🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

6 total messages Started by Krzysztof Kolaczkowski Wed, 30 Aug 2006 07:48
Palimpsest
#28407
Author: Krzysztof Kolaczkowski
Date: Wed, 30 Aug 2006 07:48
54 lines
1490 bytes
Cześć, 

już przeszło tydzień po premierze, a tu cisza? Jestem rozczarowany,
taki ważny obraz, a grupa milczy. Może wymownie milczy? Bo misię nie
bardzo - oglądająca cały czas miałem wrażenie, że przeżycia bohatera,
to - przynajmniej w połowie - majaczenia wywołane piciem zbyt duzej
ilości kranówki. 

s 
p
o
i
l
e
r
 
s
p
a
c
e



m
o
r
e
 

s
p
o
i
l
e
r
 
s
p
a
c
e


i jak się okazało, coś w tym było. Majaczeniem okazało się wszystko.
Jedno z najbardziej żałosnych i ucieczkowych zakończeń, jakie miałem
przykrość obejrzeć ostatnimi czasy :( 

Ktoś jeszcze oglądał? 

-- 
Szły raz drogą trzy kaczuszki, grzeczne, że aż miło:
Pierwsza biała, druga czarna, a trzeciej nie było. 
Re: Palimpsest
#28408
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Wed, 30 Aug 2006 07:55
11 lines
1301 bytes
Użytkownik "Krzysztof Kolaczkowski" <kyl0@op.pl> napisał w wiadomości
news:4fgaf2hbq5lar1buoeinoqgaa0i0ien1nr@4ax.com...
> Cześć,
>
> już przeszło tydzień po premierze, a tu cisza? Jestem rozczarowany,
> taki ważny obraz, a grupa milczy.

Miejsce polskich filmów jest w telewizji.

m.
Re: Palimpsest
#28409
Author: Krzysztof Kolaczkowski
Date: Wed, 30 Aug 2006 07:59
9 lines
1137 bytes
"Michal Radomil Wisniewski" <michio@poczta.fm> wysłał[a] w świat :

>Miejsce polskich filmów jest w telewizji.

E tam. Nie żałuję, że poszedłem do kina na "Jasminum", na przykład. 

-- 
Szły raz drogą trzy kaczuszki, grzeczne, że aż miło:
Pierwsza biała, druga czarna, a trzeciej nie było. 
Re: Palimpsest
#28410
Author: Łukasz Prokulski
Date: Wed, 30 Aug 2006 16:47
83 lines
2939 bytes
2006-08-30 09:48, Krzysztof Kolaczkowski rzekl(a):
> już przeszło tydzień po premierze, a tu cisza? Jestem rozczarowany,
> taki ważny obraz, a grupa milczy.

Ja widziałem w sobotę i też czekałem na znak-sygnał do dyskusji :)

> Może wymownie milczy?

Nie wiem jak grupa - wymownie czy nie wymownie... Dla mnie to taki sobie 
polski film, całkiem nieźle zagrany, sprawnie zrobiony no i właściwie 
dobry, jeśli popatrzeć na niego jako na polski film. Jeśli patrzeć zaś w 
kategorii "kino światowe" to ot, taka sobie trochę kalka z Lyncha na 
przykład...

> Bo misię nie
> bardzo - oglądająca cały czas miałem wrażenie, że przeżycia bohatera,
> to - przynajmniej w połowie - majaczenia wywołane piciem zbyt duzej
> ilości kranówki. 
> 
> s 
> p
> o
> i
> l
> e
> r
>  
> s
> p
> a
> c
> e
> 
> 
> 
> m
> o
> r
> e
>  
> 
> s
> p
> o
> i
> l
> e
> r
>  
> s
> p
> a
> c
> e
> 
> 
> i jak się okazało, coś w tym było. Majaczeniem okazało się wszystko.
> Jedno z najbardziej żałosnych i ucieczkowych zakończeń, jakie miałem
> przykrość obejrzeć ostatnimi czasy :( 

Dopiero w połowie się kapnąłeś? Ja gdzieś tak po 1/3 filmu... Tylko 
zastanawiałem się: śpi i się obudzi czy też jest wariatem (coś jak 
"alternatywna osobowość" - Fred vs. Pete w "Zagubionej autostradzie"). A 
najbardziej rozwaliła mnie jedna z pierwszych scen - widać śpiącego 
Chyrę, a obok na stoliku/szafce przy łóżku przewrócone zdjęcie, zegarek 
i tabletka. Więcej mi nie było trzeba do zwątpienia w "prawdziwość" 
fabuły, czekałem tylko na podobny stolik bez tabletki... No i był, 
chociaż mniej wyraźnie pokazany.

Ostatnia scena ("ofiara" podnosząca się znad umywalki) - dla mnie 
rewelacja jako "wkręt", ale sensownego uzasadnienia nie widzę...


pozdrawiam,
Łukasz

-- 
  lukasz [at] prokulski [dot] net
  WWW: http://www.prokulski.net
  RSS: http://feeds.feedburner.com/LukaszProkulski
  +48 880 023 685
  GG: 1380079
  foobar2000 v0.9.3 beta 4 is not active
Re: Palimpsest
#28412
Author: Wojciech Orlinski
Date: Wed, 30 Aug 2006 16:54
11 lines
1133 bytes
On 2006-08-30 09:48:50 +0200, Krzysztof Kolaczkowski <kyl0@op.pl> said:

> Cześć,
> już przeszło tydzień po premierze, a tu cisza? Jestem rozczarowany,
> taki ważny obraz, a grupa milczy. Może wymownie milczy?

Jak Paweł T. Felis uderza w poezję o nieprzejrzystości życia (czy coś 
w tym guście), to ja się wolę trzymać z daleka.

-- 
A revolution without dancing is a revolution not worth having
Re: Palimpsest
#28411
Author: Krzysztof Kolaczkowski
Date: Thu, 31 Aug 2006 14:15
71 lines
2498 bytes
Łukasz Prokulski <SPAMIK.lemur@onet.SPAMIK.eu> wysłał[a] w świat :

>Nie wiem jak grupa - wymownie czy nie wymownie... Dla mnie to taki sobie 
>polski film, całkiem nieźle zagrany, sprawnie zrobiony no i właściwie 
>dobry, jeśli popatrzeć na niego jako na polski film. Jeśli patrzeć zaś w 
>kategorii "kino światowe" to ot, taka sobie trochę kalka z Lyncha na 
>przykład...

A mnie po pewnym czasie zaczęły irytować jednostajne zdjęcia (choć
miało to jakieś uzasadnienie) a muzyka była chyba do innego filmu. 

>> Bo misię nie
>> bardzo - oglądająca cały czas miałem wrażenie, że przeżycia bohatera,
>> to - przynajmniej w połowie - majaczenia wywołane piciem zbyt duzej
>> ilości kranówki. 
>> 
>> s 
>> p
>> o
>> i
>> l
>> e
>> r
>>  
>> s
>> p
>> a
>> c
>> e
>> 
>> 
>> 
>> m
>> o
>> r
>> e
>>  
>> 
>> s
>> p
>> o
>> i
>> l
>> e
>> r
>>  
>> s
>> p
>> a
>> c
>> e
>> 
>> 
>> i jak się okazało, coś w tym było. Majaczeniem okazało się wszystko.
>> Jedno z najbardziej żałosnych i ucieczkowych zakończeń, jakie miałem
>> przykrość obejrzeć ostatnimi czasy :( 

>Dopiero w połowie się kapnąłeś? 

Nie, chodziło mi o to, że połowę wydarzeń zakwalifikowałem jako
majaczenie Chyry. Jak się okazało, niesłusznie :)

>Ostatnia scena ("ofiara" podnosząca się znad umywalki) - dla mnie 
>rewelacja jako "wkręt", ale sensownego uzasadnienia nie widzę...

Na pewno reżyser ma jakieś uzasadnienie, ale dla mnie to też nie miało
głębszego sensu. 

-- 
Szły raz drogą trzy kaczuszki, grzeczne, że aż miło:
Pierwsza biała, druga czarna, a trzeciej nie było. 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads