Article View: pl.misc.dieta
Article #49216Re: optymalni i ich dieta
From: Krystyna*Opty*
Date: Thu, 10 Nov 2005 22:23
Date: Thu, 10 Nov 2005 22:23
313 lines
20697 bytes
20697 bytes
Użytkownik "murek" <pawel.kanka@jedzdobrze.pl> napisał w wiadomości news:194cf$4373b24e$d4ba9139$26845@news.chello.pl... > tak więc jeśli chodzi o zjawisko, które opisałem na początku, to nie ma > różnicy między tymi dietami... Może o różnicach obu diet przeczytaj autora DO J.Kwaśniewskiego: Dziennik Zachodni nr 74 28 marca 2003 r. -----------------------------------------------------------Cytuję: Autor diety optymalnej po raz pierwszy na łamach "Dziennika Zachodniego" odnosi się do rewelacji, jakie napłynęły z USA Żywienie optymalne a dieta Atkinsa (I) Po 30 latach od ukazania się pierwszej wzmianki o odchudzającej diecie dra Roberta Atkinsa uczeni amerykańscy doszli do wniosku, że coś w tej diecie jest. Podjęli decyzję o przeprowadzeniu badań nad wpływem diety Atkinsa u ludzi otyłych i chorych na niektóre choroby. Wyniki badań mają być znane w 2005 r. W swoich publikacjach i książkach pisałem o "nowej rewolucyjnej diecie Atkinsa" przed kilku laty podkreślając, że dieta Atkinsa jest lepsza od wszystkich innych proponowanych ludziom diet, a w szczególności od diet zalecanych przez "najbardziej renomowane placówki naukowe", ale nie ma ona nic wspólnego z żywieniem optymalnym. Docent Wolfgang Lutz, austriacki lekarz, z którym spotkałem się przed kilku laty i przekazałem mu zasady żywienia optymalnego oraz zapoznałem z rezultatami uzyskiwanymi u chorych na różne nieuleczalne choroby, autor książki pt. "Życie bez pieczywa", napisał: "Dr Jan Kwaśniewski, stosując ekstremalnie wysoką ilość tłuszczu w diecie, uzyskuje od ponad 30 lat rezultaty znacznie przewyższające te uzyskiwane przy pomocy wszystkich innych diet niskowęglowodanowych. Za dużo białek! Dr Atkins zapoznał się z moją książką wydaną w j. angielskim pt. "Homo Optimus" i prosił o dalsze materiały. Dr Atkins od początku zalecał dietę bardzo wysokobiałkową, z bardzo znacznym ograniczeniem węglowodanów, a nawet z ich zupełnym wyłączeniem z diety, a jego dieta była dietą wyłącznie odchudzającą. Pod wpływem jego diety oprócz spadku wagi występowały u chorych czasami pewne inne korzystne efekty, ale też występowały objawy szkodliwe, groźne dla życia. Dlatego pod adresem dra Atkinsa padały oskarżenia ze strony pacjentów, którym na jego diecie pogorszył się stan zdrowia. Ostatnio dr Atkins podał proporcje między głównymi składnikami odżywczymi w jego diecie na I i II okres jej stosowania. Proporcje te określił jako procent energii podawanej w tych składnikach - w diecie na I okres przyjmując stosunek białka, tłuszczu i węglowodanów jak 36:63:8 procent, co w przeliczeniu na jednostki wagowe wynosi B:T:W 1:0,66:0,22. Dieta Atkinsa na II okres jej stosowania daje 26% energii z białka, z tłuszczów 41%, z węglowodanów 33%.A zatem stosunek B:T:W jest jak 26:41:33 procent, co w przeliczeniu na jednostki wagowe daje proporcje B:T:W jak 1:0,7:1,3. Dieta Atkinsa zawsze była i jest bardzo wysokobiałkowa, niskotłuszczowa i bardzo niskowęglowodanowa. A zatem diametralnie różni się od diety optymalnej. W żywieniu optymalnym dla osób szczupłych proporcje między głównymi składnikami odżywczymi wynoszą: B:T:W jak 1:3,5:0,8, co w przeliczeniu na procentowa podaż energii z głównych składników odżywczych wynosi B:T:W jak 10:82:8 procent. W diecie dla otyłych, którzy chcą tracić na wadze powoli, w żywieniu optymalnym przy proporcjach B:T:W jak 1:2,5:0,8 ilość energii dostarczonej w głównych składnikach odżywczych wyrażona w procentach wynosi 12,5:77,5:10. Podaż głównych składników odżywczych w gramach w diecie Atkinsa I i II typu oraz w żywieniu optymalnym z zawartością tłuszczu 2,5 g na 1 g białka i 3,5 g na 1 g białka, przy spożyciu 2000 Kcal/dobę jest następująca: Atkins I B:T:W jak 190:120: 40 Atkins II B:T:W jak 130: 91:135 Żywienie optymalne 2,5 g tłuszczu B:T:W jak 62:166:50 g Żywienie optymalne 3,5 g tłuszczu B:T:W jak 50:176:40 g Całkiem inne diety Już na pierwszy rzut oka widać, jak bardzo różnią się diety Atkinsa od żywienia optymalnego, a jeszcze bardziej różnią się efekty praktycznego stosowania tych diet u ludzi chorych. Różnią się jeszcze tym, że żywienie optymalne zostało dokładnie przebadane w kilku badaniach na zwierzętach w latach 80. i na ludziach chorych na miażdżycowe zwężenie tętnic wieńcowych, przeważnie otyłych i chorujących na inne choroby. Badania te wykonało 11 profesorów i docentów wraz z zespołami już w roku 1980 pod kierunkiem H.Rafalskiego, na polecenie komisji powołanej zarządzeniem premiera za pieniądze ministra nauki, przy stałych przeszkodach, ze strony ministrów "zdrowia" oraz Instytutu Żywności i Żywienia. Wszystkie badane parametry zdrowotne u chorych po 6 miesiącach obserwacji znacznie się poprawiły, ustąpiło wiele chorób, poprawa wystąpiła w każdym przypadku, w ani jednym przypadku NIE WYSTĄPIŁO pogorszenie stanu zdrowia. Wyniki badań zostały ukryte! Program rozległych badań na ludziach, planowany na lata 1981-1985, na które to badania minister nauki, szkolnictwa wyższego i techniki zarezerwował odpowiednie środki, i które to badania zostały ujęte w planie - nie wszedł w życie. W stanie wojennym pieniądze szły jak wiadomo na zupełnie inne "badania". Żywienie optymalne jest jedynym znanym modelem żywienia opartym na wiedzy, wszystkie pozostałe "diety" miały i mają swój początek w wierze lub poglądach ich autorów. Współczesna wiedza biochemiczna zaleca 30-40 g białka na dobę, powyżej 50 g węglowodanów do 100 g, a reszta energii powinna być dostarczana w tłuszczach. Jest oczywiste, że tłuszcze dające więcej energii z 1 g są lepsze od tłuszczów dających mniej energii, gdyż dokładnie te same zasady dotyczące paliw są od dawna stosowane w technice. Można wierzyć, lub mieć poglądy, że paliwo dające 11 Kcal z 1 g jest gorsze od paliwa dającego 4 Kcal z 1 g, ale jest to tylko wiara lub poglądy, a te mają swoje źródło zawsze w wadliwej strukturze i czynności ludzkiego mózgu (prof. J.Aleksandrowicz, S.Staszic, H.Kołłątaj). A wadliwa struktura i wadliwa czynność ludzkiego umysłu jest skutkiem odżywiania właściciela tego mózgu i musi ona być patologiczna przy każdej diecie różnej od diety opartej na prawach obowiązujących w naukach ścisłych. Naukowe podstawy Optymalny od ponad 5 lat lekarz Przemysław Pala w miesięczniku "Optymalni" nr 42 z lutego 2003 r. napisał, że "żywienie optymalne dra Jana Kwaśniewskiego jako jedyne oparte jest na podstawach naukowych, a nie na poglądach czy opiniach autorytetów w dziedzinie żywienia". Na podstawie analizy ponad 6 tysięcy pacjentów stosujących żywienie optymalne stwierdza, że u nikogo nie wystąpiło pogorszenie stanu zdrowia, a u prawie wszystkich była znaczna poprawa lub pełne wyleczenie z chorób, na które chorowali, w tym z chorób dotychczas uważanych za nieuleczalne. W cukrzycy typu I trwającej krótko, wyleczenie następuje po kilku dniach do 2-3 tygodni, skuteczność wyleczeń - 100%. W cukrzycy typu I i II utrzymującej się długo skuteczność wyleczeń sięga 90%, u pozostałych prawie zawsze występuje znaczna poprawa. Wyleczenie występuje w okresie od 3 tygodni do 3 miesięcy. Wyleczenie astmy u dzieci - do 7 dni, u dorosłych - do 2 tygodni. W chorobie Buergera i miażdżycy kończyn dystans chromania wydłużał się o ponad 500% w okresie 2 tygodni. Najszybciej ustępują choroby układu pokarmowego, są liczne wyleczenia ze stwardnienia rozsianego lub poprawa zauważalna w każdym przypadku. Takich rezultatów nie uzyskiwano dotąd w żadnej klinice, w żadnym kraju, przy pomocy wszystkich dotychczas stosowanych diet, czy innych metod leczenia. A dietą Atkinsa na pewno nie da się wyleczyć chorego z cukrzycy typu I ani z wielu innych chorób, które ustępują pod wpływem żywienia optymalnego. Nie należy jeść zbyt dużo mięsa, zwłaszcza chudego Zapotrzebowanie na energię w diecie Atkinsa jest znacznie wyższe niż występujące ono przy stosowaniu żywienia optymalnego, nawet dwa razy wyższe. Czym lepsze pożywienie, tym zawsze organizm potrzebuje go mniej, a czym gorsze tym więcej musi zjadać człowiek pożywienia w kaloriach. Żywienie optymalne powoduje najniższe (kalorycznie) spożycie pokarmów, a organizm funkcjonuje najbardziej sprawnie, najbardziej wydajnie i nie jest zmuszany do wykonywania "roboty głupiego" jak to się dzieje przy stosowaniu wszystkich innych modeli żywienia. Przy spożyciu 3000 Kcal w diecie Atkins I człowiek zjada 270 g bialka, 180 g tłuszczu i 60 g węglowodanów. W diecie Atkins II zjada 195 g białka, 135,5 g tłuszczu i 247,5 g węglowodanów na dobę. Gdyby całe białko zostało strawione i przyswojone, to z 270 g białka organizm wytworzyłby 157 g węglowodanów, zatem faktyczna ilość węglowodanów dostarczonych w pokarmie i wytworzonych z białka wynosiłaby 217 g i 360 g w diecie Atkins II. Większość tych węglowodanów z kolei organizm przetworzyłby na trój, a te na cholesterol. Takie żywienie nie ma sensu. Każdy nadmiar białka w diecie jest bardzo szkodliwy. W żywieniu optymalnym podawane jest białko o najwyższej wartości biologicznej, a tego potrzeba bardzo mało. Wystarczy 30-50 g dobowo. Przetwarzanie nadmiaru białka w organizmie to bardzo ciężka praca, za którą człowiek płaci wysoką cenę. Kirgizi, Eskimosi, Kamczadale Im więcej człowiek spożywa białka, tym szybciej się starzeje i tym krócej żyje. Objawy przekwitania i przedwczesnego starzenia występują u Kirgizów z okolic Omska już w wieku 30-32 lat. Ludzie ci odżywiali się wyłącznie chudym mięsem, a skutkiem tego jest wysokie spożycie białka (Max Burger - Biomorfoza... PZWL Warszawa, 1965, str. 97). Z kolei badając stan zdrowia Eskimosów żyjących na Grenlandii ponad 30 lat temu stwierdzono, że w ich przeciętnej diecie spożycie białka wynosi 350 g, tłuszczów 170 g, węglowodanów 23 g na osobę dobowo. Chorób cywilizacyjnych wśród tych Eskimosów nie znaleziono, ale trzeba przyznać, że ich przeciętna długość życia była niska. Z drugiej strony Benedykt Dybowski odnotował wśród Kamczadali dobry stan zdrowia, długowieczność, brak przestępstw, wysoką moralność i powszechną życzliwość. A Kamczadale odżywiali się wówczas wyłącznie mięsem i tłuszczem niedźwiedzi. Po wyleczeniu seniora rodu (114 lat!) z przewlekłej choroby przewodu pokarmowego, uzyskał Dybowski duże uznanie wśród Kamczadali, którzy przekazali mu wiele informacji o swoim życiu. Dybowski był jednym z czterech myślących ludzi, jacy pojawili się w XIX wieku. Potrafił w warunkach polowych na Syberii wytwarzać szczepionkę przeciwospową i szczepić nią ludzi. Z powodzeniem! Białko, którego nie możemy przyswoić Organizm człowieka na diecie europejskiej czy amerykańskiej nie jest w stanie strawić i przyswoić 170 g białka na dobę (Atkins I), czy 195 g (AtkinsII). Część tego białka nie do końca strawiona przedostaje się do krwi w postaci tzw. azotu polipeptydowego, co może być przyczyną zmian skórnych o typie egzemy jako skutek reakcji alergicznej na obce białko. Duża część tego białka przechodzi do jelit, gdzie jego "trawieniem" zajmują się bakterie i (czy) pierwotniaki - na swój sposób. Podczas tego procesu powstaje wiele toksycznych związków obciążających wątrobę i nerki, podtruwających cały organizm, dających zaburzenia w czynności centralnego układu nerwowego. Amoniak wytwarzany przez bakterie (NH3)silnie zatruwa cały organizm; znajduje się on we krwi i płynach ustrojowych w postaci jonu amonowego (NH4), który następnie jest przetwarzany na mocznik. Ze 100 g przyswojonego białka organizm musi wydalić 16,5 g azotu na dobę. Przy spożyciu 170 g białka na dobę (Atkins I) musiałby wydalić 44,5 g azotu. Przy spożyciu około 100 g białka na dobę około 95% azotu wydalane jest przez nerki, a 5% przez przewód pokarmowy. Przy wysokim spożyciu białka (Atkins I I II) wzrasta ilość azotu wydalanego z kałem. U ludzi na diecie typowej dla państw zachodnich organizm wydala w moczniku 80-90% azotu. Synteza mocznika wymaga 5 reakcji chemicznych, w które zaangażowane są również magnez, arginina, ornityna, cytrulina i arginiobursztynian, oraz 5 enzymów - syntaza karbamoilofosforanowa, transkarbomoilaza ornitynowa, syntaza arginino-bursztynianowa, arginiobursztynaza i arginaza. Gramocząsteczka mocznika waży 60 g, z tego 28 g to azot. Amoniak jest toksyczny dla człowieka. W marskości wątroby czy w ostrej żółtaczce wzrasta wytwarzanie amoniaku, a spada mocznika. W społeczeństwach zachodnich dzienna utrata białka wynosi 30-40 g, czyli 5-7 g azotu. Spożywanie nadmiary białek jest szkodliwe dla zdrowia. Amoniak w postaci jonu amonowego (NH4) przy zdrowej wątrobie trafia przez żyłę wrotną do wątroby, gdzie jest szybko przetwarzany na mocznik lub glutaminian czy glutaminę. Również nerki wytwarzają amoniak z aminokwasów (nie z mocznika) kierując go do krwi, ale głównie wydalany jest on z moczem w postaci jony amonowego. W marskości wątroby, czy ostrej żółtaczce duże ilości amoniaku dostają się do krwi i może dojść do zatrucia amoniakiem, co jest groźne dla życia. Objawy zatrucia amoniakiem to drgawki, bełkotliwa mowa, upośledzenie wzroku, w cięższych przypadkach śpiączka i zgon. Czy więcej człowiek spożywa białka, tym więcej musi wytwarzać amoniaku, także we własnych tkankach, tym więcej musi wytwarzać mocznika , tym więcej musi tracić wodoru, który mógłby spalić na wodę, tym więcej traci energii "elektrycznej" w ATP (potrzeba 3 cząsteczek ATP do syntezy 1 cząsteczki mocznika), ponadto traci energię na nadmierna syntezę 5 enzymów, które się "zużywają" trzeba je syntetyzować na nowo. Dlatego ilość energii potrzebna do podtrzymania życia w spoczynku na diecie wysokobiałkowej może być 2 razy wyższa niż u stosujących żywienie optymalne. Jest to tak zwana przemiana podstawowa, która powinna być najniższa z możliwych. Za dużo trucizn W diecie Atkinsa zalecane sa też tłuszcze roślinne, czyli nienasycone, czyli zawierające mniej energii po spaleniu, bo mają mniej wodoru. Po spaleniu! Ale organizm woli część tych tłuszczów przetworzyć na związki, które są z organizmu wydalane. Z nienasyconych kwasów tłuszczowych powstaje toksyczny aldehyd malonowy oraz wolne rodniki - tlenki, nadtlenki, ponadtlenki, któresą również przyczyna starzenia, stanów zapalnych, raka i miażdżycy, o czym od dawna wiedzą biochemicy, ale co nie dociera do lekarzy. Następnym mechanizmem powodującym spadek wagi u otyłych, szeroko wykorzystywanym przez Atkinsa W jego I diecie było wyłączenie węglowodanów z diety, lub znaczne ograniczenie ich spożycia tak, aby organizm był zmuszony do wytwarzania ciał ketonowych. Powstają one w wątrobie, a są chętnie spalane przez mózg i serce przed wolnymi kwasami tłuszczowymi i glukozą. Są pobierane z krwi 2,5 raza szybciej niż wolne kwas tłuszczowe, a te 40 razy szybciej od glukozy, której tkanki po prostu nie chcą mając lepsze "paliwa" w kwasach tłuszczowych i ciałach ketonowych. Nie ma korelacji między produkcją ciał ketonowych , a ich spalaniem przez tkanki. Wątroba wytwarza zbyt dużo ciał ketonowych, z których tylko część może być spalona, a ich nadmiar jest wydalany przez płuca, jelita i szczególnie przez mocz. Utrata energii w ciałach ketonowych wydalanych z organizmu jest jednym z mechanizmów spadku wagi w diecie Atkinsa i w każdej innej diecie zmuszającej organizm do wytwarzania ciał ketonowych w nadmiarze. Przyczyną wytwarzania ciał ketonowych w wątrobie jest niedobór węglowodanów w diecie, co z kolei jest przyczyną takiego uszkodzeni gospodarki energetycznej organizmu, że nie jest możliwe wytwarzanie przez wątrobę związków energetycznych fosforowych, które są najlepszym źródłem energii dla mózgu i serca, i które powinny być prawie jedynym źródłem energii dla serca, gdy człowiek chce, aby jego serce było zdrowe i maksymalnie sprawne, i dla jego mózgu, gdy człowiek chciałby, aby jego mózg zamknął się na wiarę, poglądy, a otworzył na wiedzę która jedynie umożliwia dostęp do prawdy, a nawet mądrości. Wytwarzanie węglowodanów w organizmie jest bardzo trudnym i skomplikowanym procesem, czego wątroba nie lubi. Woli wytwarzać ciała ketonowe upośledzając w ten sposób wydolność serca i mózgu i godząc się na utratę dużej ilości energii w wydalanych ciałach ketonowych. Tylko 1 g wydalonych ciał ketonowych powoduje utratę 8,85 kcal. Białko jest drogie. Kupowanie go, zjadanie w ilościach przekraczających zapotrzebowanie organizmu 4-5-krotnie, zmuszanie organizmu do utylizacji znacznej większości spożytego białka bez żadnego pożytku dla organizmu, a z dużymi dla niego szkodami, nie jest postępowaniem rozumnym, ale nie tak bardzo bezrozumnym, jak stosowanie diety jarskiej czy różnych diet, szczególnie tych zalecanych przez "najbardziej renomowane placówki naukowe". Naukowe wyniszczanie ludzi 5 razy dziennie warzywa i owoce, dieta 1000 kalorii, dieta zalecana przez Instytut Żywności i Żywienia, Uniwersytet Harwardzki czy Uniwersytet Oksfordzki to naukowe wyniszczanie ludzi. "Nauka stała się uczonym trupem myśli" - napisał ks. prof. Włodzimierz Sedlak, człowiek który wiedział. To stwierdzenie Sedlaka ma największe zastosowanie właśnie do tzw. nauki o żywieniu człowieka i do całej medycyny, która nadal nie zna faktycznej przyczyny chorób, nie może jej poznać, nie potrafi zapobiegać chorobom ani leczyć chorych przyczynowo, gdyż tylko leczenie przyczynowe może być leczeniem skutecznym. W swoich książkach i innych publikacjach podałem faktyczną przyczynę chorób oraz sposób na przyczynowe ich leczenie. Miliony ludzi w Polsce i w wielu innych krajach odzyskało zdrowie, pozbyło się jednej lub kilku chorób, uzyskało znaczna poprawę sprawności fizycznej i znaczną poprawę sprawności umysłowej. Na milionach ludzi udowodniono, że żywienie optymalne nie powoduje żadnych szkód dla organizmu, daje szereg korzystnych efektów u każdego człowieka, znacznie przedłuża życie ludzi, poprawia jego jakość, a przy tym jest na razie tańsze niż inne modele żywienia. Optymalni prawie nie korzystają z pomocy służby zdrowia, a na leki nie wydają nic, lub niektórzy - niewiele, co też znacznie ogranicza ich wydatki i pozwala na godne życie nawet przy niewielkich dochodach. Przy szerszym stosowaniu żywienia optymalnego wkrótce pojawiłyby się warunki pozwalające na rozumne zorganizowanie życia ludzi na Ziemi w oparciu o wiedzę, a przy pomocy zdrowych umysłów, potrafiących odróżnić dobro od zła, które spotyka się u znacznej większości optymalnych po dłuższym okresie stosowania żywienia optymalnego. JAN KWAŚNIEWSKI -----------------------------------------Koniec cytatu. Krystyna
Technical Details
Message-ID:
<dl0h8s$kku$1@news.onet.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mailReferences:
<dktgv0$ipq$1@inews.gazeta.pl> <8037a$437248ea$d4ba9139$26655@news.chello.pl> <dku2t9$fpu$1@amigo.idg.com.pl> <2266b$43738cd2$d4ba9139$18552@news.chello.pl> <dl04or$6mc$1@inews.gazeta.pl> <38d90$437397cb$d4ba9139$20524@news.chello.pl> <dl06dr$d55$1@inews.gazeta.pl> <194cf$4373b24e$d4ba9139$26845@news.chello.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mail From: "Krystyna*Opty*" <KrystynaoptyTEGONIEPISZ@op.pl> Newsgroups: pl.misc.dieta Subject: Re: optymalni i ich dieta Date: Thu, 10 Nov 2005 23:23:27 +0100 Organization: Onet.pl Lines: 314 Message-ID: <dl0h8s$kku$1@news.onet.pl> References: <dktgv0$ipq$1@inews.gazeta.pl> <8037a$437248ea$d4ba9139$26655@news.chello.pl> <dku2t9$fpu$1@amigo.idg.com.pl> <2266b$43738cd2$d4ba9139$18552@news.chello.pl> <dl04or$6mc$1@inews.gazeta.pl> <38d90$437397cb$d4ba9139$20524@news.chello.pl> <dl06dr$d55$1@inews.gazeta.pl> <194cf$4373b24e$d4ba9139$26845@news.chello.pl> NNTP-Posting-Host: sub203-82.elpos.net Mime-Version: 1.0 X-Trace: news.onet.pl 1131661405 21150 85.193.203.82 (10 Nov 2005 22:23:25 GMT) X-Complaints-To: usenet@news.onet.pl NNTP-Posting-Date: Thu, 10 Nov 2005 22:23:25 +0000 (UTC) X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.2180 X-Sender: ehBHpj7QnaKSwuMef1IOk26e5+RAtrvS X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.2180 X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit