🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

11 total messages Started by robert slawinski Fri, 10 Sep 1999 06:04
horrory - suplement
#411
Author: robert slawinski
Date: Fri, 10 Sep 1999 06:04
26 lines
2044 bytes
tylko po krotce, a dlaczego o tym zaraz.

amarot, rufus i majkel, rozmawiamy sobie spokojnie o gore,
splatterach, cannibalach filmach opartych na prawdziwych wydarzeniach,
ale zapewniam was ze to co ogladaliscie do tej pory to male, malenkie
miki w porownaniu z tym co przed chwila obejrzalem. 
film nazywa sie "begoten" w rezyserii edward'a e. merge'a. czarnobiala
troche filozoficzna i mocno symboliczna opowiesc. film jest piekny
(jesli mozna uzyc tego slowa) pod wzgledem zawartosci obrazu.
nakrecony kamera 16mm na bardzo czulym filmie i przy duzym
przeswietleniu, lub moze ten efect uzyskano pozniej. 
w nieprawdopodobnie skuteczny sposob dziala na wyobraznie i
podswiadomosc widza. nie widzialem jeszcze czegos takiego w kinie, a
mam za soba "faces of death",, "najswietniejsze" kanibale i nawet co
uwazam za najwstretniejsza rzecz na swiecie experymenty na malpach w
jakim filadelfijskim uniwersytecie. zapewniam was to wszystko jest
nic. a mimo to film ten jest naprawde piekny i way, way fuckin' sick.
nawet obecnie ogladany przeze mnie "aftermath" (juz was chcialem
odeslac do imdb, ale tam pomimo wysokich notowan nie ma zadnych info)
czyli 100% gore oparty na prawdziwym sprzecie, nie robi juz na mnie
takiego wrazenia.

jezu tylko czy ja teraz usne, a jesli tak, to co dalej? 
<rs>

ps. dopisze sie do watku o horrorze, jak tylko troche ochlone. ok?
Re: horrory - suplement
#412
Author: robert slawinski
Date: Fri, 10 Sep 1999 06:28
17 lines
1469 bytes
k***** mac!!!  
zmieniam natychmiast zdanie
"aftermath" jest najbardziej zwyrodnialym filmem jaki widzialem, ale w
zaden sposob nie jest piekny. jest po prostu chory. chory i tyle.

a co my tu mamy jeszcze przed nami? "banned from asia" 70min scen z
egekucji. hehe. niezla nocka.

jezu swiety, ze to w ogole sie ukazalo. jeszcze tylko 4 minuty do
konca. <rs>

ps. koniec. jesli chcecie prawdziwy gore, to "aftermath" jest granica.
po prostu nie mozna nakrecic jzu nic wiecej, co bedzie jeszcze zgodne
z prawem, choc mam duze obiekcje ze to co widzialem bylo z nim zgodne.
ok. mam dosyc horrorow na jakies ... kilkanascie godzin. opowiem wam
jutro cos o "stigmata" jak dostane bilety i jesli mnei nikt nie
ubiegnie. <rs>
Re: horrory - suplement
#413
Author: robert slawinski
Date: Fri, 10 Sep 1999 06:40
12 lines
1106 bytes
juz mi zwrocono uwage, ze sie walnalem w danych. ale wierzcie mi ze
omal rece mi drzaly jak to pisalem.
rezyser i producent : edward elias merhige
tytul: "begotten"

ten film naprawde warto zobaczyc. reszte? hmm ... nie do konca.
<rs>

o! i tu moja luba mnie spytala:
"ty franek? dlaczego my w ogole ogladamy takie filmy?"

i tym pogodnym ...
Re: horrory - suplement
#414
Author: Rufus T. Firefly
Date: Fri, 10 Sep 1999 06:54
13 lines
1216 bytes
robert slawinski wrote:

> nawet obecnie ogladany przeze mnie "aftermath" (juz was chcialem
> odeslac do imdb, ale tam pomimo wysokich notowan nie ma zadnych info)
> czyli 100% gore oparty na prawdziwym sprzecie, nie robi juz na mnie
> takiego wrazenia.

Co jest, nie ufasz kolegom? Myslisz, ze nie slyszelismy o "Aftermath"?
Jakis czas temu rozpisywali sie o tym wszyscy stuknieci na punkcie gore,
piszac ze to nowe "Guinea Pig". Teraz pytanie - czy wiesz o serialu
"Guinea Pig"?  :)

R.
Re: horrory - suplement
#416
Author: Amarot
Date: Fri, 10 Sep 1999 10:38
18 lines
1481 bytes
[snip]

> amarot, rufus i majkel, rozmawiamy sobie spokojnie o gore,
> splatterach, cannibalach filmach opartych na prawdziwych wydarzeniach,
> ale zapewniam was ze to co ogladaliscie do tej pory to male, malenkie
> miki w porownaniu z tym co przed chwila obejrzalem. 
> film nazywa sie "begoten" w rezyserii edward'a e. merge'a.

Dodam tylko, ze 'guinea pig' oznacza ofiare poddawana eksperymentom. 
W Polsce wydano na kasetach mondo Laboratory of the Devil zawierajace
(jak doczytalem) inscenizowane scenki pokazujace japonskie
eksperymenty na Chinczykach. 

> ps. dopisze sie do watku o horrorze, jak tylko troche ochlone. ok?

OK. Czekam na dokladniejsze info o braciszkach Lumiere :) 

amarot
Re: horrory - suplement
#415
Author: Robert Slawinski
Date: Fri, 10 Sep 1999 16:00
18 lines
1543 bytes
Rufus T. Firefly <chacina@stgambit.gda.pl> wrote:
: robert slawinski wrote:

:> nawet obecnie ogladany przeze mnie "aftermath" (juz was chcialem
:> odeslac do imdb, ale tam pomimo wysokich notowan nie ma zadnych info)
:> czyli 100% gore oparty na prawdziwym sprzecie, nie robi juz na mnie
:> takiego wrazenia.

: Co jest, nie ufasz kolegom? Myslisz, ze nie slyszelismy o "Aftermath"?

zapewniam cie, co innego slyszec a co innego widziec. 

: Jakis czas temu rozpisywali sie o tym wszyscy stuknieci na punkcie gore,
: piszac ze to nowe "Guinea Pig". Teraz pytanie - czy wiesz o serialu
: "Guinea Pig"?  :)

nie wiem. na razie mam takich filmow dosyc. dzis "stigmata", a potem
prawdopodobnie kreskowki "fritz the cat" i "vampire hunter". <rs>
Re: horrory - suplement
#417
Author: Robert Slawinski
Date: Fri, 10 Sep 1999 16:11
24 lines
1981 bytes
Amarot <man_x@csfm.com.pl> wrote:

: Dodam tylko, ze 'guinea pig' oznacza ofiare poddawana eksperymentom. 
: W Polsce wydano na kasetach mondo Laboratory of the Devil zawierajace
: (jak doczytalem) inscenizowane scenki pokazujace japonskie
: eksperymenty na Chinczykach. 

:> ps. dopisze sie do watku o horrorze, jak tylko troche ochlone. ok?

: OK. Czekam na dokladniejsze info o braciszkach Lumiere :) 

jak juz jestes taki niecierpliwy. jest taka kaseta, nazywa "kingdom of the
shadows". poswiecona jest poczatkom horroru, mondo itp. realizatorow teraz
nie pomne, a nie mam tej kasety pod reka.

wspomniales cos o zdjeciach w prasie amerykanskiej. chyba nie polegalbym
tak na tym co sie dzialo w prasie akurat amerykanskiej w tamtym czasie.
trzeba pamietac, ze japonska kultura, a znia wszystkie te dziwaczne
rzeczy, zaczely przychodzic do europy wlasnie (a nie do usa) z poczatkiem
impresjonizmu, czyli jakos tak 1880-1890. jesli szukales materailow z
autentycznych wydarzen w  prasie to raczej powinienes sie skierowac do
prasy europejskiej, szczegolnie francuzkiej lub angielskiej.
poza tym wczesniej niz opisywany przez ciebie okres, byla wojna
japonsko-chinska, a z nia wiadomo co. <rs>
Re: horrory - suplement
#418
Author: Amarot
Date: Fri, 10 Sep 1999 17:19
14 lines
1573 bytes
> wspomniales cos o zdjeciach w prasie amerykanskiej. chyba nie polegalbym
> tak na tym co sie dzialo w prasie akurat amerykanskiej w tamtym czasie.
> trzeba pamietac, ze japonska kultura, a znia wszystkie te dziwaczne
> rzeczy, zaczely przychodzic do europy wlasnie (a nie do usa) z poczatkiem
> impresjonizmu, czyli jakos tak 1880-1890. jesli szukales materailow z
> autentycznych wydarzen w  prasie to raczej powinienes sie skierowac 
> do prasy europejskiej, szczegolnie francuzkiej lub angielskiej.
> poza tym wczesniej niz opisywany przez ciebie okres, byla wojna
> japonsko-chinska, a z nia wiadomo co. 

Dlaczego w angielskiej i francuskiej? O prasie japonskiej nie wiem
nic, wiec sie nie wypowiadam.

amarot
Re: horrory - suplement
#420
Author: Michal Olszewski
Date: Fri, 10 Sep 1999 22:06
18 lines
1456 bytes
Amarot wrote:

> W Polsce wydano na kasetach mondo Laboratory of the Devil zawierajace
> (jak doczytalem) inscenizowane scenki pokazujace japonskie
> eksperymenty na Chinczykach.

Tak. 'Laboratorium diabla'. Dostalem od znajomego dobra rade, zeby polke
z ta kaseta omijac szerokim lukiem. To tak na zasadzie ciekawostki. :-D

Aha, zapomnialbym. Prosze mnie zaprowadzic do kierownika. Czemu
GoreWeekend (c) nie zapowiedzial trzeciej czesci przygod Johna McCaine'a
(z goscinnymi popisami Ironsa)?

-- 
          Michal Olszewski <> mailto:michal_o@bigfoot.com
'If your spirits running. Why don't we make it rain like we used to.'
                      INXS, "Elegantly Wasted"
              _=-  -\|  EnD 0f tRansm|ss!0n  |/-  -=_
Re: horrory - suplement
#419
Author: robert slawinski
Date: Sat, 11 Sep 1999 06:18
8 lines
1274 bytes
On 10 Sep 1999 17:19:05 GMT, "Amarot" <man_x@csfm.com.pl> wrote:

>Dlaczego w angielskiej i francuskiej? O prasie japonskiej nie wiem
>nic, wiec sie nie wypowiadam.

bo wtedy byl "kult" sztuki japonskiej w sztuce europejskiej, a
szczegolnie we francji, wiec do prasy na pewno sie tez cos dostawalo.
amerykanie wtedy dopiero z jaskin wychodzili. <rs>
Re: horrory - suplement
#421
Author: Amarot
Date: Sat, 11 Sep 1999 06:32
21 lines
1782 bytes
> > W Polsce wydano na kasetach mondo Laboratory of the Devil 
> > zawierajace (jak doczytalem) inscenizowane scenki pokazujace 
> > japonskie eksperymenty na Chinczykach.
> Tak. 'Laboratorium diabla'. Dostalem od znajomego dobra rade, 
> zeby polke z ta kaseta omijac szerokim lukiem. To tak na 
> zasadzie ciekawostki. :-D

Ja az tak daleko zakrojonych manewrow obronnych nie przeprowadzalem.
Dotarlem do kasety, wzialem ja do rak i co wiecej, rzucilem nawet okiem 
na opis po drugiej stronie pudelka :)
 
> Aha, zapomnialbym. Prosze mnie zaprowadzic do kierownika. 
> Czemu GoreWeekend (c) nie zapowiedzial trzeciej czesci 
> przygod Johna McCaine'a (z goscinnymi popisami Ironsa)?

Kierownik jest chwilowo nieuchwytny. Z tego co mi zdazyl przekazac,
GoreWeekend (c) nie zapowiedzial tego filmu, bo oczywistych hitow 
nie wymienia, skupiajac sie na poszukiwaniu (przynajmniej jego 
zdaniem) tych mniej oczywistych.

amarot
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads