Thread View: pl.misc.ratownictwo
10 messages
10 total messages
Started by jerzyn
Mon, 13 Apr 2009 19:40
Poduszki powietrzne .
Author: jerzyn
Date: Mon, 13 Apr 2009 19:40
Date: Mon, 13 Apr 2009 19:40
7 lines
1208 bytes
1208 bytes
Tak jesteśmy od rana zalewani informacjami o tej tragedii w Kamieniu Pomorskim, ale po tych relacjach o poszkodowanych skaczących z okien tego budynku to zastanowiłem sie dlaczego nie użyto poduszek powietrznych, można na to skakać z któregoś tam pietra i jest szansa, ze ktoś sie uratuje skacząc na taka poduszkę .Strażacy w Kamieniu nie mieli takich poduszek ? juras
Re: Poduszki powietrzne .
Author: Robert Tomasik
Date: Mon, 13 Apr 2009 20:45
Date: Mon, 13 Apr 2009 20:45
12 lines
1525 bytes
1525 bytes
Użytkownik "jerzyn" <police@onet.eu> napisał w wiadomości news:gs04ht$i2v$3@news.onet.pl... > Tak jesteśmy od rana zalewani informacjami o tej tragedii w Kamieniu > Pomorskim, ale po tych relacjach o poszkodowanych skaczących z okien tego > budynku to zastanowiłem sie dlaczego nie użyto poduszek powietrznych, > można na to skakać z któregoś tam pietra i jest szansa, ze ktoś sie > uratuje skacząc na taka poduszkę .Strażacy w Kamieniu nie mieli takich > poduszek ? > juras Bo poduszki są na wyposażeniu darbiny, a ta nie przyjechała. Zastanawiam sie czemu i powoli dochodzę do wniosku, że było mało kierowców.
Re: Poduszki powietrzne .
Author: 085
Date: Mon, 13 Apr 2009 21:14
Date: Mon, 13 Apr 2009 21:14
52 lines
3788 bytes
3788 bytes
Użytkownik "Robert Tomasik" <robert.tomasik@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:gs08r5$362$1@inews.gazeta.pl... > Bo poduszki są na wyposażeniu darbiny, a ta nie przyjechała. Nie na wyposazeniu drabiny tylko podnosnika, ale niewazne - nie wiem, czy w ogole sa na wyposazeniu tej jednostki. Panstwowa Straz Pozarna jest biedna jak mysz koscielna i nie w kazdym powiecie sa takie luksusy. Podnosnik zreszta przyjechal na miejsce, ale byc moze pozniej - na zdjeciach w kazdym razie jest, nawet dwa. Zastanawiam > sie czemu i powoli dochodzę do wniosku, że było mało kierowców. Nie tylko kierowcow... Na codzien tego nie widac, ale w wiekszosci powiatow (pomiajajac te z duzymi miastami) - na caly powiat, uwaga - na jednej zmianie, jest szesciu do osmiu strazakow - ratownikow. Tak, na caly powiat. Dlaczego nie uzyto skokochronow ? Zapewne dlatego, ze nie uratowalyby zadnego zycia. Plonacy budynek na szczescie nie byl wysoki, wiec skaczacy narazali sie "tylko" na urazy ortopedyczne, a strazacy - poniekad z koniecznosci - musieli sie skupic na wejsciu do budynku (2 osoby), budowie linii glownej i gasniczej (2 osoby, choc to i tak za malo), rozpoznaniu i obsludze autopompy (2 osoby). To naprawde niewiele :/ Inna sprawa, ze do sprawienia skokochronu nie wystarcza jedna czy dwie osoby... Przyjechalo tylko 6 strazakow, bo wiecej na zmianie po prostu nie bylo ! Wieszanie psow na PSP i typowo polskie narzekactwo jest tu zupelnie nie na miejscu. Jezeli krytykowac, to urzednikow samorzadowych (za brak wody w hydrantach i fatalny stan budynku) albo instytucje, ktore odpowiadaja za stan techniczny budynkow na danym obszarze. Tak zupelnie na marginesie - gosc bredzacy o tym, ze "strazak uciekl, a on go wolal" - zenada... - rozumiem, ze po stracie najblizszych usiluje kogos obwinic za ich smierc - ale obiektywnie rzecz biorac... po pierwsze, nie "strazak" - jak juz, to dwoch strazakow - w strazy wchodzi sie do plonacego budynku ZAWSZE we dwoch (rota, 2 ratownikow) i jest to przestrzegane jak amen w pacierzu, po drugie - w aparacie powietrznym, kominiarce i helmie na glowie, w ryku pozaru i przy wrzaskach poszkodowanych, naprawde mozna czegos nie uslyszec... wiem to z wlasnego doswiadczenia, wiec po prostu mogl nie uslyszec wolania. Po trzecie: "wynosil rower zamiast ratowac ludzi" - to juz jest totalna bzdura, nie uwierze w to. Jezeli ten rower lezal na korytarzu, przewrocony, co jest bardzo prawdopodobne, to w prawidlowym odruchu postawil go na kola albo odrzucil na bok, kazdy z czytajacych ten tekst by tak zrobil, jezeli zauwazylby rower lezacy na drodze ewakuacyjnej... Szkoda ludzi, ale przy okazji szkoda tez tego, ze szuka sie winnych nie tam, gdzie trzeba :/ p, zul
Re: Poduszki powietrzne .
Author: 085
Date: Mon, 13 Apr 2009 21:18
Date: Mon, 13 Apr 2009 21:18
18 lines
1741 bytes
1741 bytes
Użytkownik "085" <zul@grzybach.pl> napisał w wiadomości news:gs0aib$nfa$1@nemesis.news.neostrada.pl... > Użytkownik "Robert Tomasik" <robert.tomasik@gazeta.pl> napisał w > wiadomości news:gs08r5$362$1@inews.gazeta.pl... > >> Bo poduszki są na wyposażeniu darbiny, a ta nie przyjechała. > > Nie na wyposazeniu drabiny tylko podnosnika wybacz czepialstwo, z boku wyglada to nieladnie - sprecyzuje swoje oburzenie :) podnosniki SH-18 produkcji Bumaru dobre sa dla energetyki i podobnych sluzb - w strazy sa, bo sa - bo na _drabiny_ (SD) czy na podnosniki z drabina (SHD) zwyczajnie nie ma kasy... dlatego chcialem podkreslic, ze w JRG Kamien Pomorski drabiny nie ma :( p, zul
Re: Poduszki powietrzne .
Author: Robert Tomasik
Date: Mon, 13 Apr 2009 21:42
Date: Mon, 13 Apr 2009 21:42
7 lines
1346 bytes
1346 bytes
Użytkownik "085" <zul@grzybach.pl> napisał w wiadomości news:gs0anq$nmk$1@nemesis.news.neostrada.pl... Ja się oparłem na materiale filmowym. Braki wszelakiego rodzaju znam z autopsji. Stąd wydedukowałem, że jak potrzebowali dwa samochody bojowe i cysternę (z braku działających hydrantu), no to im mogło kierowców po prostu zabraknąć.
Re: Poduszki powietrzne .
Author: Dariusz K. Ładziak
Date: Tue, 14 Apr 2009 21:21
Date: Tue, 14 Apr 2009 21:21
23 lines
2171 bytes
2171 bytes
Użytkownik 085 napisał: > Inna sprawa, ze do sprawienia skokochronu nie wystarcza jedna czy dwie > osoby... A jeszcze inna że skokochron jest dobry jak mamy odcięcie pionowe z zachowaną komunikacją poziomą na odciętych kondygnacjach - wówczas stawia się w dogodnym miejscu skokochron i ludzie z odciętej kondygnacji do właściwego okna pójdą i skoczą. W tym przypadku kondygnacje były raptem trzy łącznie z parterem, obie górne objęte pożarem i już bez możliwości komunikacji poziomej - czyli trzeba by poduchami ten budynek poobkładać dookoła albo z poduchą dookoła ganiać - trochę chyba trudne do realizacji. Dodatkowo nie wiem jak się zachowa taka poducha obrzucana spadającymi z góry płonącymi elementami konstrukcji drewnianej - jest wystarczająco odporna? Pierwsze i zasadnicze pytanie brzmi - czemu budynek drewniany o takim zagęszczeniu i takim składzie socjalnym nie miał automatycznej instalacji alarmowej (tryskacze mogę ewentualnie odpuścić). Drugie pytanie - czemu straż zawiadomiono jak już prawie wszystko objęte było ogniem? -- Darek
Re: Poduszki powietrzne .
Author: Michal Jankowski
Date: Wed, 15 Apr 2009 07:23
Date: Wed, 15 Apr 2009 07:23
16 lines
1505 bytes
1505 bytes
"Dariusz K. Ładziak" <ladzk@waw.pdi.net> writes: > Pierwsze i zasadnicze pytanie brzmi - czemu budynek drewniany o takim > zagęszczeniu i takim składzie socjalnym nie miał automatycznej > instalacji alarmowej Podobno dopoki byl formalnie hotelem, to mial, bo musial. Jak przemianowali na mieszkania, to instalacje rozebrano, zeby nie miec klopotu - a w mieszkaniowce takiego obowiazku nie ma. > Drugie pytanie - czemu straż zawiadomiono jak już prawie wszystko > objęte było ogniem? To jest w tym wszystkim najwieksza zagadka. MJ
Re: Poduszki powietrzne .
Author: 085
Date: Wed, 15 Apr 2009 22:52
Date: Wed, 15 Apr 2009 22:52
94 lines
5136 bytes
5136 bytes
Użytkownik ""Dariusz K. Ładziak"" <ladzk@waw.pdi.net> napisał w wiadomości news:gs2vaf$hmt$1@nemesis.news.neostrada.pl... A jeszcze inna że skokochron jest dobry jak mamy odcięcie pionowe z zachowaną komunikacją poziomą na odciętych kondygnacjach - wówczas stawia się w dogodnym miejscu skokochron i ludzie z odciętej kondygnacji do właściwego okna pójdą i skoczą. > a tutaj podobno nawet zaczelo sie palic na korytarzu, wiec komunikacja pozioma byla zaburzona... tak czy owak, skutecznie ewakuowano bez poduszek - kilka osob zeszlo po drabinach ustawionych przez strazakow... Przy okazji skomentuje brednie powtarzana przez media "strazacy nie umieli ustawic drabin, swiadkowie zrobili to za nich" - ustawienie dwu-, czy trzyprzeslowej drabiny nasadkowej, ratowniczej dla laika jest sprawa dosc trudna - strazacy cwicza to regularnie... Nie dziwie sie zrozpaczonym ludziom szukajacym kozla ofiarnego... przypomina mi sie, jak w Slubicach palilo sie targowisko, ktos zapytal KDR "dlaczego pan nie gasi" - a dowodca zgodnie z prawda odpowiedzial, ze nie ma wody w samochodzie... i poszla plotka, ze "strazacy bez wody przyjechali" :/ W tym przypadku kondygnacje były raptem trzy łącznie z parterem, obie górne objęte pożarem i już bez możliwości komunikacji poziomej - czyli trzeba by poduchami ten budynek poobkładać dookoła albo z poduchą dookoła ganiać - trochę chyba trudne do realizacji. > nie tyle trudne, co wrecz niemozliwe - jezeli skokochron sprawiany jest pod cisnieniem z butli ze sprezonym powietrzem, to teoretycznie byloby to mozliwe, majac pieciu strazakow do przenoszenia wynalazku za uszy z miejsca na miejsce... przy wiekszym skokochronie nadmuchiwanym powietrzem z wentylatorow - niemozliwe. Prosciej podstawic drabine/y pod zagrozone okna. Dodatkowo nie wiem jak się zachowa taka poducha obrzucana spadającymi z góry płonącymi elementami konstrukcji drewnianej - jest wystarczająco odporna? > Nie jest. A spasc na zlozona poduche niewiele sie rozni od upadku na ziemie. Pierwsze i zasadnicze pytanie brzmi - czemu budynek drewniany > Niezupelnie drewniany... oprocz murowanego parteru - plyta obornicka, czyli plyty blaszane wypelnione pianka... o takim zagęszczeniu i takim składzie socjalnym nie miał automatycznej instalacji alarmowej (tryskacze mogę ewentualnie odpuścić). > Tak jak odpowiedzial Michal - ponadto budynek ponoc byl przeznaczony do rozbiorki, wiec nie wiem, czy spelnial jakiekolwiek wymogi. Prawda jest, ze jako budynek zamieszkania zbiorowego podlegalby bardziej rygorystycznym wymogom niz budynek mieszkalny. Drugie pytanie - czemu straż zawiadomiono jak już prawie wszystko objęte było ogniem? > Nie chce nikogo obrazic... ale w ten sposob ujawnia sie glupota, znieczulica, patologia spoleczna i kilka innych cech... mam nadzieje, ze nie ogolnonarodowych :/ Ponadto, analizujac rozwoj pozaru, mam wrazenie, ze ofiary poniosly smierc przed przyjazdem pierwszego zastepu PSP... kto nie spal/obudzil sie - ten przezyl, nawet skaczac z wyzszej kondygnacji... a kto przez conajmniej pol godziny* eksponowany byl na toksyczne gazy pozarowe, najprawdopodobniej stracil przytomnosc lub zmarl we snie :/ * - pol godziny - pozar _zauwazono_ pomiedzy 0:15 a 0:20. PSP alarmowano o 0:40. Pozar, zanim sie rozwinal i zostal dostrzezony, musial przez jakis czas rozwijac sie w zarodku. Nie chce nikogo obrazac, ale prawda jest ze przy okreslonym skladzie spolecznym zadymienia na korytarzu sa nagminne i sa czesto ignorowane, co doprowadzilo do zguby... Dwa tygodnie temu w swoim rejonie pojechalem do pozaru w baraku zamieszkalego przez lokalny margines... rozmowa ze zglaszajacymi byla taka: - dobry wieczor, co sie stalo? - bo tu sie dymi spod drzwi - od kiedy ? - no, jakas godzinke... no, dwie godziny temu cos poczulam... ale teraz jakos sie dopiero mocniej zakurzylo itd :/ Tym razem palily sie jakies smieci, ale nigdy nie wiadomo, co bedzie nastepne... p, zul
Re: Poduszki powietrzne .
Author: jerzyn
Date: Thu, 16 Apr 2009 06:00
Date: Thu, 16 Apr 2009 06:00
20 lines
1989 bytes
1989 bytes
Użytkownik "085" <zul@grzybach.pl> napisał w wiadomości news:gs5p13$ipj$1@nemesis.news.neostrada.pl... >> Dwa tygodnie temu w swoim rejonie pojechalem do pozaru w baraku > zamieszkalego przez lokalny margines... rozmowa ze zglaszajacymi byla > taka: > - dobry wieczor, co sie stalo? > - bo tu sie dymi spod drzwi > - od kiedy ? > - no, jakas godzinke... no, dwie godziny temu cos poczulam... ale teraz > jakos sie dopiero mocniej zakurzylo > itd :/ Spłonęła połowa klasy, tak powiedziała moja Zuzia która jest nauczycielka .W tym krótkimi stwierdzeniu jest cala tragedia wydarzenia.Normalnością jest to ze w pierwszym odruchu ratuje sie dzieci ,starszych ,zwierzęta .Tutaj jakoś te instynkty zawiodły. Może rzeczywiście skład mieszkańców zadecydował o takiej ilości małych ofiar,może rzeczywiście powodem były święta i okoliczność mocno obciążająca wydarzenie,wysoka zawartość alkoholu.Straszne, tyle małych dzieci .
Re: Poduszki powietrzne .
Author: 085
Date: Thu, 16 Apr 2009 11:11
Date: Thu, 16 Apr 2009 11:11
28 lines
2493 bytes
2493 bytes
Użytkownik "jerzyn" <police@onet.eu> napisał w wiadomości news:gs6hng$5sd$1@news.onet.pl... > Spłonęła połowa klasy, tak powiedziała moja Zuzia która jest nauczycielka > .W > tym krótkimi stwierdzeniu jest cala tragedia wydarzenia.Normalnością jest > to > ze w pierwszym odruchu ratuje sie dzieci ,starszych ,zwierzęta .Tutaj > jakoś > te instynkty zawiodły. Może rzeczywiście skład mieszkańców zadecydował o > takiej ilości małych ofiar,może rzeczywiście powodem były święta i > okoliczność mocno obciążająca wydarzenie,wysoka zawartość > alkoholu.Straszne, > tyle małych dzieci . Co tu duzo mowic - tragedia. Dzieci umieraja pierwsze - przy ekspozycji na gazy pozarowe w takiej samej jednostce czasu najslabsze organizmy maja najmniejsze szanse na przezycie... Inna sprawa, ze w budynkach zamieszkania zbiorowego o takim a nie innym skladzie spolecznym liczba rodzin wielodzietnych jest znaczna, dwu albo trzykrotnie wieksza niz w przecietnym blokowisku, stad znaczny udzial dzieci wsrod ofiar smiertelnych. Rownie wieksza jest liczba patologii, kolesi zasypiajacych po libacji z papierochem w oparach alkoholu, nagromadzonych materialow palnych, rozpalania ognisk na srodku pokoju, zniszczonych instalacji, urzadzen grzewczych wlasnej konstrukcji i tak dalej... p, zul
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads