Thread View: pl.misc.samochody
30 messages
30 total messages
Started by Andrzej "Andy" Zdzitowiecki
Wed, 20 Nov 1996 08:05
Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Andrzej "Andy" Zdzitowiecki
Date: Wed, 20 Nov 1996 08:05
Date: Wed, 20 Nov 1996 08:05
38 lines
2204 bytes
2204 bytes
Hej! Widze, ze po paru moich ostatnich artykulach czesc osob uznala mnie za oslabionego na umysle pirata drogowego. Spiesze z wyjasnieniem, ze uwazam sie za dosc zrownowazonego kierowce :-) (coz, predkosc to nie wszystko, widuje sie czesto kierowcow, ktorzy nawet nie jada szybko, ale wyczyniaja takie cuda, ze od razu czlowiek chcialby byc gdzie indziej: wyprzedzania "na zakladke" z wozem z naprzeciwka, wyprzedzanie na zakretach, na liniach ciaglych, omijanie samochodow, ktore zatrzymaly sie aby kogos przepuscic, etc, etc). W normalnej sytuacji jezdze w trasie ponizej 130km/h. Sytuacje kiecy jade naprawde szybko sa raczej rzadkie i wynikaja z pospiechu. Z drugiej strony zgadzam sie z definicja Sobieslawa Zasady co do "szybkosci bezpiecznej" ktora zalezy od warunkow drogowych, pogodowych, samochodu oraz umiejetnosci kierowcy (prawdopodobnie 170 poldkiem na drodze do Bydgoszczy to nie jest "szybkosc bezpieczna", ale mi sie _naprawde_ spieszylo :-). Osobiscie uwazam ze jazda 126p 90-100km/h jest zdecydowanie bardziej ryzykowna (w trasie, w miescie to troche inaczej) niz moim samochodem 180-200km/h. "Speedy" Andy "Gonzales" **************************************** * Latanie to sztuka, a raczej sztuczka.* * Dowcip polega na tym, by nauczyc sie * * rzucac na ziemie i nie trafic w nia. * **************************************** * Andrzej "Andy" Zdzitowiecki * * Sales Director - 4PI Analyst SC * **************************************** * Email: azdzit@fourpi.com.pl * * http://www.atm.com.pl/~4piaz * ****************************************
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Michal Jankowski
Date: Wed, 20 Nov 1996 10:42
Date: Wed, 20 Nov 1996 10:42
30 lines
2009 bytes
2009 bytes
azdzit@fourpi.com.pl (Andrzej "Andy" Zdzitowiecki) writes: > Osobiscie uwazam ze jazda 126p 90-100km/h jest zdecydowanie bardziej > ryzykowna (w trasie, w miescie to troche inaczej) niz moim > samochodem 180-200km/h A ja uwazam, ze nie. Chyba, ze na niemieckiej autostradzie. Albo jesli masz zagwarantowane, ze NIKT poza toba z drogi nie korzysta - chociaz nie, wtedy i maluchowi nic nie grozi. Jezeli wypadnie mi z naprzeciwka na moj pas maluch jadacy 90 km/h (co zreszta jakos sie zdarza...), to moze zdaze przyhamowac, moze on tez, moze odskocze. Jesli nawet sie zderzymy, to bedzie to przy szybkosci 60-70 km jego i mojej. Mam szanse przezyc. Jesli mi wypadnie ktos jadacy 200 km/h (na takiego to moze jeszcze nie trafilem, ale kilka 'close calls' z szalencami jadacymi 150-160 km/h to juz mialem) mam dwa razy mniej czasu na zrobienie czegokolwiek (efektywnie moze i 5 razy mniej, czas mojej reakcji jest staly), szansa na zderzenie duzo wieksza, a jesli juz sie zderzymy, to bedzie przy szybkosci 85 mojej i 180 jego. Same trupy, chyba ze bede w czolgu. Kazdy, kto twierdzi, ze 'dla niego szybkosc 200 km/h na polskiej drodze jest bezpieczna' nie zdaje sobie sprawy z tego, o czym mowi. To wlasnie tacy ludzie sa przyczyna najgorszych wypadkow drogowych, jak chocby wczorajszego w Jozefowie, czy tez tego, w ktorym zginal Andrzej Gorbiel. MJ
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Piotr Kęplicz
Date: Wed, 20 Nov 1996 14:25
Date: Wed, 20 Nov 1996 14:25
26 lines
1955 bytes
1955 bytes
Cześć,
niejaki Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> napisawszy:
: azdzit@fourpi.com.pl (Andrzej "Andy" Zdzitowiecki) writes:
:
: > Osobiscie uwazam ze jazda 126p 90-100km/h jest zdecydowanie bardziej
: > ryzykowna (w trasie, w miescie to troche inaczej) niz moim
: > samochodem 180-200km/h
:
: A ja uwazam, ze nie. Chyba, ze na niemieckiej autostradzie. Albo jesli
: masz zagwarantowane, ze NIKT poza toba z drogi nie korzysta - chociaz
: nie, wtedy i maluchowi nic nie grozi.
Ci, którym zdarza się jechać maluchem 90 km/h (np. ja :-) to jedna
sprawa. Gorsi są ci, co w swoich niewiele szybszych pojazdach
zajeżdżają drogę maluchom tylko dlatego, że nie domyślają się, że
maluchem też można (w miarę) szybko jeździć. Paru takich artystów już
spotkałem i błogosławię moje hamulce.
Na razie,
Piotr.
--
___ _ _ _ _ ___
| . ) |/ / Piotr Kęplicz keplicz@students.mimuw.edu.pl \ \| ( . |
|__||_|\_\ /_/|_||__|
Nowy Polski Słownik Pijacki!
http://melkor.mimuw.edu.pl/~keplicz/piotr/slownik.html
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Martin
Date: Wed, 20 Nov 1996 14:45
Date: Wed, 20 Nov 1996 14:45
7 lines
749 bytes
749 bytes
Andrzej "Andy" Zdzitowiecki <azdzit@fourpi.com.pl> napisał > moim samochodem 180-200km/h. Czy mozna sie dowiedziec coz to za samochod? Martin
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Bartosz Brzostek
Date: Wed, 20 Nov 1996 17:10
Date: Wed, 20 Nov 1996 17:10
26 lines
1854 bytes
1854 bytes
Andrzej "Andy" Zdzitowiecki (azdzit@fourpi.com.pl) napisal: : (prawdopodobnie 170 poldkiem na drodze do : Bydgoszczy to nie jest "szybkosc bezpieczna" Jesli jezdzisz czesto z Warszawy do Bydgoszczy to moge podac ci swoj czas: 5.2 godziny (start piatek godz. 13 w szczycie) z centrum Warszawy (Ochota) do centrum Bydgoszczy, obiad, spakowanie walizek i w druga strone (na Prage Poludnie). Samochod: Opel Kadett.(GSi) Wychodzi 1h 50min w jedna strone od tablicy "Bydgoszcz" do tablicy "Warszawa" w normalnym ruchu. Zmien ksywe na Gonzales... Jesli nadal uwazasz, ze jestes speedy, to mamy zaklad. : Osobiscie uwazam ze jazda 126p 90-100km/h jest : zdecydowanie bardziej ryzykowna (w trasie, w miescie to troche : inaczej) niz moim samochodem 180-200km/h. Jazda maluchem 100km/h po trasie jest bardziej bezpieczna niz 80 km/h. Wieksza szansza, ze gosc za toba zdazy zachamowac :->. Przy predkosci 200 km/h nie ma juz jednak duzej roznicy czy wyprzedzasz Malucha, Ogara, czy rower. Zgadzam sie, ze jazda powyzej 150-160 km/h w Polsce to brak zdrowego rozsadku. Ja sam zas jestem wariatem. I lubie to. Pozdrowienienia dla wszystkich jeleni w Polonezach! Marcin Medelski-Guz <medelski@parnas.mimuw.edu.pl>
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Janusz Sklorz
Date: Wed, 20 Nov 1996 18:33
Date: Wed, 20 Nov 1996 18:33
39 lines
2412 bytes
2412 bytes
Andrzej Andy Zdzitowiecki wrote: >(coz, predkosc to nie > wszystko, widuje sie czesto kierowcow, ktorzy nawet nie jada szybko, > ale wyczyniaja takie cuda, ze od razu czlowiek chcialby byc gdzie > indziej: wyprzedzania "na zakladke" z wozem z naprzeciwka, > wyprzedzanie na zakretach, na liniach ciaglych, omijanie samochodow, > ktore zatrzymaly sie aby kogos przepuscic, etc, etc). Oj zdalby sie czsami jakis bat pod reka. Wczoraj zblizam sie z jednego skrzyzowania do drugiego (miedzy nimi jakies 50m). Stoi Golf i sie czai. Czuje cos w kosciach i zwalniam. Gdy jestem jakies 10 m od niego, ten z piskiem opon wyskakuje do przodu. Chwala Bogu mam dobre hamulce - i jego szczescie, ze spieprzyl bo i bat by sie znalazl. > Osobiscie uwazam ze jazda 126p 90-100km/h jest > zdecydowanie bardziej ryzykowna (w trasie, w miescie to troche > inaczej) niz moim samochodem 180-200km/h.To juz raczej idiotyzm. Kiedys dawno jezdzilem maluchem i 110. Teraz po latach doswiadczen mam czerwona strzalke na 80 km/h i wystarczy. Ostatnio jechalem na trasie (nie maluchem oczywiscie) i przedemna zwawo zasuwal maluch. Pojechalem troche za nim - 120. Gdy go mijalem dzieci pytaja: Tato, gdzie jest ten helikopter :-))) > > "Speedy" Andy "Gonzales" > > **************************************** > * Latanie to sztuka, a raczej sztuczka.* > * Dowcip polega na tym, by nauczyc sie * > * rzucac na ziemie i nie trafic w nia. * > **************************************** > * Andrzej "Andy" Zdzitowiecki * > * Sales Director - 4PI Analyst SC * > **************************************** > * Email: azdzit@fourpi.com.pl * > * http://www.atm.com.pl/~4piaz * > ****************************************Fajny ten sig ale dluuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.......uuuugi. -- Pozdrowienia. Janusz
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Martin
Date: Wed, 20 Nov 1996 21:43
Date: Wed, 20 Nov 1996 21:43
11 lines
1033 bytes
1033 bytes
Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> napisał > Kazdy, kto twierdzi, ze 'dla niego szybkosc 200 km/h na polskiej > drodze jest bezpieczna' nie zdaje sobie sprawy z tego, o czym mowi. To > wlasnie tacy ludzie sa przyczyna najgorszych wypadkow drogowych, jak > chocby wczorajszego w Jozefowie, czy tez tego, w ktorym zginal Andrzej > Gorbiel. Wyolbrzymiasz... Martin
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Janusz Sklorz
Date: Wed, 20 Nov 1996 22:08
Date: Wed, 20 Nov 1996 22:08
22 lines
1387 bytes
1387 bytes
Michal Jankowski wrote: > Kazdy, kto twierdzi, ze 'dla niego szybkosc 200 km/h na polskiej > drodze jest bezpieczna' nie zdaje sobie sprawy z tego, o czym mowi. To > wlasnie tacy ludzie sa przyczyna najgorszych wypadkow drogowych, jak > chocby wczorajszego w Jozefowie, czy tez tego, w ktorym zginal Andrzej > Gorbiel. > > MJ Popieram. 140 na wielopasmowej przy niewielkim ruchu. Na normalnej prostej bez ruchu. Przy minimalnym ruchu 120 bedzie dosyc. To jest moje zdanie. Lubie jezdzic szybko i nie boje sie ale chce jeszcze pozyc. Dlatego boje sie innych. -- Pozdrowienia. Janusz PS. Najprzyjemniej jezdzi mi sie na wloskich autostradach (no moze tez austiackich). We Francji juz gorzej, o czeskich i slowackich nie wspomne. O polskich wcale :-(((((
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Andrzej "Andy" Zdzitowiecki
Date: Wed, 20 Nov 1996 22:51
Date: Wed, 20 Nov 1996 22:51
44 lines
2583 bytes
2583 bytes
keplicz@students.mimuw.edu.pl (Piotr =?ISO-8859-2?Q?K=EAplicz?=) wrote: >Ci, którym zdarza się jechać maluchem 90 km/h (np. ja :-) to jedna >sprawa. Gorsi są ci, co w swoich niewiele szybszych pojazdach >zajeżdżają drogę maluchom tylko dlatego, że nie domyślają się, że >maluchem też można (w miarę) szybko jeździć. Paru takich artystów już >spotkałem i błogosławię moje hamulce. Ja kiedys sporo jezdzilem maluchem. Mam z tego dwa wnioski. 1. Nad maluchem jadacym ponad 90km/h praktycznie nie mozna w razie czego zapanowac, czyli rownie dobrze jak sportowym wozkem przy 200 (BTW nie pisalem ze polecam jezdzenie 200km/h po polskich drogach, nawet odradzam), jest to po prostu rownie niebezpieczne, a mimo to kierowcy maluchow ciagle zyja, tak jak nie kazdy jezdzaczy 200 od razu zginol. 2. NIGDY nie zajezdzam drogi maluchom, bo raz ze nie zachamuje (bo niby czym? :-), dwa on do tej stowki musial walczyc 60s, ja moge to zrobic w 6s, to sobie poczekam, krzywda mi sie nie stanie :-). Odnosnie "wyskakiwania" samochodow jadacych 200 i malych szans ich unikniecia, to grozny jest po prostu kierowca, ktory nie potrafi wycenic odleglosci i predkosci innych uzytkownikow lub po prostu nie wie co sie naokolo niego dzieje, niezaleznie od rozwijaniej predkosci. Zabija nie predkosc, tylko ludzie bez wyobrazni, niezaleznie od predkosci. Andy **************************************** * Latanie to sztuka, a raczej sztuczka.* * Dowcip polega na tym, by nauczyc sie * * rzucac na ziemie i nie trafic w nia. * **************************************** * Andrzej "Andy" Zdzitowiecki * * Sales Director - 4PI Analyst SC * **************************************** * Email: azdzit@fourpi.com.pl * * http://www.atm.com.pl/~4piaz * ****************************************
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Andrzej "Andy" Zdzitowiecki
Date: Wed, 20 Nov 1996 22:52
Date: Wed, 20 Nov 1996 22:52
29 lines
1442 bytes
1442 bytes
"Martin" <martin@inet.com.pl> wrote: >Andrzej "Andy" Zdzitowiecki <azdzit@fourpi.com.pl> napisał >> moim samochodem 180-200km/h. >Czy mozna sie dowiedziec coz to za samochod? Eagle Talon TSi AWD, 2.0i 16V Turbo-Intercooler (aktualnie 225HP :-) z napedem 4x4. Andy **************************************** * Latanie to sztuka, a raczej sztuczka.* * Dowcip polega na tym, by nauczyc sie * * rzucac na ziemie i nie trafic w nia. * **************************************** * Andrzej "Andy" Zdzitowiecki * * Sales Director - 4PI Analyst SC * **************************************** * Email: azdzit@fourpi.com.pl * * http://www.atm.com.pl/~4piaz * ****************************************
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Andrzej "Andy" Zdzitowiecki
Date: Wed, 20 Nov 1996 22:56
Date: Wed, 20 Nov 1996 22:56
36 lines
1985 bytes
1985 bytes
bbrzoste@I_should_put_my_domain_in_etc_NNTP_INEWS_DOMAIN (Bartosz Brzostek) wrote: >Jesli jezdzisz czesto z Warszawy do Bydgoszczy to moge podac ci swoj czas: >5.2 godziny (start piatek godz. 13 w szczycie) z centrum Warszawy (Ochota) do >centrum Bydgoszczy, obiad, spakowanie walizek i w druga strone >(na Prage Poludnie). Samochod: Opel Kadett.(GSi) >Wychodzi 1h 50min w jedna No coz czasu nie mierzylem, ale Poldkiem tez sie zmiescilem ponizej 2h, bo nie mialem wyboru (klienci czekali :-). BTW Niezly czas mialem w 1991 z terenu targow poznanskich na Saska Kepe w 2h40min w deszczu (to byly czasy kiedy naprawde czasem nie wiedzialem co czynie :-( ). Samochod: BMW 323i Andy PS Nie uzadzam sobie wyscigow po drogach publicznych, ale moze kiedys maly "drag" w nocy spod swiatel na wale miedzeszynskim? Czemu nie :-) **************************************** * Latanie to sztuka, a raczej sztuczka.* * Dowcip polega na tym, by nauczyc sie * * rzucac na ziemie i nie trafic w nia. * **************************************** * Andrzej "Andy" Zdzitowiecki * * Sales Director - 4PI Analyst SC * **************************************** * Email: azdzit@fourpi.com.pl * * http://www.atm.com.pl/~4piaz * ****************************************
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Marek Proga
Date: Thu, 21 Nov 1996 02:04
Date: Thu, 21 Nov 1996 02:04
7 lines
922 bytes
922 bytes
> PS Nie uzadzam sobie wyscigow po drogach publicznych, ale moze kiedys > maly "drag" w nocy spod swiatel na wale miedzeszynskim? Czemu nie :-) To tam teraz swiatel nazakladali!? Marek
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Marek Proga
Date: Thu, 21 Nov 1996 02:11
Date: Thu, 21 Nov 1996 02:11
21 lines
1557 bytes
1557 bytes
> bbrzoste@I_should_put_my_domain_in_etc_NNTP_INEWS_DOMAIN (Bartosz > Brzostek) wrote: > > >Jesli jezdzisz czesto z Warszawy do Bydgoszczy to moge podac ci swoj czas: > >5.2 godziny (start piatek godz. 13 w szczycie) z centrum Warszawy (Ochota) do > >centrum Bydgoszczy, obiad, spakowanie walizek i w druga strone > >(na Prage Poludnie). Samochod: Opel Kadett.(GSi) > >Wychodzi 1h 50min w jedna > > No coz czasu nie mierzylem, ale Poldkiem tez sie zmiescilem ponizej > 2h, bo nie mialem wyboru (klienci czekali :-). BTW Niezly czas mialem > w 1991 z terenu targow poznanskich na Saska Kepe w 2h40min w deszczu > (to byly czasy kiedy naprawde czasem nie wiedzialem co czynie :-( ). > Samochod: BMW 323i Jak licytacja to licytacja. 2569 ml w 48 godzin solo. 7 stanow, korek w Seattle i granica z Kanada. Marek
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Martin
Date: Thu, 21 Nov 1996 08:16
Date: Thu, 21 Nov 1996 08:16
8 lines
878 bytes
878 bytes
Andrzej "Andy" Zdzitowiecki <azdzit@fourpi.com.pl> napisał > Eagle Talon TSi AWD, 2.0i 16V Turbo-Intercooler (aktualnie 225HP :-) z > napedem 4x4. Czyli Mitsubishi Eclipse.....? Martin
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Martin
Date: Thu, 21 Nov 1996 08:16
Date: Thu, 21 Nov 1996 08:16
9 lines
1020 bytes
1020 bytes
Marek Proga <proga@sun3.hep.utexas.edu> napisał > Jak licytacja to licytacja. > 2569 ml w 48 godzin solo. 7 stanow, korek w Seattle i granica z Kanada. Haha... niezle porownanie :) Czy Ty wiesz co to znaczy polskie drogi? Ja wole pojechac do Hamburga i z powrotem niz do Poznania w jedna strone... Martin
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Grzegorz Bodaszewski
Date: Thu, 21 Nov 1996 09:53
Date: Thu, 21 Nov 1996 09:53
18 lines
1240 bytes
1240 bytes
bbrzoste@I_should_put_my_domain_in_etc_NNTP_INEWS_DOMAIN (Bartosz
Brzostek) wrote:
>Andrzej "Andy" Zdzitowiecki (azdzit@fourpi.com.pl) napisal:
>: (prawdopodobnie 170 poldkiem na drodze do
>: Bydgoszczy to nie jest "szybkosc bezpieczna"
>[...]
>Wychodzi 1h 50min w jedna
>strone od tablicy "Bydgoszcz" do tablicy "Warszawa" w normalnym ruchu.
^^^^^^^^^^
Typowe dla niezbyt madrych 'licytantow'.
Srednia predkosc przejazdu mierzy sie od momentu wejscia do
samochodu do momentu wyjscia z niego w punkcie docelowym.
Grzegorz Bodaszewski
== warta_olsztyn@telbank.pl
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Przemek Cias
Date: Thu, 21 Nov 1996 10:20
Date: Thu, 21 Nov 1996 10:20
11 lines
1151 bytes
1151 bytes
Bartosz Brzostek wrote: > Zgadzam sie, ze jazda powyzej 150-160 km/h w Polsce to brak zdrowego rozsadku. > Ja sam zas jestem wariatem. I lubie to. Dorga nie jest twoja prywatna wlasnoscia , ale publiczna. Jak sie nie chcesz stosowac do publicznych przepisow, to sobie zbuduj wlasna droge. :) -- Przemek Cias ComArch SA tel: +48 12 337919, 339443 , 339229 ul.Czarnowiejska 66 mailto:pcs@ComArch.Krakow.PL 30-054 Krakow http://www.comarch.krakow.pl
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Marek Proga
Date: Thu, 21 Nov 1996 14:22
Date: Thu, 21 Nov 1996 14:22
22 lines
1409 bytes
1409 bytes
> Marek Proga wrote: > > > Jak licytacja to licytacja. > > 2569 ml w 48 godzin solo. 7 stanow, korek w Seattle i granica z Kanada. > > > > Marek > > 53,5 mili/h - czy to taki rekord. > Na ale te 48h - to Ty jestes WARIAT. > > Co do licytacji: > z centrum Rzymu do Neapolu (220km) + 10 minut w korku na GRA - niedzielny > wieczor (duzy ruch) - 2 godziny. > -- > Pozdrowienia. > > Janusz No rekord to pewnie nie jest i wcale nie staram sie takie miano. Tylko wez pod uwage przynajmniej godzine w Seattle i troche czasu na granicy z celnikami, wywozilem samochod do Kanady. Spac, pare godzin spalem po drodze i jadlem
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Marek Proga
Date: Thu, 21 Nov 1996 15:06
Date: Thu, 21 Nov 1996 15:06
29 lines
2000 bytes
2000 bytes
In article <01bbd77e$828ab480$LocalHost@inet.com.pl.inet.com.pl> "Martin" <martin@inet.com.pl> writes: > From: "Martin" <martin@inet.com.pl> > Newsgroups: pl.misc.samochody > Date: 21 Nov 1996 08:16:34 GMT > Organization: prywatne > > Marek Proga <proga@sun3.hep.utexas.edu> napisał > > > Jak licytacja to licytacja. > > 2569 ml w 48 godzin solo. 7 stanow, korek w Seattle i granica z Kanada. > > Haha... niezle porownanie :) Czy Ty wiesz co to znaczy polskie drogi? Ja > wole pojechac do Hamburga i z powrotem niz do Poznania w jedna strone... > > Martin > Wiem bo tam sie nauczylem jezdzic. Czy tobie sie wydaje ze w USA sa same autostrady tak jak na filmie. Jak masz odpowiednio dobra mape to proponuje na nia zerknac. Po drodze wstapilem zobaczyc kanion De Chelly, wiec od I40 w Arizonie do I70 w Utah trzeba pojechac droga 191 ktora jest tak jak polowa "katowickiej". Czyli dwa pasy, po jednyn w strone, dotego sarny, krowy i konie gwarantuja ze nie zasypiasz. Potem spory kawal droga 6 w Utah ta sama historia. Na dokladke mam nie zaplacony mandat w Utah i nie moglem sobie pozwolic aby mnie tam zatrzymali. W brew obiegowym przekonaniom sa tam ograniczenia predkosci. Marek
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Radoslaw Poplawski
Date: Thu, 21 Nov 1996 15:09
Date: Thu, 21 Nov 1996 15:09
24 lines
1505 bytes
1505 bytes
Thu, 21 Nov 1996 07:57:04 -0800, Janusz Sklorz <jsklorz@rsw.pl> napisał(a): >Marek Proga wrote: > >> Jak licytacja to licytacja. >> 2569 ml w 48 godzin solo. 7 stanow, korek w Seattle i granica z Kanada. >> >> Marek > >53,5 mili/h - czy to taki rekord. >Na ale te 48h - to Ty jestes WARIAT. > >Co do licytacji: >z centrum Rzymu do Neapolu (220km) + 10 minut w korku na GRA - niedzielny >wieczor (duzy ruch) - 2 godziny. Poniewaz z Wroclawia wyjezdzam raz na pol roku pozostaje mi zaproponowac: Nowy Dwor-Nyska w 10m (w nocy) i 17 w szczycie :). Radoslaw Poplawski (radekp@geocities.com) WWW: http://www.geocities.com/MotorCity/3416 Do wziecia wersja beta pelnej konwersji ISO 8859-2 na CP1250 do Forte Agenta 0.99f. Wszelkie bugi do mnie!
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Janusz Sklorz
Date: Thu, 21 Nov 1996 15:57
Date: Thu, 21 Nov 1996 15:57
17 lines
1052 bytes
1052 bytes
Marek Proga wrote: > Jak licytacja to licytacja. > 2569 ml w 48 godzin solo. 7 stanow, korek w Seattle i granica z Kanada. > > Marek 53,5 mili/h - czy to taki rekord. Na ale te 48h - to Ty jestes WARIAT. Co do licytacji: z centrum Rzymu do Neapolu (220km) + 10 minut w korku na GRA - niedzielny wieczor (duzy ruch) - 2 godziny. -- Pozdrowienia. Janusz
Baba za kierownica (bylo: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.)
Author: Janusz Sklorz
Date: Thu, 21 Nov 1996 16:01
Date: Thu, 21 Nov 1996 16:01
16 lines
993 bytes
993 bytes
Bartosz Brzostek wrote: > Pozdrowienienia dla wszystkich jeleni w Polonezach! > > Marcin Medelski-Guz <medelski@parnas.mimuw.edu.pl> Chciales kogos obrazic ??? Czy tylko upodobales sobie tych jeleni ktorzy jezdza Polonezami ??? -- Pozdrowienia. Janusz PS. Nie mam Poloneza. PPS. Uwazam, ze nie trzeba byc kobieta aby byc BABA ZA KIEROWNICA
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Jarek Lis
Date: Thu, 21 Nov 1996 17:47
Date: Thu, 21 Nov 1996 17:47
9 lines
1049 bytes
1049 bytes
Janusz Sklorz <jsklorz@rsw.pl> wrote: : Co do licytacji: : z centrum Rzymu do Neapolu (220km) + 10 minut w korku na GRA - niedzielny : wieczor (duzy ruch) - 2 godziny. E, tam. Wroclaw-Warszawa (od rogatek do rogatek - 350km) 3h. Nie - ja az takim wariatem nie jestem, ale znam dwoch takich co tyle jezdza. J.
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Jarek Lis
Date: Thu, 21 Nov 1996 18:19
Date: Thu, 21 Nov 1996 18:19
24 lines
1763 bytes
1763 bytes
Martin <martin@inet.com.pl> wrote: : Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> napisał : > Kazdy, kto twierdzi, ze 'dla niego szybkosc 200 km/h na polskiej : > drodze jest bezpieczna' nie zdaje sobie sprawy z tego, o czym mowi. To : > wlasnie tacy ludzie sa przyczyna najgorszych wypadkow drogowych, jak : > chocby wczorajszego w Jozefowie, czy tez tego, w ktorym zginal Andrzej : > Gorbiel. : Wyolbrzymiasz... Ja sie zgodze. Do bezpiecznej jazdy z taka szybkoscia trzeba: 1) drogi odpowiednio rownej, prostej, i wyprofilowanej. 2) takiej, zeby na sasiednim pasie byla przecietna nie mniej niz 140, wiec w zasadzie 3 pasy w jedna strone, a dwa dopuszczalne co najwyzej przy malym ruchu. 3) z bezkolizyjnymi skrzyzowaniami, czyli generalnie autostrada. Kolizyjne skrzyzowania dopuszczalne jedynie przy wyjatkowo malym ruchu, dobrej widocznosci, odpowiedniej edukacji okolicznych kierowcow, zamkniecia bocznych drog dla traktorow i ciezarowek po zmroku. To gdzie w PL mamy chociaz ze 20km takiej drogi? Oczekuje propozycji. Jarek.
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Andrzej "Andy" Zdzitowiecki
Date: Thu, 21 Nov 1996 22:24
Date: Thu, 21 Nov 1996 22:24
29 lines
1480 bytes
1480 bytes
"Martin" <martin@inet.com.pl> wrote: >Andrzej "Andy" Zdzitowiecki <azdzit@fourpi.com.pl> napisał >> Eagle Talon TSi AWD, 2.0i 16V Turbo-Intercooler (aktualnie 225HP :-) z >> napedem 4x4. >Czyli Mitsubishi Eclipse.....? GSX Andy **************************************** * Latanie to sztuka, a raczej sztuczka.* * Dowcip polega na tym, by nauczyc sie * * rzucac na ziemie i nie trafic w nia. * **************************************** * Andrzej "Andy" Zdzitowiecki * * Sales Director - 4PI Analyst SC * **************************************** * Email: azdzit@fourpi.com.pl * * http://www.atm.com.pl/~4piaz * ****************************************
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Andrzej "Andy" Zdzitowiecki
Date: Thu, 21 Nov 1996 22:27
Date: Thu, 21 Nov 1996 22:27
31 lines
1840 bytes
1840 bytes
Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> wrote: >Janusz Sklorz <jsklorz@rsw.pl> wrote: >: Co do licytacji: >: z centrum Rzymu do Neapolu (220km) + 10 minut w korku na GRA - niedzielny >: wieczor (duzy ruch) - 2 godziny. >E, tam. Wroclaw-Warszawa (od rogatek do rogatek - 350km) 3h. >Nie - ja az takim wariatem nie jestem, ale znam dwoch takich co tyle jezdza. Nic trudnego :-). Jak bylem kierowca dostawczego Peugeot J5 to trasy Warszawa-Kraków (centrum-centrum) i Warszawa-Gdynia (centrum-port) pokonywalem niedomiennie w 3h (ale kazdy zakret znalem na pamiec :-). Andy **************************************** * Latanie to sztuka, a raczej sztuczka.* * Dowcip polega na tym, by nauczyc sie * * rzucac na ziemie i nie trafic w nia. * **************************************** * Andrzej "Andy" Zdzitowiecki * * Sales Director - 4PI Analyst SC * **************************************** * Email: azdzit@fourpi.com.pl * * http://www.atm.com.pl/~4piaz * ****************************************
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Martin
Date: Fri, 22 Nov 1996 10:52
Date: Fri, 22 Nov 1996 10:52
18 lines
1493 bytes
1493 bytes
Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> napisał > Ja sie zgodze. Do bezpiecznej jazdy z taka szybkoscia trzeba: > 1) drogi odpowiednio rownej, prostej, i wyprofilowanej. > 2) takiej, zeby na sasiednim pasie byla przecietna nie mniej niz 140, > wiec w zasadzie 3 pasy w jedna strone, a dwa dopuszczalne > co najwyzej przy malym ruchu. > 3) z bezkolizyjnymi skrzyzowaniami, czyli generalnie autostrada. > Kolizyjne skrzyzowania dopuszczalne jedynie przy wyjatkowo malym ruchu, > dobrej widocznosci, odpowiedniej edukacji okolicznych kierowcow, > zamkniecia bocznych drog dla traktorow i ciezarowek po zmroku. > > To gdzie w PL mamy chociaz ze 20km takiej drogi? Oczekuje propozycji. Autostrada miedzy Poznaniem, a Koninem... 50 km. Martin
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Janusz Sklorz
Date: Fri, 22 Nov 1996 16:21
Date: Fri, 22 Nov 1996 16:21
19 lines
1112 bytes
1112 bytes
Marek Proga wrote: > > > Jak licytacja to licytacja. > > > 2569 ml w 48 godzin solo. 7 stanow, korek w Seattle i granica z Kanada. > > > > > > Marek > > > > 53,5 mili/h - czy to taki rekord. > > Na ale te 48h - to Ty jestes WARIAT. > > > > Spac, pare godzin spalem po drodze i jadlem No to jestes troche mniejszy wariat :-))))) -- Pozdrowienia. Janusz
Autostrady (byloRe: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Janusz Sklorz
Date: Fri, 22 Nov 1996 16:28
Date: Fri, 22 Nov 1996 16:28
16 lines
1024 bytes
1024 bytes
Jarek Lis wrote: > To gdzie w PL mamy chociaz ze 20km takiej drogi? Oczekuje propozycji. > > Jarek. Hi,hi. Kiedys na AUTOSTRADZIE (!sic) z Katowic do Krakowa zdarzylo mi sie wyprzedzac furmanke ktora holowala jakiegos zepsutego wraka. Ukapitalistow nie do pomyslenia. -- Pozdrowienia. Janusz
Re: Nadmierna predkosc - wyznania pirata drogowego.
Author: Jarek Lis
Date: Fri, 22 Nov 1996 20:48
Date: Fri, 22 Nov 1996 20:48
18 lines
1329 bytes
1329 bytes
Grzegorz Bodaszewski <warta_olsztyn@telbank.pl> wrote: : bbrzoste@I_should_put_my_domain_in_etc_NNTP_INEWS_DOMAIN (Bartosz : >Wychodzi 1h 50min w jedna : >strone od tablicy "Bydgoszcz" do tablicy "Warszawa" w normalnym ruchu. : ^^^^^^^^^^ : Typowe dla niezbyt madrych 'licytantow'. : Srednia predkosc przejazdu mierzy sie od momentu wejscia do : samochodu do momentu wyjscia z niego w punkcie docelowym. Wiesz, czas przejazdu od wejscia do samochodu do tablicy 'koniec ...' mniej zalezy od auta i umiejetnosci kierowcy, a bardziej od jego szczescia, braku odpowiedzialnosci i chamstwa. Trudno wliczac je w wynik koncowy... J.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads