Article View: pl.hum.x-muza
Article #220Re: Utozsamienie z bohaterem (bylo: I jeszcze...)
From: Amarot
Date: Mon, 30 Aug 1999 19:44
Date: Mon, 30 Aug 1999 19:44
74 lines
5188 bytes
5188 bytes
> > Z kim innym mialbym sie utozsamiac? > Dla mnie konstrukcja filmu tak, zeby widz mogl sie z kims utozsamic to > wymog dotyczacy tylko szeroko pojetej komercji, czyli rzeczy > przygotowanych dla tzw. masowego widza. Tymczasem rezyserzy uwazani za > tworczych czesto rezygnuja z tego i stawiaja widza w sytuacji, w ktorej > nie potrafi sie z nikim utozsamic. Robi to czesto Lynch, prawie zawsze > robi to Cronenberg, czasami tez Coenowie i czesto robil Kubrick. Ze > starych mistrzow, prawie zawsze robil to np. Antonioni, czesto tez > Bergman. (Kwestie utozsamienia z postaciami Kurosawy zostawiam na boku - > roznice kulturowe wydaja mi sie czesto na tyle wielkie, ze utozsamienie > jest niemozliwe.) > Jasne, ze sa gatunki, ktore wrecz wymagaja utozsamienia - bez > utozsamienia widza z okreslona postacia z filmu bardzo trudno > realizatorom osiagnac sukces. naprzyklad w filmach akcji sprawa jest > bardzo prosta - historia jest najwazniejsza i jest motorem filmu; co do > postaci - widz musi po kilku scenach wiedziec kogo ma lubic i kogo nie > lubic. Utozsamienie z bohaterem jest praktycznie nieodlacznym elementem > gatunku. Ufff, duzo tego naraz. Zaczne od zanegowania tego, jakoby Cronenberg zacheca widza do utozsamiania sie z bohaterem. Jesli przejrzysz galerie jego postaci, to zobaczysz, ze niewielu tam zwyklych ludzi. W swoich pierwszych filmach eksperymentalnych DC obsadzal w glownej roli najprzystojniejszego pedala z unwerka na ktorym studiowal, potem cizie z branzy porno, Olivera Reeda, ktorego trudno sobie zwlaszcza w tym etapie kariery wyobrazic w roli kogos nie bedacego schizem. Michael Ironside, nieopanowany Walken. Chyba dopiero Goldblum jawi sie jako 'good guy', ktoremu widz moze zaufac i razem z nim isc przez film. I podobnie, jak w przypadku Normana Batesa, czeka go niemila niespodzianka. > Innym sztandarowym gatunkiem jest horror, w ktorym jesli nie postawisz > sie w roli postaci na ekranie, raczej nie bedziesz sie bac. Ale i tutaj > sa filmy, ktore potrafia oderwac sie od tego schematu i postawic widza > np. przed strachem metafizycznym, wykraczajacym poza ekranowych > bohaterow. Robi to moim zdaniem Lsnienie Kubricka, w ktorym praktycznie > trudno sie utozsamic z kimkolwiek (Nicholson to psychol, jego zona to > histeryczka, a Danny jest nawiedzony, choc i tak wydaje sie najblizszy > widzowi). Dla mnie to wlasnie jeden z elementow, z powodu ktorych tak > lubie ten film. Zgoda. Zauwaz, ze juz w klasykach horroru, czyli Franku i Draku nie za bardzo wiadomo, czyja strone ma trzymac widz. To za duzy temat, zeby go teraz rozwijac, ale to co wspominalem - w obu tych filarach horroru wystepuje przeciwstawienie swiata nauki staremu swiatowi (feudalnemu). Tyle ze tytulowi bohaterowie zamieniaja sie rolami - baron Frankenstein to radykalna nauka posrod nie mogacych zrozumiec jego eksperymentow wiochmenow, a Drak to relikt starej cywilizacji posrod nowoczesnego swiata. I na kogo tu stawiac? > Zatem jak jest z tym utozsamianiem? Jest sens na jego podstawie > oceniac film, albo tym bardziej wizerunek aktora, tak jak to wyszlo > przy wspominaniu Fishburna? Moim zdaniem w wiekszosci nie ma > sensu, ale chetnie uslysze argumenty za. Nie w kazdym gatunku, ale w wiekszosci ma. Nie wyobrazam sobie, by w Chandlerowskim thrillerze nie utozsamiac sie z bohaterem. Masz goscia, ktory lazi po zaulkach, podglada, weszy. I co, chcesz patrzyc na to z boku - bo ja chce sobie wyobrazac, ze to ja jestem w tej akcji. Duzo zalezy od narracji. Jesli przez dlugi czas skupiasz sie na bohaterze, a potem pokazujesz, ze on jest be, powstaje bardzo nieprzyjemne uczucie, taki sleaze u widza. Dlatego Hellraiser jest tak obrzydliwy, bo namacalnie pokazuje rozklad i degrengolade bohaterow, ktorych na poczatku znalismy jako normalnych ludzi. W Lsnieniu poprzez settingi, prezentacje Overlooka, nabieram dystansu i przygladam sie akcji z zewnatrz. Ale jak mowie, sa gatunki filmowe (wspomniany wczesniej thriller) w ktorych utozsamianie sie uwazam za niezbednik dobrego ogladania filmu. Poza tym faktem jest, ze masowi widzowie to lubia - bo skad sie biora ogladzone twarze w hollywoodzkich blockbusterach? amarot
Technical Details
Message-ID:
<022f1097$c2997640$LocalHost@default>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.nask.pl!orion.cst.tpsa.pl!news.task.gda.pl!not-for-mailReferences:
<37C7030C.2A6964BD@bigfoot.com> <022f0eec$460414c0$LocalHost@default> <37C946D8.2BA9@stgambit.gda.pl> <022f0fcc$cc148aa0$LocalHost@default> <37CAACFB.4D77@stgambit.gda.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.nask.pl!orion.cst.tpsa.pl!news.task.gda.pl!not-for-mail From: "Amarot" <man_x@csfm.com.pl> Newsgroups: pl.hum.x-muza Subject: Re: Utozsamienie z bohaterem (bylo: I jeszcze...) Date: 30 Aug 1999 19:44:33 GMT Organization: CI TASK http://news.task.gda.pl/ Lines: 74 Message-ID: <022f1097$c2997640$LocalHost@default> References: <37C7030C.2A6964BD@bigfoot.com> <022f0eec$460414c0$LocalHost@default> <37C946D8.2BA9@stgambit.gda.pl> <022f0fcc$cc148aa0$LocalHost@default> <37CAACFB.4D77@stgambit.gda.pl> NNTP-Posting-Host: pa146.warszawa.ppp.tpnet.pl X-Trace: korweta.task.gda.pl 936042273 21722 212.160.52.146 (30 Aug 1999 19:44:33 GMT) X-Complaints-To: abuse@task.gda.pl NNTP-Posting-Date: 30 Aug 1999 19:44:33 GMT X-Newsreader: Microsoft Internet News 4.70.1161 MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 7bit