🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

3 total messages Started by Anna pa,pa Tue, 11 Mar 2008 12:43
8 marca
#29954
Author: Anna pa,pa
Date: Tue, 11 Mar 2008 12:43
45 lines
3040 bytes
Od ojca dostałam pęk tulipanów, a G. zabrał mnie do kina na
"To nie jest kraj dla starych ludzi", dość ponury film
z ponurą puentą, iż Pan Zło zawsze wygrywa, zawsze zakpi
z porządnych ludzi, vide Szeryf (genetycznie obciążony
byciem sprawiedliwym + wiarą w kraj, gdzie ludzie zasypiają
w bezpiecznych domach, a emerytom żyje się dostatnie)
i znajdzie lukę, by wymknąć się prawu.

Szczerze powiedziawszy, nie lubię "prawdziwych" filmów,
wolę, kiedy jak w bajce biały bohater zwycięża, i lukier
spływa z napisu THE END, wychodzę wtedy z kina z myślą
"a jednak świat jest piękny!"   :-P

Świat braci Coen nie należy do pięknych - tylko chorych,
popsutych przez człowieka; pozytywnych bohaterów jak na lekarstwo,
a dobro - na wymarciu:

Chigurh - psychopatyczny morderca z psim węchem & siódmym zmysłem,
który potrafi wytropić ofiarę nawet w mysiej dziurze, gna przez 3/4 filmu
za Mossem, facetem o gołębim sercu, naturalnie chodzi o grubą forsę
(widać panowie nie znają starego przysłowia: pieniądze szczęścia nie dają)
przy okazji ginie sporo niewinnych ludzi, leje się krew, hektolitry krwi.

Chigurh,  który kulom się nie kłania - należy do grupy cyborgów nie do 
zniszczenia,
ale tego nie domyśla się nikt, ani Szeryf-idealista ani Moss-cwaniaczek,
ani nawet ja - widz z 4 rzędu CinemaCity siorbiąca nerwowo colę;
Nikt z nas nie domyśla się także, że Ameryka nie jest krajem nie tylko dla
starego człowieka, ale dla młodego - także nie (chyba, że potrafi obsługiwać
cholerne urządzenie do zabijania bydłoludzi).

I jeszcze kwestia przemijania, którą reprezentuje Ostatni Szeryf USA,
która to kwestia zawsze wiąże się z konstatacją, że _kiedyś_
było lepiej/spokojniej/uczciwiej, teraz zaś - przemoc rulez! --- powinna
nastrajać refleksyjnie, ale mnie nie nastroiła :(

Z okazji 8 marca chciałam zauważyć, że epizodyczne kobieciny w tym filmie:
naiwna żonina
histeryczna matka,
niezbyt rozgarnięta recepcjonistka hotelowa
kobieta przy basenie, które uśpiła czujność Mossa
wskazują (stwierdzam z przykrością), jak niechętne podejście do kobiet
reprezentują bracia C.

pozdra. A.
Re: 8 marca
#29955
Author: gambit
Date: Tue, 11 Mar 2008 12:56
11 lines
1186 bytes
Anna pa,pa pisze:

> niezbyt rozgarnięta recepcjonistka hotelowa

A co w niej zlego, pokazala psycholowi gdzie jego miejsce i wyszla w 
dodatku z tego calo:)

> wskazują (stwierdzam z przykrością), jak niechętne podejście do kobiet
> reprezentują bracia C.

I z tej niecheci wziela sie postac Marge w Fargo?
Re: 8 marca
#29956
Author: Anna pa,pa
Date: Tue, 11 Mar 2008 13:24
23 lines
1880 bytes
gambit
-----------
>> niezbyt rozgarnięta recepcjonistka hotelowa
> A co w niej złego, pokazała psycholowi gdzie jego miejsce i wyszła w 
> dodatku z tego cało:)

mówimy o 2 różnych kobietach, ja o starszej, szczupłej z motelu El Paso,
Ty o tęgiej administrującej "osiedlem" na który mieszkał Moss,
celowo o niej nie wspomniałam, bo wydawała się być jedyną postacią
z charakterem, która nie przestraszyła się Chigurh, albo
... albo reprezentowała klub naiwniaczek, które nie są w stanie
ocenić zagrożenia, docenić przeciwnika, anyway jej postawa
na tyle zaskoczyła Ch., że darował życie babinie (poza tym,
nie wiem czy pamiętasz, właśnie ktoś spuszczał wodę w wc
i zaraz miał pojawić się w kadrze ;)

>> wskazują (stwierdzam z przykrością), jak niechętne podejście do kobiet
>> reprezentują bracia C.
> I z tej niechęci wzięła się postać Marge w Fargo?

ale Fargo jest filmem z przeszłości, bodaj sprzed 10lat

A. 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads