Article View: pl.misc.ratownictwo
Article #3114Re: Przysięga Hipokratesa-dluuuugie
From: rafalpikul
Date: Tue, 27 Nov 2001 03:33
Date: Tue, 27 Nov 2001 03:33
91 lines
5532 bytes
5532 bytes
Witam.
Dyskusja troche podeszla adenalinka. Dziekuje Panom Mariuszowi i Panu Gallu
Anonimowi ( dradam'owi) za jej rzeczowe ustabilizowanie i uspokojenie ;-)
> Podjęliśmy z Rafałem dyskusje na temat jak się potem okazało, dotyczący
jego
> osoby bezpośrednio nie jako od strony zawodowej bo jak napisał w jednym ze
> swoich maili jest lekarzem. To w pewnym stopniu tłumaczy jego punkt
> widzenia. Frustrację jego mogę tłumaczyć tylko jednym. Wpływem lekarzy,
> którzy formowali jego osobowość zawodową. Myślę, że nie będzie mi tych
słów brał za złe.
Nie, nie mam tego za zle Panie Mariuszu. Ta sytuacja dotyczy mnie ale tez i
Pana i kazdego polaka.
Bo przeciez wszyscy choruja i bylo nie bylo trafia do lekarza bezposrednio
lub "przejda" najpierw przez rece paramedyków.
Lenistwo i niekompetencja, brak zaangazowania sa do potepienia.
Ale nie mozna zwalac na to wszystkiego.
Tak. Wielu ludzi jest nowatorami ale zazwyczaj dziala na granicy
obowiazujacych przepisów i niecheci srodowiska.
Przepisy przepisami ale i tak wszystko zalezy od zaangazowania
poszczególnych osób.
A wracajac do tej nieszczesnej kobieciny przed przychodznia. Sadze, ze
paramedyk pomóglby wiecej.
I nie jest to negacja zawodu lekarza ale wlasnie podkreslenie zakresu
obowiazków i umiejetnosci. Na swiecie (mam na mysli tym zachodnim)
takimi sytuacjami zajmuja sie wlasnie paramedycy. Ale o tym Pan bardzo
dobrze wie.
Medycyna rozrosla sie do takich rozmiarów ze w tej chwili jeden czlowiek nie
jest tego w stanie objac. Dlatego dermatolog nie bedzie w stanie (ale nie
przecze, ze nie) podjac podstawowych czynosci CPR'u. (Sam bylem swiadkiem a
dzialo sie to podczas moich studiów ,ze dermatolog na oddziale
dermatologicznym wolal: "wezwijcie lekarza" do pacjenta który zaslabl.) Moze
wydac sie to na pierwszy rzut oka smieszne ale to mówi nam o tych prostych
faktach. Co wcale nie przeczy ze akutat schematy postepownia w stanach
naglych powinien znac i umiec je zastosowac. To byly akurat nagle sytuacje.
Ale juz specjalista od kardziologii nikt od niego nie bedzie wymagal byc.
>Kiedyś byłem reprezentantem zawodu, który od wieków nie cieszy
> się zbytnią akceptacją otoczenia.
Czyzby expolicjant??? (sorrki ale tak mi sie nasunelo do glowy od razu ;-))
> Ja jednak myślę, że osoba, która zapoznawała Rafała ze
> stanem prawnym była jednak mocno stronnicza.
Oj byla byla ;-))) Byl to profesjonalnie przygotowany lekarz anstezjolog,
ktory pracowal i szkolil sie jeszcze w anglii i do swoich obowiazkow odziwo
przykladal sie bardzo solidnie ( a jak wiadomo polskie szkolnictwo medyczne
jest na strasznie niskim poziomie)
Nauczyl nas podstaw postepowania w stanach naglych i zagrazajacych zyciu
czesto kosztem swojego prywatnego czasu.
Przedstawil tez strone prawna. Ale ostatnia maksyma dla nas mlodych lekarz
brzmiala: w tyl zwrot i Cie nie ma. Bo to bylo jedyne wyjscie od tego zeby
nie miec potem problemow. (jedyny jaki by sie pojawil to to ze ktos Ciebie
zna) I prosze go nie negowac bo dobrze wiedzial co mowi.
> Ty Rafale możesz pochwalić się większą wiedzą na tematy medyczne.
Oj ! Chawilc sie pewnie nie ma czym i za pewne od Pana wiele moglbym sie
nauczyc.
>Dobrze więc by było abyś zamiast siania zwątpienia w serca maluczkich
poczuł się
>do obowiązku do zachęcania nas do dalszego wysiłku w kształtowaniu
>pozytywnych wzorców zachowań ratowników wolontariuszy.
Ja mam nie siac zwatpienia?? No coz, kiedys idac na te studia bylem mlody
glupi i naiwny (nie twierdze ze od tamtej pory poza mlodoscia sie cos
zmienilo)
i wyobrazalem sobie rozne rzeczy. Czas studiow mnie calkowicie ostudzil, a
to dzieje sie teraz po prostu mnei przeraza!
Masz racje. Spoleczenstwo powinno byc przyuczone do podstaw. Przeciez tak
niewiele trzeba. Troche dodatkowych godzin w szkole o podstawach CPR'u.
Kiedys takie szkolenia byly chyba w zakresie PO. A teraz juz chyba nie.
> Jeżeli się mylę to chyba oznacza
> tylko jedno, że jestem (jak to mówił o sobie mój przyjaciel DrOlo)
> "nieuleczalnie chory na ratownictwo..."
W stanac a przynajmniej tam gdzie mialem okazje byc (NJ) paramedycy byli
wolontariuszami co do jednego ! Kazdy mial biper i byl dostepny na kaze
wezwanie.
--
>..............................................................<
Pozdrawia Rafal Pikul
>..............................................................<
Technical Details
Message-ID:
<9tv1ig$ig1$5@news.onet.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!news.man.poznan.pl!news.astercity.net!news.internetia.pl!news.nowytarg.top.pl!news.onet.pl!not-for-mailReferences:
<73BD9B47B67EF046A9CFA83DE35A3D8207B19E30@hegemon>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!news.man.poznan.pl!news.astercity.net!news.internetia.pl!news.nowytarg.top.pl!news.onet.pl!not-for-mail From: "rafalpikul" <rafalpikul@poczta.onet.pl> Newsgroups: pl.misc.ratownictwo Subject: Re: Przysięga Hipokratesa-dluuuugie Date: Tue, 27 Nov 2001 04:33:23 +0100 Organization: news.onet.pl Lines: 93 Sender: rafalpikul@priv6.onet.pl@pa19.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl Message-ID: <9tv1ig$ig1$5@news.onet.pl> References: <73BD9B47B67EF046A9CFA83DE35A3D8207B19E30@hegemon> NNTP-Posting-Host: pa19.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl X-Trace: news.onet.pl 1006832016 18945 213.77.218.19 (27 Nov 2001 03:33:36 GMT) X-Complaints-To: abuse@onet.pl NNTP-Posting-Date: 27 Nov 2001 03:33:36 GMT X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2600.0000 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2600.0000 MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit