Article View: pl.listserv.dziennikarz
Article #98DZIENNIKARZ:
From: dan... Daniela Baszkiewicz-Scott
Date: Sun, 26 Nov 1995 00:00
Date: Sun, 26 Nov 1995 00:00
55 lines
2937 bytes
2937 bytes
Na liscie Poland-L zachecalam uczestnikow do wchodzenia na liste Dziennikarz.
Okazuje sie za ja dawno zapisana nie wzielam pod uwage trudnosci z zapisaniem
sie. Forwarduje posting zainteresowanego wraz z pytaniem: czy na liste mozna
sie zapisac w sposob prosty starym sposobem czy tez w subjekcie napisac
dziennikarz request a potem...
No co potem?
Daniela
---------------
> >
> > > Przeprasam Panstwa za to ze nie wpomnialam - mowiac o listach polskich
> > > - ze to lista Dziennikarz ma ostatnio troche postingow na rozne ciekawe
> > > tematy.
> > > Mozna sie zapisac:
>
No i tu mamy wlasnie problem, a wlasciwie kilka.
Pierwszy , to ze tak naprawde nie mozna sie juz na te liste zapisac, a
przyczyny po temu sa raczej niejasne i metne. Jest w Polsce i
operowanych z Polski sporo grup dyskusyjnych, ktore operuja prawidlowo,
sprawnie i szybko, a co wazne, mozna w nich czynnie uczestniczyc na
rownych (demokratycznych?) prawach. I wcale nie trzeba miec poprawnych
pogladow, i nie podpada sie od razu wykidajle.
A wiec mozna funkcjonowac i warunki techniczne po temu sa. Rzeczona
lista natomiast wprowadzila jednostronnie swoje wlasne restrykcje i to z
powodow nie ujawnionych publicznosci. Efekt jest taki, ze lista dostepna
jest dla mieszkancow Polski (?), a pozostali moga co najwyzej sobie po
podgladac i sie oblizac. Niektorzy nazywaja taki proces "dyskryminacja",
a ja nazwe to segregacja wsobna. Dziennikarz przerodzil sie w zamkniety
klub "nas tych w Kraju", a reszta niech sie nam tu nie pataleta, bo "oni"
tak naprawde nas nie obchodza, maja czasem dziwne poglady i oczywiste
rozwiazania problemow, sa zarozumiali i chca pewne rzeczy zalatwiac
szybko i skutecznie, a my tu chcemy sobie podyskutowac.
Propozycja ogladania Dziennikarza na "news" bez mozliwosci uczestniczenia
jest dla mnie niczym innym, niz podgladanie kogos w sypialni przez
dziurke od klucza, albo traktowanie wszystkich na zewnatrz jak te ciekawe
wszystkiego dzieci zagladajace do karczmy przez zarosiale i zasnute
pajeczyna okienka, stojace na mrozie i w glebokim sniegu.
Jesli takie zasady gry zostaly postawione, to trudno, strata tylko dla
listy Dziennikarz i jego kolka wzajemnej adoracji. Ide tam, gdzie jestem
normalnie przyjety, nie pcham sie, gdzie mnie nie chca, a podgladaniem
sie po prostu brzydze.
I na koniec, jesli taki jest gry plan, to dlaczego puszcza sie falszywki
i namawia sie bliznich do uczestnictwa w zabawie, ktora jest dla nich
zakazana.
Z powazaniem,
Jerzy Giziewicz
Technical Details
Message-ID:
<CMM.0.90.0.817406899.daniela@panix.com>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!unknown!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
From: dan...@panix.com (Daniela Baszkiewicz-Scott) Subject: DZIENNIKARZ: Date: 1995/11/26 Message-ID: <CMM.0.90.0.817406899.daniela@panix.com> X-Deja-AN: 120175372 sender: List-...@ia.pw.edu.pl organization: Lista dyskusyjna DZIENNIKARZ newsgroups: pl.listserv.dziennikarz MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 7bit