Article View: pl.misc.militaria
Article #515199Re: Co o tym myśleć? Żydzi popełniają zbrodnie w Strefie Gazy, czy nie?
From: Robert Tomasik
Date: Sun, 27 Jul 2025 12:55
Date: Sun, 27 Jul 2025 12:55
113 lines
8804 bytes
8804 bytes
W dniu 26.07.2025 o 23:00, Shrek pisze: >>> Po to samo po co my robiliśmy powstania, likwidowaliśmy niemców za >>> okupacji, mały sabotaż, wyasadzaliśmy tory i urządzaliśmy jakieś >>> partyzanktki. A że tam robią zamachy - taki lokalny koloryt. >> Powstanie było w celu odzyskania niepodległości. A atak na koncert? > Ta - zwłaszcza to warszawskie. Jebaliśmy niemca na różne sposoby, z > czego większośc nie miała żadnych realnych szans na powodzenie. > Robiliśmy tak, bo tylko to mogliśmy. Tam, gdzie "Jebaliśmy Niemca na różne sposoby, z czego większość nie miała żadnych realnych szans na powodzenie." nie było to zbyt mądre. Celem Powstania Warszawskiego nie było zabijanie Niemców dla samej hecy. Ono miało konkretne cele. Było to osadzenie polskich władz w Warszawie oraz skrócenie okupacji poprzez wpuszczenie Rosjan przez mosty. Gdyby się udało, to Rosjanie mogli przebić się przez Warszawę i zająć obronę na zachodnich przedmieściach. Nie zajęliśmy mostów, co dało Rosjanom argument, że nie mogli sforsować Wisły. Może i nie mogli, a może nie chcieli. To, że w owym czasie w Lublinie działał już inny, niż londyński rząd Polski pewnie nie pomogło, ale czy było jedynym powodem? Z punktu widzenia obecnej polityki lepiej trzymać się tego, że nie chcieli, bo jeszcze by ktoś pytał, jak mieli to bez mostów zrobić. Tu szacunek dla Przymanowskiego, który opisał, ze RUDY bardzo chciał, ale go trafili. Jak wyszła załoga ze szpitala, to byli już pod Gdańskiem. Nie musiał się tłumaczyć z bezczynności. W końcu leżeli ranni. > >> Liczyli na to, że zabiwszy kilku Żydów odzyskają niepodległość? Weź mi >> przybliż kierunek tego rozumowania. > Większośc działań naszej partyzantki nie przybliżała nas realnie do > niczego oprócz represji. Tu się z Tobą nie zgodzę. Zresztą nie zawsze taki był cel. Jak nasi partyzanci rozbijali posterunki Niemców w górach, to Niemcy mieli generalnie dwa rozwiązania. Albo musieli tam utrzymywać bardzo duże siły i tak zrobili w takiej pobliskiej mi miejscowości Stadła, bo tam mieszkali sami przedwojenni Niemcy i nie mogli sobie pozwolić na wycofanie posterunku - wysłali chyba kompanię Policji. Kiedyś się tym interesowałem, bo chciałem odtworzyć, gdzie były posterunki Policji wcześniej i natrafiłem na jakieś materiały. Albo wycofywali te małe posterunki, by nie narażać funkcjonariuszy na ataki partyzantów. Jak nie było niemieckiej administracji, to ta okupacja nabierała bardzo symbolicznego charakteru. Polska "granatowa" Policja działała. Ja pamiętam Stan Wojenny. Czołgi i transportery na ulicach Warszawy widziałem na zdjęciach i filmach. U nas w górach zmieniło się tyle, że spacyfikowano strajk w Ratuszu poprzez zatrzymanie i aresztowanie kilku aktywistów - podkreślam kilku, bo ich tam tylu było. I na ulicach zamiast milicjantów w błękitnych mundurach zaczęli się pojawiać w zielonych moro z PM-ami PPS - już wówczas mnie broń rajcowała. Z mojego punktu widzenia jako wówczas 14niego gówniarza jeszcze nie było TELERANKA. Nocą i tak nie chodziłem bo zimno i rodzice nie puszczali. Jakbym chciał iść do kolegi na osiedlu, to szanse napotkania patrolu były po prostu znikome - ale nie chodziłem, to nie będę się upierał. Były wcześniej ferie zimowe, to nie chodziliśmy do szkoły i wszyscy się cieszyli, ale potem - jak zapamiętałem - zabierali ferie zimowe i tu były protesty. Ja zaczęliśmy chodzić do szkoły, to w cholewce buta RELAX nosiłem taki scyzoryk. Jakby Rosjanie tu wjechali, to miałem zamiar z nimi walczyć. Po dwóch, trzech dniach zrezygnowałem, bo scyzoryk w cholewce się zsuwał i poobcierałem sobie stopę, a po za tym co "kilka kroków" musiałem no poprawiać. Było to mało praktyczne. Rosjan u nas nie było, więc nie musiałem na nich szarżować z tym kozikiem. :-) Dziadek opowiadał właśnie, że jak Niemcy zaczęli brać zakładników i zabijać 10-ciu za jednego zabitego Niemca, to się bardzo zastanawiali, czy dana akcja ma sens. Jesienią 1944 moja babcia stała się zakładniczką. Po prostu sołtys przyniósł wezwanie i stawiła się w pobliskim mieście. Rodzina utrzymywała, że to dlatego, że dziadek był partyzantem. Jak rozmawiałem z kolegami, którzy pasjonują się historią, to twierdzili, ze jakby Niemcy mieli cień podejrzeń, że dziadek partyzantkę uprawia, to by wpadli do chałupy osobiście. Kobiety zgwałcili, dzieci zabili (dorosłych też, ale oni w lesie byli) a chałupę spalili. Nie bawili się w konwenanse z zaproszeniem. Z tym, że w wezwaniu było, że jak się nie zgłosi sama, to przyjdą i spalą przy okazji chałupę. Przy okazji rozumiem Żydowskie władze wspierające Niemców w organizacji wywózki. Sołtys proniemiecki nie był, ale też nie chciał, by mu chałupę spalili, a żonę i córki zgwałcili. Namawiał babcię, by nie dziwaczyła i ją przekonał. Głównie argumentem, że jak Niemcy przyjdą, to wieś spalą, a kogo nie zabiją, to zabiorą. Jak nie ona, to ktoś inny - czemu nie ona? Dziadek, mając żonę jako zakładnika, wpadł na pomysł oszustwa. Od radzieckich partyzantów pozyskali broń i amunicję i to z nią wykonywali ataki. Front był od września 1944 roku 30 kilometrów na wschód, więc Niemcy nie uważali za szczególnie nieprawdopodobne, że to radzieccy "komandosi" czynią. Jak znajdowali łuski z TT-ki, to uznawali, że jest wojna i tyle. Polaków żadne reperkusje za to nie spotykały. Na konto tych "komandosów" nasi wysadzili przykładowo pociąg z amunicją i do dziś tego skutki są w postali licznych niewypałów w pewnym rejonie. Zwalczali posterunki wartownicze przy przeznaczonych do wysadzenia mostach, dzięki czemu pewnie przetrwały. Niemcy nie mogąc pilnować wszystkiego siłą kompanii powycofywali posterunki z miejsc, z których mogli. Mosty im też były potrzebne i zamierzali je w ostatnim momencie wysadzić - tylko zaminowali. Babcia przeżyła, bo Niemcy w obliczu zbliżającego się frontu już nie robili egzekucji. Potem uciekli. Tych kilka miesięcy wspominała jako rozłąkę z dziećmi. Siedziała w zakładzie karnym w Sączu, to tak krytycznie źle podobno nie było. Jedzenie było. Niemcy już czując oddech Sowietów nie byli bardzo złośliwi. Nie wywozili już zakładników, bo trzymali ich jako gwarantów nieatakowania. Z wywózkami zresztą było różnie. Bo jedną ciotkę wywieźli do pracy. Wspominała to jako umiarkowaną dolegliwość. W Niemczech pracowała u jakiegoś rolnika. Podobno się zaprzyjaźniła z tamtą rodziną. Synowie kolejno ginęli na frontach. Ona musiała pracować, ale miała jedzenie i spanie. Gospodarz nie napastował, bo żona pilnowała. Podobno znacznie gorzej było po wyzwoleniu, bo z buta musiała z Saksonii do domu wrócić. Drogi były pełne żołnierzy. Milicji w zasadzie nie było. -- (~) Robert Tomasik
Technical Details
Message-ID:
<10657ki$r26$10@news.chmurka.net>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.tb3-253.telbeskid.pl!not-for-mailReferences:
<mcg08dFjn80U1@mid.individual.net> <105jguu$vtf$2@news.chmurka.net> <105opvj$nr$1@news.chmurka.net> <105ov3m$umo$3@news.chmurka.net> <105pnfn$927$2@news.chmurka.net> <105qm9t$feq$6@news.chmurka.net> <105ranq$ei7$1@news.chmurka.net> <105rkai$fer$9@news.chmurka.net> <105tmse$mh0$1@news.chmurka.net> <105tu3r$c69$7@news.chmurka.net> <105vc3o$pvc$1@news.chmurka.net> <105vdj7$c69$16@news.chmurka.net> <1magpqm96loap$.ssh8j51qfxl8$.dlg@40tude.net> <105vis5$c69$22@news.chmurka.net> <1062lc6$cpu$4@news.chmurka.net> <1063ats$qh$8@news.chmurka.net> <1063flk$f0g$3@news.chmurka.net>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.tb3-253.telbeskid.pl!not-for-mail From: Robert Tomasik <robert.tomasik@gazeta.pl> Newsgroups: pl.misc.militaria Subject: Re: Co o tym myśleć? Żydzi popełniają zbrodnie w Strefie Gazy, czy nie? Date: Sun, 27 Jul 2025 14:55:46 +0200 Organization: news.chmurka.net Message-ID: <10657ki$r26$10@news.chmurka.net> References: <mcg08dFjn80U1@mid.individual.net> <105jguu$vtf$2@news.chmurka.net> <105opvj$nr$1@news.chmurka.net> <105ov3m$umo$3@news.chmurka.net> <105pnfn$927$2@news.chmurka.net> <105qm9t$feq$6@news.chmurka.net> <105ranq$ei7$1@news.chmurka.net> <105rkai$fer$9@news.chmurka.net> <105tmse$mh0$1@news.chmurka.net> <105tu3r$c69$7@news.chmurka.net> <105vc3o$pvc$1@news.chmurka.net> <105vdj7$c69$16@news.chmurka.net> <1magpqm96loap$.ssh8j51qfxl8$.dlg@40tude.net> <105vis5$c69$22@news.chmurka.net> <1062lc6$cpu$4@news.chmurka.net> <1063ats$qh$8@news.chmurka.net> <1063flk$f0g$3@news.chmurka.net> MIME-Version: 1.0 Injection-Date: Sun, 27 Jul 2025 12:55:47 -0000 (UTC) Injection-Info: news.chmurka.net; posting-account="RTomasik"; posting-host="tb3-253.telbeskid.pl:185.192.243.253"; logging-data="27718"; mail-complaints-to="abuse-news.(at).chmurka.net" User-Agent: Mozilla Thunderbird Cancel-Lock: sha1:gZShYoPXFbAO9502j31/Xw9eJoo= sha256:4Cw6PCwOzm2pqqROq0ErF4+wMYTdlU8MPYEwYFcIR5o= sha1:6ygiCOjrNmkyDMFO5mXg7WEfIhU= sha256:MHGHi4F5c/NkVEFfJ8a9MxoX+4RpYBqhen/PjrLEKig= In-Reply-To: <1063flk$f0g$3@news.chmurka.net> Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit