Thread View: pl.hum.x-muza
61 messages
61 total messages
Page 2 of 2
Started by Michal Olszewski
Mon, 09 Jul 2007 20:34
Page 2 of 2 • 61 total messages
Re: Live Free or Die Hard (no spoilers)
Author: Michał Gancarski
Date: Sat, 14 Jul 2007 18:40
Date: Sat, 14 Jul 2007 18:40
15 lines
1415 bytes
1415 bytes
Dnia Mon, 09 Jul 2007 22:34:51 +0200, Michal Olszewski napisał(a): [...] > PS. Witam po urlopie. Spory ruch. To dlatego, że MRW pewnie śpi i nie > troluje. :) Za chwilę jadę na maratonik Tarantino plus Willis cztery zero. Zrobiłem już backup mózgu. -- Michał Gancarski - http://gancarski.com "The scientific name for an animal that doesn't either run from or fight its enemies is lunch"
Re: Live Free or Die Hard (no spoilers)
Author: Michał Gancarski
Date: Sat, 14 Jul 2007 23:54
Date: Sat, 14 Jul 2007 23:54
21 lines
1645 bytes
1645 bytes
Dnia Sat, 14 Jul 2007 20:40:45 +0200, Michał Gancarski napisał(a): > Dnia Mon, 09 Jul 2007 22:34:51 +0200, Michal Olszewski napisał(a): > > [...] > >> PS. Witam po urlopie. Spory ruch. To dlatego, że MRW pewnie śpi i nie >> troluje. :) > > Za chwilę jadę na maratonik Tarantino plus Willis cztery zero. Zrobiłem już > backup mózgu. - Dzięki za pomoc, McLane. "Pomoc"? On ujeżdżał myśliwiec pionowego startu! -- Michał Gancarski - http://gancarski.com "I don't believe in elitism. I don't think the audience is this dumb person lower than me. I am the audience."
Re: Live Free or Die Hard (no spoilers)
Author: Hubert Taler
Date: Wed, 18 Jul 2007 13:50
Date: Wed, 18 Jul 2007 13:50
15 lines
1854 bytes
1854 bytes
Michal Radomil Wisniewski pisze: >> >> Dokładnie... a zwrot "komiksowa fabuła" jest synonimem jakiejś prostej >> fabuły którą wymyśliłby sześciolatek. Podejrzewam że niejednemu >> używającemu tego zwrotu mógłbym dać "The Watchers" do czytania i będąc >> na drugiej stronie zaglądałby na pierwszą bo by się pogubił:-) > > Bo to nie komisk, ino graphic novel. > Dokładnie... czy ty siedzisz gdzieś w pobliżu? :) Właśnie przed chwilą przeprowadziłem długiego ranta zdumionym kolegom w pracy że u nas nie ma rozróżnienia między komiksami i graphic novel :) H.
Re: Live Free or Die Hard (no spoilers)
Author: Michał Gancarski
Date: Wed, 18 Jul 2007 13:52
Date: Wed, 18 Jul 2007 13:52
18 lines
1698 bytes
1698 bytes
Dnia Wed, 18 Jul 2007 15:50:05 +0200, Hubert Taler napisał(a): [...] > Dokładnie... czy ty siedzisz gdzieś w pobliżu? :) > Właśnie przed chwilą przeprowadziłem długiego ranta zdumionym kolegom w > pracy że u nas nie ma rozróżnienia między komiksami i graphic novel :) Widać jesteśmy normalni i wiemy, że graphic novel to taki komiks, który został inaczej nazwany, bo to niemożliwe, by komiks był skomplikowany i wymagający. -- Michał Gancarski - http://gancarski.com "Nobody will ever win the battle of the sexes. There's too much fraternizing with the enemy."
Re: Live Free or Die Hard (no spoilers)
Author: Hubert Taler
Date: Wed, 18 Jul 2007 15:35
Date: Wed, 18 Jul 2007 15:35
10 lines
1497 bytes
1497 bytes
Michał Gancarski pisze: > Widać jesteśmy normalni i wiemy, że graphic novel to taki komiks, który > został inaczej nazwany, bo to niemożliwe, by komiks był skomplikowany i > wymagający. > Wy who? :) A każda gra jest dla dzieci, no bo jak inaczej H.
Re: Live Free or Die Hard (no spoilers)
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Wed, 18 Jul 2007 19:35
Date: Wed, 18 Jul 2007 19:35
22 lines
2142 bytes
2142 bytes
Użytkownik "Michał Gancarski" <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> napisał w wiadomości news:98eo1up8o1jz.kuc01cm9fotc$.dlg@40tude.net... > Dnia Wed, 18 Jul 2007 15:50:05 +0200, Hubert Taler napisał(a): > > [...] > >> Dokładnie... czy ty siedzisz gdzieś w pobliżu? :) >> Właśnie przed chwilą przeprowadziłem długiego ranta zdumionym kolegom w >> pracy że u nas nie ma rozróżnienia między komiksami i graphic novel :) > > Widać jesteśmy normalni i wiemy, że graphic novel to taki komiks, który > został inaczej nazwany, bo to niemożliwe, by komiks był skomplikowany i > wymagający. Dlaczego niemożliwe? Po prostu rzadkie. Na jednych "Watchmenów" przypada kilkadziesiąt ton czegoś, co uczciwie można nazwać przykładem "komiksowej fabuły". Logicznym wyjściem jest znalezienie innej nazwy dla rzeczy ambitniejszych, niż tłumaczenie laikom czym różnią się Strażnicy od Mr. Genericka. m.
Re: Live Free or Die Hard (no spoilers)
Author: Michał Gancarski
Date: Wed, 18 Jul 2007 21:09
Date: Wed, 18 Jul 2007 21:09
33 lines
2560 bytes
2560 bytes
Dnia Wed, 18 Jul 2007 21:35:18 +0200, Michal Radomil Wisniewski napisał(a): [...] >> Widać jesteśmy normalni i wiemy, że graphic novel to taki komiks, który >> został inaczej nazwany, bo to niemożliwe, by komiks był skomplikowany i >> wymagający. > > Dlaczego niemożliwe? Po prostu rzadkie. Na jednych "Watchmenów" przypada > kilkadziesiąt ton czegoś, co uczciwie można nazwać przykładem "komiksowej > fabuły". Ga, ga, ga, Michio, myślałem że chociaż Ty wyczujesz ironię. > Logicznym wyjściem jest znalezienie innej nazwy dla rzeczy > ambitniejszych, niż tłumaczenie laikom czym różnią się Strażnicy od Mr. > Genericka. Ale czy laikom trzeba tłumaczyć, że jakiś szajsowaty Akon to jest muzyka i nieszajsowaty Goldfrapp to też jest muzyka? Ludzie odróżniają, nie oceniają jednego przez pryzmat drugiego. Określenie "graphic novel" sprawia, że pojęcie "comic book" automatycznie się degraduje, zupełnie niepotrzebnie. Jasne, mamy "muzykę poważną" ale jeśli chcemy bronić komiksu, to chyba nie poprzez sztuczną separację niektórych jego przejawów. Zwłaszacza, że ktoś kto przejrzy Strażników stwierdzi, że to żadna graphic novel tylko jakiś szajsik o fruwających lajkrowcach i trykotowcach. -- Michał Gancarski - http://gancarski.com "The scientific name for an animal that doesn't either run from or fight its enemies is lunch"
Re: Live Free or Die Hard (no spoilers)
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Thu, 19 Jul 2007 16:51
Date: Thu, 19 Jul 2007 16:51
44 lines
3097 bytes
3097 bytes
Użytkownik "Michał Gancarski" <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> napisał w wiadomości news:1aykstm23pfl8.j8u2hbnojwob$.dlg@40tude.net... > Dnia Wed, 18 Jul 2007 21:35:18 +0200, Michal Radomil Wisniewski > napisał(a): > > [...] > >>> Widać jesteśmy normalni i wiemy, że graphic novel to taki komiks, który >>> został inaczej nazwany, bo to niemożliwe, by komiks był skomplikowany i >>> wymagający. >> >> Dlaczego niemożliwe? Po prostu rzadkie. Na jednych "Watchmenów" przypada >> kilkadziesiąt ton czegoś, co uczciwie można nazwać przykładem "komiksowej >> fabuły". > > Ga, ga, ga, Michio, myślałem że chociaż Ty wyczujesz ironię. Jeju, nie wymachuj ironią, bo się oparzysz. Taka mnie naszła refleksja, to się podzieliłem. > Ale czy laikom trzeba tłumaczyć, że jakiś szajsowaty Akon to jest muzyka i > nieszajsowaty Goldfrapp to też jest muzyka? Ludzie odróżniają, nie > oceniają > jednego przez pryzmat drugiego. Określenie "graphic novel" sprawia, że > pojęcie "comic book" automatycznie się degraduje, zupełnie niepotrzebnie. > Jasne, mamy "muzykę poważną" No więc właśnie. Popatrz na Rubika, jak ładnie sobie na tym jedzie. > ale jeśli chcemy bronić komiksu, to chyba nie A chcemy? > poprzez sztuczną separację niektórych jego przejawów. Zwłaszacza, że ktoś > kto przejrzy Strażników stwierdzi, że to żadna graphic novel tylko jakiś > szajsik o fruwających lajkrowcach i trykotowcach. No więc wedle mojej teorii pornologii (niedługo wyłożę, na blogu), ktoś kto nie rozumie idei (fetyszu) ludzików w rajtuzkach, i tak wiele ze Strażników nie wyniesie, nawet jeśli przeczyta (w co wątpię). Ale przynajmniej będzie miał świadomość, że to się jakość od komiksu zwykłego różni. m.
Re: Live Free or Die Hard (no spoilers)
Author: Michał Gancarski
Date: Wed, 25 Jul 2007 07:47
Date: Wed, 25 Jul 2007 07:47
63 lines
4039 bytes
4039 bytes
Dnia Thu, 19 Jul 2007 18:51:58 +0200, Michal Radomil Wisniewski napisał(a): [...] >>> Dlaczego niemożliwe? Po prostu rzadkie. Na jednych "Watchmenów" przypada >>> kilkadziesiąt ton czegoś, co uczciwie można nazwać przykładem "komiksowej >>> fabuły". >> >> Ga, ga, ga, Michio, myślałem że chociaż Ty wyczujesz ironię. > > Jeju, nie wymachuj ironią, bo się oparzysz. Taka mnie naszła refleksja, to > się podzieliłem. Dobrze jest się dzielić! >> Ale czy laikom trzeba tłumaczyć, że jakiś szajsowaty Akon to jest muzyka i >> nieszajsowaty Goldfrapp to też jest muzyka? Ludzie odróżniają, nie >> oceniają >> jednego przez pryzmat drugiego. Określenie "graphic novel" sprawia, że >> pojęcie "comic book" automatycznie się degraduje, zupełnie niepotrzebnie. >> Jasne, mamy "muzykę poważną" > > No więc właśnie. Popatrz na Rubika, jak ładnie sobie na tym jedzie. Jeśli jakiś Rubik komiksu zechce sobie podnieść to i owo, to "graphic novel" jako chwyt marketingowy będzie OK. Ale do tej pory myślałem, że chodzi raczej o pokazanie nieobytemu słuchaczowi, że w muzyce są jeszcze nieco lepsze rzeczy od Rubika czy Akona, a nie że lepszą rzeczą są Rubik czy Akon. >> ale jeśli chcemy bronić komiksu, to chyba nie > > A chcemy? No to jeśli nie chcemy, to nie potrzebujemy "graphic novel". My wiemy, że komiksy są różne, oni wiedzieć nie muszą, bo nas to nie obchodzi. >> poprzez sztuczną separację niektórych jego przejawów. Zwłaszacza, że ktoś >> kto przejrzy Strażników stwierdzi, że to żadna graphic novel tylko jakiś >> szajsik o fruwających lajkrowcach i trykotowcach. > > No więc wedle mojej teorii pornologii (niedługo wyłożę, na blogu), ktoś kto > nie rozumie idei (fetyszu) ludzików w rajtuzkach, i tak wiele ze Strażników > nie wyniesie, nawet jeśli przeczyta (w co wątpię). Ale przynajmniej będzie > miał świadomość, że to się jakość od komiksu zwykłego różni. I tutaj już nic nie rozumiem. Czy na siłę trzeba rozdzielać powieść sziteksowatą i powieść dobrą? Istnieją gnioty, istnieją powieści znakomite, wymagające. Przecież nie rozróżniamy ich jako, nie wiem, "shitex novel" i "superior novel". Rozróżnienie idzie po autorze, po opiniach, a nie jakimś wykreowanym na potrzeby marketingu podgatunku. W moim, poruszającym się ruchem jednostajnym prostoliniowym w próżni świecie komiks powinien być właśnie tak postrzegany. To jest komiks i tamto jest komiks, ale to jest na poziomie "Ostatecznego Ataku Klonów z Marsa", a tamto zlasuje ci mózg jeśli w ogóle zrozumiesz o co chodzi. A na pornoteorię czekam. -- Michał Gancarski - http://gancarski.com "People are always asking me about eskimos, but there are no eskimos in Iceland"
Re: Live Free or Die Hard (no spoilers)
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Wed, 25 Jul 2007 16:08
Date: Wed, 25 Jul 2007 16:08
12 lines
1827 bytes
1827 bytes
Użytkownik "Michał Gancarski" <wysyisback@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl> napisał w wiadomości news:16c483bnocxy8$.ravshqmsw9zp.dlg@40tude.net... > I tutaj już nic nie rozumiem. Czy na siłę trzeba rozdzielać powieść > sziteksowatą i powieść dobrą? Istnieją gnioty, istnieją powieści > znakomite, > wymagające. Przecież nie rozróżniamy ich jako, nie wiem, "shitex novel" i > "superior novel". A pojęcia takie jak "airport novel" albo "harlekin" znasz? m.
Page 2 of 2 • 61 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads