Thread View: pl.hum.x-muza
7 messages
7 total messages
Started by Marcin Olender
Fri, 25 Dec 2009 18:04
Avatar (spoilers not included)
Author: Marcin Olender
Date: Fri, 25 Dec 2009 18:04
Date: Fri, 25 Dec 2009 18:04
16 lines
1234 bytes
1234 bytes
Zresztą jakie tu mogą być spoilery? Dzizas - to jest nie do opisania. Jedyne co przychodzi mi do głowy od wyjścia z kina, to: "Ja chcę tam wrócić!". To nie jest już kino - to coś innego. Połączenie kina z rollercoasterem i jednoczesną inhalacją crackiem. Kompletne suspension od disbelief jakiego nie przeżyłem ....... nigdy? Ludzie! JA TAM BYŁEM! Jej... Muszę pozbierać mózg z podłogi... -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Avatar (spoilers not included)
Author: Michał Gancarski
Date: Fri, 25 Dec 2009 21:00
Date: Fri, 25 Dec 2009 21:00
24 lines
2129 bytes
2129 bytes
On 25 Gru, 19:04, "Marcin Olender" <depila...@WYTNIJ.gazeta.pl> wrote: > Zresztą jakie tu mogą być spoilery? Dzizas - to jest nie do opisania. Jedyne co > przychodzi mi do głowy od wyjścia z kina, to: "Ja chcę tam wrócić!". > > To nie jest już kino - to coś innego. Połączenie kina z rollercoasterem i > jednoczesną inhalacją crackiem. I są nawet etapy platformówkowe! > Kompletne suspension od disbelief jakiego nie przeżyłem ....... nigdy? > > Ludzie! JA TAM BYŁEM! > > Jej... Muszę pozbierać mózg z podłogi... Jest rzeczywiście nieźle. Spodziewałem się, że się znudzę i skupię na zdjęciach ale przyłapałem się na zaangażowaniu w historię, a przecież znam ją na wylot, tyle razy była eksploatowana. -- MG
Re: Avatar (spoilers not included)
Author: Marcin Olender
Date: Sat, 26 Dec 2009 09:21
Date: Sat, 26 Dec 2009 09:21
12 lines
1384 bytes
1384 bytes
Michał Gancarski <michal@gancarski.com> napisał(a): > znam j=B1 na wylot, tyle razy by=B3a eksploatowana. > Wiesz, na to mam jedno słowo: JUNG. Po prostu WSZYSTKO już było w takiej czy innej postaci. A że ten film nie sili się szczególnie na oryginalność? Akurat w tym przypadku mam to głęboko gdzieś. Wciągnęło mnie to tak, że jeszcze dzisiaj chce mi się płakać, że musiałem opuścić ten świat. Coś absolutnie niesamowitego... -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Avatar (spoilers not included)
Author: Michal Olszewski
Date: Sun, 03 Jan 2010 20:09
Date: Sun, 03 Jan 2010 20:09
42 lines
3029 bytes
3029 bytes
Marcin Olender wrote: > Michał Gancarski <michal@gancarski.com> napisał(a): > >> znam j=B1 na wylot, tyle razy by=B3a eksploatowana. >> > Wiesz, na to mam jedno słowo: JUNG. Po prostu WSZYSTKO już było w takiej czy > innej postaci. A że ten film nie sili się szczególnie na oryginalność? Akurat w > tym przypadku mam to głęboko gdzieś. Wciągnęło mnie to tak, że jeszcze dzisiaj > chce mi się płakać, że musiałem opuścić ten świat. Coś absolutnie > niesamowitego... Podobno gierka daje radę, jest na wszystkie konsole od początku grudnia. Na Wii obsługuje balance board i motion plus. Nie musisz opuszczać tego świata. :) Co do filmu, widziałem wersję 3d. Robi wrażenie. Cameron ma zboczenie na punkcie efekciarstwa. Projekty pojazdów, broni, baz wojskowych są piękne. Powinien być stworzony jakiś oskar na taką kategorię. Cameron ma też zboczenie na punkcie melodramacenia. Druga połowa filmu momentami nudziarska. Jakieś modły niebieskich małp, itd. Tylko czekałem na następną rozpierduchę. Szczególnie, że w 3d masz perwersyjną przyjemnosć z niszczenia obcego świata. Raz uchyliłem się przed lecącym granatem. Chyba po raz pierwszy w filmie Camerona jest taki fajny bedgaj, jak zaorany generał. Moja ulubiona postać filmu. Kapitalny koleś. Te teksty, cytuję z pamięci: Jestem tu szefem ochrony, mam zadbać o to żebyście nie zginęli. Nie uda mi się to. Brilliant. Jednak kwadrans po wyjściu z kina, po ochłonięciu od efekciarskich efektów, przyszła smutna refleksja, że ktoś mi wcisnął baję PG-13. Niewiele bardziej dorosłą od animowanego Avatara z dziecięcego kanału Nick. To już nie ten Cameron od Aliens, T2, Abyss. To nie ten Cameron od melodramatu wszechczasów. Ani nawet nie ten od jedynej smiesznej komedii Schwarzeneggera. To Cameron przemutowany na podobieństwo Lucasa, kręcący swoją wersję Ewoków, liczący na dzieciaki w kinie i wpływy ze sprzedaży figurek-maskotek. -- If this is what's cool now I think I'm done. I no longer have any connection with this world.
Re: Avatar (spoilers not included)
Author: s
Date: Sun, 03 Jan 2010 21:55
Date: Sun, 03 Jan 2010 21:55
31 lines
2372 bytes
2372 bytes
Michal Olszewski wrote: [...] > Jednak kwadrans po wyjściu z kina, po ochłonięciu od efekciarskich > efektów, przyszła smutna refleksja, że ktoś mi wcisnął baję PG-13. No akurat ja odnisłem wręcz przeciwne wrażenie, że w końcu ktoś zrobił porządną, emocjonalna baśn SF dodatkowo z ciekawym przekazem o ważkiej ekologicznej symbiozie. W przeciwieństwie do infantylnej, naciąganej bajki o Ewokach. Na Discovery / NG można zobaczyć, że naukowcy wyobrażają sobie obce planety m.in. właśnie na podobieństwo księżyca Pandory. > Niewiele bardziej dorosłą od animowanego Avatara z dziecięcego kanału > Nick. To już nie ten Cameron od Aliens, T2, Abyss. To nie ten Cameron > od melodramatu wszechczasów. Ani nawet nie ten od jedynej smiesznej > komedii Schwarzeneggera. Mamy obecnie inny Zeitgeist niż wtedy. >To Cameron [cut] liczący na dzieciaki w kinie i > wpływy ze sprzedaży figurek-maskotek. Każdy chce z czegoś żyć :D Ja tam od takiego kina jak Avatar oczekuję niesamowitych wrażeń, emocji i katharsis, bowiem intelektualne wyzwania mam akurat na codzień. Wg mnie Avatar 10/10. - Piotr
Re: Avatar (tiny spoilers included)
Author: s
Date: Sun, 03 Jan 2010 23:32
Date: Sun, 03 Jan 2010 23:32
38 lines
2493 bytes
2493 bytes
Marcin Olender wrote: > Zresztą jakie tu mogą być spoilery? Dzizas - to jest nie do opisania. > Jedyne co przychodzi mi do głowy od wyjścia z kina, to: "Ja chcę tam > wrócić!". > > To nie jest już kino - to coś innego. Połączenie kina z > rollercoasterem i jednoczesną inhalacją crackiem. > > Kompletne suspension od disbelief jakiego nie przeżyłem ....... nigdy? > > Ludzie! JA TAM BYŁEM! > > Jej... Muszę pozbierać mózg z podłogi... Ufff, a martwiłem się, że tylko ja tak mam... :-) Normalnie czułem, jak mi skacze adrenalina i niezbędne hormony, gdy nadszedł czas (wiadomo na co, aby nie spoilować). Mam też wrażenie, że chodzenie do kina na film inny niz Avatar straciło sens :D Ad rem: Cameron wyraźnie nie lubi korporacji (Aliens, T2). Po wyjściu z kina też juz nie lubię. A wydawalo mi się wcześniej, że takie zatwardziałego kapitalisty / ekonomisty jak ja nikt nie niechęci do raportów kwartalnych i corporate rules.. Wydawało mi się też, że jestem stetryczałem sceptykiem, a tu mi sie nie chce marudzić. To co, zakladamy Fundację / Stowarzyszenie powrotu na Pandorę? PS The real Avatar story: http://news.mongabay.com/2009/1222-hance_avatar.html -- Piotr
Re: Avatar (tiny spoilers included)
Author: Marcin Olender
Date: Wed, 20 Jan 2010 11:27
Date: Wed, 20 Jan 2010 11:27
29 lines
2133 bytes
2133 bytes
> To co, zakladamy Fundację / Stowarzyszenie powrotu na Pandorę? > Aye aye captain - ja się zapisuję! :) Po paru tygodniach wciąż nie zmieniłem zdania - wbrew narzekaniom malkontentów historia, mimo że może niezbyt odkrywcza, moim zdaniem się broni. Ma przesłanie, nie jest głupia, typy drugoplanowe są wiarygodnie (korporacjonizm, militaryzm - niby been there, seen that ale co - nie jest tak?). No i Złote Globy nie biorą się znikąd. Cameron może inny niż przy Aliensach, ale moim zdaniem gościu jest wciąż fantastycznym wizjonerem. W tym filmie chyba to mnie właśnie złapało - że on miał po prostu JAZDĘ na ten film! Jego to naprawde JARAŁO! Dla mnie to aż biło z ekranu i dlatego ten film sie tak przeżywa. Jest w nim coś, czego ten dureń Lucas ze swoimi żenującymi gniotami już nie ma - pasja, ryzyko, przygoda. Niesiony zachwytem nad Avatarem postanowiłem swoje nowe kino domowe wypróbowac i dałem jeszcze jedną szansę nowym GW. Ponoć Zemsta Szitów to _najlepszy_ odcinek serii. No i naprawdę byłem pełen dobrych chęci, ale niestety po 20 minutach nie zdzierżyłem tego chłamu. Ludzie - to jest parodia! Enyłej - Avatar rulez i tyle :))) -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads