🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.ratownictwo
10 messages
10 total messages Started by jerzyn Mon, 13 Apr 2009 19:40
Poduszki powietrzne .
#15982
Author: jerzyn
Date: Mon, 13 Apr 2009 19:40
7 lines
1208 bytes
Tak jesteśmy od rana zalewani informacjami o tej tragedii w Kamieniu 
Pomorskim, ale po tych relacjach o poszkodowanych skaczących z okien tego 
budynku to zastanowiłem sie dlaczego nie użyto poduszek powietrznych, można 
na to skakać z któregoś tam pietra i jest szansa, ze ktoś sie uratuje 
skacząc na taka poduszkę .Strażacy w Kamieniu nie mieli takich poduszek ?

juras
Re: Poduszki powietrzne .
#15983
Author: Robert Tomasik
Date: Mon, 13 Apr 2009 20:45
12 lines
1525 bytes
Użytkownik "jerzyn" <police@onet.eu> napisał w wiadomości 
news:gs04ht$i2v$3@news.onet.pl...
> Tak jesteśmy od rana zalewani informacjami o tej tragedii w Kamieniu 
> Pomorskim, ale po tych relacjach o poszkodowanych skaczących z okien tego 
> budynku to zastanowiłem sie dlaczego nie użyto poduszek powietrznych,
> można  na to skakać z któregoś tam pietra i jest szansa, ze ktoś sie
> uratuje  skacząc na taka poduszkę .Strażacy w Kamieniu nie mieli takich
> poduszek ?
> juras

Bo poduszki są na wyposażeniu darbiny, a ta nie przyjechała. Zastanawiam 
sie czemu i powoli dochodzę do wniosku, że było mało kierowców. 
Re: Poduszki powietrzne .
#15984
Author: 085
Date: Mon, 13 Apr 2009 21:14
52 lines
3788 bytes
Użytkownik "Robert Tomasik" <robert.tomasik@gazeta.pl> napisał w wiadomości 
news:gs08r5$362$1@inews.gazeta.pl...

> Bo poduszki są na wyposażeniu darbiny, a ta nie przyjechała.

Nie na wyposazeniu drabiny tylko podnosnika, ale niewazne - nie wiem, czy w 
ogole sa na wyposazeniu tej jednostki. Panstwowa Straz Pozarna jest biedna 
jak mysz koscielna i nie w kazdym powiecie sa takie luksusy. Podnosnik 
zreszta przyjechal na miejsce, ale byc moze pozniej - na zdjeciach w kazdym 
razie jest, nawet dwa.

 Zastanawiam
> sie czemu i powoli dochodzę do wniosku, że było mało kierowców.

Nie tylko kierowcow... Na codzien tego nie widac, ale w wiekszosci powiatow 
(pomiajajac te z duzymi miastami) - na caly powiat, uwaga - na jednej 
zmianie, jest szesciu do osmiu strazakow - ratownikow. Tak, na caly powiat.

Dlaczego nie uzyto skokochronow ? Zapewne dlatego, ze nie uratowalyby 
zadnego zycia. Plonacy budynek na szczescie nie byl wysoki, wiec skaczacy 
narazali sie "tylko" na urazy ortopedyczne, a strazacy - poniekad z 
koniecznosci - musieli sie skupic na wejsciu do budynku (2 osoby), budowie 
linii glownej i gasniczej (2 osoby, choc to i tak za malo), rozpoznaniu i 
obsludze autopompy (2 osoby). To naprawde niewiele :/

Inna sprawa, ze do sprawienia skokochronu nie wystarcza jedna czy dwie 
osoby...

Przyjechalo tylko 6 strazakow, bo wiecej na zmianie po prostu nie bylo ! 
Wieszanie psow na PSP i typowo polskie narzekactwo jest tu zupelnie nie na 
miejscu. Jezeli krytykowac, to urzednikow samorzadowych (za brak wody w 
hydrantach i fatalny stan budynku) albo instytucje, ktore odpowiadaja za 
stan techniczny budynkow na danym obszarze.

Tak zupelnie na marginesie - gosc bredzacy o tym, ze "strazak uciekl, a on 
go wolal" - zenada... - rozumiem, ze po stracie najblizszych usiluje kogos 
obwinic za ich smierc - ale obiektywnie rzecz biorac... po pierwsze, nie 
"strazak" - jak juz, to dwoch strazakow - w strazy wchodzi sie do plonacego 
budynku ZAWSZE we dwoch (rota, 2 ratownikow) i jest to przestrzegane jak 
amen w pacierzu, po drugie - w aparacie powietrznym, kominiarce i helmie na 
glowie, w ryku pozaru i przy wrzaskach poszkodowanych, naprawde mozna czegos 
nie uslyszec... wiem to z wlasnego doswiadczenia, wiec po prostu mogl nie 
uslyszec wolania. Po trzecie: "wynosil rower zamiast ratowac ludzi" - to juz 
jest totalna bzdura, nie uwierze w to. Jezeli ten rower lezal na korytarzu, 
przewrocony, co jest bardzo prawdopodobne, to w prawidlowym odruchu postawil 
go na kola albo odrzucil na bok, kazdy z czytajacych ten tekst by tak 
zrobil, jezeli zauwazylby rower lezacy na drodze ewakuacyjnej...

Szkoda ludzi, ale przy okazji szkoda tez tego, ze szuka sie winnych nie tam, 
gdzie trzeba :/

p, zul 
Re: Poduszki powietrzne .
#15985
Author: 085
Date: Mon, 13 Apr 2009 21:18
18 lines
1741 bytes
Użytkownik "085" <zul@grzybach.pl> napisał w wiadomości 
news:gs0aib$nfa$1@nemesis.news.neostrada.pl...
> Użytkownik "Robert Tomasik" <robert.tomasik@gazeta.pl> napisał w 
> wiadomości news:gs08r5$362$1@inews.gazeta.pl...
>
>> Bo poduszki są na wyposażeniu darbiny, a ta nie przyjechała.
>
> Nie na wyposazeniu drabiny tylko podnosnika

wybacz czepialstwo, z boku wyglada to nieladnie - sprecyzuje swoje oburzenie 
:)

podnosniki SH-18 produkcji Bumaru dobre sa dla energetyki i podobnych 
sluzb - w strazy sa, bo sa - bo na _drabiny_ (SD) czy na podnosniki z 
drabina (SHD) zwyczajnie nie ma kasy... dlatego chcialem podkreslic, ze w 
JRG Kamien Pomorski drabiny nie ma :(

p, zul 
Re: Poduszki powietrzne .
#15986
Author: Robert Tomasik
Date: Mon, 13 Apr 2009 21:42
7 lines
1346 bytes
Użytkownik "085" <zul@grzybach.pl> napisał w wiadomości 
news:gs0anq$nmk$1@nemesis.news.neostrada.pl...

Ja się oparłem na materiale filmowym. Braki wszelakiego rodzaju znam z 
autopsji. Stąd wydedukowałem, że jak potrzebowali dwa samochody bojowe i 
cysternę (z braku działających hydrantu), no to im mogło kierowców po 
prostu zabraknąć. 
Re: Poduszki powietrzne .
#15987
Author: Dariusz K. Ładziak
Date: Tue, 14 Apr 2009 21:21
23 lines
2171 bytes
Użytkownik 085 napisał:
> Inna sprawa, ze do sprawienia skokochronu nie wystarcza jedna czy dwie 
> osoby...

A jeszcze inna że skokochron jest dobry jak mamy odcięcie pionowe z 
zachowaną komunikacją poziomą na odciętych kondygnacjach - wówczas 
stawia się w dogodnym miejscu skokochron i ludzie z odciętej kondygnacji 
do właściwego okna pójdą i skoczą. W tym przypadku kondygnacje były 
raptem trzy łącznie z parterem, obie górne objęte pożarem i już bez 
możliwości komunikacji poziomej - czyli trzeba by poduchami ten budynek 
poobkładać dookoła albo z poduchą dookoła ganiać - trochę chyba trudne 
do realizacji. Dodatkowo nie wiem jak się zachowa taka poducha obrzucana 
spadającymi z góry płonącymi elementami konstrukcji drewnianej - jest 
wystarczająco odporna?

Pierwsze i zasadnicze pytanie brzmi - czemu budynek drewniany o takim 
zagęszczeniu i takim składzie socjalnym nie miał automatycznej 
instalacji alarmowej (tryskacze mogę ewentualnie odpuścić). Drugie 
pytanie - czemu straż zawiadomiono jak już prawie wszystko objęte było 
ogniem?

-- 
Darek
Re: Poduszki powietrzne .
#15988
Author: Michal Jankowski
Date: Wed, 15 Apr 2009 07:23
16 lines
1505 bytes
"Dariusz K. Ładziak" <ladzk@waw.pdi.net> writes:

> Pierwsze i zasadnicze pytanie brzmi - czemu budynek drewniany o takim
> zagęszczeniu i takim składzie socjalnym nie miał automatycznej
> instalacji alarmowej

Podobno dopoki byl formalnie hotelem, to mial, bo musial. Jak
przemianowali na mieszkania, to instalacje rozebrano, zeby nie miec
klopotu - a w mieszkaniowce takiego obowiazku nie ma.

> Drugie pytanie - czemu straż zawiadomiono jak już prawie wszystko
> objęte było ogniem?

To jest w tym wszystkim najwieksza zagadka. 

  MJ
Re: Poduszki powietrzne .
#15989
Author: 085
Date: Wed, 15 Apr 2009 22:52
94 lines
5136 bytes
Użytkownik ""Dariusz K. Ładziak"" <ladzk@waw.pdi.net> napisał w wiadomości
news:gs2vaf$hmt$1@nemesis.news.neostrada.pl...

A jeszcze inna że skokochron jest dobry jak mamy odcięcie pionowe z
zachowaną komunikacją poziomą na odciętych kondygnacjach - wówczas
stawia się w dogodnym miejscu skokochron i ludzie z odciętej kondygnacji
do właściwego okna pójdą i skoczą.
>

a tutaj podobno nawet zaczelo sie palic na korytarzu, wiec komunikacja
pozioma byla zaburzona... tak czy owak, skutecznie ewakuowano bez poduszek -
kilka osob zeszlo po drabinach ustawionych przez strazakow...

Przy okazji skomentuje brednie powtarzana przez media "strazacy nie umieli
ustawic drabin, swiadkowie zrobili to za nich" - ustawienie dwu-, czy
trzyprzeslowej drabiny nasadkowej, ratowniczej dla laika jest sprawa dosc
trudna - strazacy cwicza to regularnie... Nie dziwie sie zrozpaczonym
ludziom szukajacym kozla ofiarnego... przypomina mi sie, jak w Slubicach
palilo sie targowisko, ktos zapytal KDR "dlaczego pan nie gasi" - a dowodca
zgodnie z prawda odpowiedzial, ze nie ma wody w samochodzie... i poszla
plotka, ze "strazacy bez wody przyjechali" :/

W tym przypadku kondygnacje były
raptem trzy łącznie z parterem, obie górne objęte pożarem i już bez
możliwości komunikacji poziomej - czyli trzeba by poduchami ten budynek
poobkładać dookoła albo z poduchą dookoła ganiać - trochę chyba trudne
do realizacji.
>

nie tyle trudne, co wrecz niemozliwe - jezeli skokochron sprawiany jest pod
cisnieniem z butli ze sprezonym powietrzem, to teoretycznie byloby to
mozliwe, majac pieciu strazakow do przenoszenia wynalazku za uszy z
miejsca na miejsce... przy wiekszym skokochronie nadmuchiwanym powietrzem z
wentylatorow - niemozliwe. Prosciej podstawic drabine/y pod zagrozone okna.


 Dodatkowo nie wiem jak się zachowa taka poducha obrzucana
spadającymi z góry płonącymi elementami konstrukcji drewnianej - jest
wystarczająco odporna?
>

Nie jest. A spasc na zlozona poduche niewiele sie rozni od upadku na ziemie.

Pierwsze i zasadnicze pytanie brzmi - czemu budynek drewniany
>

Niezupelnie drewniany... oprocz murowanego parteru - plyta obornicka, czyli 
plyty blaszane wypelnione pianka...

o takim
zagęszczeniu i takim składzie socjalnym nie miał automatycznej
instalacji alarmowej (tryskacze mogę ewentualnie odpuścić).
>

Tak jak odpowiedzial Michal - ponadto budynek ponoc byl przeznaczony do
rozbiorki, wiec nie wiem, czy spelnial jakiekolwiek wymogi. Prawda jest, ze
jako budynek zamieszkania zbiorowego podlegalby bardziej rygorystycznym
wymogom niz budynek mieszkalny.


Drugie
pytanie - czemu straż zawiadomiono jak już prawie wszystko objęte było
ogniem?
>

Nie chce nikogo obrazic... ale w ten sposob ujawnia sie glupota,
znieczulica, patologia spoleczna i kilka innych cech... mam nadzieje, ze nie
ogolnonarodowych :/

Ponadto, analizujac rozwoj pozaru, mam wrazenie, ze ofiary poniosly smierc
przed przyjazdem pierwszego zastepu PSP... kto nie spal/obudzil sie - ten
przezyl, nawet skaczac z wyzszej kondygnacji... a kto przez conajmniej pol
godziny* eksponowany byl na toksyczne gazy pozarowe, najprawdopodobniej
stracil przytomnosc lub zmarl we snie :/

* - pol godziny - pozar _zauwazono_ pomiedzy 0:15 a 0:20. PSP alarmowano o
0:40. Pozar, zanim sie rozwinal i zostal dostrzezony, musial przez jakis
czas rozwijac sie w zarodku. Nie chce nikogo obrazac, ale prawda jest ze
przy okreslonym skladzie spolecznym zadymienia na korytarzu sa nagminne i sa
czesto ignorowane, co doprowadzilo do zguby...

Dwa tygodnie temu w swoim rejonie pojechalem do pozaru w baraku
zamieszkalego przez lokalny margines... rozmowa ze zglaszajacymi byla taka:
- dobry wieczor, co sie stalo?
- bo tu sie dymi spod drzwi
- od kiedy ?
- no, jakas godzinke... no, dwie godziny temu cos poczulam... ale teraz
jakos sie dopiero mocniej zakurzylo
itd :/

Tym razem palily sie jakies smieci, ale nigdy nie wiadomo, co bedzie
nastepne...

p, zul
Re: Poduszki powietrzne .
#15990
Author: jerzyn
Date: Thu, 16 Apr 2009 06:00
20 lines
1989 bytes
Użytkownik "085" <zul@grzybach.pl> napisał w wiadomości
news:gs5p13$ipj$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>> Dwa tygodnie temu w swoim rejonie pojechalem do pozaru w baraku
> zamieszkalego przez lokalny margines... rozmowa ze zglaszajacymi byla
> taka:
> - dobry wieczor, co sie stalo?
> - bo tu sie dymi spod drzwi
> - od kiedy ?
> - no, jakas godzinke... no, dwie godziny temu cos poczulam... ale teraz
> jakos sie dopiero mocniej zakurzylo
> itd :/

Spłonęła połowa klasy, tak powiedziała moja Zuzia która jest nauczycielka .W
tym krótkimi stwierdzeniu jest cala tragedia wydarzenia.Normalnością jest to
ze w pierwszym odruchu ratuje sie dzieci ,starszych ,zwierzęta .Tutaj jakoś
te instynkty zawiodły. Może rzeczywiście skład mieszkańców zadecydował o
takiej ilości małych ofiar,może rzeczywiście powodem były święta i
okoliczność mocno obciążająca wydarzenie,wysoka zawartość alkoholu.Straszne,
tyle małych dzieci .
Re: Poduszki powietrzne .
#15991
Author: 085
Date: Thu, 16 Apr 2009 11:11
28 lines
2493 bytes
Użytkownik "jerzyn" <police@onet.eu> napisał w wiadomości 
news:gs6hng$5sd$1@news.onet.pl...

> Spłonęła połowa klasy, tak powiedziała moja Zuzia która jest nauczycielka 
> .W
> tym krótkimi stwierdzeniu jest cala tragedia wydarzenia.Normalnością jest 
> to
> ze w pierwszym odruchu ratuje sie dzieci ,starszych ,zwierzęta .Tutaj 
> jakoś
> te instynkty zawiodły. Może rzeczywiście skład mieszkańców zadecydował o
> takiej ilości małych ofiar,może rzeczywiście powodem były święta i
> okoliczność mocno obciążająca wydarzenie,wysoka zawartość 
> alkoholu.Straszne,
> tyle małych dzieci .

Co tu duzo mowic - tragedia. Dzieci umieraja pierwsze - przy ekspozycji na 
gazy pozarowe w takiej samej jednostce czasu najslabsze organizmy maja 
najmniejsze szanse na przezycie...

Inna sprawa, ze w budynkach zamieszkania zbiorowego o takim a nie innym 
skladzie spolecznym liczba rodzin wielodzietnych jest znaczna, dwu albo 
trzykrotnie wieksza niz w przecietnym blokowisku, stad znaczny udzial dzieci 
wsrod ofiar smiertelnych. Rownie wieksza jest liczba patologii, kolesi 
zasypiajacych po libacji z papierochem w oparach alkoholu, nagromadzonych 
materialow palnych, rozpalania ognisk na srodku pokoju, zniszczonych 
instalacji, urzadzen grzewczych wlasnej konstrukcji i tak dalej...

p, zul
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads