Article View: pl.internet.polip
Article #95035Po debacie o jakości - UKE - wolne wnioski
From: Andrzej Banach
Date: Tue, 17 May 2011 23:07
Date: Tue, 17 May 2011 23:07
119 lines
8434 bytes
8434 bytes
Jako, ze nikt nie kwapi się by opisać co się działo to może ja w kilku...dziesięciu zdaniach zacznę. 1. Czy komuś się to już udało? Wystąpienie p. Jolanty z UKE - rozwiane wszelkie wątpliwości na temat tego, czy gdzieś na świecie "jakość dostępu do Internetu" jest regulowana. Praktycznie w żadnym kraju "jakość" nie jest regulowana. Regulatorzy z niektórych krajów promują speedtesty ookla i googlowy na swoich stronach, ale tylko w kwestiach informacyjnych. Żaden regulator nie wprowadził zapisów o konsekwencjach niezachowania wskaźników jakości. Tak więc znów niestety chcemy być pionierami. Osobiście, uważam że walka z windującymi prędkościami "marketingowymi" jest potrzebna bo niedługo będziemy oferować klientowi łącza po 1Gbps, ale nie w sposób, który planuje UKE. Trzeba znaleźć inny sposób. Ps. wg Pana z NETII oferowana usługa "jaki masz drut taki masz internet" dotyczy wszystkich dostępów (w tym sieci spółki Internetii). I tu np wg źródeł własnych widać mega przegięcie - oferuje się klientowi 100Mbps dostępu do sieci Internet FD, podczas gdy w szczycie max. osiągalna prędkość to 2Mbps, gdyż wyjście do sieci szkieletowej Netii to często max 1Ge, a czasami jest to iface 100Mbps. Tak więc operator świadomie wprowadza klienta w błąd (podobnie jak z 7.2 czy 21Mbps na gsm, nie wspominając o dostępie adsl, gdzie modem synchronizuje się na niższe prędkości niż sprzedano klientowi) i z tym trzeba niestety walczyć. 2. Jak środowisko zapatruje się na techniki proponowanych pomiarów. Praktycznie wszyscy jak jeden mąż, uważają że nierealne jest z punktu widzenia techniczno-finansowego montowanie jakichkolwiek "testerów hardwarowych". A znowu "softwarowe" nie są miarodajne. O problemach jakie przy takich pomiarach napotkać będzie można, było wałkowane chyba w każdej prezentacji więc nie rozpisuję się - kto nie był może przesłuchać na nagraniach, które pewnie pojawią się na stronie UKE. O pomyśle umieszczania "testera" w każdym urządzeniu klienckim nie wypowiadam się w ogóle, bo naprawdę trzeba mieć fantazję by coś takiego wymyślić, a jeszcze zaprezentować? Ja rozumiem też, że firmy chcą sprzedać jakiś sprzęt bo mają z tego zysk, ale zawiązanie świeżej firmy zajmującej się produkcją testerów jakości świadczonych usług, jeszcze przed konsultacjami z UKE wydaje mi się już mega przegięciem. 3. Wolne wnioski. Szkoda ze p. Prezes nie została dłużej niż te 2 prezentacje bo przyznaje, że może dyskusja naprawdę byłaby merytoryczna. A tak mieliśmy kilka prezentacji pokazujących bezmyślność rozwiązań, gdzieś tam w środku może z pół godziny ciekawszej dyskusji, dlaczego rozwiązania są bez sensu, a na sam koniec podsumowanie ze strony UKE, że wskaźniki jakości i tak zostaną wprowadzone mimo tych głosów. Po co więc debata skoro karty zostały rozdane? A przypominam, że to nie tylko przedstawiciele ISP uważają testowanie za nierealne - podkreślili to też zaproszeni niezależni eksperci. Ale jak niestety widać UKE wie lepiej. Teraz tak jeszcze lekko prywatnie do KIKE. Wszystkie organizacje stoją murem, że takie regulacje nie są nikomu potrzebne, nierealne do wykonania itp. KIKE jako izba zrzeszająca mniejszych ISP co mnie niesamowicie zdziwiło jest jednak innego zdania. O ile rozumiem kwestie podejścia do kłamliwych reklam i windowaniu prędkości "papierowych", którego nie można zatrzymać, to nie rozumiem ich takiego nacisku by wprowadzać hardwarowe mierniki jakości i to na koszt operatora? Przecież to właśnie tych operatorów których reprezentuje KIKE w największym stopniu dotknie ingerencja UKE. To właśnie Ci operatorzy, wiedząc że ich sieci są ok, będą musieli również ponieść koszt wprowadzenia testerów tylko po to by udowodnić rzeczy oczywiste. Niech martwią się Ci, którzy wiedzą, że naginają prawdę oferując prędkości nierealne, a nie ISP, którzy mając możliwość świadczenia np 100Mbps do klienta, oferują pakiety po 2, 5 czy 10Mbps tylko dlatego, że chcą utrzymać gwarancje takich prędkości. 4. Propozycja rozwiązania problemu. Najrozsądniejszy technicznie "miernik" pokazała ta "nowo nawiązana firma" - przepraszam że nie zapisałem nazwy. Trzymajmy się więc takiego rozwiązania bo jest najbliżej ideału. UKE ma zaplecze techniczne do wykonywania pomiarów. Jeszcze 5 lat temu jeździli raz na pół roku do każdej stacji czołowej i wykonywali całodniowe pomiary sieci. Obecnie, choć już nie mierzą tak mocno, to też widuje się furkę mierzącą tu i tam - nie wspomnę, że taka ekipa przyjeżdża na każde zawołanie klienta (jak ostatnio np zły odbiór radia i po 2 dniach jest ekipa i robią pomiary, choć ewidentnie był problem po stronie klienta - taki bezsensowy wyjazd). Tak więc mając taki potencjał, proponuje zakupić testery na wyposażenie każdej z delegatur UKE i po zgłoszeniu klienta o zaniżonej jakości usługi (gdy operator w reklamacji uznaje że jest wszystko ok, a klient upiera się, że operator nie ma racji) można przyjechać na pomiar i wykonać go. Jeżeli operator naprawdę oszukuje klienta - wyciągnąć odpowiednie konsekwencje od operatora w postaci np możliwości rozwiązania umowy czy zmniejszenia pakietu, ale nie kar itp bo to tylko zachęci klientów do prób wyłudzeń. Jak klient nie ma racji to trudno - UKE na darmo się przejechało, ale zapisuje sobie takiego klienta na przyszłość (jak już pisałem takie wyjazdy się obecnie odbywają przy okazji zgłoszeń zakłóceń radia, tv, cb). Dzięki powyższemu rozwiązaniu wszyscy (poza oszukującymi) będą zadowoleni - operatorzy, że nie ponoszą ogromnych kosztów dodatkowych, UKE że może w każdej chwili wykonać pomiar podobny do np pomiaru zakłóceń, oraz klient, że będzie miał gdzie się wyżalić. Pozostaje tu jeszcze kwestia działania testerów na sieciach gsm, ale rozwiązanie dla mnie jest proste - każdy klient ma przecież obowiązek rejestracji swojej kary sim (podaje dane teleadresowe nawet przy prepaid) - operator więc zapewnia takie i takie parametry działania w jego lokalizacji. Teraz w tym głowa operatora by w ofercie dać "realną prędkość" jaką operator może zapewnić, a nie maksymalną, gdy nikt nie korzysta z sieci. Nie oszukujmy się, ale jeżeli operatorzy gsm dostaną jakąś taryfę ulgową, to tylko patrzyć jak np operatorzy sieci WIFI zamiast jeździć, montować i testować połączenie u klienta, zaczną sprzedawać im pakiety startowe w postaci anteny, kabla i routera i "montuj Pan sobie gdzie chcesz". Jak nie masz parametrów to zamontuj bliżej nadajnika - my umywamy rączki. Tak obecnie zachowują się właśnie operatorzy gsm. 5.Sumując - problem jest nie w jakości świadczonych usług, a w marketingu nieuczciwych firm. Przyznaje, że ten wyścig trzeba przerwać bo "ostatni uczciwi" są o krok od wywalenia sheaperów z sieci i oferowania usług na zasadzie "jaki masz drut...". Wtedy niestety oblicze ofert całkowicie się zmieni. Pojawią się oferty 100Mbps czy nawet 1Gbps do klienta i wtedy zacznie się prawdziwy problem - nie wiem czy właśnie przez ofertę netii czy gsm'ów nie jest już za późno na powrót do normalności. pozdrawiam -- Andrzej Banach | NET-KOMP | www.net-komp.net.pl Miejska Sieć Komputerowa KOLMAN | Internet Kolno
Technical Details
Message-ID:
<iquv48$5os$1@inews.gazeta.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail From: Andrzej Banach <andzio_xl@gazeta.pl> Newsgroups: pl.internet.polip Subject: Po debacie o jakości - UKE - wolne wnioski Date: Wed, 18 May 2011 01:07:54 +0200 Organization: "Portal Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl" Lines: 119 Message-ID: <iquv48$5os$1@inews.gazeta.pl> NNTP-Posting-Host: 80.50.155.37 Mime-Version: 1.0 X-Trace: inews.gazeta.pl 1305673672 5916 80.50.155.37 (17 May 2011 23:07:52 GMT) X-Complaints-To: usenet@agora.pl NNTP-Posting-Date: Tue, 17 May 2011 23:07:52 +0000 (UTC) X-User: andzio_xl User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.17) Gecko/20110414 Thunderbird/3.1.10 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit