Article View: pl.listserv.wroclaw
Article #138Re: Poczucie krzywdy Re: Fenomen NIE
From: wpapiersWHOOP... Wiesiek Papiers...
Date: Tue, 07 Nov 1995 00:00
Date: Tue, 07 Nov 1995 00:00
68 lines
4405 bytes
4405 bytes
----Ted Morawski
> Troche z innej beczki dalej Ci dokuczam o NZ. W czasie II-giej
> wojny, N. Zelandczycy przyjeli duza ilosc polskich sierot z Persji
> (uratowanych z Rosji). Czy miales okazje natknac sie gdzies na
> tych ludzi lub ich potomkow? Mozesz nam cos powiedziec o ich losach?
> Ted Morawski
>
Chetnie, chociaz temat kontrowersyjny - wiec prosze traktowac jako
mieszanke faktow i ocen.
Ilosc byla rzeczywiscie duza - chyba okolo 700 w pierwszym transporcie,
potem doszlo wiecej. Z czasem tez niektorym odnalezli sie rodzice lub
rodzenstwo - w rezultacie ogolna liczba wyniosla pare tysiecy.
Losy tych ludzi, pogardliwie przez mlodsze pokolenia emigracji zwanych
"sierotkami" - mozna chyba mowic o kilku kategoriach. Ale zaczne od
poczatku. Wiekszosc po przyjezdzie zostala osadzona w obozie w Pahiatua -
gigantyczny dom dziecka stworzony specjalnie dla nich (chyba z wojskowej
bazy amerykanskiej czy miejscowej). Tam wychowaniem zajely sie polskie
zakonnice. Odnosi sie dzis wrazenie, ze wlasnie dom dziecka to
najtrafniesze okreslenie tamtego obozu, bo jego wychowankowie maja wiele
cech dzieci w domu dziecka wychowanych: bardzo wyrazny kompleks sierocy
oraz zaciekla wrecz lojalnosc w stosunku do swojej "grupy". Czesc z tej
grupy zostala wyciagnieta wczesniej z obozu - przez odnalezionych
rodzicow, rodzine lub przypadek. I na ogol ci wlasnie poradzili sobie
lepiej (moja konwencjonalna ocena), dzisiaj sa lekarzami, ksiegowymi itp.
Reszta poszla roznymi drogami, ale pewne cechy sa wspolne:
1. We wszystkich znanych mi przypadkach, dbalosc o wyksztalcenie dzieci
w tych rodzinach byla znacznie wieksza, niz w przecietnej rodzinie
nowozelandzkiej.
2. Przestepczosc w tej grupie jest znacznie nizsza od przecietnej.
3. Jest w tej grupie wyraznie wyzsze, w "polskim" stylu spozycie
alkoholu.
4. Wiekszosc jest zaciekle, skrajnie lewicowa.
Ta ostatnia cecha jest zaskakujaca. Tak, jak zaskakujace byly komentarze
- wyrzuty pod naszym adresem, w stylu "a kto bedzie budowal Polske
Ludowa". Jest to wynik "dobrej" wieloletniej pracy konsulatu PRL, ktory
znaczne srodki kladl na szerzenie komunistycznej propagandy wsrod tych
ludzi. Czesc tych nakladow szla na zapraszanie ich dzieci na studia w PRL,
czesc na urzadzanie przyjec w Domu Polskim, podczas ktorych pan konsul
nauczal: "wy jestescie prawdziwi Polacy. Tacy ludzie, jak wy, maja teraz w
Polsce wladze". Wplyw tradycyjnych osrodkow emigracyjnych w Londynie byl
tu zawsze znikomy, i jego przedstawiciele czesto spotykali sie z otwarta
wrogoscia. Podobnie, z otwarta wrogoscia spotkalo sie w 1982 roku
zalozenie organizacji "Solidarity NZ". Po upadku PRL sytuacja zaczela
sie stopniowo poprawiac, pomoglo znikniecie konsula PRL, pomoglo
przedwczesne odejscie paru najbardziej aktywnych, ktorzy legitymowali
sie czlonkowstwem PZPR (sam pamietam pania, ktora machala na spotkaniu
legitymacja i zapluwajac sie, przepowiadala mi niedobra przyszlosc).
Jeszcze jedna cecha, o ktorej zapomnialem napisac, a ktorej nie zauwazyc
sie nie da, to dziwna kombinacja lojalnosci w stosunku do NZ (silniejszej,
niz mozna sie na ogol spodziewac po rodowitych nowozelandczykach w tym
wieku) z nadal, po 40-tu latach utrzymujaca sie izolacja spoleczna.
Typowy sposob spedzania czasu - przy alkoholu z kolegami i kolezankami z
Pahiatua. Skutkiem tej izolacji, wielu do dzis ma silny polski akcent i
trudnosci w wyslawianiu sie po angielsku, szczegolnie mezczyzni.
Kiedys pracowalem z synem jednej z takich rodzin. Ojciec - budowniczy,
matka robotnica, dobrze mowiaca po angielsku. Oboje bardzo lewicowi.
Obaj synowie - starannie wyksztalceni: dobra szkola srednia, uniwersytet.
Ten, ktorego znalem, byl zupelnie normalnym czlowiekiem, rowniez
polityczne poglady mial calkiem zrownowazone.
Jesli powyzszy obraz jest zaskakujacy, niespojny i wrecz dziwny - to
trudno, ale tak wlasnie ja to widze.
Wiesiek
Technical Details
Message-ID:
<31A5BBB6BDF@whoops.manukau.ac.nz>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!unknown!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
From: wpapiers%WHOOP...@PLEARN.EDU.PL (Wiesiek Papierski) Subject: Re: Poczucie krzywdy Re: Fenomen NIE Date: 1995/11/07 Message-ID: <31A5BBB6BDF@whoops.manukau.ac.nz> X-Deja-AN: 118881829 sender: owner-...@PLEARN.EDU.PL x-unparseable-date: Wed, 8 Nov 1995 12:10:20 NZST-12 organization: Manukau Institute of Technology newsgroups: pl.listserv.wroclaw MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 7bit