🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.listserv.chomor-l
Article #148954

kamera wideo

#148954
From: radxcell
Date: Sat, 29 Dec 2007 17:42
110 lines
7579 bytes
Grupo, ktora wie wszystko:

Szukam kamery do użytku w warunkach wszelakich, czyli imieniny babci, "zycie
codzienne", ale tez moze byc duzo sportu na powietrzu. Dlatego mysle, ze
najwazniejsze dla mnie sa (w kolejnosci od najwazniejszego):
1. skuteczna stabilizacja obrazu
2. male rozmiary/masa urzadzenia, idealnie, gdyby kamere dalo sie przymocowac do
kasku, wiem ze niektorzy robili takie patenty
3. zapis obrazu i dzwieku w formacie latwym do dalszej obrobki (lepiej avi niz
mpeg), slyszalem pogloski jakoby kamery z dzwiekiem 5.1 zapisywaly go w dziwnym
formacie, z ktorym nie wiadomo co dalej poczac
4. wygodne, cyfrowe przerzucanie plikow do komputera
5. naturalnie, dobra jakosc obrazu i dzwieku, najlepiej juz 16:9, dzwiek
wystarczy stereo

Kamera powinna miec gniazdko pod srubke statywu, ale to chyba wszystkie maja.
Z uwagi na znak czasow i 2., mysle ze rozsadnym wyjsciem jest kamera z HDD, ale
poprawcie mnie jesli sie myle. Tylko, jaka?
Ogladalem JVC Everio (podobno slaba stabilizacja) i porownywalne Sony. Podobno z
kolei najlepiej stabilizuje Panasonic.

Dzieki za pomoc!

tax:
Przed bitwą pod Grunwaldem spotykają się obie armie. Zadowoleni z tego, że się
wzajemnie odnaleźli urządzają imprezkę. W krzyżackim obozie wszyscy najebani,
klina klinem popychają,sytuacja trwa kilka dni. Pewnego poranka budzi się Wielki
Mistrz Ulryk von Jungingen i odbierając podawaną mu flaszkę, pyta sługi:
- Co to my dzisiaj mamy?
- Dzisiaj ma być bitwa, Wielki Mistrzu...
- O kurwa... - powiedział skacowany Mistrz przecierając twarz.
Gdy już po paru głębszych Mistrz zaczął kontaktować, doszedł do wniosku, że
zamiast wymordowywać się wzajemnie można by wystawić do walki po jednym rycerzu
z obu stron i wygra ta strona, której rycerz zwycięży. Nie będzie musiało tylu
ginąć. Jak pomyślał - tak zrobił. Wysłali więc kolesia z dwoma mieczami (czy
dwóch gości z jednym mieczem?) z poselstwem do Polaków. A tam... balanga na
całego!
- Trzeba znaleźć Jagiełłę!
Po pewnym czasie odnaleźli go w końcu najebanego w stogu siana. Przystał na
wszystko co mu powiedzieli... Teraz trzeba wybrać odważnego do walki. Krzyżacy
nie mieli z tym większego problemu - wybrali oczywiście Zygfryda de Loewe -
najmężniejszego z mężnych. Był to rycerz z drewna nie strugany. 3,80 wzrostu,
2,40 w barach. Teraz trzeba znaleźć dla niego konia. Niestety, jakiego by nie
przyprowadzili,to albo się załamywał albo Zygfryd kolanami o ziemie szorował...
Sytuacja beznadziejna. Na szczęście Wielki Mistrz miał znajomości u Hannibala.
- Masz tu ode mnie tego słoniokonia - na pewno będzie dobry.
Rzeczywiście, teraz to Zygfryd nawet stopami ziemi nie dotykał. Kolejny problem
to miecz: szukają i szukają, ale żaden nie jest dobry. Największy miecz jaki
znaleźli w całych Prusach to Zygfryd w trzech palcach trzymał! To przecież bez
sensu! Poszli więc do kowala, aby wykuł odpowiednie oręże. Kowal wykuł
najpotężniejszy miecz jaki istniał - siedmiometrowy! Zygfryd zważył go w ręku,
jak machnął, to za jednym zamachem ściął 14 dębów!
- No, tym to mogę walczyć!
Pozostała jeszcze zbroja. Jakiej by nie znaleźli to albo za mała, albo jakaś
taka lekka.... Ostatecznie stary znajomy kowal wykuł odpowiednią zbroję dla
Zygfryda. Zajebista płytówka - pasowała jak ulał, zdobiona złotem i nader
wszystko wytrzymała. Zygfryd był gotowy do walki.
Tymczasem w obozie Polaków ten sam problem.
Jagiełło szuka ochotnika, ale nikt się nie zgłasza. Król postanawia wziąć ich
sposobem - polewa dodatkową porcję miodu (wiele razy). Niestety, nawet totalnie
napierdoleni nie chcą walczyć. Jagiełło poszedł do starego druha - Zawiszy
Czarnego. Niestety, ten nie był skory do opuszczania domu.
- Ubrudzę się tylko, jeszcze może mi się coś stać... Daj mi spokój!
Kolejny był Maćko z Bogdańca - ale ten również nie był chętny.
- Tu Jagienka na mnie czeka, a ja się będę gdzieś po jakiś polach bitwy
chędożył? Nie ma mowy!
Następny Jurand - ale ten ma oczy wyjebane. Załamany Król wziął sznur i poszedł
do lasu się powiesić. Idzie i nagle widzi: jakiś kurdupel - metr dwadzieścia -
konus taki, ubrany w marną skórzaną kurteczkę, z zardzewiałą szabelką u pasa,
opiera się o drzewo i napruty jak worek... spawa. U Króla pojawiła się iskierka
nadziei, takie małe światełko w tunelu. Podchodzi i pyta, czy ten się zgodzi na
walkę.
- No pewnie! - odpowiedział najebanym totalnie głosem.
Nie był w stanie powiedzieć nic więcej. Teraz trzeba go wyposażyć. I tu problem.
Jakiego konia by nie znaleźli, to dla małego Polaczka olbrzym. Nie utrzymałby go
nawet. Olali sprawę.Teraz miecz. Niestety, nawet najmniejszego nie był w stanie
unieść. Wyluzowali. Jeszcze zbroja. Ale jakiej by nie przynieśli, to dla naszego
bohatera jak dom wielka - popijawy by mógł w środku urządzać. Dali se siana.
Zostawili mu tylko to co miał - cienką skórę i przerdzewiałą szabelkę. Na koniec
poprosili tylko o jedno:
- Po wszystkim możesz robić co chcesz, ale w dzień bitwy, na Boga, przyjdź
trzeźwy!
Słonce wzeszło, obie armie stoją naprzeciwko siebie. Z szeregu krzyżackiego
wyłania się wspaniały rycerz. Ale gdzie Polak???... Szukają go i szukają. W
końcu znaleźli - oczywiście najebany jak dzwonek. Mimo to tanio skóry nie
sprzedamy. Cucą go i wypychają. Na ugiętych nogach, zataczając się wychodzi na
pole bitwy. Naprzeciw niemu wielki Zygfryd de Loewe w błyszczącej złotem zbroi,
z zajebistym mieczem, na potężnym słoniokoniu. Spina wierzchowca i rusza do
ataku. Pędzi z ogromną prędkością, ziemia drży pod kopytami słoniokonia, drugie
słonce błyszczy na złotej piersi Zygfryda (wielki miecz zasłania to pierwsze).
Jagiełło wytrzeźwiał natychmiast i pojął co zrobił.
"
Ja pierdolę! Przecież on zaraz zmiażdży naszego i wpadnie w nas - rozniesie nas
w puch. Jesteśmy już martwi!"
 - pomyślał zasłaniając twarz.
- W NOGI, kurrrrwa, W NOGI!!! - krzyczy
Król i wszyscy spierrdalają gdzie popadnie. Zygfryd de Loewe na swym słoniokoniu
wpada na kurdupla Polaka - huk, trzask, uniósł się tylko kurz i dym... Wielki
Mistrz podjeżdża na miejsce potyczki, aby pogratulować swojemu zwycięstwa. Kurz
opada, a tu straszny widok: słoniokoń leży z obciętymi nogami, parenaście metrów
dalej Zygfryd (całe piszczele ma pokrwawione), a Polak stoi niewzruszony
opierając się o szablę i mówi:
- Gdyby nie było "W NOGI", to bym cię kurrwa zaajeebał...

pozdr, rdx
-- 
 ___         ___  __       _ _
| _ \__ _ __| \ \/ /__ ___| | | gg#157002
|   / _` / _` |>  </ _/ -_) | | spamboks na o2peel
|_|_\__,_\__,_/_/\_\__\___|_|_| http://tiny.pl/xfrv
Technical Details
Message-ID: <4776870f@news.home.net.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!nf1.ipartners.pl!ipartners.pl!news.home.net.pl!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
From: "radxcell" <sp____ks@o2.pl>
Newsgroups: pl.listserv.chomor-l
Subject: kamera wideo
Date: Sat, 29 Dec 2007 18:42:19 +0100
Lines: 111
MIME-Version: 1.0
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2800.1914
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2800.1914
NNTP-Posting-Host: 195.13.38.230
Message-ID: <4776870f@news.home.net.pl>
X-Trace: news.home.net.pl 1198950159 195.13.38.230 (29 Dec 2007 18:42:39 +0100)
Organization: home.pl news server
X-Authenticated-User: radxcell.writeme
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!nf1.ipartners.pl!ipartners.pl!news.home.net.pl!not-for-mail
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit