Article View: pl.misc.militaria
Article #513097Re: zaklocanie GPS
From: Robert Tomasik
Date: Tue, 30 Jul 2024 10:13
Date: Tue, 30 Jul 2024 10:13
129 lines
8405 bytes
8405 bytes
W dniu 30.07.2024 o 09:28, J.F pisze: >> O ile można popsuć pozycjonowanie, to chyba jeszcze nie udaje się tego >> oszukiwać. > Cos tam plotki chodzą, ze się daje. Nie bardzo sobie wyobrazam, > chyba ze taka blizej nieokreslona zmiana pozycji ... w zasadzie > wystarczy. Pytanie jak na to zareaguje sprzezony INS - jak sie bardzo > rozjada pozycje, to powinien GPS ignorowac. No i w pewnym momencie dochodzimy do wniosku, że to rozwiązanie inercyjne jest lepsze. Ja pamiętam, jak się podśmiechiwaliśmy z lampowej technologii w samolotach, po czym się okazywało, ze w pewnych zastosowaniach ma to głęboki sens. Ja po prostu jestem daleki od drwin z Rosjan. Mimo to, ze starymi czołgami, że kiepskim sprzętem, to jednak to oni się wbili w głąb Ukrainy, a nie Ukraińcy w głąb Rosji. > >> Teraz pytanie, jak reaguje zapalnik, jak się zgubi. W >> artylerii plot samolikwidator wysadza pocisk, by nie spadł na własne >> wojska. A w DRONach? > A cholera wie - w excaliburach raczej nie ma potrzeby, w himarsach tez > pewnie nie - lecą w strone przeciwnika i dużo nie zboczą. > Ale w takich bardziej manewrujących ? Mogą przylecieć pod Bydgoszcz i dobrze, że ten konkretny miał beton, zamiast głowicy. >>>> W poziomie GPS przy spadochronie nieźle działa, a w pionie barometr >>>> pomaga. Miałem eTrax Legend, to pokazywał po prostu głupoty i >>>> barometr w zegarku za kilkaset złotych był lepszy. >>> Barometr w zegarku to osobna sprawa - bez kalibracji przed startem >>> nic nie pomoże. >> Kalibruje się na płycie lotniska przed startem. > No i do tego się nadaje, ale chyba mają lepsze wysokościomierze do > tego celu. Mogą być naręczne. W nocy w locie możesz nie ogarnąć i dlatego jednak stosuje się automaty. > To chyba chodziło o co innego. > IMO - kierunkowa antena z daleka moze i namierzy tylko grupę, ale im > blizej, tym najmocniejszy/najblizszy bedzie sie bardziej wyróznial. Podobno nie. Po prostu sygnał wychodzi z pewnego obszaru. >>> Polecenie startu gdzies pod Londynem nie mówi co będzie celem. Poza >>> tym obie strony miały radary i tu już cisza radiowa nie pomoże. >> Mówił i to wiele. Niemcy byli tak pewni swojej ENIGMY, że przesyłali >> radiogramami do nadajników kierunek wiązki. Brytyjczycy to >> odszyfrowywali i już wiedzieli, gdzie będą próbować zrzucić bomby. >> Oczywiście ogłaszano alarmy w różnych miejscowościach, by się Niemcy nie >> zorientowali, ale to pozwalało też wysłać myśliwce nocne, czy artylerię >> przeciwlotnicza. Niemcy te dane wysyłali z wyprzedzeniem, bo przecież >> musiały dotrzeć nie tylko do obsługi nadajników, ale i do pilotów, >> którzy musieli wiedzieć na jakiej częstotliwości i z której strony szukać. > Hm, system obrony i tak musiał stale czuwać. > Majac radar - wykrywali w locie wystarczajaco wczesnie. To zależy, co dla Ciebie znaczy wystarczająco. Samoloty latały z prędkością rzędu 400 km/h, więc jak widzieli bombowce nad Morzem Północnym, to wiedzieli, że gdzieś spadną bomby w ciągu powiedzmy godziny. Oczywiście lepiej, niż bez radaru, ale szału nie ma. Artylerii przeciwlotniczej nie przesuniesz, ale możesz spędzić obsługi dział. Bo normalnie, to pewnie tylko część dyżuruje. Po za tym Niemcy też idiotami nie byli i czasem skręcali. No wiec ogłaszasz alarm w Szkocji, a oni skręcają i uderzają w Anglii. A inaczej to wygląda, jak po prostu kilka godzin wcześniej (na poziomie odpraw załóg bombowców, bo każda musi przecież zrobić plan lotu i kilka innych rzeczy) wiesz, gdzie oni będą lecieć i o której dokładnie (bo Niemcy włączali je w określonym czasie mając świadomość, że Brytyjczycy tego słuchają). nie wiedzieli, że podsłuchują też ich łączność. Później Brytyjczycy sami obie utrudnili zadanie, bo zaczęli zakłócać te częstotliwości, na których Niemcy wysyłali rozkazy, więc Niemcy położyli sieć kablową. Skończyły się informacje wyprzedzające. >> Mogli zawsze ogłaszać alarm i zmniejszać straty chowając ludzi do schronów. > Moze i tak, ale tam GG, to nie wiem czy tak chowali. > Chyba, ze w jakis koszarach. Gdzie GG, to tam GG. Jesienią 1944 roku, to tam była akurat strefa przyfrontowa. Ale masz całe nasze obecne Pomorze oraz Dolny Śląsk, gdzie mieli masę instalacji, które niemal do chwili zajęcia tego terenu przez Rosjan produkowały. Produkowały, bo były daleko od Aliantów. A przede wszystkim Hitler nie dopuszczał do siebie myśli, że jak Rosjanie ruszą, to będą tam w kilka tygodni. > >>> Z drugiej strony - Rosjanie chyba też nie cierpieli na świetne >>> wsparcie lotnicze. >>> Za mało samolotów po obu stronach? >> Niemcy nie mieli pilotów. Rosjanie mieli taką taktykę, że latali >> zasadniczo blisko. Mieli szczątkowe lotnictwo dalekiego zasięgu, ale z >> tego co czytałem, to nie bardzo mieli pomysł na jego wykorzystanie. > Ale nawet bliskie/szturmowe mam wrazenie ze kiepsko działało. Znowu zależy, kogo się czyta. Jak w dzieciństwie czytałem o tych bohaterskim działaniach pilotów radzieckich i polskich, to byłem przekonany o ich doskonałości. Teraz jest taka moda, że się umniejsza, co się da. A wydaje mi się, że po prostu prawda jest gdzieś pośrodku. Na froncie wschodnim lotnictwo miało mniejsze znaczenie. Rosjanie przemysł przenieśli na daleki wschód, a tam Niemcy nie byli w stanie dolecieć - a w dodatku nie znali położenia tych fa bryk. nie było satelitów. Rosjanie stawiali w szczerym polu fabryki, więc nawet jak szpieg ją znalazł, to nie bardzo miał jak przekazać gdzie ona jest, bo tam nie było żadnych miejscowości. Bo nie wierzę, by Niemcy nie wiedzieli, że zamiast niszczyć pojedyncze czołgi na polu walki łatwiej zbombardować ich fabrykę. Pod koniec II WS Niemcy w sumie nie mieli lotnictwa. Mogli robić samoloty i to lepsze, niż przeciwnik, ale nie mieli pilotów. Stąd kombinowali z V-1 i V-2, bo te do zaatakowania strategicznego nie wymagały ryzykowania życiem tych ostatnich pilotów, którzy im zostali. V-1 wystrzeliwali znad Morza Północnego z bombowców, ale biorąc pod uwagę sposób naprowadzania, to było to strasznie niecelne. V-1 leciał prosto przez określony czas i spadał. Oni dlatego celowali w Londyn, bo to duży cel i była szansa, że spadnie na cokolwiek ważnego. Gdyby strzelali znad lądu, to nawigacja jest prostsza. Ale nad morzem, to zaczyna się to bardzo komplikować. Brytyjczycy przez cała wojnę bali się relatywnie prostego rozwiązania, na które Niemcy nie wpadli. Bali się, że po prostu umieszczą obok celu jakiś słaby nadajnik, w który będą się naprowadzać V-1 lub wcześniej bombowce. Czemu Niemcy tego nie robili, to wszyscy się dziwili. Przecież on mógł być przez szpiega włączony na kilka minut przed nadleceniem pocisków, kiedy nawet w wypadku namierzenia byłoby za mało czasu ma przeciwdziałanie. Bali sie tak bardzo, ze sami tego nie robili, by Niemcom nie "podpowiedzieć". -- (~) Robert Tomasik
Technical Details
Message-ID:
<v8aebn$ef6$4@news.chmurka.net>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.tb3-253.telbeskid.pl!not-for-mailReferences:
<dvr83x8lweqt$.1brwlggayz90t.dlg@40tude.net> <v882i8$qqc$1@news.chmurka.net> <1lthogu7zwcmc$.5lvojwslpwvc.dlg@40tude.net> <v893tg$ef5$1@news.chmurka.net> <1mzv59bvpttfk.4clu8uu2cpqx.dlg@40tude.net>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.tb3-253.telbeskid.pl!not-for-mail From: Robert Tomasik <robert.tomasik@gazeta.pl> Newsgroups: pl.misc.militaria Subject: Re: zaklocanie GPS Date: Tue, 30 Jul 2024 12:13:11 +0200 Organization: news.chmurka.net Message-ID: <v8aebn$ef6$4@news.chmurka.net> References: <dvr83x8lweqt$.1brwlggayz90t.dlg@40tude.net> <v882i8$qqc$1@news.chmurka.net> <1lthogu7zwcmc$.5lvojwslpwvc.dlg@40tude.net> <v893tg$ef5$1@news.chmurka.net> <1mzv59bvpttfk.4clu8uu2cpqx.dlg@40tude.net> MIME-Version: 1.0 Injection-Date: Tue, 30 Jul 2024 10:13:11 -0000 (UTC) Injection-Info: news.chmurka.net; posting-account="RTomasik"; posting-host="tb3-253.telbeskid.pl:185.192.243.253"; logging-data="14822"; mail-complaints-to="abuse-news.(at).chmurka.net" User-Agent: Mozilla Thunderbird Cancel-Lock: sha1:trCnbxnqKgcZsY4VK7UgnekAjgU= sha256:KDDJosbGDt/v4Eo5BACPOj2vnerNyh0cVZf4Y35xLAU= sha1:nDmjPUoXLG69b9pfm3ehssbQKmc= sha256:GuGGWuMHG3LU0L1cksBjnAN8IapMfqCtMYd93gAuCbg= In-Reply-To: <1mzv59bvpttfk.4clu8uu2cpqx.dlg@40tude.net> Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit