🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.elektronika
230 messages
230 total messages Page 1 of 5 Started by Arnold Ziffel Thu, 10 Apr 2025 10:02
Page 1 of 5 • 230 total messages
Niby uziom ale nie
#795529
Author: Arnold Ziffel
Date: Thu, 10 Apr 2025 10:02
57 lines
4159 bytes
Jest mieszkanie, instalacja dwuprzewodowa (TN-C), w paru gniazdkach 
zrobione zerowanie. Instalacja w mieszkaniu jest w złym stanie (pamięta 
jeszcze Gierka, przewody w izolacji z jakiegoś materiału nasączonego 
olejem, zresztą były tu w międzyczasie ze dwa remonty i każdy budowlaniec 
dodał swoją wizję, za głowę się złapałem otwierając puszki), dwa razy już 
się to smażyło (i w tych miejscach załatałem / wymieniłem), ale (choć 
teraz nic się nie dzieje, spadków specjalnych też nie ma, bo też to 
sprawdziłem pod obciążeniem), nie ufam temu. Kładę nową.

Ma być remont instalacji na klatce i wtedy będzie TN-S (dopytałem 
elektryków, jak robili instalację w piwnicy), ale remont miał się zacząć 
w lutym, a jest prawie połowa kwietnia, więc cholera wie, kiedy będzie 
("czy" raczej wiadomo -- będzie, mam nadzieję że jeszcze w tym roku ale 
różnie może być, administracja musi wziąć kredyt itd., to się może 
przeciągnąć).

Kładę w mieszkaniu nową instalację, chcę to zrobić porządnie, czyli żadne 
zerowanie, a uziom w każdym gniazdku, różnicówka w rozdzielnicy, itd. Tyle 
że do mieszkania nadal wchodzi TN-C.

Jedna z wizji to rozdział (TN-C-S) w rozdzielnicy, ale ja nie ufam temu 
PEN. Niech się gdzieś po drodze upali, to będę miał fazę na obudowach, 
albo będzie jeszcze lepiej, obwód zamknie się przez kuchenkę i rurę do 
gazu. Nie chcę traktować tego PEN jak ochronnego.

Więc póki co kładę instalację trzyprzewodową, wszędzie bolce, ale... co 
mam zrobić teraz z tym przewodem ochronnym?

Spiąć je wszystkie w oczekiwaniu na TN-S i nie podłączać nigdzie? To się 
tam zrobi taka pojemność, że pewnie będzie może nie kopało, ale porządnie 
szczypało (a to laptop przez filtr przeciwzakłóceniowy, a to pojemności w 
samych kablach, a to coś jeszcze innego -- jest bolec to urządzenia 
oczekują, że ten bolec jest uziemiony).

Zostawić je w rozdzielnicy / rozdzielnicach (będą cztery, jedna główna i 
trzy pomocnicze, taka wizja żeby nie ciągnąć wszystkich kabli do głównej 
rozdzielnicy, bo robię to natynkowo, nie mogę tu kuć w ścianach bo mi koty 
i dziewczyna zwariują, mieszkamy tu) niepodłączone i spiąć razem dopiero 
jak już będzie tu poprawny uziom? Na razie skłaniam się ku temu.

Może w ogóle nie podłączać bolców w gniazdkach i podłączyć je dopiero jak 
będzie uziom?

Pewnie zgodnie z przepisami byłoby zrobić rozdział na TN-C-S? No ale nie 
będę spał wtedy spokojnie, widziałem w jakim to jest stanie na klatce, 
wliczając w to, że komuś piętro niżej rura pękła, ściana była mokra, 
puszki były mokre, nic z tym nie było zrobione (wyschło sobie samo). Jeśli 
moje życie ma zależeć od tego, że ten PEN jest wszędzie dobrze dokręcony i 
ma pewny styk, to nie ma mowy, nie zaufam mu.

Co wy byście zrobili?

-- 
Podczas zajec laboratoryjnych studentka pyta pana profesora :
- Panie profesorze, a dlaczego transformator buczy ?
- Pan profesor po zastanowieniu odpowiada :
- Jakby pani miala 50 okresow na sekunde to tez by pani buczala.
Re: Niby uziom ale nie
#795530
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Thu, 10 Apr 2025 10:15
57 lines
4328 bytes
W dniu 10.04.2025 o 12:02, Arnold Ziffel pisze:
> Jest mieszkanie, instalacja dwuprzewodowa (TN-C), w paru gniazdkach
> zrobione zerowanie. Instalacja w mieszkaniu jest w złym stanie (pamięta
> jeszcze Gierka, przewody w izolacji z jakiegoś materiału nasączonego
> olejem, zresztą były tu w międzyczasie ze dwa remonty i każdy budowlaniec
> dodał swoją wizję, za głowę się złapałem otwierając puszki), dwa razy już
> się to smażyło (i w tych miejscach załatałem / wymieniłem), ale (choć
> teraz nic się nie dzieje, spadków specjalnych też nie ma, bo też to
> sprawdziłem pod obciążeniem), nie ufam temu. Kładę nową.
> 
> Ma być remont instalacji na klatce i wtedy będzie TN-S (dopytałem
> elektryków, jak robili instalację w piwnicy), ale remont miał się zacząć
> w lutym, a jest prawie połowa kwietnia, więc cholera wie, kiedy będzie
> ("czy" raczej wiadomo -- będzie, mam nadzieję że jeszcze w tym roku ale
> różnie może być, administracja musi wziąć kredyt itd., to się może
> przeciągnąć).
> 
> Kładę w mieszkaniu nową instalację, chcę to zrobić porządnie, czyli żadne
> zerowanie, a uziom w każdym gniazdku, różnicówka w rozdzielnicy, itd. Tyle
> że do mieszkania nadal wchodzi TN-C.
> 
> Jedna z wizji to rozdział (TN-C-S) w rozdzielnicy, ale ja nie ufam temu
> PEN. Niech się gdzieś po drodze upali, to będę miał fazę na obudowach,
> albo będzie jeszcze lepiej, obwód zamknie się przez kuchenkę i rurę do
> gazu. Nie chcę traktować tego PEN jak ochronnego.
> 
> Więc póki co kładę instalację trzyprzewodową, wszędzie bolce, ale... co
> mam zrobić teraz z tym przewodem ochronnym?
> 
> Spiąć je wszystkie w oczekiwaniu na TN-S i nie podłączać nigdzie? To się
> tam zrobi taka pojemność, że pewnie będzie może nie kopało, ale porządnie
> szczypało (a to laptop przez filtr przeciwzakłóceniowy, a to pojemności w
> samych kablach, a to coś jeszcze innego -- jest bolec to urządzenia
> oczekują, że ten bolec jest uziemiony).
> 
> Zostawić je w rozdzielnicy / rozdzielnicach (będą cztery, jedna główna i
> trzy pomocnicze, taka wizja żeby nie ciągnąć wszystkich kabli do głównej
> rozdzielnicy, bo robię to natynkowo, nie mogę tu kuć w ścianach bo mi koty
> i dziewczyna zwariują, mieszkamy tu) niepodłączone i spiąć razem dopiero
> jak już będzie tu poprawny uziom? Na razie skłaniam się ku temu.
> 
> Może w ogóle nie podłączać bolców w gniazdkach i podłączyć je dopiero jak
> będzie uziom?
> 
> Pewnie zgodnie z przepisami byłoby zrobić rozdział na TN-C-S? No ale nie
> będę spał wtedy spokojnie, widziałem w jakim to jest stanie na klatce,
> wliczając w to, że komuś piętro niżej rura pękła, ściana była mokra,
> puszki były mokre, nic z tym nie było zrobione (wyschło sobie samo). Jeśli
> moje życie ma zależeć od tego, że ten PEN jest wszędzie dobrze dokręcony i
> ma pewny styk, to nie ma mowy, nie zaufam mu.
> 
> Co wy byście zrobili?

Rozdzieliłbym na TNC-S w głównej rozdzielnicy i podłączył PE przez 
dzwonek do Twojego zerowania.

P.P.
Re: Niby uziom ale nie
#795574
Author: Uzytkownik
Date: Thu, 10 Apr 2025 12:53
37 lines
2270 bytes
W dniu 10.04.2025 o 12:02, Arnold Ziffel pisze:


 > a uziom w każdym gniazdku

Ale, ze jak uziom w każdym gniazdku?
Będziesz przy gniazdkach stawiał doniczki z ziemią, a do ziemi wkopywał 
uziomy

 > Spiąć je wszystkie w oczekiwaniu na TN-S i nie podłączać nigdzie?

Pomysł genialny, a do kompletu od razu proponuję zamontować krzesło 
elektryczne :)


> Co wy byście zrobili?

Zatrudnilibyśmy elektryka :)


Wyprowadzasz na klatkę schodową oddzielny PE i N + fazę/fazy.
Podłączasz zarówno PE jak i N pod obecny w pionie PEN.
W mieszkaniu dodatkowo robisz połączenia wyrównawcze, czyli wszystkie 
instalacje (woda, CO, gaz łączysz przewodami (z użyciem specjalnych 
opasek 
https://onninen.pl/produkt/POLLMANN-Opaska-uziemiajaca-dlugosc-209MM-EB-0-1,61826 
) z listwą PE w rozdzielnicy.
Załóżmy, że jest to instalacja 3-fazowa.
W rozdzielnicy w mieszkaniu:
Rozłącznik izolacyjny.
Ogranicznik przepięć może być, choć nie jest wymagany.
RCD 3-fazowy dla obwodów 3-fazowych.
3 x RCD 1-fazowy dla obwodów 1-fazowych
Za każdym RCD zabezpieczenia nadprądowe.
B16 dla obwodów gniazd oraz B16 3-fazowy pod płytę indukcyjną
B10 dla obwodów oświetlenia.
Pytanie jeszcze gdzie jest licznik?
Re: Niby uziom ale nie
#795575
Author: Marek
Date: Thu, 10 Apr 2025 14:38
8 lines
1295 bytes
On Thu, 10 Apr 2025 14:53:34 +0200, Uzytkownik <adres@serwer.pl> 
wrote:
> instalacje (woda, CO, gaz łączysz przewodami (z użyciem specjalnych

Przez tworzywo słabo płynie prąd.

-- 
Marek
Re: Niby uziom ale nie
#795532
Author: Arnold Ziffel
Date: Thu, 10 Apr 2025 21:45
12 lines
1453 bytes
Paweł Pawłowicz <pawel.pawlowicz@upwr.edu.pl> wrote:

> Rozdzieliłbym na TNC-S w głównej rozdzielnicy i podłączył PE przez 
> dzwonek do Twojego zerowania.

Przez dzwonek?

-- 
Studentka, bliska placzu, po oblanym egzaminie:
- Panie profesorze ja naprawde nie zasluzylam na pale.
- Oczywiscie, że nie, ale to jest najnizszy stopien jaki przewiduje
regulamin.
Re: Niby uziom ale nie
#795576
Author: Uzytkownik
Date: Fri, 11 Apr 2025 07:36
14 lines
1499 bytes
W dniu 10.04.2025 o 16:38, Marek pisze:
> On Thu, 10 Apr 2025 14:53:34 +0200, Uzytkownik <adres@serwer.pl> wrote:
>> instalacje (woda, CO, gaz łączysz przewodami (z użyciem specjalnych
>
> Przez tworzywo słabo płynie prąd.
>
To u siebie masz wewnątrz budynku rury gazowe z plastiku?

Ciekawe...


-- 
Ta wiadomość e-mail została sprawdzona pod kątem wirusów przez oprogramowanie antywirusowe AVG.
www.avg.com
Re: Niby uziom ale nie
#795531
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Fri, 11 Apr 2025 12:50
12 lines
1587 bytes
W dniu 10.04.2025 o 23:45, Arnold Ziffel pisze:
> Paweł Pawłowicz <pawel.pawlowicz@upwr.edu.pl> wrote:
> 
>> Rozdzieliłbym na TNC-S w głównej rozdzielnicy i podłączył PE przez
>> dzwonek do Twojego zerowania.
> 
> Przez dzwonek?

No dobrze, alarm który będzie wył po pojawieniu się napięcia między 
Twoim uziomem a PE instalacji.

P.P.
Re: Niby uziom ale nie
#795533
Author: Uzytkownik
Date: Fri, 11 Apr 2025 13:21
20 lines
1809 bytes
W dniu 11.04.2025 o 14:50, Paweł Pawłowicz pisze:
> W dniu 10.04.2025 o 23:45, Arnold Ziffel pisze:
>> Paweł Pawłowicz <pawel.pawlowicz@upwr.edu.pl> wrote:
>>
>>> Rozdzieliłbym na TNC-S w głównej rozdzielnicy i podłączył PE przez
>>> dzwonek do Twojego zerowania.
>>
>> Przez dzwonek?
> 
> No dobrze, alarm który będzie wył po pojawieniu się napięcia między 
> Twoim uziomem a PE instalacji.
> 
> P.P.

Możesz napisać coś bliżej?
Jaka norma dopuszcza takie rodzaj ochrony?

Wcześniej myślałem, że z Twojej strony była to tylko ironia, ot taki 
głupi żart, ale jednak się myliłem i widzę, że jednak to nie jest ironia 
czy żart tylko totalna głupota :)
Re: Niby uziom ale nie
#795534
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Fri, 11 Apr 2025 13:36
31 lines
2420 bytes
W dniu 11.04.2025 o 15:21, Uzytkownik pisze:
> W dniu 11.04.2025 o 14:50, Paweł Pawłowicz pisze:
>> W dniu 10.04.2025 o 23:45, Arnold Ziffel pisze:
>>> Paweł Pawłowicz <pawel.pawlowicz@upwr.edu.pl> wrote:
>>>
>>>> Rozdzieliłbym na TNC-S w głównej rozdzielnicy i podłączył PE przez
>>>> dzwonek do Twojego zerowania.
>>>
>>> Przez dzwonek?
>>
>> No dobrze, alarm który będzie wył po pojawieniu się napięcia między 
>> Twoim uziomem a PE instalacji.
>>
>> P.P.
> 
> Możesz napisać coś bliżej?
> Jaka norma dopuszcza takie rodzaj ochrony?

Żadna norma. To, co Autor chce zrobić nie jest zgodne z jakąkolwiek normą.

> Wcześniej myślałem, że z Twojej strony była to tylko ironia, ot taki 
> głupi żart, ale jednak się myliłem i widzę, że jednak to nie jest ironia 
> czy żart tylko totalna głupota :)

A jak ocenić Twoje rady nie uwzględniające sytuacji Wątkotwórcy? On ma 
tam dwa druty 4 mm2 wychodzące z licznika. I nic z tym nie zrobi. Jest 
jakaś norma na dwa druty 4 mm2?
Wcześniej myślałem, że piszesz coś sensownego, ale widzę, że to jest 
totalna głupota.

P.P.
Re: Niby uziom ale nie
#795535
Author: Uzytkownik
Date: Fri, 11 Apr 2025 13:50
20 lines
2037 bytes
W dniu 11.04.2025 o 15:36, Paweł Pawłowicz pisze:

> Żadna norma. To, co Autor chce zrobić nie jest zgodne z jakąkolwiek normą.

Uważasz, że to już pozwala robić jeszcze większe głupoty i udzielać 
takich durnych porad?

> A jak ocenić Twoje rady nie uwzględniające sytuacji Wątkotwórcy? On ma 
> tam dwa druty 4 mm2 wychodzące z licznika. I nic z tym nie zrobi. Jest 
> jakaś norma na dwa druty 4 mm2?

Nie doczytałeś tam, że on tam robi modernizację instalacji.
Skoro robi modernizację to powinien wyprowadzić oddzielny PE i N.
Wtedy będzie tak jak trzeba, a dzwonki to możesz montować u sienie.

> Wcześniej myślałem, że piszesz coś sensownego, ale widzę, że to jest 
> totalna głupota.

Wybacz, ale Twój poziom wiedzy jest zbyt niski, abyśmy mogli dalej 
polemizować w tym temacie jak równy z równym.
Re: Niby uziom ale nie
#795536
Author: Uzytkownik
Date: Fri, 11 Apr 2025 13:52
3 lines
1295 bytes
W dniu 11.04.2025 o 15:50, Uzytkownik pisze:
> u sienie
u siebie
Re: Niby uziom ale nie
#795537
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Fri, 11 Apr 2025 14:02
32 lines
2603 bytes
W dniu 11.04.2025 o 15:50, Uzytkownik pisze:
> W dniu 11.04.2025 o 15:36, Paweł Pawłowicz pisze:
> 
>> Żadna norma. To, co Autor chce zrobić nie jest zgodne z jakąkolwiek 
>> normą.
> 
> Uważasz, że to już pozwala robić jeszcze większe głupoty i udzielać 
> takich durnych porad?
> 
>> A jak ocenić Twoje rady nie uwzględniające sytuacji Wątkotwórcy? On ma 
>> tam dwa druty 4 mm2 wychodzące z licznika. I nic z tym nie zrobi. Jest 
>> jakaś norma na dwa druty 4 mm2?
> 
> Nie doczytałeś tam, że on tam robi modernizację instalacji.
> Skoro robi modernizację to powinien wyprowadzić oddzielny PE i N.
> Wtedy będzie tak jak trzeba, a dzwonki to możesz montować u sienie.

No to konkretnie: co i jak ma podłączyć do tych dwóch drutów 4 mm2? Bo 
pisanie, jak to ma być podłączone do nie istniejącego pionu to jałowe 
durnoty.

>> Wcześniej myślałem, że piszesz coś sensownego, ale widzę, że to jest 
>> totalna głupota.
> 
> Wybacz, ale Twój poziom wiedzy jest zbyt niski, abyśmy mogli dalej 
> polemizować w tym temacie jak równy z równym.

Znakomicie wpisujesz się w rolę opisywanego tu elektryka co to wie 
wszystko, a innych uważa za gamoni.
Życzę dobrego samopoczucia.

P.P.
Re: Niby uziom ale nie
#795538
Author: Uzytkownik
Date: Fri, 11 Apr 2025 14:13
10 lines
1701 bytes
W dniu 11.04.2025 o 16:02, Paweł Pawłowicz pisze:

> No to konkretnie: co i jak ma podłączyć do tych dwóch drutów 4 mm2? Bo 
> pisanie, jak to ma być podłączone do nie istniejącego pionu to jałowe 
> durnoty.

Dokładnie opisałem co należy zrobić.
Nie pisz takich głupot, że w budynku wielorodzinnym nie ma pionów.
Napisałeś już wcześniej jedną głupotę z dzwonkiem to nie musisz dalej 
się ośmieszać pisząc kolejne głupoty.
Re: Niby uziom ale nie
#795539
Author: Wiesiaczek
Date: Fri, 11 Apr 2025 16:57
24 lines
2407 bytes
W dniu 11.04.2025 o 16:13, Uzytkownik pisze:
> W dniu 11.04.2025 o 16:02, Paweł Pawłowicz pisze:
> 
>> No to konkretnie: co i jak ma podłączyć do tych dwóch drutów 4 mm2? Bo 
>> pisanie, jak to ma być podłączone do nie istniejącego pionu to jałowe 
>> durnoty.
> 
> Dokładnie opisałem co należy zrobić.
> Nie pisz takich głupot, że w budynku wielorodzinnym nie ma pionów.
> Napisałeś już wcześniej jedną głupotę z dzwonkiem to nie musisz dalej 
> się ośmieszać pisząc kolejne głupoty.

Zainteresował mnie temat, ale nie mogę znaleźć Twojej odpowiedzi.
Móŋłbyś powtórzyć, co należy z tymi drutami zrobić?

-- 
Wiesiaczek - dziś z podkarpackiej wsi
"Ja piję tylko przy dwóch okazjach: Gdy są ogórki i gdy ich nie ma" ®
Niech żyje POLEXIT! I salwa Ukrainie!

Wiele informacji, które przekazują polskie i amerykańskie media oraz 
przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie 
doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony USA i 
Rzeczpospolitej Polskiej.
Re: Niby uziom ale nie
#795540
Author: PiteR
Date: Fri, 11 Apr 2025 20:35
16 lines
2037 bytes
w <news:vtb5ti$hdh$1@news.chmurka.net>
dnia Fri, 11 Apr 2025 13:36:50 GMT user Paweł Pawłowicz pisze tak:

> A jak ocenić Twoje rady nie uwzględniające sytuacji Wątkotwórcy?
> On ma tam dwa druty 4 mm2 wychodzące z licznika. I nic z tym nie
> zrobi. Jest jakaś norma na dwa druty 4 mm2?

Arnold nawinie miedzi ze szpulki do przepisowego przekroju
10mm2 i powie

- Teraz mam PEN.

-- 
Piter

# kradno ale sie dzielo
Re: Niby uziom ale nie
#795568
Author: Arnold Ziffel
Date: Fri, 11 Apr 2025 22:45
16 lines
1710 bytes
Paweł Pawłowicz <pawel.pawlowicz@upwr.edu.pl> wrote:

>>> Rozdzieliłbym na TNC-S w głównej rozdzielnicy i podłączył PE przez
>>> dzwonek do Twojego zerowania.
>> 
>> Przez dzwonek?
> 
> No dobrze, alarm który będzie wył po pojawieniu się napięcia między 
> Twoim uziomem a PE instalacji.

Ale czemu tak? Jak dzwoni to znaczy, że jest źle, to chyba lepiej żeby 
rozłączył zamiast dzwonić...

-- 
- Dlaczego słoń nie może mieć dzieci z zebrą?
- Bo nie potrafi z niej zdjąć tej cholernej piżamy w paski!
Re: Niby uziom ale nie
#795569
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Sat, 12 Apr 2025 10:44
19 lines
1920 bytes
W dniu 12.04.2025 o 00:45, Arnold Ziffel pisze:
> Paweł Pawłowicz <pawel.pawlowicz@upwr.edu.pl> wrote:
> 
>>>> Rozdzieliłbym na TNC-S w głównej rozdzielnicy i podłączył PE przez
>>>> dzwonek do Twojego zerowania.
>>>
>>> Przez dzwonek?
>>
>> No dobrze, alarm który będzie wył po pojawieniu się napięcia między
>> Twoim uziomem a PE instalacji.
> 
> Ale czemu tak? Jak dzwoni to znaczy, że jest źle, to chyba lepiej żeby
> rozłączył zamiast dzwonić...

Pewnie lepiej.
Pozostaje problem uziomu. Rury do wody plastikowe, a do gazu to chyba 
nie bardzo legalne.

P.P.
Re: Niby uziom ale nie
#795570
Author: Uzytkownik
Date: Sat, 12 Apr 2025 11:17
37 lines
2892 bytes
W dniu 12.04.2025 o 12:44, Paweł Pawłowicz pisze:
> W dniu 12.04.2025 o 00:45, Arnold Ziffel pisze:
>> Paweł Pawłowicz <pawel.pawlowicz@upwr.edu.pl> wrote:
>>
>>>>> Rozdzieliłbym na TNC-S w głównej rozdzielnicy i podłączył PE przez
>>>>> dzwonek do Twojego zerowania.
>>>>
>>>> Przez dzwonek?
>>>
>>> No dobrze, alarm który będzie wył po pojawieniu się napięcia między
>>> Twoim uziomem a PE instalacji.
>>
>> Ale czemu tak? Jak dzwoni to znaczy, że jest źle, to chyba lepiej żeby
>> rozłączył zamiast dzwonić...
> 
> Pewnie lepiej.
> Pozostaje problem uziomu. Rury do wody plastikowe, a do gazu to chyba 
> nie bardzo legalne.
> 
> P.P.

Jak podłączy PE tylko i wyłącznie do rury gazowej to jest to nielegalne.
Jak podłączy PE do uziemienia, choćby poprzez przewód PEN to połączenie 
wyrównawcze pomiędzy PE i rurą gazową jest legalne. Ba nawet jest to 
obowiązkowe, aby taka instalacja była objęta przynajmniej głównym 
połączeniem wyrównawczym.
Ponadto ta rura i tak będzie połączona z PE poprzez gniazdo i przewód 
zasilający oraz obudowę kuchenki.
Tyle, że w razie awarii PEN, prądy będą płynęły poprzez przewód 
zasilający kuchenkę, przewód gazowy łączący kuchenkę z instalacją 
gazową. Tutaj może dojść do rozszczelnienia tego przewodu, zaiskrzenia i 
pożaru.
Dlatego robi się połączenie wyrównawcze lokalnie łącząc PE z rurą 
gazową, ale przed gazomierzem. Po to, żeby w razie pojawienia się prądu 
wyrównawczego, prąd ten ominął to niepewne połączenie kuchenki (czasami 
jest tam szybkozłączka i to jest dopiero niebezpieczne) oraz żeby ominął 
gazomierz.
Re: Niby uziom ale nie
#795571
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Sat, 12 Apr 2025 11:49
47 lines
3457 bytes
W dniu 12.04.2025 o 13:17, Uzytkownik pisze:
> W dniu 12.04.2025 o 12:44, Paweł Pawłowicz pisze:
>> W dniu 12.04.2025 o 00:45, Arnold Ziffel pisze:
>>> Paweł Pawłowicz <pawel.pawlowicz@upwr.edu.pl> wrote:
>>>
>>>>>> Rozdzieliłbym na TNC-S w głównej rozdzielnicy i podłączył PE przez
>>>>>> dzwonek do Twojego zerowania.
>>>>>
>>>>> Przez dzwonek?
>>>>
>>>> No dobrze, alarm który będzie wył po pojawieniu się napięcia między
>>>> Twoim uziomem a PE instalacji.
>>>
>>> Ale czemu tak? Jak dzwoni to znaczy, że jest źle, to chyba lepiej żeby
>>> rozłączył zamiast dzwonić...
>>
>> Pewnie lepiej.
>> Pozostaje problem uziomu. Rury do wody plastikowe, a do gazu to chyba 
>> nie bardzo legalne.
>>
>> P.P.
> 
> Jak podłączy PE tylko i wyłącznie do rury gazowej to jest to nielegalne.
> Jak podłączy PE do uziemienia, choćby poprzez przewód PEN to połączenie 
> wyrównawcze pomiędzy PE i rurą gazową jest legalne. Ba nawet jest to 
> obowiązkowe, aby taka instalacja była objęta przynajmniej głównym 
> połączeniem wyrównawczym.

Jak wiesz, Arnold nie ma PE tylko jakieś partactwo.

> Ponadto ta rura i tak będzie połączona z PE poprzez gniazdo i przewód 
> zasilający oraz obudowę kuchenki.
> Tyle, że w razie awarii PEN, prądy będą płynęły poprzez przewód 
> zasilający kuchenkę, przewód gazowy łączący kuchenkę z instalacją 
> gazową. Tutaj może dojść do rozszczelnienia tego przewodu, zaiskrzenia i 
> pożaru.
> Dlatego robi się połączenie wyrównawcze lokalnie łącząc PE z rurą 
> gazową, ale przed gazomierzem. Po to, żeby w razie pojawienia się prądu 
> wyrównawczego, prąd ten ominął to niepewne połączenie kuchenki (czasami 
> jest tam szybkozłączka i to jest dopiero niebezpieczne) oraz żeby ominął 
> gazomierz.

W praktyce, u moich rodziców, budynek z czasów Gierka, na gazomierzu nie 
ma bajpasu a do mieszkania wchodzi dwużyłowy aluminiowy przewód. Nie mam 
pojęcia, co jest w piwnicy. I jakbyś się nie obrócił, to dupa z tyłu.

P.P.
Re: Niby uziom ale nie
#795572
Author: Uzytkownik
Date: Sat, 12 Apr 2025 12:24
39 lines
3186 bytes
W dniu 12.04.2025 o 13:49, Paweł Pawłowicz pisze:

> Jak wiesz, Arnold nie ma PE tylko jakieś partactwo.

Jakie partactwo?
Miał i nadal ma do tej pory działający i sprawny układ zerowania, zgodny 
z obowiązującym prawem oraz normami dla tego budynku.
To co Ty jemu zaproponowałeś to właśnie jest totalne partactwo i 
skrajnie nieodpowiedzialna głupota. Dzwoneczki to sobie możesz samemu 
wieszać, najlepiej na choince.

Dzwonek na 230V potrzebuje przynajmniej napięcia stukilkudziesięciu 
woltów i kilkudziesięciu jak nie kilkuset mA prądu, aby można go było 
usłyszeć.

Przebicie fazy do obudowy nie musi być bezpośrednie. Wystarczy, że 
będzie jakaś zwęglona izolacja czy też przebicie uzwojenia silnika 
gdzieś w połowie i żaden dzwoneczek nie zadzwoni, a na obudowie będzie 
się utrzymywało niebezpieczne dla życia napięcie, które nie spowoduje 
działania dzwoneczka.
Widać, że kompletnie nie masz pojęcia o prądzie oraz bezpieczeństwie 
przeciwporażeniowym. Rzucasz pomysłami godnymi 10-letniego chłopca. Choć 
Ci powiem, że wielu chłopców w takim wieku miało więcej rozumu.


> W praktyce, u moich rodziców, budynek z czasów Gierka, na gazomierzu nie 
> ma bajpasu a do mieszkania wchodzi dwużyłowy aluminiowy przewód. Nie mam 
> pojęcia, co jest w piwnicy. I jakbyś się nie obrócił, to dupa z tyłu.

Nie masz pojęcia, ale wiesz lepiej ode mnie. Od człowieka który zajmuje 
się od 40 lat elektrycznością. Projektowaniem i badaniem ochrony 
przeciwporażeniowej i takich domów jak u Twoich rodziców przerabiał już 
całą masę.

Ty może masz ten problem, że w którą stronę się nie obrócisz....
Ja natomiast wiele takich problemów rozwiązałem i to zgodnie z prawem, 
normami oraz wiedzą inżynierską.
Nie masz pojęcie to się samemu nie tykaj i nie doradzaj innym tak 
głupich rozwiązań.
Re: Niby uziom ale nie
#795573
Author: Arnold Ziffel
Date: Sun, 13 Apr 2025 00:31
16 lines
1829 bytes
Uzytkownik <adres@serwer.pl> wrote:

> Dlatego robi się połączenie wyrównawcze lokalnie łącząc PE z rurą 
> gazową, ale przed gazomierzem.

Przed patrząc od strony sieci gazowej czy kuchenki?

Czyli po stronie sieć gazowa - gazomierz, czy gazomierz - kuchenka?

Z kontekstu rozumiem że to drugie, ale wolę mieć pewność (póki co tylko 
teoretycznie).

-- 
Przychodzi chłopiec do lekarza. Z gabinetu dobiega głos:
- Cztery lata Cię leczyłem na żółtaczkę a teraz mi mówisz, że jesteś
Chińczykiem?!
Re: Niby uziom ale nie
#795541
Author: Desoft
Date: Mon, 14 Apr 2025 07:31
31 lines
2221 bytes
W dniu 2025-04-11 o 15:21, Uzytkownik pisze:
> W dniu 11.04.2025 o 14:50, Paweł Pawłowicz pisze:
>> W dniu 10.04.2025 o 23:45, Arnold Ziffel pisze:
>>> Paweł Pawłowicz <pawel.pawlowicz@upwr.edu.pl> wrote:
>>>
>>>> Rozdzieliłbym na TNC-S w głównej rozdzielnicy i podłączył PE przez
>>>> dzwonek do Twojego zerowania.
>>>
>>> Przez dzwonek?
>>
>> No dobrze, alarm który będzie wył po pojawieniu się napięcia między 
>> Twoim uziomem a PE instalacji.
>>
>> P.P.
> 
> Możesz napisać coś bliżej?
> Jaka norma dopuszcza takie rodzaj ochrony?
> 
> Wcześniej myślałem, że z Twojej strony była to tylko ironia, ot taki 
> głupi żart, ale jednak się myliłem i widzę, że jednak to nie jest ironia 
> czy żart tylko totalna głupota :)

Spotkałem coś takiego w amerykańskich maszynach.

-- 
Desoft


-- 
Ta wiadomość e-mail została sprawdzona pod kątem wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
www.avast.com
Re: Niby uziom ale nie
#795542
Author: Uzytkownik
Date: Mon, 14 Apr 2025 13:13
38 lines
2858 bytes
W dniu 14.04.2025 o 09:31, Desoft pisze:
> W dniu 2025-04-11 o 15:21, Uzytkownik pisze:
>> W dniu 11.04.2025 o 14:50, Paweł Pawłowicz pisze:
>>> W dniu 10.04.2025 o 23:45, Arnold Ziffel pisze:
>>>> Paweł Pawłowicz <pawel.pawlowicz@upwr.edu.pl> wrote:
>>>>
>>>>> Rozdzieliłbym na TNC-S w głównej rozdzielnicy i podłączył PE przez
>>>>> dzwonek do Twojego zerowania.
>>>>
>>>> Przez dzwonek?
>>>
>>> No dobrze, alarm który będzie wył po pojawieniu się napięcia między 
>>> Twoim uziomem a PE instalacji.
>>>
>>> P.P.
>>
>> Możesz napisać coś bliżej?
>> Jaka norma dopuszcza takie rodzaj ochrony?
>>
>> Wcześniej myślałem, że z Twojej strony była to tylko ironia, ot taki 
>> głupi żart, ale jednak się myliłem i widzę, że jednak to nie jest 
>> ironia czy żart tylko totalna głupota :)
> 
> Spotkałem coś takiego w amerykańskich maszynach.

Ale co spotkałeś i jak to działało?
Każdy aparat instalacyjny można doposażyć w dodatkowy styk pomocniczy, 
który załącza alarm dźwiękowy czy lampkę sygnalizacyjną, kiedy nastąpi 
zadziałanie danego zabezpieczenia i jest to dość częsta praktyka.

W urządzeniach automatyki dość często się stosuje takie rozwiązania, 
kiedy dana maszyna jest bardzo ważnym elementem układu, a jej 
zatrzymanie powoduje poważne konsekwencje.
Dla przykładu zabezpieczenia pomp chłodzących, gdzie zatrzymanie pompy 
może spowodować przegrzanie maszyny czy urządzenia.
Sygnalizacja taka ma na celu powiadomić obsługę, aby przełączyła pompy 
na rezerwowe lub podjęła inne środki zgodnie z procedurą.
Czasami pompy zapasowe startują automatycznie.
Re: Niby uziom ale nie
#795546
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Mon, 14 Apr 2025 14:42
34 lines
2553 bytes
W dniu 14.04.2025 o 09:31, Desoft pisze:
> W dniu 2025-04-11 o 15:21, Uzytkownik pisze:
>> W dniu 11.04.2025 o 14:50, Paweł Pawłowicz pisze:
>>> W dniu 10.04.2025 o 23:45, Arnold Ziffel pisze:
>>>> Paweł Pawłowicz <pawel.pawlowicz@upwr.edu.pl> wrote:
>>>>
>>>>> Rozdzieliłbym na TNC-S w głównej rozdzielnicy i podłączył PE przez
>>>>> dzwonek do Twojego zerowania.
>>>>
>>>> Przez dzwonek?
>>>
>>> No dobrze, alarm który będzie wył po pojawieniu się napięcia między 
>>> Twoim uziomem a PE instalacji.
>>>
>>> P.P.
>>
>> Możesz napisać coś bliżej?
>> Jaka norma dopuszcza takie rodzaj ochrony?
>>
>> Wcześniej myślałem, że z Twojej strony była to tylko ironia, ot taki 
>> głupi żart, ale jednak się myliłem i widzę, że jednak to nie jest 
>> ironia czy żart tylko totalna głupota :)
> 
> Spotkałem coś takiego w amerykańskich maszynach.

O! W ofercie Mitsubishi znalazłem coś, co się nazywa "Earth Leakage 
Alarm Breaker".
Co ciekawe, wbrew nazwie:
"The earth leakage alarm breaker produces an output of warning without 
breaking the circuit at the earth fault"
Więc dokładnie tak, jak w moim pomyśle (za który Kolega Użytkownik wylał 
na mnie parę kubłów pomyj).

P.P.
Re: Niby uziom ale nie
#795547
Author: Uzytkownik
Date: Mon, 14 Apr 2025 16:16
53 lines
3975 bytes
W dniu 14.04.2025 o 16:42, Paweł Pawłowicz pisze:

>>> Wcześniej myślałem, że z Twojej strony była to tylko ironia, ot taki 
>>> głupi żart, ale jednak się myliłem i widzę, że jednak to nie jest 
>>> ironia czy żart tylko totalna głupota :)
>>
>> Spotkałem coś takiego w amerykańskich maszynach.
> 
> O! W ofercie Mitsubishi znalazłem coś, co się nazywa "Earth Leakage 
> Alarm Breaker".
> Co ciekawe, wbrew nazwie:
> "The earth leakage alarm breaker produces an output of warning without 
> breaking the circuit at the earth fault"
> Więc dokładnie tak, jak w moim pomyśle (za który Kolega Użytkownik wylał 
> na mnie parę kubłów pomyj).
> 
> P.P.

Ale co chcesz tym udowodnić?
Że mylisz sygnalizator doziemienia, który jest fabryczny i posiada 
określone, gwarantowane parametry zadziałania przy określonym prądzie 
upływu z jakimś tam dzwoneczkiem, który może zadziała, albo i nie 
zadziała, może zdąży zadziałać zanim ktoś straci życie?

Wspomniane przez Ciebie detektory upływów stosuje się od lat w sieciach 
IT. Czyli w sieciach w których punkt wspólny uzwojeń transformatora nie 
jest uziemiony.
Takie układy sieciowe IT buduje się tam, gdzie najwyższym priorytetem 
jest ciągłość dostawy energii np. sale operacyjne czy do zasilania 
urządzeń podtrzymujących życie.
W sieci IT, ani N ani żadna z faz nie jest połączona z uziemieniem.
Pierwsze doziemienie czy to fazy czy N nie może powodować wyłączenia 
zabezpieczeń, ale musi być zasygnalizowane, że nastąpiła taka awaria.
Dopiero kolejne doziemienie musi wyłączyć zabezpieczenia.

W instalacjach domowych nie spotkasz sieci IT, a tylko i wyłącznie TN i 
TT. Tutaj N jest uziemione, a każda upływność z fazy do ziemi musi 
wyzwolić zabezpieczenia i wyłączyć zasilanie. Tutaj priorytetem jest 
bezpieczeństwo użytkownika, który jest użytkownikiem nieświadomym 
zagrożeń. Dlatego zabezpieczenia muszą działać SAMOCZYNNIE.
Stąd też nazwa rodzaju ochrony przeciwporażeniowej to SAMOCZYNNE 
WYŁĄCZENIE ZASILANIA.
W sieciach TT i TN bardzo ważne jest tzw. Napięcie Dotyku Pośredniego w 
Chwili Awarii. Ponieważ zawsze się ono będzie pojawiać na przewodzie PE 
lub PEN czy obudowie urządzenia, kiedy nastąpi przebicie od fazy do 
obudowy czy też PE lub do PEN względem lokalnej ziemi.

W sieciach IT w chwili doziemienia takie napięcia się nie pojawiają, bo 
cała sieć jest odizolowana od ziemi.
Sam fakt odizolowania IT od ziemi sprawia, że sieć tego typu jest o 
wiele bardziej bezpieczna od TT czy TN, ale dużo trudniejsza do ochrony 
i przeciwdziałania doziemieniom.
Dlatego też stosuje się ją tylko tam, gdzie jest taka potrzeba.
Re: Niby uziom ale nie
#795548
Author: Uzytkownik
Date: Mon, 14 Apr 2025 16:20
64 lines
4683 bytes
W dniu 14.04.2025 o 18:16, Uzytkownik pisze:
> W dniu 14.04.2025 o 16:42, Paweł Pawłowicz pisze:
> 
>>>> Wcześniej myślałem, że z Twojej strony była to tylko ironia, ot taki 
>>>> głupi żart, ale jednak się myliłem i widzę, że jednak to nie jest 
>>>> ironia czy żart tylko totalna głupota :)
>>>
>>> Spotkałem coś takiego w amerykańskich maszynach.
>>
>> O! W ofercie Mitsubishi znalazłem coś, co się nazywa "Earth Leakage 
>> Alarm Breaker".
>> Co ciekawe, wbrew nazwie:
>> "The earth leakage alarm breaker produces an output of warning without 
>> breaking the circuit at the earth fault"
>> Więc dokładnie tak, jak w moim pomyśle (za który Kolega Użytkownik 
>> wylał na mnie parę kubłów pomyj).
>>
>> P.P.
> 
> Ale co chcesz tym udowodnić?
> Że mylisz sygnalizator doziemienia, który jest fabryczny i posiada 
> określone, gwarantowane parametry zadziałania przy określonym prądzie 
> upływu z jakimś tam dzwoneczkiem, który może zadziała, albo i nie 
> zadziała, może zdąży zadziałać zanim ktoś straci życie?
> 
> Wspomniane przez Ciebie detektory upływów stosuje się od lat w sieciach 
> IT. Czyli w sieciach w których punkt wspólny uzwojeń transformatora nie 
> jest uziemiony.
> Takie układy sieciowe IT buduje się tam, gdzie najwyższym priorytetem 
> jest ciągłość dostawy energii np. sale operacyjne czy do zasilania 
> urządzeń podtrzymujących życie.
> W sieci IT, ani N ani żadna z faz nie jest połączona z uziemieniem.
> Pierwsze doziemienie czy to fazy czy N nie może powodować wyłączenia 
> zabezpieczeń, ale musi być zasygnalizowane, że nastąpiła taka awaria.
> Dopiero kolejne doziemienie musi wyłączyć zabezpieczenia.
> 
> W instalacjach domowych nie spotkasz sieci IT, a tylko i wyłącznie TN i 
> TT. Tutaj N jest uziemione, a każda upływność z fazy do ziemi musi 
> wyzwolić zabezpieczenia i wyłączyć zasilanie. Tutaj priorytetem jest 
> bezpieczeństwo użytkownika, który jest użytkownikiem nieświadomym 
> zagrożeń. Dlatego zabezpieczenia muszą działać SAMOCZYNNIE.
> Stąd też nazwa rodzaju ochrony przeciwporażeniowej to SAMOCZYNNE 
> WYŁĄCZENIE ZASILANIA.
> W sieciach TT i TN bardzo ważne jest tzw. Napięcie Dotyku Pośredniego w 
> Chwili Awarii. Ponieważ zawsze się ono będzie pojawiać na przewodzie PE 
> lub PEN czy obudowie urządzenia, kiedy nastąpi przebicie od fazy do 
> obudowy czy też PE lub do PEN względem lokalnej ziemi.
> 
> W sieciach IT w chwili doziemienia takie napięcia się nie pojawiają, bo 
> cała sieć jest odizolowana od ziemi.
> Sam fakt odizolowania IT od ziemi sprawia, że sieć tego typu jest o 
> wiele bardziej bezpieczna od TT czy TN, ale dużo trudniejsza do ochrony 
> i przeciwdziałania doziemieniom.
> Dlatego też stosuje się ją tylko tam, gdzie jest taka potrzeba.

P.S.
Zapomniałem jeszcze dodać, że ten Twój dzwoneczek dodatkowo wprowadzi 
pewną impedancję w obwód ochronny, sprawiając, że Napięcie Dotyku 
Pośredniego w Chwili Awarii będzie wysokie i niebezpieczne.
Reasumując. Dojdzie do przebicia fazy do obudowy, ale dzwoneczek nie 
zadzwoni, a na obudowie może się stale utrzymywać napięcie nawet ponad 
100V, które może po prostu zabić.
Z powodu zbyt dużej impedancji przewodu PE względem ziemi, także w ogóle 
nie będą działały wyłączniki nadprądowe.
Re: Niby uziom ale nie
#795549
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Mon, 14 Apr 2025 17:50
69 lines
5034 bytes
W dniu 14.04.2025 o 18:20, Uzytkownik pisze:
> W dniu 14.04.2025 o 18:16, Uzytkownik pisze:
>> W dniu 14.04.2025 o 16:42, Paweł Pawłowicz pisze:
>>
>>>>> Wcześniej myślałem, że z Twojej strony była to tylko ironia, ot 
>>>>> taki głupi żart, ale jednak się myliłem i widzę, że jednak to nie 
>>>>> jest ironia czy żart tylko totalna głupota :)
>>>>
>>>> Spotkałem coś takiego w amerykańskich maszynach.
>>>
>>> O! W ofercie Mitsubishi znalazłem coś, co się nazywa "Earth Leakage 
>>> Alarm Breaker".
>>> Co ciekawe, wbrew nazwie:
>>> "The earth leakage alarm breaker produces an output of warning 
>>> without breaking the circuit at the earth fault"
>>> Więc dokładnie tak, jak w moim pomyśle (za który Kolega Użytkownik 
>>> wylał na mnie parę kubłów pomyj).
>>>
>>> P.P.
>>
>> Ale co chcesz tym udowodnić?
>> Że mylisz sygnalizator doziemienia, który jest fabryczny i posiada 
>> określone, gwarantowane parametry zadziałania przy określonym prądzie 
>> upływu z jakimś tam dzwoneczkiem, który może zadziała, albo i nie 
>> zadziała, może zdąży zadziałać zanim ktoś straci życie?
>>
>> Wspomniane przez Ciebie detektory upływów stosuje się od lat w 
>> sieciach IT. Czyli w sieciach w których punkt wspólny uzwojeń 
>> transformatora nie jest uziemiony.
>> Takie układy sieciowe IT buduje się tam, gdzie najwyższym priorytetem 
>> jest ciągłość dostawy energii np. sale operacyjne czy do zasilania 
>> urządzeń podtrzymujących życie.
>> W sieci IT, ani N ani żadna z faz nie jest połączona z uziemieniem.
>> Pierwsze doziemienie czy to fazy czy N nie może powodować wyłączenia 
>> zabezpieczeń, ale musi być zasygnalizowane, że nastąpiła taka awaria.
>> Dopiero kolejne doziemienie musi wyłączyć zabezpieczenia.
>>
>> W instalacjach domowych nie spotkasz sieci IT, a tylko i wyłącznie TN 
>> i TT. Tutaj N jest uziemione, a każda upływność z fazy do ziemi musi 
>> wyzwolić zabezpieczenia i wyłączyć zasilanie. Tutaj priorytetem jest 
>> bezpieczeństwo użytkownika, który jest użytkownikiem nieświadomym 
>> zagrożeń. Dlatego zabezpieczenia muszą działać SAMOCZYNNIE.
>> Stąd też nazwa rodzaju ochrony przeciwporażeniowej to SAMOCZYNNE 
>> WYŁĄCZENIE ZASILANIA.
>> W sieciach TT i TN bardzo ważne jest tzw. Napięcie Dotyku Pośredniego 
>> w Chwili Awarii. Ponieważ zawsze się ono będzie pojawiać na przewodzie 
>> PE lub PEN czy obudowie urządzenia, kiedy nastąpi przebicie od fazy do 
>> obudowy czy też PE lub do PEN względem lokalnej ziemi.
>>
>> W sieciach IT w chwili doziemienia takie napięcia się nie pojawiają, 
>> bo cała sieć jest odizolowana od ziemi.
>> Sam fakt odizolowania IT od ziemi sprawia, że sieć tego typu jest o 
>> wiele bardziej bezpieczna od TT czy TN, ale dużo trudniejsza do 
>> ochrony i przeciwdziałania doziemieniom.
>> Dlatego też stosuje się ją tylko tam, gdzie jest taka potrzeba.
> 
> P.S.
> Zapomniałem jeszcze dodać, że ten Twój dzwoneczek dodatkowo wprowadzi 
> pewną impedancję w obwód ochronny, sprawiając, że Napięcie Dotyku 
> Pośredniego w Chwili Awarii będzie wysokie i niebezpieczne.
> Reasumując. Dojdzie do przebicia fazy do obudowy, ale dzwoneczek nie 
> zadzwoni, a na obudowie może się stale utrzymywać napięcie nawet ponad 
> 100V, które może po prostu zabić.

Napięcie nie zabija. Zabija energia. "Dzwoneczek" nie musi potrzebować 
dużego prądu, więc nie stanowi zagrożenia, nie dostarczy niebezpiecznej 
energii. Chyba, że się go spieprzy.

P.P.
Re: Niby uziom ale nie
#795561
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Mon, 14 Apr 2025 18:29
60 lines
4435 bytes
W dniu 14.04.2025 o 18:16, Uzytkownik pisze:
> W dniu 14.04.2025 o 16:42, Paweł Pawłowicz pisze:
> 
>>>> Wcześniej myślałem, że z Twojej strony była to tylko ironia, ot taki 
>>>> głupi żart, ale jednak się myliłem i widzę, że jednak to nie jest 
>>>> ironia czy żart tylko totalna głupota :)
>>>
>>> Spotkałem coś takiego w amerykańskich maszynach.
>>
>> O! W ofercie Mitsubishi znalazłem coś, co się nazywa "Earth Leakage 
>> Alarm Breaker".
>> Co ciekawe, wbrew nazwie:
>> "The earth leakage alarm breaker produces an output of warning without 
>> breaking the circuit at the earth fault"
>> Więc dokładnie tak, jak w moim pomyśle (za który Kolega Użytkownik 
>> wylał na mnie parę kubłów pomyj).
>>
>> P.P.
> 
> Ale co chcesz tym udowodnić?
> Że mylisz sygnalizator doziemienia, który jest fabryczny i posiada 
> określone, gwarantowane parametry zadziałania przy określonym prądzie 
> upływu z jakimś tam dzwoneczkiem, który może zadziała, albo i nie 
> zadziała, może zdąży zadziałać zanim ktoś straci życie?
> 
> Wspomniane przez Ciebie detektory upływów stosuje się od lat w sieciach 
> IT. Czyli w sieciach w których punkt wspólny uzwojeń transformatora nie 
> jest uziemiony.
> Takie układy sieciowe IT buduje się tam, gdzie najwyższym priorytetem 
> jest ciągłość dostawy energii np. sale operacyjne czy do zasilania 
> urządzeń podtrzymujących życie.
> W sieci IT, ani N ani żadna z faz nie jest połączona z uziemieniem.
> Pierwsze doziemienie czy to fazy czy N nie może powodować wyłączenia 
> zabezpieczeń, ale musi być zasygnalizowane, że nastąpiła taka awaria.
> Dopiero kolejne doziemienie musi wyłączyć zabezpieczenia.
> 
> W instalacjach domowych nie spotkasz sieci IT, a tylko i wyłącznie TN i 
> TT. Tutaj N jest uziemione, a każda upływność z fazy do ziemi musi 
> wyzwolić zabezpieczenia i wyłączyć zasilanie. Tutaj priorytetem jest 
> bezpieczeństwo użytkownika, który jest użytkownikiem nieświadomym 
> zagrożeń. Dlatego zabezpieczenia muszą działać SAMOCZYNNIE.
> Stąd też nazwa rodzaju ochrony przeciwporażeniowej to SAMOCZYNNE 
> WYŁĄCZENIE ZASILANIA.
> W sieciach TT i TN bardzo ważne jest tzw. Napięcie Dotyku Pośredniego w 
> Chwili Awarii. Ponieważ zawsze się ono będzie pojawiać na przewodzie PE 
> lub PEN czy obudowie urządzenia, kiedy nastąpi przebicie od fazy do 
> obudowy czy też PE lub do PEN względem lokalnej ziemi.
> 
> W sieciach IT w chwili doziemienia takie napięcia się nie pojawiają, bo 
> cała sieć jest odizolowana od ziemi.
> Sam fakt odizolowania IT od ziemi sprawia, że sieć tego typu jest o 
> wiele bardziej bezpieczna od TT czy TN, ale dużo trudniejsza do ochrony 
> i przeciwdziałania doziemieniom.
> Dlatego też stosuje się ją tylko tam, gdzie jest taka potrzeba.

"Ale co chcesz tym udowodnić?"
Że mylisz sygnalizator braku doziemienia z detektorem stosowanym w 
sieciach izolowanych? To różne urządzenia.

P.P.
Re: Niby uziom ale nie
#795550
Author: Uzytkownik
Date: Mon, 14 Apr 2025 19:21
127 lines
7981 bytes
W dniu 14.04.2025 o 19:50, Paweł Pawłowicz pisze:
> W dniu 14.04.2025 o 18:20, Uzytkownik pisze:
>> W dniu 14.04.2025 o 18:16, Uzytkownik pisze:
>>> W dniu 14.04.2025 o 16:42, Paweł Pawłowicz pisze:
>>>
>>>>>> Wcześniej myślałem, że z Twojej strony była to tylko ironia, ot 
>>>>>> taki głupi żart, ale jednak się myliłem i widzę, że jednak to nie 
>>>>>> jest ironia czy żart tylko totalna głupota :)
>>>>>
>>>>> Spotkałem coś takiego w amerykańskich maszynach.
>>>>
>>>> O! W ofercie Mitsubishi znalazłem coś, co się nazywa "Earth Leakage 
>>>> Alarm Breaker".
>>>> Co ciekawe, wbrew nazwie:
>>>> "The earth leakage alarm breaker produces an output of warning 
>>>> without breaking the circuit at the earth fault"
>>>> Więc dokładnie tak, jak w moim pomyśle (za który Kolega Użytkownik 
>>>> wylał na mnie parę kubłów pomyj).
>>>>
>>>> P.P.
>>>
>>> Ale co chcesz tym udowodnić?
>>> Że mylisz sygnalizator doziemienia, który jest fabryczny i posiada 
>>> określone, gwarantowane parametry zadziałania przy określonym prądzie 
>>> upływu z jakimś tam dzwoneczkiem, który może zadziała, albo i nie 
>>> zadziała, może zdąży zadziałać zanim ktoś straci życie?
>>>
>>> Wspomniane przez Ciebie detektory upływów stosuje się od lat w 
>>> sieciach IT. Czyli w sieciach w których punkt wspólny uzwojeń 
>>> transformatora nie jest uziemiony.
>>> Takie układy sieciowe IT buduje się tam, gdzie najwyższym priorytetem 
>>> jest ciągłość dostawy energii np. sale operacyjne czy do zasilania 
>>> urządzeń podtrzymujących życie.
>>> W sieci IT, ani N ani żadna z faz nie jest połączona z uziemieniem.
>>> Pierwsze doziemienie czy to fazy czy N nie może powodować wyłączenia 
>>> zabezpieczeń, ale musi być zasygnalizowane, że nastąpiła taka awaria.
>>> Dopiero kolejne doziemienie musi wyłączyć zabezpieczenia.
>>>
>>> W instalacjach domowych nie spotkasz sieci IT, a tylko i wyłącznie TN 
>>> i TT. Tutaj N jest uziemione, a każda upływność z fazy do ziemi musi 
>>> wyzwolić zabezpieczenia i wyłączyć zasilanie. Tutaj priorytetem jest 
>>> bezpieczeństwo użytkownika, który jest użytkownikiem nieświadomym 
>>> zagrożeń. Dlatego zabezpieczenia muszą działać SAMOCZYNNIE.
>>> Stąd też nazwa rodzaju ochrony przeciwporażeniowej to SAMOCZYNNE 
>>> WYŁĄCZENIE ZASILANIA.
>>> W sieciach TT i TN bardzo ważne jest tzw. Napięcie Dotyku Pośredniego 
>>> w Chwili Awarii. Ponieważ zawsze się ono będzie pojawiać na 
>>> przewodzie PE lub PEN czy obudowie urządzenia, kiedy nastąpi 
>>> przebicie od fazy do obudowy czy też PE lub do PEN względem lokalnej 
>>> ziemi.
>>>
>>> W sieciach IT w chwili doziemienia takie napięcia się nie pojawiają, 
>>> bo cała sieć jest odizolowana od ziemi.
>>> Sam fakt odizolowania IT od ziemi sprawia, że sieć tego typu jest o 
>>> wiele bardziej bezpieczna od TT czy TN, ale dużo trudniejsza do 
>>> ochrony i przeciwdziałania doziemieniom.
>>> Dlatego też stosuje się ją tylko tam, gdzie jest taka potrzeba.
>>
>> P.S.
>> Zapomniałem jeszcze dodać, że ten Twój dzwoneczek dodatkowo wprowadzi 
>> pewną impedancję w obwód ochronny, sprawiając, że Napięcie Dotyku 
>> Pośredniego w Chwili Awarii będzie wysokie i niebezpieczne.
>> Reasumując. Dojdzie do przebicia fazy do obudowy, ale dzwoneczek nie 
>> zadzwoni, a na obudowie może się stale utrzymywać napięcie nawet ponad 
>> 100V, które może po prostu zabić.
> 
> Napięcie nie zabija. Zabija energia. "Dzwoneczek" nie musi potrzebować 
> dużego prądu, więc nie stanowi zagrożenia, nie dostarczy niebezpiecznej 
> energii. Chyba, że się go spieprzy.
> 
> P.P.

Wyobraź sobie zamiast dzwoneczka, zwykłą żaróweczkę.
Jedną elektrodę tej żaróweczki przyłączasz do przewodu 
neutralnego/zerowego, a do drugiej przyłączasz przewód fazowy.
Jakie napięcie będzie na tej drugiej elektrodzie?
Równe napięciu ziemi czyli takie samo jak na przewodzie 
neutralnym/zerowym czy może jednak będzie to napięcie takie samo jak na 
przewodzie fazowym?

Teraz co Ty wymyśliłeś:
Jedną elektrodę dzwoneczka podłączasz do przewodu zerowego, a drugą do 
przewodu PE.
Kiedy następuje przebicie w urządzeniu i przewód fazowy zwiera się z 
przewodem PE to jakie wtedy będzie napięcie na tym przewodzie PE?
Równe napięciu przewodu zerowego czyli równe potencjałowi ziemi czy 
jednak równe napięciu przewodu fazowego?

Niestety w tej sytuacji napięcie na przewodzie PE oraz obudowach 
urządzeń będzie równe napięciu fazy. Przy dotknięciu takiej obudowy 
przepłynie przez ciało prąd o wartości wynikającej z rezystancji skóry, 
ciała, oraz rezystancji do której się dotkniemy inną częścią ciała.
Aby doszło do porażenia to ciało człowieka musi dotknąć jednocześnie do 
co najmniej 2 punktów o różnych potencjałach.

To, że ten dzwoneczek będzie miał mniejszą moc tym gorzej, bo wyższe 
pojawi się to napięcie na przewodzie PE i obudowie urządzenia.

Najmniejszą rezystancję będzie miało połączenie (styk) przewodu PE z 
zerowym. Im ta oporność będzie mniejsza tym niższe napięcie się pojawi 
na przewodzie PE i obudowie urządzenia.
Po to właśnie zwiera się przewód PE z przewodem PEN lub zerowym, aby w 
chwili przebicia fazy do PE popłynął tak duży prąd, który będzie w 
stanie wyłączyć zabezpieczenia, a jednocześnie, aby na tym przewodzie PE 
oraz obudowie urządzenia utrzymał się jak najniższy potencjał względem 
ziemi.

Ten potencjał utrzymujący się na obudowie urządzenia w chwili awarii 
(np. przebicia z fazy do obudowy) zanim zadziałają zabezpieczenia, 
nazywamy PRZEWIDYWANYM NAPIĘCIEM DOTYKU POŚREDNIEGO W CHWILI AWARII.
Napięcie to nie powinno przekraczać napięcia bezpiecznego.
Dla warunków normalnych jest to 50V napięcia przemiennego i odpowiednio 
dla warunków wilgotnych 25V oraz szczególnie mokrych 12V.

Ty natomiast chcesz serwować swoim dzwoneczkiem w chwili awarii na 
przewodzie PE oraz obudowach wszystkich urządzeń w domu, napięcie fazowe 
230V.

Dlatego jeszcze raz to powtórzę:
TWÓJ POMYSŁ Z DZWONECZKIEM TO JEST TOTALNA I SKRAJNIE NIEODPOWIEDZIALNA 
GŁUPOTA.
Natomiast próba udowadniania swoich racji przedstawiając informacje o 
detektorach upływności, świadczy o zerowej wiedzy w zakresie elektryki.

Proszę też nie pisz, że "wylewam na Ciebie pomyje".
Ja tylko Ci uświadamiam jak poważne zagrożenia utraty życia niosą Twoje 
pomysły.
Re: Niby uziom ale nie
#795562
Author: Uzytkownik
Date: Mon, 14 Apr 2025 19:35
63 lines
4555 bytes
W dniu 14.04.2025 o 20:29, Paweł Pawłowicz pisze:
> W dniu 14.04.2025 o 18:16, Uzytkownik pisze:
>> W dniu 14.04.2025 o 16:42, Paweł Pawłowicz pisze:
>>
>>>>> Wcześniej myślałem, że z Twojej strony była to tylko ironia, ot 
>>>>> taki głupi żart, ale jednak się myliłem i widzę, że jednak to nie 
>>>>> jest ironia czy żart tylko totalna głupota :)
>>>>
>>>> Spotkałem coś takiego w amerykańskich maszynach.
>>>
>>> O! W ofercie Mitsubishi znalazłem coś, co się nazywa "Earth Leakage 
>>> Alarm Breaker".
>>> Co ciekawe, wbrew nazwie:
>>> "The earth leakage alarm breaker produces an output of warning 
>>> without breaking the circuit at the earth fault"
>>> Więc dokładnie tak, jak w moim pomyśle (za który Kolega Użytkownik 
>>> wylał na mnie parę kubłów pomyj).
>>>
>>> P.P.
>>
>> Ale co chcesz tym udowodnić?
>> Że mylisz sygnalizator doziemienia, który jest fabryczny i posiada 
>> określone, gwarantowane parametry zadziałania przy określonym prądzie 
>> upływu z jakimś tam dzwoneczkiem, który może zadziała, albo i nie 
>> zadziała, może zdąży zadziałać zanim ktoś straci życie?
>>
>> Wspomniane przez Ciebie detektory upływów stosuje się od lat w 
>> sieciach IT. Czyli w sieciach w których punkt wspólny uzwojeń 
>> transformatora nie jest uziemiony.
>> Takie układy sieciowe IT buduje się tam, gdzie najwyższym priorytetem 
>> jest ciągłość dostawy energii np. sale operacyjne czy do zasilania 
>> urządzeń podtrzymujących życie.
>> W sieci IT, ani N ani żadna z faz nie jest połączona z uziemieniem.
>> Pierwsze doziemienie czy to fazy czy N nie może powodować wyłączenia 
>> zabezpieczeń, ale musi być zasygnalizowane, że nastąpiła taka awaria.
>> Dopiero kolejne doziemienie musi wyłączyć zabezpieczenia.
>>
>> W instalacjach domowych nie spotkasz sieci IT, a tylko i wyłącznie TN 
>> i TT. Tutaj N jest uziemione, a każda upływność z fazy do ziemi musi 
>> wyzwolić zabezpieczenia i wyłączyć zasilanie. Tutaj priorytetem jest 
>> bezpieczeństwo użytkownika, który jest użytkownikiem nieświadomym 
>> zagrożeń. Dlatego zabezpieczenia muszą działać SAMOCZYNNIE.
>> Stąd też nazwa rodzaju ochrony przeciwporażeniowej to SAMOCZYNNE 
>> WYŁĄCZENIE ZASILANIA.
>> W sieciach TT i TN bardzo ważne jest tzw. Napięcie Dotyku Pośredniego 
>> w Chwili Awarii. Ponieważ zawsze się ono będzie pojawiać na przewodzie 
>> PE lub PEN czy obudowie urządzenia, kiedy nastąpi przebicie od fazy do 
>> obudowy czy też PE lub do PEN względem lokalnej ziemi.
>>
>> W sieciach IT w chwili doziemienia takie napięcia się nie pojawiają, 
>> bo cała sieć jest odizolowana od ziemi.
>> Sam fakt odizolowania IT od ziemi sprawia, że sieć tego typu jest o 
>> wiele bardziej bezpieczna od TT czy TN, ale dużo trudniejsza do 
>> ochrony i przeciwdziałania doziemieniom.
>> Dlatego też stosuje się ją tylko tam, gdzie jest taka potrzeba.
> 
> "Ale co chcesz tym udowodnić?"
> Że mylisz sygnalizator braku doziemienia z detektorem stosowanym w 
> sieciach izolowanych? To różne urządzenia.

Jeżeli nawet?
To myślisz, że Twój pomysł z dzwoneczkiem jest genialny?
Nie. Jest totalnie idiotyczny.
Re: Niby uziom ale nie
#795551
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Mon, 14 Apr 2025 19:59
34 lines
3264 bytes
W dniu 14.04.2025 o 21:21, Uzytkownik pisze:
[...]
> Dlatego jeszcze raz to powtórzę:
> TWÓJ POMYSŁ Z DZWONECZKIEM TO JEST TOTALNA I SKRAJNIE NIEODPOWIEDZIALNA 
> GŁUPOTA.
> Natomiast próba udowadniania swoich racji przedstawiając informacje o 
> detektorach upływności, świadczy o zerowej wiedzy w zakresie elektryki.

Zakładem nawet że jesteś "nadinżynierem" ale jednak elektrykiem i masz 
bardzo ograniczone pojęcie z zakresu wiedzy od "inżyniera elektronika". 
Ty operujesz  na stanach zerojedynkowych,a elektronik widzi to bardziej 
szczegółowo z pełnym pojęciem, że nie NAPIĘCIE zabija lecz NATĘŻENIE a w 
zasadzie przepływ prądu (natężenia) przez człowieka.

Widzę to, bo operujesz na przykładzie "napięcia bezpiecznego" zamiast 
dopuszczalnego natężenia. Nie wiem czy wiesz jakie napięcie (volt) 
występuje kiedy ściągasz koszulę i lecą iskry :)  Podpowiem że ok 3tys 
volt...i nie zabija :)

Inaczej pisząc, zawsze zakładasz pełne przebicie fazy z pełnym 
natężeniem na obudowę, które niezmiernie rzadko zachodzi i zdolne jest 
często uruchomić bezpiecznik nadprądowy. Elektronik widzi to zupełnie 
inaczej, bo widzi NATĘŻENIE prądu które nie jest zdolne porazić ani 
wybić bezpiecznika przy napięciu nawet  400V (zakładając zamknięcie 
obwodu z innego punktu obudowy czy cokolwiek. Ty jesteś tutaj ślepcem, 
który  tego nie widzi. Większość "przebić" nie jest pełnoprądowa czyli 
są to głównie prądy "pełzające" które nie porażą śmiertelnie ale mogą 
spowodować inne efekty. Do takich właśnie stosuje się powiadomienia 
"dźwiękowe" które w przypadku BRAKU innych zabezpieczeń mają mieć formę 
OSTRZEGANIA przed niebezpieczeństwem. Sądzę że tego też nie odróżniasz.


-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Niby uziom ale nie
#795552
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Mon, 14 Apr 2025 20:37
22 lines
2572 bytes
W dniu 14.04.2025 o 21:59, Pixel®🇵🇱 pisze:
> Do takich właśnie stosuje się powiadomienia 
> "dźwiękowe" które w przypadku BRAKU innych zabezpieczeń mają mieć formę 
> OSTRZEGANIA przed niebezpieczeństwem. Sądzę że tego też nie odróżniasz.
> 
Znam osoby, które podchodzą z "neonówką" do kompa, lodówki, pralki...i 
sobie sprawdzają.
Te osoby nie "kumają" że mają bose stopy, laczki, bambosze, kalosze, 
NIKE na grubej gumie... dla nich to obojętne. Nie kumają, że podłoga 
jest z drewna...kafelki, dywan, wykładzina, beton/cokolwiek i dla nich 
nie ma to żadnego znaczenia...czyli nawet mogą być w megabłędzie, stojąc 
w NIKE na suchej wykładzinie w z drewnianą podłogą :)

Z punktu widzenia "elektronika" to megaodległe stany w rozumieniu 
przepływu prądu, nawet przy pełnoprądowym przebiciu. Ty zakładasz 
zawsze, że dany ludź ma łańcuch w dupie podpięty do PEN/PE i łazi boso 
po uziemionej posadzce. No nie ma tego... w/w stanach...więc taki 
"dzwonek" go ostrzeże :] bo  jest obojętny na w/w stany :)


-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Niby uziom ale nie
#795577
Author: Marek
Date: Tue, 15 Apr 2025 10:32
9 lines
1429 bytes
On Fri, 11 Apr 2025 09:36:13 +0200, Uzytkownik <adres@serwer.pl> 
wrote:
> To u siebie masz wewnątrz budynku rury gazowe z plastiku?

Cale dwa metry. Co minutę te dwa metry że je podłączą do uziomu skoro 
piec jest uziemiony?

-- 
Marek
Re: Niby uziom ale nie
#795578
Author: Wiesiaczek
Date: Tue, 15 Apr 2025 12:56
19 lines
1941 bytes
W dniu 15.04.2025 o 12:32, Marek pisze:
> On Fri, 11 Apr 2025 09:36:13 +0200, Uzytkownik <adres@serwer.pl> wrote:
>> To u siebie masz wewnątrz budynku rury gazowe z plastiku?
> 
> Cale dwa metry. Co minutę te dwa metry że je podłączą do uziomu skoro 
> piec jest uziemiony?
> 

A po polsku?

-- 
Wiesiaczek - dziś z podkarpackiej wsi
"Ja piję tylko przy dwóch okazjach: Gdy są ogórki i gdy ich nie ma" ®
Niech żyje POLEXIT! I salwa Ukrainie!

Wiele informacji, które przekazują polskie i amerykańskie media oraz 
przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie 
doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony USA i 
Rzeczpospolitej Polskiej.
Re: Niby uziom ale nie
#795559
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Tue, 15 Apr 2025 13:27
107 lines
7169 bytes
W dniu 14.04.2025 o 21:21, Uzytkownik pisze:
> W dniu 14.04.2025 o 19:50, Paweł Pawłowicz pisze:
>> W dniu 14.04.2025 o 18:20, Uzytkownik pisze:
>>> W dniu 14.04.2025 o 18:16, Uzytkownik pisze:
>>>> W dniu 14.04.2025 o 16:42, Paweł Pawłowicz pisze:
>>>>
>>>>>>> Wcześniej myślałem, że z Twojej strony była to tylko ironia, ot 
>>>>>>> taki głupi żart, ale jednak się myliłem i widzę, że jednak to nie 
>>>>>>> jest ironia czy żart tylko totalna głupota :)
>>>>>>
>>>>>> Spotkałem coś takiego w amerykańskich maszynach.
>>>>>
>>>>> O! W ofercie Mitsubishi znalazłem coś, co się nazywa "Earth Leakage 
>>>>> Alarm Breaker".
>>>>> Co ciekawe, wbrew nazwie:
>>>>> "The earth leakage alarm breaker produces an output of warning 
>>>>> without breaking the circuit at the earth fault"
>>>>> Więc dokładnie tak, jak w moim pomyśle (za który Kolega Użytkownik 
>>>>> wylał na mnie parę kubłów pomyj).
>>>>>
>>>>> P.P.
>>>>
>>>> Ale co chcesz tym udowodnić?
>>>> Że mylisz sygnalizator doziemienia, który jest fabryczny i posiada 
>>>> określone, gwarantowane parametry zadziałania przy określonym 
>>>> prądzie upływu z jakimś tam dzwoneczkiem, który może zadziała, albo 
>>>> i nie zadziała, może zdąży zadziałać zanim ktoś straci życie?
>>>>
>>>> Wspomniane przez Ciebie detektory upływów stosuje się od lat w 
>>>> sieciach IT. Czyli w sieciach w których punkt wspólny uzwojeń 
>>>> transformatora nie jest uziemiony.
>>>> Takie układy sieciowe IT buduje się tam, gdzie najwyższym 
>>>> priorytetem jest ciągłość dostawy energii np. sale operacyjne czy do 
>>>> zasilania urządzeń podtrzymujących życie.
>>>> W sieci IT, ani N ani żadna z faz nie jest połączona z uziemieniem.
>>>> Pierwsze doziemienie czy to fazy czy N nie może powodować wyłączenia 
>>>> zabezpieczeń, ale musi być zasygnalizowane, że nastąpiła taka awaria.
>>>> Dopiero kolejne doziemienie musi wyłączyć zabezpieczenia.
>>>>
>>>> W instalacjach domowych nie spotkasz sieci IT, a tylko i wyłącznie 
>>>> TN i TT. Tutaj N jest uziemione, a każda upływność z fazy do ziemi 
>>>> musi wyzwolić zabezpieczenia i wyłączyć zasilanie. Tutaj priorytetem 
>>>> jest bezpieczeństwo użytkownika, który jest użytkownikiem 
>>>> nieświadomym zagrożeń. Dlatego zabezpieczenia muszą działać 
>>>> SAMOCZYNNIE.
>>>> Stąd też nazwa rodzaju ochrony przeciwporażeniowej to SAMOCZYNNE 
>>>> WYŁĄCZENIE ZASILANIA.
>>>> W sieciach TT i TN bardzo ważne jest tzw. Napięcie Dotyku 
>>>> Pośredniego w Chwili Awarii. Ponieważ zawsze się ono będzie pojawiać 
>>>> na przewodzie PE lub PEN czy obudowie urządzenia, kiedy nastąpi 
>>>> przebicie od fazy do obudowy czy też PE lub do PEN względem lokalnej 
>>>> ziemi.
>>>>
>>>> W sieciach IT w chwili doziemienia takie napięcia się nie pojawiają, 
>>>> bo cała sieć jest odizolowana od ziemi.
>>>> Sam fakt odizolowania IT od ziemi sprawia, że sieć tego typu jest o 
>>>> wiele bardziej bezpieczna od TT czy TN, ale dużo trudniejsza do 
>>>> ochrony i przeciwdziałania doziemieniom.
>>>> Dlatego też stosuje się ją tylko tam, gdzie jest taka potrzeba.
>>>
>>> P.S.
>>> Zapomniałem jeszcze dodać, że ten Twój dzwoneczek dodatkowo wprowadzi 
>>> pewną impedancję w obwód ochronny, sprawiając, że Napięcie Dotyku 
>>> Pośredniego w Chwili Awarii będzie wysokie i niebezpieczne.
>>> Reasumując. Dojdzie do przebicia fazy do obudowy, ale dzwoneczek nie 
>>> zadzwoni, a na obudowie może się stale utrzymywać napięcie nawet 
>>> ponad 100V, które może po prostu zabić.
>>
>> Napięcie nie zabija. Zabija energia. "Dzwoneczek" nie musi potrzebować 
>> dużego prądu, więc nie stanowi zagrożenia, nie dostarczy 
>> niebezpiecznej energii. Chyba, że się go spieprzy.
>>
>> P.P.
> 
> Wyobraź sobie zamiast dzwoneczka, zwykłą żaróweczkę.
> Jedną elektrodę tej żaróweczki przyłączasz do przewodu neutralnego/ 
> zerowego, a do drugiej przyłączasz przewód fazowy.
> Jakie napięcie będzie na tej drugiej elektrodzie?
> Równe napięciu ziemi czyli takie samo jak na przewodzie neutralnym/ 
> zerowym czy może jednak będzie to napięcie takie samo jak na przewodzie 
> fazowym?
> 
> Teraz co Ty wymyśliłeś:
> Jedną elektrodę dzwoneczka podłączasz do przewodu zerowego, a drugą do 
> przewodu PE.
> Kiedy następuje przebicie w urządzeniu i przewód fazowy zwiera się z 
> przewodem PE to jakie wtedy będzie napięcie na tym przewodzie PE?
> Równe napięciu przewodu zerowego czyli równe potencjałowi ziemi czy 
> jednak równe napięciu przewodu fazowego?
> 
> Niestety w tej sytuacji napięcie na przewodzie PE oraz obudowach 
> urządzeń będzie równe napięciu fazy. Przy dotknięciu takiej obudowy 
> przepłynie przez ciało prąd o wartości wynikającej z rezystancji skóry, 
> ciała, oraz rezystancji do której się dotkniemy inną częścią ciała.
> Aby doszło do porażenia to ciało człowieka musi dotknąć jednocześnie do 
> co najmniej 2 punktów o różnych potencjałach.

Ależ ja tego nie neguję. "Dzwoneczek" ma jedynie informować o awarii i 
nie stanowi zabezpieczenia. W sytuacji Arnolda może to być jedyne 
możliwe rozwiązanie. Arnold obawia się rozłączenia przewodu zerowego a 
jedynym dostępnym uziemieniem jest rura gazowa o diabli wiedzą jakiej 
rezystancji połączenia z ziemią. I wyżej wymienieni diabli wiedzą, czy 
wystarczającej do zadziałanie zabezpieczenia nadprądowego.
Twoje "rady" są może i poprawne, ale bezużyteczne, bo niemożliwe do 
zastosowania.

P.P.
Re: Niby uziom ale nie
#795563
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Tue, 15 Apr 2025 13:39
83 lines
5718 bytes
W dniu 14.04.2025 o 21:35, Uzytkownik pisze:
> W dniu 14.04.2025 o 20:29, Paweł Pawłowicz pisze:
>> W dniu 14.04.2025 o 18:16, Uzytkownik pisze:
>>> W dniu 14.04.2025 o 16:42, Paweł Pawłowicz pisze:
>>>
>>>>>> Wcześniej myślałem, że z Twojej strony była to tylko ironia, ot 
>>>>>> taki głupi żart, ale jednak się myliłem i widzę, że jednak to nie 
>>>>>> jest ironia czy żart tylko totalna głupota :)
>>>>>
>>>>> Spotkałem coś takiego w amerykańskich maszynach.
>>>>
>>>> O! W ofercie Mitsubishi znalazłem coś, co się nazywa "Earth Leakage 
>>>> Alarm Breaker".
>>>> Co ciekawe, wbrew nazwie:
>>>> "The earth leakage alarm breaker produces an output of warning 
>>>> without breaking the circuit at the earth fault"
>>>> Więc dokładnie tak, jak w moim pomyśle (za który Kolega Użytkownik 
>>>> wylał na mnie parę kubłów pomyj).
>>>>
>>>> P.P.
>>>
>>> Ale co chcesz tym udowodnić?
>>> Że mylisz sygnalizator doziemienia, który jest fabryczny i posiada 
>>> określone, gwarantowane parametry zadziałania przy określonym prądzie 
>>> upływu z jakimś tam dzwoneczkiem, który może zadziała, albo i nie 
>>> zadziała, może zdąży zadziałać zanim ktoś straci życie?
>>>
>>> Wspomniane przez Ciebie detektory upływów stosuje się od lat w 
>>> sieciach IT. Czyli w sieciach w których punkt wspólny uzwojeń 
>>> transformatora nie jest uziemiony.
>>> Takie układy sieciowe IT buduje się tam, gdzie najwyższym priorytetem 
>>> jest ciągłość dostawy energii np. sale operacyjne czy do zasilania 
>>> urządzeń podtrzymujących życie.
>>> W sieci IT, ani N ani żadna z faz nie jest połączona z uziemieniem.
>>> Pierwsze doziemienie czy to fazy czy N nie może powodować wyłączenia 
>>> zabezpieczeń, ale musi być zasygnalizowane, że nastąpiła taka awaria.
>>> Dopiero kolejne doziemienie musi wyłączyć zabezpieczenia.
>>>
>>> W instalacjach domowych nie spotkasz sieci IT, a tylko i wyłącznie TN 
>>> i TT. Tutaj N jest uziemione, a każda upływność z fazy do ziemi musi 
>>> wyzwolić zabezpieczenia i wyłączyć zasilanie. Tutaj priorytetem jest 
>>> bezpieczeństwo użytkownika, który jest użytkownikiem nieświadomym 
>>> zagrożeń. Dlatego zabezpieczenia muszą działać SAMOCZYNNIE.
>>> Stąd też nazwa rodzaju ochrony przeciwporażeniowej to SAMOCZYNNE 
>>> WYŁĄCZENIE ZASILANIA.
>>> W sieciach TT i TN bardzo ważne jest tzw. Napięcie Dotyku Pośredniego 
>>> w Chwili Awarii. Ponieważ zawsze się ono będzie pojawiać na 
>>> przewodzie PE lub PEN czy obudowie urządzenia, kiedy nastąpi 
>>> przebicie od fazy do obudowy czy też PE lub do PEN względem lokalnej 
>>> ziemi.
>>>
>>> W sieciach IT w chwili doziemienia takie napięcia się nie pojawiają, 
>>> bo cała sieć jest odizolowana od ziemi.
>>> Sam fakt odizolowania IT od ziemi sprawia, że sieć tego typu jest o 
>>> wiele bardziej bezpieczna od TT czy TN, ale dużo trudniejsza do 
>>> ochrony i przeciwdziałania doziemieniom.
>>> Dlatego też stosuje się ją tylko tam, gdzie jest taka potrzeba.
>>
>> "Ale co chcesz tym udowodnić?"
>> Że mylisz sygnalizator braku doziemienia z detektorem stosowanym w 
>> sieciach izolowanych? To różne urządzenia.
> 
> Jeżeli nawet?
> To myślisz, że Twój pomysł z dzwoneczkiem jest genialny?

Nie, nie myślę tak. Jeśli przedstawisz lepszy, natychmiast się wycofam. 
Nie teoretyczny a możliwy do zastosowania w zaistniałej sytuacji.
Podobnie bezwartościowej "rady" udzieliłeś mnie. Pytałem, czy mogę 
legalnie podłączyć PE do uziomu w połowie długości linii. 
Odpowiedziałeś, żebym podłączył do listwy w rozdzielnicy.
Przypomina mi się dowcip o dwóch facetach lecących balonem. Wiatr zniósł 
ich tak, że nie wiedzieli gdzie są. Zobaczyli turystę stojącego na 
szczycie góry. Wiatr był na tyle silny, że mogli liczyć tylko na jedno 
krótkie pytanie i jedną odpowiedź. Pytanie brzmiało "gdzie jesteśmy?", 
odpowiedź "w koszu balona". Idealnie poprawna i idealnie bezwartościowa.
Dowcip nie był o elektrykach ;-)

> Nie. Jest totalnie idiotyczny.

W obrażaniu rozmówcy jesteś świetny. Szkoda, że to jedyne, co Ci tak 
dobrze wychodzi.

P.P.
Re: Niby uziom ale nie
#795564
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Tue, 15 Apr 2025 13:44
28 lines
2703 bytes
W dniu 15.04.2025 o 15:39, Paweł Pawłowicz pisze:

> Przypomina mi się dowcip o dwóch facetach lecących balonem. Wiatr zniósł 
> ich tak, że nie wiedzieli gdzie są. Zobaczyli turystę stojącego na 
> szczycie góry. Wiatr był na tyle silny, że mogli liczyć tylko na jedno 
> krótkie pytanie i jedną odpowiedź. Pytanie brzmiało "gdzie jesteśmy?", 
> odpowiedź "w koszu balona". Idealnie poprawna i idealnie bezwartościowa.
> Dowcip nie był o elektrykach ;-)

O fizyku i matematyku (inżynierach) :D z 40letnim doświadczeniem :D

To leciało tak:

Trzech ludzi leciało balonem, ale stracili orientację i postanowili 
dowiedzieć się, gdzie się znajdują. Obniżyli lot i widząc na dole 
człowieka, zapytali:
- Czy może nam pan powiedzieć, gdzie jesteśmy?
- W balonie - odpowiedział człowiek na ziemi.
- Pan zapewne jest matematykiem.
- A po czym to wnioskujecie?
- Podał pan odpowiedź prawdziwą, precyzyjną i zupełnie bezużyteczną.
- A panowie zapewne są inżynierami.
- A skąd taki wniosek?
- Po pierwsze: nie macie pojęcia, gdzie jesteście i jak się tam 
znaleźliście, po drugie: prosicie o pomoc matematyka, a po uzyskaniu 
odpowiedzi dalej nic nie wiecie i winicie za to matematyka.
-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Niby uziom ale nie
#795579
Author: Marek
Date: Tue, 15 Apr 2025 19:15
11 lines
1591 bytes
On Tue, 15 Apr 2025 14:56:30 +0200, Wiesiaczek 
<ciotkazielinska@vp.pl> wrote:
> A po polsku?

Co mi tam te dwa metry metalowej rury z nikąd (łączy się z plastikową 
która leci dalej w ziemi) do nikąd (czyli pieca) skoro od strony 
pieca jest uziemiona przez PEN obudowy pieca z jego przewodu 
zasilającego?

-- 
Marek
Re: Niby uziom ale nie
#795553
Author: Uzytkownik
Date: Tue, 15 Apr 2025 19:40
54 lines
4572 bytes
W dniu 14.04.2025 o 21:59, Pixel®🇵🇱 pisze:
> W dniu 14.04.2025 o 21:21, Uzytkownik pisze:
> [...]
>> Dlatego jeszcze raz to powtórzę:
>> TWÓJ POMYSŁ Z DZWONECZKIEM TO JEST TOTALNA I SKRAJNIE 
>> NIEODPOWIEDZIALNA GŁUPOTA.
>> Natomiast próba udowadniania swoich racji przedstawiając informacje o 
>> detektorach upływności, świadczy o zerowej wiedzy w zakresie elektryki.
> 
> Zakładem nawet że jesteś "nadinżynierem" ale jednak elektrykiem i masz 
> bardzo ograniczone pojęcie z zakresu wiedzy od "inżyniera elektronika". 
> Ty operujesz  na stanach zerojedynkowych,a elektronik widzi to bardziej 
> szczegółowo z pełnym pojęciem, że nie NAPIĘCIE zabija lecz NATĘŻENIE a w 
> zasadzie przepływ prądu (natężenia) przez człowieka.
> 
> Widzę to, bo operujesz na przykładzie "napięcia bezpiecznego" zamiast 
> dopuszczalnego natężenia. Nie wiem czy wiesz jakie napięcie (volt) 
> występuje kiedy ściągasz koszulę i lecą iskry :)  Podpowiem że ok 3tys 
> volt...i nie zabija :)
> 
> Inaczej pisząc, zawsze zakładasz pełne przebicie fazy z pełnym 
> natężeniem na obudowę, które niezmiernie rzadko zachodzi i zdolne jest 
> często uruchomić bezpiecznik nadprądowy. Elektronik widzi to zupełnie 
> inaczej, bo widzi NATĘŻENIE prądu które nie jest zdolne porazić ani 
> wybić bezpiecznika przy napięciu nawet  400V (zakładając zamknięcie 
> obwodu z innego punktu obudowy czy cokolwiek. Ty jesteś tutaj ślepcem, 
> który  tego nie widzi. Większość "przebić" nie jest pełnoprądowa czyli 
> są to głównie prądy "pełzające" które nie porażą śmiertelnie ale mogą 
> spowodować inne efekty. Do takich właśnie stosuje się powiadomienia 
> "dźwiękowe" które w przypadku BRAKU innych zabezpieczeń mają mieć formę 
> OSTRZEGANIA przed niebezpieczeństwem. Sądzę że tego też nie odróżniasz.

Wiesz co nie chce mi się już z Tobą dalej ciągnąć tych debilnych tematów.
Tak się dziwnie składa, że nie jestem elektrykiem, ale 
elektronikiem-automatykiem, zajmującym się kiedyś projektowaniem 
elektroniki, głównie mikroprocesorowej. Od wielu lat i obecnie 
projektowaniem i serwisem automatyki.
Elektryka jest mi potrzebna, bo projektując automatykę, także trzeba 
znać elektrykę i zasady ochrony.
Ty niestety nie masz pojęcia ani o elektryce, ani o elektronice.
Gdybyś choć miał odrobinę pojęcie o elektronice to zrozumiałbyś to co Ci 
napisałem i dlaczego w elektryce nie ma miejsca na takich, którym się 
wydaje, że coś wiedzą.

W elektryce obowiązują ściśle określone zasady i mówi się o napięciu 
bezpiecznym, które wynika z bezpiecznego prądu rażeniowego oraz 
oporności ciała. Jak myślisz, dlaczego różnicówki przeciwporażeniowe 
maja prądy wyzwalania nie większe jak 30mA?
Ponadto po to się stosuje obwody ochronne, aby wszelkie przebicia 
sprowadzić do wysokoprądowych zwarć, bo tylko takie są w stanie wyłączyć 
wszystkie zabezpieczenia.

Daruj sobie też te prądy pełzające, bo tego widać też nie rozumiesz i 
nie masz pojęcia co służy do ochrony przed takimi prądami.
Re: Niby uziom ale nie
#795560
Author: Uzytkownik
Date: Tue, 15 Apr 2025 19:44
112 lines
7464 bytes
W dniu 15.04.2025 o 15:27, Paweł Pawłowicz pisze:
> W dniu 14.04.2025 o 21:21, Uzytkownik pisze:
>> W dniu 14.04.2025 o 19:50, Paweł Pawłowicz pisze:
>>> W dniu 14.04.2025 o 18:20, Uzytkownik pisze:
>>>> W dniu 14.04.2025 o 18:16, Uzytkownik pisze:
>>>>> W dniu 14.04.2025 o 16:42, Paweł Pawłowicz pisze:
>>>>>
>>>>>>>> Wcześniej myślałem, że z Twojej strony była to tylko ironia, ot 
>>>>>>>> taki głupi żart, ale jednak się myliłem i widzę, że jednak to 
>>>>>>>> nie jest ironia czy żart tylko totalna głupota :)
>>>>>>>
>>>>>>> Spotkałem coś takiego w amerykańskich maszynach.
>>>>>>
>>>>>> O! W ofercie Mitsubishi znalazłem coś, co się nazywa "Earth 
>>>>>> Leakage Alarm Breaker".
>>>>>> Co ciekawe, wbrew nazwie:
>>>>>> "The earth leakage alarm breaker produces an output of warning 
>>>>>> without breaking the circuit at the earth fault"
>>>>>> Więc dokładnie tak, jak w moim pomyśle (za który Kolega Użytkownik 
>>>>>> wylał na mnie parę kubłów pomyj).
>>>>>>
>>>>>> P.P.
>>>>>
>>>>> Ale co chcesz tym udowodnić?
>>>>> Że mylisz sygnalizator doziemienia, który jest fabryczny i posiada 
>>>>> określone, gwarantowane parametry zadziałania przy określonym 
>>>>> prądzie upływu z jakimś tam dzwoneczkiem, który może zadziała, albo 
>>>>> i nie zadziała, może zdąży zadziałać zanim ktoś straci życie?
>>>>>
>>>>> Wspomniane przez Ciebie detektory upływów stosuje się od lat w 
>>>>> sieciach IT. Czyli w sieciach w których punkt wspólny uzwojeń 
>>>>> transformatora nie jest uziemiony.
>>>>> Takie układy sieciowe IT buduje się tam, gdzie najwyższym 
>>>>> priorytetem jest ciągłość dostawy energii np. sale operacyjne czy 
>>>>> do zasilania urządzeń podtrzymujących życie.
>>>>> W sieci IT, ani N ani żadna z faz nie jest połączona z uziemieniem.
>>>>> Pierwsze doziemienie czy to fazy czy N nie może powodować 
>>>>> wyłączenia zabezpieczeń, ale musi być zasygnalizowane, że nastąpiła 
>>>>> taka awaria.
>>>>> Dopiero kolejne doziemienie musi wyłączyć zabezpieczenia.
>>>>>
>>>>> W instalacjach domowych nie spotkasz sieci IT, a tylko i wyłącznie 
>>>>> TN i TT. Tutaj N jest uziemione, a każda upływność z fazy do ziemi 
>>>>> musi wyzwolić zabezpieczenia i wyłączyć zasilanie. Tutaj 
>>>>> priorytetem jest bezpieczeństwo użytkownika, który jest 
>>>>> użytkownikiem nieświadomym zagrożeń. Dlatego zabezpieczenia muszą 
>>>>> działać SAMOCZYNNIE.
>>>>> Stąd też nazwa rodzaju ochrony przeciwporażeniowej to SAMOCZYNNE 
>>>>> WYŁĄCZENIE ZASILANIA.
>>>>> W sieciach TT i TN bardzo ważne jest tzw. Napięcie Dotyku 
>>>>> Pośredniego w Chwili Awarii. Ponieważ zawsze się ono będzie 
>>>>> pojawiać na przewodzie PE lub PEN czy obudowie urządzenia, kiedy 
>>>>> nastąpi przebicie od fazy do obudowy czy też PE lub do PEN względem 
>>>>> lokalnej ziemi.
>>>>>
>>>>> W sieciach IT w chwili doziemienia takie napięcia się nie 
>>>>> pojawiają, bo cała sieć jest odizolowana od ziemi.
>>>>> Sam fakt odizolowania IT od ziemi sprawia, że sieć tego typu jest o 
>>>>> wiele bardziej bezpieczna od TT czy TN, ale dużo trudniejsza do 
>>>>> ochrony i przeciwdziałania doziemieniom.
>>>>> Dlatego też stosuje się ją tylko tam, gdzie jest taka potrzeba.
>>>>
>>>> P.S.
>>>> Zapomniałem jeszcze dodać, że ten Twój dzwoneczek dodatkowo 
>>>> wprowadzi pewną impedancję w obwód ochronny, sprawiając, że Napięcie 
>>>> Dotyku Pośredniego w Chwili Awarii będzie wysokie i niebezpieczne.
>>>> Reasumując. Dojdzie do przebicia fazy do obudowy, ale dzwoneczek nie 
>>>> zadzwoni, a na obudowie może się stale utrzymywać napięcie nawet 
>>>> ponad 100V, które może po prostu zabić.
>>>
>>> Napięcie nie zabija. Zabija energia. "Dzwoneczek" nie musi 
>>> potrzebować dużego prądu, więc nie stanowi zagrożenia, nie dostarczy 
>>> niebezpiecznej energii. Chyba, że się go spieprzy.
>>>
>>> P.P.
>>
>> Wyobraź sobie zamiast dzwoneczka, zwykłą żaróweczkę.
>> Jedną elektrodę tej żaróweczki przyłączasz do przewodu neutralnego/ 
>> zerowego, a do drugiej przyłączasz przewód fazowy.
>> Jakie napięcie będzie na tej drugiej elektrodzie?
>> Równe napięciu ziemi czyli takie samo jak na przewodzie neutralnym/ 
>> zerowym czy może jednak będzie to napięcie takie samo jak na 
>> przewodzie fazowym?
>>
>> Teraz co Ty wymyśliłeś:
>> Jedną elektrodę dzwoneczka podłączasz do przewodu zerowego, a drugą do 
>> przewodu PE.
>> Kiedy następuje przebicie w urządzeniu i przewód fazowy zwiera się z 
>> przewodem PE to jakie wtedy będzie napięcie na tym przewodzie PE?
>> Równe napięciu przewodu zerowego czyli równe potencjałowi ziemi czy 
>> jednak równe napięciu przewodu fazowego?
>>
>> Niestety w tej sytuacji napięcie na przewodzie PE oraz obudowach 
>> urządzeń będzie równe napięciu fazy. Przy dotknięciu takiej obudowy 
>> przepłynie przez ciało prąd o wartości wynikającej z rezystancji 
>> skóry, ciała, oraz rezystancji do której się dotkniemy inną częścią 
>> ciała.
>> Aby doszło do porażenia to ciało człowieka musi dotknąć jednocześnie 
>> do co najmniej 2 punktów o różnych potencjałach.
> 
> Ależ ja tego nie neguję. "Dzwoneczek" ma jedynie informować o awarii i 
> nie stanowi zabezpieczenia. W sytuacji Arnolda może to być jedyne 
> możliwe rozwiązanie. Arnold obawia się rozłączenia przewodu zerowego a 
> jedynym dostępnym uziemieniem jest rura gazowa o diabli wiedzą jakiej 
> rezystancji połączenia z ziemią. I wyżej wymienieni diabli wiedzą, czy 
> wystarczającej do zadziałanie zabezpieczenia nadprądowego.
> Twoje "rady" są może i poprawne, ale bezużyteczne, bo niemożliwe do 
> zastosowania.

Tyle, że w Polsce i w Europie dokładnie na tej zasadzie, którą opisałem 
działają instalacje w wielu milionach budynków.
Wskaż mi choć jedyną taką instalację z Twoim dzwoneczkiem.
Re: Niby uziom ale nie
#795565
Author: Uzytkownik
Date: Tue, 15 Apr 2025 19:46
3 lines
1550 bytes
W dniu 15.04.2025 o 15:39, Paweł Pawłowicz pisze:
> Pytałem, czy mogę legalnie podłączyć PE do uziomu w połowie długości linii
Nie pierdol i nie kłam, bo takiego pytania w ogóle nie było z Twojej strony.
Re: Niby uziom ale nie
#795554
Author: Pixel®🇵🇱
Date: Tue, 15 Apr 2025 21:23
60 lines
4136 bytes
W dniu 15.04.2025 o 21:40, Uzytkownik pisze:
[...]
> Wiesz co nie chce mi się już z Tobą dalej ciągnąć tych debilnych tematów.

Mi też, uznaję tylko, że obracasz "kota ogonem" i nie potrafisz przyznać 
się do błędów. Wpisujesz się w 100% w "standard" dla 
inżynierów/elektryków z 40 letnim doświadczeniem :)

> Tak się dziwnie składa, że nie jestem elektrykiem, ale elektronikiem- 
> automatykiem, zajmującym się kiedyś projektowaniem elektroniki, głównie 
> mikroprocesorowej. Od wielu lat i obecnie projektowaniem i serwisem 
> automatyki.

Ja jestem profesorem, wykładam i zatrudniam takich jak Ty :)

> Elektryka jest mi potrzebna, bo projektując automatykę, także trzeba 
> znać elektrykę i zasady ochrony.

Też je znam.

> Ty niestety nie masz pojęcia ani o elektryce, ani o elektronice.

Bredzisz "chłopcze" :)

> Gdybyś choć miał odrobinę pojęcie o elektronice to zrozumiałbyś to co Ci 
> napisałem i dlaczego w elektryce nie ma miejsca na takich, którym się 
> wydaje, że coś wiedzą.

Zrozumiałem Cię 100% ty nie zrozumiałeś nawet promila z tego co napisałem :)
> 
> W elektryce obowiązują ściśle określone zasady i mówi się o napięciu 
> bezpiecznym, które wynika z bezpiecznego prądu rażeniowego oraz 
> oporności ciała. Jak myślisz, dlaczego różnicówki przeciwporażeniowe 
> maja prądy wyzwalania nie większe jak 30mA?

To dlaczego wymieniasz amperaż zabezpieczenia zamiast napięcia?...ale 
podajesz napięcie bezpieczne? Nie musisz mi tłumaczyć REZYSTANCJI 
(piszesz oporu)...rozumiem :)

> Ponadto po to się stosuje obwody ochronne, aby wszelkie przebicia 
> sprowadzić do wysokoprądowych zwarć, bo tylko takie są w stanie wyłączyć 
> wszystkie zabezpieczenia.

...a kiedy nie można zastosować tych obwodów to co?
> 
> Daruj sobie też te prądy pełzające, bo tego widać też nie rozumiesz i 
> nie masz pojęcia co służy do ochrony przed takimi prądami.

Nie masz nawet bladego pojęcia jak nawet "prądy pełzające" mogą się 
zmienić w takie, zagrażające życiu... opisałem to w miarę dokładnie. Ty 
przedstawiasz funkcje, których często nie można spełnić, ja przedstawiam 
funkcje, które OSTRZEGAJĄ (dzwonek)...w sumie przed takimi jak Ty :) W 
Twoim pojęciu nie istnieje funkcja ostrzegania przed zagrożeniem. W moim 
istnieje i jest akceptowalna. Ty wystawiasz usera na porażenie  ja 
informuję o możliwym porażeniu...w przypadku braku zabezpieczenia 
fizycznego. Taka różnica. Odejdź w pokoju :)

Taka różnica :)
-- 
Pixel®🇵🇱
Re: Niby uziom ale nie
#795555
Author: Janusz
Date: Wed, 16 Apr 2025 11:20
67 lines
4507 bytes
W dniu 15.04.2025 o 23:23, Pixel®🇵🇱 pisze:
> W dniu 15.04.2025 o 21:40, Uzytkownik pisze:
> [...]
>> Wiesz co nie chce mi się już z Tobą dalej ciągnąć tych debilnych tematów.
> 
> Mi też, uznaję tylko, że obracasz "kota ogonem" i nie potrafisz przyznać 
> się do błędów. Wpisujesz się w 100% w "standard" dla inżynierów/ 
> elektryków z 40 letnim doświadczeniem :)
> 
>> Tak się dziwnie składa, że nie jestem elektrykiem, ale elektronikiem- 
>> automatykiem, zajmującym się kiedyś projektowaniem elektroniki, 
>> głównie mikroprocesorowej. Od wielu lat i obecnie projektowaniem i 
>> serwisem automatyki.
> 
> Ja jestem profesorem, wykładam i zatrudniam takich jak Ty :)
> 
>> Elektryka jest mi potrzebna, bo projektując automatykę, także trzeba 
>> znać elektrykę i zasady ochrony.
> 
> Też je znam.
> 
>> Ty niestety nie masz pojęcia ani o elektryce, ani o elektronice.
> 
> Bredzisz "chłopcze" :)
> 
>> Gdybyś choć miał odrobinę pojęcie o elektronice to zrozumiałbyś to co 
>> Ci napisałem i dlaczego w elektryce nie ma miejsca na takich, którym 
>> się wydaje, że coś wiedzą.
> 
> Zrozumiałem Cię 100% ty nie zrozumiałeś nawet promila z tego co 
> napisałem :)
>>
>> W elektryce obowiązują ściśle określone zasady i mówi się o napięciu 
>> bezpiecznym, które wynika z bezpiecznego prądu rażeniowego oraz 
>> oporności ciała. Jak myślisz, dlaczego różnicówki przeciwporażeniowe 
>> maja prądy wyzwalania nie większe jak 30mA?
> 
> To dlaczego wymieniasz amperaż zabezpieczenia zamiast napięcia?...ale 
> podajesz napięcie bezpieczne? Nie musisz mi tłumaczyć REZYSTANCJI 
> (piszesz oporu)...rozumiem :)
> 
>> Ponadto po to się stosuje obwody ochronne, aby wszelkie przebicia 
>> sprowadzić do wysokoprądowych zwarć, bo tylko takie są w stanie 
>> wyłączyć wszystkie zabezpieczenia.
> 
> ...a kiedy nie można zastosować tych obwodów to co?
>>
>> Daruj sobie też te prądy pełzające, bo tego widać też nie rozumiesz i 
>> nie masz pojęcia co służy do ochrony przed takimi prądami.
> 
> Nie masz nawet bladego pojęcia jak nawet "prądy pełzające" mogą się 
> zmienić w takie, zagrażające życiu... opisałem to w miarę dokładnie. Ty 
> przedstawiasz funkcje, których często nie można spełnić, ja przedstawiam 
> funkcje, które OSTRZEGAJĄ (dzwonek)...w sumie przed takimi jak Ty :) W 
> Twoim pojęciu nie istnieje funkcja ostrzegania przed zagrożeniem. W moim 
> istnieje i jest akceptowalna. Ty wystawiasz usera na porażenie  ja 
> informuję o możliwym porażeniu...w przypadku braku zabezpieczenia 
> fizycznego. Taka różnica. Odejdź w pokoju :)
> 
> Taka różnica :)
Nie podyskutujesz z nim, to człowiek orkiestra, na wszystkim się zna, na 
gazie, hydraulice alarmach i hgw co jeszcze, brakuje mu tylko miotły w 
dupie żeby jeszcze za sprzątaczkę robił.
Więc trzeba sobie darować dyskusję, bo to zarozumiały buc, szkoda zdrowia.

-- 
Janusz
Re: Niby uziom ale nie
#795566
Author: Paweł Pawłowicz
Date: Wed, 16 Apr 2025 13:07
35 lines
2655 bytes
W dniu 15.04.2025 o 21:46, Uzytkownik pisze:
> W dniu 15.04.2025 o 15:39, Paweł Pawłowicz pisze:
>> Pytałem, czy mogę legalnie podłączyć PE do uziomu w połowie długości 
>> linii
> Nie pierdol i nie kłam, bo takiego pytania w ogóle nie było z Twojej 
> strony.

Załączam cały mail:

W dniu 12.04.2025 o 11:47, Uzytkownik pisze:
 > W dniu 12.04.2025 o 11:32, Mirek pisze:
 >> On 11.04.2025 09:53, Uzytkownik wrote:
 >>
 >>> Twierdzenie "punkt podziału powinien być uziemiony" to największa 
bzdura.
 >>>
 >>
 >> Bardzo często spotyka się takie stwierdzenie w literaturze. A w 
każdym razie dawniej się spotykało - obecnie nie studiowałem publikacji 
pod tym kątem - czy coś się zmieniło?
 >
 >
 > Nic się nie zmieniło od lat.
 > Zawsze uziemianiu podlegał przewód PE, a nie punkt podziału PEN.

Czy są jakieś zasady dotyczące miejsca uziemienia? Mam uziom 6 m wbity w 
ziemię przy wyjściu na taras, kilkanaście metrów od licznika. Mogę go 
połączyć z PE i nikt się nie czepi?

P.P.

Koniec cytatu.
Teraz grzecznie odszczekaj i napisz, kto tu "pierdoli i kłamie"

P.P.
Re: Niby uziom ale nie
#795567
Author: Uzytkownik
Date: Wed, 16 Apr 2025 14:00
66 lines
4140 bytes
W dniu 16.04.2025 o 15:07, Paweł Pawłowicz pisze:
> W dniu 15.04.2025 o 21:46, Uzytkownik pisze:
>> W dniu 15.04.2025 o 15:39, Paweł Pawłowicz pisze:
>>> Pytałem, czy mogę legalnie podłączyć PE do uziomu w połowie długości 
>>> linii
>> Nie pierdol i nie kłam, bo takiego pytania w ogóle nie było z Twojej 
>> strony.
> 
> Załączam cały mail:
> 
> W dniu 12.04.2025 o 11:47, Uzytkownik pisze:
>  > W dniu 12.04.2025 o 11:32, Mirek pisze:
>  >> On 11.04.2025 09:53, Uzytkownik wrote:
>  >>
>  >>> Twierdzenie "punkt podziału powinien być uziemiony" to największa 
> bzdura.
>  >>>
>  >>
>  >> Bardzo często spotyka się takie stwierdzenie w literaturze. A w 
> każdym razie dawniej się spotykało - obecnie nie studiowałem publikacji 
> pod tym kątem - czy coś się zmieniło?
>  >
>  >
>  > Nic się nie zmieniło od lat.
>  > Zawsze uziemianiu podlegał przewód PE, a nie punkt podziału PEN.
> 
> Czy są jakieś zasady dotyczące miejsca uziemienia? Mam uziom 6 m wbity w 
> ziemię przy wyjściu na taras, kilkanaście metrów od licznika. Mogę go 
> połączyć z PE i nikt się nie czepi?
> 
> P.P.
> 
> Koniec cytatu.
> Teraz grzecznie odszczekaj i napisz, kto tu "pierdoli i kłamie"
> 
> P.P.

Czy ja jestem wróżką i moim obowiązkiem jest się domyślać w jaki sposób, 
gdzie, w którym miejscu i do czego chcesz podłączyć ten uziom?
Zadałeś pytanie:

 > Czy są jakieś zasady dotyczące miejsca uziemienia? Mam uziom 6 m wbity w
 > ziemię przy wyjściu na taras, kilkanaście metrów od licznika. Mogę go
 > połączyć z PE i nikt się nie czepi?

Co sugerowałoby, że pytasz czy w takim miejscu możesz wbić uziom i w tak 
odległym od licznika.
Nie określiłeś gdzie masz ten licznik, gdzie masz rozdzielnicę, ale 
pretensje do mnie masz, że nie odpowiadam na Twoje żądanie.

Nic na ten temat nie napisałeś w którym miejscu chcesz połączyć przewód 
od uziemienia do PE i jak chcesz to wykonać, a żądasz ode mnie porady 
tak jakbym był na Twoich usługach, za którą i tak nie umiesz nawet 
podziękować.
Dostałeś poprawna odpowiedź, aby podłączyć ten uziom w rozdzielnicy, do 
przewodu PE - zgodnie z wcześniejszą moją wypowiedzią, że uziemia się PE.

Chcesz dostać precyzyjną i wyczerpującą odpowiedź to naucz się zadawać 
pytania w sposób precyzyjny i zrozumiały.


Twoja pretensjonalność i obecesowość, skłaniają mnie tylko do jednej 
odpowiedzi:
Kup sobie normy, jedź na płatne szkolenia, idź do szkoły elektrycznej 
albo zapłać elektrykowi. Wtedy będziesz miał zrobione tak jak trzeba i 
tak, żeby nikt się do tego nie doczepił.
Re: Niby uziom ale nie
#795556
Author: Uzytkownik
Date: Wed, 16 Apr 2025 14:06
68 lines
4692 bytes
W dniu 16.04.2025 o 13:20, Janusz pisze:
> W dniu 15.04.2025 o 23:23, Pixel®🇵🇱 pisze:
>> W dniu 15.04.2025 o 21:40, Uzytkownik pisze:
>> [...]
>>> Wiesz co nie chce mi się już z Tobą dalej ciągnąć tych debilnych 
>>> tematów.
>>
>> Mi też, uznaję tylko, że obracasz "kota ogonem" i nie potrafisz 
>> przyznać się do błędów. Wpisujesz się w 100% w "standard" dla 
>> inżynierów/ elektryków z 40 letnim doświadczeniem :)
>>
>>> Tak się dziwnie składa, że nie jestem elektrykiem, ale elektronikiem- 
>>> automatykiem, zajmującym się kiedyś projektowaniem elektroniki, 
>>> głównie mikroprocesorowej. Od wielu lat i obecnie projektowaniem i 
>>> serwisem automatyki.
>>
>> Ja jestem profesorem, wykładam i zatrudniam takich jak Ty :)
>>
>>> Elektryka jest mi potrzebna, bo projektując automatykę, także trzeba 
>>> znać elektrykę i zasady ochrony.
>>
>> Też je znam.
>>
>>> Ty niestety nie masz pojęcia ani o elektryce, ani o elektronice.
>>
>> Bredzisz "chłopcze" :)
>>
>>> Gdybyś choć miał odrobinę pojęcie o elektronice to zrozumiałbyś to co 
>>> Ci napisałem i dlaczego w elektryce nie ma miejsca na takich, którym 
>>> się wydaje, że coś wiedzą.
>>
>> Zrozumiałem Cię 100% ty nie zrozumiałeś nawet promila z tego co 
>> napisałem :)
>>>
>>> W elektryce obowiązują ściśle określone zasady i mówi się o napięciu 
>>> bezpiecznym, które wynika z bezpiecznego prądu rażeniowego oraz 
>>> oporności ciała. Jak myślisz, dlaczego różnicówki przeciwporażeniowe 
>>> maja prądy wyzwalania nie większe jak 30mA?
>>
>> To dlaczego wymieniasz amperaż zabezpieczenia zamiast napięcia?...ale 
>> podajesz napięcie bezpieczne? Nie musisz mi tłumaczyć REZYSTANCJI 
>> (piszesz oporu)...rozumiem :)
>>
>>> Ponadto po to się stosuje obwody ochronne, aby wszelkie przebicia 
>>> sprowadzić do wysokoprądowych zwarć, bo tylko takie są w stanie 
>>> wyłączyć wszystkie zabezpieczenia.
>>
>> ...a kiedy nie można zastosować tych obwodów to co?
>>>
>>> Daruj sobie też te prądy pełzające, bo tego widać też nie rozumiesz i 
>>> nie masz pojęcia co służy do ochrony przed takimi prądami.
>>
>> Nie masz nawet bladego pojęcia jak nawet "prądy pełzające" mogą się 
>> zmienić w takie, zagrażające życiu... opisałem to w miarę dokładnie. 
>> Ty przedstawiasz funkcje, których często nie można spełnić, ja 
>> przedstawiam funkcje, które OSTRZEGAJĄ (dzwonek)...w sumie przed 
>> takimi jak Ty :) W Twoim pojęciu nie istnieje funkcja ostrzegania 
>> przed zagrożeniem. W moim istnieje i jest akceptowalna. Ty wystawiasz 
>> usera na porażenie  ja informuję o możliwym porażeniu...w przypadku 
>> braku zabezpieczenia fizycznego. Taka różnica. Odejdź w pokoju :)
>>
>> Taka różnica :)
> Nie podyskutujesz z nim, to człowiek orkiestra, na wszystkim się zna, na 
> gazie, hydraulice alarmach i hgw co jeszcze, brakuje mu tylko miotły w 
> dupie żeby jeszcze za sprzątaczkę robił.
> Więc trzeba sobie darować dyskusję, bo to zarozumiały buc, szkoda zdrowia.

Masz duże kompleksy z powodu swojego, kiepskiego wykształcenia :)
Re: Niby uziom ale nie
#795543
Author: Arnold Ziffel
Date: Wed, 16 Apr 2025 22:11
13 lines
1705 bytes
Uzytkownik <adres@serwer.pl> wrote:

> Dla przykładu zabezpieczenia pomp chłodzących, gdzie zatrzymanie pompy 
> może spowodować przegrzanie maszyny czy urządzenia.

Przykład: https://www.youtube.com/watch?v=4QwVIsnS8uQ (od 24 minuty).

-- 
Sanitariusze wiozą karetką pacjenta.
- Dokąd jedziemy? - pyta pacjent.
- Do kostnicy - odpowiada sanitariusz.
- Ale ja jeszcze nie umarłem.
- A my jeszcze nie dojechaliśmy.
Re: Niby uziom ale nie
#795557
Author: Janusz
Date: Thu, 17 Apr 2025 12:27
75 lines
4920 bytes
W dniu 16.04.2025 o 16:06, Uzytkownik pisze:
> W dniu 16.04.2025 o 13:20, Janusz pisze:
>> W dniu 15.04.2025 o 23:23, Pixel®🇵🇱 pisze:
>>> W dniu 15.04.2025 o 21:40, Uzytkownik pisze:
>>> [...]
>>>> Wiesz co nie chce mi się już z Tobą dalej ciągnąć tych debilnych 
>>>> tematów.
>>>
>>> Mi też, uznaję tylko, że obracasz "kota ogonem" i nie potrafisz 
>>> przyznać się do błędów. Wpisujesz się w 100% w "standard" dla 
>>> inżynierów/ elektryków z 40 letnim doświadczeniem :)
>>>
>>>> Tak się dziwnie składa, że nie jestem elektrykiem, ale 
>>>> elektronikiem- automatykiem, zajmującym się kiedyś projektowaniem 
>>>> elektroniki, głównie mikroprocesorowej. Od wielu lat i obecnie 
>>>> projektowaniem i serwisem automatyki.
>>>
>>> Ja jestem profesorem, wykładam i zatrudniam takich jak Ty :)
>>>
>>>> Elektryka jest mi potrzebna, bo projektując automatykę, także trzeba 
>>>> znać elektrykę i zasady ochrony.
>>>
>>> Też je znam.
>>>
>>>> Ty niestety nie masz pojęcia ani o elektryce, ani o elektronice.
>>>
>>> Bredzisz "chłopcze" :)
>>>
>>>> Gdybyś choć miał odrobinę pojęcie o elektronice to zrozumiałbyś to 
>>>> co Ci napisałem i dlaczego w elektryce nie ma miejsca na takich, 
>>>> którym się wydaje, że coś wiedzą.
>>>
>>> Zrozumiałem Cię 100% ty nie zrozumiałeś nawet promila z tego co 
>>> napisałem :)
>>>>
>>>> W elektryce obowiązują ściśle określone zasady i mówi się o napięciu 
>>>> bezpiecznym, które wynika z bezpiecznego prądu rażeniowego oraz 
>>>> oporności ciała. Jak myślisz, dlaczego różnicówki przeciwporażeniowe 
>>>> maja prądy wyzwalania nie większe jak 30mA?
>>>
>>> To dlaczego wymieniasz amperaż zabezpieczenia zamiast napięcia?...ale 
>>> podajesz napięcie bezpieczne? Nie musisz mi tłumaczyć REZYSTANCJI 
>>> (piszesz oporu)...rozumiem :)
>>>
>>>> Ponadto po to się stosuje obwody ochronne, aby wszelkie przebicia 
>>>> sprowadzić do wysokoprądowych zwarć, bo tylko takie są w stanie 
>>>> wyłączyć wszystkie zabezpieczenia.
>>>
>>> ...a kiedy nie można zastosować tych obwodów to co?
>>>>
>>>> Daruj sobie też te prądy pełzające, bo tego widać też nie rozumiesz 
>>>> i nie masz pojęcia co służy do ochrony przed takimi prądami.
>>>
>>> Nie masz nawet bladego pojęcia jak nawet "prądy pełzające" mogą się 
>>> zmienić w takie, zagrażające życiu... opisałem to w miarę dokładnie. 
>>> Ty przedstawiasz funkcje, których często nie można spełnić, ja 
>>> przedstawiam funkcje, które OSTRZEGAJĄ (dzwonek)...w sumie przed 
>>> takimi jak Ty :) W Twoim pojęciu nie istnieje funkcja ostrzegania 
>>> przed zagrożeniem. W moim istnieje i jest akceptowalna. Ty wystawiasz 
>>> usera na porażenie  ja informuję o możliwym porażeniu...w przypadku 
>>> braku zabezpieczenia fizycznego. Taka różnica. Odejdź w pokoju :)
>>>
>>> Taka różnica :)
>> Nie podyskutujesz z nim, to człowiek orkiestra, na wszystkim się zna, 
>> na gazie, hydraulice alarmach i hgw co jeszcze, brakuje mu tylko 
>> miotły w dupie żeby jeszcze za sprzątaczkę robił.
>> Więc trzeba sobie darować dyskusję, bo to zarozumiały buc, szkoda 
>> zdrowia.
> 
> Masz duże kompleksy z powodu swojego, kiepskiego wykształcenia :)
He he ale ty chłopcze głupi jesteś.


-- 
Janusz
Re: Niby uziom ale nie
#795558
Author: Uzytkownik
Date: Thu, 17 Apr 2025 16:01
23 lines
2555 bytes
W dniu 17.04.2025 o 14:27, Janusz pisze:

>>>> Taka różnica :)
>>> Nie podyskutujesz z nim, to człowiek orkiestra, na wszystkim się zna, 
>>> na gazie, hydraulice alarmach i hgw co jeszcze, brakuje mu tylko 
>>> miotły w dupie żeby jeszcze za sprzątaczkę robił.
>>> Więc trzeba sobie darować dyskusję, bo to zarozumiały buc, szkoda 
>>> zdrowia.

>> Masz duże kompleksy z powodu swojego, kiepskiego wykształcenia :)

> He he ale ty chłopcze głupi jesteś.

Uważasz, że człowiek mądry zachowuje się tak jak Ty?

Moi dawni sąsiedzi mieli upośledzonego syna.
Dzieciak ten jak tylko wychodził na podwórko to chwytał za kamienie i 
patyki. Biegał stale za innymi dzieciakami. Okładając je, wykrzykiwał 
"głupek, no głupek....".
Obserwując Twoje zachowanie, dokładnie przypomina mi ono tego, 
niedorozwiniętego dzieciaka.
Ty też za mną biegasz po grupach, próbujesz mi dowalić i wypisujesz 
stale, że jestem głupi.
Re: Niby uziom ale nie
#795544
Author: Uzytkownik
Date: Thu, 17 Apr 2025 17:13
17 lines
2006 bytes
W dniu 17.04.2025 o 00:11, Arnold Ziffel pisze:
> Uzytkownik <adres@serwer.pl> wrote:
> 
>> Dla przykładu zabezpieczenia pomp chłodzących, gdzie zatrzymanie pompy
>> może spowodować przegrzanie maszyny czy urządzenia.
> 
> Przykład: https://www.youtube.com/watch?v=4QwVIsnS8uQ (od 24 minuty).

Fajny materiał.
Najfajniejszy jest ten mechaniczny generator częstotliwości nośnej 
Alexandersona  :)
W filmie powiedziano, że częstotliwość tego generatora jest regulowana. 
Szkoda, że nie powiedzieli na jakiej zasadzie to działa.
Ciekawe czy czasami nie wykorzystano tam układu sterowania Ward Leonarda?

Co ciekawe w Polsce w Babicach, stacja nadawcza także działała na takim 
generatorze Alexandersona.
Re: Niby uziom ale nie
#795545
Author: Arnold Ziffel
Date: Fri, 18 Apr 2025 14:24
32 lines
2541 bytes
Uzytkownik <adres@serwer.pl> wrote:

>> Przykład: https://www.youtube.com/watch?v=4QwVIsnS8uQ (od 24 minuty).
> 
> Fajny materiał.
> Najfajniejszy jest ten mechaniczny generator częstotliwości nośnej 
> Alexandersona  :)

A no, zawsze staram się odebrać.

> W filmie powiedziano, że częstotliwość tego generatora jest regulowana. 
> Szkoda, że nie powiedzieli na jakiej zasadzie to działa.
> Ciekawe czy czasami nie wykorzystano tam układu sterowania Ward Leonarda?

Zobacz tutaj:

https://ia802303.us.archive.org/9/items/TheAlexandersonSystem/TheAlexandersonSystem.pdf

Na stronie 25 PDF-a (9 wg numeracji stron książki) coś jest.

> Co ciekawe w Polsce w Babicach, stacja nadawcza także działała na takim 
> generatorze Alexandersona.

Tak, racja. Zburzona podczas wojny. A może mielibyśmy drugi taki 
działający zabytek na świecie...

-- 
Studentom warszawskich uczelni polecono nauczyc się na pamiec ksiazki
telefonicznej, a potem zbano ich reakcje na to polecenie, i tak:
Studenci uniwerku zapytali: "Po jaka cholere?"
Studenci politechniki zaczeli robi sciagi, a studenci Akademii Medycznej
zapytali tylko, na kiedy.
Page 1 of 5 • 230 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads