Thread View: pl.listserv.sf-f
7 messages
7 total messages
Started by Krzysztof Zietara
Thu, 30 Apr 1998 02:25
Re: Tlen, tlen, tlen...
Author: Krzysztof Zietara
Date: Thu, 30 Apr 1998 02:25
Date: Thu, 30 Apr 1998 02:25
95 lines
4793 bytes
4793 bytes
On Wed, 29 Apr 1998 13:20:23 +0000, "Jarosław Loretz" <lezard@kki.net.pl> wrote: >> > Jeeezu - rakiety plot ot tak sobie nie lataja po niebie. Silniki tez >> > jakos nie demontuja sie podczas lotu (owszem, Las Kabacki, ale kiedy >> > to bylo...). A co do rozwalenia od srodka - czym mozesz w ten sposob >> > zalatwic pancerz statku kosmicznego? >> Byla mowa o samolotach. Statek kosmiczny od wewnatrz mozna przedzurawic >> raczej wylacznie z duza doza samozaparcia. > Dokladnie. Ale te samoloty wziely sie stad, ze jak w statku cos > "strzeli", to natychmiast tracisz atmosfere i nie ma ratunku > (abstrahuje od dyskusji o butlach, kapsulach i odcinanych sekcjach), > natomist jesli cos sie przydarzy w samolocie, zasadniczo mozesz (a w > zasadzie nie ma innego wyjscia : )) sprowadzic go na ziemie (tempo > normalne lu przyspieszone : )), zas ludzie sie nie podusza (wiem, > maski tlenowe). W zasadzie tylko dlatego, ze na zewnatrz jest atmosfera. Ale samolot chyba jednak gorzej znosi dziurawienie. Za to w statku kosmicznym moze wysiasc silnik i mozna go naprawic bez koniecznosci awaryjnego ladowania ;) >> >> Co chcesz? Cicho, przytulnie, woda jest, bez jedzenia troche wytrzymasz, >> >> aparat tlenowy na scianie wisi... Bardzo przyjemna sytuacja, w porownaniu >> >> z alternatywa. >> >> Zreszta kibel to na tyle blisko pomiesczen mieszkalnych, zeby sie >> >> zalapywac na jeden przedzial. >> > A jedzenie? Pod lozkiem nie trzymasz chyba konserw? >> Bez jedzenia mozna wytrzymac ladny kawalek czasu. W koncu przebicie ktos >> zalata i bedzie mozna wyjsc sie nazrec. > Moze tak, moze nie. Chyba ze uszkodzenie bedzie zbyt wielkie i wtedy > sory - zostawiaja cie tam, gdzie jestes. Spoko. Mam plus minus dwa tygodnie na wymyslenie czegos do spolki z reszta zalogi, zanim umre z glodu. W ostatecznosci zawsze mozna zrobic gleboki wydech i pojsc poszukac skafandra... >> >> I tak bedzie lepiej pracowal ze swiadomoscia, ze jakies szanse na >> >> przezycie w przypadku awarii ma. >> > Oczywiscie, ale czy pracodawca powie mu, ze statek jednak nie jest >> > najbezpieczniejszym miejscem. >> Errrm... osobnik zaciagajacy sie na statek kosmiczny raczej niezaleznie >> od swojego wyksztalcenia bedzie wiedzial, ze dookola statku podczas lotu >> znajduje sie proznia, nieprawdaz? > Tyle pewnie tak. Ale tirowcy np. wiedza, ze jazda do Ruskich to > loteria, a mimo to jezdza. Bo musza zarobic pieniadze. Tak samo > gornik wchodzi do kopalni, mimo iz w kazdej chwili moze zalatwic go > metan czy zawal, i mimo ze slyszy o kolejnych smiertelnych ofiarach. > Potrzebuje po prostu kasy. Ba... ale malo ktory tirowiec wsiadlby do ciezarowki, w ktorej przecieka pompa paliwa a instalacja iskrzy. Gornik do kopalni bez kasku tez nie pojdzie. Marynarz nie wsiadzie na trupa, ktory moze zatonac od jednego pukniecia w placzaza sie po morzu beczke. I tak dalej... Tak samo osobnik przyjmowany na statek kosmiczny raczej zacznie sie pluc, jak zobazcy jakies ewidentne naruszenia swojego bezpieczenstwa (dziurawe skafandry, przerdzewialy pancerz itp.). Nawet jezeli jest w potrzebie. > Dodatkowo w statku bedziesz mogl zrec co chcesz, a nie trzymac sie > najtanszego jedzenia, jakiegos Green Soylentu. ; ) No, tu to nie wiadomo, czy na tych jednostkach nizszej klasy nie bedzie zasuwal wylacznie na algach i konmcentratach z demobilu. >> > Poza tym, per analogiam, flota greckich >> > statkow jest slynna z tego, ze sa to przerdzewiale, wycofywane z >> > innych flot wraki. I jakos ludzie na nich plywaja? (co smutne - wielu >> > z nich to Polacy). >> W kosmosie ten numer raczej nie przejdzie. Troche instynktu >> samozachowawczego w ludziach chyba zostanie... > Sadzisz? U Ciebie moze on jest. U mnie tez. A u innych? Jaki > instynkt, jesli pchasz sie w ciemne chaszcze, mimo iz slyszales, ze > ledwie dwa dni temu zabili tam kogos? Albo lazisz na przelaj prze np. > Trase Lazienkowska? Eeee... Nie ryzykuje tylko ten, co siedzi w domu. Ale zeby poleciec w Kosmos na ewidentnym trupie, to juz raczej beda potrzebni zupelni desperaci. > Jale Tarhimdugurth -- Homepage: http://www.kki.net.pl/tarhim/ "Economy is looking bad. Let's start another war." Visit http://www.naf.cz/arachne/ - Graphical WWW browser for DOS.
Re: Tlen, tlen, tlen...
Author: Leszek Karlik, aka Mike
Date: Thu, 30 Apr 1998 23:14
Date: Thu, 30 Apr 1998 23:14
30 lines
1815 bytes
1815 bytes
On 1 May 98 00:52:25 GMT, lezard@kki.net.pl (Jarosław Loretz) has disseminated foul capitalist propaganda by writing: [...] >> W zasadzie tylko dlatego, ze na zewnatrz jest atmosfera. Ale samolot chyba >> jednak gorzej znosi dziurawienie. Za to w statku kosmicznym moze wysiasc >> silnik i mozna go naprawic bez koniecznosci awaryjnego ladowania ;) > >Jasne, ale wlasnie o te atmosfere chodzi. Ona JEST, wiec nic procz >wbicia sie w ziemie ci nie grozi. A ze gorzej znosi dziurawienie to >jasne. Chociazby dlatego, ze nie ma az tak grubego kadluba. Grozi ci zasysanie powietrza z kadluba. W prozni roznica cisnien wynosi - maksimum - tyle, ile masz w kadlubie (na przyklad 1 atmosfera). W samolocie moze byc wieksza... [...] >Jale Leslie -- Leszek Karlik, aka Mike - trrkt@friko.onet.pl; http://www.wlkp.top.pl/~bear/mike Amber fan and Star Wars junkie; UIN 6947998; WTF TKD; FIAWOL; IMAO; SNAFU; TANJ -----BEGIN GEEK CODE BLOCK----- Version: 3.12 GL/O d- s+: a19 C+++ L++ P E--- W-(++) N+++ K? w(---) O+ M- PS+(+++) PE Y+ PGP- !t--- 5+(-) X- R*+++>$ tv-- b++++ D+ G-- e h--*! !r-- !y-* ------END GEEK CODE BLOCK------
Re: Tlen, tlen, tlen...
Author: Jarosław Loretz
Date: Fri, 01 May 1998 00:52
Date: Fri, 01 May 1998 00:52
135 lines
6874 bytes
6874 bytes
> From: "Krzysztof Zietara" <tarhim@kki.net.pl> > >> > Jeeezu - rakiety plot ot tak sobie nie lataja po niebie. Silniki tez > >> > jakos nie demontuja sie podczas lotu (owszem, Las Kabacki, ale kiedy > >> > to bylo...). A co do rozwalenia od srodka - czym mozesz w ten sposob > >> > zalatwic pancerz statku kosmicznego? > > >> Byla mowa o samolotach. Statek kosmiczny od wewnatrz mozna przedzurawic > >> raczej wylacznie z duza doza samozaparcia. > > > Dokladnie. Ale te samoloty wziely sie stad, ze jak w statku cos > > "strzeli", to natychmiast tracisz atmosfere i nie ma ratunku > > (abstrahuje od dyskusji o butlach, kapsulach i odcinanych sekcjach), > > natomist jesli cos sie przydarzy w samolocie, zasadniczo mozesz (a w > > zasadzie nie ma innego wyjscia : )) sprowadzic go na ziemie (tempo > > normalne lu przyspieszone : )), zas ludzie sie nie podusza (wiem, > > maski tlenowe). > > W zasadzie tylko dlatego, ze na zewnatrz jest atmosfera. Ale samolot chyba > jednak gorzej znosi dziurawienie. Za to w statku kosmicznym moze wysiasc > silnik i mozna go naprawic bez koniecznosci awaryjnego ladowania ;) Jasne, ale wlasnie o te atmosfere chodzi. Ona JEST, wiec nic procz wbicia sie w ziemie ci nie grozi. A ze gorzej znosi dziurawienie to jasne. Chociazby dlatego, ze nie ma az tak grubego kadluba. > >> >> Co chcesz? Cicho, przytulnie, woda jest, bez jedzenia troche wytrzymasz, > >> >> aparat tlenowy na scianie wisi... Bardzo przyjemna sytuacja, w porownaniu > >> >> z alternatywa. > >> >> Zreszta kibel to na tyle blisko pomiesczen mieszkalnych, zeby sie > >> >> zalapywac na jeden przedzial. > > >> > A jedzenie? Pod lozkiem nie trzymasz chyba konserw? > > >> Bez jedzenia mozna wytrzymac ladny kawalek czasu. W koncu przebicie ktos > >> zalata i bedzie mozna wyjsc sie nazrec. > > > Moze tak, moze nie. Chyba ze uszkodzenie bedzie zbyt wielkie i wtedy > > sory - zostawiaja cie tam, gdzie jestes. > > Spoko. Mam plus minus dwa tygodnie na wymyslenie czegos do spolki z reszta > zalogi, zanim umre z glodu. W ostatecznosci zawsze mozna zrobic gleboki > wydech i pojsc poszukac skafandra... Wy... wydech? Samobojca? Znaczy sie wiesz, tu mi sie narzuca analogia z okretem podwodnym - jak w nim cos siadzie, to juz niemal mogila. > >> >> I tak bedzie lepiej pracowal ze swiadomoscia, ze jakies szanse na > >> >> przezycie w przypadku awarii ma. > > >> > Oczywiscie, ale czy pracodawca powie mu, ze statek jednak nie jest > >> > najbezpieczniejszym miejscem. > > >> Errrm... osobnik zaciagajacy sie na statek kosmiczny raczej niezaleznie > >> od swojego wyksztalcenia bedzie wiedzial, ze dookola statku podczas lotu > >> znajduje sie proznia, nieprawdaz? > > > Tyle pewnie tak. Ale tirowcy np. wiedza, ze jazda do Ruskich to > > loteria, a mimo to jezdza. Bo musza zarobic pieniadze. Tak samo > > gornik wchodzi do kopalni, mimo iz w kazdej chwili moze zalatwic go > > metan czy zawal, i mimo ze slyszy o kolejnych smiertelnych ofiarach. > > Potrzebuje po prostu kasy. > > Ba... ale malo ktory tirowiec wsiadlby do ciezarowki, w ktorej przecieka Hmm... A widziales ty kiedy, jak wygladaja ruskie ciezarowki (czy nawet z naszego podworka - stare jelcze i Liazy)? Wszystko na sznurek, kola scentrowane (i to potwornie - wahania o 10 cm). A widzialem nawet raz jakiegos mercedesa starego - stal na wiadukcie, a kierowca wpychal na miejsce drazek kierowniczy, ktory w trakcie jazdy mu wypadl. > pompa paliwa a instalacja iskrzy. Gornik do kopalni bez kasku tez nie A ostatnio - co nawet ratownikow szlag trafil? > pojdzie. Marynarz nie wsiadzie na trupa, ktory moze zatonac od jednego > pukniecia w placzaza sie po morzu beczke. I tak dalej... A te rozne zle wywazone statki, czy po prostu ruiny, ktore jeden kraj wycofal z po 40 latach eksploatacji, a drugi kupil i wcielil do floty po odmalowaniu burt? > Tak samo osobnik przyjmowany na statek kosmiczny raczej zacznie sie pluc, > jak zobazcy jakies ewidentne naruszenia swojego bezpieczenstwa (dziurawe > skafandry, przerdzewialy pancerz itp.). Nawet jezeli jest w potrzebie. Wiem, ze to glupia analogia - ale mimo grozb kontroli PIH, BHP, itd., w Burger Kingu nie ma masek pgaz (a uzywa sie tam zracych plynow), ani fartuchow chroniacych przed rozgrzanym tluszczem. I nikt nie marudzi (bo wyleci z roboty). Albo w Ruskich lodziach atomowych - wiadomo o radiacji, a jakos wszyscy plywaja. > > Dodatkowo w statku bedziesz mogl zrec co chcesz, a nie trzymac sie > > najtanszego jedzenia, jakiegos Green Soylentu. ; ) > > No, tu to nie wiadomo, czy na tych jednostkach nizszej klasy nie bedzie > zasuwal wylacznie na algach i konmcentratach z demobilu. Jasne. Tak tez bedzie. Zaleznie od armatora. > >> > Poza tym, per analogiam, flota greckich > >> > statkow jest slynna z tego, ze sa to przerdzewiale, wycofywane z > >> > innych flot wraki. I jakos ludzie na nich plywaja? (co smutne - wielu > >> > z nich to Polacy). > > >> W kosmosie ten numer raczej nie przejdzie. Troche instynktu > >> samozachowawczego w ludziach chyba zostanie... > > > Sadzisz? U Ciebie moze on jest. U mnie tez. A u innych? Jaki > > instynkt, jesli pchasz sie w ciemne chaszcze, mimo iz slyszales, ze > > ledwie dwa dni temu zabili tam kogos? Albo lazisz na przelaj prze np. > > Trase Lazienkowska? > > Eeee... Nie ryzykuje tylko ten, co siedzi w domu. Ale zeby poleciec w > Kosmos na ewidentnym trupie, to juz raczej beda potrzebni zupelni > desperaci. A patrz - ludzie ciagle bija rekordy predkosci na Slonym Jeziorze. Choc smiertelnosc wysoka. I sa piloci oblatywacze. I sa rozni ratownicy. A to normalni ludzie, a nie desperaci. A ten co siedzi w domu - tez ryzykuje. Gaz, bomba, wada budowli (czy katastrofa budowlana obok), przegryziony przez kota kabel, chwiejny regal. W domu jest nawet bardziej niebezpiecznie, niz na ulicy. Tam przynajmniej wiesz, czego oczekiwac. Jale ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~JarosłaW. Loretz Skórka od banana stosowana wewnętrznie lezard@polbox.com przydaje blasku oczom. Test it! lezard@kki.net.pl ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Re: Tlen, tlen, tlen...
Author: Pawel Aleksander Fedorynski
Date: Fri, 01 May 1998 21:32
Date: Fri, 01 May 1998 21:32
15 lines
1169 bytes
1169 bytes
On 30 Apr 1998, Krzysztof Zietara wrote: > Ba... ale malo ktory tirowiec wsiadlby do ciezarowki, w ktorej przecieka > pompa paliwa a instalacja iskrzy. Gornik do kopalni bez kasku tez nie > pojdzie. Marynarz nie wsiadzie na trupa, ktory moze zatonac od jednego > pukniecia w placzaza sie po morzu beczke. I tak dalej... Był taki fajny film 'Cena Strachu'. Pozdrawiam Aleksander "There's more to see than can ever be seen More to do than can ever be done"
Re: Tlen, tlen, tlen...
Author: Michał Mierzwa
Date: Sun, 03 May 1998 13:55
Date: Sun, 03 May 1998 13:55
11 lines
1218 bytes
1218 bytes
Pawel Aleksander Fedorynski pisze: >PAF> Był taki fajny film 'Cena Strachu'. Były. Nawet dwa :-) Mumin -- *****************</body> Kilroy was here </html>***************** 1 Michał M Mierzwa http://www,cto.us.edu.pl/~mmierzwa 2 Finger me for PGP-key 3 Na początku był chaos ... I tak już zostało 4 :-)
Re: Tlen, tlen, tlen...
Author: Pawel Aleksander Fedorynski
Date: Sun, 03 May 1998 21:28
Date: Sun, 03 May 1998 21:28
15 lines
1096 bytes
1096 bytes
On 3 May 1998, Michał Mierzwa wrote: > Pawel Aleksander Fedorynski pisze: > >PAF> Był taki fajny film 'Cena Strachu'. > > Były. Nawet dwa :-) Nie wiedziałem. Ten drugi to jakiś remake? Pozdrawiam Aleksander "There's more to see than can ever be seen More to do than can ever be done"
Re: Tlen, tlen, tlen...
Author: Michał Mierzwa
Date: Sat, 09 May 1998 22:43
Date: Sat, 09 May 1998 22:43
17 lines
1661 bytes
1661 bytes
Pawel Aleksander Fedorynski pisze: >> >PAF> Był taki fajny film 'Cena Strachu'. >> Były. Nawet dwa :-) >PAF> Nie wiedziałem. Ten drugi to jakiś remake? Tak, pierwszy chyba z lat '50 (i albo był czarnobiały, albo ja oglądałem na czarnobiałym telewizorze), a drugi - późne '70 (też chyba). I chyba różnie się kończyły: w pierwszym bohater wracając po pomyślnym wypełnieniu misji spada w przepaść, w remaku przeżył. Mumin -- *****************</body> Kilroy was here </html>***************** 1 Michał M Mierzwa http://www,cto.us.edu.pl/~mmierzwa 2 Finger me for PGP-key 3 Na początku był chaos ... I tak już zostało 4 :-)
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads