Thread View: pl.misc.ratownictwo
15 messages
15 total messages
Started by jur
Tue, 25 Sep 2007 07:38
mógłby przeżyć
Author: jur
Date: Tue, 25 Sep 2007 07:38
Date: Tue, 25 Sep 2007 07:38
11 lines
1515 bytes
1515 bytes
Grzegorz Kudyba, pilot, który wodował na Wiśle 15 września w sobotę, mógłby przeżyć, gdyby nie przestarzałe procedury ratownicze. Łódź policyjna przypłynęła po 10 minutach od wodowania, a helikopter dotarł 20 minut po zdarzeniu.> http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4517453.html?nltxx=856991&nltdt=2007-09-25-09-06 I tak sie szybko rozwineli, kiedys pod Szczecinem ofiary katastrofy jachtu Amorka czekali kilka godzin na dotarcie pomocy.Motorowka policyjna dotarla po kilku godzinach, innych nie bylo, o smiglowcach zapomnij. Dolecialy pod wieczor z Darłowa.
Re: mógłby przeżyć
Author: Dariusz K. Ladziak
Date: Tue, 25 Sep 2007 23:13
Date: Tue, 25 Sep 2007 23:13
26 lines
2089 bytes
2089 bytes
On Tue, 25 Sep 2007 09:38:03 +0200, "jur@s" <police.eu@gmail.com> wrote: >Grzegorz Kudyba, pilot, który wodował na Wiśle 15 września w sobotę, mógłby >przeżyć, gdyby nie przestarzałe procedury ratownicze. Łódź policyjna >przypłynęła po 10 minutach od wodowania, a helikopter dotarł 20 minut po >zdarzeniu.> > >http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4517453.html?nltxx=856991&nltdt=2007-09-25-09-06 > >I tak sie szybko rozwineli, kiedys pod Szczecinem ofiary katastrofy jachtu >Amorka czekali kilka godzin na dotarcie pomocy.Motorowka policyjna dotarla >po kilku godzinach, innych nie bylo, o smiglowcach zapomnij. Dolecialy pod >wieczor z Darłowa. Nie moglby przezyc niestety, nawet natychmiastowe zawiadomienie policji wodnej to okolo pieciu minut plyniecia z Portu Praskiego w rejon zdazenia a potem spory kawal rzeki do przeczesania - zadna szansa ze by go wylowili przed uplywem czterech minut od utoniecia... Przezyc to moglby gdyby plywac umial - mnie nie miesci sie w glowie ze mozna w polowie wrzesnia w Wisle po trzech minutach utonac, ale ja jestem endemit, ja mialem plywajaca prababcie... Niestety - umiejetnosc plywania w naszym narodzie zdecydowanie zanika. -- Darek
Re: mógłby przeżyć
Author: Jacek Rosłonek
Date: Wed, 26 Sep 2007 06:12
Date: Wed, 26 Sep 2007 06:12
12 lines
1606 bytes
1606 bytes
> Nie moglby przezyc niestety, nawet natychmiastowe zawiadomienie > policji wodnej to okolo pieciu minut plyniecia z Portu Praskiego w > rejon zdazenia a potem spory kawal rzeki do przeczesania - zadna > szansa ze by go wylowili przed uplywem czterech minut od utoniecia... > Przezyc to moglby gdyby plywac umial - mnie nie miesci sie w glowie ze > mozna w polowie wrzesnia w Wisle po trzech minutach utonac, ale ja > jestem endemit, ja mialem plywajaca prababcie... Niestety - > umiejetnosc plywania w naszym narodzie zdecydowanie zanika. ona zdaje sie meldowal przez radyjo ze ebdzie awaryjnie ladowal- mysle ze gdzies zabraklo kolejnego lancucha informacji
Re: mógłby przeżyć
Author: Foka
Date: Wed, 26 Sep 2007 09:46
Date: Wed, 26 Sep 2007 09:46
32 lines
2251 bytes
2251 bytes
On Tue, 25 Sep 2007 23:13:51 GMT, ladzk@waw.pdi.net (Dariusz K. Ladziak) wrote: >Nie moglby przezyc niestety, nawet natychmiastowe zawiadomienie >policji wodnej to okolo pieciu minut plyniecia z Portu Praskiego w >rejon zdazenia a potem spory kawal rzeki do przeczesania - zadna >szansa ze by go wylowili przed uplywem czterech minut od utoniecia... >Przezyc to moglby gdyby plywac umial - mnie nie miesci sie w glowie ze >mozna w polowie wrzesnia w Wisle po trzech minutach utonac, ale ja >jestem endemit, ja mialem plywajaca prababcie... Niestety - >umiejetnosc plywania w naszym narodzie zdecydowanie zanika. Ani umiejetnosc plywania, ani kapok moglyby nie pomoc... Pilot byl ubrany "normlanie" wg mediow tamtego dnia Wisla miala 9 st. http://www.nurkomania.pl/medycyna_hipotermia.htm "Należy podkreślić, że w literaturze spotyka się bardzo różne oszacowania czasu przeżycia w zimnej wodzie. Dla naszych potrzeb w zupełności wystarczy zapamiętać, że osoba nie ubrana w specjalny kombinezon może przeżyć w wodzie o temperaturze poniżej 10C tyle minut, ile wynosi temperatura wody" Czyli mialby ok 9 min z czego pewnie po 4-5 min juz by tracil swiadomosc, wiec bez kapoka, a tylko z umiejetnoscia plywania tez by utonal. Foka -- O: No bo normalnie to kazdy czyta z gory na dol... P: Dlaczego? O: Pisanie nad cytatem! P: Co nalezy do najbardziej wkurzajacych obyczajow niektorych newsowiczow?
Re: mógłby przeżyć
Author: Jacek Rosłonek
Date: Wed, 26 Sep 2007 22:48
Date: Wed, 26 Sep 2007 22:48
13 lines
1621 bytes
1621 bytes
> Czyli mialby ok 9 min z czego pewnie po 4-5 min juz by tracil > swiadomosc, wiec bez kapoka, a tylko z umiejetnoscia plywania tez by > utonal. do rozwazania nt tego wypadku niezbedne jest posiadania czasowek, kiedy pilot wiedzial ze laduje, kiedy wiedziala o tym wierza, kiedy wyplynela 1 motorowka policja, kiedy lpr sie o tym dowiedzial - nie majac tych informacji ciezko cokolwiek oceniac.... natomiast wiem ze na wisle w wawie jedyna zdolna do natycmiastowego dzialania sluzba jest policja- psp ma wszystko na wozkach a nawet jak sie znajda na wodzie to ...mamm negatywne doswiadczeniaa a wopr...z zegrza dlugo sie plynie.
Re: mógłby przeżyć
Author: Dariusz K. Ladziak
Date: Wed, 26 Sep 2007 23:14
Date: Wed, 26 Sep 2007 23:14
28 lines
2237 bytes
2237 bytes
On Wed, 26 Sep 2007 11:46:19 +0200, Foka <tylkoja@_usun_to_wp.pl> wrote: >On Tue, 25 Sep 2007 23:13:51 GMT, ladzk@waw.pdi.net (Dariusz K. >Ladziak) wrote: > >>Nie moglby przezyc niestety, nawet natychmiastowe zawiadomienie >>policji wodnej to okolo pieciu minut plyniecia z Portu Praskiego w >>rejon zdazenia a potem spory kawal rzeki do przeczesania - zadna >>szansa ze by go wylowili przed uplywem czterech minut od utoniecia... >>Przezyc to moglby gdyby plywac umial - mnie nie miesci sie w glowie ze >>mozna w polowie wrzesnia w Wisle po trzech minutach utonac, ale ja >>jestem endemit, ja mialem plywajaca prababcie... Niestety - >>umiejetnosc plywania w naszym narodzie zdecydowanie zanika. > >Ani umiejetnosc plywania, ani kapok moglyby nie pomoc... Pilot byl >ubrany "normlanie" wg mediow tamtego dnia Wisla miala 9 st. Normalnie odzywiony czlowiek gnany adrenalina jest w stanie w wodzie o takiej temperaturze plywac nawet pol godziny - zdecydowanie wystarczajacy czas zeby poradzic sobie ze znalezieniem miejsca do ladowania na brzegu. Albo plywac nie umial wcale (i po trzech minutach utonal) albo nawet plywac umial ale tylko na basenie - wystarczy ze stanal na dnie i wpadl w niestabilny piach, to wszak czesty powod utoniec na rzekach... -- Darek
Re: mógłby przeżyć
Author: creed
Date: Thu, 27 Sep 2007 06:58
Date: Thu, 27 Sep 2007 06:58
14 lines
1220 bytes
1220 bytes
Użytkownik "jur@s" <police.eu@gmail.com> napisał w wiadomości news:fdae79$k8p$1@atlantis.news.tpi.pl... > Grzegorz Kudyba, pilot, który wodował na Wiśle 15 września w sobotę, mógłby > przeżyć, gdyby nie przestarzałe procedury ratownicze. Procedury, ktore sami praktykujemy... -- Pozdrawiam serdecznie! Jacek W.
Re: mógłby przeżyć
Author: Foka
Date: Thu, 27 Sep 2007 09:45
Date: Thu, 27 Sep 2007 09:45
17 lines
1478 bytes
1478 bytes
On Wed, 26 Sep 2007 23:14:57 GMT, ladzk@waw.pdi.net (Dariusz K. Ladziak) wrote: >Normalnie odzywiony czlowiek gnany adrenalina jest w stanie w wodzie o >takiej temperaturze plywac nawet pol godziny - zdecydowanie >wystarczajacy czas zeby poradzic sobie ze znalezieniem miejsca do >ladowania na brzegu. Tyle, ze Wisla ma jednak dosc silny nurt i jest szeroka, wiec doplyniecie do brzegu to nie takie byle co. Foka -- O: No bo normalnie to kazdy czyta z gory na dol... P: Dlaczego? O: Pisanie nad cytatem! P: Co nalezy do najbardziej wkurzajacych obyczajow niektorych newsowiczow?
Re: mógłby przeżyć
Author: Michal Jankowski
Date: Thu, 27 Sep 2007 10:00
Date: Thu, 27 Sep 2007 10:00
22 lines
1843 bytes
1843 bytes
"Jacek Rosłonek" <boskibulon@op.pl> writes: > do rozwazania nt tego wypadku niezbedne jest posiadania czasowek, > kiedy pilot wiedzial ze laduje, kiedy wiedziala o tym wieza, kiedy > wyplynela 1 motorowka policja, kiedy lpr sie o tym dowiedzial - nie > majac tych informacji ciezko cokolwiek oceniac.... Tutaj masz te dane: http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4517453.html > natomiast wiem ze na wisle w wawie jedyna zdolna do natycmiastowego > dzialania sluzba jest policja- psp ma wszystko na wozkach a nawet > jak sie znajda na wodzie to ...mamm negatywne doswiadczeniaa a > wopr...z zegrza dlugo sie plynie. Jesli informacje gazety sa zgodne z prawda, to uwazam, ze motorowka policyjna byla w miare szybko - 8 minut po wodowaniu i 3 minuty po zawiadomieniu policji. Kapok by pewnie pilota uratowal... Wczesniejsze o 5 minut zawiadomienie policji tez... MJ
Re: mógłby przeżyć
Author: Jacek Rosłonek
Date: Thu, 27 Sep 2007 10:08
Date: Thu, 27 Sep 2007 10:08
10 lines
1532 bytes
1532 bytes
> Jesli informacje gazety sa zgodne z prawda, to uwazam, ze motorowka > policyjna byla w miare szybko - 8 minut po wodowaniu i 3 minuty po > zawiadomieniu policji. Kapok by pewnie pilota uratowal... Wczesniejsze > o 5 minut zawiadomienie policji tez... > jak dla mnie, w miescie w ktorym jest komisariat rzeczny nie powinno byc miejsca pt- wodowanie. wiem ze na miejscu bylo jesion ale na wisle sa jeszcze przynajmniej dwie nowe lodki.i prowadza patrole. czemu tego dnia nie bylo ?
Re: mógłby przeżyć
Author: Robert Tomasik
Date: Thu, 27 Sep 2007 21:11
Date: Thu, 27 Sep 2007 21:11
10 lines
1729 bytes
1729 bytes
Użytkownik "Michal Jankowski" <michalj@fuw.edu.pl> napisał w wiadomości news:2nhclgbf82.fsf@ccfs1.fuw.edu.pl... Wydaje mi się, że tutaj nie zadziałało współdziałanie Policja - wieża kontrolna. W momencie, gdy pilot powiadomił o decyzji lądowania na wodzie wieża powinna powiadomić Policję i SAR. Ba, uważam, ze w momencie informacji o konieczności awaryjnego lądowania powinno się powiadomić SAR. Awaryjne lądowania nie zdarzają się u nas co chwilę, więc nic by się nie stało, jakby śmigłowiec sie poderwał zanim do lądowania dojdzie - skoro wiadomo było, że dojdzie.
Re: mógłby przeżyć
Author: Dariusz K. Ladziak
Date: Thu, 27 Sep 2007 23:05
Date: Thu, 27 Sep 2007 23:05
18 lines
1696 bytes
1696 bytes
On Thu, 27 Sep 2007 11:45:59 +0200, Foka <tylkoja@_usun_to_wp.pl> wrote: >Tyle, ze Wisla ma jednak dosc silny nurt i jest szeroka, wiec >doplyniecie do brzegu to nie takie byle co. Nurt Wisly w opisywanym miejscu to okolo 3km/h. Nie tak duzo jesli sie wie ze nie nalezy walczyc z nurtem tylko pozwolic sie niesc wzdluz rzeki plynac stale prostopadle do nurtu. Jak sie zacznie walczyc z nurtem to faktycznie kaplica. A szerokosc Wisly to raczej raptem kilkaset metrow - do blizszego brzegu najczesciej nie jest dalej niz okolo dwustu metrow, no jak komus dwiescie metrow to duzo to ja sie nie dziwie ze tonie. -- Darek
Re: mógłby przeżyć
Author: bohateur
Date: Tue, 16 Oct 2007 11:47
Date: Tue, 16 Oct 2007 11:47
13 lines
1372 bytes
1372 bytes
Dariusz K. Ladziak pisze: > Przezyc to moglby gdyby plywac umial - mnie nie miesci sie w glowie ze > mozna w polowie wrzesnia w Wisle po trzech minutach utonac, ale ja > jestem endemit Chyba faktycznie. Wydaje mi się, że nigdy nie próbowałeś pływać w ciuchach a co najmniej w butach. Dodaj do tego prąd wodny jaki panuje w Wiśle. To na prawde nie jest takie proste jak Ci się wydaje. pozdrawiam Adam (któremu wydaje się że pływać umie bo trenował kilka lat i woprzakiem jest).
Re: mógłby przeżyć
Author: Robert Tomasik
Date: Thu, 18 Oct 2007 23:50
Date: Thu, 18 Oct 2007 23:50
15 lines
1751 bytes
1751 bytes
Użytkownik "bohateur" <bohateur@{SPAM-NIE}gmail.com> napisał w wiadomości
news:ff28cg$m1e$1@news.dialog.net.pl...
> Dariusz K. Ladziak pisze:
>
>> Przezyc to moglby gdyby plywac umial - mnie nie miesci sie w glowie ze
>> mozna w polowie wrzesnia w Wisle po trzech minutach utonac, ale ja
>> jestem endemit
>
> Chyba faktycznie. Wydaje mi się, że nigdy nie próbowałeś pływać w
> ciuchach a co najmniej w butach. Dodaj do tego prąd wodny jaki panuje
> w Wiśle. To na prawde nie jest takie proste jak Ci się wydaje.
Ciuchy ciążą na lądzie. W wodzie nie. Dodatkowo zawsze trochę przytrzymają
ciepła. Buty faktycznie ciągną ku dołowi. W wojsku się pływa w mundurach
:-)
Re: mógłby przeżyć
Author: Dariusz K. Ladziak
Date: Fri, 19 Oct 2007 00:40
Date: Fri, 19 Oct 2007 00:40
33 lines
2433 bytes
2433 bytes
On Fri, 19 Oct 2007 01:50:53 +0200, "Robert Tomasik"
<robert.tomasik@gazeta.pl> wrote:
>Użytkownik "bohateur" <bohateur@{SPAM-NIE}gmail.com> napisał w wiadomości
>news:ff28cg$m1e$1@news.dialog.net.pl...
>> Dariusz K. Ladziak pisze:
>>
>>> Przezyc to moglby gdyby plywac umial - mnie nie miesci sie w glowie ze
>>> mozna w polowie wrzesnia w Wisle po trzech minutach utonac, ale ja
>>> jestem endemit
>>
>> Chyba faktycznie. Wydaje mi się, że nigdy nie próbowałeś pływać w
>> ciuchach a co najmniej w butach. Dodaj do tego prąd wodny jaki panuje
>> w Wiśle. To na prawde nie jest takie proste jak Ci się wydaje.
>
>Ciuchy ciążą na lądzie. W wodzie nie. Dodatkowo zawsze trochę przytrzymają
>ciepła. Buty faktycznie ciągną ku dołowi. W wojsku się pływa w mundurach
Moze odpowiem tez ja:
Ostatnio nie probowalem ale jak bylem w ciut lepszej kondycji to
gnebilem profanow pokazami plywania z nogami zwiazanymi w kostkach i
rekami zwiazanymi za plecami... Pływanie kozakiem (po warszawsku, na
boczku) z trzykilogramowa giwera tez nie jest dla mnie niczym dziwnym.
Po prostu - albo sie umie plywac (i w dodatku umie plywac na akwenach
naturalnych...) albo sie tonie - nie ma znaczenia ze ktos potrafi na
basenie kilometr w dobrym tempie przeplynac jesli w ogole nie kojazy
jakie zagrozenia wynikaja z rozmycia piasku na dnie rzeki na ten
przyklad... Ale raz jeszcze powtorze - nie kazdemu bylo dane miec
plywajaca prababcie...
--
darek
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads