Thread View: pl.misc.kolej
2 messages
2 total messages
Started by pkpdc
Thu, 23 Oct 1997 11:53
Utrudnienia na lini Warszawa-Radom
Author: pkpdc
Date: Thu, 23 Oct 1997 11:53
Date: Thu, 23 Oct 1997 11:53
11 lines
1133 bytes
1133 bytes
W dniu 25.10 w związku z robotami torowymi wystąpią poważne ograniczenia w ruchu poc.Od godz.11 do 21 na odcinku Piaseczno-Zalesie zastępcza komunikacja autobusowa. Poc do Radomia planowy odjazd 13.09 kursuje drogą okrężną Poc.do Skarżyska planowy odjazd 18.04 z W-wy Śródmieście kursuje drogą okrężną z pominięciem odcinka W-wa Zachodnia-Czachówek. Poc.rel.Kielce-W-wa Wschodnia planowy przyjazd 18.45 oraz Przemyśl/Busko -W-wa planowy przyjazd 21.22 kursuje drogą okrężną. Poc do Czachówka planowy odjazd z W-wy Śródmieście 7.09 oraz 9.19 są odwołane.
Re: Utrudnienia na lini Warszawa-Radom
Author: Paweł Chachulski
Date: Fri, 31 Oct 1997 03:35
Date: Fri, 31 Oct 1997 03:35
65 lines
4128 bytes
4128 bytes
pkpdc wrote: I bardzo dobrze, bo przynajmniej mozna sie dowiedziec, co nas czeka po drodze. Choæ niestety nie zawsze... > > W dniu 25.10 w zwi±zku z robotami torowymi wyst±pi± powa¿ne ograniczenia w > ruchu poc.Od godz.11 do 21 na odcinku Piaseczno-Zalesie zastêpcza > komunikacja autobusowa. > Poc do Radomia planowy odjazd 13.09 kursuje drog± okrê¿n± > Poc.do Skar¿yska planowy odjazd 18.04 z W-wy ¦ródmie¶cie kursuje drog± > okrê¿n± > z pominiêciem odcinka W-wa Zachodnia-Czachówek. > Poc.rel.Kielce-W-wa Wschodnia planowy przyjazd 18.45 oraz Przemy¶l/Busko > -W-wa planowy przyjazd 21.22 kursuje drog± okrê¿n±. > Poc do Czachówka planowy odjazd z W-wy ¦ródmie¶cie 7.09 oraz 9.19 s± > odwo³ane. OK. Dzieki za informacje. Ale co z 26.10 na trasie Rozki-Jastrzab? Jechalem tego dnia W-wa - Kielce. Pospiesznym (EN57). W Radomiu mowili przez megafony, ze z Rozek przewioza nas do Jastrzebia autobusami. Pani kierownik pociagu dowiedziala sie o tym przez krotkofalowke troche pozniej niz ja, bo ja uwazniej sluchalem zapowiedzi z megafonow. W Rozkach, jak obiecali, czekaly dwa autobusy. Ale ludzi bylo na cztery. Napakowali sie ci ludzie jak sardynki do dwoch Autosanow (facet z wielka antena satelitarna sie np. nie zmiescil) i pojechali. Potem pani kierownik (tez sie nie zmiescila) przy pomocy drugiego kolejarza, ktory chodzil dzwonic z pobliskiej nastawni, zalatwila, ze przyjedzie jeszcze jeden, przegubowy autobus z Radomskiego MPK. Mial byc za 15 minut. Ale najpierw (czyli po mniej wiecej godzinie) wrocily tamte dwa Autosany z Jastrzebia i przywiozly wiadomosc, ze ten pociag, ktory czekal na reszte ludzi w Jastrzebiu, to juz pojechal. Wobec tego postanowili nas wiezc do Skarzyska. No wiec wsadzili nas do tego Ikarusa z MPK, a jego kierowcy opadla szczeka prawie do ziemi, bo on wiedzial od swoich szefow, ze ma przywiezc jakichs ludzi z powrotem do Radomia. Jak uslyszal o Skarzysku, to mial prawie lzy w oczach. Wiec wysiedlismy z Ikarusa (facet z antena satelitarna tez) i wsiedlismy do Autosanow. Ja mialem lepszego nosa (ale to tylko przypadkiem) bo wsiadlem do wlasciwego. Potem trzeba bylo poczekac, az ci, ktorzy wsiedli do niewlasciwego Autosana znowu sie przesiada. Potem poczekalismy jeszcze az wysiada ci, ktorzy chcieli jechac do Radomia podmiejskim pociagiem (to zamiast niego byl podstawiony ten przegubowy Ikarus z MPK). No i zgadnijcie, dokad pojechalismy? Oczywiscie do Jastrzebia. Ale tylko po to, zeby tam wysadzic pania kierownik pociagu, ktora w drodze dowiedziala sie, ze dostanie inny pociag, ktory ma niedlugo odjazd z Jastrzebia (podejrzewam, ze tam bylo wszystko gotowe, tylko nie bylo kierownika, wiec wzieli z lapanki). Potem pojechalismy do Skarzyska, a potem - tym samym autobusem - do Kielc. Bo ze ze Skarzyska nie bedzie pociagu do Kielc, to byla jedyna pewna rzecz na tej calej trasie. A najlepszy byl ten starszy pan (na oko ok. 70 lat) ktory sie nie zmiescil do pierwszych autobusow i prosil kolejarzy, zeby jakos przez krotkofalowki przekazali jego zonie, ktora sie zmiescila, zeby na niego nie czekala na dworcu w Kielcach. I niech wszyscy zaluja, ze nie slyszeli tego, co mowili ci wszyscy kolejarze o WDOKP w Lublinie. Nie wiedzialem, ze kolejarze umieja klac az tak. No i nie trzeba chyba dodawac, ze do Kielc dotarlem majac ok. 2 h opoznienia. Pozdrawiam wszystkich (a szczegolnie WDOKP) Pawel Chachulski
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads