Thread View: pl.listserv.dziennikarz
1 messages
1 total messages
Started by dan... Daniela Baszkiewicz-Scott
Sun, 05 Nov 1995 00:00
Re: DZIENNIKARZ: Twoje Radio
Author: dan... Daniela Baszkiewicz-Scott
Date: Sun, 05 Nov 1995 00:00
Date: Sun, 05 Nov 1995 00:00
37 lines
2667 bytes
2667 bytes
> Warto dodac, ze osoba ktora wyjela to na swiatlo dzienne, zainteresowujac
> afera Paldefu redakcje Nowego Dziennika jest pani Elzbieta Baumgartner,
> wydawca Polskiego Poradnika Sukces.
>
> udzial glosujac w konsulacie RP w Nowym Jorku. Atmosfera byla doniosla,
> ogromne kolejki przed konsulatem lecz ludzie oddawali swoj glos w spokojnej
> atmosferze. O paszporty lub inne dokumenty proszono oczywiscie dopiero na
> gorze. (Dopuszczalny byl udzial w glosowaniu, gdy osoba nie posiadala
> ZADNEGO dokumentu - wystarczylo stwierdzenie swiadkow.)
> Co na to konsul Surdykowski? Jakie znajdzie na to wytlumaczenie? Niby to
> sprawa drobna, ale nieprzyjemna.
>
> Lech Maziakowski
> _/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/_/
> Lech Maziakowski
Usilowalam sie dowiedziec o wyniki nowojorskie ale nie moglam sie
dodzwonic do Konsulatu (niedziela?) Jutro postaram sie zadzwonic do
Konsula i jesli nie znajde w Nowym Dzienniku materialu o tym sprawdzaniu
paszportow przy drzwiach a potem jeszcze raz na gorze, by sie oprzec na
tym materiale, poprosze Go o komentarz.
Na mnie zrobilo to zle wrazenie i jak slyszalam na wielu innych osobach,
ktore komentowaly glosno sprawe na ulicy. Konsulat nie byl wcale oblezony
ale byla godzina 10-11 rano tak ze pewnie potem publicznosc jednak naplynela.
Tak sie zastanawiam jakie wzgledy kazaly dokonywac sprawdzania tuz
przy drzwiach. Moze spodziewano sie jakichs wiekszych awantur? Moze po
artykule w NDz na temat przewodniczacego Komisji Wyborczej spodziewano
sie afrontow? Nowy Jork nie jest specjalnie znany z ogromnych rozrobek
Polakow. Czasami, jak to w pkazdej etnicznej rasie, dziennikarze sie troche
napastuja, ale chyba generalnie ok. Byly oczywiscie walki ale czaesto
chodzi o pieniadze po prostu albo o wladze i pieniadze, albo ludzie chca
zadoscuczynienia za krzywdy wyrzadzone przez roznych oszustow (patrz
sprawa ojca i syna Karczewskich i ich banku Stock Bridge Corporation,
przez ktorego operacje zostalo "nacietych" mnostwo rodakow lokujacych swe
oszczednosci na wysoki procent - podobnie jak z bankiem Grobelnego z tym
ze procent byl nizszy bo chyba 14).
Daniela
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads