Thread View: pl.hum.x-muza
3 messages
3 total messages
Started by Michal Olszewski
Sat, 05 Jan 2008 19:26
1612
Author: Michal Olszewski
Date: Sat, 05 Jan 2008 19:26
Date: Sat, 05 Jan 2008 19:26
55 lines
3753 bytes
3753 bytes
Nie chodzi o żaden komiks Gainmana, tylko o ten ruski film. Nie wiem, kiedy i czy w ogóle to będzie w kinach. "1612" Udało mi się zobaczyć dzięki [FRAGMENT OCENZUROWANO ze względu na ochronę dobrych obyczajów związanych z prawami autorskimi, czy czymś takim. Młode pokolenie niech kojarzy, że web2.0 i user generated content to blogi niewyżytych nastolatek i rozbierane fotki byłych dziewczyn - a technologia peer2peer stanowi chore przedłużenie koncepcji internetu]. "1612" to raczej nie film, tylko wydarzenie polityczne. Ale spójrzmy na to abstrahując od propagandy. Zapomnijmy o obrazie Polaków jako bezwględnych hitlerowców, o husarii sportretowanej niczym SS. Film jest wtedy niezły. Jeśli zapomnimy o propagandzie, to kolejne słowo, jakie przychodzi na myśl podczas projekcji to komercja. Jest to bowiem całkiem niezły wyciskacz kasy. Historia jest tu tłem dla filmu przygodowego. A ten film przygodowy nakręcony jest zgodnie z modą ostatniej dekady. Mamy tu nowoczesne chwyty realizacyjne: slow-motion, fast-motion, flashbacki, szybki montaż, CGI, filtry kolorystyczne. Niezłe są kostiumy, sensowna scenografia. Ba - to wszystko lipa - bo całkiem fajny jest spinający całość scenariusz. Owszem, głupi strasznie, ale fajny, efektowny i bez przestojów. Czyli w sumie dokładnie tak jak w karaibskich piratach. Akcja filmu dzieje się w jakimś świecie równoległym, gdzie Rosja jest pięknym, kolorowym, słonecznym, krajem z baśni. W porównaniu do tej magicznej krainy, Nowa Zelandia z "LOTR" to syf i kicha. Po rosyjskich lasach biegają jednorożce. Jest też rosyjski Gandalf. Główny bohater to prawie Orlando Bloom z Piratów. Ale - czego się tu czepiać - taki musi być właśnie film przygodowy. Tło musi być kolorowe. Bohater musi być przystojnym prawym gamoniem. Jakieś gołe babki w tle też się przydadzą. Głupota scenariusza (kiedy i jak on się nauczył tej szermierki? ktoś mi wytłumaczy?) działa tylko na plus. Może nam się nie podobać propaganda, kłamstwa historyczne, itd. - ale nakręcić taki film przygodowy za 10 zielonych baniek (jeszcze dolar tak słabo stoi), to naprawdę jest sztuka. Świetna jest scena - tutaj będzie mikro spoiler - gdy Rosjanie mając jedną kulę armatnią i jedną szansę na odparcie oblężenia, wystrzeliwują ją tak sprytnie, że trafiają w skład amunicji armii piekielnych Polaków. Oczywiście wynika z tego rozpierducha na maksa, milion Polaków ginie w okropnych męczarniach (są rozrywani na strzępy przez fruwające fragmenty czegoś) i praktycznie cała armia zostaje unicestwiona. Typowa klisza kina przygodowego. Więc generalnie film jest bezpretensjonalną zżynką z obecnych przygodowych produkcji w rodzaju "LOTR" i "Piratów". Szkoda tylko, że jak 140 mln Rosjan go obejrzy, to zażądają od Putina wycelowania w Warszawę chociaż części podziemnego arsenału. Trudno. -- Submission? Hmm, that's a bit of a problem.
Re: 1612
Author: Piotr Sawicki
Date: Sat, 05 Jan 2008 21:14
Date: Sat, 05 Jan 2008 21:14
52 lines
3253 bytes
3253 bytes
Michal Olszewski powiada : > > "1612" to raczej nie film, tylko wydarzenie polityczne. Ale spójrzmy na > to abstrahując od propagandy. Zapomnijmy o obrazie Polaków jako > bezwględnych hitlerowców, o husarii sportretowanej niczym SS. E tam, husaria jest fajowa, rezyser byl ewidentnie pod wrazeniem. A scena z husarzami w pelnym rynsztynku ze skrzydlami szarzujacych na wioseczke w celu oblapiania kurczakow... miodzio. > Mamy tu nowoczesne chwyty realizacyjne: slow-motion, fast-motion, > flashbacki, szybki montaż, CGI, filtry kolorystyczne. Niezłe są > kostiumy, sensowna scenografia. Ba - to wszystko lipa - bo całkiem fajny > jest spinający całość scenariusz. Owszem, głupi strasznie, ale fajny, > efektowny i bez przestojów. Czyli w sumie dokładnie tak jak w > karaibskich piratach. No oprocz typowych efiksow sa jeszcze ladne ujecia zapadlych w rosyjska kulture obrazow, poczynajac od Burlakow na Woldze. UWAGA SPOJLERY > Świetna jest scena - tutaj będzie mikro spoiler - gdy Rosjanie mając > jedną kulę armatnią i jedną szansę na odparcie oblężenia, wystrzeliwują > ją tak sprytnie, że trafiają w skład amunicji armii piekielnych Polaków. > Oczywiście wynika z tego rozpierducha na maksa, milion Polaków ginie w > okropnych męczarniach (są rozrywani na strzępy przez fruwające fragmenty > czegoś) i praktycznie cała armia zostaje unicestwiona. Typowa klisza > kina przygodowego. Mnie bardziej zastanowilo ich przekonanie o oczywistosci rosyjskiego stosunku wladzy do obywatela. Polski hetman komenderuje kawalerii samobojcza szarze na mury ufortyfikowanego, ostrzeliwujacego sie kartaczami grodu, a _towarzysze_ husarscy bez slowa sprzeciwu wykonuja rozkaz (hetman Koniecpolski mialby tu pare cierpkich komentarzy). A kiedy poswiecenie i przelana krew mieszkancow miasteczka okazuja sie kompletnie bezcelowe, politruk im wyjasnia jak gleboki sens metafizyczny miala hekatomba, no bo matuszka rassija, blablabla, matuszka rassija. > Więc generalnie film jest bezpretensjonalną zżynką z obecnych > przygodowych produkcji w rodzaju "LOTR" i "Piratów". Szkoda tylko, że > jak 140 mln Rosjan go obejrzy, to zażądają od Putina wycelowania w > Warszawę chociaż części podziemnego arsenału. Trudno. Iii tam, przeciez dzielnie pokonali cala polska armie (atakujaca bez szyku bojowego, w totalnej rozsypce) w wymyslonej na potrzeby filmu zwycieskiej bitwie. Arsenal i tak sie przecelowuje w pare minut. Piotr Sawicki
Re: 1612
Author: Any User
Date: Sun, 06 Jan 2008 17:52
Date: Sun, 06 Jan 2008 17:52
53 lines
3688 bytes
3688 bytes
> Mamy tu nowoczesne chwyty realizacyjne: slow-motion, fast-motion, > flashbacki, szybki montaż, CGI, filtry kolorystyczne. Niezłe są > kostiumy, sensowna scenografia. Ba - to wszystko lipa - bo całkiem fajny > jest spinający całość scenariusz. Owszem, głupi strasznie, ale fajny, > efektowny i bez przestojów. Czyli w sumie dokładnie tak jak w > karaibskich piratach. > > Akcja filmu dzieje się w jakimś świecie równoległym, gdzie Rosja jest > pięknym, kolorowym, słonecznym, krajem z baśni. W porównaniu do tej > magicznej krainy, Nowa Zelandia z "LOTR" to syf i kicha. Po rosyjskich > lasach biegają jednorożce. Jest też rosyjski Gandalf. Główny bohater to > prawie Orlando Bloom z Piratów. > > Ale - czego się tu czepiać - taki musi być właśnie film przygodowy. Tło > musi być kolorowe. Bohater musi być przystojnym prawym gamoniem. Jakieś > gołe babki w tle też się przydadzą. Głupota scenariusza (kiedy i jak on > się nauczył tej szermierki? ktoś mi wytłumaczy?) działa tylko na plus. > Może nam się nie podobać propaganda, kłamstwa historyczne, itd. - ale > nakręcić taki film przygodowy za 10 zielonych baniek (jeszcze dolar tak > słabo stoi), to naprawdę jest sztuka. > > Świetna jest scena - tutaj będzie mikro spoiler - gdy Rosjanie mając > jedną kulę armatnią i jedną szansę na odparcie oblężenia, wystrzeliwują > ją tak sprytnie, że trafiają w skład amunicji armii piekielnych Polaków. > Oczywiście wynika z tego rozpierducha na maksa, milion Polaków ginie w > okropnych męczarniach (są rozrywani na strzępy przez fruwające fragmenty > czegoś) i praktycznie cała armia zostaje unicestwiona. Typowa klisza > kina przygodowego. > > Więc generalnie film jest bezpretensjonalną zżynką z obecnych > przygodowych produkcji w rodzaju "LOTR" i "Piratów". Szkoda tylko, że > jak 140 mln Rosjan go obejrzy, to zażądają od Putina wycelowania w > Warszawę chociaż części podziemnego arsenału. Trudno. A niestety nasze filmy historyczno-przygodowe są nakręcone tak, że po prostu szkoda gadać. Czy nowy, czy stary, to zawsze jedno wielkie gówno, nakręcone ponoć z wielkim rozmachem, ale jakoś nikt poza uczniami, nauczycielami i starymi patriotami-dewotami nie chce tego oglądać. Np. taki Potop - fakt, gdy go kręcili, nie było jeszcze tych wszystkich technik wizualnych. Ale akcję można było mimo tego zrobić nieporównywalnie lepiej. Albo stosunkowo nowy Pan Tadeusz - tu już wiele efektów można było zastosować, a do tego całkiem inaczej - bardziej "matrixowo" - rozpisać akcję. Albo Quo Vadis - tutaj już można było naprawdę pójść na całość i zrobić porządny, ostry film akcji. A co zrobiono? Szmirę, na którą chodzili głównie uczniowie, gdyż nawet taka szmira jest lepsza od lekcji... -- Zobacz, jak się pracuje w Google: http://pracownik.blogspot.com
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads