że mniej truje jeżdżącego to też fakt.

No i dlatego powinienes takiego kupić do prac ogrodowych.
I nie mówić ile kosztuje stary spaliniak.

A kto za to zapłaci? :-P

>> Ale jak mają smrodzic ubijaczką czy bobcatem, to już mniej :-)
> Ale nadal więcej niż gdy drą starym gratem na ruską ropę.

Ale pod nosem w ogrodzie. 

> Poza tym po pierwszych 15 minutach jazdy bobcatem żałowałem 
> że nie ma wersji na baterie/kabel ;P

Zapewne. 
I cena usługi rośnie :-)

>>>> Fakt, że po 2 latach można jeździć dalej, już "za darmo".
>>> Czyli ile tych kosztów samochodu w rh w końcu ci wychodzi?
>> 
>> Najpierw trzeba spłacic raty.
> 
> Czyli ile wychodzi?

6000/mc ?

>> A potem przyjdzie kryzys :-(
>> Albo wcześniej :-(
> 
> Jaki kryzys, skąd niby ludzi do przyziemnej pracy nagle wytrzaśniesz
> szczególnie jakby się konfa do władzy dobrała i wszystkich imigrantów, 
> jak trampek, zaczęła eksmitować?

Pytanie, czy klientów na ogrody będziesz miał.
Bo raty do spłaty zostaną :-)

>>>>> ci wykazuje że błądzisz, bo już przy 120zł netto/rh nawet 
>>>>> mając nowy samochód i dodatkowe ubezpieczenia się wjeżdża 
>>>>> na poziom przeciętnych polskich zarobków z których mnie 
>>>>> stać na nowy dom (z basenem) i nowy (lub relatywnie nowy) 
>>>>> samochód. I nie, moja żona nie zarabia więcej jako pracownik 
>>>>> administracji, nie dostaliśmy nic w spadku etc. Jedyne co 
>>>>> robimy, to żyjemy oszczędnie i nie dajemy się dymać "rynkowi".
>>>> 
>>>> A z drugiej strony - "biceps" jakiś gorszy?
>>> 
>>> To tylko biceps. Każdy go ma,
>> Ja nie mam :-(
> 
> Jesteś mutantem popromiennym?

No, coś tam niby mam, ale słaby i niewytrenowany.

>>> a jego używanie 
>>> nie wymaga specjalistycznej wiedzy.
>> 
>> Nie mówię nie, ale on ma swój punkt widzenia.
>> Ja 8h łopatą machał nie będę.
> 
> Nawet za 325 zł/rh? To co ty robisz i ile masz za rh?

Tu nie chodzi o to, ile mam za rh, tylko że się nie nadaję do machania
8h łopatą. 
Może jakbym 30 lat temu dostał taką ofertę, to byłbym wytrenowany do
machania ...

...  to ile kosztuje ten bobcat za godzine/dzień/dowóz ? :-)


>>>> Podali Ci swoją cenę, komu sie nie podoba, niech się bierze do łopaty
>>>> :-)
>>>> Nie spodobała Ci się, wziąłes sie do łopaty, i nie ma co tu więcej
>>>> dyskutować :-)
>>> 
>>> I dlatego zacząłeś dyskutować, dodatkowo wyzywając od gołodupców?
>> Bo zacząłes wyzywać od "łbów od łopaty" :-P
> 
> Ty nie jesteś łbem od łopaty i nie chcesz być to co cię to boli?

Ty masz swoją cenę, oni mają swoją cenę. 
Czy to powód, aby ich wyzywać?

>> Taki mądry, a nie stać Cię na wynajęcie "bicepsa" :-P
> Jest róznica pomiędzy nie stać na bicepsa, 
> a nie dać się dymać przez bicepsa.

No proszę - nie dość, że biceps, to jeszcze cwany i dyma :-)

>>>> To nie badania techniczne, gdzie badania obowiązkowe, a cena urzędowa
>>>> :-)
>>> Właśnie prawidłowo że urzędowa, to nie wali się w rogi ludzi.
>> 
>> A może tak jak w UK? 
>> Rząd określi maksymalną, a rynek określi właściwą ? 
> 
> Też nie najgorzej. Chociaż u nas ludzie są chorzy 
> na głowę, nie potrafią liczyć kosztów i wychodzą 
> im bzdury. Np. firmy świadczące usługi nie chcą
> na VAT 8% bo "im się nie opłaca". Po czym w toku 
> dyskusji wychodzi, że oni myślą że jak kupią towar 
> dla klienta, to z VAT 23%, a potem muszą go obłożyć 
> dodatkowo VATem 8%. Niektórzy wyjątkowi cyrkowcy 
> to jeszcze dochodowym towar okładają.

No .. a potem przyjdzie mózgowiec z US, i im taką karę przyp*, 
że będą mieli rację :-)

>>>>> Jest też 
>>>>> trzecia opcja, że firmy, tak jak w przypadku omawianych
>>>>> mieszkań, "kiszą rynek".
>>>> Jest to możliwe, ale znaczyłoby, że za mało tych firm.
>>>> Bicepsów za mało? Każdy by teraz chciał mieć czyste ręce ? :-)
>>> 
>>> Oczywiście że absurdalnie mało jest ludzi do "brudnej pracy".
>>> Gdyby nie było ukraińców i innych imigrantów to w ogóle
>>> byśmy ceny mieli w kosmosie za prace podstawowe.
>> 
>> I to jest do pewnego stopnia naturalna kolej rzeczy.
>> Za nieprzyjemną pracę trzeba więcej zapłacic :-P
> 
> Znaczy machanie łopatą jest mniej przyjemne niż 
> praca w sortowni śmieci czy jako "szambiarz"?

No i każdy z tych zawodów chce zarobić ... odpowiednio.

>>>> A może Cie w *** zrobili ... no cóz - kiedyś trzeba było 
>>>> zdobyć nowe uprawnienia, teraz już dużo uprawnionych, 
>>>> to może i cena kursów spadła :-)
>>> 
>>> Zrobili czy nie, nie jest to podstawą do żądania pierdylionów 
>>> za usługę mimo wyższego poziomu wykwalifikowania. Literalnie, 
>>> jeśli nie rozumiesz, ja do łopaty pójdę z marszu i zrobię, 
>>> a ten od łopaty nie zamontuje (raczej) skutecznie pompy ciepła.
>> 
>> No widzisz, ja pompę może i bym zamontował, 
> 
> Może, czy masz na tę chwilę elementarną wiedzę
> że dostajesz towar i robisz, tak jak z łopatą?

Elementarną to może i mam, ale czy wystarczy?
Instrukcja montażu jasna ?

Ogólnie to nie jest trudne, skoro to młotki po zawodówce robią :-P

No i narzędzi nie mam.


>> a do łopaty nie mam kondycji.
> 
> Ale posługiwać się umiesz i jak trzeba to 
> z miejsca do taczki ziemię wrzucisz.

Jedną taczkę pewnie wrzucę. A ile tych taczek?

Przypominam, że bobcata wynająłeś, zamiast się za łopatę chwycic :-)

>> Stąd inna ocena róźnych prac :-P
> Wg twojej pokrętnej logiki.

Zawsze jest to samo:
-mogę zapłacic ile chcą,
-mogę poszukać tańszych,
-mogę zrobić sam - o ile mogę,
-mogę nie robic wcale ... o ile mogę.

>> P.S. Przy samochodach grzebać przestałem, bo raz - nie mam warunków,
>> a dwa - brudzić mi się nie chciało. 
>> Mechanicy podrożeli ... ale o warunki coraz trudniej :-(
> 
> Też nigdy nie miałem weny się babrać przy samochodach. 

Wenę umiarkowaną miałem, może nawet mam.
Lubie np wiedzieć, jak coś zrobione ... a to najlepiej rozebrać.

> Tylko jedną 
> rzecz do tej pory zrobiłem, w poprzednim Outlanderze, wymieniłem 
> poduszkę silnika elektrycznego bo się zerwała. W ASO zawołali 
> 1400 zł, ja kupiłem poduszkę za 300 (oryginalną) i w 30 minut 
> (łacznie z oczyszczeniem od 30 lat nieużywanego kanału) ją 
> wymieniłem, bo była na 3 śrubach.

No widzisz ... a wiesz ile kosztuje szkolenie pracownika ASO ? :-)

No ale zaraz - to wychodi 2200zl/rh - widzisz i nie grzmisz? :-)
Cena za ogród, to była taniocha :-)

J.
Re: cena za badanie techniczne
#2724419
Author: J.F
Date: Fri, 09 May 2025 12:17
25 lines
2226 bytes
On Fri, 9 May 2025 07:58:45 +0200, Myjk wrote:
> Wed, 30 Apr 2025 10:25:32 +0200, Myjk 
>>> Nie mówię nie, ale on ma swój punkt widzenia.
>>> Ja 8h łopatą machał nie będę.
>> 
>> Nawet za 325 zł/rh? To co ty robisz i ile masz za rh?
> 
> Znalazłem innego dostawcę trawy -- trawa w tej samej cenie, 
> za to rozłożenie 5 zł/m2. To i tak wysoka stawka (1000 zł 
> dniówki), ale ponad 2x mniej niż tamci co szukali jeleniów.
> Ale jutro wpada tabun znajomych i kładziemy sami. ;P Nikt 
> normalny za parę godzin pracy nie pogardzi 500 zł. ;P
> A ty? :P

Nie rozkładałem, to mi trudno powiedzieć.

Ale trawę można po prostu posiać :-)


Ale ale ... opis, jak to mężczyna zmienia filtr oleju znasz/pamiętasz?

:-)

J.
 
Re: cena za badanie techniczne
#2724421
Author: Myjk
Date: Sat, 10 May 2025 19:03
232 lines
9857 bytes
Fri, 9 May 2025 14:15:17 +0200, J.F 

>>>>> Fakt, że po 2 latach można jeździć dalej, już "za darmo".
>>>> Czyli ile tych kosztów samochodu w rh w końcu ci wychodzi?
>>> 
>>> Najpierw trzeba spłacic raty.
>> 
>> Czyli ile wychodzi?
> 
> 6000/mc ?

Przy twoich absurdalnych założeniach, niewykluczone.
Ale nikt normalny z takich warunków nie korzysta.
 
>>> A potem przyjdzie kryzys :-(
>>> Albo wcześniej :-(
>> 
>> Jaki kryzys, skąd niby ludzi do przyziemnej pracy nagle wytrzaśniesz
>> szczególnie jakby się konfa do władzy dobrała i wszystkich imigrantów, 
>> jak trampek, zaczęła eksmitować?
> 
> Pytanie, czy klientów na ogrody będziesz miał.

Mam na robienie wszystkich instalacji w domach, 
to i na ogród się znajdą.

> Bo raty do spłaty zostaną :-)

Ty zawsze najpierw robisz potem myślisz?

>>>>>> ci wykazuje że błądzisz, bo już przy 120zł netto/rh nawet 
>>>>>> mając nowy samochód i dodatkowe ubezpieczenia się wjeżdża 
>>>>>> na poziom przeciętnych polskich zarobków z których mnie 
>>>>>> stać na nowy dom (z basenem) i nowy (lub relatywnie nowy) 
>>>>>> samochód. I nie, moja żona nie zarabia więcej jako pracownik 
>>>>>> administracji, nie dostaliśmy nic w spadku etc. Jedyne co 
>>>>>> robimy, to żyjemy oszczędnie i nie dajemy się dymać "rynkowi".
>>>>> 
>>>>> A z drugiej strony - "biceps" jakiś gorszy?
>>>> 
>>>> To tylko biceps. Każdy go ma,
>>> Ja nie mam :-(
>> 
>> Jesteś mutantem popromiennym?
> 
> No, coś tam niby mam, ale słaby i niewytrenowany.

Ty jęczysz, a tymczasem:
https://zapodaj.net/images/c3b2c290482c8.gif

>>>> a jego używanie 
>>>> nie wymaga specjalistycznej wiedzy.
>>> 
>>> Nie mówię nie, ale on ma swój punkt widzenia.
>>> Ja 8h łopatą machał nie będę.
>> 
>> Nawet za 325 zł/rh? To co ty robisz i ile masz za rh?
> 
> Tu nie chodzi o to, ile mam za rh, 
> tylko że się nie nadaję do machania 8h łopatą. 

Podaj ile masz rh, to wyjdzie ile byś faktycznie musiał machać.
Jeśli masz 80 zł na rękę, to by wystarczyło 2h/dzień. Tyle to 
największy mięczak, z łopatą w łapie, wytrzyma.

> Może jakbym 30 lat temu dostał taką ofertę, to byłbym wytrenowany do
> machania ...
> 
> ...  to ile kosztuje ten bobcat za godzine/dzień/dowóz ? :-)

Przecież pisałem. 400/doba, 350 dowóz.

>>>>> Podali Ci swoją cenę, komu sie nie podoba, niech się bierze do łopaty
>>>>> :-)
>>>>> Nie spodobała Ci się, wziąłes sie do łopaty, i nie ma co tu więcej
>>>>> dyskutować :-)
>>>> 
>>>> I dlatego zacząłeś dyskutować, dodatkowo wyzywając od gołodupców?
>>> Bo zacząłes wyzywać od "łbów od łopaty" :-P
>> 
>> Ty nie jesteś łbem od łopaty i nie chcesz być to co cię to boli?
> 
> Ty masz swoją cenę, oni mają swoją cenę. 
> Czy to powód, aby ich wyzywać?

Będziesz nad tymi nieborakami płakać, obrońco uciśnionych? :>
Przecież nie wyzywam ich od pedałów i murzynów.

>>> Taki mądry, a nie stać Cię na wynajęcie "bicepsa" :-P
>> Jest róznica pomiędzy nie stać na bicepsa, 
>> a nie dać się dymać przez bicepsa.
> No proszę - nie dość, że biceps, to jeszcze cwany i dyma :-)

Dlatego pytałem ile ty masz rh, ale coś się nie chcesz pochwalić. ;P
 
>>>>> To nie badania techniczne, gdzie badania obowiązkowe, a cena urzędowa
>>>>> :-)
>>>> Właśnie prawidłowo że urzędowa, to nie wali się w rogi ludzi.
>>> 
>>> A może tak jak w UK? 
>>> Rząd określi maksymalną, a rynek określi właściwą ? 
>> 
>> Też nie najgorzej. Chociaż u nas ludzie są chorzy 
>> na głowę, nie potrafią liczyć kosztów i wychodzą 
>> im bzdury. Np. firmy świadczące usługi nie chcą
>> na VAT 8% bo "im się nie opłaca". Po czym w toku 
>> dyskusji wychodzi, że oni myślą że jak kupią towar 
>> dla klienta, to z VAT 23%, a potem muszą go obłożyć 
>> dodatkowo VATem 8%. Niektórzy wyjątkowi cyrkowcy 
>> to jeszcze dochodowym towar okładają.
> 
> No .. a potem przyjdzie mózgowiec z US, i im taką karę przyp*, 
> że będą mieli rację :-)

Powiedział etatowiec. 20 lat DG prowadzę, miałem kontrole, 
także VAT i wszystko się odbywało bardzo kulturalnie,
PROSZONO mnie o dokumenty, ja je dostarczałem i po temacie.
Jak się wałów na VAT nie robi, to kar nie sadzą.

Powiem więcej, mnie po zmianie wuładzy VAT zwracają 
po niecałych 10 dniach od złożenia deklaracji, 
wcześniej 2 miesiace niewyjęte.
 
>>>>>> Jest też 
>>>>>> trzecia opcja, że firmy, tak jak w przypadku omawianych
>>>>>> mieszkań, "kiszą rynek".
>>>>> Jest to możliwe, ale znaczyłoby, że za mało tych firm.
>>>>> Bicepsów za mało? Każdy by teraz chciał mieć czyste ręce ? :-)
>>>> 
>>>> Oczywiście że absurdalnie mało jest ludzi do "brudnej pracy".
>>>> Gdyby nie było ukraińców i innych imigrantów to w ogóle
>>>> byśmy ceny mieli w kosmosie za prace podstawowe.
>>> 
>>> I to jest do pewnego stopnia naturalna kolej rzeczy.
>>> Za nieprzyjemną pracę trzeba więcej zapłacic :-P
>> 
>> Znaczy machanie łopatą jest mniej przyjemne niż 
>> praca w sortowni śmieci czy jako "szambiarz"?
> No i każdy z tych zawodów chce zarobić ... odpowiednio.

To pytam po raz kolejny, lekarz czy nauczyciel ma łatwiejszą 
pracę tylko dlatego że nie pracuje w smrodzie i bicepsem?
Bo aktualnie śmieciarz z miejsca zarabia więcej niż nauczyciel
czy lekarz po studiach, czyli wg twojej nomenklatury niedopowiednio. 

>>>>> A może Cie w *** zrobili ... no cóz - kiedyś trzeba było 
>>>>> zdobyć nowe uprawnienia, teraz już dużo uprawnionych, 
>>>>> to może i cena kursów spadła :-)
>>>> 
>>>> Zrobili czy nie, nie jest to podstawą do żądania pierdylionów 
>>>> za usługę mimo wyższego poziomu wykwalifikowania. Literalnie, 
>>>> jeśli nie rozumiesz, ja do łopaty pójdę z marszu i zrobię, 
>>>> a ten od łopaty nie zamontuje (raczej) skutecznie pompy ciepła.
>>> 
>>> No widzisz, ja pompę może i bym zamontował, 
>> 
>> Może, czy masz na tę chwilę elementarną wiedzę
>> że dostajesz towar i robisz, tak jak z łopatą?
> 
> Elementarną to może i mam, ale czy wystarczy?

Czyli nie masz, skoro "może".

> Instrukcja montażu jasna ?

Dla ciebie, raczej wątpię. ;P

> Ogólnie to nie jest trudne, skoro to młotki po zawodówce robią :-P

Nie masz nawet zawodówki?

> No i narzędzi nie mam.

Straszne.

>>> a do łopaty nie mam kondycji.
>> 
>> Ale posługiwać się umiesz i jak trzeba to 
>> z miejsca do taczki ziemię wrzucisz.
> 
> Jedną taczkę pewnie wrzucę. A ile tych taczek?

Bez jaj, moja córka lat 16 parę taczek dziennie przewoziła i żyje.

> Przypominam, że bobcata wynająłeś, zamiast się za łopatę chwycic :-)

To był wynik braku czasu, tzn. łopatą byłbym teraz 
może w połowie tego co kopara zrobiła w dwa dni.

>>> Stąd inna ocena róźnych prac :-P
>> Wg twojej pokrętnej logiki.
> 
> Zawsze jest to samo:
> -mogę zapłacic ile chcą,
> -mogę poszukać tańszych,
> -mogę zrobić sam - o ile mogę,
> -mogę nie robic wcale ... o ile mogę.
> 
>>> P.S. Przy samochodach grzebać przestałem, bo raz - nie mam warunków,
>>> a dwa - brudzić mi się nie chciało. 
>>> Mechanicy podrożeli ... ale o warunki coraz trudniej :-(
>> 
>> Też nigdy nie miałem weny się babrać przy samochodach. 
> 
> Wenę umiarkowaną miałem, może nawet mam.
> Lubie np wiedzieć, jak coś zrobione ... a to najlepiej rozebrać.
> 
>> Tylko jedną 
>> rzecz do tej pory zrobiłem, w poprzednim Outlanderze, wymieniłem 
>> poduszkę silnika elektrycznego bo się zerwała. W ASO zawołali 
>> 1400 zł, ja kupiłem poduszkę za 300 (oryginalną) i w 30 minut 
>> (łacznie z oczyszczeniem od 30 lat nieużywanego kanału) ją 
>> wymieniłem, bo była na 3 śrubach.
> 
> No widzisz ... a wiesz ile kosztuje szkolenie pracownika ASO ? :-)
> No ale zaraz - to wychodi 2200zl/rh 

Akurat rh w ASO kosztuje 400 a nie 2200. Pominąłwś marżę 
na częściach -- czyli zrobiłeś to co zawsze, jak ci pasuje 
do tezy, ignorujesz i manipulujesz.

> - widzisz i nie grzmisz? :-)

Przecież piętnowałem ten przypadek nie raz, także tutaj.

> Cena za ogród, to była taniocha :-)

Może dla twojego braku bicepsa.

-- 
Pozdor
Myjk
Page 2 of 3 • 102 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads