Thread View: pl.listserv.polip
4 messages
4 total messages
Started by Jaroslaw Rafa
Sat, 09 Jan 1999 14:33
Re: Pytanie do fachowcow (i monopolisty)
Author: Jaroslaw Rafa
Date: Sat, 09 Jan 1999 14:33
Date: Sat, 09 Jan 1999 14:33
35 lines
2408 bytes
2408 bytes
Dnia 9 Jan 99 o godz. 0:53, Moi napisal(a): > Ja ciebie chyba nie rozumiem... To znaczy, pytasz, z jakiego powodu jest > taryfikacja impuls co 3 minuty? > > **Chyba mnie istotnie nie rozumiesz. Choc, swoja droga, to ciekawe pytanie, > czemu taryfikacja jest co 3, a nie 2, 5, 4, 8, 6... minut? Nawzajem zesmy sie nie zrozumieli. Mnie nie chodzilo o to, dlaczego akurat co 3 minuty, tylko dlaczego *w ogole* jest taryfikacja za czas polaczenia. O to chodzilo w twoim pytaniu? Moge tylko snuc hipotezy... za czas zajetosci lacza??? > Gdybys nadal nie rozumial istoty pytania - obrazowo. > Jadac taksowka placisz za trzy kilometry 10 zlotych. > Jadac 300 kilometrow, zaplacisz 1.000 zlotych. > Dlaczego? Bo taksowka spali 100-krotnie wiecej Gdy wynajmujesz mieszkanie przez 10 miesiecy, zaplacisz 10 razy tyle co za 1 miesiac, chociaz mieszkanie nie zuzyje sie 10-krotnie bardziej ;-). Placisz po prostu za czas, przez jaki zajmujesz lokal. Mysle, ze w tepsie jest analogicznie - placisz za czas, przez jaki zajmujesz lacze. Czy jest to (zarowno w przypadku mieszkania, jak i telefonu) faktycznie uzasadnione kosztami eksploatacyjnymi, to juz inne pytanie... Ale *jakis* system rozliczania trzeba przyjac, a taki (liniowo za czas) bardzo dobrze trafia do "chlopskiego rozumu", IMHO. Gdybys np. robil taryfikacje wedlug pierwiastka z dlugosci polaczenia (zalozmy - nie wiem czy to ma w ogole sens), to "chlopski rozum" by nie rozumial dlaczego, i robilby awantury "dlaczego ja rozmawialem 4 razy krocej od sasiada, a zaplacilem tylko 2 razy mniej?". Generalnie ludziom sie wydaje, ze jezeli oplata zalezy liniowo od jakiegokolwiek parametru, to jest "sprawiedliwa", a wiec taki sposob taryfikacji zmniejsza liczbe potencjalnych pretensji do tepsy, ktore moglyby wyniknac przy innym sposobie - to tez moze miec znaczenie... Pozdrowienia, Jaroslaw Rafa raj@inf.wsp.krakow.pl
Re: Pytanie do fachowcow (i monopolisty)
Author: Moi
Date: Sat, 09 Jan 1999 21:20
Date: Sat, 09 Jan 1999 21:20
80 lines
4779 bytes
4779 bytes
Jaroslaw Rafa napisa³(a) w wiadomoœci: <1051620FB@inf.wsp.krakow.pl>... Dnia 9 Jan 99 o godz. 0:53, Moi napisal(a): > Ja ciebie chyba nie rozumiem... To znaczy, pytasz, z jakiego powodu jest > taryfikacja impuls co 3 minuty? > **Chyba mnie istotnie nie rozumiesz. Choc, swoja droga, to ciekawe pytanie, > czemu taryfikacja jest co 3, a nie 2, 5, 4, 8, 6... minut? Nawzajem zesmy sie nie zrozumieli. Mnie nie chodzilo o to, dlaczego akurat co 3 minuty, tylko dlaczego *w ogole* jest taryfikacja za czas polaczenia. O to chodzilo w twoim pytaniu? Moge tylko snuc hipotezy... za czas zajetosci lacza??? **Otoz to, Drogi Jarku. Mozna tylko snuc hipotezy. Zarowno w zakresie dlaczego taryfikacja, jak i dlaczego co (akurat) 3 minuty?** > Gdybys nadal nie rozumial istoty pytania - obrazowo. > Jadac taksowka placisz za trzy kilometry 10 zlotych. > Jadac 300 kilometrow, zaplacisz 1.000 zlotych. > Dlaczego? Bo taksowka spali 100-krotnie wiecej Gdy wynajmujesz mieszkanie przez 10 miesiecy, zaplacisz 10 razy tyle co za 1 miesiac, chociaz mieszkanie nie zuzyje sie 10-krotnie bardziej ;-). Placisz po prostu za czas, przez jaki zajmujesz lokal. Mysle, ze w tepsie jest analogicznie - placisz za czas, przez jaki zajmujesz lacze. **Sadze, ze bardziej wlasciwym porownaniem bedzie tu hotel, ktory MUSI utrzymywac stala gotowosc do swiadczenia uslugi udostepnienia lokalu. Tylko ten hotel, jest hotelem o standardzie robotniczego, zbudowany zostal z oplat wszystkich jego klientow, jest utrzymywany z comiesiecznych abonamentow, nocleg w nim nie powoduje ZADNYCH kosztow. Czy powinienem za taki nocleg dodatkowo placic? Jesli mam placic dlatego, ze pracuje recepcja, ktora MUSI skontrolowac jak dlugo w nim spalem, to mam sie godzic na te oplate. Wypieprzmy recepcje (taryfikacje) - koszt utrzymania sie zmniejszy.** Czy jest to (zarowno w przypadku mieszkania, jak i telefonu) faktycznie uzasadnione kosztami eksploatacyjnymi, to juz inne pytanie... Ale *jakis* system rozliczania trzeba przyjac, a taki (liniowo za czas) bardzo dobrze trafia do "chlopskiego rozumu", IMHO. Gdybys np. robil taryfikacje wedlug pierwiastka z dlugosci polaczenia (zalozmy - nie wiem czy to ma w ogole sens), to "chlopski rozum" by nie rozumial dlaczego, i robilby awantury "dlaczego ja rozmawialem 4 razy krocej od sasiada, a zaplacilem tylko 2 razy mniej?". Generalnie ludziom sie wydaje, ze jezeli oplata zalezy liniowo od jakiegokolwiek parametru, to jest "sprawiedliwa", a wiec taki sposob taryfikacji zmniejsza liczbe potencjalnych pretensji do tepsy, ktore moglyby wyniknac przy innym sposobie - to tez moze miec znaczenie... **Sam widzisz, ze wszelkie spekulacje dotyczace taryfikacji sa umowne (w sensie - abstrakcyjne) i ZADNYCH zwiazkow z REALNYMI kosztami nie maja. Jest to wylacznie tworzenie pozorow, ze 'cos' sie 'komus' za 'cos' nalezy, bo tamten 'zuzyl impulsy'. Czy na potrzeby tego zalozenia uzyje sie tezy opartej na zaleznosciach liniowych, logarytmicznych, czy dowolnych innych, dowodu na to twierdzenie nie znajdziesz nigdzie. Oswiadczam niniejszym, ze nigdy w historii telekomunikacji nie zdarzylo sie, aby jakikolwiek telecom udowodnil, a prawie wszystkie byly indagowane, ze system taryfikacji vs. ryczalt jest uzasadniony z ekonomicznego (bez uzyskiwania nieuprawnionych przychodow) punktu widzenia. Kwestia jest jedynie, ze organy ustawowo powolane do scigania takich zachowan, jako ze reprezentuja Panstwo, nie sa sklonne do wydawania decyzji godzacych we wplywy buzetowe tegoz Panstwa. A o jakie pieniadze chodzi - wszyscy wiedza. Jesli ktos udowodni, ze tak nie jest - stawiam dobra flaszke. Prywatnie twierdze rowniez, ze gdyby nie Amerykanie, Unia dlugo nie odwazylaby sie wprowadzac dyrektyw niekorzystnych dla swoich telcos. Pozdrawiam Margaret Thatcher (jesli subskrybuje polipa). i wszystkich pozostalych, faktycznych, listowiczow, Moi
Re: Pytanie do fachowcow (i monopolisty)
Author: futszak
Date: Mon, 11 Jan 1999 19:05
Date: Mon, 11 Jan 1999 19:05
11 lines
1127 bytes
1127 bytes
On Sat, 09 Jan 1999 21:20:46 GMT, "Moi" <Moi@w.pl> wrote: > >Gdy wynajmujesz mieszkanie przez 10 miesiecy, zaplacisz 10 razy tyle co za 1 >miesiac, > ...ale wynajmujac mieszkanie na jeden dzien nie placi sie 1/30 ceny miesiecznego wynajmu, czyz nie ??? pozdr futszak 0603 237728
Re: Pytanie do fachowcow (i monopolisty)
Author: Artur Bartnicki
Date: Tue, 12 Jan 1999 18:14
Date: Tue, 12 Jan 1999 18:14
23 lines
1664 bytes
1664 bytes
RAJ@inf.wsp.krakow.pl (Jaroslaw Rafa) pisze, co następuje: [16 linii ciach - AB] > Gdy wynajmujesz mieszkanie przez 10 miesiecy, zaplacisz 10 razy tyle co za 1 > miesiac, chociaz mieszkanie nie zuzyje sie 10-krotnie bardziej ;-). Placisz > po prostu za czas, przez jaki zajmujesz lokal. Mysle, ze w tepsie jest > analogicznie - placisz za czas, przez jaki zajmujesz lacze. Ty chyba nigdy mieszkania nie wynajmowałeś. Tylko tutaj skale czasowe są nieco inne. Generalnie zupełnie inne ceny i warunki otrzymasz, jeśli będziesz chciał wynająć odpowiednio na 1-2 miesiące, pół roku czy pięć lat. --a ___ ___ ------------------------------------------------------- / _ | _ ) Artur "Archie" Bartnicki praca: (0-71) 348 82 54 / __ | _ \ mailto:archie@insert.com.pl dom : (0-71) 342 68 22 /_/ |_|___/ ------------------------------------------------------- Dno nie istnieje. Istnieją tylko przeszkody głębi.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads