🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

4 total messages Started by magdary Thu, 27 Dec 2001 09:32
witam
#145
Author: magdary
Date: Thu, 27 Dec 2001 09:32
7 lines
1224 bytes
Witam wreszcie moją upragnioną grupę. czytałam kiedyś o diecie a właściwie
sposobie na całe życie propagowane przez niejakiego pana Montignac.
chciałabym poznać Wasze zdanie na temat tej diety, może ktoś ją już
stosował? i czy warto na nią przejść?

Magda
do wagi się nie przyznam ale powyżej 100kg
Re: witam
#146
Author: Looki
Date: Thu, 27 Dec 2001 11:07
32 lines
2835 bytes
Użytkownik "magdary napisał w wiadomości
> Witam wreszcie moją upragnioną grupę. czytałam kiedyś o diecie a właściwie
> sposobie na całe życie propagowane przez niejakiego pana Montignac.
> chciałabym poznać Wasze zdanie na temat tej diety, może ktoś ją już
> stosował? i czy warto na nią przejść?
>
> Magda
> do wagi się nie przyznam ale powyżej 100kg
>

Hmm... powiem szczerze ze dieta Montiniaka bardzo mi odpowiadała smakowo,
gorzej było z efektami. Opiera sie ona na zasadzie, a właściwie na teorii
popartej szeregiem badan ze weglowodany (czyli cukry) dzielimy na dwie
grupy, dobrych..po których sie chudnie i złych po których sie tyje. Podstawą
jest Indeks Glikemiczny czyli wartość  o jaką wzrasta stężenie glukozy w
organiżmie po spożyciu 100 g weglowodanów zawartych w pożywieniu. Nie chce
mi sie dokładnie opisywać mechanizmu działania, jak jesteś zainteresowana to
napisze Ci wiecej..
Ja stosowałam ją 4 miesiące, i nprawde można sobie komponowac bardzo dobre i
urozmaicone posiłki (gorzej ze spadkiem wagi, przynajmniej w moim przypadku,
bo znajomi mieli o wiele lepsze efekty) ja chudłam sobie 1,5 kg na miesiac,
to ponoc bardzo zdrowo, ale dla mnie to było zdecydowanie za wolno.
Wtedy odkrylam w necie diete Atkinsa i naprawde tony stron, przepisów i
sposobów na zycie jedzac niewiele weglowodanów. I dopiero wtedy sie ruszyla
moja waga. Jem tak od niedawna bo 1,5 miesiaca i waze juz 8 kilo mniej...To
JEST DIETA. Co prawda jak juz schudne tyle ile chce (jeszcze szósteczka) to
pewnie wróce do montiniaka aby sobie wage utrzymac bo zycie bez fasoli, i
makaronów jest troche smutne... ale jak ktos lubi kiełbachy...
a i jeszcze istotne w obu dietach nie pije sie kawy kofeinowej
pozdrawiam
Gsik
Re: witam
#147
Author: angel13
Date: Thu, 27 Dec 2001 21:12
51 lines
3124 bytes
Użytkownik "Looki" <radomiro@interia.pl> napisał w wiadomości
news:a0evne$uk9$1@opat.biskupin.wroc.pl...
>
> Użytkownik "magdary napisał w wiadomości
> > Witam wreszcie moją upragnioną grupę. czytałam kiedyś o diecie a
właściwie
> > sposobie na całe życie propagowane przez niejakiego pana Montignac.
> > chciałabym poznać Wasze zdanie na temat tej diety, może ktoś ją już
> > stosował? i czy warto na nią przejść?
> >
> > Magda
> > do wagi się nie przyznam ale powyżej 100kg
> >
>
> Hmm... powiem szczerze ze dieta Montiniaka bardzo mi odpowiadała smakowo,
> gorzej było z efektami. Opiera sie ona na zasadzie, a właściwie na teorii
> popartej szeregiem badan ze weglowodany (czyli cukry) dzielimy na dwie
> grupy, dobrych..po których sie chudnie i złych po których sie tyje.
Podstawą
> jest Indeks Glikemiczny czyli wartość  o jaką wzrasta stężenie glukozy w
> organiżmie po spożyciu 100 g weglowodanów zawartych w pożywieniu. Nie chce
> mi sie dokładnie opisywać mechanizmu działania, jak jesteś zainteresowana
to
> napisze Ci wiecej..
> Ja stosowałam ją 4 miesiące, i nprawde można sobie komponowac bardzo dobre
i
> urozmaicone posiłki (gorzej ze spadkiem wagi, przynajmniej w moim
przypadku,
> bo znajomi mieli o wiele lepsze efekty) ja chudłam sobie 1,5 kg na
miesiac,
> to ponoc bardzo zdrowo, ale dla mnie to było zdecydowanie za wolno.
> Wtedy odkrylam w necie diete Atkinsa i naprawde tony stron, przepisów i
> sposobów na zycie jedzac niewiele weglowodanów. I dopiero wtedy sie
ruszyla
> moja waga. Jem tak od niedawna bo 1,5 miesiaca i waze juz 8 kilo
mniej...To
> JEST DIETA. Co prawda jak juz schudne tyle ile chce (jeszcze szósteczka)
to
> pewnie wróce do montiniaka aby sobie wage utrzymac bo zycie bez fasoli, i
> makaronów jest troche smutne... ale jak ktos lubi kiełbachy...
> a i jeszcze istotne w obu dietach nie pije sie kawy kofeinowej
> pozdrawiam
> Gsik
>
>mam prosbe moze jednak napisalabys cos wiecej o tej diecie Atkinsa.
Szperalam w internecie ale wolalabym informacje z pierwszej reki. Co sie je
i jak to wyglada w praktyce. Czy wogole nie mozna pic kawy bo ja bez kawy
nie moge zyc?

Magda
Re: witam
#148
Author: ALF
Date: Fri, 28 Dec 2001 19:21
14 lines
1423 bytes
> i jak to wyglada w praktyce. Czy wogole nie mozna pic kawy bo ja bez kawy
> nie moge zyc?

ja na DO (podobna w zalozeniach do Atkinsa - w/g mnie
bardziej dopracowana dzieki czemu mozna ja stosowac cale zycie)
samoistnie zmniejszylem kawe z 5 srednich do 2 slabych dziennie
i juz w zasadzie potrafie sie obyc bez, a poprzednio to rzeczywiscie bylo
niemozliwe

kawy nie warto pic jeszcze z innej przyczyny - podobno (choc powiedzial mi
to lekarz)
wyplukuje z organizmu ktoras z witamin grupy B  (6 albo 12)

A|F
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads