Thread View: pl.misc.kolej
4 messages
4 total messages
Started by Jakub Dudek
Mon, 15 Sep 1997 09:08
Egzamin
Author: Jakub Dudek
Date: Mon, 15 Sep 1997 09:08
Date: Mon, 15 Sep 1997 09:08
7 lines
726 bytes
726 bytes
Dzis o 9.00 mialem miec egzamin pisemny. Mialem jechac pociagiem do Krakowa o 6.45... tymczasem to badziewie spoznilo sie prawie o 1.5 godziny i przepadl bi termin. Oby tak dalej.... Jakub
Re: Egzamin
Author: Przemyslaw Babka
Date: Fri, 19 Sep 1997 20:52
Date: Fri, 19 Sep 1997 20:52
24 lines
1332 bytes
1332 bytes
Dnia 15 Sep 1997 09:08:57 GMT, Jakub Dudek
<jdudek@student.uci.agh.edu.pl> napisal(a):
>Dzis o 9.00 mialem miec egzamin pisemny.
>Mialem jechac pociagiem do Krakowa o 6.45...
>tymczasem to badziewie spoznilo sie prawie o 1.5 godziny i
>przepadl bi termin. Oby tak dalej....
Mozna wiedziec skad jechales?
Ale poczekaj, o ile umiem liczyc, to byles w Krakowie 1.5 godziny
pozniej, czyli na 8.15 . Tyle co wiem, to AGH ma w wiekszosci budynki
w jednym skupisku (kolo Reymonta). Ale nie wazne, nie o to tu
chodzilo... :-)
>Jakub
>
Przemyslaw Babka - "Mokum"
Przemyslaw Babka _<>_____<>_ ___________
"Mokum" /_|__|__|__|\ /_|__|__|__|\
przemekb@friko.onet.pl\o_o_____o_o/=\o_o____o_o_/
Re: Egzamin, a spoznienia pociagow
Author: Piotr Mlak
Date: Mon, 22 Sep 1997 09:57
Date: Mon, 22 Sep 1997 09:57
40 lines
2173 bytes
2173 bytes
> >Dzis o 9.00 mialem miec egzamin pisemny. > >Mialem jechac pociagiem do Krakowa o 6.45... > >tymczasem to badziewie spoznilo sie prawie o 1.5 godziny i > >przepadl bi termin. Oby tak dalej.... > > Jak wy ludzie, zyjecie. Od wielu lat widomo ze jak pociag prowadzi druzyna z Krakowa to pociag bedzie napewno pozno. Niestety maszynisci z tamtego zakladu taboru wogole nie potrafia zakrecic kolem i jezdza jak by czas dla nich stanal. Wystarczylo pociag oddac dla przykladu druzynie z Wroclawia i pociag ktory wczesniej byl prowadzony przez karkowiakow i przyjezdzal do Wroclawia z 25-30 minutowym opoznieniem teraz wyjezdza z Krakowa 25 minut pozniej i juz w Gliwicach jest planowo, nie mowiac juz o Wroclawiu. (w przykladzie wykorzystano pociag 36001Krakow - Frankfurt) najgorsze jest to iz nikt nie obrobi im za to dupy, jaki to robi wizerunek koleji, jezeli pociagi notorycznie przywoza minutki do tylu. Dla ludzi o silnych nerwach polecam przejazdzke z maszynista z Krakowa i z Wroclawia. Roznica widoczna na pierwszy rzut oka, uwazac jak wchodzicie na krakowska maszyne bo strasznie glosno. Nie mam nic przeciwko Krakowiakom, wrecz przeciwnie, ale podejscie tamtych do jazdy mnie przeraza. Dla mnie zawsze plama na honorze bylo dopuszczenie do tego by dowiezc spoznienie bez walki. Jezeli trafi ta informacja do jakiegos maszynisty z Krakowa to niech pomysli czy nie lepiej zakrecic kolem pod 600 A i przejsc na rownolegla bez bokow na szeregu. Sympatyk koleji i bezrobotny z powodu restrukturyzacji PKP Piotrek kampio@polbox.com
Re: Egzamin, a spoznienia pociagow
Author: Przemyslaw Babka
Date: Thu, 25 Sep 1997 12:00
Date: Thu, 25 Sep 1997 12:00
43 lines
2676 bytes
2676 bytes
Dnia 22 Sep 1997 09:57:59 GMT, "Piotr Mlak" <kampio@polbox.com>
napisal(a):
>> >Dzis o 9.00 mialem miec egzamin pisemny.
>> >Mialem jechac pociagiem do Krakowa o 6.45...
>> >tymczasem to badziewie spoznilo sie prawie o 1.5 godziny i
>> >przepadl bi termin. Oby tak dalej....
>> Jak wy ludzie, zyjecie. Od wielu lat widomo ze jak pociag prowadzi
>druzyna z Krakowa to pociag bedzie napewno pozno. Niestety
>maszynisci z tamtego zakladu taboru wogole nie potrafia zakrecic
>kolem i jezdza jak by czas dla nich stanal. Wystarczylo pociag oddac
>..........
>Roznica widoczna na pierwszy rzut oka, uwazac jak wchodzicie na krakowska
>maszyne bo strasznie glosno.
Troszke nie rozumiem pojecia glosno - glosno dlatego, ze silnik glosno
chodzi, czy tez glosno, poniewaz jest impreza ;-)
>Nie mam nic przeciwko Krakowiakom, wrecz przeciwnie, ale podejscie tamtych
Ciesze sie z tego :))) (ja jestem z Krakowa)
Teraz troche ode mnie. Na poczatku lipca wracalem z Mazur (Mikolajki)
przez Olsztyn (przesiadka) Inowroclaw, Warszawe (przesiadka) , CMK do
Krakowa. Pociag z Elku do Olsztyna wlokl sie okropnie, do tego
stopnia, ze z programowej godziny z "hakiem" na przesiadke zostalo mi
ok 15 minut. Odjazd jego opoznil sie o 30 minut,a w dodatku pociag byl
zawalony na max. Jakos udalo sie znalesc miejsca siedzace. Po dlugiej,
i meczacej podrozy udalo sie dotrzec do Warszawy. Tam mialem
przesiadke na EX Lajkonik z Gdyni do Krakowa. Pociag ten ma krakowski
sklad. Do Krakowa dojechal z kilkominutowa nadwyzka. Tu wiec Krakusi
na plus.
Konczac. Moim zdaniem nie powinno sie uogolniac tego, ze krakowskie
zalogi sie wleka, a inne (tu wroclawskie) zwijaja asfalt z drog. Nie
sadze, zeby byla specjalna krakowska szkola jazdy elektrowozem
polegajaca na lapaniu opoznienia.
Przemyslaw Babka - "Mokum"
Przemyslaw Babka _<>_____<>_ ___________
"Mokum" /_|__|__|__|\ /_|__|__|__|\
przemekb@friko.onet.pl\o_o_____o_o/=\o_o____o_o_/
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads