🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.listserv.chomor-l
Article #148949

Re: Życzenia Noworoczne

#148949
From: MSZ
Date: Wed, 02 Jan 2008 00:00
259 lines
9569 bytes
jaQbek pisze:
> 
> Użytkownik "QkamCoSieDzieje" <qkam@HWDSpamerom.poczta.onet.pl> napisał w
> wiadomości news:fldb9m$ffe$1@inews.gazeta.pl...
> 
>> Wczoraj dostalem te same zyczenia smsem. A sms napewno nie byl od
>> Ciebie, wiec nie wiem czym sie chwalisz...
> Dokładnie te same? Niemożliwe. Zbliżone - uwierzę. Ale nie że dokładnie
> takie same

Heh, już miałem nabluzgać ale sprawdziłem - fucktycznie krąży podobny ale
jednak nie identyczny SMS:
Ile wpadek mial Kaczynski,ile dziewczat mial Lyzwinski,ile Giertych mial
idei,ile w Tusku jest nadziei,ile Leper mial wyrokow,tyle szczescia w Nowym
Roku!

tax
„Śmierć i diabeł”
              I
Polną drogą diabeł idzie
Widać, że jest wielkiej bidzie,
Mina jego nie wyraźna
Jakby go czekała kaźnia.
Już mu życie całkiem zbrzydło
Bo nań mówią, że straszydło,
I tak idzie łzy wylewa
Jaka ciężka ma kariera?
Nagle patrzy karczma stoi
Może bóle tam ukoi,
Karczmarz bierze mu się kłania
Jam jest sługa dla waść pana,
Diabeł siada wódy prosi
I rozgląda się wśród gości.
Patrzy, patrzy a przy oknie
Siedzi śmierć i piwo żłopie,
Krzyczy na nią chodź, że tutaj
Razem ze mną gardło, spłukaj,
Śmierć dopiła swój kufelek
Zamawiając sześć butelek.
Witaj asan, tyle latek
Nie widziałem cię z za kratek,
Jak to waści w kryminale?
Cha dowcipny tyś kawaler.
Diabeł westchnął spuścił głowę
Ratuj waści już nie mogę,
Pech mnie w życiu prześladuje
A Lucyfer maltretuje.
Nie mów, że mi takich wieści
To aż w głowie się nie mieści,
Za coś siedział mów, że szybko
Alimenty ot i wszystko.
Śmierć za głowę się złapała
A to z waści jest zakała,
Diabeł sięgnął po kielicha
Ale się zrobiła kicha.
W piekle nie chcą dziecioroba
Z tego boli mnie wątroba,
Cóż mam począć mocium panie
Takie w życiu mam skaranie.
Cóż idioto z tobą zrobić
Chyba przyjdzie rybki łowić,
Ale nie martw się kolego
Jeszcze nieraz dopniesz swego.
U mnie wolny etat właśnie
Możesz nosić kosę za mnie,
Jam już stary i cherlawy
To pomożesz nie ma sprawy.
No, więc spółkę zawiązali
I podwójne żniwa brali,
Gdy koszeniem się zmęczyli
W karczmie siedząc razem pili.


„Spotkanie ze śmiercią”
                I
Przyszła biała, cała zimna
Kosa w dłoni jej srebrzysta,
Wchodząc mówi dzień doberek
Dzisiaj czas na twój numerek.
Zrazu mowę mi odjęło
Coś do gardła podskoczyło,
Poczym łzy się kręcą w oczach
To nie śniło się po nocach.
Ona widząc, co się dzieje
Na głos mocno mi się śmieje,
Ja powiedzieć coś próbuję
I tłumaczę- nie skutkuje.
Potem myśl do głowy wpadła
Patrzę na nią, ale harda,
Lecz spróbować nie zawadzi
Trzeba temu coś zaradzić.
Mówię do niej moja droga
Daj minutę zanim skonam,
Pokiwała z aprobatą
Ja podaję rum z herbatą.
Częstuj jejmość się, bo zimno
Ona patrzy z miną dziwną,
Lecz wypija rumik cały
Aż jej wyszły z orbit gały.
Poczym mlaśnie mi jęzorem
Nalej waści, bo ja gore,
Dobra nasza myślę sobie
Nie ma mowy już o grobie,
Więc jej w mordę prosto leję
A ta doi i się śmieje.
Już mi drugą flaszkę pije
Moczymorda- niech ja zgniję,
Tak dwa litry opróżniła
Owszem do mnie też przepiła.
I siedziała tydzień cały
Gardła nasze dobrze grzały,
Poczym w końcu wytrzeźwiała
I mej duszy już nie chciała.



„W oczekiwaniu na śmierć”
               I
Zawsze gotów bądź mój drogi
Nie wiesz, kiedy śmierć przychodzi,
Więc się ogol umyj mordę
Wnet przyjedzie pogotowie.
W Łodzi chłopcy przeszkoleni
Wiedzą dobrze jak się cenić,
Łatwo skórę twą wyprawią
Swą obsługą bardzo sprawną.
Już pomogli nie jednemu
Dzisiaj siedzą- acz w więzieniu,
Lecz zostało kilku jeszcze
Jadą już po ciebie wreszcie.
Więc się pomódl o swą duszę
By nie poszła na katusze,
I pożegnaj się z rodziną
Bo w karetce wszyscy giną.
Jadą chłopcy bardzo szybko
Chociaż szpital na przeciwko,
Sygnał głośno trąbi, ryczy
Sanitariusz kasę liczy.
Dzisiaj chłopie miałeś szczęście
Sanitariusz nie chce więcej,
Dość już dzisiaj wziął zarobił
I nie będzie się brał głowił.
Więc do izby przyjęć dali
No i czekać ci kazali,
Potem doktor wziął cię zbadał
I do domu wracać kazał.
Tak, więc w kraju w naszym drogim
Być gotowy nie zaszkodzi,
Weź, że napisz już testament
No, bo nie wiesz, kiedy amen.


„Śmierć i doktor”
              I
Raz kostucha będąc chora
Poszła sobie do doktora,
Ratuj waści ledwo żywa
A przede mną wielkie żniwa.
Doktor w głowę się podrapał
To ci jest dopiero kawał,
Ale bierze siostrę woła
A ta przyszła cała goła.
Śmierć z wrażenia robi oczy
Aż ciśnienie jej podskoczy,
Po czym jakby nieco zbladła
I na ziemię trupem padła.
Doktor krzyczy sole proszę!
No i przygotować nosze,
Pędzą z śmiercią na sygnale
Coś uczynił konowale.
A ta leży cała sztywna
Morda u niej jakaś dziwna,
Nagle bierze i się budzi
I siostruni daje buzi.
Do poradni, więc wracają
I doktora znów wołają,
Doktor przyszedł puls jej bada
Co żeś waści taka blada?
Bom anioła ci ujrzałam
I się chyba zakochałam,
Już nie żniwa są jej w głowie
Ale stado nagich kobiet.



„Perypetie kowala ”
             I
Śmierć wnerwiona jakaś była
Równo kosą wszystkich cięła,
Aż trafiła na kowala
Znany z tego, że kawalarz.
Bo przechera był ci przedni
Cnotę zabrał już nie jednej,
Ale żenić jakoś nie chciał
No, bo mówił szczęścia nie mam.
Tak płynęły jemu latka
Co dzień do drzwi puka swatka?
Wtem, gdy śmierć mu zapukała
On w swą mordę lał gorzała.
Proszę krzyczy drzwi otwarte!
Chociaż wódy pełno w gardle,
Lecz gdy ujrzał śmierć na oczy
Jak ci weźmie i podskoczy?
Co jest grane mocium panie?
Czas na Ciebie ty gałganie.
Więc kowala krew zalała
Ale ci ta śmierć jest śmiała,
Jak to jeszcze przecie młody?
I na śmierć żem nie gotowy.
Na to ona odpowiada
W życiu byłeś kawał drania,
Ci na górze się wpieprzyli
I twój adres na mierzyli,
No cóż trudno taka wola
Tnij, więc głowę mą kowala.
Chociaż czekaj pokaż kosę
Pozwól, że ci ją na ostrzę,
Śmierć ci nic nie przeczuwała
Że ją kowal robi w wała.
Ten kielicha wziął jej nalał
I z swojego domu nawiał,
Tak bez kosy, więc została
I czym ścinać już nie miała.



„Elegia o żółwiu”
            I
Pije żółwik we dnie w nocy
No i w trunkach mordę moczy,
Bo zmartwienie ma nie małe
Więc w gorzale topi żale.
Nie rozumie tego świata
Że tak każdy szybko lata,
No i żonka go puściła
Bo na niego się wnerwiła.
Raz do sklepu go posłała
Ze pół roku nań czekała,
A jak poszedł po wypłatę
To minęło parę latek.
Kiedy przyszedł jej nie było?
W głowie się to nie mieściło,
No, więc pić zaczął nieboga
Bo go żałość wzięła sroga.
I tak pije wprost na amen
Na pieprzony jak sakrament,
Gdy otworzy tylko gały
Na dzień dobry liter mały.
Aż tu przyszła nam nowina
Umarł żółwik z wycięczenia,
Więc do piachu go włożyli
Świeć mu Panie- się modlili.


-- 
M.S.Z.           # Shub-Interneth, The Black Router of the Nets With
Mechanical       # A Thousand Bots, we pray to Thee, deep be your sleep
Synthetic Zombie # in the data vaults of terror, let our packets pass
& FSM Believer   # and not consume them until Stars Are Right.
Technical Details
Message-ID: <flek9i$l03$1@atlantis.news.tpi.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
References: <flcsrm$51$1@nemesis.news.tpi.pl> <fldb9m$ffe$1@inews.gazeta.pl> <fleei1$2ep$1@inews.gazeta.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
From: MSZ <maniak713@gmail.com>
Newsgroups: pl.listserv.chomor-l
Subject: Re: Życzenia Noworoczne
Date: Wed, 02 Jan 2008 01:00:42 +0100
Organization: I drive a Rolls-Royce 'cos it's good for my voice
Lines: 259
Message-ID: <flek9i$l03$1@atlantis.news.tpi.pl>
References: <flcsrm$51$1@nemesis.news.tpi.pl> <fldb9m$ffe$1@inews.gazeta.pl> <fleei1$2ep$1@inews.gazeta.pl>
NNTP-Posting-Host: cor210.neoplus.adsl.tpnet.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: atlantis.news.tpi.pl 1199232115 21507 83.31.197.210 (2 Jan 2008 00:01:55 GMT)
X-Complaints-To: usenet@tpi.pl
NNTP-Posting-Date: Wed, 2 Jan 2008 00:01:55 +0000 (UTC)
User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl-PL; rv:1.8.1.9) Gecko/20071031 Thunderbird/2.0.0.9 Mnenhy/0.7.5.0
In-Reply-To: <fleei1$2ep$1@inews.gazeta.pl>
Face: iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAAADAAAAAwBAMAAAClLOS0AAAABGdBTUEAALGPC/xhBQAAADBQ TFRFAAAAgAAAAIAAgIAAAACAgACAAICAgICAwMDA/wAAAP8A//8AAAD//wD/AP//////ex+xxAAA AjdJREFUOMttVD136jAMTZYGT9hLqKb+NbK8wkSykDIFJrJhv6Ec/Uu6kGx+V3LKR/t0OMTWtb6u ZGfZTVpInf2Uot0SM7v2p77iJP7ZpmigCy6DUbZ4BKAPZdvHo8Nie9e/4/Qqiow18efd245DEZOM OfP7LQIClKcJMXBW3yLA9SLpjwab7/i7kOHYXPR7HLE0mRRUDkRs4WwwTLyqOQEVbyLhWCGRgwnd QMnXOpyi8dDNUI7NZReSJ8RdhyOxx683f2NsNEjDbzHuwklZ6a5y7KBBKHQCbEZUkEH3GuMXl+LJ I82G5wMY9B0WSI6tlF0CuOAMe8PWiP1IZwFgizOOwmzPgYJwYwDkvhMAfuxJ/pWaNQrJ9ciVWHwc iJXmxgNgsQDZqsnZzvA5SCECSA2JRFbLCycAvgO9qo/AkuUVQAWgYpelqBTUqZSOGAOFj4HO0ljy R7DZKSe8QESkLtmB8Dhg2wB40Vb0fR5Wfb9HpLE2nCErmQTrnCPO8c+2liVPwINIcPkIuzKxRrdu Apk/tR+5K2pn2duM4NRmy5x1eJRFTeiiTAsx0sEqTRQGJX5NS6OXoZAqhOqwaZRQEHJOU5K2Dc/W 36tyGjhprnRXqxdKpxFVptFdr3MBg7BMQ00aZSDP52RQTNNeM0vbTNBsm/v9yCoXVtq9NzW4X8/i D7kPdIfnY4umPdzoFxmSij1mhvzDrdX7bB0aDwqf3wZ9AZTZp/svzhoYOFpsl7+emfb/r88v+Qc/ iNk7UgzhBQAAAABJRU5ErkJggg==
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit