Thread View: pl.misc.konsumenci
3 messages
3 total messages
Started by Negatyw
Thu, 04 Feb 2010 20:18
Ochroniarz w markecie i rewizja plecaka
Author: Negatyw
Date: Thu, 04 Feb 2010 20:18
Date: Thu, 04 Feb 2010 20:18
36 lines
2510 bytes
2510 bytes
Witam Po raz kolejny ochroniarze poznańskiego Praktikera (Pestka) mnie podirytowali. Gdy wchodziłem (z małym plecakiem) jeden z nich zapytał, czy może zajrzeć do plecaka. Krótko odparłem "nie". Na pytanie "dlaczego nie?", odparłem - "bo nie". Gość rzecz jasna miał podniesiony głos. Wszedłem na teren marketu i nie zwracałem już na to uwagi. Po odejściu od kasy, podszedł do mnie inny ochroniarz w tym samym celu. Po mojej odmowie pokazania zawartości plecaka stwierdził, że "następnym razem jak nie odda Pan plecaka do depozytu, NIE ZOSTANIE pan wpuszczony na sklep". Odpowiedziałem, że do tego celu potrzebny jest NAKAZ REWIZJI a w plecaku mam rzeczy osobiste i nie mam obowiązku pozostawiania niczego w depozycie. No właśnie. Czy istnieje jakaś PODSTAWA PRAWNA, która upoważnia ochroniarzy do takich rewizji? Czy jestem zmuszony upchnąć 2 pary okularów, chusteczki itp itd po kieszeniach i wejść bez plecaka? Poszedłem dalej i w drodze powrotnej zadzwoniłem pod 997 by dopytać jak z tym jest. Młoda dyspozytorka nie potrafiła mi jednak powiedzieć niczego konkretnego. Stwierdziła, że ochrona ma prawo do takich rewizji (???) i ma taki zapis w swoim regulaminie. Zapytałem więc o PODSTAWĘ PRAWNĄ - gdzie w polskim prawie jest zapis, który im umożliwia ten proceder? Nie potrafiła mi odpowiedzieć na to pytanie. Proszę zorientowanych w temacie o garść podpowiedzi. Pozdrawiam -- ---------------------- Negatyw negatyw001(małpa)o2.pl ----------------------
Re: Ochroniarz w markecie i rewizja plecaka
Author: Artur---
Date: Sun, 07 Feb 2010 11:29
Date: Sun, 07 Feb 2010 11:29
58 lines
2911 bytes
2911 bytes
ochrona nie ma prawa bez twojej zgody cie przeszukac(tylko policja), natomiast jesli bedziesz"oporny" mają prawo nie wpóscic cie do slkepu! Pozdrawiam, Użytkownik "Negatyw" <negatyw001@tlen.pl> napisał w wiadomości news:hkfa3h$ijf$1@inews.gazeta.pl... > Witam > Po raz kolejny ochroniarze poznańskiego Praktikera (Pestka) mnie > podirytowali. > Gdy wchodziłem (z małym plecakiem) jeden z nich zapytał, czy może zajrzeć > do > plecaka. Krótko odparłem "nie". > Na pytanie "dlaczego nie?", odparłem - "bo nie". Gość rzecz jasna miał > podniesiony głos. Wszedłem na teren marketu i nie zwracałem już na to > uwagi. > > Po odejściu od kasy, podszedł do mnie inny ochroniarz w tym samym celu. Po > mojej > odmowie pokazania zawartości plecaka stwierdził, że "następnym razem jak > nie > odda Pan plecaka do depozytu, NIE ZOSTANIE pan wpuszczony na sklep". > Odpowiedziałem, że do tego celu potrzebny jest NAKAZ REWIZJI a w plecaku > mam > rzeczy osobiste i nie mam obowiązku pozostawiania niczego w depozycie. > > No właśnie. Czy istnieje jakaś PODSTAWA PRAWNA, która upoważnia > ochroniarzy do > takich rewizji? > Czy jestem zmuszony upchnąć 2 pary okularów, chusteczki itp itd po > kieszeniach i > wejść bez plecaka? > > Poszedłem dalej i w drodze powrotnej zadzwoniłem pod 997 by dopytać jak z > tym > jest. Młoda dyspozytorka nie potrafiła mi jednak powiedzieć niczego > konkretnego. > Stwierdziła, że ochrona ma prawo do takich rewizji (???) i ma taki zapis w > swoim > regulaminie. Zapytałem więc o PODSTAWĘ PRAWNĄ - gdzie w polskim prawie > jest > zapis, który im umożliwia ten proceder? Nie potrafiła mi odpowiedzieć na > to > pytanie. > > Proszę zorientowanych w temacie o garść podpowiedzi. > > > Pozdrawiam > > -- > ---------------------- > Negatyw > negatyw001(małpa)o2.pl > ---------------------- > >
Re: Ochroniarz w markecie i rewizja plecaka
Author: Jawi
Date: Sun, 26 Sep 2010 16:57
Date: Sun, 26 Sep 2010 16:57
49 lines
2940 bytes
2940 bytes
W dniu 2010-02-04 21:18, Negatyw pisze: > Witam > Po raz kolejny ochroniarze poznańskiego Praktikera (Pestka) mnie > podirytowali. > Gdy wchodziłem (z małym plecakiem) jeden z nich zapytał, czy może > zajrzeć do > plecaka. Krótko odparłem "nie". > Na pytanie "dlaczego nie?", odparłem - "bo nie". Gość rzecz jasna miał > podniesiony głos. Wszedłem na teren marketu i nie zwracałem już na to > uwagi. > > Po odejściu od kasy, podszedł do mnie inny ochroniarz w tym samym celu. > Po mojej > odmowie pokazania zawartości plecaka stwierdził, że "następnym razem jak > nie > odda Pan plecaka do depozytu, NIE ZOSTANIE pan wpuszczony na sklep". > Odpowiedziałem, że do tego celu potrzebny jest NAKAZ REWIZJI a w plecaku > mam > rzeczy osobiste i nie mam obowiązku pozostawiania niczego w depozycie. > > No właśnie. Czy istnieje jakaś PODSTAWA PRAWNA, która upoważnia > ochroniarzy do > takich rewizji? > Czy jestem zmuszony upchnąć 2 pary okularów, chusteczki itp itd po > kieszeniach i > wejść bez plecaka? > > Poszedłem dalej i w drodze powrotnej zadzwoniłem pod 997 by dopytać jak > z tym > jest. Młoda dyspozytorka nie potrafiła mi jednak powiedzieć niczego > konkretnego. > Stwierdziła, że ochrona ma prawo do takich rewizji (???) i ma taki zapis > w swoim > regulaminie. Zapytałem więc o PODSTAWĘ PRAWNĄ - gdzie w polskim prawie jest > zapis, który im umożliwia ten proceder? Nie potrafiła mi odpowiedzieć na to > pytanie. > > Proszę zorientowanych w temacie o garść podpowiedzi. > > > Pozdrawiam > Ja bym Ciebie nie wpuścił do sklepu, a nie straszył że "następnym razem". Powiedział bym won opornym. Nie podoba się? Zmień sklep. Po to są depozyty, żeby uniknąć podejrzeń. Rewidować nie mają prawa bez Twojej zgody, zapytać ma prawo. Nie wyrażasz, to ma prawo zatrzymać i wezwać policję jak wychodzisz ze sklepu. A dzwonić na 997 by pytać dyspozytora o podstawy prawne? Hmmm nie będę komentował...
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads