Article View: pl.listserv.dziennikarz
Article #53782Co z tą Polską ?
From: NPD
Date: Sun, 02 Sep 2007 19:46
Date: Sun, 02 Sep 2007 19:46
210 lines
10053 bytes
10053 bytes
Szanowny Panie Lis Z dużym zainteresowaniem obejrzałem ostatni Pański program - "Co z tą Polską?" -pytanie ważne, jak nigdy dotąd". W swoim programie (tradycyjnie) zadał Pan pytanie do telewidzów, którzy wysyłając sms-y odpowiadali tym razem na pytanie : "czy demokracja w Polsce jest zagrożona ?" . Ponad 80% uznało, że "tak". Tak wysoki wskaźnik poparcia teorii "zagrożenia demokracji" wynika z dwóch powodów. Po pierwsze, większość widzów oglądających Pański program, to osoby (podobnie jak Pan) o poglądach platformianych. Podobnie jak struktura publiczności zasiadającej w studiu, co wynika ze stronniczych reakcji na słowa zaproszonych gości. Po drugie, osoby o innych poglądach (takie jak np. ja) często nie biorą udziału w takich sondach, bo same pytania bywają infantylne. Gdyby w następnym programie zapytał Pan, "czy reżim Kaczyńskich wykorzysta Talibów stacjonujących w Klewkach do obalenia demokracji w Polsce ?" - to pewnie większość kolejny raz odpowie "tak". Ja na tak postawione pytanie, kolejny raz nie odpowiem. Wracając do wspomnianego na wstępie, konkretnego programu. W obronie demokracji (??) zaprosił Pan do studia różnych ludzi, którzy (w różny sposób) wieszali psy na Kaczyńskich. Stworzył Pan atmosferę, potwierdzającą ukształtowaną przez media teorię totalitarnej władzy PiS-u, która politycznie steruje prokuraturą, bezzasadnie zatrzymuje uczciwych Obywateli naszego Kraju, wszystkich podsłuchuje itd. Gdyby zaprosił Pan do swojego programu dodatkowo Fidela Castro i Aleksandra Łukaszenkę, oni też pewnie skrytykowaliby naruszanie praw człowieka w Polsce przez Kaczyńskich, co wzmocniłoby wymowę całego tego programu. Jeżeli chodzi o mnie, to po obejrzeniu Pańskiego programu spałem spokojnie, chociaż z treści wynikało, że powinno być inaczej. Czasami bywało nawet śmiesznie. Tak przynajmniej myślałem, do czasu.... Chodzi o ten fragment, w którym przypomniał Pan pewną teorię, według której rządy PiS-u skończą się tym, że w końcu " ...Premier Kaczyński zamknie Prezydenta Kaczyńskiego". W piątek wieczorem w TVP3 przekazano relację z konferencji prasowej prokuratury, w sprawie zatrzymania Kaczmarka (i innych). Bezsprzecznie zostało wykazane, że zatrzymani składali fałszywe zeznania, utrudniali postępowanie w sprawie przecieku w tzw. "aferze gruntowej". Zatrzymanie było zasadne, oparte na mocnych dowodach. Myślałem, że to już ostateczny koniec spekulacji i nie ma wątpliwości, że z demokracją w Polsce wszystko jest w porządku, a Obywatele naszego Kraju nie wszyscy są uczciwi, nawet jeżeli piastują wysokie stanowiska państwowe. Jeszcze na tej samej konferencji, jeden z dziennikarzy (nazwiska, redakcji nie pamiętam) zadał pytanie : "czy prokuratura badała, o czym rozmawiał Kaczmarek z Prezydentem Kaczyńskim, w czasie spotkania w Pałacu Prezydenckim...?" Treść tego (obrzydliwego, bo sugestywnego) pytania zawarł w swojej wypowiedzi Donald Tusk : "w tej sprawie najistotniejsza jest treść rozmowy Kaczmarka z Prezydentem". W tym momencie przypomniałem sobie Pański program i teorię wg której Kaczyńscy sami się pozamykają. Jeżeli Premier Kaczyński ręcznie steruje prokuraturą, zatrzymał już w ten sposób Kaczmarka, z którym (jak wynika z sugestii) współpracuje Prezydent... to lada dzień Prezydent Kaczyński zostanie też zatrzymany i o coś oskarżony przez Premiera (za pomocą ręcznie sterowanej prokuratury). Może ta teoria jest głupia, bardzo głupia albo śmieszna ale ... to nie ja wymyśliłem, tylko (poważni?) dziennikarze. Gdyby prokuratura była sterowana przez Kaczyńskich, natomiast Kaczmarek z nimi współpracował, to (wydaje się logiczne) że Kaczyńscy nie zatrzymywaliby Kaczmarka i nie ujawnialiby kompromitujących go materiałów... Rozumiejąc sytuację, Prezydent Kaczyński zadeklarował gotowość złożenia zeznań, chociaż mógł odmówić twierdząc, że "mógłby zaśpiewać i zatańczyć" (byli już tacy Prezydenci RP). Co do pozostałych reakcji mediów, też nie są dla mnie zrozumiałe. Podobno prezentacja dowodów winy Kaczmarka to była gra wyborcza itp. Kilka dni wcześniej, te same media przedstawiały pokrzywdzonego, niesłusznie obwinianego Kaczmarka, który bezzasadnie został zatrzymany ze względów politycznych. Larum !! Demokracja upada !! Źle się dzieje !! Kiedy przedstawiono bezsprzeczne dowody na to , że Kaczmarek to kłamca utrudniający postępowanie w "aferze gruntowej", to ... nieistotny (?) szczegół, element kampanii wyborczej PiS-u. Kolejny raz udowadnianie niewinności (z demokracją w porządku) zakończyło się przedstawieniem kolejnych oskarżeń (to gra wyborcza). ***************** Skoro już się zdecydowałem napisać w sprawie manipulacji faktami, jakich dokonują media, chciałbym wrócić do bulwersującego (?) wątku zatrzymania doktora G. (ze szpitala MSWiA), z którego media uczyniły pokrzywdzonego bohatera. W związku z jego zatrzymaniem miało dojść do spadku ilości przeszczepów. Totalna bzdura.... Prawdą jest, że minister Ziobro powiedział na konferencji prasowej, że "ten pan już nikogo nie zabije..". Może powiedział o jedno słowo za dużo. Przyznaję, że czasami ten minister podchodzi zbyt emocjonalnie do niektórych spraw, co ma swoje wady (czasami zalety). Jednak zarzuty w stosunku do doktora G. (słuszne, czy nie - to w tej sprawie nieistotne) nie dotyczyły uśmiercenia DAWCY lecz BIORCY organów. Doktor dokonał przeszczepu w czasie, gdy BIORCY nie powinno dokonywać się przeszczepu, przez co pacjent zmarł. Czy doktor G. zrobił to świadomie (bo nie otrzymał łapówki) , czy też nieświadomie (nie wiedział o chorobie pacjenta, co za tym idzie ryzyku związanym z przeszczepem), to sprawa prokuratury i sądów. Nie wiem jak było, dlatego nie zabieram zdania w sprawie winy (bądź niewinności) doktora G. Faktem jest, że opisana wyżej sytuacja nie mogła wpłynąć na spadek ilości przeszczepów, przyczyna tkwi w innym zdarzeniu. Mniej więcej w tym samym okresie czasu, pewien doktor dokonujący transplantacji powiadomił prasę, że w szpitalu (w którym wcześniej pracował) uśmiercano DAWCÓW, w celu późniejszego wykorzystania ich narządów do transplantacji. To właśnie w tej sytuacji należy się dopatrywać spadku ilości DAWCÓW narządów do przeszczepu. Później okazało się, że autor tych sensacyjnych wiadomości kłamie, chce się zemścić za zwolnienie z pracy. Media jakoś temu tematowi nie poświęciły więcej czasu. Widocznie dlatego, że nie można było z tego zrobić afery politycznej. Jeżeli media będą nagłaśniały informacje, w których DAWCY są uśmiercani w celu pozyskania narządów do przeszczepu, to będzie spadała ilość osób gotowych oddać swoje narządu do przeszczepu. Będą rodziły się wątpliwości, czy DAWCA nie został celowo pozbawiony życia albo czy po jakimś leczeniu nie wróci do normalnego życia. Ta sytuacja nie ma związku z zarzutami wobec doktora G. Tutaj chodzi o pozbawienie życia BIORCY narządów. Gdyby sytuacja miała wpłynąć w jakikolwiek sposób na ilość przeprowadzanych transplantacji, to powinno dojść do SPADKU ILOŚCI BIORCÓW, którzy w obawie o własne życie nie chcą przyjmować narządów. Taki skutek jest raczej nierealny, bo życie BIORCY może być uratowane tylko przez transplantację. Co do samego doktora G..... Nie znam człowieka ale podobno są mocne dowody na to, że przyjmował łapówki. Dlatego byłaby to jedna z ostatnich osób, za której niewinność byłbym gotów poręczyć w jakikolwiek sposób. Gdzie jego bohaterstwo ? Pewnie uratował życie wielu ludzi z racji wykonywanego zawodu. Są też inni lekarze (strażacy, policjanci itd.) którzy mogą szczycić się tym, że uratowali życie innych ludzi a przy tym NIE SĄ SKORUMPOWANI. Jednak media nie poświęcają im tyle czasu, co doktorowi G.... ************ Nie znam dokładnie Pańskich poglądów politycznych (książki : "Polska - głupcze" nie przeczytałem, bo nie czuję się odbiorcą tak adresowanej treści) i nie o poglądy polityczne w tym wszystkim chodzi lecz o pewne zasady. W przeciwieństwie do Pana, w przypadku wyborów parlamentarnych nie wiem, na jaką partię będę głosował. Może nawet nie wezmę udziału. Jeszcze nie wiem (moje poglądy może Pan poznać na http://free.polbox.pl/n/nkpd/ ) ale bez względu na to, czy chodzi o Kaczyńskich, Giertycha, Leppera, czy też Tuska .... to nie można (a raczej nie powinno się) stosować opisanych wyżej metod walki politycznej. Liczą się fakty... a nie manipulacje. Z wyrazami szacunku ; Krzysztof Źrebiec Bielsko-Biała
Technical Details
Message-ID:
<fbf403$b1s$1@atlantis.news.tpi.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.internetia.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.internetia.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail From: "NPD" <nkpd@konto.pl> Newsgroups: pl.listserv.dziennikarz Subject: Co z tą Polską ? Date: Sun, 2 Sep 2007 21:46:22 +0200 Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/ Lines: 214 Message-ID: <fbf403$b1s$1@atlantis.news.tpi.pl> NNTP-Posting-Host: dwi65.neoplus.adsl.tpnet.pl X-Trace: atlantis.news.tpi.pl 1188762435 11324 83.22.68.65 (2 Sep 2007 19:47:15 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Sun, 2 Sep 2007 19:47:15 +0000 (UTC) X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.2180 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.2180 X-RFC2646: Format=Flowed; Original MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit