Article View: pl.misc.militaria
Article #514068Co dalej na Ukrainie?
From: Waldek Hebisch
Date: Sun, 05 Jan 2025 03:22
Date: Sun, 05 Jan 2025 03:22
187 lines
9934 bytes
9934 bytes
1. Forsa
Zapowiedzi Trumpa i przypychanka budżetowa w USA przed świętami
wyraźnie wskazują że USA nie chce płacić na pomoc dla Ukrainy.
W zeszłym roku Trump popierał kredyt dla Ukrainy, ale jak dają
duży kredyt to potem może się okazać że trzeba masę forsy
spisać na strary, albo (jak zrobili w WWI) przyjachać bronić
swoje pieniądze. Jest jeszcze możliwość skonfiskowania
rosyjskich pieniędzy, ale nie bardzo widzę by Zachód się na
to zdecydował.
Niemcy i Wielka Brytania zapowiedziały zmniejszenie pomocy dla
Ukrainy. Co będzie w Niemczech to się okaże po wyborach, ale
rząd upadł bo FDP chciało ciąć budżet. Wydaje się że zostanie
presja na cięcie budżetu, a inne wydatki niż pomoc Ukrainie
mają wyższy priorytet. W innych krajach EU też jest chęć
ograniczenia pomocy a przynajmniej nie ma chęci do jej zwiększenia.
Tak że Ukraina będzie pod dużą presją finansową.
Trump zapowiada wysokie cła na import. To może wywołać kryzys
jak w latach trzydziestych (na początku był kryzyz giełdowy,
ale prawdziwe problemy zaczęły się jak USA podwyższyło cła
a inne kraje odpowiedziały podobnie). Na takim kryzysie nikt
nie zarobi, ale przy obecnym, bardzo ograniczonym handlu z
Zachodem Rosja pewnie by najmniej ucierpiała.
2. Moce produkcyjne
Zeleński ostatnio mówił że 30% broni dla armii Ukrainy to ich
własna produkcja. Europie coś nie wychodzi produkcja. Nowe
czołgi to ponoć Czesi produkują, ale to T-72 i w małej ilości.
Pocisków 155 mm jest dużo mniej niż obiecywano (i mniej niż
potrzeba). Europa robi trochę innych rzeczy, ale wygląda
że najlepsze systemy opl są z USA. Ogólniej Amarykanie mają
trochę mocy produkcyjnych, ale jak nie będzie forsy to
ograniczą produkcję. Myślę że Europa będzie mniej skłonna
płacić za broń z USA niż za własną produkcję. Ukraińcy
twierdzili że mogliby produkować więcej gdyby było więcej
pieniędzy. Możliwe że Europa zdecyduje się dofinansować ich
produkcję, ale też może się okazać że jest mniej pieniędzy i
ich produkcja spadnie. Łącznie może być spory spadek
produkcji broni na Zachodzie.
3. Rozwój techniczny
Ostatnio pokazało się parę nowości. Ukraina ponoć z sukcesem
użyła drony lądowe. Gdyby to działało i było wprowadzone na
dużą skalę to potencjalnie może zmienić przebieg walk.
Ukraina twierdzi też że zamontowali rakiety przeciwlotnicze
na dronie morskim i zestrzelili dwa rosyjski śmigłowce.
To może Rosjanom utrudnić zwalczanie dronów morskich,
dotychczas istotną czy wręcz główną bronią do zwalczania
takich dronów były właśnie śmigłowce. Do zwalczania dronów
morskich używali też patrolowce, częściowo niby z sukcesem,
ale też je tracili. Ukraina też pokazała trochę nowych
rakiet i dronów.
Z drugiej strony Rosja od lata wprowadziła drony sterowane
przez światłowody i tu na razie ma przewagę. Jest mowa
o rojach dronów, tzn. obecnie każdy dron ma swojego operatora
co ogranicza ilość dronów które mogą być użyte na raz.
Rój to ma być grupa dronów które się wzajemnie koordynują
i automatycznie współpracją a jeden operator ma kierować
całą grupą. Ta strona która pierwsza to wprowadzi może
uzyskać istotną przewagę.
4. Ludzie i taktyka
Na początku wojny Rosjanie popełniali dużo błędów. Ale
wygląda że się sporo nauczyli. Ich ataki prowadzą do
dużych strat (ponoć około 100 straconych żołnieży na kilometr
kwadratowy zdobytego terenu), ale posuwają się do przodu
i to zdecydwonie szybciej niż w roku 2023. Szacowane
straty Rosjan są duże, ale wydaje się że Rosja jest w
stanie to wytrzymać. Doniesienia mówią że ich żołnierze
posuwają się w małych grupach wykorzystując warunki naturalne
by unikać wykrycia. To nie jest jakaś super taktyka, ale
działa znacznie lepiej niż to co robili poprzednio.
Ukraina nie podaje stat, ale nawet jak one są mniejsze
(jakiś czas temu Amerykanie szacowoli że straty Ukrainy
to trochę więcej niż połowa strat Rosjan), to
proporcjonalnie do ludności są one prawie na pewno
bardziej istotne.
5. Prosta ektrapolacja
Zakładając podobny wpływ ograniczenia pomocy USA jak na
przełomie roku 2023 i 2024 można oczekiwać że Ukraina
przez wiele miesięcy nie będzie zdolna do ataku.
Zakładając że będą oszczędzać to co dostali to gdzieś
w czerwcu/lipcu mogą się im wyczerpać zapasy i może
być mocna zapaść na froncie. Do końca roku obrona
Ukrainy może się całkiem rozlecieć, prowadząc do
zajęcia całej Ukrainy przez Rosję lub do bezwarunkowej
kapitulacji.
6. Polityka
Putin od dawna mówił że rozpad ZSSR to była tragedia/błąd.
Mówił też że Ukraina jest sztucznie oddzielona od Rosji.
Myślę że jego cel minimaly to zającie lub podporządkowanie
sobie całej Ukrainy. Tzn. zadowoliłyby by go takie stosunki
jak z Białorusią gdzie wojska rosyjskie dość swobodnie
poruszają się po kraju a cała masa instytucji jest formalnie
lub de facto podporządkowana Rosji. Lub coś takiego jak
obecna Czeczenia, gdzie Kadyrow na miejscu się rządzi
i uprawia czeczeński nacjonalizm, ale w szerszej polityce
robi to co mu każe Putin.
Obecnie Putin niby żąda mniej, ale literalnie chece by
Ukraina była bezbronna, czyli przyjęcie jego warunków to
w zasadzie bezwarunkowa kapitulacja. Na samej Ukrainie
de facto kapitulacja może spowodować zmianę polityczną,
większość może się pytać: po co było walczyć jak to
przyniosło tylko staty. W efekcie mogą dojść do władzy
politycy którzy są skłonni podporządkować Ukrainę Rosji
(coś takiego ma miejsce w Gruzji po przegranej wojnie
z Rosją).
Jest prawdopodobne że cel Putina jest znacznie większy. Dość
oczywiste jest że chce podporządkować sobie kraje bałtyckie
i Mołdawię. Ale jeśli Trump się zdecyduje na oddanie
Ukrainy na łaskę Rosji, to może dramatycznie zmniejszyć
wiarygodność Nato. A Putin chce rozpadu Nato. Jeśli
uzna że jest okazja to może zaatakować inny kraje Nato.
Dość naturalnym celem jest Polska. Może być celem
Finlandia czy Rumunia. Może nawet Norwegia
Zakładając że Putin podporządkuje sobie Ukrainę to po
kilku miesiącach może być gotowy do następnego ataku.
Tzn. ma doświadzczoną armię, mając Ukrainę będzie miał
tamtejszą produkcję zbrojeniową. Kilka miesięcy to
trochę mało na większą reorganizaję, ale można uzupełnić
stany jednostek, poprawić wyszkolenie, itp. Większość
obecych żołnierzy ukraińskich pewnie nie będzi chciała
walczyć po stronie Rosji, ale część może się dać zwerbować
a będzie też sporo ludzi których można rekrutować.
Putin może uznać że wystarczy grozić bo w przypadku
przegranej Ukrainy inni będą się bać i możliwe że będą
robić to co każe. Na razie Węgry i Słowacja robią to
chce. Może do nich dołączyć Rumunia. We Francji
wiodąca partia lewicowa i prawicowa są po jego stronie.
Centrum we Francji słabnie, więc niezalażnie w którą
stronę Francja skręci to może przejść na stronę Putina.
Putin może uznać że jego sojusznicy wewnątrz Nato i UE
rozwalają je lepiej niż on sam z zewnątrz. Ale jeśli
zwierzy okazję to może zaatakować.
7. Jeszcze o sprawach wojskowych
Pisałem już że amerykańska doktryna opierała się na przewadze
w powietrzu i niszczniu OPL. Istotną rolę odgrywają tu
rakiety precyzyjne i samoloty "niewidzialne dla radaru".
Najlepszych rakiet na Ukrainie nie ma, bo Zachód nie dał ich
Ukranine a Rosja nie umie takich zrobić. Ale są niewiele
gorsze i Rosja nauczyła się jak walczyć w sytuacji gdy
przeciwnik ma precyzyjne rakiety.
Na Ukranine istoną rolę odgrywają drony i Rosja nauczyła się
zarówno jak używać dronów jak też ich zwalczania. Tak że
myśle że w ewentualnym starciu z Rosją Nato miałoby pewną
przewagę w powietrzu, ale dzięki dronom i doświadczeniu
żołnierzy Rosja mogłaby mieć przewagę na lądzie. Innymi
słowy, armie Nato szkoliły się na warunki dużej przewagi
w powietrzu i mogą się okazać nieprzygotowane na starcie
z Rosją.
Patrząc na ostatnich kilka lat, gdyby celem Zachodu było
podniesienie zdolności bojowej armii Rosyjskiej, to co
Zachód robił było prawie optymalną polityką. Tzn.
bezpośrednie wsparcie/pomoc dla Rosji zostałoby zmarnowane
przez korupcję, a nierealistyczna doktryna przeszkadzała
w skutecznym działaniu. Wojna obnażyła słabości i dała
okazję do nauki. Powolne dostarczanie Ukrainie sprzętu
pozwoliło na adaptację i stopniowe udoskonalenia.
Gdyby pomoc przyszła szybko to Rosjanie nie zdążli by
się dostosować i prawdopodobnie by przegrali. A tak to
grozi nam starcie ze znacznie silniejszą armią Rosji
niż ta w 2022 roku.
--
Waldek Hebisch
Technical Details
Message-ID:
<vlctsv$orfk$1@paganini.bofh.team>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.samoylyk.net!newsfeed.bofh.team!paganini.bofh.team!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.samoylyk.net!newsfeed.bofh.team!paganini.bofh.team!not-for-mail
From: antispam@fricas.org (Waldek Hebisch)
Newsgroups: pl.misc.militaria
Subject: Co dalej na Ukrainie?
Date: Sun, 5 Jan 2025 03:22:09 -0000 (UTC)
Organization: To protect and to server
Message-ID: <vlctsv$orfk$1@paganini.bofh.team>
Mime-Version: 1.0
Injection-Date: Sun, 5 Jan 2025 03:22:09 -0000 (UTC)
Injection-Info: paganini.bofh.team; logging-data="814580"; posting-host="WwiNTD3IIceGeoS5hCc4+A.user.paganini.bofh.team"; mail-complaints-to="usenet@bofh.team"; posting-account="9dIQLXBM7WM9KzA+yjdR4A";
User-Agent: tin/2.6.2-20221225 ("Pittyvaich") (Linux/6.1.0-9-amd64 (x86_64))
X-Notice: Filtered by postfilter v. 0.9.3
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit